"wszystko się dzieje równolegle" ...

11.02.05, 13:17
L.L.Hay pisała, że istnieje tylko *teraz* , przeszłość się dokonała,
przyszłości jeszcze nie ma, że moc objawia się właśnie w *tej chwili*.

Na forum przeczytałam :
- czas nie istnieje
- *coś* wynika z faktu, że czas nie istnieje
- czas jest pojęciem względnym
- czas ziemski i czasoprzestrzeń energetyczna
- czasoprzestrzeń Duchowa
- wszystko się dzieje równolegle w przyszłości, teraźniejszości i przeszłości

Dzisiaj uważam, że przeszłości nie da się zmienić, że cała moc objawia się tu
i teraz, że przyszłość to niewiadoma...
Co więc może oznaczać, że " wszystko się dzieje równolegle" ???

Bardzo proszę o opinie.

Pozdrawiam smile






    • sc200 Re: "wszystko się dzieje równolegle" ... 11.02.05, 15:26
      Witaj smile

      Po prostu wszystko się dzieje teraz bo nie ma przeszłości i przyszłości
      A nasze teraz to ciągłe wybory i pod tym względem przyszłość (w naszym
      rozumieniu) jest zmienialna
      Przeszłości nie da się zmienić (oczywiście przeszłości w naszym ziemskim -
      chronologicznym rozumieniu).

      Bo i po co ją zmieniać?

      Wszystko dzieje się równolegle bo jest tylko teraz smile po prostu nie rozumiesz
      tego, bo przeplatasz Boski porządek świata z naszym ziemskim.
      Tam się dzieje wszystko równolegle a tu chronologicznie (bo istnieje czas)

      Hmm, właściwie nie jest ta wiedza potrzebna do rozwoju duchowego smile Ot taka
      ciekawostka Nie warto się w to zagłębiać... Moim zdaniem.
    • llukiz Re: "wszystko się dzieje równolegle" ... 13.02.05, 15:16
      Przyszłość tak samo istnieje jak i przeszłość Nie ma różnicy między tym co było,
      a tym co będzie.
      TZN jest różnica, ale taka, że będąc tu ludźm na ziemi możemy dokonywać zmian
      wyłącznie w przyszłości,a w przeszłości natomiast nie.
      • beataanna1 Re: llukiz 15.02.05, 11:03
        a ja uważam,że istnieje tylko przeszłość...i teraźniejszość...przyszłość
        teoretycznie jest...i będzie...bo planujemy, zastanawiamy się co będziemy robić
        jutro, za miesiąc , za rok...życie układa nam plan często już z góry na parę
        lat, przykłady: szkoła, studia, umowa o pracę ...więc mamy teoretyczne
        wiadomości...co będziemy ewentualnie...robić jutro za
        miesiąc...itd...ale...dzień po dniu...kiedy ta przyszłość już jest
        terażniejszością...teoria zamienia się w praktykę wtedy my już działamy w tej
        przyszłości,ale jako terażniejszości...myślę jednak że...jakotakiej przyszłości
        nie można z góry zaplanować od a do z ....bo wszystko się może diametralnie
        zmienić...np...przyszlość może się toczyć już bez nas.
        Ja uważam że jest tylko "teraz"...ponieważ mam możliwość uczestniczyć, żyć
        w "teraz", moje plany są...ewentualnie do jednego dnia zarysowane...jutro...?
        może wiem co będę robić..ale...ponieważ to będzie dopiero za kilkanaście
        godzin, więc dla mnie to...nieco odległa przyszłość, więc jeszcze mogę sto razy
        zmienić teoretyczne plany co do jutra....B-D

        pozdrawiam
Pełna wersja