mania1001
31.10.05, 13:12
Witam serdecznie. Bardzo ciekawe forum.
Mam nadzieje ze znajde tu odpowiedz na pytanie czy poprzez afirmacje mozna
wyzbyc sie lekow.
Bardzo boje sie latac. Oczywiscie jesli nie jest to koniecznie to nie wsiadam
do samolotu ale czasami musze gdzies poleciec. I jest to dla mnie koszmar.
Przez caly lot jestem sparalizowana przez strach, przy najmniejszym wstrzasie
samolotem mam uderzenia goraca, szybkie bicie serca, wyobrazam sobie ze
samolot spada i kiedys sie psychicznie wykoncze. I tlumaczenia ze latanie jest
bezpieczne do mnie nie przemawia. Moze i jest bezpieczniejsze od jazdy
samochodem ale i tak wypadki sie zdarzaja i czemu by akurat nie mial spasc ten
samolot ktorym ja lece. I nie boje sie tego ze umre i mnie nie bedzie na tym
swiecie tylko boje sie tego co sie bedzie dzialo tuz przed tym, boje sie
uczucia jak samolot wybucha czy spada, czy sie wtedy dostaje zawalu, czy to
boli, czy mnie rozerwie na kawalki, boje sie po prostu samego umierania. Ale
jak ide po ulicy czy jade samochodem to sie nie boje ze tez moge ulec
wypadkowi i umrzec, tylko boje sie umierania w wyniku katastrofy lotniczej.
Zastanawiam sie jak moge sobie pomoc. I tu nie chodzi o to zeby zrozumiec ze
prawdopodobienstwo ze bede w katastrofie jest male i ze samoloty sa bezpieczne
tylko musze przekonac moja swiadomosc czy podswiadomosc ze umieranie nie jest
straszne, oswoic sie z mysla ze nie boje sie smierci.
Czy ktos moglby mi pomoc w jaki sposob budowac afirmacje i jak sie do tego
zabrac? Dziekuje.