Dodaj do ulubionych

Czy Jezus był Kahuną ?

14.01.06, 12:59
"Nie zrozumiemy ukrytej nauki Jezusa.dopuki nie dowiemy się, czego uczono go
w młodości i jakich dostąpił wtajemniczeń przed rozpoczęciem swojej misji.."
Te słowa pochodzą z pewnej książki Maxa Freedoma Longa
Dla tych którzy słyszeli gdzieś o Hunie.. gorąco polecam wszystkie ksiązki
Longa które są rewelacją ..Czy jest tu ktoś, kto ineresuje się Huną? smile
Obserwuj wątek
    • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 14.01.06, 21:41
      Yhy....Cwiczyłem ....Ale ich wyjaśnieia trącą "myszką"..... Choćby stwierdzenie,
      ze świadomośc nie moze połaczyc sie z Nadświadomością....Stracilem kilka lat,
      programując swoją podświadomośc, zupełnie niepotrzebnie....
      No i kwestia oddychania. Huna kaze sie hiperwentylowac, a to nie jest
      niezbedne.... Wystarczy oddech jak w Tai-Chi....
      Fajna ksiązka, mialem ją w połowie lat 80-tych, niestety zatrzymała mnie w
      rozwoju a kilka latsad
      Pozdrawiamsmile
      • roro13 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 30.01.06, 22:05
        Super sie czyta tego co piszecie. Ja jestem b duzym laikiem w sprawach ,ktore
        poruszacie, czegos tam sprobowalam i spotkalam klku ciekawych ludzi
        ktorzy "wiedzieli i widzieli"wiecej. Od jakies czasu prosze swojego aniola by
        pomogl mi w konflikcie z przyjaciolmi-najblizszymi jakich mialam. Dam znac jak
        poszlo. Pozdrawiam
        • evito jezus byl synem boga a nie kahuna 01.02.06, 21:28
          roro13 napisała:

          > Super sie czyta tego co piszecie. Ja jestem b duzym laikiem w sprawach ,ktore
          > poruszacie, czegos tam sprobowalam i spotkalam klku ciekawych ludzi
          > ktorzy "wiedzieli i widzieli"wiecej. Od jakies czasu prosze swojego aniola by
          > pomogl mi w konflikcie z przyjaciolmi-najblizszymi jakich mialam. Dam znac jak
          > poszlo. Pozdrawiam
    • slodki.pacyfik Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 11:34
      Przede wszystkim wiara.
      A jeśli nie ma wiary to wszelkie rozważania innej natury nic tu nie zmienią.
      Można dociekać, domniemywać... ale po co?
      Taki jest właśnie człowiek. Niepokorny.
      --
      ... innych grzechów nie pamiętam ...
      • r.bla Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 11:47
        slodki.pacyfik napisał:

        > Przede wszystkim wiara.
        > A jeśli nie ma wiary to wszelkie rozważania innej natury nic tu nie zmienią.
        > Można dociekać, domniemywać... ale po co?
        > Taki jest właśnie człowiek. Niepokorny.

        No właśnie mówimy o Wierze... z tym że jedni proszą o coś a inni wręcz żądają
        słowami "chcę to mieć!"
        • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 12:06
          Wiara wiara, a odpowiednie sposoby swoja drogą....smile
          Inaczej bedzie tak jak z tym bogobojnym Zydem, co utonał, bo czekał az bo Bóg
          uratuje, tylko nie chciał skorzystać z trzech ofert pomocy, wysłanych własnie
          przez Stwórcę......
          Wiara jest podstawą, wiec nie ma sensu tego roztrząsać.....
          Natomiast istnieje wiele procedur, wiele Rytuałów, które mogą nam pomóc. Huna
          mówi o sposobach otrzymywania tego, czego sie pragnie. Napisałem, ze znam
          prostsze sposoby. W Hunie wyraźnie jest napisane, ze cos, co moze nam
          zaszkodzić, nie bedzie nam dane.....
          Pozdrawiamsmile
          • lilith_6 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 14:37
            "...Stracilem kilka lat, programując swoją podświadomośc, zupełnie
            niepotrzebnie..."

            "...Natomiast istnieje wiele procedur, wiele Rytuałów, które mogą nam pomóc.
            Huna mówi o sposobach otrzymywania tego, czego sie pragnie. Napisałem, ze znam
            prostsze sposoby..."

            Czy mógłbyś napisać jakie to sposoby? Bardzo mnie zaciekawiła Twoja
            wypowiedź...
            Pozdrawiam
            LiLith
            • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 16:48
              r.bla napisał...Max Freedom Long. Tytuł wydania klubowego (ksero), z połowy lat
              80-tych, to "Cuda w świetle wiedzy Tajemnej". Trzy tomy.
              Kilka lat temu pojawiło sie nowe wydanie w kilku tomach, oraz mnóstwo opracowań,
              zwłaszcza z Niemiec....
              W Polsce zajmuje sie tym np L. Zadło.....

              Jestem samoukiem, co nie znaczy, ze nie korzystam z pomocy mądrzejszych i
              bardziej doświadczonychsmile)))))
              Jednak nie interesuje mnie zamknięcie w jednym nurcie Magii. I tak, jak Huna
              jest do wykorzystania, temu nie przeczę, jednak to samo, i o wiele prościej,
              uzyskałem w BON.....
              Albo w kontaktach z Aniołami....

              Jedna sprawa. nie jestem ortodoksem, jestem agnostykiem, ale warto posłuchać,co
              mówi Dalaj Lama. Ten niewątpliwie mądry człowiek mówi, ze nie powinno zmieniać
              sie religii, bo rodząc sie w jakiejś społeczności ( a kazda społeczność jest
              religijna), od narodzin "przesiąkamy" energią danej religii. I nie jest wazne,
              czy teraz ktos chodzi do kościoła, czy jest katolikiem, protestantem, czy
              prawosławnym.... I tak wszyscy oni znaja te same zaklęcia, podobne modlitwy i
              otoczeni są energią współwyznawców, nawet jesli sami w nich nie uczestniczą. I
              tak jest. Zobacz, ile w ciagu dnia wykonujesz czynności magicznych, nauczonych i
              podpatrzonych w domu, od dziadków, od znajomych.... Jeśli chodzisz na msze,
              popatrz kiedys na gesty Kapłana, na jego slowa, na moc, którą on tam wkłada.
              Własnie zbieram materiały do ksiązki na temat magicznego oblicza rytuałów
              Kościoła Rzymskiego, w tym mszy....
              Dlatego, stosując praktyki Huny, tak naprawdę tego "nie czułem". Sam Long pisze,
              (pisal), ze to jest wiedza zapomniana. Tak juz jest, ze Siły, by byly skuteczne,
              muszą miec wyznawcówsmile))))
              Ten Bóg jest mocny, w którego wierzy duzo ludzismile)))) (Upraszczam, ale to sie
              sprawdza w magii zaklęciowej).
              No wiec ćwiczylem Hune, a pod nosem miałem Anioły, które są takimi samymi
              energiami jak Nadświadomośc Huny, a kontakt z Nimi jest o wiele łatwiejszy i
              przyjemniejszy.....
              Jeszcze jedno. Grzebanie w swojej podswiadomości jest delikatnie mówiąc
              czynnością hardcorową. A tego dowiedziałem sie ucząc sie psychologii. Po prostu
              robisz sobie nieumiejetnie autoanalizę, a wnioski mogą byc.... nieciekawe. Więc
              jak sie zaprogramujesz, to klops..... Dajesz wolna reke Podswiadomości.
              Oczywiście, w nowych opracowaniach podawane są sposoby ochrony, ale po co to
              wszystko, skoro mamy rozwiązanie "pod nosem"?.
              Znów sie rozpisałem. sad((( Przepraszam.

              To jest tylko i wyłacznie moje zdanie, jak wiesz z moich poprzednich postów, nie
              wierzę w czary-mary, dlatego staram sie poznac mechanizmy działania 'od podszewki".

              Pozdrawiamsmile
              • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 16:54
                Acha! Sposoby.... Ale na co?smile))))

                Aniol ma Tobie pomóc we wszystkim. Tylko trzeba Go o to poprosić. Tak samo jest
                w rytuałach BON, tylko ze wzmacnia sie je, spiewając zestaw odpowiednich sylab.
                Podobnie działaja bebny szamańskie. Wszystkie te czynności pomagają w nawiązaniu
                kontaktu z Nadswiadomościa.
                Moze ja po prostu nie lubie hiperwentylacji?
                Jak z niej zrezygnowałem, samoistnie zaczałem wchodzic w stan OBE i śnić
                swiadomie. Jakby Huna była dla mnie blokada. Ale-powtarzam- to moje, subiektywne
                odczuciesmile

                Pozdrawiamsmile
              • coco_chanel_paris Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 17:46
                "jestem agnostykiem, ale warto posłuchać,co
                > mówi Dalaj Lama. Ten niewątpliwie mądry człowiek mówi, ze nie powinno zmieniać
                > sie religii, bo rodząc sie w jakiejś społeczności ( a kazda społeczność jest
                > religijna), od narodzin "przesiąkamy" energią danej religii. I nie jest wazne,
                > czy teraz ktos chodzi do kościoła, czy jest katolikiem, protestantem, czy
                > prawosławnym.... "

                myslisz, ze to sprawdza sie zawsze. Ja kiedys bylam bardzo gorliwa katoliczka.
                Nawet w tygodniu chodzilam do kosciola na msze. Od paru lat nie chodze do
                kosciola wogole,czuje, ze stracilam kontak z Bogiem katolickim, a zafascynowal
                mnie Budda smile Byc moze mi to przejdzie, byc moze kazdy tak ma, ale .....

                A w jaki sposob nawiazujesz kontak z Aniolami ? Ja kupilam sobie ksiazke : "Jak
                nawiazac kontakt z Aniolami" -ale nie dziala sad
                • slodki.pacyfik Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 19:36
                  Nie istnieje różny Bóg. To tylko sprawa nazewnictwa albo przypisywanych mu cech
                  czy odprawianych ku Jego Chwale czynności.
                  Nie ma Boga Katolików a co najwyżej jest Bóg wszystkich chrześcijan. Ten sam dla
                  judaizmu i... muzułman. A więc i innych religii. A zwielokrotnienie bóstwa,
                  mnożenie postaci czy osób? Taka jest właśnie ludzka natura. Człowiek nie rozumie
                  Boga i dlatego ma takie duże problemy z poddaniem się mu, nawet gdy mówi, że go
                  wyznaje.
                  Mało, że jesteśmy ułomni to jeszcze po ludzku głupi (ktoś powie, że to też
                  ułomność i będzie mieć rację, ale trzeba to rozbić).
                  --
                  ... innych grzechów nie pamiętam ...
                  • eevvaa Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 20:03
                    Tom40gda napisał:

                    Skuteczne tez są prace z energiami, z czakrami....
                    Ale tutaj, musisz zadbac o ciało, czyli musisz byc aktywna fizycznie.
                    Energie działaja wolno, ale skutecznie....
                    jesli Cie to interesuje, napisz maila, bo nie chce zanudzac innych swoimi
                    wrazeniami z cwiczeń.....smile

                    Bardzo chętnie bym przeczytała tu na forum. Myślę, że nikt się nie zanudzi.
                    Dyskusja jest bardzo ciekawa. smile
                    --
                    ewa
                    Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
                  • coco_chanel_paris Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 20:21
                    Wiem, ze nie ma roznych bogow smile to odnosnie Boga katolickiego - to byla
                    metafora smile a zarazem chcialam podkreslic to, ze czuje, ze stracilam kontakt
                    z "Bogiem katolickim". Kiedys "zylismy" w dobrych ukladach. Od jakiegos czasu
                    to sie zmienilo i nie wiem czemu. Byc moze dlatego, ze zafascynowal mnie
                    Buddyzm, byc moze, ze ksieza nie przyczyniaja sie na czesc i chwale Boga,byc
                    moze dlatego, ze nie zgadzam sie z niektorymi dogmatami - pewnie to problem
                    zlozony..

                    Byc moze jestem po ludzku glupia, ale nie mnie to oceniac smile
                    • r.bla Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 20:43
                      coco_chanel_paris napisała:

                      > Wiem, ze nie ma roznych bogow smile to odnosnie Boga katolickiego - to byla
                      > metafora smile a zarazem chcialam podkreslic to, ze czuje, ze stracilam
                      kontakt
                      > z "Bogiem katolickim". Kiedys "zylismy" w dobrych ukladach. Od jakiegos czasu
                      > to sie zmienilo i nie wiem czemu. Byc moze dlatego, ze zafascynowal mnie
                      > Buddyzm, byc moze, ze ksieza nie przyczyniaja sie na czesc i chwale Boga,byc
                      > moze dlatego, ze nie zgadzam sie z niektorymi dogmatami - pewnie to problem
                      > zlozony..
                      >
                      > Byc moze jestem po ludzku glupia, ale nie mnie to oceniac smile
                      Księża nie są potrzebni !Najważniejsza jest Wiara..Tom40gda podał nam przykład
                      z samochodem ..ja mam trochę inne zdanie ...Można mieć ten samochód oraz każdy
                      inny oraz to co chce się mieć...masz scisłe wskazówki w Hunie jak to zrobić ale
                      to co najważniejsze ..nie mozna wątpić! Jeżeli dpouścisz do siebie myśl o tym
                      że to się nie uda bo np. za mało zarabiasz albo ktoś inny Ci powie że "możesz
                      sobie pomarzyć i tak tego mieć nie będziesz to wszystko na nic! Dlatego Jezus (
                      w Bibli wyrażnie mówi nam o tym żeby nie dzielić się swoimi dążeniami z nikim !
                      Powsciągliwość i milczenie! Ludzie są bardzo niecierpliwi chcą teraz tu i
                      dzisiaj...ale na to potrzeba czasu..nawet kilku miesięcy ..dlatego ludzie
                      wątpią i żadna (większość modlitw ) nie przynosi rezultatu ..TO MOJE ZDANIE!
                      Pozdrawiam smile
              • beti6688 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 01.02.06, 22:07
                Wiesz napewno, ze Podswiadomosc mozesz wycwiczyc dla swoich celow. L.Zadlo
                mowiac i piszac o Hunie powoluje sie glownie na Nadswiadomosc, ale zyjac zgodnie
                z radami J.Murphiego (Potega Podswiadomosci) masz wplyw na swoje zycie i
                autoanaliza nie niszczy Cie, pomaga Ci osiagac cele w zyciu.
              • mrall Re: Czy Jezus był Kahuną ? 08.02.06, 11:54
                Oto niepelny wykaz literatury:
                Starożytna wiedza kahunów; Max Freedom Long; 7 tomów:
                Magia cudów
                Dążenie ku światłu
                Wiedza tajemna w praktyce
                Autosugestia
                Analiza psychometryczna
                Huna w religiach świata
                Nauka ukryta w Ewangeliach
                - Szaman miejski; Serge Kahili King
                - Techniki wyobrażeniowe dla zdrowia; Serge Kahili King
                - Bądź mistrzem ukrytego ja; Serge Kahili King
                - Natychmiastowe uzdrawianie. Nauka huny; Serge Kahili King
                - Wiedza z Hawajów. Huna - praktyczna filozofia życia; Serge Kahili King
                - Huna, tajemna wiedza kahunów; Sławomir Hulanicki
                - Tajemna wiedza, huna; William Glover
                - Podręcznik Huny; Otha Wingo
                - Medycyna kahunów; Suzan Wiegel
                - Przesłanie kahunów; Suzan Weigel
                - Huna - Vita; Ekkehard Zellmer
                - Wiedza Tajemna-Huna w praktyce; Leszek Żądło
                - Huna; Henry Krotoschin
                - Huna Jak wykorzystać starożytną wiedzę...; Henry Krotoschin
                - Huna praktyczny podręcznik; Henry Krotoschin
                - Huna... na tropie tajemnicy; Piotr Jaczewski
                - Huna. Doświadczanie rozumienia; Dariusz Cecuda
                - Huna Odkrycie wewnętrznej mocy hawajskiej sztuki uzdrawiania; Paul Waters
                - Moc Aloha i wiedza Huny. Klucz do Hawajskiej wiedzy tajemnej; John Selby,
                Kala Kos
                - Tajemnica Huny; Kurt Tepperwein

                > W Polsce zajmuje sie tym np L. Zadło.....

                wink Przesada.

                Z programowaniem NJa trzeba uwazac, ale z tym klopsem to przesada. Zawsze jest
                wyjscie godne wychodzacego...wink
          • r.bla Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 16:50
            tom40gda napisał:

            > W Hunie wyraźnie jest napisane, ze cos, co moze nam
            > zaszkodzić, nie bedzie nam dane.....
            > Pozdrawiamsmile
            Może sprostuję.Po co komuś coś, co może nam zaszkodzić? Jeżeli ktoś pragnie
            otrzymać coś dobrego to otrzyma to wcześniej czy póżniej..ludzie nie rozumieją
            tego(nie wszyscy) i zbyt szybko rezygnuja z tego co jest im obiecane.. Jeżeli
            natomiast życzymy komuś źle nasze modlitwy czy też pragnienia mogą do nas
            wrócić i "uderzyć" w nas z jeszcze większą mocą... Huna mówi o tym wyraźnie!
            Pozdrawiam smile
            A swoją drogą mówisz o pewnych skrótach...ale nie ma to związku z huną?
            • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 17:00
              Jesli dobrze pamietam, Long opisuje kilka przykładów, ze nasze subiektywne
              poczucie dobra, jest inne niz obiektywne odczucie naszego Anioła. Podaje
              przykład samochodu, bodajze..... Chcemy miec dobry, super szybki samochód. Anioł
              nie chce nam go dać, bo wie, ze skonczy sie to dla nas nieciekawiesmile
              Tak bywa z marzeniami. Myslimy o czymś, ze jest dla nas dobre, a wcale ( na
              planie astralnym), tak nie jest.

              Co to znaczy "zbyt szybko"?
              Jeśli mamy jakieś instrumenty, to z nich korzystajmy!

              Co do zła, to KAZDA religia i wszystkie rytuały ostrzegają przed odbiciem....
              Zreszta jesli miales kiedys kontakt z Aniolem, to wiesz, ze nie mozna, nawet
              jakby sie chciało, mieć zadnych negatywnych odczuć.... Jest tak cudownie, ze
              wszelkie problemy ida w zapomnienie, tym bardziej, złe myslismile
              Pozdrawiamsmile
              • r.bla Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 17:11
                ..o.k już przeczytałe wcześniejsze Twóje wąteki,i tam znalazłem wytłumaczenie..
                ..L.Żądło jakby do mnie nie trafia..On trochę upraszcza sprawę..Myślę że Long
                dokładnie nam wyjaśnia..i dla tych co potrafią rozgryść temat staje się on
                prosty...Mówisz o naszym Opiekunie..Anioł..Trzeba jednak pamiętać że występują
                w nim dwa pierwiastki Męski i Żeński. Po za tym, to nie jest taka łatwa sprawa
                kontakt z Opiekunem (tak go nazywam) mnie udało się to kilka razy. teraz mam
                inną sytuację Jestem odblokowany i pozbyłem się kilku ciężarów...powinno być
                lepiej...
                • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 17:23
                  czego Tobie zyczesmile))))

                  Najwazniejsze jest własne doświadczenie. W zadnej ksiązce na temat OBE nie
                  dowiesz sie np o pewnych zjawiskach, które wystepuja zawsze, a wiem to, bo sam
                  to miałem i ludzie, którzy to stosują. Dlatego staram sie nie oceniać, co jest
                  lepsze, co gorsze, tylko pisze z własnej perspektywy. Moze byłem za młody, by
                  zrozumiec wszystkie niuanse? nie wiem.... Wiem, ze juz nie jest mi to
                  niezbedne.... Poza tym zawsze staram sie stosowac "Brzytwe Ockhama".... Wyrzucać
                  wszystko, co nie jest niezbedne....
                  W magii stosowanej pojawiło sie okreslenie "magia chaosu", a to dlatego, ze
                  kilku magów wybrało z arsenału zaklęc i rytuałów, te najskuteczniejsze i
                  najprostsze.....

                  Pozdrawiam i zyczę owocnych poszukiwań....smile
              • lilith_6 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 17:22
                "...Stracilem kilka lat, programując swoją podświadomośc, zupełnie
                niepotrzebnie..."
                "...Grzebanie w swojej podswiadomości jest delikatnie mówiąc
                czynnością hardcorową. A tego dowiedziałem sie ucząc sie psychologii. Po prostu
                robisz sobie nieumiejetnie autoanalizę, a wnioski mogą byc.... nieciekawe. Więc
                jak sie zaprogramujesz, to klops..."

                Afirmowanie to sposób na przeprogramowanie swojej podświadomości.
                Czy w związku z powyższym mam rozumieć, że jesteś przeciwny afirmacjom?

                LiLith
                • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 17:33
                  To zalezy....smile
                  Trudno mi powiedziec, bo jestem po psychoanalizie i afirmacja mi nie zaszkodzi.
                  Znam swoje wady i nie bede afirmował czegos, co i tak moja podświadomośc odrzuci....
                  Powiem tak.
                  Afirmujesz sobie piekny dom, samochód itd.... Bogactwo, no, totalna radośc zycia....
                  jednoczesnie pochodzisz z rodziny, która nauczyla Cie, ze kazdy sukces musisz
                  okupic ciezką praca, a wogóle to nie wolno afiszowac sie swoim bogactwem....
                  Program wychowania tkwi w Tobie głeboko. Tak głeboko, ze afirmacja powoduje
                  napięcia wewnetrzne. Rozumiesz? Najpierw nalezałoby zmodyfikowac program
                  wychowania, a potem stosować afirmację.
                  To samo z atrakcyjnościa. Mówie sobie codziennie przy goleniu, jaki to ja nie
                  jestem przystojny, jednak zbieram pieniadze na operacje plastyczna nosa....smile

                  To jest najczęsciej popelniany bład. Chcemy, ale...... i własnie to "ale" moze
                  nam narozrabiac. Bo co sie dzieje póxniej?
                  Dostajemy jakąs szanse od Losu, a nie chcemy/mozemy jej wykorzystac.....Np.
                  dostajesz awans, masz wyjechac na placówke, duza kasa. I co? Dwa dni przed
                  wyjazdem zaczynasz chorowac.... Tragedia!
                  mam nadzieje, ze troche przyblizyłem mój punkt widzenia?
                  Pozdrawiamsmile))))
                  • lilith_6 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 17:47
                    "...mam nadzieje, ze troche przyblizyłem mój punkt widzenia?..."

                    Zdecydowanie smile))

                    "...Najpierw nalezałoby zmodyfikowac program
                    > wychowania, a potem stosować afirmację..."

                    Co zatem proponujesz? Tzw. oczyszczanie intencji?
                    • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 17:58
                      Wiesz co? nie bardzo wiem, co masz na mysli.... Parapsychologia dlatego nie ma
                      statusu nauki, bo nie posiada metodologiismile
                      Oczyszczanie intencji..... Hm, powiem tak. Potrzebna jest psychoanaliza.
                      Dlatego, ze najmniej poznanymi istotami dla nas jesteśmy MY SAMI.... Stąd biorą
                      sie problemy, te nieuswiadomione.....
                      Cały czas zastrzegam, ze to jest tylko i wylacznie moje zdaniesmile))))))))

                      Nie mam recepty. Ja pracowałem prawie 3 lata z psychologiem. Wiele sie nauczyłem
                      o sobie i o innych. Ale kto tak na co dzień ma kontakt z psychologami? Nie jako
                      pacjent, tylko jako doradca, nauczyciel, przyjaciel?
                      Naprawdę nie wiem. sad(((((((
                      Samej nie polecam, bys to robiła, regresing....ustawienia,.... hipnoza.... no
                      widzisz... Oni wszyscy sa pozamykani w jednym nurcie. Ja miałem
                      psychofizjologie, psychiatrie, psychoanalize i techniki behawioralne....
                      Ale gdybym miał iśc do psychologa jako pacjent, to tez nie wiedziałbym, do
                      któregosmile)))))

                      Poznaj siebie. Swoje motywacje, swoja nieswiadomość, ćwicz ciało i najmniej
                      niebezpieczne, zawierajace najwiecej testów poznawczych, są techniki NLP.
                      No i stosuj zasade ograniczonego zaufaniasmile
                      • coco_chanel_paris Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 18:03
                        "jestem agnostykiem, ale warto posłuchać,co
                        > mówi Dalaj Lama. Ten niewątpliwie mądry człowiek mówi, ze nie powinno zmieniać
                        > sie religii, bo rodząc sie w jakiejś społeczności ( a kazda społeczność jest
                        > religijna), od narodzin "przesiąkamy" energią danej religii. I nie jest wazne,
                        > czy teraz ktos chodzi do kościoła, czy jest katolikiem, protestantem, czy
                        > prawosławnym.... "

                        myslisz, ze to sprawdza sie zawsze. Ja kiedys bylam bardzo gorliwa katoliczka.
                        Nawet w tygodniu chodzilam do kosciola na msze. Od paru lat nie chodze do
                        kosciola wogole,czuje, ze stracilam kontak z Bogiem katolickim, a zafascynowal
                        mnie Budda smile Byc moze mi to przejdzie, byc moze kazdy tak ma, ale .....

                        A w jaki sposob nawiazujesz kontak z Aniolami ? Ja kupilam sobie ksiazke : "Jak
                        nawiazac kontakt z Aniolami" -ale nie dziala sad
                        • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 18:13
                          Czy wiesz, ze Buddyzm w wielu (zwłaszcza zachodnich) słownikach nazywany jest
                          filozofia, nie religią?
                          Dalaj Lama jest głową religii Tybetańskiej. Budda to "Oświecony", nie Bóg.....
                          To nic, ze nie chodzisz do kościoła, wiara jest w Tobie, czy tego chcesz, czy
                          nie....Kiedyś moze sie uaktywni, a moze nie....smile

                          Ja stosuję muzyke, naturalne oddychanie (bez hiperwentylacji), i wizualizacje.
                          Mam swoje sanktuarium, które jest tylko moje, i tam spotykam sie z Aniolem....
                          Wiesz, to trudno opowiedziec.....Pierwsze spotkania są oczyszczeniem. Potem
                          radościa....

                          jedna generalna zasada. W momencie poczucia zagrozenia, chlodu, błysków złych
                          mysli nalezy natychmiast skonczyc rytual. Natychmiast.
                          tego nalezy przestrzegac.....
                      • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 15.01.06, 18:04
                        Skuteczne tez są prace z energiami, z czakrami....
                        Ale tutaj, musisz zadbac o ciało, czyli musisz byc aktywna fizycznie.
                        Energie działaja wolno, ale skutecznie....
                        jesli Cie to interesuje, napisz maila, bo nie chce zanudzac innych swoimi
                        wrazeniami z cwiczeń.....smile
                      • olek13 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 24.01.06, 07:45
                        tom40gda napisał:

                        > Samej nie polecam, bys to robiła, regresing....ustawienia,.... hipnoza.... no
                        > widzisz... Oni wszyscy sa pozamykani w jednym nurcie.

                        Oj, czy aby nie generalizujesz?
                        To tylko projekcja Twoich wyobrażeń smile
                        Ja stosuję regresing od pięciu lat, ale nie uważam się za "zamkniętego" w nim.
                        Ludzie są różni...
                            • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 25.01.06, 18:39
                              Jak tak bedzie, to jest/bedzie super.....smile

                              Dlatego zawsze opatruje swoje wypowiedzi, ze jest to tylko i wylacznie MOJE
                              zdanie.....
                              Wiele razy słyszałem od przedstawiciela jednej metody, ze inne metody sa
                              beznadziejne, a tylko jego jest ok.... Dopiero jak poznałem blizej temat,
                              okazało sie, ze jest wiele metod, by osiągnąć dany cel.....
                              Ale ja jestem stary i działo sie to dawnosmile)))))))

                              Pozdrawiam ciepło....smile

                              I ciesze sie, ze to sie zmieniasmile
                                • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? Pytanie do tom40gda 26.01.06, 06:55
                                  Teraz moge napisać skrótowo, ze jak mam problem, to pytam swego Aniola
                                  (czym/kilkolwiek jest) i zawsze otrzymuje odpowiedź......
                                  Najczęsciej w postaci historii "alternatywnej", czyli pokazany jest mi mój los,
                                  jeśli dokonam takiego, a nie innego wyboru.
                                  Wiem, ze to rodzi nastepne pytania, gdzie tu jest eliminacja podswiadomości, ale
                                  to opisze wieczorem, i raczej na maila, bo jest tego baaaardzo duzo, a nie chce
                                  nudzic innych Forumowiczów.smile
                                  Poza tym, czy znasz wyniki badań brytyjczyków na temat myslenia intuicyjego u
                                  męzczyzn, oraz badań na temat tzw "burzy mózgów"? To klasyczna psychologia.
                                  Własnie to pozwoliło mi zrewidować swój stosunek do tego, co mówi Huna. No i
                                  kilka doświadczeń zyciowych, tzw "cudownych zdarzeń", ratujacych moje zycie i
                                  zdrowiesmile
                                  Pozdrawiamsmile
                                  • gwa1234 Re: Czy Jezus był Kahuną ? Pytanie do tom40gda 26.01.06, 09:55
                                    To co piszesz jest ciekawe i pokrywa się innymi doświadczeniami.
                                    Eliminacja podświadomości w komunikacji z Wyższym Ja w istocie
                                    chyba nie bardzo jest możliwa. Przekazy z wysokiej sfery astralnej
                                    najczęściej są przekazami energetycznymi. Tak się składa, że to
                                    własnie ludzka podświadomość ma umiejętność tłumaczenia energii na
                                    symbole. Tym tłumaczeniem jest zawyczaj wizualizacja, choć bywa także
                                    inny 'message' przekazywany np. w kanale ruchowym, leksykalnym (słowa
                                    słyszane lub napisy) i innych. Zachęcam do modlitwy i medytacji, a
                                    efektów nie pożałujesz.
                                    • mrall Re: Czy Jezus był Kahuną ? Pytanie do tom40gda 08.02.06, 12:07
                                      > Eliminacja podświadomości w komunikacji z Wyższym Ja w istocie
                                      > chyba nie bardzo jest możliwa.

                                      Slusznie prawisz. Czlowiek jest zarowno NJa, SJa jak i WJa, wiec nie ma
                                      mozliwosci eliminacji.
                                      Problem lezy gdzie indziej. Long zaszczepil poglad, ze nie mozna dotrzec do WJa
                                      bez posrednictwa NJa. Moim zdaniem to nie jest prawda. Mozna to robic, a sek w
                                      tym, zeby trzy Ja wspolgraly, byly w harmonii.
                        • evito szkoda czasu lepsza jest szczesliwosc ducha 01.02.06, 21:30
                          olek13 napisał:

                          > tom40gda napisał:
                          >
                          > > Samej nie polecam, bys to robiła, regresing....ustawienia,.... hipnoza...
                          > . no
                          > > widzisz... Oni wszyscy sa pozamykani w jednym nurcie.
                          >
                          > Oj, czy aby nie generalizujesz?
                          > To tylko projekcja Twoich wyobrażeń smile
                          > Ja stosuję regresing od pięciu lat, ale nie uważam się za "zamkniętego" w nim.
                          > Ludzie są różni...
    • motyvvacja Re: Czy Jezus był Kahuną ? 26.01.06, 10:14
      Tak tak!! Tom napisz na forum!!-bo bedziesz mial duzo odpisywania na emailesmile
      A ja tez chce wiedziec ! smile
      O aniolach dowiedzialam sie wlasnie przez twoje posty tutaj, i tak sobie mysle
      i doszlam do wniosku ze przeciez kazda religia mowi o aniolach.Opisuja je
      inaczej INTERPRETUJA jak im sie podoba-ale wiem ze one istnieja.Zobacz jakie to
      smieszne, odkrywamy cos na nowo,cos co juz bylo mi znane-wyuczone ,wyklepane i
      dlatego nie mialo smaku.Nie zrozumiesz dopuki sam nie poczujesz( ja to tak
      odbieram) zadne slowa,zadne religie nie przemowia do mnie tak gleboko jak ja
      sama do siebie.
      ehhh te ludzkie interpretacje

      Wychodzi na to ze jak rozprawisz sie z ego ,serce zaczyna myslec.
      Ja juz sama nie wiem, nie winie nikogo za nic juz.
      Bo w tym wszystkim najwarzniejsze jest nie ''Slowo'' a INTENCJA - i to ona
      tworzy energie ktora z nas wyplywa (jako uczucia?emocje?Bog jedyny wie),wedlug
      ktorej jestesmy odbierani przez sfery wyrzsze.
      I po co ta rozdzielnosc pomiedzy ludzmi na rozne religie?Czyzby slowa byly
      przyczyna takiej niezgodnosci?
      • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 26.01.06, 23:56
        Przy próbie skonstruowania odpowiedzi na to pytanie, zaczałem sie zastanawiac,
        czy faktycznie kontaktuje sie bezposrednio z Nadswiadomościa, czy moze (sam o
        tym nie wiedząc)moja Podświadomośc jest juz tak wyćwiczona, ze sama, bez pytania
        łączy sie z Nadświadomościa.....
        Ale..... No wlasnie. Pisałem o badaniach nad mysleniem intuicyjnym u
        mężczyzn....Nie bede wnikał, dlaczego u męzczyzn, powiem tylko, ze faceci w inny
        sposób podejmują decyzje niz kobiety. I - co jest zaskakujące - jest to zawsze
        decyzja optymalna, najlepsza z mozliwych....
        Jest bodziec, czyli jakiś problem, sytuacja, wybór.... Bodziec ten wędruje do
        pamieci "podręcznej" mózgu, gdzie jest "obrabiany", nastepnie z głebi mózgu
        nadchodza porównania, jak zareagowac, i człowiek poprzez analizę oraz porównania
        z poprzednimi doswiadczeniami, wybiera jakies rozwiązanie. Tak w skrócie wygląda
        sposob podejmowania decyzji. To trwa. Badania na tomografie komputerowym
        pokazują, jakie obszary mózgu biorą udzial w tym procesie. Męzczyżni czesto
        podejmuja decyzję, ZANIM impuls (bodziec) dotrze do pamięci podrecznej. Trwa to
        szybciej, niz mózg wogóle rozpozna bodziec! Nie mówiąc juz o analizie!!!!!!
        Wiedząc, jak wygląda Podświadomośc, jaki potencjał reprezentuje, mozna z duzą
        doza prawdopodobieństwa powiedzieć, ze nie bierze udziału w tym procesie. Po
        prostu trwa to za krótko!
        Mogę sie oczywiście mylić, ale, jak dobrze wiecie, Podswiadomości nie da się
        oswoic, ona mysli emocjami, a procedura wygląda tak:
        Wizualizacja-Podświadomośc-Czas-połaczenie
        Podświadomośc-Nadświadomość-rozwiązanie wraca do Podświadomości i ona znajduje
        sposób, by przekazac nam rozwiązanie, czesto w bardzo zawoalowanej formie.
        Trzeba znależc kod, dzieki któremu odczytujemy przekazy podswadomości, i dlatego
        potrzebne są te wszystkie rytuały i procedury.... smile
        To wymaga czasu.
        Pytanie. Co/kto pomaga nam w mysleniu intuicyjnym?
        Podświadomośc, czy Nadświadomość?
        Dodam, ze moje tłumaczenie ksiązki Longa, pochodziło z wydania amerykańskiego z
        1913 roku,( tak cos mi sie kołacze po głowie), a wtedy pojęcie podświadomości
        nie było jeszcze popularne w Europie, nie mówiąc o Stanach, natomiast pojęcie
        Nadświadomości w psychologii to wynik badan Stanisława Grofa w latach 70-tych XX
        wieku (mówie o psychologii). I to Grof, który stosował kontrowersyjne metody
        badawcze, przyblizyl psychologii szamanizm. A w Szamanizmie, kontakt nastepuje
        na linii Swiadomośc-Duchy przodków, Natury, Bóg..... czyli nie nasze wnetrze,
        ale inteligencja o potencjale przewyższającym naszą zdolnośc pojmowania. Ok.
        ktos moze zadac pytanie, czy to nie jest nasza Dusza, czyli cząstka Boga w nas
        samych.... moze tak byc, ale nie jest to na pewno podświadomośc, której intelekt
        oceniany jest jak 3-4 letniego dziecka.
        Podam przykład. Dwa razy w zyciu kupilem samochód NIE STOSUJAC zadnej
        wizalizacji, metodą rzucania zaklęc, czyli: zamówiłem raz Fiata Uno (wiadomo,
        jaka renomą ciesza sie Fiaty....) w salonie, i jedynym warunkiem zakupu byl
        silnik benzynowy 1.4. Nic innego mnie nie interesowało. jako, ze samochód jechał
        z Włoch, nie myslałem o nim wogóle, do momentu, gdy nie dostałem telefonu, ze
        samochód jest do odbioru..... Moze nie uwierzycie, ale przez 6 lat, mialem tylko
        jedna awarię, a przejechałem nim ponad 300 tys km..... Ostatnio tez dostałem
        auto, które miało tylko jedno kryterium, musi miec 5-te drzwi. nawet nie
        okresliłem markismile Jak zobaczyłem staruszka (bo to uzywany samochód jest), to
        mnie "zatkało" z wrazenia. Super!
        Piszę to dlatego, ze wystapił tu proces: Potrzeba (zakupu samochodu)- prosba do
        ......(??do kogo/czego?)- zapomnienie o tej prośbie..... Na tym skonczyły sie
        moje działania w tym kierunku, zadnych ogłoszeń, zadnej wizualizacji, zadnych
        emocji itd..... Nie sądzę, by to była pomoc podświadomości.....

        Nie wiem, czy nie namieszałem (jak to mam w zwyczaju), ale staram sie
        praktycznie wykorzystywac to wszystko, czego sie ucze, i powiem Wam, ze mysląc o
        czyms, wizualizując sobie, dokonując ciągłych poprawek i modyfikacji w marzeniu,
        wprowadzam tylko w podswiadomości zamieszanie... Biedactwo juz głupieje i nie
        wie, tak naprawdę czego ja w koncu chce.....smile))))
        A jesli nie wie, to nie robi nic. Albo wrecz na odwrót, bo to jest złośliwy
        stwór..... Natomiast Anioł (taka forme nadalem tej wysokiej inteligencji i tej
        bialej i złotej energii), otrzymuje moja prosbe, i nie muszę tlumaczyc
        szczegółów, bo On i tak wie lepiej ode mnie, co jest mi potrzebne i co mam
        dostać (aby to było zgodne z Karmicznym Planem.....). Jeśli nie dostane tego, o
        co prosze, to trudno. jeszcze nie jestem gotowy. Oczywiście, dostaje taka
        informację, ze na pewne rzeczy jestem jeszcze za głupi, a inne sprawy bedą
        rozwiązane, jak bede gotowy, by to rozwiązanie nastapiło..... jak to nazwac? To
        jakby miec kontakt z kimś bardzo mi przychylnym, ale do bólu szczerym.
        Reasumując. Kontakt jest prosty i skuteczny. Rozwiązanie przychodzi często ze
        strony otoczenia. Jest optymalne, czyli "w punkt". Nie zabiera duzo energii, ani
        czasu. Anioł tez OCENIA, czego nie robi Podświadomość (chyba, ze nadepniemy "na
        odcisk" tzw Straznikowi, czyli wszyskim ograniczeniom, które nabyliśmy w
        procesie socjalizacji), i co ciekawe, Aniol wcale nie jest RELIGIJNY!!!!!!
        Jest moralny w sposób ogólny, jest dobry, nie niesie zadnych, nawet najmniej
        kontrowersyjnych treści, po prostu czuje sie dobroć. Czuje, bo zrozumiec sie
        tego nie da. Nie ten potencjał intelektualnysmile

        To chyba wszystko. Pewnie o kilku rzeczach zapomniałem, ale nie wątpie, ze mi
        przypomniciesmile
        jeszcze jedno. Na pytanie zawarte w temacie, czy Jezus byl Kahuna,
        odpowiedziałby, ze nie. Byl raczej adeptem wiedzy pochodzącej z pogranicza Indii
        i Tybetu.
        Pozdrawiam, i przepraszam za długi dośc wywód.....
        • ogrom Re: Czy Jezus był Kahuną ? 27.01.06, 00:43

          Przy próbie skonstruowania odpowiedzi na to pytanie, zaczałem sie zastanawiac,
          > czy faktycznie kontaktuje sie bezposrednio z Nadswiadomościa, czy moze (sam o
          > tym nie wiedząc)moja Podświadomośc jest juz tak wyćwiczona, ze sama, bez
          pytani
          > a
          > łączy sie z Nadświadomościa.....


          Ciekawe. Skąd TY tak dobrze mozesz wiedziec z czym i kiedy się łączysz?wink
          mozesz to szerzej opisac i jakich użyłeś ćwiczonek do tego wyćwiczenia
          podświadomości?



          pozdrówka Olla

          --- wystarczy BYĆ --- a wszelkie pytania i odpowiedzi na nie przyjdą same
          • motyvvacja Re: Czy Jezus był Kahuną ? 27.01.06, 05:57
            Hej Tom-dzieki za wyczerpujaca odpowiedz-jak to mawial jeden z politykowsmile
            Ale jak wiadomo politycy maja to do siebie ze lubia krytykowacsmile

            Dokladnie sie z toba zgadzam-Sa rzeczy ktore trzeba poczuc-nie da sie ich
            opisac ,a pzredewszystkim formulka tego nie dojdzie do
            nieprzygotowanych.Poprostu jej nie zrozumieja.Musi przyjsc oczyszczenie ,a tym
            samym miejsce na 'swiatlo' zeby czasem co nieco poczuc.
            A co do podswiadomosci,to powiem ze w hipnozie widzialam siebie skaczaca
            nademna i wymachujaca nerwowo rekami,gdy ja sobie lezalam w blogosci,ona
            wygladajaca jak ja byla zla,i nerwowa.Chcac mi sie wcisnac w brzuch-odepchnelam
            ja i sie obudzilam.Nigdy tego nie zapomne.Wiec jak ja mam tu sie zwracac teraz
            z prosba do kogos ,kto wygladalo by na to ze jest nerwowy i mnie jakby
            hmmmmm,nielubi? Moze nie ze nie lubi-ale jest zbyt emocjonalny.ALe tez wiem ze
            przewage ja mam-bo to ja niepozwolilam jej zapanowac nademna wlazac mi w
            brzuch.smieszne co? jasne...ale prawdziwe w 100%.Ten moj podswiadomy
            sobowtor,potrzebuje tlumaczen(rozwiazania petelek,jej emocjonalnych podskokow)
            Nie walki z nim-bo jak mozna toczyc walke samym z soba?,to tak jakby jedna reka
            bila druga,nie da sie,a w zupelnosci prowadzilo by to do jakis patologicznych
            wypatrzen.Wiec staram sie wytlumaczyc emocje,ktore maja miejsce w moim zyciu i
            byly zaprogramowane w procesie socjalizacji.Nauczylam sie jak piesek
            szczekac,kiedy cos mi nie odpowiada.Ale przeciesz moge sie tez nauczyc merdac
            ogonkiem w tej samej sytuacji.Moja wolna wola,i troche zrozumienia,zmiana katu
            patrzenia.to jest trudne polubic cos ,czego przez cale zycie sie lubialo.Ale
            jesli sie dowiemy dlaczego sie tego lubilo,latwiej sie z tym pogodzic,a puzniej
            obrucic monete.Bo jak wiadomo wszystko ma swoje dwie strony.
            A Anioly maja to do siebie,ze nie trzeba sie zastanawiac,i odplatywac
            zaplatanych emocji,czlowiek nie znajacy siebie( a tak czesto bywa) nie jest w
            stanie powiedziec co jest dla niego dobre a co zle.Aniol wie,bo on nas zna
            najlepiej.W klebkach emocji,zaplatanych i otaczajacych Ego,jest wiele osob
            ktore sie poprostu nieznaja,a jesli sie znaja to powierzchownie.
            Dlatego wiele prosb do Aniolow-albo sie niespelnia-bo dla nas bylo by to
            zle.Albo sie spelnia-jesli on wie ze to dla nas bylo by dobre.Poprostu zna nas
            lepiej.Wiec jednym slowem nie ma porazek w zyciu.Gdybysmy sie poznali glebiej-
            zrozumielibysmy sile wyrzsza ,i to co nas spotyka jest dobrem.Ale
            interpretacja zalezy od nas.A Biedny aniolek wtedy cierpi gdy my wpadamy w
            depresje myslac ze zycie nas kopie po tylku, dzieje sie to oczywiscie z braku
            spojrzenia w srodek.Bo kazda (niby porazka) zyciowa,to czerwona flaga ,ktora
            mowi POZNAJ SIE GLEBIEJ-zrozum samego siebie.
        • gwa1234 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 27.01.06, 10:54
          Dziękuję za ciekawy komentarz.
          Psychologia głębi skłonna jest przypisywać odruchy intuicyjne Nadświadomości.
          Rolą podświadomości jest m. in. wizualizacja i dlatego pełni ona rolę
          pośrednika w tłumaczeniu „odpowiedzi” na zadawane pytania. UWAGA: Fundamentalne
          pytania formułowane przez Nadświadomość nie zawsze wypływają ze świadomego
          rozumu! Część prowadzonych badań np. przez analityków z różnych szkół i metod
          terapeutycznych wykazuje, że często wiele takich pytań, to pytania nie
          uświadomione. Mianowicie niektóre ludzkie problemy ulegają wyparciu z różnych
          względów. Są albo zbyt dramatyczne albo naruszają taboo, którego nie wolno
          naruszyć. Odpowiedź jednak przychodzi (niektórzy twierdzą że „zawsze
          przychodzi”wink i pozostaje jako niezrozumiały dla świadomości „przypadek”, „zbieg
          okoliczności” a często zostaje również wyparta tak, że dopiero po jakimś czasie
          ujawnia się np. podczas medytacji, regresu czy chociażby głębszej refleksji.
          Częste przypadki to pytania osób chorych „Dlaczego jestem chory?”, osób
          nieszczęśliwych „Dlaczego jestem nieszczęśliwy?”. Po pewnym czasie
          przychodzi „odpowiedź” ale jeśli świadomość jest sterowana przez scenariusze
          ego (nie jest „gotowa”wink, to "odpowiedź" zostaje natychmiast ocenzurowana i
          wyparta ! To przyjmuje niekiedy bardzo dramatyczny wymiar. Np. osoba chora ma
          sny, przebłyski wizje lub inaczej ujawniane treści podświadome, zawierające
          kiedyś otrzymaną „odpowiedź”. Odpowiedź taka często zawiera symboliczne
          wyjaśnienie psycho-somatycznego wzorca choroby, przyczyn choroby i możliwości
          powrotu do zdrowia. Niestety okazuje się wówczas, że scenariusz ego w którym
          chory od lat żyje i funkcjonuje również ocenzuruje otrzymywane odpowiedzi !
          Jak wiadomo, intuicja może podpowiadać trafne decyzje szybkiego wyboru, ale
          jeśli „odpowiedzią” na pytanie ma być dogłębne wyjaśnienie przyczyn, wówczas
          podświadomość jest jedynym narzędziem, które ma zdolność „interpretacji”
          energii.
          Jednym z kryteriów (acz nie jedynym) rozpoznania sfery astralnej, z której
          pochodzi „odpowiedź” jest medialna cecha samej odpowiedzi. Mianowicie jest
          to „energia, która jest wiedzą” i „wiedza, która jest energią”. W ciągu ułamka
          sekundy można otrzymać wiedzę opisująca złożone procesy. Następnie wiedza
          ta „cierpliwie czeka na odkrycie”. Różnica pomiędzy treścią a jej nośnikiem nie
          istnieje ponieważ stanowią one jedność. Natomiast przekazy i chanelligi z
          pośrednich sfer astralnych często przybierają formę łopatologicznego przekazu
          literalnego. Np.: „jestem cywilizacją z galaktyki alfa, przekazuję wam energię
          beta, dzięki której będziecie szczęśliwi i zadowoleni.”
          Innym bardzo ważnym kryterium jest „wektor etyczny”. Zauważalna troska o osoby
          chore, samotne, nieszczęśliwe i zagrożone w jakikolwiek sposób. „Odpowiedź”
          otrzymywana z wysokiej sfery astralnej zawsze ma zauważalny, etyczny cel.
          Czasem może być tylko impulsem do prostej czynności (np. do okazania miłość
          innym). Pozornie błahej sprawy, która w niewidoczny sposób otwiera naszą
          świadomość.
          • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 27.01.06, 17:41
            No tak.... Opisujesz dwa procesy, prawda? Jeden to praca z podswiadomościa,
            której celem jest "poukładanie" siebie, a drugi proces, to kontakt z
            Nadświadomością, lub, jak mowia niektórzy, swoim Wyzszym Ja. Dobrze zrozumiałem?

            Pozdrawiamsmile
        • mrall Re: Czy Jezus był Kahuną ? 08.02.06, 12:38
          > Mogę sie oczywiście mylić, ale, jak dobrze wiecie, Podswiadomości nie da się
          > oswoic, ona mysli emocjami, a procedura wygląda tak:
          > Wizualizacja-Podświadomośc-Czas-połaczenie
          > Podświadomośc-Nadświadomość-rozwiązanie wraca do Podświadomości i ona znajduje
          > sposób, by przekazac nam rozwiązanie, czesto w bardzo zawoalowanej formie.
          > Trzeba znależc kod, dzieki któremu odczytujemy przekazy podswadomości, i
          > dlatego potrzebne są te wszystkie rytuały i procedury.... smile

          Mozesz sie mylic. NJa (Podswiadomosc) da sie 'oswoic' - cokolwiek to oznacza.
          Pierwszym krokiem jest przyjecie partnerstwa miedzy NJa, SJa i WJa. To jestes
          Ty, wiec o partnerstwo latwo. Jesli jest to system partnerski, to nie ma
          potrzeby tworzenia tak dosc skomplikowanych konstrukcji.
          Rytualy sa potrzebne do przygotowania bazy do wspoldzialania trzech Ja - w
          kazdym badz razie sa pomocne, ale nie sa niezbedne.

          > A w Szamanizmie, kontakt nastepuje
          > na linii Swiadomośc-Duchy przodków, Natury, Bóg..... czyli nie nasze wnetrze,
          > ale inteligencja o potencjale przewyższającym naszą zdolnośc pojmowania.

          Nie do konca to prawda. Kontakt ten to szaman-duchy przodkow etc. Szaman jako
          calosc; w tym jest i wnetrze.
          Malo kto wie, ze Hawajczycy uprawiali szamanizm i to, co Long nazwal WJa
          (Aumakua) oznacza - ni mniej, ni wiecej - tylko duchy przodkow. Huna w
          ksztalcie pokazanym przez Longa bardzo niewiele ma wspolnego z magia Hawaii.
          Ba! Long nie spotkal kahuny, u ktorego by mogl pobierac nauki...

          > podświadomośc, której intelekt oceniany jest jak 3-4 letniego dziecka.
          [...]
          > Biedactwo juz głupieje i nie wie, tak naprawdę czego ja w koncu
          chce.....smile))))
          > A jesli nie wie, to nie robi nic. Albo wrecz na odwrót, bo to jest złośliwy
          > stwór.....

          Echh... Skoro takie masz mniemanie o sobie, to zapewne tak jest.wink
          Nie mow jednak, ze tak maja wszyscy.
      • mrall Re: Czy Jezus był Kahuną ? 08.02.06, 12:16
        > Wychodzi na to ze jak rozprawisz sie z ego ,serce zaczyna myslec.

        Rozprawisz sie z ego? Czyli z czym/kim?

        > Bo w tym wszystkim najwarzniejsze jest nie ''Slowo'' a INTENCJA

        Zastanawiam sie, w jakim celu czlowiek tworzy hierarchie... przypisuje
        czemus/komus wazniejszosc... Przeciez okazuje sie, ze wiele rzeczy jest
        waznych, a ich waznosc okresla sie samemu wedle wlasnych przekonan. Ustalanie
        takich hierarchii moze blokowac, hamowac, moze odwracac uwage od zycia.
        Oczywiscie moze tez pomagac. Jesli tak jest, to hierarchia zalezy od nas
        samych, a wiec mozemy ja sobie tak modelowac, zeby pomagala. Od samego
        czlowieka zalezy jaka wartosc czemus/komus nada i moze sobie tym w dosc dowolny
        sposob manipulowac.
        Ja tu twierdze, ze zarowno 'slowo', 'intencja' ale i 'mysl', 'czyn' - wszystko
        to jest wazne.
    • wladi3 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 27.01.06, 11:37
      Moc Jezusa nie pochodziła moim zdaniem od żadnej Huny , lub innej wiedzy
      tajemnej , lecz wynikała z Wiary w Boga Ojca . Bóg przez wieki Objawiał ludziom
      Swoją Moc i cała tajemnica polegała i polega do dzisiaj na Wierze , że Każdy
      człowiek jest Dzieckiem Boga i ma ukrytą w sobie MOC Ojca .
      Droga do Wiedzy Tajemnej jest w życiu Jezusa Chrystusa i jest wystarczająco
      dokładnie opisana . Wystarczy przeanalizować teksty "Starego Testamentu",
      przyjrzeć się Cudom i Mocy Boga Ojca i szukać Jego Słów - Kto może taką MOC
      osiągnąć .
      Kocham Cię Boże Ojcze Miłości Najświętsza ! Twój Syn Władek.
      --
      Jestem Cząstką Boga !forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
      • olek13 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 27.01.06, 18:25
        wladi3 napisał:

        > Moc Jezusa nie pochodziła moim zdaniem od żadnej Huny , lub innej wiedzy
        > tajemnej , lecz wynikała z Wiary w Boga Ojca.

        A moim zdaniem Huna nie jest żadną "mocą", tylko wiedzą o tym, jak z Mocy korzystać. Zaś Jezus nie mówił o żadnej wierze w Boga Ojca, tylko o WIERZE.
        Bo wystarczy mocna wiara, nieważne w co...
        • bioemin Re: Czy Jezus był Kahuną ? 27.01.06, 22:29
          Korzystać z mocy? Wystarczy mocna wiara w cokolwiek?
          Czy to oznacza, że wystarczy mocno wierzyć np. w przemoc i korzystać tym samym z dobrodziejstw wypływającej z tej wiary "mocy"?
          Moim zdaniem nie ma sposobu, aby korzystać z jakichkolwiek "mocy" (duchowych,subtelnych, czy też Huny) bez przyzwolenia ww. To nie tylko wiedza (procedura), ale również spójność siebie samego (gotowość), gdzie świadomość duchowa i mentalna ukierunkowuje, a świadomość emocjonalna i fizyczna realizuje model współzależności wszystkich ról i funkcji w życiu (jednia).
          Uważam również, że część "użytkowników" takich technik (procedur) wpada w pułapkę zastawioną przez ich własne ego, albowiem nie da się materializować tych energii (np. używać w celach jedynie zarobkowych, czy też prestiżowych). Bez przepracowania siebie i pomnożenia stosownych doświadczeń "moce" nie zadziałają. Ten "talent" do zachowania równowagi pomiędzy "mocą", a materią wynika m.in. ze świadomości (z doświadczenia i postawy) dotyczącej co i z czym równoważy się.
          • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ? 28.01.06, 00:31
            Racja! najpierw uporanie sie ze swoimi demonami, później zas korzystanie z Mocy.
            To, o czym piszesz, to nie tylko pułapka, to wrecz niebezpieczeństwo. Spotkałem
            kilka osób w necie, które wybrały droge "na skróty", wchodzac w dziwne układy z
            bytami o niskich wibracjach....nieciekawie to wygląda, a jeszcze mniej ciekawie
            bedzie wygladało za czas jakiś......

            Pozdrawiamsmile
            • bobrow2 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 29.01.06, 16:06
              Dziekuje Tom40gda i innym za wypowiedzi. A jesli mozecie to udzielcie blizszych
              wskazowek jak uniknac zlego wplywu podswiadomosci. Bo nawet przy modlitwie,
              czyli probie kontaktu bezposredniego z nadswiadomoscia, nie mozna wykluczyc
              zgubnego wplywu "nizszego ja". Wiem, ze wymaga to odpowiedniego wychowania
              podswiadomosci, ale mimo, iz takie proby czynie to przy wizualizacji i prosbach
              spelnienia marzen widze równiez czarne scenariusze.
            • r.bla Re: Czy Jezus był Kahuną ?Oklaski dla Toma40gda! 29.01.06, 17:30
              Witam ponownie Wszystkich..smile Bardzo się cieszę że mój wątek nie
              pozostał "zapomniany..Nie było mnie dawno z powodu wyjazdu..i takie tam..
              .Z uwagą przeczytałem wszystkie wpisy..i muszę powiedzieć że jestem pod dużym
              wrażeniem!..Tom40gda udziela naprawdę wielu ciekawych informacji i swoich
              osobistych uwag i musze powiedzieć, że mnie osobiście, bardzo to sie podoba..
              ....Pozdrawiam "Wszystkich!" i mam nadzieję dowiedzieć się jeszcze sporo innych
              rzeczy.. r.bla....
              • tom40gda Re: Czy Jezus był Kahuną ?Oklaski dla Toma40gda 30.01.06, 00:04
                Bardzo fajnie opisał to Bioeminsmile))) Ja niestety nie mogę Tobie nic powiedziec,
                bo nie wiem, co tak naprawdę było skuteczne. Czy Huna, czy psychoterapia, czy
                tarot...
                Kazdy z tych elementow byl mi pomocą, tak samo jak ludzie, którzy pojawiali sie
                wokół mnie, i nie głaskając mnie po głowie, pokazywali mi, czym/kim naprawde
                jestem, gdzie mam problemy, nad czym musze pracowac. Najbardziej spójna i
                wszechstronna jest psychoanaliza, niestety długasmile Wszystko to prowadzi do
                poznania SIEBIE. Tego Tobie zyczesmile)))
                R.bla.... Dziekuje za miłe słowa.... Pisałem tylko o tym, co sam przezyłem, nie
                musi byc to udziałem innych osób, wszak jesteśmy rózni.... a zarazem bardzo
                podobni. Jesli cokolwiek z tego było komus pomocne, to muszę podziekować swoim
                nauczycielom.....

                Pozdrawiamsmile
        • wladi3 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 31.01.06, 16:47
          Dobrze to rozumiesz ! Tak właśnie jest - Huna to żadna "Moc" a jedynie
          szczątkowa wiedza jak z Mocy korzystać . Jezus zaś nie mówił o wierze w Boga
          Ojca - bo to było Jasne . Żydzi przecież wszyscy Wierzyli w Boga Stwórcę !
          Problem był z uwierzeniem przez Żydów w to że człowiek powołuje sie za Syna
          Bożego .
          Moje stwierdzenie jest jedną z moich myśli odnoszących się właśnie do Wiary i
          do tego że MOC pochodzi od Stwórcy .
          Pozdrawiam i przesyłam Energię Miłości !
          Kocham Cię Boże Ojcze we Wszystkich szukających Cię Dzieciach Twoich ! Oświeć
          nas Wszystkich Swoją Łaską i Mądrością - gdyż bez Niej błądzimy .Twój Syn
          Władek.
          --
          Jestem Cząstką Boga !forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
          • olek13 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 31.01.06, 18:35
            wladi3 napisał:

            > Jezus zaś nie mówił o wierze w Boga
            > Ojca - bo to było Jasne . Żydzi przecież wszyscy Wierzyli w Boga Stwórcę !
            > Problem był z uwierzeniem przez Żydów w to że człowiek powołuje sie za Syna
            > Bożego.

            Co było/jest jasne? I dla kogo?
            Bo mnie się zdaje że jak zwykle: każdy widzi to, co chce...

            A czy Ty wierzysz, że jesteś Synem Bożym, czy raczej masz z tym problemy,
            podobnie jak wówczas Żydzi?
            • wladi3 Re: Czy Jezus był Kahuną ? 01.02.06, 11:13
              Wierzę ! O ile zechcesz to zapraszam na moją stronę , poczytaj mnie i więcej
              nie zadasz tego pytania . Moja Droga to Jezus i doskonalenie się w Miłości i
              Przebaczeniu . Co do jakiejś większej polemiki to jak mnie poczytasz zrozumiesz
              że jej nie podejmuję , gdyż Droga do Boga to nie droga sporów nawet
              teologicznych , lecz Droga Miłości , Tolerancji i Zrozumienia . Tak naprawdę
              Boga nie można Poznać samym Rozumem , lecz przede wszystkim Sercem . Dla tych ,
              którzy wikłają się w spory i myślą że poznali już wszystko ,już w Starym
              Testamencie mówi Bóg :" ... jeżeli człowiek myśli że skończył - to nawet nie
              rozpoczął , a jak się zatrzyma to nie wie co czynić dalej ..."
              Nie mam zamkniętego umysłu - człowiek cały czas się zmienia i doskonali . Pismo
              Święte mówi :" ... gdy byłem dzieckiem myślałem jak dziecko ,... " . Co do
              Wiary i Miłości też cały czas się doskonalę . przecież jaka jest nasza Wiara ?
              Zgodnie ze słowami Jezusa gdyby była choc jak "...ziarnko gorczycy ..." , to
              przecież przenosilibyśmy góry .We Wszystkim należy się doskonalić i po to na
              tych forach się spotykamy , dzielimy się sobą , swoim doświadczeniem poznawania
              Boga i Drogi do Niego , a nie po to aby pokazać jaki to jestem mądry . Ja nie
              jestem mądry - ja chcę Kochać i tylko Kochać . Nasz Ojciec Jest Miłością !
              Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój Syn Władek .
              --
              Jestem Cząstką Boga !forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
    • biszowit Re: Czy Jezus był Kahuną ? 16.02.17, 21:36
      Czytałam wszystkie dostępne książki na temat huny i mogę je podsumować jednym zdaniem - Jezus nie był kahuną , nie doświadczał żadnych w naszym rozumieniu - inicjacji ani tajemnej wiedzy - Long ma bujną wyobraznię i to czego nie pojmuje sercem przedłożył na umysłowe dociekania . DUSZA Jezusa jest od zawsze , przychodził na Ziemię w różnych wcieleniach i epokach , ale zawsze / Ja i Ojciec , jedno jesteśmy / w tym samym celu Duchowy Mistrz - Eliasz , Zaratustra , Budda i inne wcześniejsze , mówił językiem Miłości , więc naśladujmy Go....
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka