Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wiem

08.02.06, 12:47
wybaczcie znowu moje pytanie..ale jak afirmować ,jak sie modlic i pozytywnie
myslec ,żebym wkrótce dostała prace,która nam pomoze wyjsc z kłopotów..zawsze
modle sie do Boga,w sumie cały czas ,prosze o pomoc,zebym dostała
pracę,jednak wyczytałam na Forum,ze modlac sie ukazuje ,ze czegos mi brak,a
to przynosi skutek wrecz odwrotny..zawsze modle sie tak: kochany Boze błagam
cie,zebym dostała prace,która pomoże nam normalnie zyc,tak bardzo jej
potrzebuje..wierze, ze mnie wysłuchasz...Czy robie to źle??Czy mam
powtarzać:,, juz niedługo dostane prace i wszystko bedzie wreszcie dobrze"
nie wiem ,jak nakierowac moje mysli..pomózcie Nowej,chyba nie umiem sie
dobrze modlicsad
    • gwa1234 Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 08.02.06, 14:55
      Afirmacje są skierowane do podświadomości i na nią działają. Modlitwy kieruje
      się do Boga a na Niego nie da się za bardzo "działać" i można go jedynie
      prosić.
      "jednak wyczytałam na Forum,ze modlac sie ukazuje ,ze czegos mi brak,a
      to przynosi skutek wrecz odwrotny..". Może to jest wyjęte z jakiegoś większego
      kontekstu ale z pewnościa nie jest to prawda. Zasady stosowane do afirmacji
      mają tylko częściowe zastosowanie w modlitwie. Adresatem modlitwy jest Bóg, o
      którym Jezus mówi: "...wie czego wam potrzeba, wcześniej niż się modlicie". Na
      dłuższą metę ważna jest wdzięczność za to, co już otrzymaliśmy. Jest ona
      potrzebna, ale nie Bogu, bo on sobie doskonale "daje radę" bez naszej
      wdzięczności, ale jest konieczna nam, m. in. do unikania poczucia winy (czyli
      usprawiedliwienia).
      • aaeryn Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 08.02.06, 15:27
        Dziekuję Ci..Myslałam,ze skoro modle sie do Boga,prosząc go o w tym wypadku
        pracę,od której zalezy nasze dalsze zycie,to w sumie jest to samo,co
        afirmacja,gdyż modlac sie prosze o cos ,czego mi brak,a czego potrzebuje,a
        afirmując prosze ,,podswiadomosc o to samo,czyż nie?? chyba wszystko mącę smile
        Czy moja,, modlitwa" w pierwszym poscie jest prawidłowa?/jak powinna brzmiec
        dobrze w moim wypadku..czytałam juz troszkę tutaj o tym, jednak powiem
        szczerze,musze sie w to zagłebic bardziej i zrozumiec,gdyz dopiero
        wczoraj,,odkryłam"to Forum i już widze,ze nic nie wiem...
    • mrall Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 08.02.06, 15:43
      > jednak wyczytałam na Forum,ze modlac sie ukazuje ,ze czegos mi brak,a
      > to przynosi skutek wrecz odwrotny..

      Ktoz to takie bzdury opowiada...
      Modlac sie o cos pokazujesz, ze Ci na tym zalezy i, ze masz 'odwage' zwracac
      sie z tym do Boga.

      Moze poprobuj blogoslawienstwa.
      Blogoslaw wszystko, co wiaze sie ze sprawa, ktora chcesz osiagnac.
      Wiecej na stronie huna(dot)net(dot)pl
      • beacieczko Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 08.02.06, 19:35
        wejdź na cudownyportal.pl tam jest dużo na ten temat, a poniżej wzór modlitwy
        ze strony annaatras.pl
        Wzór modlitwy
        Niech dokona się we mnie pełne uzdrowienie wszystkich emocji związanych z
        problemem, który chcę rozwiązać. Niech uzdrowią się we mnie wszelkie
        wątpliwości, które mogłyby mi przeszkodzić w dokonaniu się rozwiązania. Niech
        dokona się rozwiązanie mojego problemu w formie, w jakiej będzie to dla mnie
        najbardziej korzystne. Niech każda siła we wszechświecie sprawi, by dokonało
        się we mnie rozwiązanie mojego problemu.(problem musisz nazwać)
        Otwieram się na pomoc każdej siły we wszechświecie. Jeśli istnieje jakakolwiek
        istota, która jest w stanie mi pomóc, to wyrażam pełne otwarcie na jej
        przybycie i na pomoc. Niech pomoc jaka zostanie mi udzielona, będzie dla mnie w
        pełni świadomym przeżyciem. Niech to przeżycie i doświadczenie będzie dla mnie
        miłe i przyjemne.
        Jestem gotowa na to, aby dokonały się we mnie i w moim życiu konieczne zmiany
        do uzdrowienia i rozwiązania mojego problemu. Jestem gotowa i pełna
        wdzięczności za wszystko, co już się dokonuje. Już teraz wyrażam wdzięczność
        każdej istocie, która zechce udzielić mi pomocy. Swoją gotowością wyrażam
        wdzięczność sobie za otwarcie i gotowość na zmiany.
        Niech się dokona.

      • agnitum Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 22.02.06, 10:54
        Ach Czesiu to jest wyjęte z kontekstu.
        Chodzi o to że modląc się o coś nie wystarczy tylko to samo...
        Należy mieć pełną świadomość że jest TO już obecne w naszym życiu i tak naprawde
        nie należy się modlić o to w potocznym rozumieniu.
        Bardzo dużo osób "źle" się modli tzn używa niewłaściwych słów.
        Podpowiem krótko. Należy zawsze w modlitwie dziękować i tylko dziękować i...
        dziękować za to co jest obecne w naszym życiu -
    • dobu Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 08.02.06, 20:01
      Afirmuj tak, jakbyś już miała to ,czego potrzebujesz. Mówiąc/myśląc "już niedługo dostane pracę..."na pewno niedługo ją dostaniesz..., ale to zawsze będzie przed tobą.
      Spróbuj np. "Ja ...mam wspaniałą, dobrze płatna pracę" w 3 osobach, czyli równiez "Ty ...masz wspaniałą, dobrze płatna pracę" oraz "Ona...ma wspaniałą, ...".
      • aaeryn Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 08.02.06, 22:39
        własnie tego potrzebowałamsmileprostego wytłumaczenia,dziekuje wszystkim,..DOBU-
        wytłumaczyłes mi to tak prosto,ze załapałam...smile powiem
        szczerze,ze ,,stosowałam" ta drugą metode,tzn.; afirmowałam w
        sposób,ze ,,niedługo dostane prace i wreszcie nam sie ułozy" ,teraz wiem ,ze
        powinnam to mówic w taki sposób,jakbym ta prace juz miała..zaczynam wiec!! smile
        dziękuje WAMMMM!!!!!!! smile)))
        • mrall Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 08.02.06, 23:36
          Czy poza afirmacjami cos w tym kierunku robisz?
          • aaeryn Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 09.02.06, 09:30
            Tak mrall,robie,co moge, wysyłam gdzie moge moje podania, ,,pomeldowałam" sie w
            firmach,które tutaj posrednicza jakby w znalezieniu pracy,z zaznaczeniem,ze
            jestem w pełni dyspozycyjna,moge pracowac w weekedny,na noc,obojetnie,zeby
            tylko zwiekszyc swoje szanse..jestem Bardzo otwarta na propozycje i nie boje
            sie pracy,naprawde,bardzo pragne ja miec,zawsze pracowałam w zyciu,a obceny
            okres bez pracy źle na mnie wpływa...poza tym oczywiscie pogarsza to znacznie
            syt.finansowa w domu...Mimo ukonczonych studiów, zaznaczam w każdym podaniu,ze
            jestem gotowa przyjąc prace w zakładzie,fabryce,prace fizyczna,na
            zmiany,etc...tak więc mysle,ze szukam aktywnie,...wiem,ze sama afirmacja,bez
            działania,nic mi nie pomoże...smileczekam na oferty,jednak sytuacja tutaj na rynku
            pracy też jest trudna, ....pzdr..
            • mrall Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 13.02.06, 23:54
              Moze zbyt rozrzucone te pomysly, ta gotowosc...
              Moze nalezaloby wybrac kilka mozliwosci i sie na nich skoncentrowac.
              A moze warto sprawdzic swoj stosunek do zalozenia wlasnej firmy.

              Znasz jezyki? Masz auto? Masz wyksztalcenie inzynierskie? Moge podpowiedziec
              cos w temacie szukania natchnienia w poszukiwaniu zajecia.
              • aaeryn drogi mrall:) 14.02.06, 18:20
                .....to chyba nie bedzie takie łatwe z założeniem własnej firmy,..znam
                niemiecki,nie mam auta , i skonczyłam socjologie,a nie studia
                inzynierskie.,poza tym mieszkam za granicą,bez zadnych
                znajomosci,znajomych,rodziny...dlatego tak trudno mi cos znaleźć,a pułap
                wymagań obnizyłam do minimum,tzn.interesuje mnie na dzien dzisiejszy prawie
                kazda praca..ale dziekujesmile
                • mrall Re: drogi mrall:) 14.02.06, 20:58
                  Tlumaczenia bylyby dobre? Siedzisz sobie przed komputerem i pracujesz przez
                  internet....
        • agnitum Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 09.02.06, 10:40
          A poczytałaś wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25670&w=23503893
          ?

          Agnitum
        • kwiatywewlosach Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 15.02.06, 16:38
          Apeluję o umiar i zdrowy rozsądek! Nie radze więc wychodzić rano do pracy,
          której się nie masz i udawać, że ją znalazłaś. Lepiej coś sensownego w domu, w
          tym czasie zrobić.
    • delan Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 16.02.06, 08:53
      WITAM CIĘ ! PAMIĘTAJ ZE JET RÓŻNICA MIĘDZY MODLITWĄ,A WIARĄ .MODLISZ SIĘ
      NAPEWNO DOBRZE, ALE MASZ ZA SOBĄ MAŁĄ WIARĘ W SIEBIE.MOGĘ CI POMÓC,JEŻELI TEGO
      PRAGNIESZ,ALE NAPISZ TROSZECZĘ WIĘCEJ O SOBIE.ILE MASZ LAT ,JAKI MASZ ZAWÓD
      JAKIE ZAINTERESOWANIA,JAKIE CHOBBY CO LUBISZ NAJBARDZIEJ ROBIĆ CO UMIESZ ROBIĆ?
      POZDRAWIAM CIĘ SERDECZNIE
      • agnitum Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 16.02.06, 09:26
        Proszę pisz małymi literami.
        Duże litery oznaczają "krzyk" i infantylizm piszącego - a chyba tak nie chcesz
        aby to odbierano. Więc naciskamy CapsLock smile

        Agnitum
      • agnitum Re: Jak afirmować ....jestem zielona..nic nie wie 16.02.06, 09:27
        A tak btw, to co ma z pomocą wspólny zawód? zainteresowania czy hobby? smile
        Na mój gust nie ma to wiele wspólnego z wnioskiem jak należy afirmować smile

        Agnitum
        • aaeryn do delan i agnitum :) 16.02.06, 14:20
          drogi delan, ciekawa jestem w jakiz to sposób możesz mi pomóc smile..myslę,ze
          tutaj raczej nikt nie może mi pomóc,jestem pozbawiona jakichkolwiek
          kontaktów,nigdy nie obracałam sie wsród ludzi zamoznych,którzy ewentualnie
          mogli wspomóc mnie pozyczką,moi znajomiw Polsce maja swoje problemy,a tutaj nie
          ma znów nikogo bliskiego...odpowiem ci na twoje pytanie,mimo,ze za wiele
          wspólnego z moim wnioskiem nie ma smile: mam 30 lat,po socjologi,lubie
          malowac,jestem biedna jak mysz koscielna i nie umiem tutaj ruszyc z
          miejsca,gdyz nie mam auta,które w tym kraju /niemcy/ jest niezbedne do jej
          znalezienia i utrzymania,a na jakiekolwiek mnie nie stać..ot,cała
          prawda....czyzbym należała do tzw grupy ,,nieudaczników zyciowych"-nie
          chciałabym tak myslec,ale czasem....
          Do Agnitum- tak,czytałam wielokrotnie ten watek i bede do niego wracała,ze
          wzgledu na to,ze jestem laikiem,musze go sobie wielokrotnie czytać,,ze
          zrozumieniem"...

          Obecnie uważam,ze popełniłam zyciowy bład decydujac sie na wyjazd za
          granice,tak bardzo pragnełam polepszyc naszą sytuacje,ze los wystawił nas na
          jeszcze gorsza próbe,mamy dużo gorzej..może za bardzo tego chciałam,za bardzo
          pragnełam ,zeby tak było,a los pokazuje,ze nie było mi to pisane??nie
          wiem ,gubie sie we własnych myslach..wrócic juz nie możemy...sad takie nasze
          marne przeznaczenie????
          • agnitum Re: do delan i agnitum :) 22.02.06, 10:35
            Aaeryn przede wszystkim... przestań SIĘ OCENIAĆ.
            Nie ma czegoś takiego jak 'życiowy błąd'. Jedynym błędem Twoim jest ocenianie
            się!... że popełniłaś błąd.
            Zapomnij o ocenianiu siebie (również przez to ucieka sie od oceniannia innych).
            To co zrobiłaś było adekwatne do Twojej potrzeby rozwoju. Zastanów się czy
            byłabyś tu na forum gdyby wszystko zgodnie z Twojądefinicją "powiodło się"?
            A może za 10 lat doznałabyś jakiegoś rozczarowania?
            A tak to wszystko co najlepsze zrobiłaś - własnie ZROBIŁAŚ aby być tu i teraz
            oraz aby być szczęśliwa i zadowolona z życia teraz i za 10 lat i za 100 lat.
            Zacznij od uzmysłowienia sobie tego.

            Proponuje taką fajną metodę (kolejną) o której rzadko tu pisuję.
            Nazywam to metodą antymind smile
            Otóż.
            Kontroluj swoje myśli. Naucz się tego - nie jest to trudne. Jeśli zaczniesz o
            czymś myśleć negatywnie - to NATYCHMIAST przeciwstaw temu myśl na ten temat
            pozytywną. Na początku może być trudno ale z czasem przejdziesz na "pełen
            automatyzm". Staraj się aby ta nowa myśl była SILNIEJSZA i staraj się aby ona
            zakańczała ten temat.

            Co do przeznaczenia tongue_out Przeznaczenie jest takie jakie sami sobie stworzymy smile

            Pozdrawiam
            Agnitum
    • evito zmienisz mysli zmienisz los okreslisz mysli 21.02.06, 22:27
      zmienisz mysli zmienisz los okreslisz mysli okreslisz los

      > wybaczcie znowu moje pytanie..ale jak afirmować ,jak sie modlic i pozytywnie
      > myslec ,żebym wkrótce dostała prace,która nam pomoze wyjsc z kłopotów..zawsze
      > modle sie do Boga,w sumie cały czas ,prosze o pomoc,zebym dostała
      > pracę,jednak wyczytałam na Forum,ze modlac sie ukazuje ,ze czegos mi brak,a
      > to przynosi skutek wrecz odwrotny..zawsze modle sie tak: kochany Boze błagam
      > cie,zebym dostała prace,która pomoże nam normalnie zyc,tak bardzo jej
      > potrzebuje..wierze, ze mnie wysłuchasz...Czy robie to źle??Czy mam
      > powtarzać:,, juz niedługo dostane prace i wszystko bedzie wreszcie dobrze"
      > nie wiem ,jak nakierowac moje mysli..pomózcie Nowej,chyba nie umiem sie
      > dobrze modlicsad
      • i33 Re: zmienisz mysli zmienisz los okreslisz mysli 22.02.06, 00:01
        Ja jak proszę o pomoc staram się wyciszyć wytworzyć jak największą ufność że
        dostanę pomoc w odpowiednim czasie i w odpowiedni sposób- brak wiary i pewności
        w skuteczność m. z. osłabia modlitwę- wierząc zmieniając nastawienie myślenie
        sama ściągasz to co dla Ciebie dobre- spokojnie i z wiarą- działaj, szukaj,
        można idąc ulicą mówić - spotykam na swej drodze to co dla mnie
        najlepsze,pomocnych ludzi, przyjazne sytuacje itp... wymyśl sama czego
        potrzebujesz w trybie czasu terażniejszego, jeżeli będziesz mówić będzie- to
        nie wiadomo kiedy będzie?, wierz i ufaj - w końcu przebijesz kokon , jeżeli
        nudzą Ciebie jedne afirmacje zastąp je innymi- tylko zastanów się nad sensem i
        trybem czasu,możesz czytać wszystko co Ciebie uspokaja,nastraja optym. albo po
        prostu rozerwij się -oderwij na chwilę od tych problemów, mnie pomaga taniec i
        odp. muzyka- wyrównuje energię
        • i33 Re: zmienisz mysli zmienisz los okreslisz mysli 22.02.06, 00:50
          aaeryn- może podaj w jakim mieście jesteś może ktoś z czytających ma tam
          znajomych
          • aaeryn agnitum :) i wszyscy pozostali :) 22.02.06, 12:48
            Drogi agnitum-masz racje, osądzam sie surowo i obwiniam za wszystko.To forum
            odnalazłam własnie w chyba najtrudniejszym okresie mojego zycia,mysle teraz ,ze
            nie przez ,,przypadek"...Wasze rady sa bardzo cenne,podziwiam waszą
            wiedze ...Wypróbuje tą metodę Agnitum ,dziekuje Cismile

            Dziekuje tez wszystkim pozostałym za słowa wsparcia i otuchy,to budujące
            uczucie smile)))))))))))))
            • i33 Re: agnitum zajrzyj prosze 22.02.06, 13:56
              na pokochaj siebie- mam little zapytanko 22 02 g. 10 30
Inne wątki na temat:
Pełna wersja