Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda.....

09.02.06, 13:11
Napiszcie proszę
    • lina29 Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 10.02.06, 22:47
      Moim zdaniem nie ma jednej definicji przyjaźni i jednej granicy kiedy która
      dzieli przyjaźn od nie-przyjaźń, moze trzeba zjeśc tę przysłowią beczkę soli,
      nie wiem...ale nalezy sie strac byc przyjacielem i dawc szane innym na przyjaźń
      ze nami
      Ja osobiście mam wyobrażenie przyjaźni, które nie przystaje do rzeczywistości
      wedlug mnie jest to mozliwe bo ja potrafię byc, tak prznajmniej mi się wydaje,
      przyjacielem z drugiej strony wiem ze nie nalezy patrzec przez pryzmat siebie na
      innych bo bardzo często można się zawieść...dziwimy sie wtedy dlaczego ludzie
      nie postępują tak i tak... przeciez ja bym tak zrobił (a)
      Jedno co mogę powiedziec a co jest wynikiem moich doświadczeń życiowych, że
      ciężko znaleźć przyjaciela w dzisiejszych czasach, ale wiem również że jest to
      możliwe, należy tylko pamiętać że przyjaciel daje nam tyle ile sam jest w stanie
      dać i nie powinno sie oczekiwać ze dam tyle ile my jesteśmy w stanie dać jemu...
      • roro13 Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 10.02.06, 23:59
        Ja bardzo wiele w zyciu idealizuje, idealizowalam wiec tez
        najblizsze "przyjaciolki"Znamy sie 15 lat od czasow liceum. I wiemy o sobie
        bardzo duzo,o slabosciach, o kryzysach z przeszlosci,jest nas 4 ,b sie roznimy ,
        i ja zawsze sobie o nich myslalam jak o najblizszych osobach,ktorym mozna mowic
        o watpliwosciach,ktore wysluchaja i zrozumieja-bo tak rozumiem przyjazn.Bo dla
        mnie przyjazn jest wtedy gdy pragniesz wspierac kogos a ktos chce wspierac
        Ciebie.Wymiana ta musi byc uczciwa i glebsza niz wzajemne uprzejmosci i
        powierzchowne zainterresowanie. Przyjazn dla mnie polega na dzieleniu sie
        uczuciami,potrzebami,pragnieniami i lekami.Przyjazn jest obustronna,oparta na
        zasadzie branie/dawanie. Oznacza ona umiejestnosc wczucia sie w sytuacje twego
        przyjaciela.Miedzy przyjaciolmi jest bliskosc i szczerosc.
        I niestety rozczarowalam sie. Jestem w okresie gdzie pojawia sie duzo
        watpliwosci,podzielilam sie z "pryjaciolkami"uczuciami i b zle mnie
        potraktowaly. Wysmialy moje slabosci,wykorzystaly wiedze z przeszlosci jako
        argumenty przeciwko mnie. A ja tylko jestem pogubiona i nie wiem co robic.I
        tylko chcialam zrozumienia. I jest mi b ciezko.Nie kontaktuje sie z nimi,choc
        probowalam nawiazac kontakt,to zdarzylo sie w grudniu i ciagle mnie meczy.Raz
        jestem zla na nie raz na siebie.Raz mysle ze zadzwonie a potem ze to juz nie ma
        sensu.Wiem ze trzeba czasu.
        I spiewam sobie taka piosenke z wyjazdow "hej przyjaciele zostancie ze mna".
        Nie wiem czy chce jeszcze kontynuowac znajomosc z nimi,nie wiem czy bede
        potrafila odbudowac zaufanie.A moze trzeba sie pozegnac i znalezc nowych
        przyjaciol???Nie wiem, ale to co czuje boli. Pozdrawiam cieplo ,fajnie ze mozna
        poczytac forum i dowiedziec sie inni sobie radza z trudnymi sytuacjami
        • lina29 Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 11.02.06, 13:14
          Poruszyłaś coś co zawsze mnie zasatnawiało... jak to jest przyjaciel to ktoś "na
          zawsze" czy ktoś kto jest na jakiś czas ale czy wtedy jest przyjacielem, ludzie
          nazywają rzeczy tak a nie inaczej..., ja miałam przyjaciela, już go nie ma w
          moim życiu od dawna i zadaje sobie to pytanie czy był nim w ogóle, czy był bo ja
          tak chciałam, bo go tak nazwałam, czy był tylko bliskim kumplem, czy to słowo
          "przyjaźń" jest tak mało znaczacące ze jak coś nie wychodzi to już nie jesteśmy
          przyjaciółmi...nie wiem...
          chcę wierzyć, że przyjaźń to stan na zawsze, na całe życie bez względu czy ze
          swoim przyjacielem widujesz się każdego dnia czy nie widzisz rok i nic to nie
          zmienia

          A co twoich przyjaciółek odpowiedz sobie na pytanie kiedy ludzi sie poznaje
          najlepiej?
          w bólu, w słabości, cierpieniu...
          Czy one się sprawdził...?
          Pozdrawiam
      • alekxis7 Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 11.02.06, 17:19
        Witam serdecznie.. Muszę się przyznać
        do przejęzycznia się. Lepiej zabrzmiałoby
        zamiast "definicja" ,, postrzeganie przyjażni a
        odbieranie w naszych realiach życiowych...
        Kto jest przyjacielem? Jak zauważyć że to PRZYJACIEL lub
        PRZYJACIÓŁKA?? anka
    • bioemin Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 11.02.06, 02:53
      Przyjaźń. Pojęcie pełne niedomówień. Bardzo osobista sfera odczuwania bliskości m.in. uczuciowej i intelektualnej pomiędzy ludźmi. Braterstwo dusz? Efekt wspólnych przeżyć i doswiadczeń, ale czy przemyśleń? Bezwzględnie z przyjacielem/przyjaciólką coś musi łączyć (chociażby przeszłość, porozumienie, przywiązanie etc.). Kogo byś nie zapytała, każdy "czuje" powyższe z przyczyn osobistych (o ile zaznał ww.).
      Moim zdaniem uczucie przyjaźni to stan ducha, w którym wobec zaprzyjaźnionego odczuwam lojalność, empatię, chęć i potrzebę pomocy (zobowiązanie i oddanie - honor), przywiązanie, jedność (ale nie poglądów), tradycję (historię). Przyjaźń to sprawdzian (próba charakteru), ale nie zależność (nie kosztem niezależności). To m.in. umiejętność (potrzeba) dawania. Wiara (w człowieka i wsparcie) i nadzieja (poczucie bezpieczeństwa - pomocna dłoń - "margines błędu"). Ideał (mit). Przeciwieństwo samotności i wyobcowania.
      Reasumując: nierealizowalny archetyp... Kompromis. Wyraz potrzeby miłości (przynależności społecznej, identyfikacji).
      "Jesteś sam/sama i nic Ci się nie należy."

      ------------------------
      fides quaerens intellectum
      • alekxis7 Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 11.02.06, 17:57
        witam. Piękne pojęcie przyjazni/// Braterstwo DUSZ? Też tak
        myślałam. Jedynie co widziałam w moim przypadku to wspólne
        zainteresowanie "duchowoscią ,tematami zwiazanymi z naszą egzystencją
        " Ale temat egzystencji u niej przerodził się w
        materializm. O poczuciu bezpieczenstwa w kazdym wymiarze -
        trudno . Skłaniam się coraz bardziej że to co jedna strona uważa
        przyjaznią ja odczułam jako manipulację drugą osobą .
        Chyba zacznę walczyć z naiwnością. Jeżeli ktoś ma problem -
        u mnie są zawsze drzwi otwarte .>>przykład---dzwonisz że masz problem-
        czy możesz wpaść - uważam to za normalne - pomagam jesli jestem
        w stanie objąć sprawę. ja jednak
        [mówię tu wtej chwili tej osobie która ciągle zapewnia mnie o swojej
        dozgonnej przyjazni],,muszę poczekać na
        audiencję. To ona ustala kiedy przychodzi
        do mnie ,ona ustala kiedy i októrej godzine mogę przyjść do niej, czy
        moze w tej chwili rozmawiać przez telefon bo właśnie przeszkodziłam
        JEJ w podlewaniu doniczek. Dalej nie podołam TAKIEJ
        PRZYJAŻNI. Właśnie kieruję się zasadą ---ile dasz
        tyle do ciebie wróci. Zalecono mi uczenia się ASERTYWNOŚCI.
        Bardzo duzo osób z mojego otoczenia wie że nie mam śmiałości
        odmówić . To nie jest rozczulanie się nad sobą
      • alekxis7 Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 11.02.06, 18:31
        bioemin- -
        • bioemin Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 11.02.06, 21:33
          Jak już pewnie nie raz pisałem, jestem zwolennikiem precyzji.
          "fides quaerens intellectum" tzn.: "Wiara poszukująca rozumu". To nie cytat, to paremia łacińska wyrażająca swoistą postawę wobec problemu (definicję).
          To taka moja "procedura". Polega ona, w dużym skrucie, na poszukiwaniu właściwych środków wyrazu potrzebnych mi do uspujnienia określonych przeżyć natury duchowej (to próba wybudowania pomostu pomiędzy sercem (odczuciem, wiarą, iluminacją), a rozumem (wiedzą, ego, światopoglądem).
          Sposób pisania to po prostu maniera. Nawyk zawodowy.
          Owszem wspomagam się swoimi źródłami, ale nie dlatego żeby robić wrażenie, ale właśnie z zamiaru doprecyzowania pojęć, których używam.
          Dlaczego chcesz wiedzieć kim jestem?

          Co do "przyjaźni". Analizując samo słowo natknąłem się również na zdanie, że ww. jest wyrazem "połączenia" jaźni (przy jaźni), czyli (o ile dobrze zrozumiałem) porozumienia pomiędzy ludźmi wykraczające poza kwestie uczuć, czy też zasad rozumowych, to integracja osi łączących odrębne osobowości.

          Serdeczności smile
          • alekxis7 Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 11.02.06, 22:20
            Witam.
            Czy chcę wiedzieć kim Jesteś ? Mój umysł czasami jest
            nieposłuszny . Taka dziwna przypadłość . Słowa poprzedzają
            myśli . Ale trochę lubię sprawdzać siebie, czy jest
            jakiś rezultat,,,czy mój rozwój duchowy nie zatrzymał się na tym
            samym
            poziomie.
            Nawyk zawodowy --TEOLOG -
            ???? A teraz się będę
            bronić. Przypuszczam że mam znikome szanse samoobrony[ nie
            mylić z pewnym ugrupowaniem partyjnym], jednak
            spróbuję. "fides guaerens
            intellectum" ::na stronie OPOKA--tłumaczono: "Relacje między wiarą
            i rozumem". autor ks. Królikowski. Nic dodać : nic ująć.

            Przyjażń , dziwne przy -jażń . Jak rozumieć
            ;to przekaz , telepatia czy co najgorsze- rozdwojenie jażni??

            pozdrawiam a...




            • bioemin Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 12.02.06, 00:49
              Po co się bronisz, kiedy nikt Ciebie nie atakuje.
              Nie jestem "TEOLOGIEM".

              To nie "rozdwojenie jaźni", ani też "przekaz", czy też "telepatia" (chociaż może...).
              Teoria sama w sobie jest pociągająca, ponieważ podkreśla właśnie nieoznaczoność, niedefiniowalność (nienaukowość) pojęcia "przyjaźni". Wg ww. przyjaźń jest osią, fundamentem, spoiną, istotą osobowości człowieka. A zatem, jeżeli pomiędzy conajmniej dwojgiem ludzi dojdzie do "połączenia" (porozumienia, bliskośći, etc) ich jaźni, to można ten "związek" nazwać "przyjaźnią". Brzmi nieco oryginalnie, ale jak się nad tym zastanowić, to jest to uczucie podobnie irracjonalne jak np. miłość. Jej przyczyny - różnorakie (indywidualne). Nie zawsze również wytrzymuje próbę czasu i ewouluje wraz z człowiekiem.
              Czym jest dla mnie (na moim etapie) "przyjaźń" napisałem wcześniej.
          • alekxis7 Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 11.02.06, 22:32
            Ta precyzja związana z literką [ku] . Mam z nią problem. Przepraszam...
      • alekxis7 Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 11.02.06, 18:53
        FIDES GUAERENS INTELLECTUM. >>>>> Relacje między wiarą i
        rozumem?? ks. Królikowskiego??
        Duchowny?? To właśnie fragment??
        Ciekawe. anka
        • tom40gda Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 12.02.06, 04:47
          Pojecie nie do zdefiniowaniasmile
          Tym samym oznacza to dla kazdego cos innego. Smiem twierdzic, ze przyjaźn jest
          czyms tak płynnym, ze faktycznie nie istnieje.....
          Przyjaciel/przyjaciółka, to ktos, kto pełni w naszym zyciu wazna role, (długo by
          pisac jakie sa to role), pod warunkiem ze na tej drodze zycia idzie w naszym
          rytmie. Jesli zaś ktores sie zatrzyma, albo zwolni, pojawia sie problem z
          porozumieniem. Wiem, ze to niepoprawne "politycznie", ale kazdy z nas powinien
          sam sobie odpowiedzieć, czego oczekuje od osoby, która okresla mianem
          Przyjaciela. I czego ta druga osoba oczekuje od niego. Przyjaźn to na pewno
          interakcja na głebszym poziomie niz zwyczajne kontakty miedzyludzkie. Ale w
          pewnym momencie zmieniaja sie kryteria oceny rzeczywistości, i wtedy pozostaja
          wspomnienia.smile
          Czy mozliwa jest przyjaźn miedzy kobieta i męzczyzna?
          Smiem wątpic. Jestesmy róznymi gatunkamismile))))))Zawsze nadchodzi moment, w
          którym ogólnie rozumiane granice przyjaźni któras strona pragnie przekroczyc.....
          Pozdrawiamsmile
          • alekxis7 Re: Co z przyjaznią? Definicja a życiowa prawda 12.02.06, 14:26
            Dziękuję za próbę wyjaśnienia i za
            pozdrowienia.
            Myślę że tak to można
            ująć. Określenie Przyjażń . Słowo
            brzmiące przyjażnie i zachęcająco gorzej z jego
            realizacją. Zgadzam się z jednym z rozmówców:
            przyjazń może mieć miejsce gdy nnie ma w niej manipulacji z
            jednej ze
            stron.. Kiedy
            następuje samouwielbienie jednej ze stron lub przewartościowanie
            siebie
Pełna wersja