ciezko mi to zrozumiec

03.03.05, 10:58
czytam Rozmowy z Bogiem, i po raz kolejny, tak jak juz bylo tutaj pisane,
dowiaduje sie ze "nie nalezy przywiazywac sie do wyników" , ale czy piszac
afirmacje ze np. jestem ....mam...to nie jest wlasnie przywiazywaniem sie do
wyniku, czyli skupianie sie na czyms konkretnym, konkret = wynik, efekt ???

wiem ze zle mysle, ale wlasnie to nieprzywiazywanie sie do efektow ciezko mi
zrozumiec
N.
    • usmiech8 Re: ciezko mi to zrozumiec 03.03.05, 12:39
      Witam smile
      Właśnie ja też tego nie rozumiałam, do wczoraj smile
      Książka S.R. Covey'a pomogła mi to zrozumieć smile
      Ksiażka wyjaśnia możliwe sposoby percepcji wypływające z różnych *centrów*,
      i to, że jedyną "rzeczą" do której warto się przywiązać jest Zasada. Zasada
      Miłości (nie myląc Jej z przywiązaniem do miłości).
      Pozdrawiam smile
      • natali_ Re: ciezko mi to zrozumiec 03.03.05, 13:04
        ale czy afirmujemy cos, jednoczesnie tym samym nie przywiazujemy sie do tego co
        wlasnie afirmujemy ??
        N.
        • sc200 Re: ciezko mi to zrozumiec 03.03.05, 14:07
          Witaj,

          Nie wiem czy uśmiech pisze o tym samym - tzn czy oboje zrozumieliśmy tak samo.
          Ale sprawa nie przywiązywania się do rezultatów wynika z dwóch bardzo ulotnych
          spraw:

          1. Nie należy przywiązywać się do rezultatów bo one już istnieją mentalnie,
          tylko My ich fizycznie nie dostrzegamy, ale wkrótce zaczniemy (w ziemskim
          rozumieniu czasu) dostrzegać.

          2. Nie przywiazywanie się do rezultatów ma bardzo ukryte znaczenie
          mistyczno-duchowe. Polega ono mniej więcej na tym, że afirmując, mamy świadomosć
          obecności tej rzeczy w naszym życiu i zgadzamy się z całą okazałościa, że Bóg ma
          dla nas coś lepszego (bo tak nawiasem mówiąc ZAWSZE jest - ważne ! - każdy
          czytający prędzej czy później (jeśli nie już) sobie to uświadomi). I dlatego
          nieprzywiązywanie się do rezultatów nie oddala nas od celu, wprost przeciwnie -
          bezpiecznie przybliża - po wcześniejszym zawierzeniu naszemu Przyjacielowi.
          • natali_ Re: ciezko mi to zrozumiec 03.03.05, 15:05
            ok, troche mnie uspokoiles smile))
            tzn moge sobie dalej afirmowac bez obawy ze zbytnio skupiam sie na tym celu smile
            N.
          • usmiech8 Re: ciezko mi to zrozumiec 03.03.05, 17:09
            ZASADA działa (jest) ZAWSZE
            ZAWSZE jest ZASADA
            ZASADA przenika WSZYSTKO i jest pomiędzy WSZYSTKIM
            jest TYLKO jedna PRAWDZIWA ZASADA, Zasada Miłości
            kazde odstępsto od tej zasady prowadzi do...
            powiedzmy, że "taczka wpada w koleiny"
            Tak myślę w tej chwili.
            "Naszym jedynym obowiazkiem jest ocalić swoje marzenia" Modigliani

            pozdrawiam Wszystkich smile
            • eevvaa Re: ciezko mi to zrozumiec 03.03.05, 20:16
              usmiech8 napisała:



              > jest TYLKO jedna PRAWDZIWA ZASADA, Zasada Miłości

              ładnie to napisałaś - w tej zasadzie zawiera się wszystko. smile

              Pozdrawiam serdeczniesmile
              >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja