ciekawość do pierwszy stopień do piekła

06.02.06, 11:22
wiem wiem ale mimo wszystko zapytam w nadziei, że może kilka osób wypowie się
na ten temat
niedawno przez przypadek zajrzałam na to forum, nazwa bardzo interesująca
poruszane tematy również
a ja mnie interesuje czy obecność tutaj bierna czy tez nie pomogła wam poznać
bardziej siebie samego, zmienic nastawienie do pewnych rzeczy, zawiązać nić
porozumienia z osoba o podobnych poglądach czy też problemach?
czy znaleźliście tutaj wsparcie w trudnych chwilach a być może przysłowiowego
kopa w tyłek za podejście do pewnych spraw co ułatwiło wam być może podjęcie
decyzji z którą sie dzieliliście czy też zmieniło nastawienie do pewnych
rzeczy?
    • wladi3 Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 06.02.06, 12:06
      Pozdrawiam Cię Dario !
      Jestem ugruntowany w Wierze a jednak spotykanie się na tym lub podobnych
      forach , dało i daje mi bardzo dużo . Jak ktos mnie zrozumie - cieszę się , jak
      nie - smucę lecz przez to uczę sie większej tolerancji i miłości . Szukając
      Boga powinniśmy się uczyć patrzeć na innych ludzi , tak jak ich Widzi Nasz
      Ukochany Ojciec . Rozmawiać z każdym i nie oceniać - jakim prawem mamy
      oceniać ? Przeczytamy kilka zdań i juz wydajemy opinię - a gdzie Miłość ? A
      gdzie próba zrozumienia życia i doświadczenia drugiego człowieka ?
      Kocham Cię Boże Ojcze we wszystkich Twoich Dzieciach i Proszę o wzajemne
      Zrozumienie ! Twój syn Władek .
      • tom40gda Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 06.02.06, 21:55
        Czytając wypowiedzi innych, dowiaduje sie co wiem, a czego jeszcze nie, co warto
        zgłebic, kogo warto posłuchac....
        Pisząc zas, systematyzuje swoja wiedzę, bo nie mam na co dzień zbyt wiele okazji
        by opisywac swoje przemyslenia, bez względu na to, czy maja one jakąs wartośc,
        czy niekoniecznie. Tutaj moge poddac je ocenie innych, nie bojąc sie
        bezrozumnych ataków, równoczesnie licząc na krytyke, poparta czyimś
        doswiadczeniem. Własnie doswiadczenie innych jest dla mnie nauka nie do
        przecenienia......
        Poza tym, sa tu bardzo sympatyczni ludziesmile))))))

        Pozdrawiamsmile
        • tom40gda Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 06.02.06, 21:56
          Ach!

          Ciekawośc to pierwszy stopien do......wiedzy.....smile
          • aaeryn Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 06.02.06, 23:25
            Ja jestem tutaj nowa, weszłam przez przypadek i natrafiłam na tematy, które od
            dziecka mnie interesowały, były jakby we mnie, jednak nigdy nie zajmowałam sie
            tym profesjonalnie,nie posiadam zadnej wiedzy..jak czytam tutaj forumowiczów,to
            zazdroszcze im tej wiedzy ,która z pewnoscia zmieniła ich zycie na lepsze..ja
            znajduję sie na zakrecie , nie wiem, jak bedzie toczyło sie moje zycie,mimo,ze
            zrobiłam /jak mi sie wydawało wszystko,co w mojej mocy/aby było dobre ..jednak
            od długiego juz czasu jest wszystko nie tak,jestem w sytuacji,w jakiej zawsze
            bałam sie byc,a mianowicie od dziecka jest we mnie lek przed biedą, a własnie
            jej zaznaje,nie widzę perspektyw..skonczyłam studia,jednak sytuacja finansowa
            zmusiła nas z meżem do emigracji,a jest jeszcze gorzej...nie potrafie znaleźc
            pracy,nie chca mnie nawet zatrudnic w jakims zakładzie, jet mi obojetnie,byleby
            tylko poprawic nasza syt. boje sie przyszłości..przepraszam,ze zawracam wam
            głowe, ale jak sie wyżale,to może ból na troszke przejdzie..przepraszam i
            prosze o wyrozumiałosc..bede was czytała, bo widze tutaj bratnie dusze i wiele
            madrych słów..
            • ogrom Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 00:55
              Słuchaj Aaeryn!

              Boisz się biedy i ja masz. To o czym myślisz zaczyna się realizować. To właśnie
              jest samospełniająca się przepowiednia.
              Poza tym wydatkujesz energię na mysleniu o biedzie i o tym co złe. Zacznij od
              siebie. Zacznij się wzmacniać. Tak na serio!!! Posłuchaj siebie. Nie kombinuj i
              nie myśl, że jesteś twarda. Poczuj siebie i głos płynący z wnętrza.
              Na tym polega wzmacnianie siebie. Miłość ma nas nieść. Jest to piękne wogóle.
              I warto do tego darzyć.

              PIsz możemy o tym wogóle pogadać jestem jak najbardziej ZA!!
              pozdrawiam Ciebie i męża i trzymam kciuki!!!

              pozdrówka Olla

              -
              • tom40gda Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 02:37
                Olla ma racje.....
                Nie podam Tobie sposobu, bo mój był bardzo hardcorowy i nie polecałbym tego
                nikomu, ale zadziałało niesamowicie.....
                Nie wiem, czy oglądałas film "Bez Lęku". O facecie, który przezył katastrofe
                samolotu. Polecam gorąco, bo tam jest pokazane, jak dojście "do krawędzi" moze
                zmienić nasz obraz świata. Ach. Role główna grał Jeff Bridges (jesli dobrze
                pisze nazwisko...).
                Moze powiedz sobie, ze gorzej juz byc nie moze i teraz wszystko, co Cie spotyka,
                prowadzi do lepszej przyszłości? Nawet jak dostajesz w pupe, zastanów sie, czego
                to ma Cie nauczyc..... W szkole zycia jesteśmy tylko uczniami, a Nauczyciel jest
                surowy, choc sprawiedliwy.... Promocja oznacza polepszenie jakości zycia, pod
                warunkiem, ze jesteś gotowa z tego korzystac..... Dlugo by o tym pisać. Poczytaj
                inne wątki, miedzy innymi o programowaniu podswiadomości, a gdybys miała jakies
                pytania, to pisz..... Jest tu wielu wspaniałych ludzi....
                Powodzeniasmile
                • aaeryn Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 10:13
                  Nawet nie macie pojecia, jak sie ciesze,ze was spotkałam i z kims moge o tym
                  porozmawiac..bardzo dziekuje i prosze o pomoc, gdyz nie mam takiej wiedzy jak
                  Wy.. macie racje z ta samospełniajaca sie przepoweiednią, ja w sumie tak mam od
                  dziecka..cokolwiek pomysle,to za niedługi czas sie staje, wiem,ze sama
                  sobie ,,gotuje'ten los..W polsce zawsze miałam prace,moze nie kokosy,ale nie
                  było ,,biedy",wiedziałam za dziecka,ze kiedys bede mieszkała za
                  granicą,chciałam tego bardzo i tak sie stało,jest wiele innych spraw,które sama
                  napędziłam i sie wydarzyły..wiem, że to jest we mnie,i że sie cos stanie,jesli
                  tego BARDZO chce..ale od długiego juz czasu mam jakos blokade,nie umiem sie z
                  niej wyzwolić...pragnę teraz ,,tylko" znaleźc prace, i normalnie zyc,nie
                  czuc,ze jestem juz tak ,,nisko",czyli na marnym zasiłku,który nie daje żadnych
                  perspektyw..płaczę ostatnio z bezsilnośc, ale tak,zeby maz nie widział, bo nie
                  chce go jeszcze dobijać,jest mu wystarczająco cięzko....jak wspomniałam,zawsze
                  robiłam wszystko,zeby nie stało sie tak,jak jest..ten wyjazd miał nam pomóc, a
                  jest niewesoło..marzyłam,ze nam sie polepszy,a nie mogę znaleźc pracy
                  nigdzie,to powoduje,ze czuje sie tutaj bezwartosciowa i
                  moje ,,pozytywne"myslenie gdzies uleciało,choc tak w sercu jeszcze tli sie
                  nadzieja,ze zawsze wyjde z opresji cało,ze to chwilowe..znajomi zawsze
                  mówili,ze tobie ewa zawsze sie wszystko udaje...Powiem jeszcze,ze ze jestem
                  przwerazliwiona na punkcie niesprawiedliwosci na swiecie, złego traktowania
                  ludzi,zwierząt, a nawet roslin, bardzo chciałabym POMAGAĆ,byc uzyteczna, zrobic
                  cos sensownego w zyciu,cos,co nie pójdzie na marne,a moje zycie bedzie miało
                  lepszy sens,ze nie przeminie mi ono tak po cichu.ze na cos sie przydam..mam
                  jakies ogromne poczucie CZASU,tzn.że on przemija,zyje jakby bardzo
                  swiadomie,mam tu tylko chwilke, i czeka na mnie/nas cos innego, wiekszego..ale
                  czas na ziemi chce spedzic efektywniej,polepszając zycie swoje i innych-ALe mam
                  jakoś blokade, nie wiem,co to jest-może niskie poczucie wartości,brak siły
                  przebicia?? na dzien dzisiejszy musze wyjsc z mojego stanu..jesli mielibyscie
                  jakies rady,bardzo o nie proszę i dziekuje,ze was znalazłam..
                  • agnitum Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 10:27
                    Witaj

                    Jeśli bardzo chcesz pomagać, to najpierw pomóż siebie bo inaczej dołączysz do
                    grona ludzi niezadowolonych z życia - cierpietników, "poświęcających swoje życie
                    dla innych" - tak bardzo gloryfikowanych przez pewną religie w naszym pięknym
                    kraju smile

                    Tak naprawde nie da się nikomu pomóc, jeśli on nie chce pomóc sobie. Ale chcąc
                    jak już pomagać należy pomóc tylko sobie - reszta wypłynie sama.

                    Co do optymizmu. Na pewno tego nie zapomniałaś ani to Ci nie wyleciało.
                    Być może Twoje otoczenie wpłynęło na wzmocnienie przeciwstawnych myśli i przez
                    to mniej odbierasz swoje prawdziwe ja.

                    poza tym daj sobie luz. Nie myśl o tym co bardzo chcesz. Po prostu przestań o
                    tym myśleć - szybciej to przyciągniesz do siebie. Możesz swoje pragnienia zwalić
                    na Boga, wówczas będziesz miała pewność że przyciągniesz to co dla Ciebie jest
                    najwłaściwsze - nawet jeśli będzie Ci sie wydawało że nie jest to to o czym
                    marzyłaś.

                    Apel do wszystkich osób myślących tak:
                    "Powiem jeszcze,ze ze jestem przwerazliwiona na punkcie niesprawiedliwosci na
                    swiecie, złego traktowania ludzi,zwierząt, a nawet roslin, bardzo chciałabym
                    POMAGAĆ,byc uzyteczna, zrobic cos sensownego w zyciu,cos,co nie pójdzie na
                    marne,a moje zycie bedzie miało lepszy sens,ze nie przeminie mi ono tak po
                    cichu.ze na cos sie przydam..mam jakies ogromne poczucie CZASU,tzn.że on
                    przemija,zyje jakby bardzo swiadomie,mam tu tylko chwilke, i czeka na mnie/nas
                    cos innego, wiekszego..ale czas na ziemi chce spedzic efektywniej,polepszając
                    zycie swoje i innych"

                    To jest błędne myślenie. Wszyscy powinni się czuć JUŻ dowartościowani, to że są,
                    że piszą, że czują, że cokolwiek widzą już jest POTĘŻNYM wkładem w życie tej
                    planety.
                    Naprawde nie ma potrzeby poświęcania się dla innych wink

                    Pozdrawiam smile
                    Agnitum (sc200)
                    • aaeryn Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 10:48
                      dziekuje za odp... masz racje,ze za duzo o tym mysle co si teraz u nas
                      dzieje,często płacze z poczucia bezsilnoci,jednak cały czas równolegle prosze
                      Boga o zmiane tego nieprzychylnego nam losu,tak więc nadzieja jeszcze sie
                      tli..zawsze tez tak miałam,ze czułam sie wyrózniona tym,ze ŻYJe,ze mam
                      swiadomośc i mozliwosc doznawania wszystkiego,ze mam wspaniała rodzine,ze
                      miałam szczescie urodzic sie ,,u dobrych ludzi',ze inni ,,trafili"gorzej..ze
                      jestem postrzegana jako ładna osoba,co kiedys mój znajomy,wyznawca Hare krishna
                      powiedział,ze to tez DAR,ze musiałam byc dobrym człowiekiem w poprzednich
                      zyciach,i ze on wie,ze jestem DOBRA..sama tez tak czuje,dlatego jakby tym
                      bardziej było mi smutno,ze nieukłada nam sie,...może chce za wiele??a nie
                      widze,co mam,nie doceniam tego,a ja chce i wiecej i wiecej,az przesadziłam ??!!
                      mam dobrego męża, wspaniałych rodziców,brata.nie mam własnych dzieci tez z tego
                      mysle powodu,gdyz jakbym czuła od dziecka,ze nigdy nie będe ich miała, mimo,ze
                      bardzo chce..jednak mamy ogromne problemy miec dziecko,a tym samym cofam sie do
                      moich wczesnych mysli,ze jakbym wiedziała,ze nie bede ich miec..a to,ze mamy
                      teraz problemy i finansowe ,/w tym nawet nie mamy auta,które jest nam
                      niezbedne,aby miec prace,a nie stac mnie na nie/ i z poczęciem tylko to
                      potwierdza..i znów staje sie tak, jak myslałam...Chcę dobrze wykorzystac czas
                      na ziemi,jednak bardziej i czesciej mysle o TYM innym zyciu...bardzo was prosze
                      o uwagi ,teraz mysle,ze to jednak nie,,przypadek",ze znalazłam was i to
                      forum...smiledziekuje i proszę o wskazówki,jak przerwać to,,przeklete"koło i
                      ulepszyc nasze zycie..przyjme kazde uwagi i krytyke..
                  • ogrom Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 05.03.06, 22:32
                    AAeyn ktoś mi kiedyś powiedział świetną rzecz:
                    po 1. wystarczy być
                    2. jesteśmy dla siebie tylko kometami tak naprawdę.... kometami..... walcz o
                    dobry swój stan psychiczny.... medytując, pozytywnie się nastrajając...... i nie
                    daj sie w wciągać w pesymistyczne wizje innych ludzi........ ja się kiedyś dałam
                    a teraz się dziwie, że średnio ze mną....

                    pozdrówka Olla

                    -
                • ogrom Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 22:31
                  Nie podam Tobie sposobu, bo mój był bardzo hardcorowy i nie polecałbym tego
                  > nikomu, ale zadziałało niesamowicie.....

                  a jaki to niby ten sposób Twój cooooo?


                  pozdrówka Olla

                  -
                  • tom40gda Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 12.02.06, 04:53
                    A stałem sobie na "krawędzi", i paląc ostatniego papierosa poczułem takie
                    wku.....nie, ze przewartościowało to moje spojrzenie na swiat. To był moment, w
                    którym przestałem sie bac......
                    Tylko tyle i az tyle.....smile
                    Pozdrawiamsmile
    • aaeryn Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 10:58
      Chciałabym jeszcze dodać,ze to,co pisze na tym forum i po przeczytaniu waszych
      słów,napełnia mnie jakims wiekszym spokojem,jakbym nie była z tym wszystkim
      sama..nie chodzi mi teraz o moje,,ziemskie'problemy,lecz o to, ze znalazłam
      ludz,którym moge napisać ,co mysle i jak czuje pewne niezrozumiałe dla innych
      sprawy i nie będe postrzegana jako dziwoląg...
      • aaeryn Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 11:48
        PROSZĘ<odpowiedzcie mi, to wazne dla mnie !!!!!
        • agnitum Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 13:06
          Ale na co mamy odpowiedzieć?
          Czego oczekujesz?

          Agnitum
          • aaeryn Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 13:17
            Przepraszam, nie sprecyzowałam..chodzi mi mianowicie o to, jak moge przerwac to
            pasmo niepowodzen,oprócz pozytywnego myslenia-jednak nie wiem,jak mam myslec
            pozytywnie w mojej syt.gdzie wszystko sie wali..czuje blokade sama nie wiem co
            to jest ale wiem,ze jak sie nie pozbieram,to bedzie ze mna jeszcze gorzej,a
            syt.nasza sie nie polepszy..jak zacząć myslec w sposób taki,który zmieni nasza
            sytuacje,co powinnam zrobic???
            • agnitum Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 13:33
              Przetrwać??? Zły termin użyłaś.
              Przetrwać to można zime lub lato. Powódź lub susze.
              Ale nie to co nam się wydaje, nie to co jest iluzoryczne.

              To co spostrzegasz jest iluzoryczne. To nie sytuacja zewnętrzna Cie przytłacza,
              tylko Twoje wyobrażenia o niej. Zmień wyobrażenia, to zobaczysz coś innego.
              Te same wydarzenia, przez które przeszłaś są zupełnie inne niż dzis je oceniasz.
              Z czasem będziesz też je inaczej oceniała.

              A mówiąc przyziemsko. Zapomnij o niepowodzeniach. Traktuj przeszłość jako
              doświadczenie, jako kolejne wzbogacenie własnego wnętrza. Pomyśl na spokojnie
              ile byś dziś straciła, gdyby te wydarzenia Ciebie nie dotyczyły. Jak daleko
              obecnie idziesz i zobacz siebie oczami wyobraźni prącą na przód z uśmiechem.
              Jesteś doskonała w tym co robisz. Potrzebujesz tylko setek potwierdzeń, Ale nie
              od innych ludzi, tylko od siebie.

              Piszesz "jak moge przerwac to pasmo niepowodzen,oprócz pozytywnego myslenia"
              Oprócz? smile

              Podejrzewam że jeszcze nie myślisz pozytywnie skoro zadajesz takie pytanie smile
              To tak jakby ktoś siepytał jak ma dojść do wody oprócz tkwienia w rzece.
              Albo to albo to.

              Do pracy nad sobą zachęcam. Przede wszystkim zacznij od szukania i wypisywania
              wszystkiego dobrego co Cie spotkało dotychczas. Możesz się również tym dzielić z
              dowolną zaufaną osobą/grupą osób.
              WYPISUJ TO. To ma niesamowitą siłę.

              Zabierz się za temat związany za afirmacjami
              Ale najpierw zacznij od ustalenia swoich problemów (metoda słupka - opisana na
              forum też w wątku o afirmacjach).

              Tylko tyle i aż tyle.
              Zmiany przyjdą szybciej niż się spodziewasz.

              Oraz jeszcze jedno: Tryb narzekania nastaw na OFF smile

              Agnitum
              • aaeryn Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 13:56
                Oj ! podziwiam waszą madrosc, spojrzenie na siebie oczami innych chyba lepiej
                do mnie przemawia..prawdą jest,ze dopiero jakbym usłyszała jakies pochwały,czy
                docenienie przez innych,czuje sie silna,choć w sercu głeboko tez czuje sie
                taka,lecz nie umiem tego wydobyc na zewnatrz.Po przeczytaniu Twojego
                listu,uzmysłowiłam sobie,ze wiele rzeczy udało mi sie dokonac,ze powinnam
                uważac sie za ,,szcześciare" ..czasem mysle,ze własnie poprzez moje myslenie-
                mam to co mam,bo spełnia mi sie to co mysle,predzej ,czy póxniej,jednak nie
                zawsze dobrze...chę nastawic swoje myslenie na to,ze wkrótce znajde prace,
                która pozwoli nam wyjśc z poczucia beznadzieji,ze kupie mój wymarzony,mały
                samochodzik,że bede miała kiedys dziecko,o który marze,a którego z powodów
                finansowych i medycznych/mąż ma problemy/,ale nie moge miec obecnie, a zegar
                tyka,mam już/dopiero 30 lat i chce jeszcze czegos od zycia...twojawypowiedz
                jest bardzo madra..
                • wladi3 Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 16:36
                  Pozdrawiam Cię i już na wstępie przesyłam Energię Miłości !
                  Każdy z nas chce Tobie pomóc i tak jak zauważyłaś nie trafiłaś na to forum
                  przypadkiem . Jesteś Cudownym Dzieckiem Boga ! Bóg Który Jest Miłością i Jest
                  Naszym Ukochanym Ojcem Bardzo Cię Kocha !!! On Wie czego potrzebujesz ! Jednak
                  ON nie chce marionetek i pozwala nam samemu podejmować decyzje . Sama napisałaś
                  że w pewien sposób to Ty sama zaprogramowałaś swoje życie . Agnitum
                  podpowiedział Tobie kilka możliwości wyjścia z obecnej sytuacji i ja zgadzam
                  się z Nim .Ja też dam Tobie kilka możliwości : - pierwsza - nie poddawać się !
                  Druga - nie poddawać się ! Trzecia nie poddawać się ! MOC w słabości się
                  Doskonali ! To jest tylko jeden z etapów Twego życia . Pamiętaj Kim Jesteś i
                  nie pozwól "czarnym" myślom panować nad sobą ! Zdaj się na Boga Ojca - Zaufaj
                  MU ! Bóg Ojciec w Piśmie Świętym " Stary Testament" i w wielu innych pismach
                  natchnionych mówił przez Proroków :"...kto Bogu zaufał - nie został
                  zawstydzony...". Módl się i nieustannie myśląc pozytywnie afirmuj swoją
                  przyszłość . Obojętnie jaką Drogą pójdziesz - nie wolno się poddawać .
                  Wspieramy Cię Wszyscy ! Włączam Ciebie i męża w moją Modlitwę przed Bogiem
                  Ojcem ! ON Daje nam Wszystko - to my sami się blokujemy . Otwieraj się na Jego
                  Miłość a w Obliczu Miłości strach , przeszkody , blokady - znikną .
                  Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój syn Władek .
                  • eevvaa Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 17:04
                    Forum nie porusza tematów religijnych, nie zajmuje się tłumaczeniem snów,
                    astrologią, wróżbiarstwem itp.

                    - Wladismile z zaineresowaniem czytam Twoje posty, ale mam prośbę o uszanowanie
                    wierzeń ludzi odwiedzających to forum. Wiara to osobista sprawa każdego
                    człowieka, a założeniem tego forum jest, żeby było dla wszystkich tutaj miejsce
                    ( żeby niktnie czuł presji jakiegoś wyznania).Także Ty jesteś mile widziany.

                    Pozdrawiam smile
                    ewa
                    Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
                    • aaeryn Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 07.02.06, 19:58
                      Ja wam poprostu z całego serca dziekuje za wsparcie i otuche..ze wzgledu na
                      to,ze mieszkam za granica nie mam za wiele osób z którymi mogłabym porozmawiac,
                      a już napewno nie na powyzsze tematy..wasze słowa dodaja mi otuchy i sa
                      potwierdzeniem tego, co mówi moja Mama- Bratnia Dusza-zebym sie nie
                      poddawała,była silna, a los nam sie odwróci na lepsze..Bardzo doceniam co
                      mam,tzn,wspaniałych rodziców, brata i jego rodzine, mojego dobrego męza, sami
                      obserwuja,z czym sie tutaj z meżem zmagamy i martwia sie o nas, a ja chce im
                      tego oszczedzic,pokazac,ze umiem sobie tutaj radzic,zdobyc prace i zacząc
                      normalnie zyć...jakos tak jest ze mna,ze potrzebuje wsparcia,potwierdzenia,ze
                      dam rade,jakbym sama w siebie nie wierzyła,a Wasze słowa tej siły mi
                      dają,naprawdę,czuje ją smile i jestem bardzo wdzięczna...postaram sie kontrolowac
                      moje negatywne myslenie,nastawic sie na ,,najlepsze" ,będe was słuchała i
                      prosiła o rade,jeśli tylko mogę,tak wiec prosze o wyrozumiałosc smile ..zdałam
                      sobie sprawę,ze juz dzieki kontaktowi z Wami czuje sie spokojniejsza i
                      jakby ,,pogodniejsza"..

                      Waldi3-czy moge zapytać,czy jestes może bioenergoterapeutą,jak odbywa sie
                      wysyłanie Pozytywnej Energii np.mnie,co uczyniłes??!! bardzo te tematy zawarte
                      na tym forum mnie interesuja..pzdr.i dzieki raz jeszcze..
                      • wladi3 Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 09.02.06, 13:36
                        Nie nazwałbym się bioenergoterapeutą , lecz po prostu dzieckiem Boga . Każdy z
                        nas ma w sobie takie i inne zdolności . Z biegiem lat gdy zaczynamy naprawdę
                        Wierzyc w to Kim Jesteśmy i Kim Jest Nasz Ojciec , te zdolności zostają
                        odblokowane .Nie dzieje się to samo . Tak jak w każdej dziedzinie życia lub
                        sporcie aby osiągać dobre wyniki należy ćwiczyć . W dziedzinie rozwoju Ducha ,
                        takie ćwiczenia to : Modlitwa , Medytacja , pozytywne myślenie , Afirmacje i
                        wiele inych w tym nie zaniedbywanie swego ciała .Dusza z biegiem czasu wybiera
                        to co dla Jej rozwoju jest najlepsze i to stosuje .
                        Ja w swoim życiu zetknąłem się i ćwiczyłem Jogę , zetknąłem sie z różnymi
                        religiami i wszędzie bez względu na różnice ważne jest ; Być (starać się)
                        Dobrym , Kochać i Przebaczać i być pozytywnie nastawionym do życia . Jak się
                        wysyła Energię ? Wystarczy że o Kimś pomyślisz i Twoja myśl już "biegnie" w
                        postaci fali energii do tej osoby .Wiadomo że taka fala energii "biegnie"
                        natychmiast tak jakby poza czasem ( chyba nikt do tej pory tego nie zmierzył) .
                        Może ktoś umiałby to Tobie wyjaśnic mądrzej ja jestem samoukiem .
                        To samo dotyczy naszej Modlitwy czyli Rozmowy z Bogiem . Fala energii naszej
                        myśli "biegnie" bezpośrednio do Odbiorcy czyli Boga Ojca . Podczas
                        takiego "połączenia" Energia Boga wnika w nas , w nasze ciało i naszą
                        Duszę .Zostajemy w pewien sposób "napromieniowani" Energią Boga , która pomału
                        pomału zbiegiem lat Otwiera nas na różne Zdolności Dziecka Bożego . Poprawia
                        się też Odbiór (jakość) przekazu . Długość fali każdego człowieka jest
                        indywidualna i wynosi tyle ile rozstaw pomiędzy żrenicami .
                        Jeżeli o Kimś myślisz dobrze - Twoja myśl (energia) dociera natychmiast do
                        odbiorcy . W odpowiedzi zawsze dostajesz to co wysyłasz . Wysyłasz do kogoś
                        dobrą myśl ( dobrą - życzliwą energię ) - otrzymujesz to samo . Wysyłasz myśl
                        że ta osoba jest tobie nieżyczliwa i jej nie lubisz , lub co gorsza
                        nienawidzisz - w odpowiedzi otrzymujesz - tą samą porcję złej ( nieżyczliwej)
                        enrgii . Dlatego aby wyrwać się z tego "zaklętego" kręgu , należy bez względu
                        na uczucia starać się myśleć zawsze pozytywnie o wszystkich ludziach , nawet
                        tych , o których wiesz że nie życzą Tobie Dobrze .
                        Sprawdż na jakimś swoim "przykładzie" . Zacznij myśleć o osobie , która jest
                        Tobie nieżyczliwa- Dobrze - aby sie dobrze zmotywowac myśl że popełniła ta
                        osoba zło w stosunku do Ciebie ale to jest Dziecko Boże , które błądzi tak jak
                        Ty . Znajdz w Niej to co Dobre i Usprawiedliwiaj tą osobę przed samym sobą i
                        coraz łatwiej będziesz myśleć o tej osobie coraz lepiej np.; To Dobry Człowiek -
                        każdy z nas popelnia błędy ( ja też ) dlatego Przebaczam i życzę Jej ( tej
                        osobie ) Dobrze - to Też Dziecko Boże jak i ja ! itp.
                        Zdziwisz się jak ta osoba nawet dotąd Twój największy (bez przyczyny) wróg -
                        zmieniać się będzie w bardzo krótkim czasie - prawie na Twoich oczach.Co do
                        sposobów przesyłania energii , opisuję to szczegółowiej na moim forum . Aby nie
                        agitować adres prześlę Tobie mailem .
                        Przesyłam Wszystkim Energię Miłości ! Inaczej mówiąc życzliwe myśli ,bez
                        względu na to co nas dzieli , gdyż Wszyscy Jesteśmy Dziećmi Naszego Ukochanego
                        Ojca !
                        Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój syn Władek .
                    • wladi3 Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 09.02.06, 12:08
                      Droga Eewaa ! Tak trudno mówić o swoim doświadczeniu i podawać jakieś swoje
                      propozycje rozwoju Ducha bez odnoszenia się do Podstaw . Nie agituję tylko za
                      jedną Drogą i nie mówię że jestem najmądrzejszy , jestem jaki jestem . Nie
                      odnosząc się do tego w Kogo Wierze nie umiałbym wyjaśnić moich przemyśleń i
                      poglądów . Poddaję to pod rozwagę opiekunów tego Forum , aby pewne odnośniki
                      bez agitacji były możliwe . Staram się każdy musi to przyznać o maksimum
                      Tolerancji i naprawdę Uważam , że Najważniejsza Jest Miłość a nie rozum .
                      Pozdrawiam i tradycyjnie już przesyłam Wszystkim Wędrowcom Energię Miłości .
                      Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój syn Władek .
                      • jakasiek Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 05.03.06, 21:47
                        Muszę tu poprzeć Wladi3. Sprawdziłam w praktyce jak skuteczne są "modlitwy za
                        nieprzyjaciół" i jak ich zmieniają stopniowo w życzliwych ludzi. Niechodzi tu o
                        agitację do wiary chrześcijańskiej czy jakiejkolwiek. Chodzi o wysyłanie
                        życzliwych myśli. To działa po prostu, potwierdzją to np. J.Murphy czy Silva.
                        wink
              • ogrom komplemencik ode mnie dla Agnitum!!!! 07.02.06, 23:47
                AGnitum jestem pod wrażeniem Twoich porad. Bardzo, ale to bardzo do mnie
                trafiają.

                Prosimy o więcej.
                Mam zamiar wiele z nich zasiać w sobie a raczej nie odnowic w sobie, dążąc do
                janości umysłusmile jakież to buddyjskie czyż nie?



                pozdrówka Olla

                -
                • ogrom errata 07.02.06, 23:48
                  Mam zamiar wiele z nich zasiać w sobie a raczej odnowic w sobie, dążąc do
                  janości umysłusmile jakież to buddyjskie czyż nie?


                  pozdrówka Olla

                  -
      • ogrom Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 05.03.06, 20:06
        Wiesz Aaeryn ogromnie dużo ludzi przeżywa wiele emocji i niektórzy im się
        poddają szczególnie tym złym.
        Ale włąśnie wbrew wszystkiem trzeba utrzymać w sobie te dobre emocje one muszą
        przeważać.

        I nigdy ale to nigdy nie wątp w siebie i w to co czujesz, bo to co czujesz to
        Twój głos wew. Bo jak sądze, jesteś raczej intuicyjną osobą.

        Ogromnie dużo daje medytacja. Ja wzięłam się za Vipassane i zobaczymy jak
        będzie, ale potrzebuje czegoś w rodzju złotego środka, na te dłupoty które
        porobiłam w życiu.
        • aaeryn ogrom:) 05.03.06, 23:31
          Dziekuje ogrom smilemoja syt. sie nie zmieniła ani na jote.POstaram sie nie watpic
          w siebie,ale tu jest to trudne,bo czuje sie bezwartosciowa,ze nikt mnie nie
          chce zatrudnic,juz gdziekolwiek.sad zawsze liczyłam na moja intuicje,ale
          nie ,,ostrzegła mnie"przed przyjazdem tutaj..byłam pełna nadzieji,marzen a jest
          na odwrót. Jednak w głebi serca wierze,ze los musi sie odmienic,przyjechałam tu
          po lepsze zycie, więc chce to osiagnąc!! może za jakis czas wszystko sie
          wreszcie ułozy...Niestety nie mam tu dostepu do fachowej literatury,zostajecie
          mi narazie WY i to Forum..czytam was co dziennie i próbuje korzystac z waszych
          rad..pzdr...
          • mrall Re: ogrom:) 06.03.06, 09:59
            > Niestety nie mam tu dostepu do fachowej literatury

            Jest wiele ksiazek, artykulow dostepnych w necie w postaci ebookow. Jesli ktos
            nie chce/nie moze kupic oryginalu, to mozna do nich siegac bez przeszkod.
            Jesli masz zyczenie, to pisz na priv - podam adresy.

            Slusznie pisza tu ludzie, aby sie nie poddawac, kierowac uwage na walsne
            sukcesy, pozytywy, utrzymywac pozytywne nastawienie.
            Ja korzystalem ze sposobow zawartych w broszurce: Duch Aloha, ktora mozna
            strescic w jednym zdaniu:
            Błogosław wszystko, co reprezentuje to, czego pragniesz!
            Serge King tak o tym pisze:
            Sama metoda zharmonizowania z Mocą i zastosowania jej dla swego dobra, jest tak
            prosta, że aż trudno uwierzyć, by była prawdziwa. Proszę jednak, nie daj się
            oszukać, pozory często mylą. Daj sobie czas, aby ją wypróbować.
            Jest to niewątpliwie najskuteczniejsza technika na świecie i chociaż jest
            wyjątkowo prosta, może okazać się niełatwa, bowiem nie wystarczy o niej tylko
            pamiętać, należy często ją stosować!

            Sa tam tez sposoby oddychania na podniesienie wlasnej energii, bez czego trudno
            rozmawiac o osiaganiu celow.

            Tu jest calosc:
            www.huna.net.pl/name-News-article-sid-282.html
            Polecam ze wzgledu na prostote i skutecznosc.
    • motyvvacja Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 09.02.06, 15:50
      No czolem!..Moze na poczatek napisze o postepach jakie uczynilam wchodzac na
      droge duchowa?.. 1 )Przedewszystkim przestalam palic!!( to dla ciala)..Zeby
      oddychac prama musialam ..nosmile Jeszcze nie minely 3 miesiace-szczeka mi
      rozrasta od gumy nicorette,ale po 18 latach palenia uwarzam to za wielki postep
      i ciesze sie niezmierniesmile 2)100% akceptacja siebie ,wszystkich 7 cial...Jestem
      wsumie bezgrzeszna jesli patrze na siebie z perespektywy kilku duchowych
      cial..smile
      A jesli nawet patrzala bym na siebie z perespektywy duszy,to tez bezgrzeszna
      jestemsmile Pewna siebie i wspaniala..
      Proces formowania mnie- udal im sie skutecznie,ale teraz weszlam na droge
      zrozumienia tego,no i.... To nie moja wina..smile
      Co mi droge duchowa podsunelo? Powiem szczerze dostalam takiego kopa,ze
      pozbierac sie nie moglam..Cos sie rozsypalo,cos co sadzilam ze jest twarde
      umiejscowione,moja wielka pewnosc siebie runela w pyl!..Wydawalo sie to
      niemozliwe,,jak ze to? no jak...Wiec zaczelam szukac,i okazalo sie ze ten domek
      byl z kart,ladnie wygladajacy ale bez fundamentow..
      Wiec zaczelam budowac...smile Tak to u mnie wygladalo..
      Psychologia bez Rozwoju Duchowego ,jest nic nie warta.Bo jakby nie bylo swoj
      poczatej wziela z tamtad wlasnie.
      Ale oczywiscie mozna umacniac ego afirmacjami,na poczatku to nawet wskazane,ale
      tylko po to zeby mozna bylo zrozumiec ze Ego jest jak plastelina,a puzniej to
      jak z gorki.Skoro takie jest to nie moze byc mna.Wiec co jest mna? -i zaczynaja
      sie poszukiwania.
      Jesli podswiadomosc (cialo eteryczne) ma swoj rozum,a jest nim emocja i pamiec
      wzrokowa,a jej pozywieniem jest MILOSC.To wyglada na prawde, ze 75% chorob
      wlasnie z niej ma poczatek i oddzialywuje na cialo fizyczne.Astral jest
      obciazeniem podswiadomosci-karma,nazbieranymi pragnieniami.Ale rozmawia z
      podswiadomoscia jedynie cialo mentalne-czyli nasze mysli(i tu akceptacja swoich
      krancowosci) i calego siebie.Dobra ,wystarczy o tych cialach.
      Huna przedstawia podswiadomosc jako Dzordza-wszystkorobasmileALe nie tylko
      podswiadomosc sklada sie na zespol czlowieka.Jest tego o wiele wiecej,a nazywac
      sobie mozna jak sie chce.
      KAzdy Guru mowi swoja prawde,a prawda jest jedna.Jest w nas.Jezyk jest
      przekazem,bo innego rodzaju nie ma.A wiadome jest ze kazdy czlowiek patrzy
      poprzez SWOJE OCZY.Wiec za prawde kazdy ma cos innego- osobistego.
      Wsumie jestem teraz na etapie - zrozumienia formowanych kultur,ludzi, ich
      czynow.Nie winie nikogo nawet za zbrodnie-choc sama bym go za to wsadzila na
      krzeselko elektryczne.ALe nie winie-bo to nie jego wina,a formowania i ciemnoty.
      Moze nie zbyt wysoko sie wspielam,jesli bym sie z kims porownywala,choc nie mam
      zwyczaju, bo swoj sukces uwarzam za najwiekrzy.No bo wkoncu jest on moj,i to ja
      go odczuwam najwiekrzym.Ale nie jestem ignorantka ,i z checia slucham
      wskazuweksmile..Jesli odpowiadaja moim przemysleniasmile
      Ps: nie przepraszam za byki-bo to nie moja wina tezsmile Choc fajnie by bylo ich
      nie robic-chyba zaczne afirmowac..Pisze poprawna polszczyzna ..

      Pozdrawiam wszystkich
      • eevvaa Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 10.02.06, 13:52
        Motyvvacja napisała:
        >KAzdy Guru mowi swoja prawde,a prawda jest jedna.Jest w nas.

        Jak to zrozumiemy jesteśmy w domu .Wspaniale się Ciebie czyta Motyvvcjosmile
        ewa
        Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
        • motyvvacja Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 10.02.06, 20:20
          Cieplutkich pozdrowien moc przesylam ci eevvo smile
    • nadia338 Re: ciekawość do pierwszy stopień do piekła 09.02.06, 21:43
      czy forum mi pomoglo? w jakims stopniu pewnie tak. wydrukowalam sobie dawno
      temu watek o szczesciu, byl to chyba pierwszy watek na ktory sie natknelam na
      forum. czytalam go i probowalam wprowadzic w zycie.
      pomaga na pewno swiadomosc, ze nie jest sie samym na drodze do rozwoju, ze
      podobnie jak ja, inni tez maja trudnosci w odnalezieniu siebie, szczescia,
      szukaja metod, szkol, ktore pomoglyby nam sie wspiac na kolejny szczebel
      rozwoju duchowego.
      Tak, mysle, ze swiadomosc, ze jest nas wielu, najbardziej mi pomaga.
Pełna wersja