WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE??

22.08.05, 23:42
WITAM WSZYSTKICH SERDECZNIEsmile) MAM PYTANIE KTORE ZAWSZE CHCIALAM ZADAC KOMUS
KTO BY WIEDZIAL JAK AN NIE ODPOWIEDZIEC...
KIEDYS W NCOY,DY PROBOWALAM ZASNAC,POCZULAM JAK ZAPADAM SIE W GLAB SIEBIE I
PRZESTAJE ODDYCHAC...CIEZKO MI BYLO TO ZWALCZYC...NA ANSTEPNY DZIEN SIE
DOWIEDZIALAM ZE MOJA PRZYJACIOLKA DOSTALA W TYM MOMENCIE NARKOZE...TO BYL
PIERWSZY PRZYPADEK,POZNIEJ ZACZELY SIE DZIAC INNE RZECZY..
TYLKO ROZNICA BYLA TAKA ZE TYM RAZEM MOJA DUSZA/NIECH BEDZIE TAK NAZWANA/
CHCIALA SIE WYDOSTAC PRZEZ MOJA KLATKE PIERSIOWA...ZWALCZYLAM TO UCZUCIE
WTECDY..
PO JAKIMS CZASIE ZACZELY SIE TAKIE HISTORIE JAK WLASNIE UCZUCIE ZAPADANIA SIE
W SIEBIE,NIEMOZNOSC PORUSZENIA CIALEM,ZAMKNIETE OCZY I WIDZENIE POKOJU I TEGO
KTO W NIM JEST I CO ROBI..ZAWSZE CZUJE GDY "TO" NADCHODZI I OGARNIA MNIE
PANICZNY LEK PRZED ZAMKNIECIEM COZU,CHOCIAZ NAJCHETNIEJ BYM ZASNELA..
NIE WIEM CZY TO SA HALUCYNACJE RPZEDSENNE,CZY TEZ LAPIE MOMENT GDY CIALO
ASTRALNE ZACZYNA PODROZOWAC,NIE WIEM..
NIE CHCE TU SIE DOSZUKIWAC JAKICHS DZIWOW LUB SWOICH SPECJALNYCH ZDOLNOSCI
LUB CZEGO INNEGO...CHCIALABYM SIE DOWIEDZIEC JAKIE JEST WASZE ZDAMIE..BO
NAJCHETNIEJ CHCIALABYM UMIEC RPZESTAC TAK PANIKOWAC GDY CZUJE ZE "TO"
NADCHODZI
    • eevvaa Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 23.08.05, 13:32

      Witaj smile
      spróbuj jeszcze zapytać na forum Ezoteryka i bioterapia
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=681
      Proszę nie używać przy pisaniu Caps Lock - jest trudno czytać taki tekst i nie
      stosuje się tego przy pisaniu na forum.

      Pozdrawiam smile
      ewa
      Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
      • deja.vu Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 24.08.05, 16:53
        eevvaa napisała:
        > Witaj smile
        > spróbuj jeszcze zapytać na forum Ezoteryka i bioterapia

        A dlaczego tam????? czyzby zagadnienia zwiazane z dusza nie miescily sie w
        kategorii rozwoj duchowy???
        =surprised

        To czego doswiadczasz nosi nazwe Out of Body Experience (w skrocie OBE) i
        zwykle jest niepokojace kiedy przytrafia sie po raz pierwszy.
        Proponuje wizyte w ksiegarni i lekture ksiazek ktore maja w tytule 'podroze
        astralne' albo trylogie Moora. Gratuluje bo to fajna sprawa i bardzo
        rozwijajaca postrzeganie siebie i swiata. A jak juz przeczytasz te ksiazki i
        zapragniesz to robic swiadomie to mozesz napisac do mnie na priv to w kilku
        slowach napisze o zagrozeniach. Z niewiadomych mi powodow nikt o tym nie pisze
        w ksiazkach...sad
        A moze za malo czytalem? wink
        • eevvaa Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 24.08.05, 17:33

          Deja.vu smile zagadnienie mieściło się w kategorii rozwój duchowy, ale na forum
          Ezoteryka i bioterapia więcej osób mogłoby pomóc.

          serdecznie
          ewa
          Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
        • sekutnica5 Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 24.08.05, 17:40
          dzieki serdeczne z aodpowiedz...podejrzewalam ze to to,tylko zastanawiajacy
          ejst fakt samego pojawiania sie lęku skoro gratulacje mi skladasztongue_outtongue_out
          co do ksiazek to bede wdzieczna za jakies konkrety a nie rpzykladowo za takie
          ktore czytalam(jak jane robarts i jej pisanie automatycznetongue_outtongue_out) chcoiaz stamtad
          dopeiro sie dowiedzialam o tego typu wedrowkach duszysmile
        • sekutnica5 Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 24.08.05, 17:41
          o sorki z radosci przegapilam konkrety ksiazkowetongue_outtongue_out
          • deja.vu Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 24.08.05, 17:54
            tylko NIE LACZ PISANIA AUTOM. Z OBE bo moze wyjsc katastrofa!
            Przynajmniej na razie nie rob.
            Wlasciwie to sie teraz zastanawiam czy jedno nie jest w Twoim wypadku efektem
            drugiego sad(((
            • sekutnica5 Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 25.08.05, 12:14
              hahahah jestem przeciwniczka automatycznego pisania...tamta ksiazke wymienilam
              z sarkazmem bo glownie opierala sie na przekazach automatycznych.co to za
              rozwoj wynikajacy z sil zewnetrznych...
        • indira Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 20.09.05, 22:01
          A ja bardzo chciałabym się dowiedzieć o tych zagrożeniach.
          • lo45 Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 21.09.05, 08:40
            Pytanie do sekutnicy5 : jestes wegetarianka ?
    • iinka y? 22.09.05, 00:12
      Witam smile
      A ja tak zapytam - może to bezdech i problem ze snem. Dużo o tym słyszałam.
      Radzę również - poza czytaniem ksiąg o tym jak duszyczka wyłazi - podskoczyć do
      jakiego doktorka.
      Może być problem z sercem.
      Ja tak trywialnie ale skutecznie waleriankę polecam.
      Spróbować warto.
      Ps.: Zauważ jaki ma to związek z leżeniem - czy wtedy leżysz zazwyczaj na
      boku /którym/ lub na plecach?
      Walerianka plus zmiana leżenia.
      Pozdrawiam serdecznie
    • conchita1 Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 14.11.05, 01:35
      Witam! To budząca się aktywność ciała niefizycznego! Może to być początkiem OBE
      oczywiście, jeśli tego będziesz chcieć. Opisane zjawisko funkcjonuje pod nazwą
      paraliżu sennego i jest znane dobrze w parapsychologii.
      Ciekawe, że widzisz już pokój przez zamknięte powieki (dobre zrozumiałam?) -
      oznaczałoby to, że twoja świadomość już przesuwa się do ciała niefizycznego.
      Otwiera to różne możliwości, jeśli nad tym popracować. Możesz popracować nad
      lękiem, żeby nie ograniczał twojego pola doświadczeń. Polecam "na sucho"
      przerobienie problemu tzn. w wizualizacji, udawaniu, że to właśnie teraz się
      rozgrywa. Można w taki sposób rozładować pojawiające się emocje tak, aby w
      przypadku rzeczywistego doświadczenia już nie przeszkadzały.

      Polecam trochę lektury:
      -Robert A. Monroe (wszystkie 3 książki o podróżach poza ciałem)
      -Darek Sugier
      -De Gracia
      i kilku innych
    • kiwi28 Ja też 14.11.05, 13:27
      Ja też tak mam, od dzieciństwa. Zdarza się to wprawdzie rzadko, ale pracuję nad
      tym aby nie doznawać tego uczucia. Jest ono bowiem dla mnie bardzo męczące.
      Najczęściej występuje u mnie kiedy jestem bardzo zmęczona i leżę na wznak bez
      poduszki- być może jest to związane z krążeniem- nie wiem. Ja też widzę wszystko
      wokół i bardzo chcę się obudzić, ponieważ ogarnia mnie wówczas paraliżujący
      strach (przed śmiercią). Boję się, że odfrunę za daleko i nie uda mi się
      odnaleźć ciała, chociaż z drugiej strony strasznie mnie korci aby zaspokoić
      swoją ciekawość i pooglądać świat z innej perspektywy. Pozdrawiam
    • wladi3 Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 15.11.05, 14:31
      Droga "sekutnico5" Pozdrawiam Cię serdecznie !
      Chcę Tobie powiedzieć że przeżyłem to co Ty , bardzo dawno temu i bardzo się
      wystraszyłem . Cwiczyłem wtedy jako samouk tylko na podstawie książki Radża
      -Jogę .Przeniosłem się wtedy w czasie i przestrzeni zabierając swoją świadomość
      . Nie byłem na to przygotowany i po chwilowym zauroczeniu tak się wystraszyłem ,
      że nie umiałem wrócić do ciała . Po jakimś czasie (wydawało mi się , że to
      wieczność ) wróciłem . Zaprzestałem tych ćwiczeń a nawet wtedy ,przez kilka lat
      z czasem coraz rzadziej zaczynało to mnie "łapać". Tak jak to opisałaś uczucie
      zapadania się w siebie , tak jakby przepaść , szum w uszach , sztywność ciała .
      Nie dopuściłem siłą woli nigdy więcej do przejścia poza tą rzeczywistość. Po
      latach rozmawiając z prawdziwym "Guru" , dowiedziałem się że osiągnąłem wysoki
      stopień doskonałości w "Jodze" . Nie można i odradzam każdemu takie ćwiczenia
      bez "nadzoru" , ewentualnie nauczenia się wcześniej programowania opuszczania
      ciała , jak też powrotu do niego . Chcę zaznaczyć że wyższym stopniem w "Jodze"
      , jest przenoszenie w przestrzeni całego ciała wraz ze świadomością , a jeszcze
      wyższym rezygnacja z takich praktyk . Osiągnąwszy taką "Doskonałość" i "Jedność"
      z wszechświatem staje się to niepotrzebne .
      Na koniec powiem jeszcze ,że wiele się nauczyłem ćwicząc "Jogę" , jak też
      poznając inne religie i ćwiczenia "Duchowe".Jednak na pewnym etapie
      zrezygnowałem z tego , choc pewne elementy nadal wykorzystuję nie rezygnując z
      Korzenii Chrześcijaństwa , oraz rozwoju Duchowym w tradycji i kulturze z której
      wyrosła Europa . Znalazłem swoją Drogę rozwoju , którą mogę się dzielić i ktora
      nie jest nam obca .
      Jesteśmy w pewien sposób zakodowani i próba odcięcia się od korzeni z których
      wyrastamy , może się dla każdego skończyć po prostu pogubieniem . Zaznaczam ,że
      jestem przekonany że Zbawić się może Każdy Człowiek żyjący w zgodzie z własnym
      sumieniem , bez względu na wyznanie , lub jego całkowity brak . Potrzeba nam
      wszystkim Tolerancji i Miłości . Pozdrawiam Wszystkich w Duchu Miłości ! Tą
      Miłością JEST BÓG Stwórca , Ktory Jest Naszym Ojcem !
      Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój Syn Władek !
    • margaretkaberetka Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 15.11.05, 16:11
      Ja sie nie znam na jodze ani na cialach astralnych,powiem prosto.
      Sekutnica5: a moze ty masz depresje?.Moze te leki przed zasnieciem spowodowane
      sa czystym stanem depresyjnym?
    • kasiar74 Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 15.11.05, 18:35
      wygląda mi to raczej an jakąś czająca się chorobe, ja bym sprawdziła to
      serducho no i czy to nie jest depresja
      • conchita1 Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 15.11.05, 22:32
        > wygląda mi to raczej an jakąś czająca się chorobe, ja bym sprawdziła to
        > serducho no i czy to nie jest depresja

        No wiesz, jeśli ktoś przez zamknięte oczy widzi to co się w nim dzieje i osoby
        to to jest na pewno coś więcej niż zwykłe przemęczenie. Teoria jest taka: w
        wyniku przemęczenia masz tak mało energii fizycznej, że wchodzisz w stany
        paranormalne.

        Tak już zupełnie btw: czy to nie dlatego wiele stanów ekstazy/ oobe itp
        trafiało się świętym mistykom, którzy pościli całymi tygodniami i umartwiali
        swe ciała?....
        • margaretkaberetka Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 16.11.05, 17:26
          Co do mistykow nie wiem zbyt wiele na ten temat.ALe to co oni robili czy to nie
          oby cos na zasadzie zlych afirmacji?Concepcji siebie na zasadzie obrazow
          meczennicy.Zamartwianie ciala postem-to nic innego jak medytacja i wejscie w
          stan medytacji( bo cialo jest tak zmeczone ze podswiadomosc ma pelne pole do
          popisu)No i obrazowanie sobie siebie z ranami chrystusowymi.Ten mistycyzm mi
          przypomina dokladnie wszystko ale z drugiej, tej zlej strony.
          Wybaczcie jak kogos urazilam-ale moim zdaniem kazdy czlowiek jest stworzony do
          bycia szczesliwym
          • margaretkaberetka Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 16.11.05, 17:34
            Jak trudno jest czlowiekowi odroznic dobro od zla.Tym bardziej ze potrafi byc
            ono tak podobne.
            Zlo jest bolem.Dobro szczesciem.Zlo jest czarne.Dobro biale.
            Bog jest dobry.Szatan podstepny
            Kto potrafi to odroznic?
            Medrzec-albo dziecko
            A kto powiedzial ze Zlo nie potrafi stworzyc czegos na wzor dobra ,tylko po to
            zeby kusic?i siac zagmatwanie wlasnie wsrod tych niepewnych?
          • conchita1 Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 16.11.05, 22:13
            Ja też jestem przekonana, że droga rozwoju duchowego to droga miłości,
            akceptacji siebie i innych (łącznie z ciałem), harmonii i piękna. Wszelkie
            torturowanie swego ciała w wyniku przekonania, że ciało jest źródłem grzechu, z
            nienawiści do ciała jest jakimś nieporozumieniem. Wydaje mi się, że takie
            praktyki (drastyczne umartwiania się, ale i inne: narkotyki, grzybki itp.) to
            drogi na skróty, które nigdzie nie prowadzą, bo są nastawione głównie na
            efekty. Może to o tyle mieć sens, że ktoś w taki sposób opuści ciało i przekona
            się, że świat niefizyczny w ogóle istnieje (dla skrajnych sceptyków). Niemniej
            całą drogę trzeba przejść od początku do końca i nie przywiązywać się do
            pojawiających się efektów czy darów. Nie to jest celem. Znam kilku ludzi, dla
            których rozwój duchowy oznacza osiągnięcie świadomego snu lub oobe - to jest
            ich jedyny cel (i przygody w tych stanach). Dla takich, każdy środek jest
            dobry, byle prowadził do celu.

            BTW: nie mam nic przeciwko leczniczym głodówkom, niemniej długotrwałe i
            wyniszczające posty to dla mnie choroba (anoreksja).

            NB: OBE miałam zawsze wtedy, gdy miałam (za) dużo energii. Odkąd jestem
            przemęczona i mało śpię, ilość doświadczeń tych stanów drastycznie zmalała.
            • margaretkaberetka Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 17.11.05, 07:23
              Conchita1 ciesze sie ze sie ze soba zgadzamy.Bo coz jest piekniejszego w zyciu
              niz szczescie z naszego istenienia,zdanie sobie sprawy ze stworzyla nas sila
              najwyrzsza,okazuje sie ze jedynie dobro moze przyniesc czlowiekowi szczescie.
              Wlasnie dlatego ze zostal stworzony przez dobro-nieograniczone.
              Zli ludzie pokuceni sa z dobrem( z forma stworzenia) i przez to wlasnie trwa w
              nich walka ,zla z dobrem.
              Wiem ze to nie temat Religii,ale ostatnio zastanawiam sie doglebnie nad kazda z
              tych religii,i dochodze do wniosku ze na tyle czlowiek jest w stanie duchowo
              sie rozwinac,na ile mu jego religia pozwala.Jesli jest wierzacy.
              Jakby nie bylo -rozwoj duchowy jest bardzo scisle zwiazany wlasnie z
              religia,bo to ona przeciez powinna dla nas byc odzwierciedleniem dobra.
              A co jak w religii sa klamstwa lub zagmatwania,lub zmiany i naprowadzania
              czlowieka w blad?
              Czasem sie zastanawiam czy to nie oby specjalnie jest zrobione wlasnie dlatego
              ze ci ludzie nie chca wiekrzej formy rozwoju duchowego dla innych.
              Albo to sprawka szatana ktory podszeptuje zlo.Tym wlasnie sprawiedliwym
              najwiekrzym autorytetom.
              -To moje zdanie.
              Pozdrawiam
    • elijana Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 17.11.05, 13:06
      No właśnie,miewałam doś często takie stany ,szukałam wutłumaczenia
      medycznego ,nic z tych rzeczy.Co prawda zdarzało mi się to w stanie zmęczenia
      ale nie jakiegoś ekstremalnego. Głownie odczuwałam zapadanie się w jakiś
      kosmos,widziałam jakby wszechświat ,i miałam wrażenie,że jak nie przestanę
      spadać to umrę.... Angażowałam całą siłę woli aby z tego wyjść,b.trudno ale
      zawsze się udawało. Paraliże przysenne tez miewam ale to jest co innego.Przy
      paraliżu nie mam zaburzeń oddychania, a przy tym spadaniu b.ciężko mi się
      oddycha mam wrażenie że się duszę. Od dłuższego czasu tego nie miewam ....w
      sumie na szczęście.
    • scorpio81 Re: WEDROWKI DUSZY CZY ZMECZENIE?? 21.12.05, 11:52
      Tez mis ie to zdarzylo - po dlugich treninach relaksacji - uczyłam sie z
      ksiazki Samodoskonalenie umyslu metoda Silvy, czytalam ksiazki na temat hipnozy.
      Po pewnym czasie wchodzi sie w tak gleboki stan, ze mozliwe jest opuszczenie
      ciala. Zdarzylo mi sie to raz, w podstawowce jeszcze. Widzialm pokoj, swoje
      lezace na lozku cialo a uczucie wychodzenia z ciala moge powrownac do
      wydostawania sie spod tafli wody... przerazilo mnie to ogromnie- strach ze
      umieram. Dopiero po tym fakcie zaczelam sie tym interesowac i chcialam
      powtorzyc, ale strach mnie tak zablokowal ze juz nigdy wiecej nieudalo mi sie
      wejsc w odpowiedni trans.
      Moja rada- poczytaj na ten temat duzo.
      Pozdrawiam
    • invincible_02 Re: moje WEDROWKI DUSZY 06.01.06, 16:03
      Zamknęłam oczy i w tym momencie moja dusza runęła w dół. Szaleńczy pęd
      wyzwalające wyzwalający przy tym obłędny strach przed tym, że jak się zerwę, to
      już nie wrócę... Czuję paraliż, czuję, że ciało staje się obce, a każdy jego
      fragment waży tonę. Otwieram więc oczy, wszystko trzesie mi się ze strachu -
      byleby nie "usnąć". Zamykam oczy zmęczona czuwaniem i cała jazda zaczyna sie od
      początku. Otwieram oczy, czuwam, w końcu usypiam. Nie jestem wariatką, nie
      ćwiczę jogi, nie medytuję (kiedys próbowałam, ale nie wyszło). Szczerze mówiąc
      roznosi mnie z ciekawości CO TAM JEST. Potrafię wywołac w sobie ten stan
      zapadnia i jazdy w doł - nie pytajcie mnie JAK, ale CZASAMI jest to proste.
      Kłade się, zaczynam przysypiać i siup. Czasem też mam taki dzień, że CZUJE, że
      to, co jest wokół mnie, powietrze, energię, mogłabym kroic na kawałki nożem,
      komputer wariuje, a ja czuję się jakoś tak - charakterystycznie (rozwaliłam w
      ten sposób flasha - WIEDZIAŁAM, ze jak w tym stanie zacznę go podłączać, to
      strzeli. I strzelił, wszystkie dane uleciały w kosmos.)

      W zasadzie, to mam jedno pytanie - czy stamtąd można już nie wrócić??? Nigdy o
      tym jeszcze nikomu nie mówiłam, nie wiem czemu dzisiaj o tym piszę. Chyba tak
      miało być.

      I po drugie - kiedy przysypiam i jakby wsłucham się w głąb siebie - słysze
      różne głosy, szepty, opowieści, urywki zdań, całe zdania. Kiedyś bardzo to
      lubiłam - takie opowiesci do poduszki. Teraz na ogół jestem zbyt zmęczona, aby
      sie wsłuchiwać. Zdarza się to coraz rzadziej.

      Naprawdę jestem normalna na poziomie sredniej krajowej. Lekarstw nie biore, nie
      pije, nie palę. Nie wiem co z tym fantem zrobić.
      • aga.joanna Re: Do invincible 06.01.06, 16:33
        Juz o tej ksiazce wpominalam w innym watku... Przeczytaj ksiazke
        M.Newton 'Wedrowka dusz' a dowiesz sie wszystkiego na temat dusz. Mozesz te
        ksiazke sciagnac w wersji elektronicznej spartakus.t35.com/duch.html
        • motyvvacja Re: Do invincible 06.01.06, 22:19
          aga.joanna dzieki za stronke G E N I A L N A -ale bede miala czytaniasmile
        • invincible_02 Re: Do invincible 10.01.06, 12:00
          Dzięki! Na pewno poczytam...

          aga.joanna napisała:

          > Juz o tej ksiazce wpominalam w innym watku... Przeczytaj ksiazke
          > M.Newton 'Wedrowka dusz' a dowiesz sie wszystkiego na temat dusz. Mozesz te
          > ksiazke sciagnac w wersji elektronicznej spartakus.t35.com/duch.html
Pełna wersja