banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia

22.03.05, 21:16
Witajcie smile

Chciałbym zwrócić na pewień temat, który może wywoływać pewnie
nieporozumienia.. nawet względem mnie.
Jest to temat Kodowania
Kodowania naszej podświadomości.

To co w życiu każdego człowieka się realizuje (między bajki można śmiało
włożyć temat: Indywidualnego Planu Zbawienia albo jak to ładnie się mówi na
filmach "widocznie Bóg miał wobec kogoś_tegoś takie plany") wynika z kodów.

Kody te mogą być realizowane w różny sposób.
Pozwole je sobie podzielić na kody:
1. Wrodzone
2. Nabyte

*- Kody Wrodzone -*

Kody wrodzone to nic innego jak tzw. "zobowiązania" karmiczne. Inaczej mówiąc
są to wybory związane z:
-
    • lorddead Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 22.03.05, 23:24
      Twój wywód jest niespójny i zagmatwany. Powołujesz się na prawo karmy, potem
      włączasz w to boga. Dobrze by było jakbyś najpierw wyjaśnił co rozumiesz pod
      pojęciem boga i jaką on pełni rolę w tym systemie karmicznym, bo o ile mi
      wiadomo w filozofii na którą się powołujesz nie ma nic o bogu.

      Bardzo niejasne jest pojęcie kodu. O ile słowo `kod` w potocznym pojęciu
      mniejwięcej da się wpasować w to co nazywasz kodami nabytymi, ale zupełnie nijak
      ma się do zobowiązań karmicznych, o których piszesz.
      Kody nabyte rozumiem jako pewne schematy myślowe i percepcyjne, które nabywamy
      już w bardzo wczesnym okresie naszego życia i które wpływają nie tylko na
      percepcję rzeczywistości, ale i na nasze działania, przekonania i oczekiwania -
      ogólnie na całe nasze życie. Czy dobrze to rozumiem?
      Pozatym... czym są owe zobowiązania karmiczne w twoim rozumieniu? Piszesz, że
      determinują one warunki naszego startu w nowe życie i nic więcej o tym nie
      piszesz i znowu wplatasz w to boga, co dodatkowo komplikuje sprawę.

      no dobra.... to teraz napisz... o co w tym wszystkich chodzi wink
      • sc200 Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 23.03.05, 07:41
        Witaj.

        Wplatając w to Boga jak to uznałeś ładnie zresztą powołujesz się, że niby w
        filozofii na którą się ja powołuję, nie ma nic o Bogu.
        Niestety nie wiem o jakiej filozofii mówisz - bo ja nie powołuje się na żadną
        znaną mi filozofię - więc nie wiem skąd ten osąd o obecności Boga w tej
        filozofii czy też nie.

        Kod nabyty dobrze zrozumiałeś.
        Jeśli chcesz wiecej poczytać to o kodach zobowiązaniach jak to ująłeś - choć ja
        wole hasło kody wrodzone już dość dużo pisałęm - Wątek Banalny przepis na
        szczęśliwe życie na Wróżbiarstwo - i szczerze mówiąc chwilowo nie chce mi sie
        tego tu wklejać z powrotem.

        Wplatając w to Boga chce uświadomić właśnie jedną ważną rzecz. że Bóg niczego
        nam nie każe w związku z naszymi kodami i pierwszymi i drugimi. Są to zawsze
        nasze wybory.
        Tekst popełniłem z powodu zapytań pod moim adresem email abym to zaczął dalej
        wyjaśniać (z mojego rzecz jasna punktu widzenia)

        Jeśli dla Ciebie "wplatanie w to Boga jest dodatkowym komplikowaniem sprawy" to
        nie mamy wspólnej płaszczyzny dyskusji, więc nie wiem czy ona ma sens. Ach już
        wiem. Zapytałeś sie kim/czym jest dla mnie Bóg? (nie wiem czemu piszesz z małej
        litery... smile ). Temat rzeka. Też przeze mnie już poruszany w wątku podanym
        wyżej. Lepiej od niego zacznij. Bo sądze że wiele spraw niespójnych i uważanych
        przez Ciebie za zagmatwane wyjaśni. Jeśli nie, to pytaj dalej. Spróbuje
        odpowiedzieć.

        smile
        • lorddead Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 23.03.05, 13:19
          sc200 napisał:

          > Niestety nie wiem o jakiej filozofii mówisz - bo ja nie powołuje się na żadną
          > znaną mi filozofię - więc nie wiem skąd ten osąd o obecności Boga w tej
          > filozofii czy też nie.

          Mówisz o prawie karmy, które jest częścią m.in. filozofii buddyjskiej, w której
          nie ma nic o bogu.

          > Jeśli dla Ciebie "wplatanie w to Boga jest dodatkowym komplikowaniem sprawy" to
          > nie mamy wspólnej płaszczyzny dyskusji, więc nie wiem czy ona ma sens.

          Komplikuje to sprawę w tym sensie, że gdy używasz pojęcia "bóg", ja nie wiem co
          przez to rozumiesz. Ja nie wiem czy masz na myśli transcendentnego osobowego
          boga, czy transcendentnego boga-absolut, czy boga jako naczelną zasadę
          wszechświata, czy boga tożsamego z naturą (panteizm), etc. Skoro czynisz pojęcie
          boga naczelnym pojęciem swojego wywodu musisz zdefiniować co rozumiesz gdy
          mówisz "Bóg". Bez tego dyskusja ta rzeczywiście nie ma sensu.
          • sc200 Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 23.03.05, 15:03
            Witaj smile

            Za dużo czytasz, momentami za mało wnioskujesz.
            Nie pisałem o filozofii buddyjskiej i takową nie reprezentuję. Jeśli koniecznie
            musisz przyłączać konkretne łatki filozofiom, to proponuje się zainteresować
            innymi, w których pojęcie karmy jest nieobce. Ale to i tak nie będzie miało
            znaczenia. Bo ja tak jak napisałem nie reprezentuje żadnej filozofii. Ale jeśli
            tak bardzo chcesz... to szukaj dalej smile

            Nie zadawałbyś pytanie gdybyś przeczytałwątki o których mówiłem. Tam jeszcze raz
            powtarzam - piszę o tym co rozumiem ja pod pojeciem Boga.
            • lorddead Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 24.03.05, 14:29
              sc200 napisał:

              > Witaj smile
              >
              > Za dużo czytasz, momentami za mało wnioskujesz.
              > Nie pisałem o filozofii buddyjskiej i takową nie reprezentuję. Jeśli koniecznie
              > musisz przyłączać konkretne łatki filozofiom, to proponuje się zainteresować
              > innymi, w których pojęcie karmy jest nieobce. Ale to i tak nie będzie miało
              > znaczenia. Bo ja tak jak napisałem nie reprezentuje żadnej filozofii. Ale jeśli
              > tak bardzo chcesz... to szukaj dalej smile
              >
              > Nie zadawałbyś pytanie gdybyś przeczytałwątki o których mówiłem. Tam jeszcze ra
              > z
              > powtarzam - piszę o tym co rozumiem ja pod pojeciem Boga.
              >

              Rozumiem, że czerpiesz natchnienie z różnych źródeł i wybierasz sobie to co ci
              pasuje?! No cóz, można i tak.
              • eevvaa Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 24.03.05, 14:46

                Można czerpać natchnienie równiez z własnego wnętrza, ale ono przechodzi już
                przez nasz filtr podświadomości.Po to sięgamy zresztą chyba do różnych źródeł,
                żeby wyciągnąć własne wnioski, które nam się przydadzą we własnym rozwoju. Lubię
                sięgać do różnych źródeł, czytać wypowiedzi tutaj na forum, bo potem mogę z
                dystansem podejść do własnych wyobrażeń , przemyśleń i na nowo je zweryfikować.
                Ja np. chcę być szczęśliwa, a nie za wszelką cenę mieć rację - chociaż muszę
                przyznać, że taki okres w życiu też przechodziłam - widocznie jest on dla
                niektórych z nas potrzebny...

                Serdecznie pozdrawiam smile
                ewa
                Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
              • sc200 Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 24.03.05, 18:56
                lord - mało czytam. Staram się bardziej edukować wewnętrznie. I wówczas wiem
                dzięki pewnej pomocy jak każdy jestem w stanie odróżnić fałsz od prawdy.

                Dlatego byłem ciekawy jaką filozofię pode mnie podepniesz smile wówczas
                zainteresuje się tą filozofią i wówczas mógłbym dopiero Ci powiedzieć czy to coś
                dla mnie czy też nie smile
                • lorddead Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 25.03.05, 11:24
                  sc200 napisał:

                  > lord - mało czytam. Staram się bardziej edukować wewnętrznie. I wówczas wiem
                  > dzięki pewnej pomocy jak każdy jestem w stanie odróżnić fałsz od prawdy.
                  >
                  > Dlatego byłem ciekawy jaką filozofię pode mnie podepniesz smile wówczas
                  > zainteresuje się tą filozofią i wówczas mógłbym dopiero Ci powiedzieć czy to co
                  > ś
                  > dla mnie czy też nie smile

                  Hehe. Powiem ci szczerze, że ja też niewiele czytam. Jeśli chodzi o filozofię,
                  nio to trochę czytałem, ale jeśli chodzi o tematy związane z rozwojem duchowym
                  to przyznam, że mam na koncie dwie, może trzy książki. Wszystko co wiem pochodzi
                  z mojego doświadczenia.
                  Nigdy nie próbowałem przyczepiać tobie ani innym jakichś etykietek. Po prostu ty
                  w swoich poprzednich postach swój wywód opierałeś na prawie karmy, a jako, że
                  prawo karmy jest ściśle związane z pewnym kręgiem kulturowym, to pomyślałem, że
                  stamtąd właśnie czerpiesz natchnienie. That`s all, nothing less, nothing more. smile
                  • sc200 Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 25.03.05, 20:15
                    Lord rozumiem smile

                    Ale ja po prostu chciałem Ci tylko dodać że prawo hmmm może nie do końca prawo
                    jest dobrym określeniem.
                    A więc prawo karmy pojawia się w wielu kulturach. Z tego co wiem, to zazwyczaj
                    się to pojawia w Kulturze Wschodu. Ale również takie wierzenia miały sens u:
                    - Azteków i Majów
                    - Hawajczyków
                    - Egipcjanów
                    - Zgodnie z Platonem chyba również na "Atlantydzie"

                    Jak sam więc teraz stwierdzisz łatwiej znaleźć jest kulturę w której chyba karma
                    nie był znana.
                    Z tego co wiem to w kulturach Afrykańskich również jest znana smile co kiedyś w
                    pasjonujących programach wspomniał Tony Halik z Elż. Dzikowską suspicious Ach te czasy...
                    • oldpiernik Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 31.03.05, 13:15
                      Przeznaczenie, Fatum, Ananke, również są obecne w wielu tradycjach.
                      Co nie przeszkadza mi mieć determinizm w nosie.

                      Mimo wszystko, bardzo jestem ciekaw, co rozumiesz pod hasłem "karma".
                      Ta ciekawośc nie musi być zaspokojona, przecież nie ma przymusu rozumienia
                      wszystkich przez wszystkich.
                      Oczywiście bez względu na zrozumienie lub jego brak, karmę również mam w nosie.

                      OLDCYNICZNYNIECO :0)
                      • sc200 Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 31.03.05, 15:22
                        Witaj smile
                        Coniecoś pisałem o tym tu:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25670&w=22025433&v=2&s=0
                      • sc200 Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 31.03.05, 15:24
                        Acha i popieram Cie smile
                        Ja również karmę mam w nosie. Ale to dlatego, że uzmysłowiłem sobie jak to
                        działa...
                        • oldpiernik Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 01.04.05, 11:49
                          Jak działa poparcie, czy raczej, jak działa karma? ;0)

                          Mnie badziej do rozważań na temat banalnych przepisów na życie pasuje model
                          lasu.
                          Mam na myśli to, co nazwałeś wyborem lub raczej wybieraniem...
                          Przenikać przez drzewa nie zdołam, poruszam się więc pomiędzy nimi, w jakimś, z
                          grubsza przeze mnie wybranym, kierunku. To jednak tylko jedna z możliwości.
                          Można przecież kręcić się po tym lesie w kółko.
                          Nietrudno domyślić się, że chodzenie wokół wybranego drzewa nie musi być
                          błądzeniem, ale być nim może.

                          OLD(OB)LEŚNY smile
                          • sc200 Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 01.04.05, 11:59
                            Coś strasznie namieszałeś smile Nijak nie umiem się dopatrzyć zwiazku z tematem.
                            proponuje pisać troche jaśniej wink
                            • oldpiernik Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 04.04.05, 06:43
                              No cóż, to mój las. smile
                              Nie zmuszam do wchodzenia weń.

                              OLDNAPOLANIE :0)
    • oldpiernik Re: banalny - PrZePiS... cz.II - Kodowanie życia 18.04.05, 07:45
      wladi3
      nie wiem, czy ta bliskość nie stanie się krepująca (no tak, żartuję)
      smile
      wszelkie oceny niosą w sobie ryzyko pomyłki, jednak określając siebie,
      dokonujemy ciągłej oceny tego, co nami nie jest, "dekodujemy" siebie w
      powszechnym szumie, rozwój duchowy, to dla mnie doskonalenie tego autodekodera
      trochę odmienne to chyba od pomysłów Michała (sc200), ale tylko chyba smile

      modlitwa z przypowieści przemawia do mnie znajomym językiem, jednak przywołuje
      nieco odmienne treści
      cytując z pamięci, nie będę może dokładny, ale istota jest w przybliżeniu taka
      " Panie, użycz mi tyle siły, bym zmienił to, co zmienić zdołam, tyle pokory,
      bym przyjął to, czego zmienić nie mogę i tyle mądrości, bym odróżnił jedno od
      drugiego."

      OLD smile
    • savanna Proszę o rozwinięcie :) 19.04.05, 18:59
      Ja sobie życzę więcej szczegółów na temat jak zmieniać tzw. kody wrodzone smile.
      Chętnie poczytam. W ogóle to, co piszesz jest bardzo ciekawe.

      Prosiłabym też o rozwinięcie wątku jak odkrywać w sobie kody nabyte i jak sobie
      z nimi radzić. Tabeli, o której wspominasz na końcu coś nie moge
      zlokalizować ... Co zawiera?

      Pozdrawiam. S.
      • savanna jeszcze jedno - modlitwa 19.04.05, 19:16
        Acha, i jeszcze jedno smile. W wielu Twoich postach pojawia się sformułowanie czy
        rada aby "wykonać modlitwę" lub "pomodlić się" na jakiś konkretny temat. To ja
        od razu mam pytanie. JAK to robić? Jak technicznie (sorki za uproszczenie, ale
        ja jestem prosty człowiek i lubię łopatologicznie, najlepiej w punktach smile)
        zabierasz się za modlitwę w konkretnej sprawie? Jak ją formułujesz (w jakich
        słowach, formie), w jakim stanie jesteś (relaksacja?), itd., itp. Słowem
        ogromnie by sie przydał zwykły, prozaiczny przepis dla początkujących, którzy
        chcą coś zmienić w swoim życiu. Dzięki wielkie z góry. S.
        • savanna kody i modlitwa 06.05.05, 19:52
          up
          • sc200 Re: kody i modlitwa 06.05.05, 20:13
            witaj zupełnie przeoczyłem Twoje pytanie. Postaram się wkrótce odpowiedziećsmile
            • savanna Re: kody i modlitwa 07.05.05, 10:18
              Dzieki, bede czekala niecierpliwie smile.
              Kody to bardzo interesujaca sprawa, dlatego kazde rozwiniecie tego tematu
              bedzie dla mnie cenne. Szczegolnie te kody, ktore zostaly nabyte w bardzo,
              bardzo wczesnym dziecinstwie (np. do 3-5 roku zycia), a ktore "łyknęliśmy"
              zupelnie nieswiadomie poprzez obserwacje najblizszych, postaw rodzicow na
              przyklad, i z ich istnienia nawet nie zdajemy sobie sprawy i nie mozemy sie do
              nich dokopac, bo nawet nie wiadomo gdzie kurcze kopac (no bo z niektorych kodow
              to zdajemy sobie sprawe, a jakze, choc czasem rownie trudno sie ich pozbyc, co
              tych nieuswiadomionych smile).
          • oldpiernik Re: kody i modlitwa 07.05.05, 09:06
            Niezależnie od tego, co powie Michał(Sc200) i tego, co napisał Wladi3, wrzucę
            swoje 3gr.

            Jeśli czegoś zwyczajnie pragniesz, to już jest modlitwa.
            Jeśli czegoś się obawiasz, to już jest modlitwa.
            Jeśli za czymś tęsknisz, to też jest modlitwa.

            Wladi3 podał sposób sformalizowania modliwy według własnej wizji, opartej na
            tradycjach religii, która i mnie jest bliska.
            Michał(Sc200) napisze o formalnych aspektach modlitwy według swoich pryncypiów.
            W obu przypadkach jednak, uzyskane odpowiedzi dadzą Ci tylko formalizację, nic
            więcej. Bo to Ty jesteś źródłem i przyczyną tego, o co chcesz się modlić,
            więcej, to Ty ustalasz formę owej modlitwy. Bez względu na to, czy nazwiesz
            swoje intencje kodem, czy natchnieniem Ducha, czy jeszcze czymś innym. Bez
            względu na to, czy będziesz leżeć krzyżem, czy siedzieć po turecku, albo w
            pozycji innych kwiatów.

            Więcej drobnych nie mam. :0)

            OLD :0)
            • savanna Re: kody i modlitwa 07.05.05, 10:12
              Old,
              dzieki. Jesli chodzi o sprawe modliwtwy, to ja zbieram tylko ludzkie opinie i
              indywidualne podejscia do tematu, ze sie tak wyraze smile. Totez jestem bardzo
              wdzieczna zarowno Tobie, jak i wladiemu za podzielenie sie ze mna swoim
              spojrzeniem i myslami. Wlasnie o to mi chodzilo - o skonfrontowanie jak kto
              widzi sprawe z moimi wlasnymi praktykami czy zdaniem. Od wlasnego podejscia i
              tak sie nie da uwolnic - wszystko jest przez nie przefiltrowane i nim
              zabarwione, ale fajnie jest sie dzielic z innymi, bo wiele mozna z tego dla
              siebie wziac lub dac, czyz nie? smile)
              Ciekawa jestem co powie Michal ... No i jeszcze te kody - to mnie bardzo
              interesuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja