czakra_serca
08.01.06, 09:05
Obudziłam się w świetnym nastroju, chociaż wczoraj wiele się wydarzyło i mi
się troszkę pobeczało.. Ale to podobno uwalnia uczucie zagłębione gdzieś w
nas.. przykryte mocno... dzisiejsze słoneczko nie powoliło mi się smucić..
zerwałam się z łóżka, chociaż niedziela i jeden z wolnych dni tygodnia,
wktórym to mogłam spać do bólu.. ale postanowiłam zdziałać wiele, bo wiele
mam w sobie do odkrycia, wiele do uzdrowienia a jeszcze więcej po prostu do
przerobienia...
na stole stoi świezo zaparzona herbara (uwielbiam herbatę!) i pieką się
grzanki.. zjem conieco i zabieram się do kolejnej lektury... na dziś wybrałam
uzdrowienie kawałka siebie, więc może zaboleć.. ale jak zabolo to poczuję, a
jak poczuję to uwolnię.. wiecie o co chodzi

może Wy też skrobniecie o swoich planach... z chęcią poczytam...
pozdrawiam wszystkie śpiochy i ranne ptaszki.. buziak