odnajdywanie bratnich dusz

09.01.06, 23:21
Czy jest jakas inna metoda (oprocz regresji w stanie hipnozy) na odnajdywanie
bratnich dusz i innych waznych osob w naszym obecnym zyciu ?
    • ogrom Re: odnajdywanie bratnich dusz 10.01.06, 01:08
      nie ma!!
      szczególnie gdy dusza np moja juz nie istnieje !!
      • tom40gda Re: odnajdywanie bratnich dusz 10.01.06, 02:52
        Jakby nie istniała, byłbyś zombiesmile
        To sie czuje.... Niestety, często jest to bliska rodzina ( kuzyni itd), co
        uniemozliwia.... hm.... bliższa znajomość....
        A tak powaznie, to znałem kidyś faceta, który ozenił sie z kobieta, nastepnie
        poznał jej siostre i....(jak sam powiedział), piorun w niego trafił....
        Klika lat meczyl sie z tym uczuciem, az w koncu rozwiódl sie z zona i wogóle nie
        kontaktuje sie z ta rodzina.... Ale, jak mówil, sni o szwagierce co kilka dni....
        Często bratnia dusza pojawia sie w naszym zyciu na kilka chwil, ucząc nas
        czegoś, potem zaś znika.....Ale to sie czuje. Naprawdę. Spotkanie takie pamieta
        sie do smierci....
        Pozdrawiamsmile
        • poyelka Re: odnajdywanie bratnich dusz 10.01.06, 09:33
          no wlasnie, poczulam, ze spotkalam bratnia dusze smile to jest dokladnie, tak jak
          napisales -jakby piorun we mnie trafil smileto sie czuje, ze cos jest inaczej,
          niz zawsze.... no i niestety obawiam sie ze ta bratnia dusza pojawila sie na
          chiwle w moim zyciu..... ponawiam pytanie Oli: czy w takim razie ta druga
          osoba powinna to samo poczuć ?
        • elijana Re: odnajdywanie bratnich dusz 16.01.06, 14:14
          Wydaje mi się,że bratnie dusze głównie bywaja w tej samej rodzinie, ja
          np.oddkąd urodziła sie moja córcia ,wiem ,że to właśnie ta bratnia dusza,skąd
          wiem-tego nie wiem smile po prostu wiem to na 100 % .Po za tym jesteśmy b.podobne
          do siebie /w kwestii dążeń,celów, zainteresowań - choć to może akurat kwestia
          wychowania .Ja z matką nigdy tak blisko nie byłam / Kiedyś na mojej drodze
          stanął mężczyzna i stweirdzilismy razem,że chyba sie już kiedyś znaliśmy i ja i
          on. Jakoś nie dane nam było być razem sad Pamięć jednak tego powalającego
          uczucia,że nie jesteśmy sobie obcy jest nadal zywa. Nie wiem jednak czy to była
          jakaś "chemia " czy "miłość od pierwszego wejrzenia" czy coś innego. Trudno mi
          to określić. Z córką to wiem i już......
    • olaaprilka Re: odnajdywanie bratnich dusz 10.01.06, 08:08
      Ja kiedyś coś podobnego poczułam, rozmawiałam wiele miesięcy z tym kimś przez
      sieć ale nigdy go tak naprawdę nie widziałam i nie poznałam. Hmm bratnia dusza,
      ale czy w takim razie ta druga osoba powinna to samo poczuć?
      • invincible_02 Re: odnajdywanie bratnich dusz 10.01.06, 11:58
        Sądzę, ze to po prostu się WIE. Spotkałam parę takich osób w swoim zyciu...

        Parę lat temu spotkałam mężczyznę - niesamowite - MY SIĘ PO PROSTU ZNALIŚMY - i
        dla mnie i dla niego było to coś tak oczywistego! Nawet zartowaliśmy, ze pewnie
        to juz nie pierwsze nasze spotkanie na tym swiecie, bo inaczej byłoby to
        niemozliwe... Znaliśmy swoje mysli, swoje pragnienia, to było hipnotyzujące
        wręcz - był kimś, kogo nie musiałam poznawać - ja go znałam. Potem stało się
        coś, czego do tej pory nie rozmumiem. Wszystko rozpadło się w taki sposob, ze
        dałaby sobie rękę uciąć, ze przyczyną było coś, co nie lezy w naszym
        pojmowaniu, ze tak własnie schodzimy i rozchodzimy się od zawsze. Nie potrafię
        wam tego wytłumaczyć, w kazdym bądz razie od jest obecny w moim zyciu w jakis
        dziwny sposob. Po prostu WIEM, ze nasze kolejne spotkanie to kwestia czasu...
        Teraz albo za dziesiątki lat. I czuję wielki spokój, gdy o tym myślę.
        Zastanawiam się tylko, czym nagrzeszylismy (razem, ja lub on) w przeszłości, że
        tak własnie jest...
        • olaaprilka Re: odnajdywanie bratnich dusz 10.01.06, 13:08
          Ja co prawda nie widziałam osobiście, to znaczy nie spotkałam się z tą osobą,
          ale od razu poczułam, nie wiem jak to nazwać: więź, bliskość, uzupełnienie mnie
          samej.
          A kiedy zobaczyłam zdjęcie, pierwsza myśl przecież JA GO ZNAM. Nigdy napewno,
          nigdy nie widzieliśmy się, mieszkamy na na dwóch różnych państwach. On nigdy
          nie był tutaj gdzie ja mieszkam, a ja tam gdzie mieszka on.
          Pamiętam pisał, że czuje również jakby mnie znał wcześniej.
          Czasami wiedziałam o co mnie zapyta, nie wiem dlaczego. Wiedziałam co może
          lubić a czego nie, sprawdzało się. Oczywiście zakładam, że obydwoje pisaliśmy
          prawdę. Ale właśnie ja wiem, że on nie kłamał.
          Historia potoczyła się podobnie. Kontakt między nami urwał się zupełnie z mojej
          winy zresztą. Chociaż to pewnie absolutnie niemożliwe bym go kiedykolwiek
          jeszcze spotkała to gdziś w środku coś mi mówi, że tak.
          A może to przytrafia się wszystkim ludziom i nie chodzi o pokrewne, czy bratnie
          dusze a o zwykłe złudzenie?
          • aniek133 Re: odnajdywanie bratnich dusz 10.01.06, 14:45
            Uwazacie, ze bratnia dusza to osoba przeciwnej plci? Z tego, co czytam wynika,
            ze mozna te sytuacje zwyczajnie okreslic jako "milosc od pierwszego
            spojrzenia" smile

            Czy bratnia dusza nigdy nie bywa osoba w sensie innym niz milosc? Mam na mysli,
            czy nie spotykacie bratniej duszy, ktora jest dla kobiety druga kobieta (w
            sensie aseksualnym)?
            • invincible_02 Re: odnajdywanie bratnich dusz 10.01.06, 14:57
              Masz rację smile Moją drugą bratnią duszą jest moja przyjaciółka - łączy nas cos
              niesamowitego - dzieli nas kilkaset km ale potrafimy w jednej chwili wejsc do
              sklepu, kupic to samo i jeszcze pomyslec o sobie smile Napisałam o tym facecie, bo
              pomimo, ze wydarzyło się to parę lat temu, nadal wydaje mi się to tak świeze i
              fascynujace, jakby to było wczoraj. Nie zaprzeczam, że był to pewien rodzaj
              miłości, ale nie chodziło tu tylko o stan zakochania, tylko o cos zupełnie
              innego. Odkąd go nie ma, mam wrazenie, że połowa moich mysli ulatuje w kosmos,
              ze to, co widzę jest takie niepełne, bo on nie może na to spojrzeć. Nie ma to
              wiele wspolnego z milością, pomimo, że moze tak własnie brzmi.

              aniek133 napisała:

              > Uwazacie, ze bratnia dusza to osoba przeciwnej plci? Z tego, co czytam
              wynika,
              > ze mozna te sytuacje zwyczajnie okreslic jako "milosc od pierwszego
              > spojrzenia" smile
              >
              > Czy bratnia dusza nigdy nie bywa osoba w sensie innym niz milosc? Mam na
              mysli,
              >
              > czy nie spotykacie bratniej duszy, ktora jest dla kobiety druga kobieta (w
              > sensie aseksualnym)?
            • poyelka Re: odnajdywanie bratnich dusz 10.01.06, 15:31
              wydaje mi sie, ze bratnią duszą może być osoba tej samej płci.... tylko, że to
              co opisałam nie jest "miłością od pierwszego spojrzenia". Trudno to
              wytłumaczyć, ale jak tu ktoś już napisał wiedziałam o czym ta osoba myśli i
              wydaje mi się, że ona wiedziała o czym ja myślę. Ta osoba bezinteresownie mi w
              czymś pomogła, a nawet jej o to nie prosiłam -jakby porozumienie dusz smile
              Jestem świeżo po przeczytaniu książki "Wędrówki dzusz" i tam jest mowa o
              chorągiewkach -być może to to smile
              • poyelka Re: odnajdywanie bratnich dusz 10.01.06, 16:18
                i jeszcze od momentu spotkania tej osoby moje zycie zaczelo sie zmieniac.
                zaczelam interesowas sie rozwojem duchowym, filozofia itp... smile Byc moze
                jestem teraz za bardzo pod wrazeniem "Wedrowki dusz", a byc moze pojawiaja sie
                takie dusze, zeby odmienic nasze zycie.....
                • tom40gda Re: odnajdywanie bratnich dusz 10.01.06, 20:13
                  Bratnia dusza moze, ale nie musi tego poczuc....
                  Najbardziej niewprawdopodobne spotkanie jakie miałem z.... no własnie.... Nawet
                  nie wiem, z kim....
                  Siedziałem na wykładzie w auli uniwersyteckiej. Nagle zobaczyłem, ze patrzy na
                  mnie jakas kobieta, wydawało mi sie, ze jest CO NAJMNIEJ w moim wieku (ok 35
                  lat)... Jej twarz nie wyrazała niczego, tylko intensywnie mnie
                  "lustrowała"...Jednocześnie zaczalem mysleć o róznych sprawach ( moje zycie
                  brało niezły zakręt....), i zamiast koncentrowac sie na wykładzie, odbierałem
                  jakis przekaz, co chwila spotykając wzrokiem wzrok tej kobiety....
                  Jako, ze do odwaznych nie naleze, to tak mnie to ruszyło, ze po wykładzie
                  postanowiłem do Niej podejść. W koncu znalazłem Ja w tłumie studentek i.....
                  Po pierwsze okazało sie, ze ma góra 20 lat, po drugie spojrzała na mnie zupelnie
                  "normalnie", czyli jakbym byl powietrzemsmile))))))
                  Jakby nie miała pojęcia, ze byłem na sali. Nie odezwałem sie, tylko poszedłem
                  dalej.... Ale przekaz, zmienił moje zyciesmile
                  Pozdrawiamsmile
                  • shamann Re: odnajdywanie bratnich dusz 13.01.06, 20:02
                    Jest takie troche kontrowersyjne przyslowie 'Badz soba, a obcy beda cie
                    unikac', ktore moze odnosic sie rowniez sposobu na odnajdywanie bratnich dusz.
                    Dzieki takiemu sposobowi zycia odnalazlem kilkanascie lat temu taka jedna
                    bratnia dusze, ktora do dzisiaj jest moja najlepsza przyjaciolka. Od pierwszego
                    wejrzenia poczulismy sie tak jakbysmy sie nigdy nie rozlaczyli, pomimo tego iz
                    sie nie znalismy, ani nie potrzebowalismy zadnego dalszego laczenia czy
                    jednoczenia, dlatego pozostalismy na poziomie przyjazni (zadnej bliskosci
                    seksualnej, etc.).

                    Przypadek to Wolnosc Ducha.
                    • ogrom odnajdywanie bratnich dusz 16.01.06, 16:18
                      Też znalazłam keidyś swoją duszyczkę płci męskiej z którą zresztą byłam wiele
                      lat. Ale ego nabruździło...... ciągle do niego powracam bo kocham jego
                      duszę!!!! I chciałabym być przy nim i nas chronić.....
                      • tom40gda Re: odnajdywanie bratnich dusz 17.01.06, 15:30
                        To dlaczego tego nie robisz?smile))))))

                        Pozdrawiamsmile
                      • ogrom Re: odnajdywanie bratnich dusz 17.01.06, 23:19
                        Po:
                        1. Ego nabroiło bardzo!!!!! więc jest uraz.
                        2. Nakłonił mnie do czegoś co jak się zacznie trzeba skończyć......... a co
                        było dla mnie b. męczące.
                        3. rozeszliśmy się ......bosze ........ wstaje rano i jakoś to do mnie nie
                        dochodzi, a minęło juz ponad 2lata.

                        Kocham Go bo jest kimś z kim zawsze chciałam być..... taka dusza której nie
                        można nie kochać.
                        Anioł stąpił na ziemie - Michał kocham Cię.

                        • agnitum Re: odnajdywanie bratnich dusz 08.02.06, 12:36
                          Michały to fajne chłopaki no nie? suspicious

                          Agnitum smile
    • ogrom odnajdywanie bratnich dusz 17.01.06, 23:23
      Zresztą, gdy go poznałam wystarczyło kilka chwil. POczułam go w tańcu, ponieważ
      jestem wybitnym czuciowcem. I pokochałam jego delikatną, dobrą, cudowną, ciepłą
      duszyczkę.
      • tom40gda Re: odnajdywanie bratnich dusz 18.01.06, 01:11
        To bez sensu.....
        Zawsze podaję 2 przykłady kochania. Jak Skrzetuski i jak Bohun.....
        Mozesz wierzyc w wyroki Boskie, ze sie kiedyś jeszcze zejdziecie, a mozesz
        przezyc cudowne chwile, nawet jesli świat stanie w płomieniach. Masz wolny
        wybór....smile
        Wiem, napradę wiem, ze warto być szalonym, jesli sie tak czuje.... Wbrew
        wszystkim, nawet, jesli ma to trwac chwilę..... Ale ta chwila, daje siłe na
        reszte zycia....
        A tak.... zostanie tęsknota i gdybanie, co by było.....

        Pozdrawiam i zycze sily. Do szaleństwa.....smile
        • coco_chanel_paris Re: odnajdywanie bratnich dusz 18.01.06, 09:22
          Warto byc szalonym,nawet jesli lamie sie wszelkie konwenanse ? jesli sie np.
          kocha zonatego i dzieciatego faceta ? chyba nie - nawet jesli to ma trwac
          chwile i dac sile na reszte zycia......

          "Wiem, naprawdę wiem, ze warto być szalonym, jesli sie tak czuje.... Wbrew
          wszystkim, nawet, jesli ma to trwac chwilę"
        • ogrom Re: odnajdywanie bratnich dusz 18.01.06, 13:48
          Tak Tom to jest bez sens, ale gdy człowiek długo zwleka to raczej sie rozejdzie
          niż zejdzie.
          Moje życie uległo zmienie o 180stop. sama ja uległam, bo rozstanie spowodowało
          jakbym wyrwałą sobie kawał duszy z wnętrza. Doświadczenie to było niepotrzebne.
          Teraz raczej wegetuje niż zyję, ale trudno. Taki sobie widac mam tworzyć ten
          mój film okropny.
    • q18 Re: odnajdywanie bratnich dusz 18.01.06, 11:32
      Nie wiem czy to co przytrafiło się mnie ma związek z odnajdywaniem bratnich dusz
      ale parę miesiecy temu będąć w zaawansowanej ciąży, znalazłam się w szpitalu, w
      związku z tym że mój lekarz wyjechał znajoma położna poleciła mi do dalszego
      prowadzenia ciązy swojego przyjaciela, bardzo dobrego lekarza, mężczyznę grubo
      po 40 -stce, który miał opinię dość apodyktycznego i niezbyt otwartego lekarza,
      byłam bardzo niezadowolona że muszę mieć z nim coś wspólnego, kiedy wszedł do
      gabinetu doznałam totalnego szoku - czułam się tak jakbym po latach wędrówki
      wreszcie znalazła właściwą przystań, a człowiek którty stał przede mną był znany
      i kochany w sposób tak naturalny i prosty, jakbym nigdy się z nim nie
      rozstawała, nie był ważny fakt że za chwilę urodzę dziecko innego faceta było
      tylko tu i teraz, nie muszę dodawać że było to wrażenie odwzajemnione i trwa do
      dziś - dodam że nie planowałam dziecka, a jednak się pojawiło i zaprowadziło
      mnie do tego człowieka
    • iinka Re: odnajdywanie bratnich dusz 18.01.06, 23:03
      Witam.
      Ja się zastanawiam - nie wiem ile takich osób spotykamy w życiu - muszę
      przyznać, że kilka takiego typu chyba spotkałam. Heh - można telepatycznie
      wezwać zamiast dzwonić smile A może to tylko jacyś nasi przewodnicy, którzy w
      jakichś chwilach życia wskazują nam coś? Pomagają? A może pół na pół?
      • tom40gda Re: odnajdywanie bratnich dusz 19.01.06, 01:58
        q18....

        On po coś tam sie zjawił.... moze jego energia pomogła dziecku? Moze dzieko jest
        wazne dla twojego Planu, a lekarz prowadzący by cos '"skopał"?
        Jedno jest pewne.... Nie ma przypadkówsmile
        Pozdrawiamsmile)))
        • ewa511 Re: odnajdywanie bratnich dusz 19.01.06, 08:31
          Chyba coś takiego istnieje,ja wystarczy ,że zamienię z kimś kilka słów i często
          wiem , z jest to bratnia dusza i nadajemy na tych samych falach. Zdarzyło mi się
          to kilka razy w życiu i nigdy się nie pomyliłam co do moich pierwszych wrażeń ,
          były to najczęściej kobiety.Tylko raz spotkałam mężczyznę, którego wydawało mi
          się że znam od ZAWSZE , jest moją drugą połową , cząstką mnie samej, rozumie
          mnie jak nikt inny na świecie...
        • q18 Re: odnajdywanie bratnich dusz 19.01.06, 10:00
          Włśnie po coś się zjawił, niestety wprowadził chaos do mojego życia, bo nie mogę
          przestać Go kochać, a mojemu dziecku pomógł to fakt, ale za długo by o tym pisać
          • tom40gda Re: odnajdywanie bratnich dusz 19.01.06, 19:57
            Sa ludzie, których samo pojawienie sie w zyciu innych ludzi wprowadza u nich
            zmiany. Nazywam ich "katalizatorami".... To nie musi byc nawet bratnia Dusza, ci
            ludzie działaja na kazdego..... Niestety (albo na szczeście) na pierwszy rzut
            oka wyglądaja zupełnie zwyczajniesmile))))))

            Co do Twojego dziecka, odpowiedź przyjdzie za kilkadziesiat lat.... Wtedy
            dowiesz sie, dlaczego On sie pojawil.....smile
            Pozdrowieniasmile
            • q18 Re: odnajdywanie bratnich dusz 20.01.06, 12:10
              dzięki tom40gda, jakoś podniosłeś mnie na duchu, ale kilkadziesiąt lat to szmat
              czasu i wtedy to co dziś jest ważne może nie mieć już żadnego znaczenia pozdrawiam
    • maximilianna Re: odnajdywanie bratnich dusz 21.01.06, 12:47
      A przecież przyjaciel też może być bratnią duszą.
      • alekxis7 Re: odnajdywanie bratnich dusz 08.02.06, 00:14
        >>to prawda .po 30latach spotkałm pierwszą moją
        miłóść . [platoniczna miłość]]] doszlismy do siebie
        zlapalismy się za ręce --tak jak gdybysmy się nigdy nie
        rozstawali.. piękne uczucie. ale bez płenty. oboje
        mamy rodziny . ale mimo wszystko ciągnie nas do siebie. roumiemy się
        bez słów. nawet nie kusilo nas do
        wspomnień. byliśmy tu i teraz i każda chwila
        była nasza. mamy poukładany świat i trudno
        zmienić życiew naszym wieku. dobrze że żadne z
        nas nie żąda rzeczy nie do zrealizowania . i to
        jest porozumien9ie DUSZ . Czy ktoś sądzi inaczej...??/?
    • mrall Re: odnajdywanie bratnich dusz 08.02.06, 15:51
      Najprosciej otworzyc serce, rozum, oczy i uszy....wink
      Nalezy tez bywac wsrod ludzi.
      Zadna regresja Ci tego nie powie.
      • alekxis7 Re: odnajdywanie bratnich dusz 08.02.06, 18:54
        >>>Tak właśnie otworzyć się na ludzi. Tylko jest w nas
        takie dziwne podejście do osób w których chcemy widzieć bratnie
        dusze. Uważamy że jeżeli ta osoba nie myśli jak my --nie
        czyni jak my --to jest przeciwko
        nam. Ale to nie tak powinno
        wyglądac . to się czuje. Mam nieraz takie dziwne
        odczucie. >> Spotykam obcą osobę nie ważne gdzie - padają
        słowa jednocześnie " czy już się gdzieś spotkaliśmy- czy się
        znamy??? A widzimy się poraz pierwszy.. To dziwne ale prawdziwe.....
        • alekxis7 Re: odnajdywanie bratnich dusz 08.02.06, 19:04
          >>Myślę że REGRESING to nic
          przyjemnego. Moja znajoma
          zdecydowała się na TO z corką. Długo potem
          przeżywały to
          obie . Nie
          chciałam zeby to usłyszeć z detalami,,ale okazało się [tak im
          powiedziano] --że córka ma duszę mojej znajomej
          OJCA. anka
          • mrall Re: odnajdywanie bratnich dusz 08.02.06, 23:35
            I takie bzdety ludziom sie opowiada, podpowiada. Czlek otwarcie wierzacy w tego
            typu przekazy ma problemy.
            Znam przypadki koniecznej interwencji lekarza, psychologa po sesji Regresingu.
            Jestem pewien, ze nie kazdy moze sie poddac takiej terapii, ale czy i jak
            regreser to sprawdza? Ogolnie rzecz ujmujac, sama metoda moze byc
            niebezpieczna. Zamiast odreagowania rzecz poglebia.
            Jest to zgodne z 7 zasadami Huny Serge Kinga.
            • olek13 Re: odnajdywanie bratnich dusz 09.02.06, 17:50
              Jeśli ktoś coś wmawia, to nie jest regresing, tylko... sam nawet nie wiem co.
              Regresing (met. L. Żądło) polega na zupełnie czymś innym, o czym można
              przeczytać lub przekonać się osobiście.
              Zaś moja opinia wynika stąd, że osobiście to praktykuję.
    • nadia338 Re: odnajdywanie bratnich dusz 09.02.06, 21:29
      Ciekawy temat.

      Jest ogolne pojecie, ze zwiazek z bratnia dusza to pelnia szczescia. Wydaje mi
      sie, ze nie zawsze. Bratnie dusze pojawiaja sie w naszym zyciu aby nas czegos
      nauczyc. Czesto sa to bolesne lub trudne zwiazki, ktore pozwalaja naszej duszy
      sie rozwinac. Dlatego chcac poznac bratnia dusze, wywolujac ja wrecz,
      nalezaloby sobie zadac pytanie, czy jestesmy na nia gotowi.
Pełna wersja