czy ktos widzial... duchy?

11.02.06, 01:22
moja przyjaciolka widzi duchy i jestem pewna ze nie klamie... Do tego jej
mama i babcia tez je widzialy... jestem ciekawa czy ktos ma podobne
doswiadczenia i co wlasciwie moze oznaczac taki dar? Dlaczego te duchy sie
wlasciwie ukazuja? Dodam ze jest bardzo rozwinieta duchowo i jest bardzo
bardzo dobrym czlowiekiem, ktory wszystkim chcialby pomoc... Taki chodzacy
Aniolsmile
    • tom40gda Re: czy ktos widzial... duchy? 12.02.06, 04:59
      Nie widze duchów, ale je czuje.....smile
      To przeciez takie "normalne....."
      To nie dar, to ma kazdy, tylko w okresie dojrzewania tracimy wrazliwośc, czy-
      jak mówi psychologia- kształtujemy swoja osobowośc, w której nie ma miejsca na
      takie drobiazgi jak duchy. Przeciez nie ma badań, które jednoznacznie
      powiedziałyby, czy to, co mówia dzieci, to tylko i wyłacznie wytwór ich
      wyobraźni czy cos wiecej.....
      Pozdrawiamsmile
      • jakasiek Re: czy ktos widzial... duchy? 12.02.06, 17:39
        Widziałam na jawie tylko 1 raz. Kiedyś wynajmowałam mieszkanie w starej
        kamienicy. Jednej nocy obudziłam się i zobaczyłam ducha wchodzącego przez
        zamknięte drzwi balkonowe i wychodzącego drzwiami, innej usłyszałam z kuchni
        odgłos odkręconego kranu wody, jeszcze innej obudziłam się z niesamowitym
        uczuciem, że na brzegu mojego łóżka siedzi Ktoś, niewidzialny, ale emanujący
        życzliwością. W tym momencie zobaczyłam obok łóżka całkiem realny obraz mojego
        psa, który w tamtym czasie był już stary i mieszkał z moimi rodzicami.
        Pies "leżący" przy moim łóżku był wyrażnie młodziutki, kiedy wyciągnęłam do
        niego rękę zniknął.
        Czytałam, że istnieją miejsca w których istoty z innych wymiarów mają jakby
        ułatwione przejście do naszego świata, być może to stare mieszkanie było
        właśnie takim miejscem.
        Z drugiej strony są ludzie, którzy takie istoty przyciągają. Niestety
        przekonałam się po urodzeniu dziecka, że ten problem mnie dotyczy.
        Widywałam duchy, które się do mnie "przyczepiły" w snach. Dopóki nie
        rozwiązałam problemu, widywałam je jakby bez twarzy. Kiedy udało mi się
        uregulować relacje z dwoma sublokatorami (modlitwy), zobaczyłam ich twarze
        (również we śnie), przyszły się pożegnać i podziękować.
        Niepokoi mnie, że niewiem co z trzecim duchem, o którym wiem,że był.
        Na jawie nigdy ich nie widywałam, czasem tylko manifestowały swoją obecność
        włączeniem światła, przymknięciem drzwi itp.
        Chciałabym się przekonać, że nie ciągnę już za sobą żadnego "pokutnika", ale
        znam żadnego sposobu. Może ktoś wie jak to przetestować?
        Pozdrowienia
        smile



        • urania77 Re: czy ktos widzial... duchy? 10.04.06, 10:26
          ja widziałam jak byłam dzieckiem, miałam wtedy trzy lata, widziałam mojego
          dziadka który zginął w wypadku samochodowym na 9 miesiecy przed moim
          urodzeniem, teraz jeżeli już, to śnią mi się duchy, czasami obce czasami bliscy
          (mój dziadek od strony mamy, śni mi się zawsze jak ma się coś zdarzyć, śnił mi
          się równo dwa tygodnie przez śmiercią babci sad( sen się sprawdził niestety sad(


        • martola80 Re: czy ktos widzial... duchy? 10.04.06, 12:16
          jakasiek napisała:

          Chciałabym się przekonać, że nie ciągnę już za sobą żadnego "pokutnika", ale
          > znam żadnego sposobu. Może ktoś wie jak to przetestować?
          > Pozdrowienia


          Możesz zgłosić się do egzorcystki, która ci przeprowadzi analizę, sprawdzając,
          czy jest jeszcze ktoś jest jeszcze do ciebie przyczepiony.

          Ja duchów nie widzę, ale widzę "powietrze"-energię w miejscach gdzie są
          zawirowania, jak się cząsteczki odbijaja od przedmiotów, jak krążą-nie wiem,
          może to normalne?
          • astralnie Re: czy ktos widzial... duchy? 11.04.06, 15:29
            > Ja duchów nie widzę, ale widzę "powietrze"-energię w miejscach gdzie są
            > zawirowania, jak się cząsteczki odbijaja od przedmiotów, jak krążą-nie wiem,
            > może to normalne?

            Ja widzę, powiedzmy od jakiegoś czasu, takie "eteryczne" smugi, raczej
            bezkształtne, czasem mniej, czasem bardziej wyrażnie. Przypomina to dym z
            papierosa. Widzenie nasila się przy odpowiednim kontrascie otoczenia, najwięcej
            widzę, kiedy dookoła jest biało (śnieg).

            Mało się to wiąże z konkretnymi miejscami, przeważnie to są duchy które
            przychodzą do moich własnych emocji, dzięki temu mam taki rodzaj radaru, który
            ułatwia rozpoznanie swojej sytuacji, czy jakiegoś tam zagrożenia. Kiedyś
            próbowałem nastroić się do większego widzenia, przyjrzeć im, ale każda "smuga"
            na której zawieszę wzrok natychmiast znika za moimi plecami. Cwane są i szybkie.

            pzdr.


            • martola80 Re: czy ktos widzial... duchy? 11.04.06, 18:26
              Myślę, że widzenie takich zjaw to już wyższy poziom. U mnie to bardzo
              materialne co widzę, bardziej może nawet do fizyki kwantowej niż do feng shui,
              albo cos podobnego.Nie przyznaję się do tego, bo to dziwne i podejrzane, a i
              tak nikt mi nie wierzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja