Złe życzenie, czy to się sprawdza ?

25.12.05, 14:28
Cześć, ja mam takie zapytanie. Czy czując do kogoś nienawiść i dając temu
wyraz, czy to ustnie czy na piśmie, można spowodować że tej osobie się
przydarzy coś złego ?

Pytam, bo niedawno tak właśnie zrobiłam, aczkolwiek do głowy by mi nie
przyszło, że moje złorzeczenia się ziszczą...To może być oczywiście przypadek,
ale chciałabym się upewnić, czy "zawiniłam", czy po prostu zła energia
emitowana przez tą osobę wróciła do niej i ją walnęła tak, że osoba owa teraz
podnieść się nie może (dosłownie!) A moja postawa jedynie zadziałała jako
tarcza ochronna, stąd i zaskakujący efekt. Kto mieczem wojuje...

Sorry za taki 'negatywny' post dzisiaj, ale to dla mnie ważne i chcę wiedzieć,
na czym stoję.
    • barts77 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 16:08
      Moim zdanie NIE jest to możliwe. Zresztą nie ma to znaczenia
      Nienawiść do kogoś jest zwykle problemem dla nas samych.
      Osoba nienawidzona tego nie odczuwa.
      Moim zdaniem, mamy na szczęście tylko moc czynienia dobra.
      Wystarczy że jej nienawidzisz nie obwiniaj sie dodatkowo. : )
      Możliwe że "zła moc" tehj osoby skierowała się przeciwko niej ale to też nie ma
      znaczenia.
      dla siebie najwazniejsza jesteś Ty.
      pomyśl dlaczego nienawidzisz ...
      i wybacz tej osobie dla siebie samej, aby uwlnic się od tego problemu.
      Pozdrawiam
      Bartek
      • goja05 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 18:01
        Uważam podobnie jak Bartek. Nienawiść do kokoś jest tylko naszym problemem.
        Zastanawiam się jednak, czy wysyłane do kogoś negatywne myśli nie wrócą kiedyś
        do nas?
        • shamann Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 18:40
          nienawisc dziala na odleglosc, w taki czy inny sposob. Zawsze w to wierzono,
          dlatego wymyslano rozne odczarowania, amulety itd. dla ochrony, a Stary
          Testament wrecz mowi w ktorejs z Ksiag tzw. madrosciowych, 'staraj sie zeby
          wrog twoj zle o tobie nie myslal'. A Jezus to w ogole wielki psycholog, gdyz
          podkreslal waznosc wybaczania wrogom. Co nas najbardziej irytuje, czego wrecz
          nienawidzimy u drugich, to wlasnie mowi glosno o naszych wlasnych ukrytych,
          wewnetrznych problemach. Dlatego osiagniecie stanu 'nie osadzania drugiego'
          jest nie lada sztuka.
        • barts77 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 18:45
          Moim zdaniem one (złe życzenia, negatywne myśli) wracają natychmiast.
          Nie jest to oczywiście grom z jasnego nieba,
          po prostu oddajemy w ten sposób fragment siebie we władanie komuś innemu,
          pozwalamy aby ktoś swoim zachowaniem miał wpływ na nas samych.
          przypomniał mi się taki cyctat, chyba szekspir:
          "Nikt sam w sobie nie jest ani zły ani dobry, dopiero myślenie go takim czyni"
          ... tylko w naszych umysłach.
          życzę wszystkiego dobrego smile
          Bartek
          • shamann Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 19:01
            owszem, jak sie komus zle zyczy to wplywa to negatywnie przede wszystkim na
            osobe ktora przyjmuje taka postawe, ale promieniuje to na wszystkich z ktorymi
            jestesmy polaczeni emocjonalnie. A koncentruje sie na tych ktorych uwaza sie za
            zrodlo zaznanych krzywd. Dlatego tak wazne jest emocjonalne (nie tylko
            fizyczne) odlaczenie od kogos takiego kto krzywdzil. Jak tez wybaczenie. Ale
            wybaczenie, to nie tylko pojedynczy akt wolicjonalny, to czesto dlugotrwaly
            proces rozumienia roznych implikacji, szczegolow, jak tez akceptacja faktu iz
            kazdy z nas jest istota wspolzalezna, wychowana w sposob niedoskonaly, i wina,
            jakkolwiek osobista, nie moze byc nigdy ostateczna, ani kara tak surowa, jak
            uniemozliwianie komus zrozumienia wlasnych bledow, i uwolnienie od nas. Zreszta
            negatywne nastawienie do kogos jest ciaglym uzaleznieniem emocjonalnym od danej
            osoby, tylko negatywnym. A wybaczenie wcale nie oznacza ze mam wracac, milowac
            taka osobe, etc. Chodzi tylko o pelne odseparowanie sie i traktowanie tej osoby
            po ludzku, nie tylko dla tej osoby, ale przede wszystkim dla samego siebie.
            Zeby moc zaczac nowe zycie, oczyszczone z pewnych iluzji.
      • lilian79 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 19:05
        Dziękuję Ci że wyraziłeś swoją opinię.

        Dla mnie właśnie ma TO znaczenie smile Lubię wiedzieć, jak co działa.
        Nienawiść z mojej strony, to nie jest jakaś zapiekła uraza sprzed lat. To moja
        reakcja na wbijane mi regularnie szpile. Próbowałam wiele razy uświadomić tej
        osobie, że swoim postępowaniem mnie krzywdzi. Bez rezultatu. W pewnym momencie
        miarka się przebrała i - jak tego nie mam w zwyczaju - dałam wyraz swoim
        uczuciom. Nie jest zdrowo je tłamsić, zapewne się ze mną zgodzisz. Niedługo po
        tym, wydarzył się pewien wypadek i ta osoba jest teraz unieruchomiona, zdana
        całkowicie na innych.

        Nie obwiniam się. Jak napisałam - takie a nie inne postępowanie tej osoby
        sprowokowało mnie i w rezultatcie "odesłałam" jej całe zło jakie do mnie do tej
        pory kierowała. I walnęło ją, jak widać, skutecznie.

        • shamann Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 19:52
          kiedys odwazylem sie 'sprawiedliwie' zemscic taka wewnetrzna postawa, potem
          przez kilka lat nie moglem sie z tej negatywnosci otrzasnac. Ale to bylem ja.
          Kazdy ma swoja sciezke. Ja moge wyrazac glownie wlasne doswiadczenia. Co prawda
          slyszalem, ze jesli juz sprawiedliwa zemsta, to bardzo szybka, zeby nie hodowac
          w sobie tych ziaren, z ktorych korzysc ma tylko rosnace w nas zlo. Neutralnosc
          emocjonalna, poza oczywista separacja fizyczna, jest chyba najwazniejszym
          stanem jaki zdolalem osiagnac wobec osob od ktorych zaznalem jakies krzywdy, z
          powodu urazow jakie noisily w sobie (do zycia i/lub mezczyzn w ogole). Kiedy
          zauwazylem jak niebezpieczne w skutkach moze byc moje negatywne myslenie o
          innych, to samoistnie wolalem sie wycofac. W takiej sytuacji wieksza
          satysfakcje sprawia mi skupienie sie na doskonaleniu wlasnego charakteru jako
          usilowaniu poprawienia innych, jak tez moich zdolnosci do przyciagania osob,
          bardziej odpowiadajacych moim jakosciom i wrazliwosci. Zycie to rowniez uczenie
          sie nabywania zdolnosci do odrozniania prawdziwych wrogow od prawdziwych
          przyjaciol, za co chyba nalezy sie podziekowanie, rowniez wrogom. To ze
          dawalismy sie wodzic za nos swiadczy o pewnej naiwnosci z naszej strony, ktora
          na pewno sie traci po takim doswiadczeniu, ale wraz z nia mozna tez stracic
          niewinnosc i ufnosc wobec ludzi. Pytanie czy warto? To byloby zwyciestwo tej
          osoby ktora nas krzywdzila. I tu jest wyzwanie dla nas i wielka uzytecznosc
          takich 'zlych' osob. Krzywdziciel jest juz ukarany samym aktem wyrzadzenia
          krzywdy, i niezdolnoscia do doswiadczania prawdziwej milosci zycia i
          duchowosci. Ale, kazdy kiedys jest krzywdzicielem lub pokrzywdzonym, zlo to
          zasadniczo nie jest cecha charakteru lecz ignorancja, stan przejsciowy, przez
          ktory przechodzi jednostka, na swojej sciezce rozwojowej. Kazdy sie rozwija,
          zmienia, predzej czy pozniej. A wyrzadzona krzywda ktora zostaje nie
          pomszczona, jest jedyna szansa na otworzenie w krzywdzicielu swiadomosci i
          skruchy. Oczywiscie sa tez takie rzadkie przypadki osob ktore doznaja rozkoszy
          z powodu czynionego zla, destrukcji. Od takich to lepiej jak najdalej. I takich
          lepiej separowac od reszty spoleczenstwa. Ale jesli los nam zrzadzil wejscie z
          nimi w jakas interakcje, to trzeba sie bronic.
    • tom40gda Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 18:58
      Mozna, mozna.....sad
      Mysl, emocja, jest tak naprawdę energią. Tak juz jest, ze o wiele łatwiej jest
      wywołac w sobie negatywnie zabarwioną emocje, niz pozytywnie. Jeśli jesteś silną
      osobowością, to Twoje mysli sie moga "spełniać". I wcale nie musi to do Ciebie
      wrócic, zalezy jaka masz ochronesmile Domyslam sie, ze zrobiłaś to nieświadomie. Po
      prostu kontroluj swoje emocje, mysli i słowa, wtedy nie bedzie problemu, ze ktos
      od Ciebie ucierpi. Poza tym, warto popracowac nad ochroną, bo jesli jestes
      silna, mozesz zacząć ściągac do siebie tzw "wampiry energetyczne".....
      Pozdrawiam.
      Ps. trudno, stało sie. Nie miej poczucia winy, bo jest pierwsza rzecz, która Cie
      bedzie osłabiała. Wtedy coś moze przypałetac sie do Ciebie......
      • lilian79 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 19:19
        To brzmi jak SF, w najlepszym wypadku jak wiejskie opowieście o czarach. Jeśli
        jednak to prawda, chyba niewesołe wynikają z tego dla nas konkluzje.

        Dołożę jeszcze trzy grosze do tematu. Odwiedzili mnie i moją rodzinę krewni
        mieszkający od lat za granicą. Rozmawialiśmy o naszych losach, zarówno nas jak i
        ich spotkały w tym roku różne przykrości a nawet wręcz nieszczęścia, głównie na
        tle finansowym. W pewnym momencie ciotka stwierdziła, że pracownica którą
        wyrzuciła za lenistwo, w twarz rzuciła jej coś w rodzaju klątwy: żeby cała nasza
        rodzina miała jak najgorzej i żeby ktoś zmarł...Pierwsza część zdaje się
        "niestety" działać, ale na szczęście jeszcze nikt nie umarł.

        Jeśli, teoretycznie, ta kobieta naprawdę nas przeklęła, jak można temu zaradzić
        ? Szukanie jej i przebaczanie itd. nie wchodzi w grę, bo poszła w siną dal smile
        Zresztą, to ona zawiniła, a jej urojone poczucie krzywdy teraz nam się odbija
        głęboką czkawką. Czarownica jakaś, czy co ?

        Jeśli mógłbyś jeszcze sprecyzować to

        > Poza tym, warto popracowac nad ochroną, bo jesli jestes
        > silna, mozesz zacząć ściągac do siebie tzw "wampiry energetyczne".....

        byłabym bardzo wdzięczna smileChyba mnie lubią wampiry - znam jedną osobę, którą
        kiedyś odwiedzałam, ale już tego nie robię, gdyż zawsze wracałam od niej chora !

        Poczucia winy nie mam, nie nie smile Nawet się cieszę, że tak się stało. Źli
        ludzie powinni ponosić konsekwencje swoich czynów, poza tym każdy ma prawo do
        samoobrony.
        • tom40gda Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 19:46
          Jeśli mógłbym cos poradzic....Nie dokonuj oceny. Bo tak naprawdę nie wiesz, czy
          ona (ta pracownica) nie uwazała sie za bardzo pracowitąsmile Aby "czary"
          zadziałaly, trzeba wierzyc w to, ze zadziałaja, i w to, ze JA MAM RACJE! Te
          wiejskie opowieści o czarach są jak najbardziej prawdziwesmile Niestety....
          Teraz troche rytuałów ochronnych.
          Przed Nowym Rokiem kup do domu nową paczke soli. Tak, by po Nowym Roku mozna
          było ja otworzyc. To da Tobie gwarancje dostatku.
          Latem, jak dojrzeje zboze, jedx na jakies pole i WŁASNORECZNIE zerwij rózne
          kłosy (róznych zbóż), wstaw do wazonu, bez wody, niech stoją w domu przez rok,
          do nastepnych żniw.... To działa!
          Jak masz firmę, to w pomieszczeniu, gdzie pojawia sie gotówka, na godzinie 11, w
          rogu, postaw koszyk z monetami, na których bedzie figurka siedzącej zaby. Nie
          kupuj gotowej zaby z monetami chinskimi, tylko wrzuc monety polskie, a zabe kup
          w jakiejś kwiaciarni.....
          Jesli chodzi o Ciebie,musisz troche poćwiczyc. Połóz sie kiedys na wznak w łózku
          i zamknij oczy. Oddychaj naturalnie.... Potem wyobraź sobie te zwolnioną
          pracownice. Zobaczysz i poczujesz raptowny przypływ energii. Bedzie miała kolor
          czerwony. Potem uspokój sie ( bo przypływ energii powoduje napięcie mieśni,
          zwiekszone tetno itp....). Teraz wyobraż sobie biało-złota energie, która tworzy
          wokół Ciebie "otoczkę". Za pierwszym razem mozesz jej nie poczuc, ale ćwicz. Tak
          wogóle to pomocne są ćwiczenia Tai-Chi. Przy tej energii nie bedzie spinania
          ciala, nie bedzie negatywnych mysli. Jesli zobaczysz w myslach jakis kształt,
          jakąś forme, to znaczy, ze zobaczyłaś swój talizman. Mozesz tez kupić gotowy
          talizman, naładować go energią i bedzie Cie chronił (jaśli mu zaufasz!).
          To zapewni Tobie ochronę, a mozesz miec taka siłe, ze bedziesz "kopać" ludzi
          przy podawaniu reki. To wogóle jest dobry zwyczaj. Pozwala "wyczuć" intencje
          osoby, z którą sie witasz.....
          Pozdrawiam i jesli masz jakeś pytania, to chetnie odpowiem.
          Niestety, nie jest to SF.....
          • szuwary4 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 20:29
            Gdyby tak łatwo mozna było komuś zaszkodzić tylko złożeczeniem - toby chyba juz
            ludzkość wyginęła. Nie twierdzę wszakże iż jest to niemożliwe, ale chyba trzeba
            być kimś na -że się tak wyrażę- bardzo wysokim poziomie energetycznym, by słowo
            stawało się ciałem. Pozdrawiam.
            • shamann Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 20:49
              slowo staje sie cialem, zyczenia sie spelniaja, te negatywne tez, ale to ze nie
              zawsze jest to efekt natychmiastowy, zadowalajacy nasza zmyslowa percepcje, nie
              znaczy iz sie nie staje trwala rzeczywistoscia. O Bogu tez sie mowi iz
              nierychliwy, ale sprawiedliwy. Poza tym nienawisc czerpie swoje zyski z
              tworzenia komus przeszkod, dreczenia, a nie natychmiastowej likwidacji. Wlasnie
              o to jej chodzi by trzymac kogos w zniewoleniu i niespelnieniu, utrzymywac
              kontakt, posiadac, chocby negatywnie. To ze moze zaistniec efekt skrajny, jak
              smierc, moze wynikac rowniez ze stopnia frustracji osoby krzywdzonej, i z
              niekontrolowanej reakcji odwetowej, cos na wzor wybuchu wulkanu. Najczesciej
              odwety jako reakcje rozkladaja sie na przedstawicieli danej plci do ktorej
              nalezal krzywdziciel lub na osoby najblizsze i/lub niewinne (najslodsza zemsta
              na niewinnych) albo kumuluje sie ja w sobie, co doprowadza do depresji lub
              samodestrukcji, przekazywanej dalej, az trafi sie na osobe zdolna do
              rozpuszczenia, czyli wybaczenia. To ze nienawisc dziala, widac po kondycji w
              jakiej znajduje sie nasz swiat, wcale nie wesolej. Zreszta uwazam iz z powodu
              zintensyfikowanych w ostatnich latach dzialan odwetowo-nienawistnych, jestesmy
              swiadkami roznych kataklizmow 'naturalnych', jakich wczesniej, albo od
              niepamietnych czasow, nie bylo. Natura jest rowniez polaczona z nieswiadomoscia
              i emocjonalnoscia ludzka. O kataklizmach w Kalifornii nie wspominajac, gdyz ten
              Stan dziwnym trafem co roku nawiedzaja wszystkie mozliwe kataklizmy
              jednoczesnie. Przypadek to wolnosc ducha (jak mawiaja jungisci).
              • lilian79 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 22:34
                Hm, celowe dręczenie zakrawa mi raczej na sadyzm (vide: tortury na irackich
                więźniach w wykonaiu Amerykanów). Miałam na myśli taką nienawiść, urazę, albo
                może po prostu gniew, który powstaje jako reakcja na cudze wrogie działania.
                Dodam: celowe i świadome wrogie działania. Taka nienawiść nie ma na celu
                ustawicznego dręczenia obiektu. Tożto strata energii! Najlepiej zrobić coś, żeby
                obiekt ów stracił możliwość toksycznego działania. Wytrącić mu oręż z ręki,
                innymi słowy.

                Odwety na niewinnych osobach to w moim mniemaniu wysoce amoralne działania,
                które stanowczo potępiam. To domena słabych ludzi, którzy się boją pokierować
                pretensje pod właściwy adres i swą frustrację wyładowują na kimś bezbronnym.
                Obrzydliwe.

                Gdyby każda pogróżka "stawała się ciałem", zabijalibyśmy się samym spojrzeniem,
                a ulice usiane byłyby trupami wink Tymczasem ludzie wolą wybijać się środkami
                konwencjonalnymi. Niemniej, można teoretycznie założyć, że niektórzy mają
                możliwość szkodzenia samą myślą. Dość groźna perspektywa, nie powiem.

          • lilian79 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 22:19
            Nie dokonuję oceny smile Kłopoty zaczęły się na długo przed tym, zanim się
            dowiedziałam o ewentualnej klątwie, więc zasada wiary nie ma tu zastosowania.
            Natomiast wiele wskazuje na to, że zaczęły się, tak tam jak i tu, z momentem
            wybuchu złości u tej pani i wyartykułowaniu przez nią pogróżek.

            Chciałabym wiedzieć, co zrobić, żeby te pogróżki przestały działać i to możliwie
            od zaraz smile Do lata jeszcze trochę czasu. Zostaja metody 'mentalne'. Możeby
            jakoś odesłać tej pani co raczyła nam zaserwować, oczywiście z zabezpieczeniem,
            żeby znów nie wróciło...Przypomina to miotanie zaklęciami na Harrym Potterze,
            wiem smile, ale jakoś inne rozwiązanie mi nie przychodzi do głowy. Wybaczać jej
            nie mam czego, bo kompletnie nic nas nie łączy.
    • motyvvacja Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 22:37
      Wszyscy naszymi myslami jestesmy odpowiedzialni za to co sie w swiecie
      dzieje.WSZYSCY.
      Slyszeliscie chyba o goracym spojrzeniu prawda?..O tych ludziach co maja wiele
      zazdrosci w sercu i co komus pozazdroszcza i spojrza sie na dana osobe i jego
      sukcesy,wszystko tej osobie zaczyna spod nog sie walic.Emocje silnie
      przeplywajace przez czakre oczu powoduja te szkody w wypadku-goracego
      spojrzenia.Wierzono w nie juz w babilonie.Talmud ,Biblia czy Koran-pisza o tym
      i ostrzegaja.Buddysci mowia o sile emocji i mysli.W Hunie o tym pisze.
      Tak jak napisalas Ty.Kto mieczem walczy od miecza ginie-co nie znaczy ze ty nie
      bedziesz poszkodowana za wyrzadzona zla mysl.Juz teraz nie jestes pewna czy nie
      zawinilas.Dlatego wybaczajac innym sami zdrowiejemy.
      • lilian79 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 23:07
        Wybaczanie, słowo - wytrych. Ok, można komuś przebaczyć krzywdę sprzed lat. Ale
        kiedy jest się krzywdzonym permanentnie, to co, należy codziennie permanentnie
        wybaczać i dalej pozwalać się krzywdzić ? To nie jest rozwiązanie, rozwiązaniem
        jest ograniczenie, niestety, swobody działania krzywdziciela. Mordercę jak
        łapią, to go wsadzają do więzienia w celu odizolowania od społeczeństwa. Jeśli
        go nie złapią, może grasować dalej, niezależnie od tego, ile osób mu wybaczyło
        dla własnego lepszego samopoczucia.
        • tom40gda Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 25.12.05, 23:33
          Masz rację!
          Dlatego nalezy odizolować sie od osób, które Cie krzywdzą i wzmocnić swoją
          ochronę. Niektorzy mają "gorące spojrzenie" i o tym nie wiedzą!
          A wybaczanie..... tego nie da sie wytłumaczyć, to przychodzi samo w trakcie
          ćwiczeń. Cokolwiek bym napisał, dla niećwiczących bedą to puste słowa, a ci, co
          ćwicza, wiedza o co chodzi. Ktoś napisał, ze ludzie by sie powybijali, gdyby to
          byla prawda. Na szczęście mamy naturalna ochrone, choćby rytuały religijne.
          Obojetnie jakiej religii to dotyczy. W Chrześcijaństwie Rzymskim mamy Anioła
          Stróza, który jest REALNA siłą.
          Co do krzywdy sprzed lat..... Po pierwsze trauma zanika po ok 7 latach (jesli
          wcześniej nie zostala wyparta), po drugie, wybaczenie ma dla osoby wybaczającej
          znaczenie terapeutyczne......
          Pozdrawiamsmile
          • lilian79 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 12:11
            A jeśli się nie ma możliwości odizolowania ? Np. nie sposób się opędzić od
            wrednego szefa w pracy (to akurat nie mój przypadek, ale podaję przykład smile ?

            Nie wątpię, że wybaczenie pomaga osobie wybaczającej. W końcu, po latach,
            patrzymy inaczej na pewne sprawy, więcej rozumiemy.
            • tom40gda Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 12:35
              Szef to szef.... Nie mamy na to wpływu, bo to on jest zwierzchnikiem.
              Najprościej byłoby odejść. Wiem, ze to nie zawsze mozliwe, ale prędzej, czy
              później pojawią sie FIZYCZNE symptomy, na które warto zwrócić uwage: dziwne
              infekcje, bóle głowy pojawiające sie w niedziele wieczorem, zołądek, kołatanie
              serca..... Jeśli Twoja Kolezanka bedzie miała takie objawy, to znaczy, ze albo
              powinna rozglądać sie za inną pracą, albo znaleźć jakiś sposób obrony przed
              szefem....
              Nie wiem, jak objawia sie jego wredota, ale jak sie drze, to niech Kolezanka
              wyobraza go sobie....w śmiesznej i krępującej go sytuacji.... Np w toaleciesmile)))
              POzdrawiamsmile
        • motyvvacja Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 13:27
          Lilian , dzialanie to zupelnie inna rzecz.Jesli ktos cie spoliczkowal,moim
          zdaniem glupota by bylo nie oddac mu.Nie mowie tu o biciu sie na ulicy,ale o
          zawiadomieniu odpowiednich wladz.Tu w statym testamecie pisane bylo ''oko za
          oko ,zab za zab.Dlaczego to zmienili nie wiadomo.OSobiscie zgadzam sie ze za
          zlo wyrzadzone nalezy karac.Nie karajac przyczyniamy sie i pozwalamy dzialac
          przestepcy,ktory czuje sie coraz silniejszy i pewny siebie w swoich zamiarach
          do nastepnych ludzi.Ale jesli ktos ci zuca klatwe prosto w oczy,to twoja obrona
          bedzie zapewnienie go ze ta klatwa sam siebie zrani.Nie dlatego ze ty ja od
          siebie odbijesz( na zasadzie lustra-czy innych zabezpieczen).Powiedz tej osobie-
          wybaczam ci bo nie wiesz co czynisz.Dokladnie jak Jezus powiedzial.Odwruc sie i
          idz swoja droga.Obserwuj ta osobe,za kazdym razem jak tak jej odpowiesz,jej
          nienawisc bedzie mniejsza,zapewniem cie.Na poczatku to ja zirytuje bo bedzie
          cie widzidziala jako osobe silniejsza i nie poddatna na jej(strachy na lachy) i
          tak w rzeczywistosci bedzie i jest.Po jakims czasie przestaniesz ja
          obchodzic.Mozliwe jest ze ta osoba sama sie zmieni.A ty nie bedziesz sie
          przyczyniac do niczego zlego.


          a co do szefa ktory piszczy i wrzeszczy-to ululanie takiego nerwusa nie jest
          latwe.Chociazby dlatego ze kazdy z nas tez ciepri na stressy.Ale staramy sie
          jak mozemy ladnie sie usmiechac i zapewniac ze wszystko bedzie dobrze.Innego
          wyjscia nie mamy jesli chcemy nadal pracowac i zarabiac.Oczywiscie mozna sobie
          go wyobrazac na zasadzie piszczacego cienko klauna z czerwonym nosem i z
          nadetymi od zlosci policzkami.Ale co to zmieni w TOBIE SAMEJ? Czy zmieni to
          twoje podejscie do niego?Czy poprostu bedziesz sie zachowywala bardziej cool,co
          go jeszcze bardziej wyprowadzi z rownowagi?Bo bedzie widzial twoja wyrzszosc
          nad jego nerwami?A tym samym jego osoba.Bedzie widzial ze sie go nie boisz ,a
          to go popchnie do wiekrzych dzialan zeby cie bardziej zastraszyc.Bo przeciez
          szef to sila.A Takie bobki lubia byc zawsze na pierwszym miejscu.Wiec nic nie
          osiagniesz.Lepiej dla ciebie jesli bedziesz sie usmiechala i zapewniala ze
          bedzie wszystko dobrze.On bedzie widzial swoja wyrzszosc nad toba,a snobki tego
          potrzebuja-a ty zachowasz swoja posade.Po jakims czasie znajdzie innego kozla
          ofiarnego.Warzne jest zebys wiedziala dokladnie do jakiego celu chcesz dojsc.
          Pozdrawiam
    • motyvvacja Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 13:06
      A czy zastanawialiscie sie jak dziala tak zwana 'tarcza ochronna'.Tarcza
      ochronna dziala zupelnie tak samo jak zle zyczenie.Dziala na zasadzie lustra
      bazyliszka,ale musicie sobie uzmyslowic ze trzymajac to lustro w
      rekach,przyczyniacie sie do zla.Dlatego ze wiecie dokladnie i chcecie zeby tej
      osobie sie stalo dokladnie to samo zlo co Ona wam zyczy.Wybaczanie jest
      bardziej efektowne,Bo:
      Po pierwsze nie przyczyniacie sie do zla
      Po drugie ROZPUSZCZACIE JE.
      Nie jestescie za nic juz odpowiedzialni.Dlatego jak pisal szaman,Jezus byl
      bardzo dobrym psychologiem,i nie tylko wybaczanie ma terapeltyczne
      wlasciwosci.Ale rowniez wchlania i rozpuszcza zlo,ktore jest na
      swiecie.Wybaczaniem jakby wlanczacie sie do oczyszczania swiata ze zlych
      mysli,a potem uczynkow.

      Byl taki przypadek w NYC-przyjechala grupa medytujacych mnichow,zapewnila ze
      przez swoje medytacje dobroczynne, spowoduje spadek kryminalnych zachowan o 20%
      przez nastepny rok.Po medytacji (a dzialalo to na zasadzie rozpuszczania zlych
      mysli) okazalo sie ze spadla o 20% w nyC pzrestepczosc.
      • tom40gda Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 13:39
        Ale to byli mnisi! Mieli odpowiednie przeszkolenie, ochrone i siłe....
        Przeciętny Kowalski niech nie dopuszcza do siebie zła, bo nad nim nie zapanuje...
        Pamietaj, ze oni ćwicza latami. Zadam pytanie. Ilu Twoich dorosłych znajomych ma
        kontakt codzienny ze swoim Aniołem Strózem?
        Bo jak pytałem moich, to wybuchali śmiechem, ze wierzę w bajki dla dzieci....sad
        Pozdrawiamsmile
      • lilian79 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 17:10
        Nie wiem, czy trzymając owo "lustro bazyliszka", przyczyniamy się do zła. Jeśli
        ktoś kieruje ku nam złe intencje, musi się liczyć z z efektem bumerangu smile A
        jak mu się coś stanie nieprzyjemnego przy okazji, to już jego problem.

        Z drugiej strony, bierność wobec takich toksycznych zachowań to dopiero jest
        przyczynianie się do zła. Co z tego, ze ja machnę ręką i pójdę w swoją stronę,
        jeśi krzywdziciel sobie znajdzie kolejną ofiarę ?
        • tom40gda Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 18:00
          Trudno!
          Na tym własnie polega ochrona siebie. Jestem odpowiedzialny za siebie. Musze
          dbac o siebie. Jesli ja tego nie zrobie, to kto?
          Na pierwszy rzut oka wygląda to egoistycznie, ale jak sie nad tym głebiej
          zastanowić, to faktycznie..... Kto zadba o mnie lepiej niz ja sam? To jest
          właśnie to "kochanie siebie"..... Juz pisałem o teście 20 zyczen. Wiekszośc nie
          wie, co tam pisać!!!
          Poza tym, jesli bedziemy silni, to z biegiem czasu bedzie wokół nas coraz wiecej
          ludzi, których bedziemy "osłaniać"... To sie dzieje zupełnie naturalnie, bez
          naszej wolismile))
          A ci co krzywdzą innych zostają sami.....Czasem wystarczy nasza siła, by ktoś
          zaczął myslec inaczej (mam nadzieje, ze rozumiecie....smile)
          Pozdrawiamsmile
          • motyvvacja Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 18:54
            Tom.Kochac siebie mozna roznie-milosci nie zdola sie warzyc.smile
            Pozatym naprawde kochajac siebie,pamietaj ze kochamy tez innychsmile

            pozdrawiam
            • tom40gda Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 19:16
              No tak.... wiedziałem, ze bedzie trudno...smile)))))
              Ja piszę z punktu widzenia psychologa. Naprawdę, uwierz mi, ze pisząc o
              kochaniu, czy raczej polubieniu siebie, ludzie natychmiast rozciagają to pojęcie
              na bliźnich, a to nie do konca tak. Ten test, o którym pisze, to niby prosta
              sprawa. Napisz sobie 20 zyczeń dla SIEBIE. Tylko dla siebie. Nie dla blixnich,
              nie dla dzieci, nie dla Partnera, nie dla Boga itd....Zobacz, ze nie jest to
              łatwe.....smile
              Piszesz CHCE, PRAGNE, MARZE..... JA. później wykreśl 5 punktów, z których mozesz
              zrezygnowac. Potem wykresl nastenych 5. Przeczytaj uważnie co wykreśliłas, a co
              zostało. Nastepnie wykresl jescze 5 punktów. Pozostałe 5 uszereguj wg wazności.
              Jak to zrobisz, zobacz, czy faktycznie realizujesz to w swoim zyciusmile)))
              Kobietom jest trudniej zrobić ten test, bo tak są ukształtowane kulturowosmile))
              I nie moze tam być punktów typu"...Miłośc i pokój dla wszystkich.....
              Spróbuj, potem zastanów sie, jak zareagowało by DZISIAJ otoczenie, gdybyś
              zaczęła realizować te marzenia. Dlaczego ich nie realizujesz, co Cie
              powstrzymuje, itd..... Warto tez zostawić sobie taka kartkę i spojrzec na nia za
              rok....

              Pozdrawiamsmile
              • motyvvacja Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 19:23
                z punktu widzenia psychologa wlasnie kochajac siebie,musisz pokochac innychsmile
                Ludzie z shyness and social anxiety.Czyli wlasnie ci ktorzy sie wstydza
                tlumu.Maja wlasnie objaw zbyt malej milosci do siebie i tym samym,mysla ze sa
                nienawidzeni przez innych.Zle oceniani-wiecznie pod negatywna obserwacja innych.
                Pozatym milosc do siebie to podstawa calej reszty-Od tego sie zaczyna cokolwiek
                budowac


                w momencie budowania calego systemu self esteem- nie tylko kacetrujesz sie na
                sobie,ale chcac nie chcac to odbija sie na innych-ZAWSZE

                Pozdrowkasmile

                Ps: Ja dla siebie chce WSZYSTKIEGO!!!!!!!BO JESTEM NAJ !!

                pisalam to juztongue_out
                • tom40gda Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 19:36
                  Masz racje, tylko jest to proces ewolucyjny, nie dzieje sie to skokowosmile
                  Polubienie siebie wiąze sie z reguły z "uporządkowaniem" siebie. smile A to trochę
                  trwa.
                  Ten komentarz to przesadasmile))))))))

                  Nie jestem naj, tylko jestem jaki jestem, i mam swoje potrzeby, które CHCE
                  realizowac. Jeśli BEDE mógł, pomoge innym realizowac ICH potrzeby.

                  Tu chodzi o uzyskanie świadomości swojego JA.
                  Często bywa tak, ze kochamy innych, nie kochając siebie. Przyjmujemy postawę
                  meczennika. O to mi chodzi. Nie o egotyzmsmile)))))))

                  Pozdrawiamsmile
                  • motyvvacja Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 21:40
                    No o tym ''uporzadkowaniu''napisalam .Self esteem.
                    Masz racje ze to troche trwa.Czasem taka terapia trwa latami.

                    A co do tego jestem jaki jestem.Chyba przyznasz ze nie byles taki sam 7 lat
                    temusmile.Pozatym ja uwarzam ze czlowiek sie zmienia,przez cale zycie.Czasem
                    wiecej czasem mniej.Bynajmniej masz racje ze ludzie czesto przyjmuja postawe
                    meczennika,nie wiadomo po co-no ale oni znajduja sobie wiele wytlumaczen.

                    Chciala bym tu podkreslic ze meczennica,nie jestem,nie bylam,i nie bedesmile
                    Moja wypowiedz wiazala sie tylko i wylacznie z zucaniem''tych zlych urokow''
                    Chociazby nawiazujac tu do samych kobiet-nawet nie potrafisz sobie wyobrazic
                    jakie uroki z zazdrosci kobiety na siebie zucaja..smile

                    Czlowiek pewny siebie emanuje wiekrza aura-spowodowana jego pewnoscia.To ta
                    tarcza.to lusterko.Czasem nic wiecej nie potrzeba.Bo co mnie to moze obchodzic?
                    Ale z drugiej strony patrzac sie glebiej na caly swiat,to czyz nie bylo by
                    fajnie jakby kazdy z nas chcial sie do czegos dobrego przylaczyc i poprostu
                    wybaczyc?Ja wiem ze to jest trudne,wlasciwie najtrudniejsze.ALe w moim wypadku
                    nie ma to nic wspolnego z meczennica.

                    Pozdrawiam
                  • motyvvacja Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 21:50
                    ''Często bywa tak, ze kochamy innych, nie kochając siebie''
                    I dlatego to sie nie nazywa miloscia,a w wielu wypadkach wspoluzaleznieniem.

                    Pozdrawiam
                    • tom40gda Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 21:57
                      Jest taki rytuał prebuddyjski, zamiany złości w wybaczenie. Jako, ze złośc jest
                      bardzo silną emocją, wymaga to ćwiczeń. Ale to działa!!!!
                      Fajnie by bylo, gdyby ludzie potrafili to robic. Masz racjesmile Zycie byłoby
                      prostsze....
                      Mozna tez poprobować z naszym Aniołem Strózem, niestety Kościól odszedł od
                      wyjasniania pewnych rytuałów, które w Katolicyxmie tez istnieja.....

                      Pozdrawiam i zycze usmiechusmile
                      I silnej, jasnej aurysmile)))))
                      • motyvvacja Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 22:18
                        Dzieki pracuje nad niasmile)

                        Najpiekniejsze jest to ze ona nie ma limitu.Ci wielcy ucza sie latac
                        samolotami,zeby zrobic cos czego nie zrobili inni.Ja latam, po zakamarkach
                        swojej duszy...smile

                        Pozdrawiam i zycze rowniez wszystkiego najlepszego
            • tom40gda Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 19:22
              Acha, Co do kochania innych...smile
              Znajomy postanowł pójśc na studia, dzieci były odchowane, praca mu na to
              pozwalała. Natomiast przeciwna była temu jego zona.I to bardzo. Teraz pytanie.
              Co on miał zrobic? On ją kochał ( ona jego tez). On kochał tez siebie. Co zrobic
              w takim wypadku, który wcale nie nalezy do wyjatków.....smile
              Pozdrawiamsmile
              • lilian79 Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 20:39
                Widzę że się mały off - topic zrobił smile

                Osobliwa sytuacja, myślałam że to na ogół mężowie patrzą krzywo na ambicje
                małżonek. A tu odwrotnie...Cóż, nie bardzo rozumiem intencje żony, skoro studia
                nie kolidowałyby z pracą ani dziećmi. Może się bała samotności, tego że jej nie
                będzie poświęcał czasu ? Może to zazdrość o jego zainteresowania. Za mało
                podałeś informacji żeby wysnuwać jakieś wnioski. Tak czy inaczej, na jego
                miejscu poszłabym na studia - samorealizacja jest najważniejsza !
                • tom40gda Re: Złe życzenie, czy to się sprawdza ? 26.12.05, 20:48
                  W koncu pogodziła sie z tym, ale trwało to chyba ze 2 lata. Wiesz, jak musiał
                  jechac do biblioteki, to zabierała mu samochód, albo tak ustawiała wizyty
                  rodzinne, ze on wtedy musiałby rezygnować z zajec itd, itp..... Takie drobne
                  szykany. Skonczyło sie dobrze, w koncu to zaakceptowała.... Podałem ten
                  przykład, bo pokazuje on, ze samorealizacja nie przebiega bez oporów ze strony
                  bliskich. Na pewno Ona, (zona), czuła sie niekochana, co nie było prawdą. Wiec
                  pojęcie "kochać bliźnich" jest płynne. On mógł zrezygnować ze studiów, wtedy
                  dałby dowód, ze ja kocha. Dlaczego Ona nie chciała? Powodów moze być mnóstwo!smile
                  choćby rywalizacja. Nie powiem, bo nie analizowałem tego przypadku.
                  Pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja