aniek133
27.01.06, 16:37
To pytanie zadaje ostatnio dosc czesto moim znajomym. Ja - REALISTKA!
Okazuje sie, ze cos w tym jest, bo ludzie dowiaduja sie rzeczy, ktore sie
wczesniej lub pozniej sprawdzaja. Czy to tylko taki zbieg okolicznosci?
Czy warto pojsc do wrozki? Czy odradzacie?
(Zakladam, ze jest to polecona przez kolezanke wrozka, a wiec mniejsze
prawdopodobienstwo trafienia na jakiegos naciagacza)