ustawienia rodzinne

24.12.05, 23:57
kto byl, byl naocznym swiadkiem, uczestnikiem. palec pod budkę. zbieram ludzi
do wymiany przezyc i pogladów na ten temat

5040
    • tom40gda Re: ustawienia rodzinne 25.12.05, 02:13
      Chodzi Ci o Hellingera?
      Ostroznie z tym.... Byłem na takim ustawieniu, byłem na jego wykładach, mam jego
      ksiązki i..... uwazam go za..... no wlasnie. Sam nie wiem, ale mu nie ufam.
      Wiecej napisze, jak potwierdzisz, czy to o niego chodzi...
      Pozdrawiamsmile
      • taischa Re: ustawienia rodzinne 25.12.05, 12:04
        Bardzo mnie zaintrygowales tym, ze nie ufasz Hellingerowi, prosze napisz mi
        dlaczego? co wzbudzilo Twoja nieufnosc? mnie ostatnio bardzo to zainteresowalo
        i chcialam sprobowac. Wielu moich znajomych bralo udzial w jego warsztatch i sa
        zachwyceni, moze podeszli ze zbyt duzym zaufaniem i entuzjazmem do tych
        zajec,a przy okazji pozdrawiam i zycze milych Swiat oraz szczesliwego Nowego
        Roku.
      • 7em Re: ustawienia rodzinne 25.12.05, 12:14
        Naturalnie, że chodzi o Hellingera. Krytyczne spojrzenie będzie mi bardzo cennym

        5040
        • tom40gda Re: ustawienia rodzinne 25.12.05, 18:36
          OK. Nie chce wyjśc na Hellingozercęsmile)))), ale.....
          Po pierwsze, jest On szamanem. Pracował wiele lat w Afryce jako misjonarz,
          nauczyl sie tak wiele o energiach, stąd jego koncepcja nie jest akceptowana
          przez oficjalna psychologie. Zajmuję sie trochę szamanizmem, tarotem itd, ale
          nie przemawia do mnie Jego koncepcja matryc energetycznychw obrebie rodziny. Ale
          to jeszcze nie jest zarzut, bo faktycznie, to, co robi, działa bardzo silnie.
          Działa, sam byłem świadkiem....
          Do czego mam zarzut, to fakt, ze On NIE ZAMYKA swoich ustawień.....
          Sam widziałem raport Niemieckiej organizacji psychologicznej, o dość duzej
          liczbie samobójstw ludzi, biorących udział w ustawieniach.
          On sam mówił w Gdansku, ze inicjuje pewien proces, który później trwa i
          samoistnie sie rozwija. A to jest po prostu niebezpieczne! Praca z energiami,
          jaka wykonuje sie np w obrebie wierzeń BON, zawsze jest monitorowana do konca.
          To tak, jakby ktoś sam prowadził sobie proces psychoanalizy.
          On jest juz wiekowym człowiekiem i mam nadzieje, ze jego nastęcy znajdą
          procedury, zamykające cały proces. Pamietajcie, ze energie uwolnione z czasem
          nabieraja siły. Kto nad nimi nie panuje,nie powinien sie tym zajmować. Jesli
          ktoś uwolniony zostaje z poczucia winy, to po roku, dwóch (a tyle to moze
          trwać!), nagle zacznie dązyc do pokuty. Mimo uwolnienia.
          Ale..... jak pisałem, to działa bardzo silnie!
          • tom40gda Re: ustawienia rodzinne 25.12.05, 18:38
            Ach! Oczywiście wszystkim zycze spokojnych Świąt oraz zdrowia i pełnego trzosu w
            Nowym Roku!!!!!smile))))))))
            • taischa Re: ustawienia rodzinne 28.12.05, 21:20
              dzieki za podzielenie sie swoimi watpliwosciami, masz sporo racji w tym co
              piszesz. Pewne procesy powinny odbywac sie pod kierunkiem doswiadczonych
              psychoterapeutow, ale rozpoczecie go i pozostawienie z tym osoby slabej moze
              tylko jej zaszkodzic...do tego, co odbywa sie w sferze energii i ducha nalezy
              podchodzic z ogromna odpowiedzialnoscia. Pewnie sprobuje i samodzielnie sie
              przekonam jak to naprawde jest, pozdrawiam wink
    • joa_nnap Re: ustawienia rodzinne 28.12.05, 10:45
      bylam wiele razy. bardzo wiele mi to pomogło w życiu. polecam. i...jestem
      zachwycona! poza tym mysle, że skoro tak profesjonalni psychoterapeuci jak ci z
      instytutu ericksonowskiego pracuja ta metodą, to nie jest to nic, to byloby
      niesprawdzone. zresztą-jak juz napisałam-sprawdzilam dobroczynne skutki tej
      metody na sobie.co więcej-pracuje w zespole psychologow i wszyscy, którzy
      zetkneli sie z ustawieniami są pod dużym wrażeniem. należy jednak pamiętać o
      ty, że kontrowersyjne metody wzbudzają zawsze spore emocje-nie dziwią mnie więc
      negtywne opinie.. jednak myślę,że nalezy samemu poznac i wówczas
      oceniać.pozdrawiam,asia.
    • dobu Re: ustawienia rodzinne 29.12.05, 08:53
      Na mnie ustawienie zrobiło ogromne wrażenie i chciałabym to powtórzyć.
      • tora83 Re: ustawienia rodzinne 29.12.05, 12:03
        Tez bylam, w tym roku w W-wie. Moze ktos tez widzial warszawskie ustawienia?
        Jestem pod wrazeniem Hellingera, wiele jego pogladow moglabym wziac za swoje.
        Ah, bede pisala prace dyplomowa na temat jego ustawien. Jesli ktos bylby
        chetny, zeby mi pomoc, goraco zapraszam. Jako pomoc mam na mysli opinie z
        ustawien, zmiany, ktore dokonaly sie w zyciu po nich wlasnie.
        • shilla01 Re: ustawienia rodzinne 29.12.05, 22:23
          a ja nie wiem o co chodzi?? zauntrygowało mnie to co piszecie i może powinnam
          sie wstydzić braku wiedzy na ten temat. Bardzo was prosze o jakies
          nakierunkowanie, może jakieś ksiązki??
          • tom40gda Re: ustawienia rodzinne 30.12.05, 01:43
            No nie przesadzaj....smile Jak nie wiesz, to pytasz. Jak pytasz, to ktoś odpowie....smile
            Bert Hellinger jest (sam nie wiem), Niemcem,lub Szwajcaremsmile. Jest misjonarzem,
            który kilkanaście lat pracował w Afryce wsród Zulusów. Tam nauczył sie technik
            wykorzystywanych przed szamanów, później został psychoterapeutą. Działa w nurcie
            psychologii holistycznej (inaczej humanistycznej).....
            Generalnie podaje sie w źródłach, ze stworzył On ultrakrótką terapię systemową,
            ale - jak sam mówi - On tylko inicjuje pewne zdarzenia, które później zmieniaja
            uczestników danego ustawienia ( i publiczności tezsmile)))) ).
            O co w tym wszystkim chodzi? Hellinger twierdzi, ze kazdy z nas zyje w pewnym
            układzie energetycznym, który zawiera w sobie i pamięć genetyczna, i który jest
            obdarzony ( ten układ ), rodzajem samoświadomości. Zastanawiam sie , jak to
            napisać bardziej po polskusmile)))) Problem w tym, ze Autor nie lubi teoretyzowac,
            tylko praktykuje, bo, jak sam powiedzial na spotkaniu w Gdańsku, sam do konca
            nie wie, jak to działa, ale działa..... Była tez audycja w 3-ce, na ten temat....
            Wracając do meritum. To układ NAS (ludzi) warunkuje, a nie my układ. Czyli,
            jezeli kliedyś, Twój przodek, został wykluczony z układu, to ktoś z jego
            potomków nieświadomie "przyjmuje" po latach jego rolę. Czyli zaczyna zachowywać
            sie jak owy przodek, nie zdając sobie z tego sprawy. Powtarza jego zachowania,
            spotykają go podobne problemy zyciowe, System wpycha go w rolę przodka.
            Kurcze, sam juz sie zakręciłemsmile)))))) moze ktoś pomoze?

            Celem terapii jest odcięcie sie od ( mozna powiedzieć), karmicznych zalezności
            od innych. Najlepsze efekty uzyskuje sie w przywracaniu równowagi miedzy
            małzonkami, w "odcinaniu" zalezności miedzy dziecmi i rodzicami, az po
            niwelowanie poczucia winy, poprzez umiejetnośc wybaczania i zachowania równowagi
            miedzy braniem i dawaniem. To ostatnie np jest podstawą rytuałów tybetańskichsmile
            Własciwie facet nic nie robi w czasie sesji. Jak masz problem w rodzinie, nawet
            nie musisz go definiować, po prostu stajesz na środku sali, a obok Ciebie
            pojawiają sie uczestnicy sesji, którzy wcielają sie w postaci z Twojego układu
            (rodzinnego). Wszystko dzieje sie samoistnie, bez niczyjej ingerencji. Jak kazdy
            podświadomie przyjmie swoją rolę, to zaczynaja działac Energie. I tak, jesli
            miałabys problem z małzonkiem, to stajesz na miejscu zony, a ktoś odgrywa rolę
            Twojego małzonka. I np po pewnym czasie, ten ktoś przechodzi na miejsce Twojego
            ojca. Jaki z tego wniosek? Masz zaburzone relacje z męzem, bo nieswiadomie
            uznajesz go za zwojego ojca (częste), i oboje nie potaficie sie dogadac, bo
            przeciez oczekiwania kobiety wobec męza są inne niz wobec ojcasmile
            Psycholog klasyczny (np.psychoanalityk), zacząłby kombinować i dociekać, jakie
            były Twoje relacje z ojcem i dlaczego nie odcięłas od niego, by "normalnie"
            przyjąc rolę zony w kontakcie z męzem.....Po drodze znalazłby kilka kompleksów (
            z kompleksem Elektry na czele), zahaczyłby o Twoje relacje z matka, czyli
            trwałoby to długo i było bardzo kosztowne..... U Hellingera trwa to godzinę,
            półtorej, i sama w własnej woli ( a raczej pod wpływem impulsu), stajesz w
            miejscu, które FAKTYCZNIE przyjmujesz w relacjach z innymi ludźmi. Niesamowite,
            ale Twoje ustawienie warunkuje zachowanie innych uczestników seansu. I tak,
            jeśli osoba odgrywająca role Twojego małzonka jest generalnie człowiekiem
            wielkiej łągodności, a w rzeczywistości Twój mąz jest "okrutnikiem", to tenze
            statysta tez zachowuje sie jak okrutnik.....Bo to Ty go do tego prowokujesz. To
            jest wzięte z analiz transakcyjnych NLP.
            Mam nadzieje, ze choć troche przyblizyłem Tobie to, co robi Hellinger i kilku
            terapeutów w Polsce... Moje zastrzezenia wobec tej metody opisalem, wieć nie
            bedę sie powtarzał. Na pewno warto to zobaczyc. Ustawienie, energie działaja nie
            tylko na uczestników, ale takze na widzów. Sam rozdałem na pokazie 2 paczki
            chusteczek smile))))) Emocja które tam są wyzwalane są potężne. Problem w tym, by
            je później zrozumiec i poradzić sobie z nimi.
            A! jeszcze jedno. Mozliwe są ustawienia na "odległośc", czyli terapeuta zna opis
            z listu, na scenę wychodza statyści i zaczyna sie ustawienie. Podobno to działa
            na osoby opisane w liście.
            Generalnie, ani to psychologia poznawcza, raczej szybka psychoanaliza, a na
            pewno mnóstwo w tym szamanizmu (to nie jest zarzut!!!!!).

            Ale sie rozpisałem. Pozdrawiam i przepraszam za błedy....smile
            • tora83 Re: ustawienia rodzinne 30.12.05, 09:36
              Rzeczywiscie, sie rozpisales :o) A ja ponawiam pytanie - czy ktos byl na
              Hellingerze w tym roku w W-wie, no i czy ktos mi moze pomoc?
            • ooptymistka Re: ustawienia rodzinne 30.12.05, 09:39
              Uczestniczyłam w ustawieniach rodziców z dwojgiem dzieci - chłopiec z autyzmem
              przejął winę za morderstwo popełnione przez osobę z rodziny ojca. Wg Hellingera
              dzici są zawsze dobre i tak bezwarunkowo kochaja swoich rodziców, że przejmują
              za nich ich cierpienia. Kolejne ustawienie to młode małżeństwo z malutką
              córeczka, która nie chciała jeść. Z ustawienia wynikło, że ojciec podświadomie
              chce umrzeć, aby połączyć się ze swoja zmarłą niedawno matką, a
              córka "postanowiła" umrzeć za niego. Nie doswiadczyłam jeszcze własnych
              ustawień byłam tylko obserwatorem, na razie nie wiem czy chce, mam wiele
              wątpliwości, Hellinger w bezposrednim kontakcie okazał się innym człowiekiem
              niz moje wyobrażenia na jego temat. Jest nerwowym, zmęczonym człowiekiem,
              poprostu człowiekiem smile i może się mylić, a jest przekonany o własnej
              nieomylności, nawet po samobójstwach jego "pacjentów".
              Strona o Hellingerze prowdzona przez jego tłumacza : www.hellinger.pl
              Jednostronna tylko na tak, ale czegos się można dowiedzieć o tej metodzie.
              • shilla01 dziekuję 30.12.05, 11:53
                dziekuje wam za pomoc, mniejwiecej juz wiem, o co chodzi tzn mam jakiś zarys,
                pewnie musiałabym zobaczyc to na własne oczy, byłoby łatwiej zrozumieć. Bede
                tez szukać jeszcze innych żródeł. Naprawdę zaciekawił mnie ten temat .
                Pozdrawiam smile
                • dmuchawiec6 Kochani, pozwólcie, że zapytam, kiedy Heilinger 31.12.05, 01:08
                  będzie w Warszawie. Jak się zapisać na te Ustawienia, czy trzeba czekać w
                  kolejce,ile to kosztuje, czy są jakieś przeciwskazania podane przez samego
                  mistrza? Mam parę groszy i mogłabym je poświęcić na taką sesję, tylko nie wiem
                  jak się do tego zabrać. (cena, gdzie zapisy itd). Tylko nie odsyłajcie mnie do
                  następnych stron internetowych, proszę o konkretne pokierowanie. Oświećcie mnie
                  proszę, wtedy może się ośmielę i może trochę mi pomogą te ustawienia. Pozdr.
                  • tora83 Re: Kochani, pozwólcie, że zapytam, kiedy Heiling 02.01.06, 10:21
                    Hellinger bywa w W-wie raz do roku z tego co wiem. W ubieglym roku bylo to
                    chyba w pazdzierniku, wiec mozna sie spodziewac, ze w tym bedzie ponownie.
                    Bilet na 1 dzien ustawien <dla obserwatora> kosztowal 200 zl, same ustawienia
                    sa napewno drozsze. Jezeli chodzi o przeciwskazania, to dobrze jest, aby ludzie
                    bioracy udzial w ustawieniach, badz tez obserwatorzy mieli wczesniej do
                    czynienia z rozwojem, medytacja, psycholoterapia, zeby wiedzieli cokolwiek na
                    temat pewnych mechaniznow. Nie jest to przeciwskazaniem, jesli nie mialas z tym
                    do czynienia, jednak wtedy taki warsztat moze sie okazac zbyt silnym przezyciem
                    dla Ciebie. Jezeli chodzi o zapisy to musze na www odeslac niestety - zagladaj
                    co jakis czas na oficjalna polska strone Hellingera - tam maja najlepsze
                    informacje - www.hellinger.pl/. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
                    • dmuchawiec6 Re: Kochani, pozwólcie, że zapytam, kiedy Heiling 03.01.06, 01:07
                      Dziękuję Ci Toro za informację bo naprawdę przymierzam się do udziału w tych
                      ustawieniach a konkretne rady ośmielają człowieka. Pozdrawiam, wszystkiego
                      dobrego również.
                      • tora83 Re: Kochani, pozwólcie, że zapytam, kiedy Heiling 03.01.06, 09:59
                        Bardzo prosze :o). Jezeli bedziesz chcial wczesniej "ustawic sie", nie czekajac
                        na przyjazd samego Mistrza do Polski, uwazaj tylko na niektorych terapeutow,
                        twierdzacych, deklarujacych, ze pracuje jego metodami. Moga zrobic wiecej
                        szkody niz pozytku. W razie watpliwosci pisz na maila, jestem w stanie polecic
                        kogos kompetentnego.
                        • dmuchawiec6 Re: Kochani, pozwólcie, że zapytam, kiedy Heiling 04.01.06, 00:38
                          Skorzystam z Twojej pomocy , kiedy będę gotowa.(Dojrzeję do tego ). Jeszcze raz
                          dzięki za propozycję, Tora big_grin
                        • mario999999999 Re: Kochani, pozwólcie, że zapytam, kiedy Heiling 07.01.06, 21:35
                          Cześć
                          Czy mógłbym prosić o namiary na jakiegos dobrego terapeutę. Najlepiej na adres
                          gazetowy.
                          Pozdrawiam
                          Mario
                          • tora83 Re: Kochani, pozwólcie, że zapytam, kiedy Heiling 08.01.06, 19:37
                            Mario, a o jakiego rodzaju terapeute Ci chodzi? O kogos, kto pracuje mtodami
                            Hellingera?
                            • mario999999999 Re: Kochani, pozwólcie, że zapytam, kiedy Heiling 08.01.06, 22:53
                              Tak, chodzi mi o ustawienie rodzinne. Na oficjalnej stronie jest trochę
                              namiarów, ale nie mam doświadczenia w tej kwestii. O co chodzi z tymi
                              ustawieniami w "obrębie wierzeń BON". Czy takie coś jest wykonywane w Polsce?
                              • tom40gda Re: Kochani, pozwólcie, że zapytam, kiedy Heiling 08.01.06, 23:06
                                Tak. Wejdx na strone bongaruda.pl i tam znajdziesz informacje na temat ruchu
                                itd....
                                Jestem raczej za TYM własnie sposobem, a dlaczego, to juz pisałem...
                                Pozdrawiamsmile
                              • tora83 Re: Kochani, pozwólcie, że zapytam, kiedy Heiling 09.01.06, 09:59
                                O co chodzi z tymi
                                > ustawieniami w "obrębie wierzeń BON".
                                Nie mam pojecia, w tej kwestii nie pomoge.

                                Jesli chodzi o liste terapeutow wysle jak najszybciej na maila <na gazetowego
                                mam to zrobic?>

                                Pozdrawiam.
                                • mario999999999 Re: Kochani, pozwólcie, że zapytam, kiedy Heiling 09.01.06, 12:17
                                  Dziękuję za namiary. Jeśli można poprosiłbym listę terapeutów na "Gazetowego".
                                  Czy brał ktoś może udział w ustawieniach BON. Czy trzeba być Buddystą aby móc
                                  korzystać z takiej formy "terapii".
                                  Pozdrawiam
                                  Mario
    • czakra_serca Re: ustawienia rodzinne 08.01.06, 23:08
      ja tylko o tym wszystkim słyszałam conieco.. ale czytając Wasze opinie
      otwierały mi sie oczy... póki co głownie z przerażenia.. ale i z
      zainteresowania..

      chyba tez musze dojrzeć...
      • zielonybudda Re: ustawienia rodzinne 09.04.06, 19:11
        Witam,
        podciągam ciekawą dyskusję, którą znalazłam jako linkę na stronie Forum
        Psychologia;
        Do osób, które badały temat:
        interesuje mnie determinizm; tzn. czy to, czego się ew. dowiem od np. Berta
        podczas ustawienia jest JEDNYNYM ROZWIĄZANIEM - po prostu najlepsze rozwiązanie
        do realizacji, czy też jednym z wielu rozwiązań?? chciałabym się ustawić, ale
        boję się determinizmu?? Będę wdzięczna za Wasze opinie;
        • tom40gda Re: ustawienia rodzinne 09.04.06, 22:18
          Jedyne....
          Ustawienie dokonuje sie właściwie samo, sam Hellinger nie potrafi wyjasnic reguł
          owego ustawienia, a ja osobiscie mam na ten temat swoje zdanie, którego nie
          ukrywam.....smile
          Chociaz, pojawiły sie nowe fakty, ale otworze nowy temat i poproszę Was o pomoc....

          Zastanów sie, czy jest to Tobie naprawde potrzebne. On nie zamyka procesu.
          Pozdrawiamsmile
    • taszidelek Re: ustawienia rodzinne 10.04.06, 10:33
      Aby rozwiać niepewności niektórych:
      przy podejmowaniu znaczących działań energetycznych,wprawiania w ruch procesów nie w pełni przez nas pojmowanych, warto wybrać ufność, spokój i wezwać np.Archanioła, lub duchowego przewodnika, Wyższą Jazń, poprosić o ochronę, opiekę i prowadzenie.Zaufać, tym świetlnym istotom (gdy przywoła się je świadomie, z jasną intencją). Nie musimy być sami. W gruncie rzeczy-tak uważam-wcale sami nie jesteśmy, lecz czynny udział w naszym uzdrawianiu, harmonizacji mają ci, którzy zostaną zaproszeni, wezwani.
      Można samodzielnie podjąć niezbędne działania, a dalej- powierzyć się Boskiemu przewodnictwu, prowadzeniu i mieć taką wyrazną intencję(wypowiedzianą słowami lub nie). Ufność, wezwanie tych, którzy mogą wspierać, otwartość na rezultat doskonały- najbardziej dla Ciebie odpowiedni teraz, otwartość serca... w pewnym momencie zdziałasz wiele, uzdrawiając swe sytuacje, przeszłość miłością, przebaczając każdej minionej chwili dysharmonijnej,przebaczając sobie oczekiwania, obawy, kochając to, co było naszym udziałem.
      Miejmy ufność. Życie jest.
      • i33 Re: ustawienia rodzinne 10.04.06, 11:08
        tak myśle że w tak wielkich "naprawach" kompetentny będzie Michał Archanioł...
Pełna wersja