Znaki, omeny :-)

17.03.05, 10:23
Czy Waszym zdaniem należy przywiązywać wagę do "znaków" czyli nagłych
wydarzeń, zbiegów okoliczności? Czy może lepiej zdecydowanie się od tego
odcinać, ze świadomością, że nadawanie znaczenia takim rzeczom to prosta
droga do nerwicy natręctw smile Czy można dopatrywać się "dobrych" i "złych"
wróżb w otaczającej nas rzeczywistości, tak jak czynili to nasi przodkowie,
czy też należy podchodzić do tych kwestii z pobłażliwym uśmiechem, jako do
zabobonów, nie mających żadnego uzasadnienia?
    • eevvaa Re: Znaki, omeny :-) 17.03.05, 13:31

      Witaj smile

      Oczywiście, że to prosta droga do nerwicy natręctw. Nic nie dzieje się bez
      przyczyny. Chociaż na pewno już tego nie pamiętasz, ale powstałe zdarzenia są
      skutkiem wcześniejszego Twojego myślenia. Takie wróżby ubezwłasnowalniają nas, a
      przecież nawet Bóg dał nam wolną wolę.
      Ten temat był już poruszany na forum w wątku " Nie wierzę w przypadki" - prosze
      przeczytaj sobie ten wątek. smile
      .forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25670&w=20599207

      Serdecznie Cię pozdrawiam smile
      ewa
      Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
      • comma Re: Znaki, omeny :-) 17.03.05, 19:48
        Przeczytałam i miałam na myśli trochę węższy zakres tematyczny smile Ale dziękuję
        za odpowiedź.
Pełna wersja