Jak zapomnieć?

30.09.05, 16:02
Trzy lata temu odszedł do innej 11 lat młodszej ,ktoś kogo bardzo kochałam.
Ktoś kto wypełnił mi pustkę po rozwodzie.
Myslałam ,że przemyśli i wróci. Jednak tak się nie stało. Orzenił się z tą
panią ponad rok temu.
Ja do dziś nie mogę zapomnieć. Mam 38 lat ,przykre doświadczenia.
Dlaczego los jest tak okrutny?
Dlaczego Ona mi Go odebrała? Czemu nie wrócił?
Nie wiem jak zapomieć, jak się pogodzić z losem?
    • nadia338 Re: Jak zapomnieć? 30.09.05, 17:39
      Los nie jest okrutny, nasze doswiadczenia ucza nas, pozwalaja nam sie rozwijac,
      spojrz na to, co sie stalo w ten sposob. Ona ci go nie odebrala, on sam powzial
      taka decyzje, a dlaczego? odpowiedz postaraj sie znalezc w sobie! trudno
      powiedziec, dlaczego odszedl, nie znajac twojej sytuacji. Mysle jednak, ze
      jesli ci to pomoze, przeanalizuj wasz zwiazek, spojrz na siebie i zwiazek w
      miare obiektywnie. A jesli wszystko bylo w waszym zwiazku ok i on i tak
      odszedl, to... jego strata!! widocznie, dla swojego rozwoju, potrzebowal odejsc
      do innej. moze kiedys zrozumie, moze nie, ale to nie ma zwiazku z toba i twoim
      rozwojem! Zajmij sie soba, spojrz na siebie teraz i tu, nie zmienisz innych,
      zaakceptuj to, co sie stalo i postaraj sie z tego wyniesc nauke dla ciebie.
      Mysle, ze afirmacje moglyby ci pomoc, nie jestem ekspertem w tej sprawie, ale
      na innych watkach znajdziesz wiele na ten temat.
      • nadia338 Re: Jak zapomnieć? 30.09.05, 17:45
        i jeszcze dodam, ze w moim zyciu tez przeszlam przez bardzo bolesne rozstanie,
        czasami nadal lapie sie na 'starych myslach', jednak takie zdarzaja sie coraz
        rzadziej. wiem, ze przede mna jeszcze dluga droga, ale ja chce zmienic swoje
        zycie. jesli ty chcesz zmienic swoje zycie, znowu sie nim cieszyc, zacznij od
        siebie, nie staraj sie zmieniac innych, losu, zastanawiac sie nad przeszloscia,
        ale zacznij cieszyc sie swoim zyciem i soba!

        pozdrawiam!
        • bacha67 Re: Jak zapomnieć? 30.09.05, 21:03
          Bardzo Ci dziękuję Nadia i pozdrawiam.
          • donnaprima Re: Jak zapomnieć? 01.10.05, 10:50
            Najlepiej zapomniec znajdujac nowa milosc.
            Faceci to dranie ,dlatego niewarto przez nich plakac.
            Zycie toczy sie dalej i pomysl ze teraz bez niego jestes wolna i mozesz robic
            co ci sie podoba.Czas leczy rany.
            • sc200 Re: Jak zapomnieć? 02.10.05, 15:01
              Eee nie uogólniajmy z tymi facetami? Jakby co to wątek nadaje się na forum
              "narzekanie i bajanie" a nie tu.

              Nie ma dranii wśród facetów jak i nie ma takich kobiet.
              Zwiazki jakie 99% osób tworzy na ziemi to coś za coś. Nic dziwnego, że jak ktoś
              przestaje dawać, to druga osoba uważa Go za drania.

              Pora dla osób tak myślących zrewidować własne poglądy na ten temat.
              Jeszcze raz powtarzam. Wszystko CO się przydarza nam w życiu jest tylko i
              wyłącznie naszą zasługą. Jeśli Pani X uważa, że facet Y to "drań" tzn. że sama
              kogoś takiego przyciągnęła. Nikt inny.
              Trzeba nauczyć ludzi wzięcia odpowiedzialności w 100% za swoje życie. W pełni
              gębą 100%...

              Ps.
              Już Budda mawiał "Jakosć tego co tworzysz zależy od Ciebie"
    • eevvaa Re: Jak zapomnieć? 01.10.05, 11:13

      Nie można tak myśleć, bo bedziemy takich właśnie przyciągać.
      ewa
      Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
    • maajvc Re: Jak zapomnieć? 02.10.05, 20:19
      cierpimy wtedy, gdy nie zgadzamy się z tym, co jest, co się dzieje, co się
      działo itd. gdy stawiamy opór temu, co jest, co się dzieje, działo. gdy stawiamy
      opór rzeczywistości. przez rzeczywistość rozumiem tutaj codzienne życie, to, co
      się dzieje, zewnętrznie i wewnętrznie, np. zewnętrznie to jakieś zdarzenia, np.
      to, że ten ktoś ciebie opuścił, wewnętrzenie to twoje emocje dotyczącego tego,
      złość, smutek, ból, wspomnienia itd. gdy odrzucamy coś, co się dzieje w tej
      chwili, odrzucamy rzeczywistość, a odrzucając rzeczywistość, odrzucamy samych
      siebie, bo rzeczywistość to tak naprawdę projekcja nas samych, a odrzucając
      samych siebie, czujemy się samotni, opuszczeni, odrzuceni.

      Cierpienie powstaje wtedy, gdy stawiamy opór temu, co postrzegamy na zewnątrz
      lub wewnątrz.

      Nie same zdarzenia zewnętrzne i wewnętrzne tworzą cierpienie, ale nasz opór
      przeciwko tym zdarzeniom. Czyli nie cierpisz dlatego, że ta osoba ciebie
      opuściła, ale dlatego, że wolałabyś, żeby ta osoba była teraz z tobą, że powinno
      być inaczej niż jest.

      rzeczywistość jest taka, że tej osoby przy tobie nie ma teraz. ty chciałabyś,
      żeby ta osoba była teraz z tobą. to tworzy ból, cierpienie.

      każde cierpienie wynika z niezgody z tym, co jest.

      dobra. ale co zrobić, żeby to tak nie bolało. nie będę opisywał tutaj metody.
      sprawdźmy ją w praktyce.

      Poniżej są przekonania. Odpowiedz po każdym z nich, czy według Ciebie są one
      prawdziwe. Odpowiedz krótko: tak, nie albo nie wiem. Weź parę głębokich oddechów.

      1) Nie powinien on odejść ode mnie - czy jest to prawda?

      2) Jego obecna żona nie powinna mi go odebrać - czy jest to prawda?

      3) On powinien wrócić do mnie - czy jest to prawda?

      4) Los jest okrutny - czy jest to prawda?

      5) Powinnam zapomnieć o tym - czy jest to prawda?

      6) Nie wiem, jak zapomnieć o tym - czy jest to prawda?

      7) Nie wiem, jak pogodzić się z losem - czy jest to prawda?

      Dalszy ciąg, gdy odpowiesz na te pytania. W ten sposób zademonstruję bardzo
      fajną metodę, którą stosują od pewnego czasu. Stosowanie tej metody sprawia, że
      pojawia się w nas coraz więcej akceptacji, miłości, spokoju, odprężenia,
      jesteśmy bardziej w ciele, stajemy się bardziej trzeźwi i przytomni.
Pełna wersja