Jak się zabrać za zmiany

03.05.05, 00:18
Chcę zmienić jakość swego życia. Od jakiegoś czasu myślę pozytywnie,
afirmacje, czytam książki wymieniane przez Was itd.
Jednak nie wychodzi wprowadzanie tego w życie . Mam marzenia o znalezieniu
pracy, miłości, przyjaciół. Nie wiem już naprawdę jak się za nie zabrać, tym
bardziej że kiedyś się spełniały, a nie byłam optymistką :-0
Teraz gdy podejmuję aktywność / czy korzystam z szans, jakie dostaję/-
wszystko w odwrotnym kierunku idzie i okazuję się być męką dla mnie.
Nie wiem gdzie tkwi przyczyna. Od czego zacząć, bardzo chcę coś zrobić w
kierunku zmian na lepsze.
    • lorddead Re: Jak się zabrać za zmiany 03.05.05, 11:47
      Zmiana nie następuje tylko dzięki praktyce (np. medytacji), lecz jest to także
      kwestią iluminacji.
    • nadia338 Re: Jak się zabrać za zmiany 03.05.05, 14:22
      Mysle podobnie do ciebie, Beata. Tez od jakiegos czasu stosuje afirmacje,
      staram sie byc pozytywnie nastawiona do siebie, ludzi ale na razie nie
      zauwazylam zadnych zmian w moim zyciu. Ale sie nie poddaje. Myslalam negatywnie
      przez dwadziescia pare lat swojego zycia, czy zmiana myslenia na pozytywne moze
      nastapic w przeciagu miesiaca czy dwoch? Moze u niektorych moze, ale u mnie
      proces ten trwa dluzej.
      Podobnie jak ty, kiedys wszystko mi sie ukladalo, mialam przyjaciol, milosc,
      dobre wyniki w szkole, teraz wszystko przychodzi mi z trudnoscia. Wierze
      jednak, ze myslac pozytywnie, tak naprawde pozytywnie, nie tylko w momencie
      wypowiadania afirmacji, moge zmienic swoje zycie.
      • ogrom Re: Jak się zabrać za zmiany 03.05.05, 15:46
        dziewczyny.... na mnie działa modlitwa....... doszłam do bardzo złego momentu
        w którym uciekałam od siebie,,, patrzyłam i nie wiziałam... ciągle mi sie
        wydawało, że umiem za mało, i że ciagle trzeba sie starac.......
        A wiecie co?
        okazuje się, że wystarczy być tylko sobą!!! szczeerym wobec siebie i ludzi.....
        mowić zgodnie z tym co sie czuje........ to jest piękne....... teraz musze
        naprawiać co zepsułam i w czym ktoś mi pomógł....
        KOCHAJCIE SIEBIE I BOGA BO JESTESCIE BOSKIMI ISTOTKAMI!!!!!
        bYCIE SOBĄ JEST POPROSTU WSPANIAŁE.... WIEM TO BO ZAWSZE BYŁAM ... ale na
        studiach wychodziłam poza siebei i wiecie co to znaczy??? znaczy
        nieistnienie !!!
        Ola
    • beata_mk1 Re: Jak się zabrać za zmiany 03.05.05, 20:39
      Pewno tak :kwestia czasu, wprawy, pokochania siebie itd.
      Od paru miesięcy uczestniczę w psychoanalizie.I tak samo: bardzo wiele zmian
      obserwuję we mnie a moja sytuacja zyciowa: albo wcale się nie zmienia albo na
      gorsze.Nie wiem jak sobie zorganizować działania, aby zaczęły przynosić efekty
      (a nie obracały się przeciwko mnie.) Po takich próbach następuje z kolei okres,
      gdy nic nie robię i..jest pozornie ok. Po czasie jednak czuję, że wegetuję
      zamiast żyć (tym sposobem nigdy nie ruszę z martwego punktu. I takie kółko z
      którego nie dostrzegam wyjścia.Gdzie mogłabym znaleść praktyczne wskazówki?
      Być może nie widzę błędów, a nie chcę się użalać ani cierpieć, wolę wziąć się
      do robotysmile
    • rosanne Re: Jak się zabrać za zmiany 04.05.05, 08:37
      Samo czytanie nie pomoże w przeprogramowaniu Twojej podświadomości.
      Sięgnij po np. Louise Hay "Możesz uzdrowić swoje życie". Są tam zamieszczone
      gotowe afirmacje (świetna książka - od niej zaczynałam). A potem kup zeszyt i
      zacznij pisać afirmacje - codziennie. Co namjniej 10 razy. Nad jedną sentecją
      pracuj co najmniej przez 1 miesiąc. Nie stosuj więcej niż 2 afirmacje w tym
      samym czasie.
      Dodatkowo:
      - myśl pozytywnie,
      - codziennie (np.rano) błogosław wybrany aspekt Twojego życia: twoje życie,
      zdrowie, pracę, pieniądze, rodzinę, świat... (Wybraną afirmację możesz umieścić
      np. obok łóżka tak abyś po obudzeniu rano na nią spojrzała).
      - codziennie wieczorem przed snem dziękuj za wszystkie dobre rzeczy, które Cię
      otaczają i które ku Tobie zmierzają.
      - zalecane: książki i filmy z pozytywnym przesłaniem, towarzystwo optymistów,
      - zalecana lektura "Rozmowy z Bogiem" Walsch'a (Bez przesady mogę powiedzieć,
      że ta książka zmieniła moje życie...)
      W realizacji marzeń pomaga również "mapa marzeń" - temat poruszany już na tym
      forum.
      powodzenia i dużo wytrwałości życzę
      ps. nie wiem kto to powiedział ale bardzo mi się podoba "Zmień siebie, a za
      Tobą pójdzie świat".
      smile
    • allija Re: Jak się zabrać za zmiany 04.05.05, 12:09
      Każdy ma swoja ścieżkę, z tego co zaobserwowałam to jednemu więcej dają
      modlitwy, innemu afirmacje.
      Jeśli nie wiesz co robić to spróbuj pomodlic się codziennie (tak normalnie,
      szczerze i swoimi słowmi spytaj co masz robic) do Boga czy Wyższej Inteligencji
      czy w co tam wierzysz. To i tak, podobno, bez różnicy bo wszystkie nasze
      modlitwy trafiają w to jedno właściwe miejsce. Jeśli będziesz to robić szczerze
      to na pewno wkrótce dostaniesz jakąś odpowiedź, zdarzy się coś lub trafisz na
      właściwą książkę, odpowiedniego człowieka.
      Ja najwięcej korzystam z książek L. Żądło, może dlatego, że jako Polak
      najlepiej rozumie nas, Polaków i nasze wspólne bolączki, i do nich sie odnosi.
      Moja uwaga jest taka, że niczego, niestety, nie da się zrobić na skróty i warto
      stosowac sie do przedstawianych metod dokładnie bo inaczej efekty marne a i tak
      trzeba będzie zrobić to, co chciało sie pominąć.
    • beata_mk1 Re: Jak się zabrać za zmiany 04.05.05, 16:20
      Okey, dziękuję!
      Już wychwyciłam , że m.in za dużo naraz pragnę i brak mi cierpliwoścismile
      Aha, jak wpływa na rozwój duchowy kwestia wychodzenia /zmagania się/ z
      wyjściem z nałogu/ złych przyzwyczajeń ?
      Czekam na dalsze spostrzeżeniasmile Jakby co, wątek " Banalny sposób.. "
      przeczytałam wink
      • m_ka_4 Re: Jak się zabrać za zmiany 04.05.05, 19:48
        Witajsmile
        Nie czuję się kompetentna, aby wskazywać Tobie drogę, mogę powiedziec tylko
        tyle, co sama na ten temat czuję. Myślę że podświadomość ileś tam lat (sama
        wiesz ile) przyzwyczaiła Cię do takich a nie innych wzorców zachowań i trudno
        jest jej zaakceptoać Twój nowy sposób myślenia. Ona za wszelką cenę stara
        się "zawrócić Ciebie" na stary, utrarty tok myśli.
        Podświadomość potrzebuje czasu i uporu jej posiadaczasmile
        Życzę wytrwałości, to może być Twoja najlepsza przyjaciółkasmile
      • rosanne systematyczność i cierpliwość 05.05.05, 09:47
        Myślę, że istotna jest wytrwałość, systematyczność (trzeba przyzwyczaić
        podświadomość do nowych wzorców) i cierpliwość w oczekiwaniu na efekty (choć
        cuda czasem się zdarzają).
        W pracy z pisaniem afirmacji można zastosować metodę zalecaną przez L.Żądło - w
        czasie pisania afirmacji zapisywać wszystkie myśli jakie przychodzą nam do
        głowy. To pomaga w zidentyfikowaniu naszych (najczęściej nieświadomych)wzorców.
        I ułatwia określenie tego nad czym dobrze jest popracować.
        Ważne są nie tylko afirmacje czy pozytywne myśli. Trzeba pamiętać, że
        podświadomość "chłonie" wzorce również z otoczenia. Dlatego uważnie wybieraj
        swoje lektury, filmy i osoby którymi się otaczasz (z rodziną to może być trochę
        trudne).
        Po rozpoczęciu procesu uzdrawiania najczęściej następuje pogorszenie - w czasie
        pracy nad sobą może wystąpić podobna sytuacja. Nie zrażaj się jednak -
        takie "symptomy" świadczą o tym, że proces "zdrowienia" już się rozpoczął. Ja
        na początku pisania afirmacji miałam kryzys - natychmiast po sięgnięciu po
        zeszyt robiłam się śpiąca i nie byłam w stanie niczego napisać. Ale byłam
        zdeterminowana i się nie poddałam. A na efekty (w moim przpyapadku) nie trzeba
        było długo czekać.
        smile
    • sc200 Re: Jak się zabrać za zmiany 05.05.05, 12:39
      Właśnie teraz się nie poddawaj.
      Ja nadworny lekarz tego forum smile widze chorobe.
      To pogorszenie to jest opisywane u wszystkich (objawia się z taką siłą, na ile
      to co przeprogramowujemy było silne w naszym niżym ja) jako próg przed pójściem
      do przodu.
      Teraz masz się nie poddawać.!!! Twoja podświadomość gra z Tobą w ciuciubabkę i
      musisz ją przechytrzyć i ugłaskać smile

      Pisz afirmacje (zasady układania przeczytaj w wątku "Zasady poprawnego
      formowania AFIRMACJI")

      Wszystko idzie ku dobremu. Stawiam diagnoze końcową
      Pacjent wyzdrowieje do 6 miesięcy.
      Efekty przyjdą wcześniej - gwarantuje smile
      Przeczytaj wątek "Banalny przepis na szczęśliwe życie" (nie wiem czy już to
      czytałaś).
      • nadia338 Re: Jak się zabrać za zmiany 05.05.05, 13:03
        pocieszyles mnie, dzieki!
        • wicca11 Re: Jak się zabrać za zmiany 10.05.05, 18:08
          Zaraz mnie wyrzuca. Czy nie szkoda czasu na te wszystkie afirmacje?
          Jesli trafia tylko do podswiadomosci albo podczas ich powtarzania/pisania setki
          innych mysli beda przeplywaly przez umysl to jaki jest sens?
          No chyba, ze ktos potrafi wyciszyc umysl.
          Ale jesli potrafi... to nie trzeba afirmacji...
          Normalnie mnie wyrzuca smile
          Moim zdaniem dobrze wsluchac sie w siebie.
          Naprawde polecam "Potege terazniejszosci" Echarta Tolle.
          Moze to i kolejna ksiazka dla Ciebie, ale jesli przeczytalas juz tyle to co
          szkodzi jeszcze jedna? smile A jesli juz czytalas to przypomnij sobie co tam
          mowili smile
          pozdrawiam
          wi.
          • olek13 Re: Jak się zabrać za zmiany 10.05.05, 20:55
            Wicca,
            metoda pracy z afirmacjami wynika z zasad, jakie rządza podświadomością.
            Chcąc wprowadzić i ugruntować nowy program/schemat, należy przekonać
            podświadomość, że jest ważny i potrzebny. A to można osiągnąć, stosując
            środki, które zrobia na podświadomości odpowiednie wrażenie. Dlatego właśnie
            zwykle afirmacje się pisze, bo pisanie jest czynnością bardziej namacalną,
            to jest ten dodatkowy bodziec, działanie fizyczne. To daje efekty.
            Choć na pewno nie takie same u wszystkich... smile
            • wicca11 Re: Jak się zabrać za zmiany 10.05.05, 21:36
              Zgadzam sie olek!
              Afirmacje sa na podswiadomosc ew. swiadomosc ale jakby tak od razu wskoczyc
              wyzej...? I zobaczyc coz tego wyniknie...?
              Moze faktycznie bylam troche za bardzo radykalna w swojej wypowiedzi (choc
              wlasnie tego staram sie unikac).
              Masz racje - moga i dzialaja. Nie tak samo na wszystkich. I moze inaczej na
              mniesmile
              Ja nie mam nic przeciwko afirmacjom. Tylko wydaje mi sie, ze powtarzanie
              jakiegos zdania/tekstu/slowa moze dac efekt (na podswiadomosci) wtedy, kiedy je
              naprawde rozumiemy i odczuwamy. A mysle, ze czasem niektore osoby moga sadzic,
              ze SAMO TO, ze beda pisac/powtarzac przyniesie jakies wielkie zmiany w ich
              zyciu.
              Zreszta... moze to akademicka dyskusja smile
              serdecznie Cie pozdrawiam!
              wicca
              • sc200 Re: Jak się zabrać za zmiany 10.05.05, 22:47
                Co to znaczy wskoczyć wyżej?
                Gdzie jest to wyżej?

                Chcesz wskoczyć do nadświadomości? Ona nie potrzebuje afirmacji... Ale do niej
                skutecznie droge filtruje podświadomość. Więc lepiej zająć się tym wąskim
                gardłem w dostępie do Bożej obfitości.

                A to że piszesz że afirmacje należy wypowiadać ze zrozumieniem i odczuciem to
                jest ewidentne. Zawarłem to w poście jak pisać afirmacje.

                Jeśli sądziłaś że jest to klepanie czy pisanie czegoś bez sensu - to jest to
                pomyłka w interpretacji smile
            • wicca11 Re: Jak się zabrać za zmiany 10.05.05, 21:40
              Jeszcze jedno:
              Dlaczego mam wprowadzac i ugruntowywac jakies nowe programy/schematy i to do
              tego przygotowane przez innych gotowce?
              Nie zrozumialam tego zupelnie.
              Napisz tu lub by email!
              wicca
              • olek13 Re: Jak się zabrać za zmiany 11.05.05, 08:07
                Wicca,
                póki nie jesteśmy istotami światła, takimi całkiem oświeconymi, to funkcjonujemy
                jak ludzie, na ludzkich zasadach wink
                Pytanie brzmi: czy mam żyć miło, przyjemnie i wygodnie, czy cierpiąc, chorując,
                męcząc się na wiele sposobów?
                Jeśli podświadome schematy reakcji emocjonalnych określają mój komfort życia,
                no i jeśli podświadomość ma główny udział w kreowaniu wszelkich warunków życia,
                to chyba opłaci się, by to się działo w pożądanym, korzystnym kierunku. I myślę,
                że dlatego warto świadomie kształtować siebie.
                A czy warto korzystać z gotowców? Pewnie, że tak, jeśli są odpowiednie dla mnie.
                No i zawsze mogę sobie przygotować swoje, jeśli mam ochotę.

                Ale to tylko moje zdanie... wink

                Pozdrawiam serdecznie

                Cezary
                • wicca11 Re: Jak się zabrać za zmiany 11.05.05, 20:18
                  Cezary! Olku! smile
                  Bardzo dziekuje za odpowiedz.
                  Zrozumialam cos dzieki niej.
                  To czasem tak bywa, ze kilka zdan potrafi otworzyc nowe spojrzenie.
                  Ja pisalam wczesniej myslac glownie o sobie a przeciez sama stosowalam
                  afirmacje tylko nie takie, ktore trzeba powtarzac w okreslony sposob, ale dosc
                  silne i przypomnialam sobie jak bardzo mi to pomoglo smile
                  I jakie wlasnie nowe sprawy i postrzeganie wprowadzily do mnie.
                  Jeszcze raz dziekuje i mam nadzieje, ze po stosownym poglebieniu mojej wiedzy w
                  pewnych dziedzinach bedziemy mieli okazje jeszcze kiedys porozmawiac.
                  Serdecznie pozdrawiam smile
                  Magda
    • nadia338 Re: Jak się zabrać za zmiany 12.05.05, 12:06
      Od okolo dwoch miesiecy stosuje afirmacje, zawsze jedna: ‘ja… kocham i
      akceptuje siebie taka jaka jestem’cryingw trzech osobach) Musze powiedziec, ze od
      jakiegos czasu zauwazylam, ze ludzie w pracy, na ulicy, przyjaciele, zaczeli
      bardziej na mnie zwracac uwage, mowia, ze ladnie wygladam, ze sie ladnie
      ubralam (chociaz w tych samych ubraniach widzieli mnie wczesniej pewnie kilka
      razy!). a najciekawsze jest to, ze w tej afirmacji nie chodzilo mi o to, zeby
      mnie inni akceptowali, ale wlasnie zebym sie sama zaakceptowala. I naprawde
      zaczelam wierzyc w afirmacje – moze to blahy przyklad, ale jesli ‘to’ dziala,
      to i w innych dziedzinach zycia zadziala! zycze wszystkim (i sobie) wytrwalosci
      i powodzenia!
      • m_ka_4 Re: Jak się zabrać za zmiany 12.05.05, 12:19
        Ogronie cieszę się z Twojej radoścismile
        Praca z afirmacjami na prawdę jest skuteczna.

        I jeszcze pozwolę sobie zauważyć co innego, bo właśnie przed chwilą pisałam o
        mowie ciała i tak mnie zainspirowałosmile
        Otóż, pokochanie, polubienie, zaakceptowanie siebie ze wszystkim musi być
        widoczne na zewnątrzsmile Gesty, postawa, sposób ułożenia mięśni i inne mimowole
        odruchy zdradzają szczęście.
        Osoby radosne, zadowolone promieniują szczęściem i przyciągają uwagę ludzi.
        Lgniemy do radości, do szczęścia, do ludzi uśmiechniętych, bo to daje nam samym
        radość.
        Radość jest zaraźliwawink
      • sc200 Re: Jak się zabrać za zmiany 12.05.05, 13:25
        No widzisz smile Ciesze się, że widzisz skutki afirmacji.
        Powiem wiecej, mimo Twojego celu, że chciałaś się podobać samej sobie piszesz że
        innym się podobasz. To jest wynik tego też że Twoja podświadomość przyciąga do
        Twojego życia wspaniałe rezultaty smile
        Afirmacje to nie tylko więc przekonanie siebie do siebie ale zwrócenie Innych
        uwagi na nas smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja