witajcie,cała seria różnych zapytań i prośba o pom

27.09.05, 09:50
niedawno szukałam pomocy na forum wróżbiarstwo i odesłano mnie tutaj...miałam
okropne poczucie beznadziejności jakichkolwiek działań- i nie było to
połączone z taką tradycyjną depresją...ogólnie czułam się dobrze, tylko nie
byłam w stanie robić czegoś twórczo...(maluję pisze do gazet, fotografuję,
odnawiam meble...byłam dziennikarką , ale po urodzeniu dziecka 3 lata temu
nie wróciłam do zawodu) Gdy tylko jakieś działanie miało szanse powodzenia ,
zaraz waliło się wszystko(galerie zaczęły zamawiać obrazki(nie mogłam
malować),nagle nie mogłam zebrać myśli, żeby cos napisać, byli chętni na
meble...różne awarie nagle wszystko się zaczęło psuć(nawet zaczęłam
pracę...ale nie dało się )...zastanawiałam się , czy sama się tak
zaprogramowałam , że nic mi nie wychodzi, czy to jakaś zewnętrzna ingerencja-
dawno temu po zabawach z Tarotem(a wydawało się , ze mam niesamowita
rękę...czytałam jak z ksiązki), gdy otworzyłam jakies drzwi za daleko (nic
niby się nie stało- ale ja się czegos maksymalnie przeraziłam ) po próbie
zniszczenia Tarota miałam serię wypadków, które groziły mi śmiercią (ostanie
zdarzenie - na warszawskiej Pradze spadł pół metra przedemną kawał gzymsu z
kamienicy- zatrzymałam się i obejrzałam, bo wydawało mi się, ze ktoś mnie
zawołał po imieniu) W tamtym czasie też miałam takie poczucie beznadziejności
wogóle życia- teraz tylko działania mające na celu spełnianie marzeń i
zarobek wywołują czasem wręcz katastrofy... zwykłe domowe prace wychodzą...
Jeszcze jedno - wtedy nagle zaczęły się mnie bać zwierzęta, psy na mnie
warczały...teraz jest ok. mój kot się łasi, psy i konie mnie lubią...

Zaczęłam pracę nad sobą: modlitwy, afirmacje (między innymi dekret SC2000),
działanie mimo wszystko...jest trochę lepiej...mam nadzieję, że to minie...

Od dziecka miałam bardzo realistyczne sny...(kiedyś i o nie zapytam)
w wieku dojrzewania sny stały się "prorocze" śniłam dokładnie sytuacje,
wypowiedzi, wszystko- niestety przypominałam sobie sen w trakcie , albo po
fakcie...zaczęłam śnić świadomie, próbując zmieniac zakończenia...wtedy
dokładnie zapamiętywałam sytuacje ze snu, ale w momencie mojej sennej
ingerencji wszystko w rzeczywistosci się zmianiało i nie było przystające do
tego, co próbowałam zaprogramować.
Jakiś czas temu pojawiły się sny archetypiczne...były węże, orzeł do mnie
mówił- co mnie przestraszyło, sny miały bardzo dziwną pokreconą logikę...nie
wiedziałam , co z tym zrobić...orzeł wracał(ja za swojego przewodnika jakoś
tak sobie uznałam sokoła)...nigdy nie miałam skojarzeń archetypowych...nie
uznawałam tłumaczeń sennikowych... bardzo dużo po tym się pozmieniało, poza
moja wiedzą- więc coś miały znaczyć

Potem długo nie pamiętałam snów... a teraz zostają mi w pamięci cienie
snów...jakies drobne fakty, lub poczucie o czym było...wczoraj w niby moim
samochodzie (takim o jakim marzę-dużym terenowym siedział duży pies-
strasznie chciał, żeby go wypuścić- czułam, że to mój obowiązek i że mam
się nim opiekować(kocham psy i chcę kiedyś mieć dom z ogrodem i dużego psa-
zawsze miałam psy w domu rodzinnym)
Dziś z koleżankami- nie potrafię sobie przypomnieć którymi, pakowałam lub
rozpakowywałam jakieś prezenty- nie wiem, czy je dawałam, czy
dostawałam...bez sensu, bo w rzeczywistości temat nie ma podłoża...

pomocy, czy ja już fiksuję, czy przechodzę w inny sposób komunikacji ze
swoimi opiekunami...sny były miłe i budziłam się odprężona i zadowolona...

sorki za długość
    • deja.vu Re: witajcie,cała seria różnych zapytań i prośba 27.09.05, 20:51
      Jak piszesz o tym Tarocie i nieprzyjemnych nastepstwach to jakbym kolejny raz
      slyszal refren tej samej piosenki. Wyglada na to, ze dzieki Tarotowi mialas
      kontakt, ale (niestety) z wymiarem astralnym... Z tego co piszesz to juz
      przeszlosc, ale nie zawadzi troche oczyszczania.

      Co zas do reszty moje zdanie jest takie, ze 'realistyczne sny' i prorocze ma
      kazdy - to tylko kwestia roznic w ich ilosciach i zdolnosci ich zapamietywania.
      Jak widac wyraznie ciagnie Cie w ta strone i to musi miec jakies
      uzasadnienie wink
      Jesli mialbym Ci cos zasugerowac to po prostu wizyta u ezoteryka do ktorego
      masz zaufanie i w efekcie prawdopodobnie poznasz przyczyne tych zachowan. Wez
      tez pod uwage, ze to ze komus przytrafiaja sie 'nieszczescia' nie jest anomalia
      (wiem, czytajac to mozna poczuc kubel zimnej wody na sobie) tylko jedna z istot
      naszej wedrowki w tym wcieleniu. Glowa do gory, wszystko ma jakis cel i sens
      tylko czasem nie umiemy go odnalezc wink
      Powodzenia! Piotr smile
      • lavia78 Re: witajcie,cała seria różnych zapytań i prośba 28.09.05, 15:47
        witam
        jak sie to czyta to sie wypieków dostaje...ale tak serio to rzeczywiscie
        otworzyłas pewne drzwi..a jak i ja wiem po sobie(też tu szukałam pomocy i
        odpowiedzi) tarot ma w sobie moc i wymaga szczególnego przygotowania i
        celebrowania...a tak wogóle to chyba sami ściągamy na siebie złe energie bo
        ciągle o tym myslimy i programuje że może jesli to a to się wydarzy to ja wtedy
        coś tam zrobie. skror nic się nie wydarzyło nie myslimy o tym jeśli tak, zaraz
        układamy sobie kilka scenariuszy na przód w tył nawet na wszelkie konsekwencje
        które wcale nie musza sie spełnić!!! szczególnie kobiety zamartwiają się na
        przyszłosc i wiele z tego przenosi się potem do ich życie rzeczywistego. głowa
        do góry uważam że zawsze po złym okresie czy był wywołany czy nie musi przyjśc
        spokój(mysle że tak juz jestsmile a tak od sibie trzeba być optymista znaleźć
        fajny cel do którego się dąży i byc sobąsmile kierowac się norami wartościami
        które nie są skierowane przeciwko żyjącym istotom a w sferze ducha..rozwijac
        się smile
        pozdrawiam
        lavia
        • magiczna6 Re: witajcie,cała seria różnych zapytań i prośba 22.12.05, 01:58
          myślę że powinnaś mniej skupićsięna sobie a zaopserwować świat i własne ciało
          jeśli masz ochotęmogęci podaćparęksiążek i adreów które mogąci pomuc pozdrawiam
          • hope_77 Re: witajcie,cała seria różnych zapytań i prośba 22.12.05, 08:57
            Nie fiksujesz, tak jak powiedziala poprzedniczka otworzyly Ci sie drzwi. Od
            Ciebie zalezy czy w nie wejdziesz.
    • lazycalm1 Re: witajcie,cała seria różnych zapytań i prośba 22.12.05, 10:43
      Prawdopodobnie po zabawach z Tarotem pościagalas do siebie byty astralne
      dlatego zwierzeta na ciebie warczaly , bo one widza takie rzeczy.Najlepiej
      byloby udac sie do dobrego egzorcysty zeby posciagal z ciebie to i odeslal tam
      skad wrocily.pozdrawiam
    • llukiz Dwie metody i obie działają. 22.12.05, 15:29
      1. Przestać się zajmować wszystkim co związane jest z nierzeczywistym światem:
      duchy, wróżby, medytacje, astrologie, afirmacje i inne pierdoły. Skreślić to
      całkowicie ze swojego życia, przestać w to wierzyć. To na prawdę pomaga.
      Problemy znikają.

      2. Udać się po pomoc do kościoła katolickiego.

      (Druga metoda choć opozycyjna do pierwszej również skutecznie rozwiązuje
      problemy z jakimi się borykasz)
      • shamann Re: Dwie metody i obie działają. 22.12.05, 18:06
        jasne ze otworzylas pewne drzwi, do duchowosci, a potem (albo z powodu dziecka?
        albo jako naturalny etap dalszego rozwoju) nastapil tymczasowy odwrot, a kiedy
        chcialas wrocic z powrotem do poprzedniej otwartosci, zaczelas napotykac
        przeszkody i blokady, poniewaz osobom zwiazanym zbyt mocno z materialno-
        racjonalna egzystencja w pewne obszary wstep jest wzbroniony. To ze udawalo sie
        Cie odstraszyc swiadczy rowniez o pewnej probie, o pewnej wojnie wewnetrznej
        roznych aspektow Twojego istnienia. Robert Bly mowil ze jak sie rozbudzi
        duchowosc (ktora metaforycznie nazywal 'energia czarownicy') to potem nastepuje
        okres prob, gdyz strachliwcow nie wpuszcza sie na glebsze wody. Trzeba
        udowodnic zdolnosc do poswiecen w kwestii rozwoju i penetracji obszarow
        duchowosci. Byle mieczakow nie akkceptuje sie. Duchowosc zwiazana jest rowniez
        ze zdolnoscia do zycia uczciwego i do odrzucania pokus dobrobytu tego swiata.
        Kabalisci natomiast twierdza iz nad tresciami duchowymi czuwaja Aniolowie,
        ktorzy strzega tych tajemnic bardzo skrzetnie, posuwajac sie czasem do roznych
        odwetowych reakcji w stosunku do tych co usiluja je 'zdradzac' temu swiatu,
        ktory metaforycznie mozna nazwac Faraonem. Dlatego Ksiega Zohar zostala
        napisana po aramejsku, a nie hebrajsku. Poza tym z tego co piszesz widac jakis
        ogromny chaos. Moze otworzylas sie spontanicznie, wypuscilas z siebie te
        energie, ufnie oddajac sie im, ale jednoczesnie zaniedbalas strone
        organizacyjna, swiadomosciowa, racjonalna (ktora symbolicznie odnosi sie
        meskiego aspektu istnienia) Wszystkie te opozycyjne aspekty czlowieka musza
        istniec w rownowadze. Dominacja jest korzeniem zla. W Twoim wypadku chyba
        trzeba wzmacniac strone swiadomosciowa tych wszystkich reakcji nieswiadomosci,
        azeby je opanowac. Nie demonizowac, nie popadac w zabobonnosc. Ja kiedys tak
        oddalem sie intuicji, odrzucajac racjonalnosc, iz ta sama w koncu zaczela mi
        zaprzeczac, sprowadzajac na mnie rozne fatalne doswiadczenia, az musialem w
        koncu zaczac polegac rowniez na zdrowym rozsadku, a nie tylko samej intuicji.
        Czlowiek jest obdarzony Wolnoscia, nie mozna byc niewolnikiem, chocby
        duchowosci. Musimy walczyc o rownowage ciala i duszy, rozumu i emocji, itd.
      • lilith_6 Re: Dwie metody i obie działają. 22.12.05, 22:52
        "Udać się po pomoc do kościoła katolickiego."

        llukiz...a może niech Berkanan pochodzi trochę w moherowym berecie - mniej
        roboty, a na wiosnę jak ręką odjął, hehe
        • justynavege Re: Dwie metody i obie działają. 07.01.06, 18:17
          dawno sie tak nie usmialam, poprawilas mi humor smile)))))))
          • lilith_6 Re: Dwie metody i obie działają. 07.01.06, 18:19
            hehe, cięszę się w takim razie. Śmiech to zdrowie !! smile))
    • mskaiq Re: witajcie,cała seria różnych zapytań i prośba 08.01.06, 07:54
      Mysle ze dobrze sie stalo ze zerwalas z Tarotem. Wrozenie ma bardzo duzy
      zwiazek z biala i czarna magia.
      Wrozac nie wiesz czy to co mowisz przyniesie szkode albo pomoze osobie ktorej
      ustawiasz karty. Przekazujesz cos innej osobie, a to co jej powiesz moze miec
      duzy wplyw na czyjes zycie.
      To wszystko co przyniesie drugiej osobie szkode, przyniesie rowniez szkode
      Tobie.
      Stad biora sie Twoje problemy, ze zwierzetami, z praca, z gzymsem itp.
      Sprawy ze zwierzetami juz nie istnieja, powoli wszystko sie wyprostuje. Nie
      analizuj jednak tego, pracuj, zajmuj sie tym co Cie interesuje, z czasem
      wszystko wroci do Ciebie. Nie staraj sie rowniez przypominac Sobie snow, pozwol
      zeby odeszly, nawet jesli wroca staraj sie zapomiec o nich. Zamknij ten
      rozdzial, powrot do tego co bylo nie przyniesie Ci odpowiedzi a moze przyniesc
      wiele szkody.
      Serdeczne pozdrowienia.

Pełna wersja