spadniesnieg
26.04.05, 00:05
jak sobie radzicie ze zloscia, z gniewem, z negatywnymi emocjami? kiedy w trakcie rozmowy z kims, ktora przeradza sie powoli w klotnie, ten ktos zaczyna mowic bzdury, zaczyna byc niesprawiedliwy, obwiniac was o rzeczy, ktorych nie zrobiliscie - czujecie, ze narasta w was zal, rozczarowanie, frustracja, w koncu zlosc, zeby nie powiedziec wqrwienie...Co zrobic zeby sie opanowac, nie dopuscic do tego, a jednoczesnie nie gniesc tego w sobie, bo i tak predzej czy pozniej czlowiek wybuchnie. czasem w takich przpadkach zaczynam krozyczec, tzn. podnosze glos (wlasciwie sam sie podnosi, to prawie niezalezne ode mnie w czasie silnego wzburzenia), czasem rzuce czyms o podloge albo walne piescia w stol albo koopne krzeslo. ale byloby fajnie nie robic tego, zachowac sie w jakis cywilizowany sposob. tylko jak? macie z tym jakies doswiadczenia, sposoby?
dzieki z gory.