Zasady wg których warto żyć, o których warto

06.02.05, 22:19
pamiętać, może ktoś dopisze swoje???
1. Żyj tak by nikt przez Ciebie nie płakał,
2. Nie trać czasu z tymi, którzy nie mają go dla Ciebie.
3. Tylko siedząc obok osoby, którą straciłeś, dowiesz się..jak bardzo wiele
dla Ciebie znaczy.
4. Uśmiechaj się zawsze, ponieważ nigdy nie wiesz kto może zakochać się w
Twoim uśmiechu.
5. Nikt nie zasługuje na Twoje łzy, a ten które na nie zasługuje nigdy nie
pozwoli byś przez niego płakał/płakała.
6.Co nas nie zabije to nas wzmocni.
7. Nie płacz że coś dobrego się skończyło, ciesz się z tego że w ogóle Ci się
przytrafiło...
8. Warto osiągnąć coś w ciężkich trudach bo to docenimy, niż mieć coś co nam
przyszło łatwo i lekko.
9. Żeby docenić coś tak do końca, trzeba to stracić...
10. Gdy uśmiechniesz się do ludzi, oni odpowiedzą Ci tym samym...
11. Nie chowaj nigdy urazy do tych którzy Cię skrzywdzili, albowiem, Ty
możesz kiedyś też kogoś skrzywdzić...nawet nieświadomie...
12. Zanim coś powiesz, przemyśl.
13. Będziesz bardziej szczęśliwy, gdy będziesz więcej dawać niż brać.
14. Szczęście wokół Ciebie tworzą też szczęśliwi ludzie, otaczaj się nimi,
nie pozwól na smutki siostrze, bratu rodzicom...gdy widzisz ich
szczęśliwych...Twoje serce też się będzie radować.
14. Jeśli to czytasz teraz...wbij do główki..zakoduj...nie zapomnij!!!
    • sc200 Re: Zasady wg których warto żyć, o których warto 07.02.05, 08:32
      Witaj smile

      Popolemizuje troche z Tobą.

      > 3. Tylko siedząc obok osoby, którą straciłeś, dowiesz się..jak bardzo wiele
      > dla Ciebie znaczy.

      Może lepiej ten punkt wykreślić smile
      Po co od razu wbijać zasadę, że można kogoś stracić?
      Wiesz ja podchodze inaczej i moim zdaniem, to że się kogoś straciło to nie jest
      to warte krytyki siebie. Są inni ludzie równie wspaniali a jest ich na świecie
      pare miliardów, nie mówiąć o naszym Kumplu, którego nie da się stracić.
      Chyba że mówisz o zawodzie miłosnym. Ale to nie temat na to forum, a tym
      bardziej rozwój duchowy.

      > 7. Nie płacz że coś dobrego się skończyło, ciesz się z tego że w ogóle Ci się
      > przytrafiło...

      Wszysto co najlepsze jest przed Tobą dopisałbym...

      > 8. Warto osiągnąć coś w ciężkich trudach bo to docenimy, niż mieć coś co nam
      > przyszło łatwo i lekko.

      E tam bzdura smile
      Ja osiągam łatwo i przyjemnie to co chcę. Tzn. jeszcze tak nie do końca ale nad
      tym pracuję. Kto Ci wbił do głowy te hasła, że to co przyjdzie ciężko jest
      bardziej wartościowe? Stąd o krok od twierdzenia że cierpienie uszlachetnia smile brrr
      Po to jest przyjaźń z Bogiem abyśmy zrozumieli, że w naszym życiu możemy
      wszystko osiągnąć łatwo i przyjemnie. Gdzie jest napisane, że Bóg wymaga od Nas
      poświęceń? Pytanie retoryczne.
      Ten punkt bym wykreślił.

      > 9. Żeby docenić coś tak do końca, trzeba to stracić...

      Ach Ty znowu z tymi stratami smile Boże, przeafirmuj to bo już widzę Twoje przyszłe
      życie. Pamietaj ostrzegałem! smile

      > 13. Będziesz bardziej szczęśliwy, gdy będziesz więcej dawać niż brać.

      Tu się nie zgodzę.
      Znowu jakiegoś cierpiętnika tu pokazujesz smile Widzisz problem duży jest w tym, żę
      takie hasła generują tabuny ludzi zarzekających się że są szcześliwi którzy
      więcej dają niż biorą. I co? Są szczęśliwi. Szczerze wątpię.
      Każdy z nas jest tak skonstruowany ze Bóg pozwala nam i dużo dawać jak i
      cholernie dużo brać smile

      > 14. Szczęście wokół Ciebie tworzą też szczęśliwi ludzie, otaczaj się nimi,
      > nie pozwól na smutki siostrze, bratu rodzicom...gdy widzisz ich
      > szczęśliwych...Twoje serce też się będzie radować.

      Tu dopowiedziałbym uniwersalniej to.... Nie jest istotne czy to jest brat,
      siostra, rodzice czy sąsiad czy członek plemienia z górnej Amazonii.
      Traktuj wszystkich TAK SAMO.
      Nie wolno dzielić ludzi na: "z rodziny" i na tych "z nie rodziny". Wiem, że jest
      to ciężkie do przełknięcia ale taka jest istota miłości, którą nam Bóg przekazuje.

      Z punktami, które nie cytowałem się zgadzam smile
      Wybacz, że nie dopisuje więcej, ale właściwie nieskromnie uważam, żę to co
      opisuję w wątku Banalny przepis razem z innymi dochodzimy do tego aby żyć wg.
      NIEPISANYCH ZASAD. Tzn. nie trzeba niczego kodować. Człowiek kochający siebie,
      Boga uzna te zasady za tak oczywiste.
      • delphine2 do sc200 07.02.05, 10:32
        sc200 napisał:

        > Witaj smile
        >
        > Popolemizuje troche z Tobą.
        >
        > Wybacz, że nie dopisuje więcej, ale właściwie nieskromnie uważam, żę to co
        > opisuję w wątku Banalny przepis razem z innymi dochodzimy do tego aby żyć wg.
        > NIEPISANYCH ZASAD. Tzn. nie trzeba niczego kodować. Człowiek kochający siebie,
        > Boga uzna te zasady za tak oczywiste.
        >

        MIchale uważam ze "BeataAnna1" nie przeczytała Twojego wątku "banalny przepis
        na szczesliwe zycie" dlatego tak napisala smile

        Ja osobiscie jestem juz na poziomie czytania (3/4) jeszcze troche mi to
        zajmie smile przy okazji bluzgi wyłapuje smile hehe niedlugo dolacze sie do dyskusji.
      • beataanna1 Re: Zasady wg których warto żyć, o których warto 07.02.05, 11:19
        Witaj, to wszystko dostałam od mojej babci kiedyś, nie wiem kto napisał te
        zdania, bo chyba nie wszystkie ona sama. Zgadzam się z Tobą w tym co
        skomentowałeś ...Macie rację z Delphine..nie czytałam wątku o przepisie na
        szczęście...mam nadzieję,że się dokopię..i przeczytam z ciekawości.
        Dziękuję za cenne uwagi...wink
        • delphine2 Re: tu jest link 07.02.05, 13:02
          beataanna1 napisała:

          > Witaj, mam nadzieję,że się dokopię..i przeczytam z ciekawości.

          Banalny przepis na szczesliwe zycie
Pełna wersja