wera261 25.06.05, 18:47 Czy wizualizacje "różowej bańki" stosuje się tylko raz dla jakieś sprawy? Czy powinno ją się stosować codziennie w tej samej sprawie aż do skutku? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
sc200 Re: pytanie o wizualizacje 25.06.05, 20:58 Odpowiem tak: Wiesz... to tak samo jak ludzie zapytują o modlitwe. Często ludzie codziennie modlą się o to samo (mam na myśli np. coś konkretnego). A przecież jak idziesz do restauracji i zamawiasz pizze, to czy zamawiasz ją 100 razy czy raz? Rzecz w tym, że nie zakładamy w restauracji, że kelner nie zrozumiał co chcemy dostać lub też nas olał. I tak samo jest z Bogiem - bo przecież nie mozemy założyć, że nas olewa, lub jest gorszym słuchaczem. Życzyłbym sobie abyśmy tylko choć w części byli takim słuchaczem nas samych jak On nas. Wielokrotne klepanie modlitw zakłada brak wiary w realizacje. Skoro my to w sami nie wierzymy, to Bóg też. On realizuje to w co wierzymy. Tworzy nam świat taki, jakim go postrzegamy. I dlatego przed wizualizacjami (które polegają też na przekonaniu podświadomości do określonego celu) zalecane są techniki oczyszczania i afirmacyjne. A skąd to przypuszczam i dlaczego Ci to polecam? Bo gdybyś wierzyła w to co chcesz wizualizować,... to... nie zadawałabyś takiego pytania Odpowiedz Link
wera261 Re: pytanie o wizualizacje 25.06.05, 21:27 Dzięki za odpowiedz. Od tygodnia stosuje medytacje z airmacjami, taką technikę znalazłam na jednej ze stron internetowych i bardzo mi podpasowała.Za jakiś czas chciałabym właśnie zastasowac technikę z różową kulą.Chociaż szczerze mówiąc tak jakby już trochę zaczęły działać moje afirmacje i wizualizacje, nie wiem czy to przypadek, czy tą sytuacje ja sprawiłam swoimi myślami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
savanna Re: pytanie o wizualizacje 27.06.05, 19:45 Szczerze mowiac tez mnie to zawsze nurtowalo ... Tzn. rzucajaca sie od razu w oczy pewna niekonsekwencja zawarta w wielu podrecznikach (np. na temat huny czy rozwijania i wykorzystania mocy umyslu, patrz chociazby Tepperwein, Murphy, i wielu innych) polegajaca na tym, ze najpierw tlumaczy sie czytelnikowi, ze wszystko jest juz dla niego dostepne tu i teraz, wystarczy wyciagnac reke i wziac, etc., a zaraz potem poleca sie mu powtarzanie wizualizacji celu az do skutku (czyli wielokrotnie) albo w cyklach 21-dniowych zalozmy (to akurat zalezy od autora . W koncu tak na zdrowy rozum (i jak pisze sc200), 1 (slownie: jeden) raz powinien calkowicie wystarczyc, skoro prawda jest to wszystko co sie zwykle pisze we wstepach do tego typu ksiazek. Bog nie jest gluchy ani tak nieinteligentny, aby nie zrozumiec od razu o co nam chodzi . Po co wiec proponowac ludziom wlasnie taki sposob? Skad bierze sie ta niekonsekwencja wsrod autorow? Czy nie chodzi tu bardziej o to, aby przekonac przede wszytskim samego siebie (nie Boga, bo jemu to niepotrzebne), samemu uwierzyc ze mozliwe jest to o co prosimy? Ze tak naprawde powtarzanie wizualizacji robimy tylko i wylacznie dla siebie, aby "utrwalic" w glowie obraz celu, przyzwyczaic sie do tego, ze to mamy, ze jest nasze, az wreszcie uznamy, ze ... faktycznie to mamy? Tylko taki powod by powtarzac wizualizacje wiele razy wydaje mi sie miec jakis sens. P.S. A teraz przyznaj sie sc200 ile razy Ty powtarzasz? Odpowiedz Link
sc200 Re: pytanie o wizualizacje 27.06.05, 21:03 Savanna właściwie to... nie jestem do końca przekonany co do słuszności tego co napisałem wyżej. Tzn. zabrakło w moim tekście rozróżnienia. Między modlitwą (co do której nadal obstawiam przy tym co napisałem) a wizualizacją. Dlaczego? Bo wizualizacja jest często integralną częścią modlitwy i o takiej (chyba ) myślałem. Jeśli natomiast mówimy o wizualizacji - i chyba o takiej mówi wera261 - jako wyobrażeniu sobie (w oderwaniu od tej modlitwy) określonych osiągniętych celów czy to w postaci fizycznej czy psychicznej to pewno bliżej w tym do... afirmacji. Modlitwa to rozmowa z Bogiem czy jak Kto woli: Tekst do Boga. Afirmacje to... przekonywanie samego siebie i tak jak zauważyłaś Bóg w tym "nie miesza". Tylko czeka, na ile przekonamy siebie żeby On nam to czy tamto dał. Podobnie w tym kontekście można mówić o wizualizacji. Jest to hmmm sposób przekonania taki jak afirmacje. Sorry za pomyłke Tak czy siak dostałem pare pytań "mailowych" o modlitwe i akurat moja podświadomosć wygenerowała sygnał aby to upchać w jakimś wątku... i chyba tak trafiło Ps. Nie przyznam się Odpowiedz Link