sc200 Re: Papiez umiera... czy Wam tez tak smutno? 02.04.05, 22:28 Witaj. Z tego co wiem to.. właśnie umarł. Jak każda śmierć jest powodem do zadumy. No i może więcej działań w myśl tego co sam zawarł w swoich dziełach. Ale pewno skończy się na uwielbieniu dla zmarłego, zamiast kontemplowaniu tego co chciał światu przekazać (zostawić). Zresztą nie uprzedzajmy faktów... Może będzie inaczej. Odpowiedz Link
eevvaa Re: Papiez umiera... czy Wam tez tak smutno? 02.04.05, 22:51 Ja dzisiaj mam podwójną zadumę, bo dowiedziałam się, ze zmarła moja ukochana chrzestna mama. Papież jest wielkim człowiekiem, który zostanie w naszej pamięci i sercach na zawsze ewa Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć. Odpowiedz Link
perfectum Re: Papiez umiera... czy Wam tez tak smutno? 03.04.05, 10:49 Ale pewno skończy się na uwielbieniu dla > zmarłego, zamiast kontemplowaniu tego co chciał światu przekazać (zostawić). > Zresztą nie uprzedzajmy faktów... Może będzie inaczej. Jedno z drugim jest nierozerwalnie związane, właśnie to uwielbienie pozwoli kontynuowac jego dzieło.. Odpowiedz Link
strange_girl Re: Papiez umiera... czy Wam tez tak smutno? 04.04.05, 18:38 Wiecie co - jestem zszokowana. Forum o rozwoju duchowym a nie znalazla sie ani jedna osoba (siebie nie licze), ktora odczuwalaby smutek z powodu papieza... Raptem 3 osoby zainteresowaly sie tematem z czego dwie pisza o zadumie??? To naprawde wszystko??? Nie wiem, czy jestescie juz na tyle rozwinieci, ze czujecie tylko samo- zadowolenie i takie uczucia jak smutek nie maja do Was dostepu? To ja chrzanie taki rozwoj, w ktorym ego sie rozrasta (tu do Michala: ego i poczucie wartosci to nie to samo!) a serce kamienieje... A moze naczytaliscie sie Leszka Zadlo, ktory osobiscie zmierzyl poziom rozwoju papieza i niezbyt wysoki mu wyszedl? (sic!) Oswieccie mnie prosze co jest grane, bo nie kumam. Odpowiedz Link
anahella Re: Papiez umiera... czy Wam tez tak smutno? 04.04.05, 20:49 strange_girl napisała: > Wiecie co - jestem zszokowana. Forum o rozwoju duchowym a nie znalazla sie ani > jedna osoba (siebie nie licze), ktora odczuwalaby smutek z powodu papieza... [...] > Oswieccie mnie prosze co jest grane, bo nie kumam. Kazdy przezywa to na swoj sposob. Jeden wyraza smutek na forum, inny ubierajac sie na czarno, jeszcze inny zapalajac realna lub wirtualna swiece. Znam osobe, ktora od kilku dni spiewa - tak wyraza swoj zal. Wierze, ze kazdy kto go cenil czuje bol po stracie, ale i mysli ze on teraz jest szczesliwy i na swoj sposob raduje sie z jego szczescia. Wyrazilam swoj smutek na innym forum; nie ma potrzeby sie powtarzac. Natomiast powtorze to co napisalam gdzie indziej: przeczytaj sobie przypowiesc o faryzeuszu i celniku. Odpowiedz Link
sc200 Re: Papiez umiera... czy Wam tez tak smutno? 04.04.05, 21:24 Kochana strange_girl nie widze aby ktoś tu pisał o zadowoleniu? Kiedyś Goethe powiedział: "Za dużo wniosków wyciąga, i za dużo oczekuje". Nie oceniaj zbyt pochopnie. Tak jak napisała anahella, każdy inaczej kontempluje każde wydarzenie. Więc skoro oczekujesz czegoś innego, to ... po prostu zmień oczekiwania I jak widze sama naczytałaś się Leszka bo tego to nawet ja nie wiedziałem... mimo że Leszka czytuje (o ile to prawda). Zmarł Papież. Po Nim umrze wielu innych wspaniałych ludzi i przed Nim również umarło. Może byś tak się zabrała za głoszenie tego do czego Papież nawoływał i głosił? Jestem pewien, że nie tego oczekuje... a już na pewno współczucia? Niby jakiego współczucia? Kiedy w każdej religii wiadomo, że śmierć jest etapem do lepszego świata nawet jeśli dana Religia odrzuca reinkarnacje... Odpowiedz Link
allija Re: Papiez umiera... czy Wam tez tak smutno? 08.04.05, 03:29 Oswiecę cię. Żaden normalny człowiek nie miał ochoty i głowy do tego by latac po forum, jakimkolwiek. Poza tymi dziwnymi, oczywiście. Odpowiedz Link
allija Re: Papiez umiera... czy Wam tez tak smutno? 08.04.05, 03:31 "dziwnymi ludźmi" oczywiście miałam na mysli. Odpowiedz Link
strange_girl Re: Papiez umiera... czy Wam tez tak smutno? 10.04.05, 16:19 allija napisała: > Oswiecę cię. Żaden normalny człowiek nie miał ochoty i głowy do tego by latac > po forum, jakimkolwiek. > Poza tymi dziwnymi, oczywiście. Czyżby? To zobacz sobie fora poświęcone papieżowi i kondolencyjne księgi internetowe (choćby na onecie - ponad milion wspisów) - ludzie wspisywali się już zaraz po śmierci papieża... Sporo więc tych dziwnych. Czy mam rozumieć, że tu - sami "normalni"? Tak sobie teraz myślę, że to już nawet nie chodzi o to, czy ktoś miał "ochotę i głowę" żeby pisać, kiedy papież umierał. Minął bowiem tydzień od śmierci papieża, a na forum o rozwoju duchowym przeszło to właściwie bez echa. Normalne? Odpowiedz Link
comma Re: Papiez umiera... czy Wam tez tak smutno? 10.04.05, 16:33 Przeczytaj uwaznie ten post evvy. Tam jest wszystko na ten temat. Moim zdaniem nic dodac, nic ujac. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25670&w=22321126&a=22382394 Odpowiedz Link
eevvaa Re: Papiez umiera... czy Wam tez tak smutno? 04.04.05, 19:34 Każdy ma różny sposób przeżywania smutku i swoich uczuć - należy to uszanować. Nie każdy lubi uzewnętrzniać się. Nie nam oceniać kto bardziej jest pogrążony w smutku i bólu i każdy też inaczej to wszystko rozumie - jezeli chodzi o śmierć - dusza jest nieśmiertelna. ewa Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć. Odpowiedz Link