Dodaj do ulubionych

Afirmacje - czy to możliwe, by..

24.08.10, 13:48
By osoba do której są kierowane "odczuwała je"?
Obserwuj wątek
    • marta_51 Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 26.08.10, 14:18
      Jestem przekonana, ze tak jest, ze uczucia zarowno dobre i jak i zle
      przekazywane sa na zasadzie telepatii wprost do podswiadomosci innej osoby. My
      tez odbieramy od innych rozne uczucia wywolujace symptomy rejestrowane juz przez
      swiadomosc np: poczucie wewnetrznej sily, skrzydel u ramion, ciepla w obecnosci
      osob darzacych nas sympatia i zaufaniem albo skrepowania, niemocy, pustki w
      glowie w przypadku zetkniecia z osobami nam niechetnymi. Kazdy doswiadcza tego
      na codzien, tylko zwykle nie zastanawia sie, a powyzsza teza jest sformulowana
      przeze mnie i nie ma narazie zwolennikow.
      • friendlyhag Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 29.08.10, 23:05
        Dziękuję za odpowiedź smile A czy jest możliwość zablokowania jakoś tego?
        Stworzenia antyafirmacji? Nie chcę tego słyszeć, uważam, że osoba, którą
        odczuwam bawi się mną.
        Chyba, że ja mam szczególny rodzaj schizofrenii, bo słyszę tylko jeden głos i
        mam serdecznie tego dość sad
        • amatemi Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 30.08.10, 12:20
          to to jest afirmacja czy manipulacja?
          Afirmacje z założenia mają pomagać nam w zmianie kodów naszych
          umysłów bez szkody dla innych oraz bez wpływu na nich.
          Czasem wydaje nam się, że inne osoby zmieniają się wraz ze
          stosowaniem przez nas afirmacji, ale tak naprawdę zmienia się tylko
          i wyłącznie nasze widzenie tych osób i świata, i kiedy my
          podchodzimy do tych osób inaczej, one robią to samo w stosunku do
          nas.
          Jeśli czujesz, że ktoś wymusza na tobie jakies zachowanie, to nie ma
          to nic wspólnego z afirmacjami. Jest to czysta manipulacja.
          Jest bardzo prosty sposób zapobiegania takim sytuacjom. Należy
          zakazać grzebania w naszych energiach osobom, które chcą nami
          manipulować.
          Wystarczy powiedzieć stanowczo, że nie życzysz sobie aby pan czy
          pani X grzebała w twoich energiach bez twojej zgody. A tej zgody jej
          nie udzielasz.
          Wygląda to wręcz niewiarygodnie, ale działa bardzo skutecznie,
          sprawdziłamsmile)))
          Najprostsze sposoby sa najlepszesmile)))
          • friendlyhag Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 01.09.10, 14:20
            Dzięki serdeczne za pomoc smile
            Każdy sposób jest dobry by się uwolnić od tego. Nie wiedziałam tylko, że można
            manipulować czyimś umysłem na odległość sad Nie jest to pierwszy raz takiej
            manipulacji na mnie, było ich więcej tylko nie byłam świadoma, no i sądziłam, że
            ta osoba jest życzliwa i pomocna sad Swoją drogą zastanawiam się dlaczego
            przyciagam takie osoby sad
            • amatemi Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 06.09.10, 00:08
              Przyciągamy osoby, które pokazują nam nasz stosunek do nas samych, nasze
              widzenie siebie i świata, nasze schematy postępowania.
              Jeśli osoby tobą manipulują, to znaczy że pozwalasz im na to (na pewno
              nieświadomie) . Dlaczego? Powodów jest dużo.

              Jednym z nich może być chęć bycia akceptowanym przez innych i wpojony schemat
              myślowy, że jeśli nie dam innym siebie, to mnie nie będą akceptować. Jak duży
              jest problem braku akceptacji samego siebie, pokazują nam osoby, które
              napotykamy w swoim życiu i które są tzw. trudnymi dla nas osobami.

              Inny schemat bierze się z wychowania w danej kulturze i religii. W religii
              katolickiej uczono nas zawsze, że kiedy oddajemy przysłowiową ostatnią koszulę,
              to robimy dobrze. Ale kiedy ktoś nas prosi, a my nie chcemy mu oddać "naszej
              ostatniej koszuli" stajemy się w ich (ale przede wszystkim w naszych) oczach
              egoistami. To często powoduje wyrzuty sumienia i aby ich uniknąć, godzimy się
              być "w porządku". Wtedy z jednej strony oddawanie siebie nas cieszy, ponieważ
              mamy wpojone, że to zaleta, z drugiej strony, z jakiegoś niewytłumaczalnego
              powodu (z głębi serca) ogarnia nas smutek i pustka.
              Oczywiście ten przykład również sprowadza się do chęci bycia akceptowanym.

              Wydawałoby się, że piszę nie na temat. Natomiast te przykłady oraz opisany przez
              Ciebie problem, łączy to samo - brak granic wynikający ze wzorca, który mówi, iż
              wyznaczanie swojego terenu jest egoistyczne. A kto chciałby być uważany za
              egoistę?wink
              Jeśli nie chcesz być manipulowana, wyznacz granice, aby inni wiedzieli, że nie
              mogą pozwolić sobie na wszystko w stosunku do ciebie. Zaakceptuj siebie wraz ze
              swoimi pragnieniami i swoim pomysłem na życie. Brak akceptacji siebie łączy się
              z brakiem zaufania do swoich wyborów, ten natomiast ma ścisły związek z brakiem
              pewności siebie, która jest wynikiem braku samoakceptacji - kółko się zamykasmile
              Jaki będzie skutek tego działania, dowiesz się obserwując otoczenie. Gdy
              poradzisz sobie z tym problemem, zniknie manipulacja.

              Mam nadzieję , że wszystko jest jasnesmile
      • szizumami Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 08.10.10, 09:42
        modlitwa,afirmacja,rytuał,zaklecia---czy to nie jeden worek zyczen?
        a intencje--czy ta myśl przewodnia nie rozpoczyna wszystkich naszych działan?
        i na ile mając dobre intencję możemy zaburzyc czyjąś sciezkę? niechcacy

        czy wszyscy mamy taką samą zdolność tworzenia,zmieniania programów?
        na ile afirmacja zmienia program zwany klatwą?np pokoleniowa

          • marekm1.77 Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 04.04.11, 07:39
            Można bardzo łatwo zmienić swój program życiowy, można sporo osiągnąć. Wiem to z własnego doświadczenia. Można mieć to co się chce, a perspektywa, ze zaczyna Ci się układać jest fascynująca smile samemu trochę trudno, ale dostałem kiedyś namiar do "gościa" który pisze afirmacje, wie w tej kwestii chyba wszystko (niestety nie mam numeru, jest nieaktualny). Pamiętam, że ma na imię Sławomir, nie ma strony w necie, niestety. Pod jego kierunkiem wszystko się spełniło. Chętnie bym się do niego umówił na kolejną wizytę. U mnie było tak, że musiałem zweryfikować swoje cele. Dowiedziałem się też jak działa podświadomość. U mnie było tak, że nie mogłem używać liczb i nie można określać czasu realizacji. Pozdrawiam wszystkich czytających smile
              • marekm1.77 Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 09.04.11, 01:49
                Jestem przekonany że stosowanie liczb nic nie daje np. zarabiam 10.000 zł miesięcznie, to jest nieskuteczne. Należy wyobrażać sobie przedmioty, sytuacje należy to odczuć nie ważne ile się zarabia, ile to kosztuje. To i tak trafi do nas, do naszego życia. Trzeba wiedzieć czego się chce, mieć jasno sprecyzowane cele. I jeszcze chodzi o czas realizacji, nie można go określać bo podświadomość i tak tego nie przyjmie. To się zrealizuje w odpowiednim czasie i nie należy tego robić (wymuszać na siłę). Moja znajoma zaczęła też stosować tą metodę. Była bezrobotną od... właściwie to nie śmiałem pytać, ale sporo, myślę że ponad rok. Zaczęła od afirmacji które jej poleciłem, wg. mojego wzoru, efekt był taki, że dostała pracę na kilka godzin w tygodniu przy sprzątaniu, powiedziała że po studiach to ona nie będzie tego robiła i koniec, ale powiedziałem że musi być cierpliwa, że ma nie rezygnować, tylko przyjmować to co się pojawiło. Bo w końcu chciała mieć pracę a teraz po prostu wymyśla. Po tygodniu kierowniczka podczas zwykłej codziennej rozmowy przy pracy zdziwiła się, że ma studia, że pracowała w takiej instytucji i powiedziała, że ona zna odpowiednie osoby i pomoże jej w uzyskaniu pracy którą wykonywała wcześniej w innym mieści, bo ją po prostu lubi. Ta rozmowa była momentem przełomowym. Moja znajoma po dwóch tygodniach poszła do pracy o której nawet nie marzyła. Chciała cokolwiek, a teraz jest bardzo szczęśliwa.
                • szizumami Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 10.04.11, 08:36
                  -czyli małe cuda

                  no i nie treba byc butnym,jak mówisz cierpliwym i pokornym[w zdrowym pojęciu]
                  wg mnie tez--nie trzeba ciągle powtarzac tego co sie potrzebuje,wystarcy inwokacja i wiara w to że sie dostanie to co jest potrzebne,wiara w to że świat jest dla nas otwarty i przychylny,pomimo że w danej chwili może być bardzo nieciekawie
                  z jednoczesnym "nie staniem" w miejscu--czyli jak w jej przypadku-przegladanie ogłoszeń itp

                  afirmacja kojarzy mi sie z modlitwą "prosbą"modlitwa ukierunkowującą-m.p pomoc-
                  z tym że nie modle sie nie do dziadka z broda[bo w takiego dobroczyńce nie wierze]
                  --uczestnicze w programowaniu--co jest,może byc udziałem kazdego z nas
                  wielkość wiary w przeniesienie góry-jest wyznacznikeim sukcesu

                  czyż nie jest to wrecz magiczne?!

                  • wystarczykroplawody Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 11.04.11, 12:28
                    Kiedyś robiłam afirmacje, wizualizacje (nawet kurs jakiś się zaliczyłowink ).
                    Powiem Wam, że teraz uważam, że to...sprawa niewarta wysiłku.
                    Chyba, że komuś "robi się lepiej", bo sobie pomarzy.
                    Jeśli coś nie jest nam pisane, to tego nie dostaniemy, nawet jak włożymy całą energię w afirmowanie tego.
                    Oczywiście zawsze wtedy znajduje się "mądry", który poucza, że ktoś nie dość dobrze robił afirmacje wink

                    • szizumami Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 11.04.11, 18:26
                      ależ nie chdzi tu o upate wołanie za cymś co nam nie słuzy lub nie jest pisane-
                      le nigdy nie wiadomo czy i tego nie dostaniemy po to by przekonac sie na własnej skórze ze to nie to
                      mnie sie zdarzyło afirmowac -"nikt na mnie nie zwraca uwagi" i facet cantralnie rowerem --
                      wjechałby był we mię!
                      a widac mnie było na 100 metra około!

                      może i przypadek
                      jedna z rzeczy która może pomóc ale nie załatwi sprawy jesli nie bedzie działan na polu fizycznym,przydtna moim zdaniem przy przekodowaniu odrzucaniu złych kodów,może niekoniecznie przez monotonne powtarzanie..

                    • marekm1.77 Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 12.04.11, 22:55
                      Nie zgodzę się, że to sprawa nie warta wysiłku. Uważam natomiast, że o naszych planach nikt nie może wiedzieć, najlepiej jak wiemy tylko my. Nigdy nie należy dzielić się tym z obcymi, uważam że mogą nam zaszkodzić, mi zawsze szkodził mój ojciec, co mu powiedziałem waliło się praktycznie następnego dnia, to potężna moc zazdrości, sam nie odczuwa szczęścia i nie da drugiemu odczuć prawdziwego szczęścia. Zaszkodzić może też np. koleżanka z pracy, wystarczy że źle pomyśli o nas i też się wali. Może o tym wiedzieć tylko osoba która jest z nami blisko np. związana uczuciowo by "zaplanować" np. z ta osobą przyszłość, dom, lub nawet miejsce na budowę domu. W moim życiu po afirmacjach zmieniło się bardzo wiele, ale nie przyznam się ile i jak bardzo. Właściwie każdy aspekt mojego życia uległ poprawieniu. Nie wiem co mi było pisane ale zmieniło się bardzo wiele. Po napisaniu "skonstruowaniu" afirmacji po jej zaakceptowaniu, po prostu odkładamy ją na jakiś czas, ona i tak szuka możliwości realizacji. Szukając partnera życiowego, takiego odpowiedniego dla nas zaobserwujemy, że przestaną nas interesować inne związki, szukamy kogoś na stałe i inne związki nie są już dla nas atrakcyjne. Ja tak miałem, dla mnie to fantastyczne.
                  • zuzkainc Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 13.06.11, 22:44
                    szizumami napisała:

                    -nie trzeba ciągle powtarzac tego co sie potrzebuje,wystarcy inwoka
                    > cja i wiara w to że sie dostanie to co jest potrzebne,wiara w to że świat jest
                    > dla nas otwarty i przychylny



                    No tak, tylko ze problemy i trudnosci zyciowe zawsze sie jakos tam rozwiazuja, zawsze jakies wyjscie sie znajduje. Co wiecej, sa ludzie, ktorzy nie afirmuja, a jednak tez im sie jakos uklada. A skoro zasada jest taka, ze nasze marzenia nie powinny byc za bardzo sprecyzowane, bo najwazniejsza jest wiara, ze dostaniemy od Swiata cos co nas uszczesliwi, skad wiadomo, ze dostajemy to dzieki afirmacjom a nie w wyniku zwyklych kolei losu, z ktore po prostu akceptujemy? Znam chlopaka, ktory prawdziwie marzyl o zostaniu dentystam zreszta skonczyl stomatologie. Ale potem tak mu sie ulozylo w zyciu, ze dzis jest baro szczesliwym i zawodowo spelnionym dyrektorem agencji reklamowej. Bez afirmacji, ot tak wyszlo i wyszlo dobrze. I w wiekszosci przypadkow tak jest, zwlaszcza w nowoczesnych spoleczenstwach, wsrod ktorych nie jest trudno o znalezienie rozwiazan, mozliwosci, kontaktow. Gdzie tu afirmacje i magia? Pytam bez zlosliwosci, bo jestem zainteresowana tematem, ale watpiaca.
                    • szizumami Re: Afirmacje - czy to możliwe, by.. 14.06.11, 09:00
                      jeśli jestesmy szczęsliwi ..spełniamy sie w życiu-czujemy to
                      to po co afirmacje?
                      niech sie zajmie tym,ten kto czuje brak,niedosyt,kto ma problem z otwarciem sie.,
                      komu przychodzi czasem na mysl ,że może nie zasługuje..
                      czasem marzymy o czyms-a okazuje sie że po osiagnieciu tego-pojawia sie nowe
                      czasem marzymy a po dotarciu--stwierdzamy że "nie to"
                      czasem nie wiemy że wloklismy za soba nie marzenia a np niespełnione pragnienia ambicje.cz nawet właśnie marzenia naszych rodziców-albo
                      ktoś,coś nam zaimponowało ,tylko spodobało sie w młodości--a my uznaliśmy to za "coś "najlepszego dla nas--a tak nie musi byc...itd
                      no i wreszcie--MOŻEMY SPEŁNIAC SIE W ŻYCIU W WIELU DZIEDZINACHI MOGA ONE NAM PRZYNOSIĆ TAK SAMO WIELKIE KORZYŚCI,SATYSFAKCJE I SZCZĘSCIE
                      może nie wszyscy tak mamy--są tacy --co od małego chca wiedzą -że ta jedyna dziedzina jest właśnie tym czym beda sie zajmowac w życiu-i koniec--i całym sobą dąża do 1 celu


                      kiedy wiara w siebie w import eksport tego dobra--szczęscia-jest --swobodna,niezablokowan--nie potrzeba zadnych pomocy w stylu "pompowania na tame ograniczeń"
                      bo tamy nie ma
                      bo nie ma wielkiego żalów i lęków,niezasługiwania,niedocenienia,frustracji,apatii,braku wybaczenia..itd
                      nie trzymamy ograniczeń---nie budujemy tam
                      energia płynie--w jedną i w druga stronę


                      tak jest wg mnie
                      • mateusz19792 Tak, możliwe... 30.07.11, 21:32
                        Bardzo oryginalne podejście reprezentuje pan u którego byłem w maju, pod numerem 791879350 wszystkiego się dowiesz. Mnie poruszyła kwestia uczuć i tego jak otworzyć się na kogoś nowego smile Mam już drugą połówkę i to taką jaką chciałem, niemal z marzeń smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka