Czy istnieją mężczyzni?

04.05.05, 21:00
Cze wszystkim wink.Czy istnieja normalni faceci którzy wiedza co chca od
życia,bo jakoś tego niewidze, za bardzo przyciagam facetów oszustów w
seperacjach itd.którzy chca sie zabawic moim kosztem a sami sobie spaprali
juz zycie.Dodam ze mam 25 lat ale młodo wygladam.Moze taki juz jest ten 21
wiek a ja w tyle ze tylko luzne zwiazki, panienki na noc itd. Pozdrawiam
    • quarantina Re: Czy istnieją mężczyzni? 04.05.05, 21:20
      Strasznie przepraszam za głupi tekst, ale nie mogę się oprzeć. Mam 70 lat i też
      młodo wyglądam.
      • eevvaa Re: Czy istnieją mężczyzni? 04.05.05, 21:28

        bo młodość nabywa się wraz z wiekiem. Sama pamiętam, gdy miałam 25 lat czułam
        się starsza niż teraz, gdy mam... - najważniejsze, żeby czuć się młodo w każdym
        okresie życia.smile

        ewa
        Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
    • m_ka_4 Re: Czy istnieją mężczyzni? 04.05.05, 21:30
      A ja jestem strarsza od węgla i wciąż dziwię się światuwink
      Temat do rozważań chyba na forum bardziej...towarzyskim(??).






















      • eevvaa Re: Czy istnieją mężczyzni? 04.05.05, 21:50
        Falio powinnaś przeprogramować swoje kontakty z mężczyznami - Twoja
        podświadomość przyciąga właśnie takich mężczyzn. Poszukaj afirmacji, które
        pozwolą przyciągać mężczyzn takich jakich chcesz. Musisz sobie stworzyć w swojej
        wyobraźni obraz takiego mężczyzny i równocześnie pisać, lub mówić afirmacje
        ( poszukaj na forum wątek o afirmacjach).
        Możesz siegnąć po książkę L. Hay- "Pokochaj siebie, ulecz swoje życie"-Ćwiczenia
        - znajdziesz tam dużo przykładów afirmacji.

        serdecznie pozdrawiam smile
        ewa
        Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
    • lorddead Re: Czy istnieją mężczyzni? 04.05.05, 23:38
      Oczywiście, że są jeszcze normalni faceci. Np. JA! smile
      • anahella Re: Czy istnieją mężczyzni? 05.05.05, 05:24
        Coz za autoreklamasmile
    • ipekakuana Re: Czy istnieją mężczyzni? 05.05.05, 19:23
      >Dodam ze mam 25 lat ale młodo wygladam.
      No tak, ćwierć wieku = starość w czystej formie...
    • lilith0 Re: Czy istnieją mężczyzni? 06.05.05, 09:33
      Zapewniam, że istnieją i nawet w sporej obfitości.
    • balbinka54 Re: Czy istnieją mężczyzni? 06.05.05, 10:38
      Temat na własciwym forum tylko posty pokazuje ucieczke w plotkowanie a nie
      trzymanie sie tematu. wiek nie ma nic wspolnego z poczuciem płci, no moze
      włsnie wraz ze wzrostem wnętrza ktos nareszcie upora sie z owymi problemami i
      przestanie byc małym chłopcem czy dziewczynka w póznym wieku , bywa na
      szczeście tak . a własnie rozwój duchowy powinien pozwolic na rozpoznawanie
      własciwych kludzi w naszych relacjach jak i tego czego my szuklamy w zcyiu nie
      mylac narzuconych obrazówprze chocby media . Pytasz czy sa meżczyżni a ile
      znasz kobiet ???
    • beataanna1 Re: Czy istnieją mężczyzni? 15.05.05, 15:37
      Moja koleżanka z kolei przyciąga mężczyzn, którzy potrzebują pocieszenia, bo
      coś im się nie udało,nie wyszło z kobietami, i do niej lgną, przychodzą do niej
      na kawę, by się wygadać, a potem...nie ma ich kolejne dwa lata, dopuki znowu
      sobie o niej nie przypomną. Ja też tak kiedyś miałam, przyciągałam słabych
      mężczyzn, którzy mi się wypłakiwali. Ja nie jestem taka silna, a dwie slabinki
      to już jest..ciasno, to ja poszukuję kogoś silnego,bo czasem też chcę popłakać
      w rękaw. Ostatnio jednak chyba coś się stało,bo nie przyciągam żadnych mężczyzn
      hehe, nawet tych słabych.;-P. Oczywiście jest ktoś, jeden...ale..to troszeczkę
      inna bajka, by się stała moją...prawdziwą, muszę się jeszcze duuuużo pomęczyć,
      a i tak nie wiem czy zdobędę jego serducho ;-P w każdym razie chciałabym...;-P
      • matheu Re: Czy istnieją mężczyzni? 29.06.05, 19:49
        >prawdziwą, muszę się jeszcze duuuużo pomęczyć,
        >a i tak nie wiem czy zdobędę jego serducho

        Powodzenia!! Zazdoszczę Ci nadziei i wytrwałości; tak sobie myślę, że byś się
        dobrze czuła w jego towarzystwie, że go uważasz TAKŻE za przyjaciela, za osobę,
        której można zaufać.
        Może go spytaj, co on na to? Czasem taki facet może nawet nie wiedzieć, że ktoś
        chce z nim być. Może on też kogoś szuka i tęsknie wygląda - tylko brak mu
        takiej odrobinki odwagi. Spróbuj z nim lekko zagadać - a nóż widelec się uda?
        Maciek
    • llukiz Re: Czy istnieją mężczyzni? 11.07.05, 23:26
      JA na przykład wiem co chcę od życia...
      Ale nie o tym, nie o tym, nie o tym.... Bo ja bym się chętnie dowiedział co
      znaczy że się przyciąga jakichś ludzi... Ja mam tak fajnie że przyciągam tylko
      tych ludzi których chcę przyciągać i nie zadaję się z żadnymi rozwódkami w separcji.
    • zlotoslanos Re: Czy istnieją mężczyzni? 12.07.05, 12:00
      Pierwsze o czym pomyślałam to,że łatwo młodo wyglądać jak się ma 25 lat.Spróbuj
      w wieku 42 smile po porodach, z bagażem doświadczeń na placech,bruzdami po
      dojrzewaniu dzieci... No i następna myśl-czy isnieją normalni faceci?Sama sobie
      odpowiedziałaś chyba na to pytanie:może przyciągasz właśnie tych oszustów,swoją
      młodzieńczą naiwnością,łatwowiernością.Wyżej poprzeczkę unieś i większość z
      nich sama odpadnie w naturalnej selekcji.Pozytywna samoocena nie powinna li
      tylko dotyczyć wyglądu,ceń się jako człowiek.Nikt nas nie poszanuje jeśli sami
      od siebie nie będziemy wymagać szacunku.Wymuszamy tym samym w innych taki
      sposób postrzegania nas.Nic za wszelką cenę.Czas jest najlepszym doradcą.
    • kabalista Re: Czy istnieją mężczyzni? 15.07.05, 21:26
      a co to znaczy normalny facet? Wyobraz sobie, okresl, wypowiedz na glos, a
      poznasz siebie sama.
    • iinka Re: Czy istnieją mężczyzni? 06.08.05, 23:50
      Hehe smile
      Ja najpierw przyciągałam:
      a) d... wołowe
      b) młodych bandziorów, pijanych artystów
      Później d... wołowe zniknęły.
      Teraz nie chcę nikogo i nikogo nie przyciągam... a przepraszam jedna d...
      wołowa była.
      Teraz mam taktykę zniechęcania do siebie. Staram się jak mogę. I działa. Boję
      się rozstań, więc nie chcę bliskości. Czasem to bolesne, ale lepiej "uciąć"
      wcześniej znajomość, bo później boli bardziej.
      Powinnam się przeprogramować. Ech, czeka mnie ciężka praca nad sobą /chociaż
      już duża część za mną smile/
      Pozdrawiam
      ps.: wszelkie d... wołowe przepraszam, ale jeszcze nie trafiłam na taką, która
      by mnie urzekła smile poza tym tacy zazwyczaj uwieszają się na "partnerze"
      ps: ludzie lubią się na mnie uwieszać /ja bardzo poważnie traktuję życie i
      wszelkie decyzje, staram się być odpowiedzialna/
    • zamroczony1 Re: Czy istnieją mężczyzni? 20.08.05, 03:51
      istnieja, istnieja.
    • frankhestain Re: Czy istnieją mężczyzni? 17.09.05, 17:18
      Podobne przyciaga podobne, a ofiara zawsze znajdzie kata i odwrotnie. Chcesz
      zacząć przyciągać innych mężczyzn to zmiany zacznij od siebie.
    • ogrom Re: Czy istnieją mężczyzni? 29.09.05, 20:24
      nie ma normlanych facetów i juz nie bedzie po co wogole sobie nimi zapraztac
      głowe nie rozumiem!!!
      dla mnie już nie istnieja!!!
      są jak cienie z ogonkami na przodziesmile))
    • szeki Re: Czy istnieją mężczyzni? 01.10.05, 07:01
      A ja znam jednego prawdziowego mężczyznę.Naprawdę.Pracuje z moim mężem.
      To jest najprawdziwszy mężczyzna.Tka prawdziwy,że aż wydaje się być
      nieprawdziwy.
      Więc jeden jest na pewno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja