beataanna1
23.04.05, 20:28
piękna, dobra we wszystkim co nas otacza, w ludziach, w samym sobie.
Zauważyłam, że jeśli mam powiedzieć o kimś coś złego, czy dostrzec coś
negatywnego, wolę szukać w nim piękna i dobra. To jest trudne, ale dzięki
temu lepiej żyję, bez strachu i bólu. Jeśli robię coś, staram się robić to
jak najlepiej, nie zadowala mnie bylejactwo...Życie nie jest "bylejakie", by
je marnotrawić...nie działać, nie dążyć do ideałów...nie pragnąć czegoś
więcej...choćby małymi krokami...To rozwój duchowy sprawił, że tak jest...Nie
wiem czy Wy też tak myślicie o sobie, ale ja od pewnego czasu czuję się
jakoś "ochraniana" przed złem, nic złego mi się nie zdarzyło odkąd jestem
tutaj, spotkało mnie wiele dobrych rzeczy, mam nadzieję,że nie zapeszę...

Pozdrawiam...