Objawy rozwinięcia duchowego

13.12.05, 13:43
No właśnie - po czym poznać że jesteśmy rozwinięci duchowa? Czy można to
samemu stwierdzić, czy też należy się kierować opinią innych. A jeśli innych,
to czy większość ma rację, czy też liczy się opinia wąskiej grupy osób które
uznajemy za autorytety.
Zapraszam do dyskusji
    • awdo Re: Objawy rozwinięcia duchowego 13.12.05, 14:37
      Objawy rozwinięcia duchowegosmile
      Podszedłeś do tego jakby to była chorobasmile Moim zdaniem, czlowiek, który jest rozwinięty duchowo po prostu to wie i nie zalezy mu na opinii innych...ponieważ czuje to w sobie, ma świetny kontakt z własnymi uczuciami, panuje nad sobą, własnym ciałem, umysłem i duchem. Czy wtedy potrzebna mu opinia autorytetu? Znam czlowieka, którego aura świeci jak żarówka, jest poza systemem. On po prostu wie, że wie a wiedzę czerpie z własnego wnętrza. Każdy ma być autorytetem dla siebie samego. Każda jednostka ma swoją drogę a ludzie, których spotyka na swojej drodze to jedynie wskazówki...ale i tak wszystko nalezy robić wyłącznie w zgodzie ze sobą, z własną intuicją...dla mnie tylko wtedy to ma sens. Każdy ma swoje indywdualne doświadczenia i na tej podstawie buduje obraz świata. Tak więc każdy ma rację z własnego punktu widzenia....pozdrawiam Agnieszka ( gg 993471)
      • margaretkaberetka Re: Objawy rozwinięcia duchowego 13.12.05, 18:43
        Objawy rozwiniecia duchowego

        a)trzymasz zarowke w reku-gdy ona sie zapala i swieci ,jestes oswiecony
        -gdy swiatlo jest zolte-musisz byc ostrozny
        -czerwone-znak stopu-robisz cos zle
        -zielone,go ON,jestes na dobrej dordzesmile

        Pozdrawiam..zycze jak najmniejszego trafkusmile
      • elijana Re: Objawy rozwinięcia duchowego 13.12.05, 20:07
        "Objawy rozwinięcia duchowegosmile
        Podszedłeś do tego jakby to była chorobasmile "

        Dokładnie- podobnie jak "objawy niedorozwoju umysłowego "
      • krytyk2 Re: Objawy rozwinięcia duchowego 14.12.05, 16:18
        podoba mi się Twoja definicja
      • womana Re: Objawy rozwinięcia duchowego 15.12.05, 21:19
        czujesz sam, że to się dzieje. Że coś się jakościowo zmienia w Tobie . że coś
        innego zaczyna się dla Ciebie liczyć.
    • j.wojak wiem! 14.12.05, 09:56
      Może m. in. po ilości i jakości pytań zadawanych na forach?
      smile
      Żartuję...
      • awdo Re: wiem! 14.12.05, 10:10
        smile Słusznie zauważyłeś, jakość pytań też jest waznasmile
        Pozdrawiam
    • margaretkaberetka Re: Objawy rozwinięcia duchowego 14.12.05, 13:52
      Mowiac szczerze ciesze sie ze zrobiles zadyme,forum ozylosmile

      Pozdro.
      • entuzjazm Re: Objawy rozwinięcia duchowego 14.12.05, 22:52
        Skoro o objawach... smile Łażąc po internie znalazłem taki artykuł na ten temat:
        ciekawe co Wy na to?
        www.kosciol.pl/article.php/syndrom_duchowego_uzaleznienia
        • margaretkaberetka Re: Objawy rozwinięcia duchowego 14.12.05, 23:57
          Ohhhh,ale pusciles linka,,nizle nastraszajacy.Oczywiscie ze tak sie dzieje,a
          dlaczego? Bo umysl ludzki lubi popadac w skrajnosci,z jednej do drugiej.Cale
          swiat i zycie polega na harmonii, a z harmonia laczy sie wywarzenie.Ogladalam
          kiedys taki wykres ..linia prosta oznaczala harmonie,, tak jak chwila
          szczescia wykraczala linie pnac sie do gory, tyle samo puzniej spadala ,i
          objawiala sie jako depresja.Czyli wygladalo by na to ze im bardziej jestesmy
          szczesliwi,taki sam odpowiednik depresji puzniej nas lapie.No ale to sa typowe
          objawy skrajnosci podobne do choroby borderline,i schizofreni.Waga ,waga i
          jeszcze raz waga.


          abra kadabra
          Pozdrawiam cie entuzjazmie
          • entuzjazm Re: Objawy rozwinięcia duchowego 15.12.05, 00:11
            smile no wiem, niezly link.... ale objawy nieżle tez opisane... Nie rozwoju ale
            niedorozwoju duchowego, chociaż... Jak sobie czytam niektórych tutaj, to nie
            jestem pewien, czy nie klasyfikują się do syndromu duchowego uzależnienia. Ale
            co ja tam wiem? Prosty "entuzjazm" jezdem tongue_out

            fokus pokus, fiki miki
            patrzę, a tu zielone ludziki...

            Pozdrawiam Cię margaretkabaretko
        • llukiz he he... w końcu rzeczowo w temacie 15.12.05, 00:10
          wyraźnie widać jak to wygląda po drugiej stronie barykady... A kto spojrzy
          obiektywnie? Ateiści? A może to jest już obiektywne...
          • entuzjazm Re: he he... w końcu rzeczowo w temacie 15.12.05, 00:13
            No nie, llukiz, ci po drugiej stronie bareykady nasadzaja sie na tego faceta co
            o uzaleznieniu duchowym napisal... Oni nie sa uzaleznieni... hi hi hi...
            Poczytaj ich forum...
            • motyvvacja Re: he he... w końcu rzeczowo w temacie 15.12.05, 01:57
              Ponoc koscioly sa nieopodatkowane. Jesus.spolka z o.o same nowosci.Az
              przyjemnie sie patrzy na rozwoj duchowy rodakowsmile


              czary mary hokus spacja
              z margaretki motywacja.
              pozdr


              • entuzjazm Re: he he... w końcu rzeczowo w temacie 15.12.05, 11:06
                Rozwoj duchowy jest w modzie...
                Szukajmy go zatem w Narodzie
                Wybranym oczywiście
                i Katolickim, jak myślę
                smile))

                Entliczek pentliczek
                czerwony stoliczek
                entuzjazm zaczął
                motywacja bęc!

                pozdr. smile
                • motyvvacja Re: he he... w końcu rzeczowo w temacie 15.12.05, 12:52

                  Abraham synow mial trzech
                  Kazdy popelnil grzech
                  Bo ich wpuscily w maliny
                  Piekne polskie dziewczynysmile

                  abra kadarba-boom hara boom-
                  Zloty plomieniu powiedz przecie
                  ze motywacja najwazniejsza na swiecie.smile

                  Pzd.Pamietaj ze motywacja zawsze jest 1 planowasmile entuzjazm kroczy za niatongue_out

        • j.wojak o! znowu JWS 15.12.05, 12:14
          Tak- kiedyś bywał na forum "wróżbiarstwo" jako "nawrócony" tarocista... Gdzieś
          wyznawał, że Jezus jest jego Bogiem i Zbawicielem a tam pisze,że nie jest
          chrześcijaninem. Znowu zmienił przekonania czy co???
          www.sedziszow.net/forum/viewtopic.php?t=107
          • motyvvacja Re: o! znowu JWS 15.12.05, 13:04
            ''Niedługo potem zauważyłem obok siebie najpierw jedną, potem drugą świetlistą
            postać. Byli to moi „duchowi przewodnicy”, „mistrzowie”'''

            Wiecie co...Wczoraj czytalam link entuzjazmu a dzis wojaka.
            Chciala bym sie jedynie upewnic-czy aby te praktyki nie prowadza do halucynacji
            lub schizofreni?
            -Ja nikogo nie potrzebuje-Jestem mistrzem sama dla siebie.

            /Margaretka
            • awdo Re: o! znowu JWS 15.12.05, 13:34
              motyvvacja napisała:

              > ''Niedługo potem zauważyłem obok siebie najpierw jedną, potem drugą świetlistą
              > postać. Byli to moi „duchowi przewodnicy”, „mistrzowie”
              > '''
              >
              > Wiecie co...Wczoraj czytalam link entuzjazmu a dzis wojaka.
              > Chciala bym sie jedynie upewnic-czy aby te praktyki nie prowadza do halucynacji
              >
              > lub schizofreni?
              > -Ja nikogo nie potrzebuje-Jestem mistrzem sama dla siebie.
              >
              > /Margaretka

              I wlasnie o to chodzismile Iśc własna drogą i byc mistrzem dla siebie. Ludzie, ktorych spotykamy moga byc wskazowka, ale przede wszystkim trzeba umiec odrozniac soba co jest dla nas dobre i nas rozwija. To wszystko ponad podzialami na religie, sekty i cokolwiek innego. Ponad to wszystko co moze nas sciagnac z drogi, drogi przez nas wybranej i zostanmy temu wierni bez wzgledu na to co mowia inni i jak bardzo nas potepiaja. Jesli czujemy cos wlasnym sercem to trzeba za tym isc...Trzeba pamietac o tym zeby nie krzywdzic innych i siebie samego i zawsze wyslac to co chcielibysmy zeby do nas wrocilo...pozdrawiam
              • motyvvacja Re: o! znowu JWS 15.12.05, 14:15
                Oj ,a potepiac to portafia .Jesli tylko ktos jest inny.Jak tu byc asertyvnym w
                takich sytuacjach jak widzisz ze ludzie maja ochote cie spalic na
                stosie ,wlasnie za to ze sie z nimi nie zgadzasz i masz inne zdaniesmile

                Ile kopow mozna zbierac? ile mozna przyjmowac?
                Oj mozna ,mozna..wiele...a wszystko tylko dlatego ze jednak jestesmy
                autentyczni i bronimy swoich idei.

                Jakim to silnym musi byc czlowiek,zeby wierzyl sam w siebie mimo iz slyszy od
                tlumu ze jest oslem?Jak by nie bylo po jakims czasie moze przyjsc mu ochota na
                osiodlanie siesmileTu nastepuje kryzys,zalamka i brak wiary.Po braku wiary, niska
                samoocena,po niskiej samoocenie hmm..moze przyjsc wszystko lacznie z
                schizofrenia,a puzniej maja zwidy-nie dziwi nic.

                Wiec co? milczec i udawac ze jest sie takim samym?do puki nie ma sie wiary w
                siebie to chyba najlepsza metoda.Jak ta wiare sie ma-to olewka calkowita.smile
                wtedy niech tlum sie osiodlasmile.Narcyzm ? bycie lepszym?..nope....wiara w siebie
                pozdr.
                /Margaretka
            • entuzjazm Re: o! znowu JWS 17.12.05, 19:17
              Margaretkabaretka zawsze wiedzie prym
              zmotywowany etuzjazm zgadza się z tym smile

              Nie bylo mnie pare dni, wiec z opóźnieniem sie wtrącam...

              O duchowych mistrzach ze sfery astralnej mowią wszystkie prawie tradycje
              duchowe, wiec moze to, o czym ten JWS pisze, ze sie takowe kolo niego znalazły
              niekoniecznie musi byc przejawem schizy... Z linku j.wojaka wynika, że facet
              sporo przeszedł. Nie wiem co przeszedł j.wojak, ale tak chcialbym delikatnie
              wspomniec, ze duchowość to nie poglady, tylko doswiadczenia, a one uczą czegos,
              więc zależnie od etapu mozna glosic rozmaite poglady. Krowa nie uprawia
              duchowości, wiec ich nie zmienia - człowiek, tak.

              Sam dla siebie mistrzem... Hm......... Wygodne, bo jak mozna samemu siebie
              czegoś nauczyc?
    • motyvvacja Re: Objawy rozwinięcia duchowego 15.12.05, 14:24
      Lol nie potrzebuje terapeltow,zeby wiedziec ze moj dzieciecy bunt ciagnie sie
      za mna do tej pory smile haah
      • szuwary4 Re: Objawy rozwinięcia duchowego 17.12.05, 08:19
    • hannabarbara Re: Objawy rozwinięcia duchowego 17.12.05, 11:43
      llukiz napisał:

      > No właśnie - po czym poznać że jesteśmy rozwinięci duchowa? Czy można to
      > samemu stwierdzić, czy też należy się kierować opinią innych. A jeśli innych,
      > to czy większość ma rację, czy też liczy się opinia wąskiej grupy osób które
      > uznajemy za autorytety.
      > Zapraszam do dyskusji

      To źle postawione pytanie. Każdy z nas jest w jakimś stopniu rozwinięty duchowo,
      choć znajdujemy się na różnych poziomach tego rozwoju.
      Stwierdzać także można różne rzeczy - podobnie jak opinia innych o nas może być
      bardzo różna.
      Lepiej więc zadać pytanie - jak można rozpoznać, na jakim poziomie rozwoju
      duchowego się znajduję.
      • hannabarbara Re: Objawy rozwinięcia duchowego 17.12.05, 11:57

Pełna wersja