poradzcie

29.08.05, 18:52
Mam przyjaciela. Z jednej strony denerwuje mnie jego sposob bycia, denerwuja
mnie jego dowcipy, to, ze jest negatywny, zmienia temat w polowie dyskusji,
malo sie odzywa tak poza tym. Z drugiej strony czuje sie swobodnie w jego
towarzystwie i z jakichs niejasnych dla mnie samej powodow kontynuuje
znajomosc. Dodam, ze jest to czysto przyjacielska znajomosc (z mojej strony).
Przewaznie po takim spotkaniu czuje sie winna, bo wkurzylam sie na niego, bo
skrytykowalam jego sposob zachowania itp.Ciekawa jestem waszej opinii, co to
oznacza, czy powinnam przestac sie spotykac z osoba, ktora mnie denerwuje,
czy powinnam kontrolowac swoje emocje? i skad te emocje sie biora, zwlaszcza,
ze po spotkaniu zazwyczaj dochodze do wniosku, ze nie mialam racji, zeby sie
wkurzac. ciekawa jestm, co to doswiadczenie oznacza, czego mnie ma nauczyc.
    • iinka Re: poradzcie 29.08.05, 20:15
      Hehe zaryzykuję zlinczowanie za ludowe powiedzonko, ale może "kto się czubi ten
      się lubi"???
      Ps.: Może jak się tak wkurzasz to w trakcie wkurzania pomyśl sobie... zaraz
      zaraz, ale czemu się denerwuję? Ponieważ piszesz, że po przeanalizowaniu
      sytuacji na spokojnie, czujesz się winna.
      On mało się odzywa... a może on boi się odezwać ?
      Czy jak?
      Ps.: Ja też jestem taka, no może teraz mniej, że jak coś, to waliłam na
      oślep /słownie oczywiście/ całą prawdę między oczy... no i spaliłam wiele
      mostów. Ale honor jest honor smile! Teraz nadal jestem zbyt porywcza, ale uczę się
      rozróżniać, gdzie rzeczywiście słusznie się oburzam, a gdzie nie muszę. O
      wszystkim można pogadać szczerze i spokojnie /chociaż nie z każdym/.
      • nadia338 Re: poradzcie 31.08.05, 23:14
        dziekuje Iinka za odpowiedz. Moze rzeczywiscie boi sie odezwac. Mnie sie
        wydaje, ze moj sposob traktowanie jego wynika z pewnych moich wlasnych lekow i
        stad ciekawa bylam opinii innych. wlasciwie to sama nie rozumiem siebie i moim
        zachowan. chcialabym zrozumiec siebie i skad sie u mnie biora pewne zachowania.
        ale moze powinnam zadac to pytanie na forum psychologia smile))
        • sopcia Re: poradzcie 01.09.05, 10:34
          Nadinko, mam nadzieje że dobrze mnie zrozumiesz. Może Ty po prostu wysysasz z
          niego energie... dlatego "mimo wszystko" lubisz się z nim spotykać. Tak jest
          moim zdaniem, ale nie będę się tu rozpisywać więcej.
          Jeśli byłabyś zainteresowana moją tezą, daj znać a wyśle Ci ciekawego e-book'a
          na poczte. Pozdrowionka
          • pewu Re: poradzcie 01.09.05, 11:35
            a może to więź karmiczna
            hm...?
            pzdr, wink
            p/w
    • karol.zawadzki4 Re: poradzcie 02.09.05, 20:44
      Musisz odciąć nitki energetyczne, które łączą Cie z tym człowiekiem przez czakry.
      Wykonuj te odcinanie aż nie poczujesz, że coś się w Twoim życiu zmieniło.
      Pozdrawiam
      Karol Zawadzki
    • lemonde Re: poradzcie 05.09.05, 23:57
      Może przyjrzyj się dokładnie co takiego Cię irytuje w tym przyjacielu? Ponoć
      najbardziej denerwują nas cechy u ludzi, którzy sami mamy gdzieś głęboko w sobie
      i nie chcemy się do nich przyznać. Np. homoseksualistów najbardziej tępią osoby,
      które same mają takie ukryte skłonności. Ludzie, których spotykamy w życiu są
      naszym lustrem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja