Znow mi sie zdarzyl "ten" sen.

31.03.05, 22:45
"Ten" czyli taki, po ktorym wstalam i wiedzialam ze cos sie w danym temacie
stanie. Bohaterowie snow najczesciej sa nietrafieni, w realu odbywa sie to z
innymi ludzmi, ale klimat wydarzenia jest dokladnie taki jak wysnilam.

Skad to sie bierze? Jak to zatrzymac? Nie chce miec "tych" snow. Jeszcze
nigdy nie zapobieglam wydarzeniom, bo odbywaja sie one poza moim zasiegiem. Z
drugiej strony nie mam prawa ingerowac w zycie ludzi, kotrzy mnie o
interencje nie prosza.
    • llukiz Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 31.03.05, 23:28
      Moim zdaniem piszesz za bardzo enigmatycznie.
      Pisanie bardziej konkretnie umożliwiło by udzielenie sensownych odpowiedzi...
    • eevvaa Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 01.04.05, 10:51

      Witaj Anahello smile

      Z mojego doświadczenia wiem ,że powtarzające sie sny to nasze nierozwiązane
      problemy w życiu realnym. Dobrze by było, żebyś sniła świadomie i podczas
      takiego snu próbowała rozwinąć w nim powstający podczas niego problem - wtedy
      sen nie będzie sie powtarzał i prawdopodobnie rozwiążesz jakiś problem w życiu.
      Powinnaś się zastanowić pewnie nad jakimś nierozwiązanym w Twoim życiu problemem
      - może jak już nawet zwrócisz na niego świadomie uwagę to sen nie będzie sie
      pojawiał - myślę, że podświadomość jeżeli ją o to poprosisz Ci pomoże to
      rozwiązać.Możesz również zwrócic się do nadświadomości ( Boga) - do tej siły ,
      energii w którą wierzysz smile

      Serdecznie Cię pozdrawiam smile
      ewa
      Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
      • lwi2 Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 01.04.05, 12:29
        "powtarzające sie sny to nasze nierozwiązane
        > problemy w życiu realnym."

        Czasami całkiem dosłownie, aż za bardzo.
        Od zawsze zdarzają mi się sny w których wokół domu i w domu są nieznane mi
        wcześniej nowe miejsca, nowe pomieszczenia, itd. Cokolwiek by to nie miało
        znaczyć realnie znaczyło także to, że dom można dalej zagospodarowywać bez
        żadnej rozbudowy, aż dziwne jak bez końca (stryszki, piwnice, garderoby, itd.).
        A w miejscowościach z którymi jestem "domowo" związana są wciąż niesamowite
        miejsca, im bliżej tym ciekawiej i ładniej.
        Ale może te powtarzające się sny mają jeszcze jakiś inny, mniej dosłowny
        kontekst, sama jestem ciekawa, bo powtarzają się wciąż i wciąż. W każdym razie
        to co w realności zdarzyło się dosłownie uważam za dość ciekawe (te stryszki,
        piwnice i lokalny patriotyzm).
        Co sądzisz o tym eewoo!!!
        Pozdrawiam.
        Lwi
        • eevvaa Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 01.04.05, 21:41

          Witaj Lwi smile

          Nasza świadomość śpi, więc sny nasze to nasza podświadomość, albo w rzadkich
          przypadkach nadświadomość, która kontaktuje się przez naszą podświadomość.
          Nie zajmujemy się dlatego tłumaczeniem tutaj snów, bo nie o to chodzi - każdy
          może mieć swoją symbolikę i druga osoba nie może tego za kogoś zrobić.
          Normalne codzienne sny przeważnie oczyszczają naszą podświadomość z codziennych
          emocji, przeżyć - a te stryszki, zakamarki , piwnice to nic innego jak różne
          zakamarki naszej podswiadomości. Gdy nie zostają dokładnie oczyszczone np przez
          sen to powracają do nas, zwracają nam uwagę, że powinniśmy przepracować jakiś
          problem, który gdzieś wewnątrz nas jest ukryty. Niedoszukiwałabym sie więc we
          snach jakiś dokładnych realnych znaczeń bo to tylko symbolika, która nam mówi co
          się dzieje w naszym wnętrzu, w naszej podświadomości.

          Serdecznie pozdrawiam smile
          ewa
          Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
      • anahella Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 02.04.05, 05:18
        Zle napisalam: "ten" a bardziej powinnam "tego rodzaju". Czodzilo mi o to, ze
        sni mi sie cos, a potem sytauacja ze snu odtwarza sie w zyciu realnym.
        • eevvaa Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 02.04.05, 14:24
          Witaj Anahello smile
          To raczej sen z tych wielkich - z nadświadomości ( jasnowidzenie).
          Miałam taki sen kilka razy, ale raczej dotyczył tylko śmierci bliskich mi osób,
          więc trudno mi powiedzieć coś dokładniej na ten temat.

          Serdecznie pozdrawiam smile
          ewa
          Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
          • anahella Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 03.04.05, 22:07
            Moje sny prorocze sa dosyc czeste. Oprocz nich mam mnostwo innych, takich ktore
            odbieram jako sprzatanie mozgu, wywalanie smieci z glowy.
            Uwazam, ze uprzedzanie o wydarzeniach jest mi niepotrzebne. Za astrologie i
            karty wzielam sie z innych powodow niz przewidywanie przyszlosci.
            • zamroczony1 Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 20.08.05, 03:56
              a co sie dzieje kiedy rano wiem ze nic mi sie nie snilo, moj mozg przestal
              sprzatac? nie ma nic do posprzatania? za malo mu daje roboty? zupelnie powaznie.
              • eevvaa Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 20.08.05, 11:39
                zamroczony1 napisał:

                > a co sie dzieje kiedy rano wiem ze nic mi sie nie snilo, moj mozg przestal
                > sprzatac? nie ma nic do posprzatania? za malo mu daje roboty? zupelnie powaznie
                > .


                Ja mam takie noce bez snów, kiedy kładę się spać zmęczona fizycznie - możliwe,
                że wtedy psychika jest "wypoczęta" i nie potrzebne jest sprzątanie. smile
                ewa
                Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
        • zlosnica100 Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 07.04.05, 16:05
          Mam tak samo, w zyciu mialam "takich " snów ok.10, wszystkie sie sprawdziły,
          oprocz jednego ktory snil mi sie niedawno (pisalam na wrozbiarstwie), wiec
          czeka az sie "stanie".
          • anahella Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 12.04.05, 19:32
            zlosnica100 napisała:

            > wiec
            > czeka az sie "stanie".

            wlasnie: i to czekanie jest najgorsze. sad
    • darkoholik Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 11.04.05, 23:06
      anahella napisała:

      > "Ten" czyli taki, po ktorym wstalam i wiedzialam ze cos sie w danym temacie
      > stanie. Bohaterowie snow najczesciej sa nietrafieni, w realu odbywa sie to z
      > innymi ludzmi, ale klimat wydarzenia jest dokladnie taki jak wysnilam.
      >
      > Skad to sie bierze? Jak to zatrzymac? Nie chce miec "tych" snow. Jeszcze
      > nigdy nie zapobieglam wydarzeniom, bo odbywaja sie one poza moim zasiegiem. Z
      > drugiej strony nie mam prawa ingerowac w zycie ludzi, kotrzy mnie o
      > interencje nie prosza.
      Anahella!
      Sny prorocze i przeczucia są związane z Jowiszem. Wg Arroyo często przeczuwamy
      coś co nastąpi (dość szczegółowo lub identycznie), gdy tranzytujący Jowisz
      pozostaje w aspekcie z urodzeniowym: Słońcem, Księżycem, Merkurym lub Asc.
      Ponieważ aspekty do tych planet i Asc. trafiają się dość często smile to i Tobie
      może się to często przydarzać. Nie wiem czy dobrze robisz, że nie chcesz tego w
      sobie zaakceptować i się tego pozbyć... Traktuj to raczej jako dar.
      Jasnowidzenie i przewidywanie wydarzeń jest darem, ale i brzemieniem, które
      trzeba znosićsmile
      Chcąc to od siebie odepchnąć - możesz odepchnąć też wiele innych rzeczy, nawet
      takich, jakie chciałabyś przy sobie zatrzymać. Nie wolno się tego bać!
      Pozdro
      G.
    • asy9 Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 28.04.05, 17:41
      Witam, wydaje mi się, że śnisz nie dla zapobieżenia wydarzeniom.Ludzie nie
      muszą prosić o interwencje.Pozdrawiam
      • anahella Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 29.04.05, 01:19
        asy9 napisała:

        > Witam, wydaje mi się, że śnisz nie dla zapobieżenia wydarzeniom.

        Wiec po co?
        • balbinka54 Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 29.04.05, 10:12
          Popatrz na powtarzajace sie sny o innych ludziach i sytuacjach jako na lekcje
          Twojej własnej podświadomości, własnej natury , sny w których wystepuja inni
          ludzie moga byc o nas samych i naszych błedach w realu lub o braku odwagi
          wobec problemu ukazanego w snach, z moich doświadczenwiem ze cykliczne sny
          ustapią po uporaniu sie z problem w realu, a to moze nastapic po przerobieniu
          działania planety , aspektu poszukaj tego problemu w swoim horoskopie według
          zapisu dnia i godziny snów
          • anahella Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 30.04.05, 06:50
            nie zrozumialas: to nie sa sny cykliczne: za kazdym razem inne.
            • balbinka54 Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 30.04.05, 10:54
              Nie rozumiesz - cykl zawarty juz w samym fakcie pojawia sie owych snów i
              ujecia problemu w "Znow mi sie zdarzyl "ten" sen"
              • anahella Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 30.04.05, 17:52
                Ok, teraz jasne.
                • lavia78 Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 12.08.05, 00:04
                  witaj anahello...no no masz prorocze sny..szukałam jakiegoś postu od ciebie o
                  snach i prosze znalazłam..tylko wiadomo prorocze..ja miałam ich kilka i
                  dokładnie wrealu sa tylko czasem inne postaci miejsca ale sprawdziły sięsad na
                  moje nieszczescie bo to przewaznie złe sny były...o moim wypadku..poślizgu..we
                  snie było podobnie tylko u mnie skończyło się nieprzyjemnie...to był sen na
                  dzień przed wypadkiem...no ale tych snów nie trzeba tłumaczyć.....wole
                  interpretować te zapamiętane , powtarzalne które kryją się głęboko w nas...będe
                  czekała na jakiś twój postsmilei chętnie podyskutuję (chociaż jestem dopiero w
                  tym :"uczennicą" tak się czuję czytając niektóre posty) czekając na twoje
                  wypowiedzi...od dziecka mówili mi że mam cos w sobie...tylko co? pozdrawiam
    • szuwary4 Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 12.08.05, 09:44
      W pewnym momencie swego życia weszłaś Anahello na drogę rozwoju duchowego,
      który ja rozumiem przede wszystkim jako poznawanie i realizowanie ogromnych a
      powszechnie nieuzywanych zdolności naszego umysłu. Twoją uwagę zwróciły
      astrologia i tarot , jak piszesz. Zajmujesz się nimi i rozwijasz, ale umysł
      jest pewną całością i rozwijanie jakiejś jednej funkcji powoduje podnoszenie
      sprawności wszystkich pozostałych (ponoć najwięcej fantazji technicznej
      wykazywali inżynierzy piszacy wiersze). W Twoim wypadku pojawiają się
      prekognicyjne sny, chociaż to nie oneironautyka jest przedmiotem twych
      szczegółowych zainteresowań. Jest zatem pewna wiedza i jest problem , jak ją
      spożytkować; dyskomfort i cena jaką płaci niejeden jasnowidz za swe niezwykłe
      zdolności. (Nieraz z tego powodu cierpiał wielki A.Klimuszko). Co z tym
      zrobić? Albo zrezygnować, albo iść dalej w kierunku zdobywania wyższego stopnia
      mądrości, dzięki której wie się jak uzyć tej extra wiedzy by była ona
      prawdziwym Darem Bożym a nie kulą u nogi. Wstępnym warunkiem na drodze do tej
      mądrości jest współczucie i rozsadek. Wydaje mi się Anahello, że nie brak Ci
      ani jednego ani drugiego. Pozdrawiam.
    • witch-witch Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 14.08.05, 12:01

      Miewam takie sny od lat. Tzw. prorocze. Przyzwyczaiłam się już do nich. I
      zaakceptowałam. Jednak gdy snię o wydarzeniach, gdzie inne osoby są zamieszane
      staram sie ich uprzedzić i poinformować.

      Trzeba to wziąć jako jedną z cech charakterystycznych twojej osobowości. Taka
      głeboka intuicja jest przydatna np. w astrologii.
      __________
      • wichrowe_wzgorza Re: Znow mi sie zdarzyl "ten" sen. 22.08.05, 12:58
        Rozumiem Twoj stan Anahelo, ja pogodzilam sie juz z tego rodzaju snami,
        nauczylam sie tez nie czekac, ze sie wydarzy.
        Największe wrażenie zrobił na mnie sen, ktory spelnil sie błyskawicznie w
        ciągu kilku dni. Otoz we snie weszlam na balkon (taki na dworcu kolejowym) i w
        chwili, gdy bylam na srodku poluzowaly sie przęsla, balkon zacząl sie osuwać.
        Ktos krzyknąl, bym sie nie bala, bo nic mi sie nie stanie.Rzeczywiscie balkon
        opadl bokiemsmile Potem znalazlam sie wsrod znajomych, cieszyli sie, ze nic mi nie
        jest. Podeszla do mnie kolezanka z pracy, mowiąc, ze jej mąż jest w szpitalu, bo
        spadajacy ze mną balkonik przygniotl mu plecy. Zapytalam ja, czy znim wszystko
        dobrze juz - potwierdzila.
        Opowiedzialam sen innej kolezance z pracy 3 dni później mąż tej, ktora mi sie
        przysnila mial wypadek w pracy. Puściły śruby od półek z narzędziami i zwaliłyby
        się na niego, gdyby w ostatniej chwili kolega nie pociągnąl go za rękę. Czasem
        mnie samo przeraża to, co się śni, choć chyba trzeba nauczyc sie z tym żyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja