Intuicja, nasze wyższe "ja"?

12.02.05, 17:16
...mnie często zawodzi, jak wsłuchać się w siebie, jak ją usłyszeć,by nas nie
zawiodła, jak ją rozwijać?...Czy intuicja to mówiąc łopatologicznie,nasza
pierwsza myśl,coś co gdzieś nam chodzi po głowie,odwodzi nas od pewnych
rzeczy,jest często natrętna,ale tak wogóle nigdy nie wiemy czy podpowiada nam
dobrze,czy nie omyli? Czy to jest taki przebłysk jakiego dostajemy gdy
odpowiednie kabelki w naszym mózgu się połączą?Dlaczego się mówi,że kobiety
mają większą intuicję i dlaczego intuicja mówi mi teraz, że to chyba nie
trafiony temat hehe...8-D.Dlaczego mówimy "intuicja podpowiada mi...ale jak
ją zdefiniować czy to jakiś "duch?,duszek? itd siedzący nam na
ramieniu???"Mam nadzieję,że mnie rozumiecie, nie jestem pijana hehe.......8-P
ps...czy Was intuicja nie zawodzi? Jak to robicie...hehe...
    • tamaya_lunaris Re: Intuicja, nasze wyższe "ja"? 13.02.05, 09:44
      Intuicja dla mnie jest tym właśnie co powinno pomagać. Głosem od duchów
      opiekuńczych, z którymi nie zawsze potrafimy się komunikować inną drogą niż po
      przez nią. Ale jednak jesteśmy ludźmi z lekami i zahamowaniami, więc może sami
      stwarzamy sytuację, które powodują, że czasem jest to co czujemy błędne.
      Pozdrawiam, Tamaya
    • sc200 Re: Intuicja, nasze wyższe "ja"? 13.02.05, 10:37
      Intuicja nie zawodzi.

      Raczej o ile to intuicja (jeśli nie opętanie) to poważnie przefiltrowana przez
      program Twojej podświadomości.
    • buena.vista.sc Re: Intuicja, nasze wyższe "ja"? 13.02.05, 11:06
      beataanna1,ja sądzę,że ten temat jest bardzo trafiony i idealnie pasuje do tego
      forum- to jest moje zdanie.

      Sama chętnie poczytam,co inni forumowicze wtrącą na ten temat.

      Ja uważam,że jesteśmy nieufni wobec intuicji i jej podszeptów na skutek
      blędnego wychowania i innych wplywów racjonalnie myślącego otoczenia.
      Zatraca się nasza intuicja już w wieku wczesnodziecięcym na skutek zawierzenia
      opinii rodziców/bo tak trzeba,tak jest dobrze/,zresztą male dziecko jest na
      ogól bezbronne wobec wplywów rodziców-nie ma szans przeciwstawić sie,a jeżeli
      to już się zdarza,to dziecko traktuje się jako uparte,krnąbrne i po prostu
      niegrzeczne.Dziecko powinno podzielać opinię rodziców i ulegać ich woli,bo tak
      jest rodzicom po prostu wygodnie.Oczywiście nie należy to przenosic na
      wszystkie sytuacje,np.gdy rodzice zabraniają dziecku zabaw na jezdni itp.

      Wezmy np. sprawy chorób-ja często/zaczynalam od blachych przypadków/dokonuję
      wyborów sposobu leczenia intuicyjnie.Nie radze tego oczywiście w poważnych
      sprawach,ale przy drobnych dolegliwościach można dojśc do wprawy-jesteśmy
      róznymi ludzmi i stąd róznice-niektórym na tą samą dolegliwośc pomaga
      akupunktura,innym ziólka,jeszcze innym masaże lub dieta.


      Jeszcze inną przyczyną "podejrzliwości" wobec intuicji jest lęk.Lepiej
      zastosować się do "sprawdzonych" metod "mądrych" ludzi,w razie wpadki jest na
      kogo zwalić winę.Nie nauczono nas wsluchiwać się w siebie lecz byc poslusznym
      innym i stąd problemy.Znam przypadki ludzi,którzy zdani na siebie,bez
      możliwości kontaktu z innymi,podejmowali w skrajnych sytuacjach trafne
      decyzje,których nie podjęliby po konsultacji i doglębnej analizie.
    • llukiz Przepraszam ale... Nie mogłem się powstrzymać 15.02.05, 14:31
      Nie jest łatwo nam w życiu... Pędzimy przed siebie nie zastanawiając się nad ty
      co nas otacza... niektórych rzeczy nam brakuje, a innych mamy w nadmiarze... czy
      to dobrze? A może źle... Bo gdyby się zastanowić to można dojść do różnych
      wniosków... sama nie wiem jakich, ale któż to wie?... może są tacy ludzie...
      czasami chciała bym ich spotkać... ale czy są na tym forum? Bo częst brakuje mi
      takiej wewnętrznej pewności siebie, która jest przecież taka ważna w naszym
      życiu, a my tak często jej nie doceniamy... A może doceniamy, lecz za mało. A
      przecież tak wiele ludzi wogóle się nad tym nie zastanawia i są szczęśliwi. Ale
      czy szęśliwsi niz my świadomi.... Bo może czasem lepiej czegoś nie wiedzieć. Być
      nieświadomym szans i zagrożeń... I co nam właściwie daje szczęści? Wiara czy
      świadomość własnej małości... bo podobno wiara przenosie góry, ale czy można
      wieżyć w zły sposób, bo przecież to może komuś zaszkodzić, jeśli nie innym to
      może nam samym.

      kochan beatoanno wiem że tak można pisać bez przerwy, tylko do czego to prowadzi?

      --
      Ps: jak komuś się nudzi to może odpisać...
      Lukiz
      • beataanna1 Re: IIukiz 15.02.05, 14:43
        IIukiz napisał: kochan beatoanno wiem że tak można pisać bez przerwy, tylko do
        czego to prowadzi?

        Czy sugerujesz mi teraz, żebym przestała pisać tutaj w ogóle na tym forum?Czy
        tylko chodzi Ci o ten temat?Który dla mnie może być ważny, a dla Ciebie
        śmieszny...ale jak po jutrze napiszesz...coś swojego, nowego, ja nie opiszę Ci,
        że Cię to do niczego nie doprowadzi...tylko postaram Ci się pomóc jak będę
        mogła.

        Wiesz..te forum ma swoje uroki, że mogę pisać...na tematy które zawsze mnie
        nurtowały, z przyjaciółmi o tym rozmawiać nie będę, bo popukają się w czoło
        chyba, a tutaj widzę że są ludzie z którymi mogę o tym pogadać...i jak na razie
        nikt mnie nie wyśmiał..chociaż ja piszę takimi słowami że pewnie "góra" nie raz
        pęka ze śmiechu...ale to tylko kwestia tego,że jeśli nie umiem pisać naukowo,
        piszę...tak jak potrafię...humorystycznie...ale wszyscy chyba wiedzą o co mi
        chodzi...hehe...wink
        Może źle Cię właśnie zrozumiałam, jeśli tak to przepraszam....i piszę dalej
        tutaj...

        pozdrawiam wink
        • llukiz Re: IIukiz 15.02.05, 14:51
          Ależ pisz proszę cię bardzo, sugerował bym używać tylko mniej trójkropków.
          W każdym poście zadajesz kilkanaście pytań, na każde z tych pytań napisano
          kilkanaście tomów, więc nie sposób ci sensownie odpowiedzieć, nawet jak ktoś się
          zna. Odpowiedzi które Ci udzielają są natomiast typu jest dobrze gdy jest dobrze
          i ważne jest też by było coraz lepiej.
          • lanna Re: IIukiz 15.02.05, 15:15
            "jest dobrze gdy jest dobrze i ważne jest też by było coraz lepiej."
            smile)))) No, a co mają odpowiadać. Przecież to święta prawda smile))
          • beataanna1 Re: IIukiz 15.02.05, 15:23
            piszesz że napisano wiele tomów....sorki ale nie mam czasu ich szukać, ani
            czytać, ani tym bardziej kasy na to by je składać, zadaję więc pytania na które
            otrzymuję szybkie w miarę i sensowne odpowiedzi...doba internetu.
            Za jakieś dwa miesiące mogę neta już nie mieć, to nie będę
            pisać...proste...jeśli chcesz napisz coś..co uważasz sam za dobre tutaj bo ja
            nadal mam kłopoty z oceną...czy moje pytania tutaj są dobrze ulokowane nie
            jestem filozofem...ale zwykłym człowiekiem...

            Co do trójkropków o których wspominasz, to powiem Ci, że piszę ok 180 znaków na
            minutę wolniej nie potrafię...trójkropki są wynikiem naciskania odruchowo na
            kropkę kończącą zdanie nie ma on nic wspólnego z jakimiś niedokońćzonymi
            zdaniami...możesz uznać te trójkropki za moje autorstwo...i tylko
            moje...będziesz moje posty rozpoznawać po trójkropkach w takim
            razie...hehe...pozdrawiam.
            • llukiz Re: IIukiz 15.02.05, 15:50
              > piszę ok 180 znaków na minutę wolniej nie potrafię
              mało kto potrafi wolniej.

              Ale chyba łatwiej pisć normalnie kropkę na końcu zdania.
              • eevvaa Re: IIukiz 15.02.05, 16:44
                Witam smile))
                Ludzie,żeby mogli zrozumieć siebie potrzebują czasami tylko, żeby ich Ktoś
                wysłuchał. Nikt z nas nie jest doskonały, powinniśmy byc wyrozumiali dla siebie
                i innych. Krytyka nigdy nie jest konstruktywna.
                Jesteśmy tolerancyjni dla siebie i innych smile

                Serdecznie pozdrawiam smile
                ewa
                Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
Pełna wersja