pytanie na temat wizualizacji

14.11.05, 23:39
Od dwoch tygodniu wizualizuje oraz afirmuje. Czesto, dla relaksu klade sie na
podlodze odliczam o 100- 1 i czuje sie cudownie. Do momentu kiedy nie
zaczynam myslec o tym o czym marze... Wtedy pojawia sie jakis wewnetrzny
opor.Lęki ktorych nie potrafie opanowac. Mam wrazenie ze gdzies gleboko we
mnie jest zakorzeniony strach, ktory nie pozwala mi zrealizowac moich
pragnien. Wtedy zaczynam plakac, im dluzej placze tym jest mi lepiej.Az w
koncu udaje mi sie osiagnac cel. Wkraczam w wizualizacje. Wtedy zaczynam
odczuwac spokoj. Do nastepnego razu. Na poczatku tak nie bylo To odczucie
pojawilo sie pare dni temu. Wiem ze nie mozna niczego robic na sile, ale ja
mam wrazenie ze jesli nie zaglebie sie w to co mi przeszkadza odczuwac radosc
to wsztstko na nic. Gleboko wierze ze mi sie uda, ze osiagne swoj cel.
Zastanawia mnie tylko skad ten opor. Czy robie cos niewlasciwie?
    • agnitum Re: pytanie na temat wizualizacji 15.11.05, 08:19
      To jest naturalne to co czujesz.
      Opór przed realizacją tego co lepsze jest zawsze u każdego adepta sztuk
      afirmacyjnych. Jest on zalezny od dwóch czynników: 1. Opór przed zmianami
      (podświadomość nie chce nigdy zmian, bo jej zawsze jest wszędzie dobrze -
      oczywiście ciało fizyczne nie musi się z tym zgadzać i po to afirmujemy) 2.
      Mogłaś mieć w poprzednich inkarnacjach (lub obecnej) uprawiać praktyki magiczne,
      które miały na celu "antyafirmowanie" czyli kodowanie magiczne. Oczywiście mógł
      to też ktoś przeprowadzać na Tobie.

      najważniejsze dla Ciebie to nie przestawać.
      Opór minie. Zresztą poczytaj wątek o prawidłowym formułowaniu afirmacji, tam o
      tym oporze jest również conieco.

      Ps.
      Mówiąc najkrócej: Opór jest właściwą reakcją, oznacza że musisz pracować dalej,
      ale wyniki będą pozytywne na 100%.

      Agnitum
Pełna wersja