Piąta Ewangelia ..... ????

11.04.05, 19:34
Czy waszym zdaniem zwój znaleziony w Nag Hamadi w 1945 roku, "autorstwa"
św.Tomasza może być najprawdziwszymi słowami Jezusa?? Został on uznany przez
Watykan jako herezja i nie został wpsiany w nowy testament.Gdyż mówi on:

"Królestwo Boga jest wewnątrz Ciebie. I wokół Ciebie. Nie budynki zrobione z
drewna i kamienia. Podziel kawałek drewna i ja tam będę. Podnieś kamień i
znajdziesz mnie."

Może właśnie te słowa sa najbardziej wartościowe,trzeba się nad tym
zastanowić.!!! Moim zdaniem Jezus Chrystus nie chciał takiego kościoła jaki
funkcjonuje obecnie,przepełniony bzdurami wymyslonymi przez ludzi, i
modlącymi się do nic nie znaczących obrazów.Pięniądz rządki,Bóg tego nie chce.

Bardzo przepraszam jeśli uraziłem czyjesz uczycia religijne.
    • beataanna1 Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 11.04.05, 19:46
      Witaj, taka sama myśl nasunęła mi się po obejrzeniu filmu "Stygmaty", Watykan
      nigdy nie uzna tych słów za prawdziwe. Zburzyło by to całą hierarchię
      Kościoła , Watykan nie byłby już potrzebny, zaden najmniejszy kościółek nie
      byłby potrzebny. Więc? Kto najwięcej by na tym stracił? Wiadomo... wink.
    • perfectum Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 11.04.05, 19:48
      Myślę, że wiele faktów zostało przeinaczonych i ukrytych na potrzeby Kościoła, wieloletnie badania i publikacje w tym temacie bardzo nadszarpnęły juz i tak nadwątlony wizerunek tej instytucji...
      Warto poczytać też "Maria Magdalena i Św. Graal" (nie pamietam kogowink)oraz "Jezus mężczyzną" Barbary Thiering... Istnieje wiele innych publikacji, ale lepiej oprzeć sie na badaniach naukowych...
    • beataanna1 Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 11.04.05, 19:54
      Pomyślałam jeszcze kiedyś, że tak naprawdę, to wszystko co wiemy, wiemy z
      ksiąg, z Kościoła, tradycji, jak było dokładnie nikt nie wie, może wiedzą tylko
      Ci którzy tłumaczą biblię, może niektóre wątki zostały zatajone, nie wiadomo
      przecież czy takich ewaneglii nie było więcej. Kościół pilnuje by nic co ukryte
      nie ujrzało światła dziennego, bo zmieniło by cały system. A ludzie?Ludzie są
      przyzwyczajeni, do tego w co wierzą, co znają od dawna. Ja bałabym się zmian,
      gdyby nagle okazało się, że coś jest nie prawdą, że pewne wydarzenia to tylko
      legenda, albo gdyby Chrystus w ogóle nie zmartwychwstał, chyba ludzie by
      zniszczyli siebie nawzajem. Pamiętam, że był taki film, o tym, co by było gdyby
      Chrystus w ogóle nie zmartwychwstał, to była wizja, straszna wizja
      przyszłości.Nie pamiętam tytułu. Może ktoś kojarzy...naukowcy odkrywają w
      miejscu pochówku Jezusa, ciało mężczyzny,z ranami po ukrzyżowaniu, na świecie
      panuje chaos.Jaki tytuł filmu?Bo chętnie go obejrzę.
      • indira Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 08:13
        Ewangelii było więcej, tylko za bardzo się między sobą różniły, jedna zaprzeczała drugiej. Dlatego do Nowego Testamentu wcielono tylko te najbardziej do siebie podobne.
      • sc200 Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 12:35
        Tja ja tylko dodam że w tym filmie grał Antek Banderas księdza a przewodnim
        cytatem w filmie jest "Nie jestem tylko w domach z kamienia"

        www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=3686
    • krysiulka Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 11.04.05, 22:55
      > "Królestwo Boga jest wewnątrz Ciebie. I wokół Ciebie. Nie budynki zrobione z
      > drewna i kamienia. Podziel kawałek drewna i ja tam będę. Podnieś kamień i
      > znajdziesz mnie."

      Spróbuj te słowa odczytac mniej dosłownie. Ja np. uważam te słowa za wskazanie
      na Kościół Żywy. "A Królestwo Boga jest wewnątrz Ciebie", bo jak rozumiem,
      jesteś stworzony na Jego obraz i podobieństwo...itd.
      A poza tym mam taki pogląd na sprawę: co mi tam chierarchia - niech chłopcy
      robią, co chcą. Dla mnie liczy się Bóg. Chcę przy Nim iść przez życie, bo to On
      jest Miłością. I ja chcę mieć tę Miłość w sercu.
      Szkoda czasu na zastanawianie się, co "czarni" mają, czego nie mają itd. Wolę
      skupić sie na sobie i rozwijać sie duchowo smile
      Pozdrawiam
      Krysia
    • anahella Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 07:34
      Nie wiem czy slowa spisane przez sw. Tomasza sa slowami Jezusa, tak samo jak
      nie mam pewnosci co do prawdziwosci slow napisanych przez Marka, Mateusza, Jana
      i Lukasza. Ale jakie to ma znaczenie?

      Zacytowany przez Ciebie fragment jest piekny, i musze przyznac, ze gdy bylam
      dzieckiem na lekcji religii przekazywano mi to w bardzo podobnych slowach (o
      ile nie w tych samych).
    • oldpiernik Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 08:31
      Nie obraziłeś moich uczuć religijnych.
      A szkoda, czułbym się usprawiedliwiony wypisując bzdury, podobne do fragmentu:
      " Moim zdaniem Jezus Chrystus nie chciał takiego kościoła jaki
      funkcjonuje obecnie,przepełniony bzdurami wymyslonymi przez ludzi, i
      modlącymi się do nic nie znaczących obrazów.Pięniądz rządki,Bóg tego nie chce."

      Człowiek modlący się do obrazu, nie jest chrześcijaninem tylko czcicielem
      obrazu. Bądźmy rozsądni. Kościół, to zgromadzenie wiernych, to znaczy ludzi.
      To, w co wierzą, możesz nazywać bzdurą, jednak wtedy pozbawiasz się szans na
      zrozumienie, o co im chodzi. Może nie musisz, skoro wiesz, czego Bóg nie chce,
      może wiesz również, czego chce? (To mogłaby być złośliwość, gdybym wiedział, że
      na pewno nie wiesz.)

      Co do słów przypisywanych tym lub innym autorom i przyjęciu ich do kanonu wiary
      dowolnego kościoła. Przyjęcie ich lub odrzucenie jest przecież aktem wiary.
      Możemy to komentować, może nam się to podobać, nie podobać, jednak jest to akt
      wiary (czy też niewiary, jeśli można tak zażartować smile).

      Co jednak ze świadectwem człowieka?
      Chyba istota dyskusji lokuje się gdzieś wokół tego zagadnienia.
      Prościej mówiąc, komu wierzyć?
      Za każdym razem dokonujemy wyboru, i nie ma żadnych gwarancji, że wybór jest
      słuszny. Czy wolno nam się mylić? Być może tak, jeśli działamy w dobrej wierze.


      OLDPOSZUKUJĄCY
      • sc200 Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 12:32
        No i ja wtrące jak zawsze sowje kilka groszy smile

        O istnieniu innych Ewangelii wiedziałem już jakiś czas temu - gdzieś o tym
        czytałem. Co wydawało mi się być naturalne. W końcu tylu było apostołów a czyta
        się w kółko na mszach dzieła kilku osób.

        I wiecie co? Wsadzamy kij w mrowisko.
        Przestrzegam przed kontynuowaniem tego tematu.

        Powiem tak co ja zrobiłem.
        Ewangelie jak i Biblia już dawno przestały się dla mnie... liczyć. Nie są dla
        mnie autorytetami. W ten sposób przestałem podchodzić emocjonalnie do tematu.
        Ot co kolejna książka. Jest to idealne wyjście z sytuacji. Przeczytałem je,
        przemyślałem i starałem się wybrać to co mi pasuje...
        Pisałem o tym w wątku "Banalny przepis..." na Wróżbiarstwo. Rzecz jest nie w tym
        abyśmy szukali i udowodnili czy było 10 czy 150 Ewangelii. Rzecz w tym aby zająć
        się rozwojem własnym a nie wikłać się w jakieś dziwne spory.
        Oczywiście, jeśli ktoś ma pasje historyczno-poznawczą to temat jest bardzo
        wciągający. Ale w innym wypadku - radze: darujcie sobie ten temat smile Tak będzie
        bardzo zdrowo dla pacjenta.

        I nie mówcie że czyjeś uczucia obraziłem powyższym sformułowaniem - co ja myślę
        to moja sprawa smile

        I jeszcze jedno
        oldpiernik: Modlenie się do obrazu uważasz za nieprawidłowe?
        Moim zdaniem jak znajde 10 ludzi i będziemy się modlić do Fikusa (to już
        pisałem) to również nie będzie to zaprzeczało prawdziwemu Bogu. Moim zdaniem
        Jemu to zwisa w jaki sposób z Nim rozmawiamy. Stąd lord napisał o modlitwie jako
        o czymś nieokreślonym - i faktycznie jest to najbliższe prawdzie sformułowanie.
        Bo Bóg jest nieokreślony, bo jest wszędzie i wszystkim na raz.

        Ps.
        Jeśli poruszamy temat co było gdzie zakłamane to róbmy to po to aby wyciągnąć
        wnioski budujące dla siebie np. "czego unikać". I skupiajmy się nad tym co można
        przyciągnąć...
        • perfectum Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 13:20
          I wiecie co? Wsadzamy kij w mrowisko.
          > Przestrzegam przed kontynuowaniem tego tematu.

          Nie rób tego wiecej smile
          >
          Oczywiście, jeśli ktoś ma pasje historyczno-poznawczą to temat jest bardzo
          > wciągający. Ale w innym wypadku - radze: darujcie sobie ten temat smile Tak będzie
          > bardzo zdrowo dla pacjenta.

          Pozwolisz, że sami o tym zadecydujemy ojcze, ale dziekujemy za ostrzeżenia smile


          I nie mówcie że czyjeś uczucia obraziłem powyższym sformułowaniem - co ja myślę
          > to moja sprawa smile

          Rzekłem ! Howk ! wink Ale nie mów co my mamy robic smile

          Pozdrawiam
        • oldpiernik Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 13:22
          Sc200, z grubsza, to w co wierzymy, zależy pośrednio od tego, komu wierzymy, a
          może w drugą stronę. Słowo pisane chyba też można podciągnąć pod taki układ.
          Proponujesz, byśmy darowali sobie temat, a zaraz potem zastrzegasz, że to, co
          myślisz, Twoja sprawa. Bądźże konsekwentny. smile
          Tyle w sprawie tematu głównego wątku dodaję.

          Wprawdzie o modlitwie gadamy gdzie indziej, jednak tu padło pytanie, więc tu
          odpowiadam. Piszesz:
          "I jeszcze jedno
          > oldpiernik: Modlenie się do obrazu uważasz za nieprawidłowe?
          > Moim zdaniem jak znajde 10 ludzi i będziemy się modlić do Fikusa (to już
          > pisałem) to również nie będzie to zaprzeczało prawdziwemu Bogu. Moim zdaniem
          > Jemu to zwisa w jaki sposób z Nim rozmawiamy."

          Jeśli adresatem modlitwy jest obraz, to nie jest nim nikt/nic innego.
          Wyraźmy to jasno. Tak rozumiem sformułowanie "modlą się do obrazu".
          Dla chrześcijanina to bzdura.
          Jeśli adresatem modlitwy jest Bóg, to nie obraz.
          Czy stoję, leżę, wiszę, klęczę, pod płotem, za stodołą, przed obrazem, nie ma
          znaczenia, bo adresat jest, kim jest.
          Rytuały nie są najważniejsze, ale to już inna bajka.
          Co do Boga, któremu "zwisa"... zabawne, jednak nie do końca.
          Dlaczego?
          " Bo Bóg jest nieokreślony, bo jest wszędzie i wszystkim na raz."
          Czy Twoim zdaniem, wszystko jest Bogiem?
          Tak mi się wydaje, że to nie działa w obie strony.

          OLDPOGODNY smile
          • sc200 Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 14:08
            Oldzie a gdzie jest tu niekonsekwencja?
            "Proponujesz, byśmy darowali sobie temat, a zaraz potem zastrzegasz, że to, co
            myślisz, Twoja sprawa. Bądźże konsekwentny. smile"

            Npisałem, że każdy ma swój pogląd na to i że każdy ma własne zdanie. Więc ze
            względu na drażliwość tematu moim zdaniem nie ma sensu komentować.

            Old: adresatem jest ten Kim jest. A jest tym również czym jest (to ostatnie
            zdanie to cytat z... Koranu) (to tak dla przeciwwagi wink)
            Dla mnie Bóg jest wszystkim i wszędzie go dostrzegam.
            • perfectum Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 14:17
              sc200 napisał:

              > Oldzie a gdzie jest tu niekonsekwencja?
              > "Proponujesz, byśmy darowali sobie temat, a zaraz potem zastrzegasz, że to, co
              > myślisz, Twoja sprawa. Bądźże konsekwentny. smile"
              >
              > Npisałem, że każdy ma swój pogląd na to i że każdy ma własne zdanie. Więc ze
              > względu na drażliwość tematu moim zdaniem nie ma sensu komentować.
              >
              > Old: adresatem jest ten Kim jest. A jest tym również czym jest (to ostatnie
              > zdanie to cytat z... Koranu) (to tak dla przeciwwagi wink)
              > Dla mnie Bóg jest wszystkim i wszędzie go dostrzegam.
              >
              Przepraszam wtrącę sie smile

              Temat jest ciekawy, a nie drażliwy... wink
            • oldpiernik Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 14:17
              Zatem jeszcze raz zapytam.
              Modlisz się do Boga, czy do kamienia?
              To, że wszędzie go dostrzegasz, rozumiem i podzielam ten punkt widzenia.
              Jednak podkreślam drobny (hehehe) niuans.
              Bóg jest wszystkim, ale nie wszystko (nie każda rzecz/osoba z osobna) jest
              Bogiem. To jest istota moich zastrzeżeń.
              Więc modlisz się do Niego, czy do mnie np.?

              OLD smile
              Ps. Drażliwość poruszanych kwestii nie powinna zniechęcać do rozmowy. Jak
              inaczej rozwijać cokolwiek?
              • sc200 Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 14:33
                No ten temat co poruszamy teraz razem nie jest drażliwy oczywiście smile
                (jak pisałem o drażliwości miałem na myśli inne myśli w tym wątku na temat: co
                kto spiep* w Ewangeliach itp - a dlaczego? Bo old doskonale wiesz w jakim kraju
                żyjemy... - nie patrz na to pod kątem że "sc o tym nie chce dyskusji" tylko pod
                kątem szerszym - dla mnie takie dyskusje byłyby bardzo ciekawe!, ale nie chce
                abyśmy zaszli w ślepe zaułki gdzie dominowałoby obrażanie. Bo powiedz mi jak
                przekonasz kogoś że Bóg jest wszędzie bądź też że nie trzeba chodzić do
                Kościoła? Jest to dość trudne...)

                Ale wracając do tematu smile
                Bóg jest wszystkim, a nie wszystko jest Bogiem - wreszcie wiem o co Ci chodzi.
                Ciekawe podejście smile

                Moim zdaniem.
                Modle się do Niego/Czegoś/Niej i moge "rozmawiać z Tobą poprzez Nich" (fragment
                "Rozmów z Bogiem" lub "przyjaźni z Bogiem").
                Czy to Cie by tak oburzyło? smile
                Nie ma znaczenia do czego i do kogo sie modle. Osho zaznaczał, że chodzi o nie
                adresacje, tylko o intencje. Oraz o "gotowość bycia wysłuchanym" ("Sai Baba do
                Zachodu")

                No i na tym polu inaczej to postrzegam. Co oczywiście nie znaczenia dla
                "skuteczności modlitwy/rozmowy" Twojej czy mojej czy kogokolwiek innego.
                • oldpiernik Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 14:58
                  Wreszcie się wyjaśnia.
                  Właśnie o intecjonalność "adresacji" idzie.
                  W istocie, nie chodzi o nazwę, np.: Bóg@niebo (i oczywiście nie ".com"), hehe...
                  Jednak w intencji modlitwy tkwi/zawiera się/zostaje zdefiniowany jej adresat.
                  Podmiotowość owego adresata, dla porządku Adresata, jest niewątpliwa.
                  Więc, koniec końców, nieważne, ku czemu kierujesz modlitwę, bo Adresat jest
                  jeden, albo lepiej Jedyny. Modlisz się do Niego, nie zaś do tego, na co, dajmy
                  na to, patrzysz.
                  Więcej uściśleń już chyba nie potrzeba.
                  Mam nadzieję, że te powyżej są czytelne.

                  OLD smile
                  Ps. Lubię brzmienia słów, melodię języka ... zresztą widać, jakie.
                  Nie to jednak uważam za najważniejsze. Przepraszam, jeśli zaciemniam. ;0)
                  • sc200 Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 20:12
                    Ok Old smile Już załapałem o co Ci chodzi.
                    Oczywiście nie mam o czym z Tobą teraz dyskutować suspicious bo... mamy takie samo
                    zdanie o tym smile.
                    Cholera, zabrałeś mi szanse dalszego spierania smile A niech to smile
                  • sc200 Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 20:14
                    Aaa jak już to możemy zaakceptować

                    Bog@niebo.org

                    Rozwinięcie org

                    Org - Organization Non Profit (zgodnie s IETF)

                    smile
                    • oldpiernik Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 13.04.05, 11:03
                      :0)

                      OLDPOGODNY
                • to.futerko.jest.lepsze Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 13.04.05, 14:05
                  Bo powiedz mi jak
                  > przekonasz kogoś że Bóg jest wszędzie bądź też że nie trzeba chodzić do
                  > Kościoła? Jest to dość trudne...)

                  Mnie przekonasz smile Doszłam do tego jakis czas temu, choc kiedys były grane oazy
                  i tym podobne. Skoro Bóg jest wszedzie (i we mnie), po co pośrednik? Skoro masz
                  kontakt bezposredni, po co posrednik? Kosciół pracuje nie dla Boga, ale dla
                  siebie samego, a ekstremum jest dla mnie kk niestety. jestem w stanie uwierzyc,
                  ze conieco zataił (nigdy nie słyszałam o dodatkowych ewangeliach, serio smile żeby
                  zachowac status quo.
                  co Wy na to?
                  futerko
                  • sc200 Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 13.04.05, 14:52
                    Ok podzielam Twój punkt widzenia.
                    Ale powiedz to osobie, która jeździ całe życie na pielgrzymki, mieszka koło
                    Kościoła parafialnego, powiedzmy na wsi i cała wieś wie o każdym wszystko.
                    Jeśli będzie osób myślących tak jak Ty większość, to wówczas temat nie będzie
                    już wzbudzał takie kontrowersje. Ale jak na razie to ta większość sad jest inna.

                    Również sądze, że KK bardzo dużo zataił. Może to wynikać z kilku spraw:
                    1. Nie rozumiano pewnych fragmentów więc je wycięto
                    2. Zrozumiano pewne fragmenty ale że nie pasowały to też wycięto
                    3. Kolejne sobory zaczęły jeszcze bardziej księgi cenzurować.

                    Więc doszło do tego że:
                    1. Księgi są niespójne
                    2. Brakuje często chronologicznego porządku
                    3. Cytaty z ksiąg można używać w dowolnej dyskusji na poparcie lub... obalenie
                    jakiejś hipotezy/tezy ze względu na ich wzajemne sobie zaprzeczanie.
                    4. Przez powyższe dużo spraw nie trzyma się k* smile

                    Jeśli ktoś z czytających (o ile już dawno tego nie zrobił) zacznie krytykować
                    KK, to taka postawa obróci się przeciwko niemu prędzej czy później. Wynika to z
                    tego, że podświadome wzorce nie akceptują sprzecznych ze sobą informacji (kiedyś
                    prawie każdy z nas był indoktrynowany przez katechetów, rodziców, tzw.
                    wychowawców itp).

                    Jeśli każdy chce się wyzwolić - dosłownie osiągnąć wolność to musi przejść przez
                    plan:
                    1. Zdać sobie sprawe z tego w co się wierzy
                    2. Oczyścić to co jest złudne i narzucone
                    3. Na to miejsce wgrać nowy program (afirmacyjnie, modlitwami itp)

                    Wbrew pozorom bardzo dużo tematów z KK może bez zrealizowania punktu 3
                    "wywalić"...... i nieźle namieszać w życiu.
                    Dlatego zawsze przy takich dyskusjach będe naciskał na sprawy oczyszczania.
                    Później do tematów KK podchodzi się bez emocji - ot było cuś takiego - można co
                    najwyżej napisać jakiś elaborat smile
                    • oldpiernik Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 14.04.05, 09:46
                      Recepta prosta jak trzy metry drutu.
                      Ale w kieszeni. ;0)

                      Islam został oparty na napisanym od nowa programie (ale niezupełnie nowym).
                      Okazuje się, że nowy też można skręcić na dowolne potrzeby, np. polityczne.
                      Wielość kościołów chrześciajńskich jest najlepszym dowodem na to, że nowe
                      programy powstają.
                      Problem z Kościołem Katolickim polega na tym, że jest instytucjnalnie silny.
                      Ba, jest wielki. Wielość wyznawców mogłaby ubogacać kościół, spory i dyskusje
                      na temat rozumienia i interpretacji nie są w nim rzadkością. Jednak jako
                      instytucja, wielka instytucja, ma sporą bezwładność. Nie oczekuję zmiany
                      stanowiska ciał odpowiedzialnych w sprawie "Pisma świętego". Wypracowanie
                      obecnego zajęło przecież 2 tys. lat. smile
                      Pisałem już gdzie indziej, że zaliczenie dzieła jakiegoś autora/jakichś autorów
                      do kanonu "Pisma świętego" jest również aktem wiary. Pisząc to, jako katolik
                      wierzący i praktykujący w ramach tejże wspólnoty, chcę podkreślić, że nie ma
                      przymusu we wierze. Niech każdy wierzy w to, w co wierzy (ale ładne masło
                      maślane). smile

                      Tu, najważniejsze wydaje mi się to, co Sc200 nazwał punktem 1.
                      Co do punktu 2.
                      Też już pisałem gdzieś.
                      Identyfikacja tego, co złudne i narzucone, zależy od tego, komu się uwierzy.
                      Sarkastycznie: można nawet uwierzyć we własną nieomylność. I co dalej?
                      Przecież w wątpliwość można podać cokolwiek. Wracamy zatem do punktu 1.
                      Punkt trzeci jest za to bardzo fajny. smile
                      Codziennie rano wgrywam nowy program, szczególnie wiosną. Polecam wszystkim.

                      OLDPOGODNY :0)
            • perfectum Do SC 12.04.05, 14:50
              I żeby było jasne, bo pewnie zaraz zaczniesz sie oburzać, że znów Cie atakuje smile Nie robię tego, tylko pokazuje to, co źle moim zdaniem robisz.. Grozisz palcemsmileDaj nam swobode mysli i działania...
              I nie waż się usuwac moich postów, bo liniką po łapach dam smile
              • comma OT - Do Perfectum :-) 12.04.05, 15:28
                Marlenka, nie taki SC straszny, jak go malujesz smile Proponuję rozejm i EOT smile
                • perfectum Re: OT - Do Perfectum :-) 12.04.05, 15:32
                  comma napisała:

                  > Marlenka, nie taki SC straszny, jak go malujesz smile Proponuję rozejm i EOT :-

                  Straszny? Nieee...wcale... ale ustawia nas po katach... Tylko my sie nie damy smile Ot co !
    • beataanna1 Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 13:18
      Już sam fakt powstania ludzkości od Adama i Ewy budził moje zastrzeżenia od
      najmłodszych lat, w Bibli jest tylko wspomniane o tej jednej parze, ale kiedyś
      zapytaliśmy na religii katechetki, jak to jest, z tym Adamem i Ewą, bo niby
      tylko o nich wspomina Biblia, a potem jest mowa o ich licznej rodzinie, zdaje
      się o kuzynach dzieci Adama i Ewy, no niesamowite, dlatego już nam wtedy
      powiedziała, że takich Adamów i Ew musiało być więcej, ale Biblia ukazuje tylko
      cząstkę dla zobrazowania sytuacji wink
      • comma Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 13:34
        Był kiedyś na Discovery program o tym, iż na podstawie analiz DNA
        mitochondrialnego (cokolwiek to oznacza) dowiedziono, iż cały obecnie
        istniejący gatunek ludzki wywodzi się od bardzo maleńkiej grupki praprzodków -
        tak małej, że mogła w głębinach świadomości przetrwać jako mit o parze
        prarodziców. Ponoć miał miejsce gigantyczny globalny kataklizm, porównywalny z
        tym, który wykończył dinozaury, a przetrwała go tylko bardzo nieliczna grupka
        przodków homo sapiens.
        • oldpiernik Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 13:45
          Nawet więcej. Ten fragment kodu genetycznego, odpowiedzialny za energetyczną
          gospodarkę w komórce (tyle pamiętam z owego programu), pochodzi, u wszystkich
          współczesnych ludzi, od jednego egzemplarza gatunku, płci żeńskiej.
          Panowie, czapki z głów przed Ewą. :0)

          OLD smile
          • comma Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 12.04.05, 13:53
            Dziękuję, mnie jako kobiecie nie wypadało tego napisać smile)))
      • indira Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 19.04.05, 21:49
        Mnie od dziecka ciekawiło, skąd Kain wziął żonę? Hi hi. Kuzynka czy siostra?
    • lorddead Re: Piąta Ewangelia ..... ???? 03.05.05, 11:57
      > Może właśnie te słowa sa najbardziej wartościowe,trzeba się nad tym
      > zastanowić.!!! Moim zdaniem Jezus Chrystus nie chciał takiego kościoła jaki
      > funkcjonuje obecnie,przepełniony bzdurami wymyslonymi przez ludzi, i
      > modlącymi się do nic nie znaczących obrazów.Pięniądz rządki,Bóg tego nie chce.

      Bóg tego nie chce, ale człowiekowi jest to potrzebne bo jak wiadomo świat, a
      zwłaszcza ów Kościół, kręci się wokół dupy i pieniądza!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja