delphine2 05.02.05, 22:41 ...kontynuacja wątku z forum "WRÓŻBIARSTWO" zapraszamy do dalszej dyskusji Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
eevvaa Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 05.02.05, 22:49 Brawo Delphine - chyba czytasz w myślach ? Pozdrawiam ewa "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link
delphine2 Re: do Ewy :) 05.02.05, 23:28 eevvaa napisała: > > Brawo Delphine - chyba czytasz w myślach ? Cześć "eevvaa" hm .. chyba tak zaczynam sie bac sam siebie Dzieki za aprobate ps. najlepsze byloby przezucenie wszyztkiego ale nie da się! wiec wpadlem na taki pomysl mam nadzieje ze to bedzie jedno z bardziej znanych forum o rozwoju takie aspiracje a czas pokaze pozdrawiam Cie Ewo gorąco > > Pozdrawiam > ewa > > "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link
eevvaa Delphine !! 06.02.05, 11:20 Witaj Z tym czytaniem w myślach to powaznie. Cały dzień myślałam o tym, żeby ten wątek był przeniesiony - mało tego wierzyłam ,że tak będzie. Na pewno będzie to forum bardzo znane, bo w to wierzymy . Z tego co widzę jest nas niemała gromadka. Wierzyłam, że będzie takie forum - więc jest - niezbity dowód na pozytywne działanie afirmacji. Najważniejsze, żeby się nie poddawać. Nic nie tracimy pozytywnie myśląc - tylko mozemy zyskać . Ostatnio zaczęłam się łapać na tym ,że już się boję negatywnie myśleć ( szybko wyłapuję z podświadomości negatywy ). Delphine, moze być tylko lepiej Pozdrawiam Cię serdecznie ewa "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link
nadia338 Re: Delphine !! 06.02.05, 14:03 Potrzebuje pracować nad swoim rozwojem duchowym i jak sobie z tego niedawno zdałam sprawę, powstało to forum... to nie moze być przypadek. Odpowiedz Link
eevvaa Re: Delphine !! 06.02.05, 15:11 Witaj oczywiście, że nie jest to przypadek, właśnie swoim myśleniem przyciągamy wtedy potrzebne nam sytuacje,osoby i literaturę - Wszechświat- Pan Bóg daje nam wszystko czego w danej chwili pragniemy, potrzebujemy. pozdrawiam serdecznie ewa "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link
delphine2 Re: Delphine !! 06.02.05, 16:11 nadia338 napisała: > Potrzebuje pracować nad swoim rozwojem duchowym i jak sobie z tego niedawno > zdałam sprawę, powstało to forum... to nie moze być przypadek. Witaj heh no w zasadzie przypadkow to nie ma ciesze się że przyjmujecie z aprobata propozycje założenia tego forum... narazie to mam brak czasu aby cos popisac konkretnego ... ale napewno Michał, Ja, i inni zaczna wkrótce pisac wątki do dyskusji narazie rozreklamujmy to forum pzodrawiam Odpowiedz Link
delphine2 Re: Michał - pisz dalej :D 06.02.05, 17:25 Michale czekamy wszyscy na dalsza czesc kontynuuacji watku .... Odpowiedz Link
usmiech8 Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 06.02.05, 18:33 Witam Wszystkich Wydaje mi się, że zbyt dużo energii i czasu tracimy na martwienie się o efekty naszych starań. One nie zależą od Nas. Zrozumiałam to i teraz łatwiej jest mi pracować np. z afirmacjami. Odpóściłam to sobie. Myślę,że póki w pełni, bezgranicznie nie powierzymy efektów naszej pracy Bogu ciężko będzie się skupić na samym Przepisie, bo reszta to już Czysta Magia Odpowiedz Link
beataanna1 Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 06.02.05, 19:17 Banalny przepis na szczęśliwe życie??? Chwytać dzień takim jakim jest, cieszyć się każdą chwilą, znaleźć najdrobniejszą dobrą rzecz dla której chcemy wstać rano, otaczać się dobrymi ludźmi, wystrzegać się wampirów energetycznych, smutasów - pocieszać, ale jeśli się nie da...to zakońćzyć z nimi kontakty...Nie użalać się nad sobą, zapomnieć o złej przeszłości, krzywdach które wcześniej ponieśliśmy.....WYBACZYĆ tym którzy nas skrzywdzili...powtarzać sobie każdego dnia, każdej minuty, gdy tylko jesteśmy smutni i w dołku, że...kocham i akceptuję siebie taką/takim jakim jestem. Taka jaka jestem/jaki jestem zasługuję na miłość, szacunek innych i szczęście...Wybaczam tym którzy mnie skrzywdzili....Krok pierwszy do osiągnięcia szczęścia - zaakceptować siebie, swoje wady i zalety, zapomnieć o przeszłości...wybaczyć - powtarzam się ale to najważniejsze....a z każdym dniem będzie coraz lepiej....nawet... jak złamę obcas albo ochlapie mnie autobus, albo poślizgnę się w biegu na błocie...to są tak błahe rzeczy....ale nigdy pech....nie ma pecha....!!! Nauczmy się dostrzegać w złych rzeczach ktore nam się przytafiają, te dobre, drobne, które się rozwijają...one pomogą nam przetrwać..nie ma sytuacji bez wyjścia....jesteśmy tylko my....często w swej skorupce, nie chcemy wyjść na swiatło....powtarzanie sobie że nigdy nic nie osiągnę, nikt mnie nie pokocha...i w ogóle to po co żyję...doprowadzi nas tylko do choroby, odrętwienia, i beznadziejności....do tego stopnia, że któregoś dnia...przyciągniemy....te nieszczęście i już nigdy możemy nie wstać....Więc? Co z tego, że rzucił mnie facet....znajdę lepszego, nie był nam widać pisany, będę szczęśliwsza z innym....co z tego że straciliśmy pracę..gdy nie dała nam żadnej satysfakcji...i tylko szef nas wykorzystywał....znajdziemy lepszą...jeśli tylko uwierzymy w siebie...(hehe..no ja dwa lata szukam pracy, ale znalazłam swój cel...i chcę poszerzyć swoją maleńką działalność..wiem co daje mi zadowolenie...wiem co mogę ze sobą jeszcze zrobić....bo nie mam 60 lat...nie jestem chora...nie jestem bez dachu nad głową, mam rodziców, znajomych, przyjaciół.....) Trzymajcie się przyjaciół, nie zamykajcie się w swoich skorupkach....Boże nawet trawa wiosną jest czymś pięknym...i sople na dachu...i nawet....i nawet .... rozdarte serce da się połatać...tylko trzeba uwierzyć!!! Załamana dziewczyno, załamany chłopaku...głowa do góry...przecież po każdej ciemnej nocy nastaje dzień po każdej zimie wiosna..po każdym smutnym dniu będzie przyjemniejszy....jeśli ponieśliśmy jakąś krzywdę lub stratę, i nie możemy się z tym pogodzić, musimy sobie wmówić, że czeka nas jeszcze lepsza rzecz....pomagajmy innym bądźmy dobrzy dla innych, a dobroć i szczęście przyjdzie do nas...odbije się dla nas ze zdwojoną siłą.... Gadam jak Świadek Jehowy, albo jakbym była po narkotykach?Może mam dobry dzień i...chcę byście Wy mieli dobry wieczór,hehe... hehe....wiara, religia, stan konta, oraz rozmiar w pasie....to nie jest wymiernik bycia szczęśliwym....szczęśliwy może być każdy....jeden znajdzie szczęście np w pięknym samochodzie, drugiemu wystarczy..."podnieść najzwyklejszy kamyk z ziemi by odnaleźć szczęście..." to przenośnia!...szukajmy szczęścia w zwykłym codziennym życiu.....no ja już jestem uśmiechnięta,bo dostałam smsa, każdy sms do nas od znajomych, to znak że ktoś o nas pamięta..i myśli w danej chwili...dlatego warto mieć...internet...i nawet taką cegłę telefon ...jaki ja mam, staruszek jeszcze dycha ale daje mi radość bo każdego dnia ktoś pisze...a ja się cieszę...bo nie jestem obojętna dla ludzi... Zobaczcie znowu mi wyszła epopeja narodowa...ale co tam....jeśli ktoś to przeczyta i poczuje się dobrze...właśnie o to mi chodziło... pozdrawiam !!! BeataAnna Odpowiedz Link
usmiech8 Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 06.02.05, 19:37 "Każdego ranka, gdy się budzę - pisał twórca miękkich zegarów i płonących żyraf - ogarnia mnie nieopisana radość, że jestem Slvadorem Dali..." To jedna z tajemnic jego sukcesu. Odpowiedz Link
lorddead Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 06.02.05, 20:11 Są ludzie, których każda sekunda życia jest prawdziwym piekłem! Kiedy nawet się uwolnią od negatywnych czynników, które powodują ten stan, zawsze pozostanie "zryta psycha". W takich przypadkach pozytywne myślenie i cieszenie się chwilą można wsadzić między bajki. Odpowiedz Link
eevvaa Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 06.02.05, 20:50 lorddead napisał: > Są ludzie, których każda sekunda życia jest prawdziwym piekłem! Kiedy nawet się > uwolnią od negatywnych czynników, które powodują ten stan, zawsze pozostanie > "zryta psycha". przecież piszesz, ze uwolnią się od negatywnych, czynników - to dotyczy również psyche, która się oczyści z negatywów. Człowiek zmienia się wtedy cały, bo zmienia swoje myślenie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
beataanna1 Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 06.02.05, 21:05 Uwierz mi...że....kiedyś ktoś porządnie wjechał mi na psychikę...ja wręcz boję się tej osoby, bo miała na mnie silny wpływ...nie chciało mi się żyć, każdy dzień to męka i udręka...bo po kolejnych niepowodzeniach w zyciu, jeszcze to...przyjaźń (nie miłość!)..która musiała się zakończyć...i nie wiadomo tak do końca dlaczego...a właściwie z mojej głupoty....może i winy...nie ważne... piszesz zryta psychika...każdy coś przeżył niemiłego...kwestia czasu...czas leczy rany...ja czułam się skrzywdzona, a cokolwiek robiłam ku temu by to naprawić było tylko gorzej... Czy jednak mam się do końca życia użalać i rozpamiętywać to że ktoś nie życzy sobie ze mną kontaktu...czy do końca życia mam rozpamiętywać to że mój facet zerwał zaręczyny, że zostałam pobita...prawie zgwałcona...czy naprwadę mam pamiętać...że...ostatnio mało co nie wpadłam pod samochód bo...było bardzo ślisko a przejście jest w tak beznadziejnym miejscu że kierowca nie widzi zza zakrętu czy ktoś idzie....Mam myśleć tylko że w życiu a mam ledwo może i aż25 lat...przeszłam tyle co nikomu się nigdy może nie śniło, a mogłam być już po ślubie. Czy uważasz...że pozytywne myślenie to nic dobrego? Że nam , tym co przeżyli trudne chwile należy się już tylko sznurek? Mam dość tych którzy jęczą tylko żę nic nie mają od życia...że jeden ma..pracę kasę faceta a on nie.....bo nic nie robi...nie kiwnie palcem by coś podziałać...Łatwo komuś narzekać, trudniej znależć coś dobrego... A to że żyjesz? A co powiesz o tych którzy w święta zginęli przez fale tsunami? Co tym ludziom tylko pisana beznadzieja teraz? oni już nie mogą normalnie żyć? bo spotkało ich coś najstraszliwszego...ale każdy ma jeszcze nadzieję, że będzie lepiej... jeśli bym jej nie miała..uwierz mi..nie było by mnie tutaj może już z miesiąc temu... pozdrawiam.... Odpowiedz Link
eevvaa Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 06.02.05, 21:28 Brawo Beataanno - myśl tak dalej. narzekanie i uzalanie nad sobą najwyzej nas jeszcze więcej osłabi i przyciągnie przez to więcej kłopotów i zmartwień. Po co więc ryzykować negatywy, jak można pozytywy. pozdrawiam ewa "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link
sc200 Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 07.02.05, 08:53 Witaj W Twoim tekście przewijają się pozytywy i negatywy - tak jakbyś ich nie rozróżniała. A rozróżniać potrafisz tylko potrzebujesz wsparcia Przyjaciela. Czym prędzej zabierz się za afirmacje i modlitwy. Odpowiedz Link
natali_ Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 07.02.05, 13:43 Witam, przenosze sie tutaj z Wami i czytam uwaznie co do tego co napisala beataanna1, to dokladnie takie samo wrazenie odnioslam , swiadomie bardzo dobre podejscie ale wewnatrz troche do "wyczyszczenia" pozdrawiam Natali Odpowiedz Link
lorddead Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 07.02.05, 21:47 .................eevvaa napisała: > przecież piszesz, ze uwolnią się od negatywnych, czynników - to dotyczy również > psyche, która się oczyści z negatywów. Człowiek zmienia się wtedy cały, bo > zmienia swoje myślenie. .................beataanna1 napisała: > Uwierz mi...że....kiedyś ktoś porządnie wjechał mi na psychikę...ja wręcz boję > się tej osoby, bo miała na mnie silny wpływ...nie chciało mi się żyć, każdy > dzień to męka i udręka...bo po kolejnych niepowodzeniach w zyciu, jeszcze > to...przyjaźń (nie miłość!)..która musiała się zakończyć...i nie wiadomo tak do [...] ----------------------------- Odpowiedz Link
beataanna1 Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 07.02.05, 21:59 hmmm...wolę nie mówić o tych najstraszliwszych sytuacjach z którymi spotykamy się w wiadomościach czy gazetach...ja...może to głupie, ale...nie oglądam nawet reklam...z chorymi dziećmi,po prostu jestem zbyt wrażliwa...mnie nawet piosenka "pokonamy fale" wzrusza do łez...a jeśli będę oglądać codziennie straszne rzeczy w tv...to będę płakać 24 godziny na dobę...więc...wolę takich scen nie oglądać. Wiadomo,że...na świecie jest wiele zła...i takich sytuacji o których piszesz...ale...żeby się nie przygnębiać...nie bać się wyjść z domu..żeby jakoś normalnie żyć...wolę o tym nie myśleć na dłuższą metę... )) Odpowiedz Link
lorddead Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 07.02.05, 22:36 beataanna1 napisała: > hmmm...wolę nie mówić o tych najstraszliwszych sytuacjach z którymi spotykamy > się w wiadomościach czy gazetach...ja...może to głupie, ale...nie oglądam nawet > > reklam...z chorymi dziećmi,po prostu jestem zbyt wrażliwa...mnie nawet > piosenka "pokonamy fale" wzrusza do łez...a jeśli będę oglądać codziennie > straszne rzeczy w tv...to będę płakać 24 godziny na dobę...więc...wolę takich > scen nie oglądać. > > Wiadomo,że...na świecie jest wiele zła...i takich sytuacji o których > piszesz...ale...żeby się nie przygnębiać...nie bać się wyjść z domu..żeby jakoś > > normalnie żyć...wolę o tym nie myśleć na dłuższą metę... > > )) > > Więc uciekasz od zła. Próbujesz zapomnieć, że zło się dzieje. Myślę, że mówiąc o SCZĘŚCIU, nie można pomijać NIESZCZĘŚCIA ...... Widziałem w TV jak wiele osób mówiło o holokauście słowami "nigdy więcej" - hipokryci - mówią, to i jedocześnie odwracają łeb od tego co się dzieje w Czeczenni i w wielu innych miejscach na świecie. .... No właśnie, jak powinniśmy odnosić się do zła???? Kto odpowie na to pytanie? Odpowiedz Link
eevvaa Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 08.02.05, 09:18 Witaj!!! Na pewno nie powinno sie dopuszczać do takiego betwialstwa. Są ludzie ,organizacje, politycy,przywódcy, którzy o tym wiedzą - na pewno im się to nie podoba, a mimo tego nic nie potrafią zrobić. Moze takim roztrząsaniem umacniamy tylko zło i przemoc. Może powinniśmy sie skupić na tym co jest dobre, wtedy równocześnie eliminujemy zło. Sc pieknie to opisał w swoim wątku Banalny przepis na szczęśliwe życie. To czemu poświęcamy myśli to to wzmacniamy, wzmacniajmy więc dobro, a nie zło. Tym kobietom pomożemy jeżeli bedziemy słać do nich dobre myśli i wybaczymy oprawcom - zemsta to nie wyjście. Tylko dobro, serce i Bóg eliminują zło. Myślę, że Michał wkrotce coś napisze na ten temat jeszcze dokładniej . Serdecznie wszystkich pozdrawiam ewa "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link
usmiech8 Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 08.02.05, 17:25 beataanna1 napisała: "hmmm...wolę nie mówić o tych najstraszliwszych sytuacjach z którymi spoty kamy się w wiadomościach czy gazetach...ja...może to głupie, ale...nie oglądam nawet reklam...z chorymi dziećmi,po prostu jestem zbyt wrażliwa...mnie nawet piosenka "pokonamy fale" wzrusza do łez...a jeśli będę oglądać codziennie straszne rzeczy w tv...to będę płakać 24 godziny na dobę...więc...wolę t akich scen nie oglądać. Wiadomo,że...na świecie jest wiele zła...i takich sytuacji o których piszesz...ale...żeby się nie przygnębiać...nie bać się wyjść z domu..żeby jakoś normalnie żyć...wolę o tym nie myśleć na dłuższą metę..." )) lorddead napisał: "Więc uciekasz od zła. Próbujesz zapomnieć, że zło się dzieje. Myślę, że mówiąc o SCZĘŚCIU, nie można pomijać NIESZCZĘŚCIA ...... Widziałem w TV jak wiele osób mówiło o holokauście słowami "nigdy więcej" - hipokryci - mówią, to i jedocześnie odwracają łeb od tego co się dzieje w Czeczenni i w wielu innych miejscach na świecie. .... No właśnie, jak powinniśmy odnosić się do zła???? Kt o odpowie na to pytanie?" Nie podejmuję się odpowiedzi na to pytanie (retoryczne z resztą) Przyszła mi do głowy pewna refleksja, którą chcę się podzielić: moim zdaniem rzeczywiście nie powinniśmy udawać sami przed sobą, że nic złego na świecie się nie dzieje, bo to ucieczka, a przecież w rozwoju duchowym również chodzi o to, by żyć w pełni świadomie, czyli w zgodzie z prawdą. Natomiast nie powinniśmy doprowadzać do sytuacji, gdy empatia zaczyna działać na naszą niekorzyść, czyli nam szkodzić. Co to znaczy dla mnie? Wpółczucie a nie przeżywanie nieszczęścia, które dotknęło innych ludzi. Współczucie może prowadzić do działania natomiast gdy pzreżywamy nieszczęście innych , stajemy się chyba mniej skuteczni w podejmowaniu decyzji, w działaniu które mogłoby pomóc innym osobom. Jest taka modlitwa,znana również w innych krajach , mniej więcej brzmi ona tak: "Dobry Boże, użycz mi pogody ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę, odwagi, abym zmieniała to, co zmienić mogę oraz mądrości i rozwagi, abym odróżniała jedno od drugiego..." Odpowiedz Link
eevvaa Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 08.02.05, 18:23 usmiech8 napisała: > > > Nie podejmuję się odpowiedzi na to pytanie (retoryczne z resztą) > Przyszła mi do głowy pewna refleksja, którą chcę się podzielić: moim zdaniem > rzeczywiście nie powinniśmy udawać sami przed sobą, że nic złego na świecie się > > nie dzieje, bo to ucieczka, a przecież w rozwoju duchowym również chodzi o to, > by żyć w pełni świadomie, czyli w zgodzie z prawdą. Natomiast nie powinniśmy > doprowadzać do sytuacji, gdy empatia zaczyna działać na naszą niekorzyść, czyli > > nam szkodzić. Co to znaczy dla mnie? Wpółczucie a nie przeżywanie nieszczęścia, > > które dotknęło innych ludzi. Współczucie może prowadzić do działania natomiast > gdy pzreżywamy nieszczęście innych , stajemy się chyba mniej skuteczni w > podejmowaniu decyzji, w działaniu które mogłoby pomóc innym osobom. > Piękne są Twoje przemyślenia na temat współczucia. Nie zgodzę sie jednak ze słowami modlitwy : > Jest taka modlitwa,znana również w innych krajach , mniej więcej brzmi ona tak: > > "Dobry Boże, użycz mi pogody ducha, zgoda pogoda ducha jest nam potrzebna "abym godziła się z tym, czego zmienić nie > mogę," z tym się nie zgodzę - wszystko można zmienić,jeżeli wystarczająco mocno w to uwierzysz "odwagi, abym zmieniała to, co zmienić mogę" wszystko zmienić możesz tylko trzeba w to jeszcze uwierzyć, że jest to możliwe Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link
usmiech8 do eewaa 08.02.05, 20:01 Witaj eewaa Wszystkiego chyba jednak nie mogę zmienić, nie w dosłownym tego słowa znaczeniu, a ja chyba perfekcjonistką jestem (choć nie wiem czy dobrze, czy żle Wierzę, że nie sprawię, by wielka fala się cofnęła, wierzę, że nie przywrócę do życia matek,ojców, sióstr i braci - i tu jest potrzebna jednak pogoda ducha, abym się z tym mogła pogodzić. Wierzę, że nie sprawię, by przywrócić do życia pomordowanych, nie cofnę krzywdy zadanych gwałconym i bestialsko okaleczanym kobietom. Ja tak myślę. Nie sprawię, że od pstryknięcia palcem nagle całe zło przestanie istnieć. Rozpamiętywanie tych faktów prowadzi właśnie do obłędu, pomieszania i w efekcie do przerażenia i ucieczki. Czyli do niczego dobrego Ale modlitwa, którą się posługuje przede wszystkim stawia na odwagę i mądrość płynącą od Boga, abym mogła znaleźć maksymalnie dużo możliwości zmieniania rzeczywistości (siebie i otaczającego mnie świata) oraz zauważania tego, co warto zmienić w imię Najwyższego Dobra, ale przy zachowaniu zdroworozsądkowego myślenia Mogę przytoczyć jeszcze jeden przykład: nie mogę sprawić, by doba miała więcej niż 24 godz., ale mogę za to tak rozplanować swój czas, aby w zupełnoći mi te 24 godz. wystarczały Ta modlitwa jest moim zdaniem bardzo uniwersalna. Pozdrawiam Odpowiedz Link
eevvaa Re: do eewaa 08.02.05, 21:00 Witaj uśmiechu!! Może się mylę, ale to się dokonało, możesz się pogodzić z odejściem najbliższych ( sama straciłam męza i musiałam się pogodzić), a wierzę, że na swiecie jest wiele wspaniałych ludzi... Wierzę, ze naprawdę się nie umiera ( ale to inny temat do napisania ) Każda modlitwa jest dobra, ale dla każdego może być inna, a najlepsza jest chyba rozmowa z Bogiem , bo jest dla nas bardziej naturalna, ale to Twoja sprawa co do Ciebie dociera, co Tobie pomaga. Wiemy tylko , że modlitwy maja takie podchwytliwe negatywne kody ( układał to Ktoś na pewno w dobrej wierze tego nie neguję, tylko tak to rozumiał). Piszesz,ze doba ma 24 godziny - Michał gdzieś o tym pisał i Neal Donald Walsch, że czasu nie ma, jest tylko terażniejszość. Wszystko się dzieje równocześnie w przyszłości, terażniejszości i przeszłości. Zawsze mamy czas na wszystko. Serdecznie pozdrawiam ewa "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link
natali_ Re: do eewaa 16.02.05, 10:22 Witam, Michal mam do Ciebie pytanie, nie wiem czy w tym watku czy w nowym powinam ... ale chodzi mi o to, wiem ze po pierwsze trzeba najpierw oczyscic podswiadomosc a potem dopiero wgrac nowy program, afirmacje itd. , no i wlasnie w tym miejscu mam braki, tzn. zastanawiam sie czy piszac "ja...zasługuje na ..itd." czy to stwierdzenie jest w stanie oczyscic moje intencje do danego tematu ?? czy jednak trzeba szukac jeszcze czegos tzn jakis innych blokad, a wlasnie jesli blokady to jesli nie wiem co to sa za blokady przed czyms to czy wystarczy afirmwac ze "otwieram sie na to i na to" ??? Moze napiszesz nam cos wiecej o oczyszczaniu ?? bo niby wszystko wiadomo ale samemu sobie ciezko poradzic... Natali Odpowiedz Link
eevvaa Re: do eewaa 16.02.05, 21:02 Witam Natali Jeżeli zastanowimy sie nad tym co nam przeszkadza w spełnianiu się afirmacji to będą to - krytycyzm, strach , poczucie winy czy też uraza. Uraza to inaczej niewyrażony gniew. Najlepszą metodą, która nam pozwoli wykryć, która kategoria nami rządzi jest metoda lustra. Patrząc w lustro wypowiadamy afirmację w rodzaju: "Kocham Siebie i aprobuję", zwracamy wtedy uwagę jakie negatywne myśli się pojawiają. Czy należą do kategorii - krytycyzmu, strachu,poczucia winy lub urazy. Gdy tłumimy swoje emocje lub je ukrywamy, powodują one w naszym wnętrzu duże spustoszenie. Żeby pozbyć się negatywnych emocji L. Hay proponuje wypowiadać następujące afirmacje: - Z łatwością uwalniam się teraz ze wszystkich starych negatywnych sposobów myślenia. - Zmiana jest dla mnie korzystna. -Moja droga jest teraz prosta. -Uwolniłam się od przeszłości. Jeżeli nie oczyścimy się z negatywnych emocji to pozytywne afirmacje nie zadziałają, bo będą blokowane - musimy więc siebie i innych wystarczająco kochać. Serdecznie pozdrawiam ewa Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć. Odpowiedz Link
natali_ Re: do eewaa 02.03.05, 11:03 podciagam watek Michal napisz nam "cos" jeszcze N. Odpowiedz Link
wladi3 Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 21.04.05, 11:26 Drogi Lordziedead ! Nie obraż się tylko na to co powiem . Bardzo Cię Proszę ! Nie ma grupowego Zbawienia . Droga do Boga jest zawsze Indywidualna ! Nie znaczy to że nie mamy być wrażliwi ! Jednak musimy zająć się najpierw "swoim podwórkiem" . Nie zbawisz Całego Świata ! Ba nie zbawisz nikogo ! Ba - módl się tak -Boże Daj mi tyle sił , zrozumienia i Łask abym sam dostąpił zbawienia ! Bądż Dobry ! Walcz ze złem ! Z tym , ktore jest w Tobie , które spotykasz bezpośrednio na ulicy , we własnej rodzinie , szkole , pracy ! Dzisiejszy świat przez rozwój mediów stał się mały ! Wiemy o całym złu , jakie się dzieje na Świecie ! Co Ci to da że będziesz o tym rozpamiętywał ? Zbyt dużą dawką zła ,lub dobra / nad ktorym bezpośrednio nie panujesz / zaśmiecasz sobie Umysł ! Proszę Cię jeszcze raz spróbuj mnie zrozumieć ! Jestem bardzo wrażliwy , tak jak już pare osob się wypowiedziało i nie chcę - o tym wszystkim słuchać ! Aby nawiązac kontakt z Bogiem trzeba sie wyciszyć ! Jak to zrobić ,kiedy uzależnisz sie od oglądania i słuchania cały cas o potwornościach tego świata ? Walczę ze złem we wlasnym otoczeniu ! Uwierz to wystarczy ! Powtarzam - nie zbawisz Świata ,a będąc bardzo Wrażliwym , możesz utracić rownowagę psychiczną ! W swoim życiu spotkałem wielu ludzi , ktorzy tylko narzekają - na rząd , na złodzieji , na afery , korupcję , dlaczego istnieje zło , dlaczego Bog na to pozwala ? , na Wszystko ! A ja zawsze z wielką Miłościa im mówię : tak to wszystko Prawda ! Wie Pan co ? Naprawdę jest żle , ale ja UFAM BOGU ! I WIERZĘ że ON się mną imoją rodziną Opiekuje ! I mówię Mu ,przecież jest też Wiele Dobra na Świecie , wielu Dobrych ludzi . Ma Pan dzieci ? Mam ! Są zdrowe ? Tak ! Mam nawet wnuki ! Są zdrowe ? Tak ! Ma Pan za co Dziękowac Bogu ? No - Tak ! To dlaczego Dręczy Pan Siebie Tym czego nie może Pan zmienić ? Wlaściwie to ma pan rację ! Jeżeli czegoś osobiście nie możemy zmienic , to zmieniajmy to co możemy a reszte Polecajmy Dpbremu Bogu w Modlitwie ! Pozdrawiam Cię z Miłością Braterską ! Zaufaj Bogu Ojcu ! Niech Cię Prowadzi do Siebie ! Pierwszy Krok - to nie walczyć z Bogiem ! Uwierzyć że ON JEST MIŁOŚCIĄ! Drugi Krok - Pokochać Siebie Samego ! trzeci Krok - Pokochać Wszystkich Ludzi i nie Oceniać ! Kochać ! Kochać! Kochać! Kocham Cię Tatusiu ! -Twoj Syn Władek ! Odpowiedz Link
sc200 Re: banalny - PrZePiS nA sZcZęŚlIwE żYcIe 07.02.05, 14:55 No dobra zaczynam rozwijać temat Najbliższe tematy jakie chciałem poruszyć to rozwijają mi się dwa: 1. "Ja jestem innym Ty" tak to ładnie nazwę choć nieodkrywczo ze względu na tytuł 2. Sny (bo akurat o tym ostatnio ktoś pisał) Zaczne od 1 Już wkrótce... Odpowiedz Link
sc200 Techniczna postać postów 08.02.05, 14:42 Witam, Ze względu na różne tematy, których nie chciałbym od razu mieszać... Będe zakładał wątki które technicznie będą miały postać: banalny - PrZePiS... cz.(kolejny numer części) - "Taki ogólny temat" A tu bede zamieszczał niejako spis treści Odpowiedz Link
sc200 Spis treści 08.02.05, 14:43 "Ja jestem innym Ty" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25670&w=20374676 Odpowiedz Link