Jak wybaczać to co teraz?

19.09.05, 17:26
Witam witam!
Dużo słyszałam i czytałam o wybaczaniu tego co było w dzieciństwie. Bardzo
starałam się wybaczyć.
Problem w tym, że niestety nadal mieszkam z rodziną i nadal muszę wybaczać...
Co innego wybaczać jeśli nas już coś nie dotyczy, jeśli zamknęliśmy jakiś
etap w życiu i patrzymy na to z dystansem.
A co innego wybaczać teraz i bez przerwy... jestem trochę już zmęczona i mam
ochotę się wyprowadzić, ale jak znaleźć wymarzoną pracę i mieszkanie i się
wyprowadzić, skoro już brak mi sił i cierpliwości na wybaczanie.
    • angelika211 Re: Jak wybaczać to co teraz? 19.09.05, 17:40
      Kiedy wybaczysz, uwolnisz sie od negatywnych emocji ,
      ja sie oczyscilam z nienawisci ,za wyrzadzione zlo (agresje )
      i czuje sie wolna ,
      dwa lata zylam w nienawisci, i ta nienawisc obracala sie przeciwko mnie -
      sposöb na pozbycie sie "jej "- czytaj Biblie , zrozum i zastosuj -
      mi pomoglo.
      • iinka Re: Jak wybaczać to co teraz? 21.09.05, 22:58
        Hmmm.
        To nie jest nienaiwść.
        To po prostu zmęczenie ciągłymi uwagami co powinnam i jak robić, bo wszystko
        robię podobno źle - wg mojej rodziny.
        Ja wiem, że moje rozwiązania są dobre, ale nikt w domu nie dopuszcza do siebie
        takiej możliwości.
        Poza tym zauważyłam, że ja dla moich bliskich jestem w stanie zrobić wszystko,
        oni lubią mnie tylko pognębić.
        Jestem już zmęczona tą sytuacją.


        • ogrom Re: Jak wybaczać to co teraz? 21.09.05, 23:06
          Inka więc jeśli mogę Ci doradzić poprostu ............... żyj jak lubisz!
          KObieto nie ma innej rady! A na to masz wpływ!
          Ja też nie mam cudownie, bo sama potrzebuje mase swobody itp..... choć czasem
          myślę, że to ja się uwiązałam sama sad
        • nadia338 Re: Jak wybaczać to co teraz? 21.09.05, 23:23
          iinka, moja rada: wyprowadz sie jak najszybciej! takie srodowisko nie jest
          zdrowe i nie pomaga w rozwoju. rozumiem cie, bo podobnie bylo w moim domu. nie
          znam twojej sytuacji, czy mozesz sie wyprowadzic, ale nawet jesli w tej chwili
          nie jest to rozwiazanie, to modl sie o to, stosuj afirmacje, na pewno pomoga ci
          znalezc prace i mieszkanie.
          • iinka Re: Jak wybaczać to co teraz? 21.09.05, 23:44
            smile
            Dzięki za podpowiedzi
            Wcześniej nie mogłam za bardzo pracowac /zdrowie/, ale teraz droga jest
            otwarta - mogę smile tylko trzeba zacząć szukać.
            Poza tym prawdopodobnie trzeba będzie szukać tej pracy w innym mieście - to by
            było wytłumaczenie dla wyprowadzenia się /moja rodzina uważa, że jak ktoś ma
            pracę w tym mieście gdzie mieszka to powinien nadal mieszkać z rodzicami i całą
            resztą/ bo to oszczędnie.
            Trochę żal znajomych, przyjazni itp, ale lepiej się wynieść, żeby nie słyszeć
            znowu "powinnaś zakończyć przyjaźń z tą osobą"...
            Poza tym przez dystans, chyba łatwiej mi będzie nadal miec z nimi
            dobre "kontakty".
            Podobno z rodziną najlepiej to na zdjęciu.... hehe smile

        • sc200 Re: Jak wybaczać to co teraz? 21.09.05, 23:41
          Jeśli iinka to ta sama istotka z innego wątku, to już Cie rozumiem.
          Iinka zabierz się za oczyszczanie swoich intencji do siebie.
          Od tego musisz zacząć. Oczywiście radykalne wybaczanie jest też bardzo istotne.
          Afirmacje - zaglądnij do odpowiedniego wątku
          • iinka Re: Jak wybaczać to co teraz? 21.09.05, 23:51
            Eeee... no jam Ci to jamci smile
            co to znaczy do siebie?
            Ja chcę żeby mi było lepiej, ale jak cokolwiek robię - rodzinie zazwyczaj się
            nie podoba. Jestem już zmęczona bo chcę dokonywać swoich wyborów, często
            się "stawiam" przeciw woli rodziny i jestem uznawana za złą córeczkę smile
            Który wątek "afirmacje"? Bo ja się gubię...
            • sc200 Re: Jak wybaczać to co teraz? 22.09.05, 08:32
              Przepraszam wszystkich za pewne słowo ale musze to napisać.
              Iinka piep* rodzine!
              To jest Twoje życie, pomyśl o sobie jako dziecku Boga, które ma prawo do
              szczęścia i własnego ja. Rodzina to nie balast to może być tylko pomoc. A jesli
              jest inaczej to należy radykalnie ciąć i ... radykalnie wybaczyć.

              Nie masz pojecia, ile jest osób (znam też takich kilka), które uzdrawiając
              relacje ze sobą i z rodzicami jednocześnie usamodzielniły się i przestały
              utrzymywać kontakty z rodzicami... jeśli tego sytuacja wymagała.
              Rodziców często manipulantów nie da się zmienić.
              Zmieniajac stosunek do siebie, możesz - powtarzam możesz zauważyć zmiane
              intencji Rodziców do Ciebie. Ale to tylko pół historii. Bo drugie pół "piszą"
              Twoi Rodzice. A na to wpływu kompletnie nie masz. Czasami wiec radykalne cięcie
              jest potrzebne.
              • iinka Re: Jak wybaczać to co teraz? 23.09.05, 21:06
                Dzięki smile
                Staram się zdobyc pracę w innym miescie.
                Zobaczymy.
                Pozdrawiam
              • ogrom Re: Jak wybaczać to co teraz? 23.09.05, 21:26
                Michał hej!
                Możesz coś wiecej napisać jak krok po kroku zacząc się usamodzielniać? Wręcz
                uwierzyć w siebie !!! Stać się zrównoważona i pełną radości życia osobą?
                Byłam kilka lat temu taką osobą, ale pewna poza jak sądze która wynikała, że na
                czymś mi zalezalo to zniszczyłasad
                Jak stać się znowu SOBĄ W PEŁNI!!
                Inaczej nie wiedze sensu dalejsad
                pozdrawiam
    • zlotoslanos Re: Jak wybaczać to co teraz? 24.09.05, 14:28
      Piszecie o szukaniu pomocy w wybaczaniu w Biblii.Co zrobić gdy ma się do
      czynienia z nienawiścią kierowaną jakgdyby przez Biblię.Żal,przeogromny żal do
      matki za odrzucenie prawnuczki,brak kontaktu,nieuczestniczenie w
      wychowaniu,wzrastaniu.Minęły 2 lata bez odwiedzin.Słowa antychryst- mimo,że
      przyjęło dziecko chrzest ,rodzice powinni mieć ślub kościelny.Niewinne dziecko
      przyczyną nienawiści mojej matki do mojej rodziny.Jak z tym sobie poradzić?
      Wiem,że zahaczam o sprawy wiary,ale meritum sprawy jest "jak sobie poradzić z
      nienawiścią,która rodzi nienawiść"
      • iinka Re: Jak wybaczać to co teraz? 26.09.05, 18:34
        Hm.
        Mnie się wydaje, że jest taki typ ludzi, którzy w ogóle nie słuchają tego co
        mówią inni, ponieważ są przeświadczeni o swojej nieomylności.
        Na próby tłumaczenia im czyichś racji reagują agresją.
        Ja sądzę, że z takim typem ludzi należy sobie dać spokój. Oni się nie zmienią.
        A jeśli po kimś można oczekiwać tylko przykrych zachowań, to hm...
        to po co komu taki ktoś?
        Im bardziej z dala tym lepiej.
        Poza tym nienawiść nigdy nie rodzi się z Biblii, tylko z ludzkiej
        interpretacji. W Biblii przecież najważniejsza jest miłość.
        Poza tym Jezus uczył przebaczenia, a nie zacięcia w nienawiści.
        Tu chodzi o to, że człowiek nie potrafi wykonywać tego, co każe Biblia.
        Człowiek to interpretuje po swojemu - czyli tak, jak uważa za słuszne i wygodne.
        Tak sobie o tym myślę smile
Pełna wersja