Uwolnić się od dzieciństwa

10.03.06, 20:42
Czy możliwe jest oderwanie się od niezbyt fajnego dzieciństwa, na
tyle "niezbyt", że boli i przeszkadza w życiu dorosłym?
    • tom40gda Re: Uwolnić się od dzieciństwa 10.03.06, 22:24
      Nie oderwiesz sie. Ono, to dziecinstwo Cie ukształtowało. Natomiast nalezy to
      "przepracowac", by nie trzymało Cie to w przeszłości, bys mogła patrzec w
      przyszłośc. Coż. Moge polecic Tobie Carla Rogersa, włącznie z jego biografiasmile))))
      Pozdrawiamsmile
    • wandal1 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 11.03.06, 01:39
      jeśli chodzi Ci o wspomnienia, to jest tylko jeden sposób - wybaczenie
      i to nie dla innych tylko dla siebie
      • motyvvacja Re: Uwolnić się od dzieciństwa 11.03.06, 02:11
        Inaczej.... nie oderwiesz sie od EGo.ALe mozesz je
        przeprogramowac,zaprogramowac sie zupelnie inaczej.Tu masz pelne pole do popisu.
        Przerobic,zrozumiec,wybaczyc,i zaprogramowac sie,i po klopocie.Kazdy to moze.


        Pozdrawiam
        • ina24 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 11.03.06, 08:57
          Dziękuję wszystkim bardzo, poleconą książkę na pewno przeczytam ,przemyślę Wasze
          uwagi.Wiem, że największą krzywdę jaką mogą zrobić rodzice dzieciom, to tkwić w
          toksycznych związkach. Gdy słyszę,że ktoś pozostaje w chorym związku "dla dobra
          dzieci" robi mi się niedobrze. To głupie, cyniczne i nieprawdziwe.
          • motyvvacja Re: Uwolnić się od dzieciństwa 11.03.06, 09:52
            Forward Susan - Toksyczni Rodzice-sciagniesz z emule

            pozdrowka
        • ina24 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 11.03.06, 12:01
          Piszesz "przeprogramować", jak to się robi? Chyba nie jest to proste i czy na
          prawdę możliwe? Jestem pełna dobrych chęciwink
          • eevvaa Re: Uwolnić się od dzieciństwa 11.03.06, 12:18

            A jaki miałaś wpływ na swoje dzieciństwo?- zadnego. Teraz masz wpływ na swoje
            życie.Jakim bedziesz, jesteś człowiekiem zależy tylko od Ciebie. Jeżeli nie
            przestaniesz wracac do swojego dzieciństwa, a może jeszcze obwiniać się za nie,
            nadal będziesz w nim tkwić. Wiadomo, że nie wyrzucimy wszystkiego z pamięci, ale
            spójrz na to z dystansem - było i minęło, Ty dajesz przyzwolenie swoimi myślami
            czy będzie dalej w Twoim życiu.

            Powodzenia smile
            ewa
            Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
            • ina24 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 11.03.06, 13:37
              Tak, masz rację, to może być też wygodne, aby jakieś swoje życiowe niepowodzenia
              zrzucać na karb "dzieciństwa pod górkę". Nasze dzieciństwo, to tylko część
              naszego życia, tylko szkoda, że nie zawsze jest tą "skarbnicą", z której sie
              czerpie.Później odpowiadamy za siebie, za swoje wybory ,które jednak moga być
              zdeterminowane własnie tym początkowym okresem naszego życia. Ja nie byłam bita,
              ani wykorzystywana seksualnie, żyłam tylko w ustawicznym strachu, ,że się stanie
              coś okropnego, kiedy Oni się tak kłócą i grożą sobie.Ten mój dygot przesłonił
              całe dzieciństwo, z którego nic oprócz tego nie pamiętam.Piszę o tym też dlatego
              żeby poruszyć problem, uczulić przyszłych rodziców, uświadomić, że małe dziecko
              bardzo się boi , bardzo cierpi i nie może nic z tym zrobić.
              Właściwie komu to uświadamiam, tu jak się zorientowałam zaglądają tylko fajni
              ludzie wink
          • wandal1 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 11.03.06, 15:01
            przeprogramowanie ( jak np. pozytywne afirmacje )
            rzeczywiście nie jest proste i nie gwarantuje
            sukcesu ( może się okazać że przyczyna tkwi w karmie )
            jak ktoś powiedział podświadomość to nie jest worek do którego
            możemy wszystko powrzucać i rozwiążą się w mig nasze problemy.
            dobór afirmacji musi być przemyślany i dobrze dobrany ( musi być wypowiadany
            w czasie teraźniejszym i nie może zawierać zaprzeczeń )
            proponuje tutaj artykuł
            www.piramidyhorusa.pl/piramidy/artykuly/art_9.html
            a do przerobienia płytkę "Kołysanka dla wewnętrznego dziecka" -
            psychocybernetyczna praca z wewnętrznym dzieckiem - na tejże stronie
            masz tam także kontakt na skype i @ do Aldony Mirońskiej u której napewno
            znajdziesz wsparcie.
            • ina24 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 11.03.06, 18:45
              Bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam wink
              • gayga1 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 11.03.06, 23:09
                Nikt nie powiedzial,że zycie ma byc piękne.....to my mamy wpływ na to jakie ono
                bedzie....wg.prawa karmy....wszystko nam do czegoś słuzy ,wiec może jednak by
                znależc strony pozytywne tego dziecinstwa a to co było niedobre postarac się
                sobie wytłumaczyc,porozmawiac z rodzicami.Proszę mi wierzyc dla pani rodziców
                tez nie było to przyjemne ,mozliwe ,że sobie to już uświadomili a jak nie to
                jest okazja do tego wrócić lecz nie na zasadzie wyrzutów lecz wyjasnienia i
                dotarcia do sedna.To naprawde pozwala uleczyc stare rany pani i rodzicow jak
                również może pozwolić,że uwolni się pani od tego na zawsze...bo to jest
                b.ważne,żeby ten rozdział zamknąć .Nic nie pomaga lepiej jak nasza świadomośc i
                zrozumienie,czego pani życzę.
                Pozdrawiamsmile
                • abaraks Re: Uwolnić się od dzieciństwa 11.03.06, 23:58

                • ina24 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 12.03.06, 09:51
                  Rozmowa z rodzicami nie jest już możliwa...Kochałam Ich i Oni mnie, tylko ,tak
                  jak Pani pisze, musieli być sami nieszczęśliwi i to "nieszczęście" było na
                  pierwszym planie. Nie, nie rozmawialiśmy o tym gdy dorosłam, nie chciałam ich
                  ranić, a zwłaszcza Mamy, to byłoby jak oskarżenie. Nie rozmawiałam o tym z
                  nikim. Nie żałuję, że odważyłam się ten żal wyrzucić tu, czuję się lepiej, może
                  w ten sposób uwolnię się od niego.Przeczytałam polecony tu artykuł, Wasze
                  opinie, sięgnę po ksiązki, poswięciliście mi sporo uwagi, dobrze jest, dziekuję
                  wink
    • nadia338 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 12.03.06, 12:56
      polecam metode rebirthing. pomaga pogodzic sie z przeszloscia i wybaczyc.
      mozesz poczytac tutaj:

      rebirthing.xtr.pl/
      mozna oddychac samemu, ale na poczatek zwlaszcza polecam udac sie do kogos, kto
      prowadzi tego typu sesje.
      • beacieczko Re: Uwolnić się od dzieciństwa 14.03.06, 14:27
        Często mam odczucie zlekceważenia, czy zignorowania, a w przypadku jednej
        bliskiej osoby nawet poniżenia. Tak to odbieram i cierpię. Rozpamiętuję,
        obwiniam i czuje sie fatalnie, bo uważam, że na to nie zasłużyłam. Chcę dobrze,
        wychodzi źle. Teraz już wiem, że coś projektuję na te osoby, jakieś moje błędne
        przekonania, problem mam w tym, że nie wiem o co do końca chodzi w tych
        projekcjach? Wypełniam arkusze radykalnego wybaczania, bolą mnie, płaczę ale
        wszystko powraca. Doszukuję się problemu w dzieciństwie, a konkretnie w mamie –
        zawsze inni byli ważniejsi, a nas ustawiała po kątach, ciągle wrzeszczała, nie
        brała na kolana, nie przytulała, potrafiła wydać jakąś moją rzecz albo mi
        zabrać a mój żal miała gdzieś. Po prostu nie liczyła si ze mną. Byłam takim
        szybkim drugim dzieckiem i nie sądzę, żeby mnie chciała, przynajmniej na
        początku.Moja mama nigdy nie potrafiła okazać uczucia. To musi we mnie
        siedzieć. Teraz jak mąż powie, że kocha to mu nie wierzę, ale jak podniesie
        głos albo zażartuje ze mnie – obrażona jestem na amen. Proszę o interpretację
        i radę
        • ina24 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 15.03.06, 16:17
          Wiesz, wydaje mi się, że najważniejsze, to w myśl biblijnej zasady, pokochać
          siebie.Wiem, czuję z Twojego listu, że jesteś fantastycznym, wrażliwym
          człowiekiem,a właśnie może poprzez zranienia, bogatszym wewnętrznie, wiecej
          rozumiejącym i czującym.Musisz sobie często powtarzać, temu skrzywdzonemu
          dziecku w Tobie, jak bardzo je podziwiasz, szanujesz, kochasz, jakie jest
          wspaniałe i niepowtarzalne.Trzeba to ćwiczyć codziennie, aż do skutku i
          wierzyć, że się uda, bo na pewno wszystko wygląda lepiej niż Ci się wydaje.
          K.Zanussi powiedział mądre słowa:"...Kiedy wierzę iż do czegoś mam prawo, to z
          reguły ludzie mi wierzą, jeśli natomiast pytam się nieśmiało, to zazwyczaj
          nabierają wątpliwości..." Można to przenieść na wiele płaszczyzn. Co o tym
          myślisz?
          • beacieczko Re: Uwolnić się od dzieciństwa 15.03.06, 20:09
            dzięki za dobre słowo. A propo's jeszcze dzieciństwa. Też jestem matką i o
            dziwo zawsze dzieci były dla mnie najważniejsze, jakby wbrew temu jak mnie
            traktowała moja mama. Staram się zawsze być ich rzeczniczką, ganię jak trzeba
            ale i chwalę, interesuję się nimi, całuję, bo mam taką potrzebę a one lgną do
            mnie chociaż nie są już małe. Widzę, że wyrastają na pewnych siebie ludzi.
            Zanussi to mądry człowiek, więc pewnie ma rację. Masz już receptę na pokochanie
            siebie?
            • ina24 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 16.03.06, 10:07
              Beacieczko, odkryłam wspaniałą stronę wklepując w Google hasło "pokochać siebie
              psychologia",zrób tak samo, a znajdziesz coś dla siebie na pewno.Jest tam
              szereg tematów , które możesz otrzymac natychmiast na swój adres e-mail.Już to
              zrobiłam i mam masę materiału do przestudiowania.Ta strona to
              www.zlotemysli.pl Gdy już się o tym przekonasz, daj znać, pozdrawiam
              przedwiosennie.Powiem Ci jeszcze, że ja siebie nawet lubię, no może nie bez
              zastrzeżeń...
              • ina24 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 16.03.06, 16:01
                Jeszcze raz ja.Czytając te materiały nabiera się apetytu i okazuje się, że aby
                dojść do sedna, trzeba kupić książkę.Piszę to dlatego, żeby nie wyszło na to,
                że reklamuję kogoś albo coś. Chociaż swoją drogą książka mnie zainteresowała.
    • silento Re: Uwolnić się od dzieciństwa 23.03.06, 16:07
      W dzieciństwie przyswajamy sobie obraz świata i regóły nim żądzące od otoczenia (głównie rodziców). Stanowi to tak integralną częśc nas że "oderwać" się raczej nieda. Mżemy jednak to w późniejszym okresie "przemienić" (patrz: "Ghal - I ty dokonasz przemiany świata"). W moim dzieciństwie (mimo że nie było ono jakieś dramatyczne) też wiele rzeczy było nie tak. Rodzice powinni dziecku "tylko" pomagać i oczywiście we wszystkim wspierać a nie przyuczać do własnego postrzegania świata. Ktoś słusznie napisał "jesteśmy ofiarami ofiar". Ale oczywiście nic nie dzieje się bez przyczyny. Dzięki temu jestem smile
      • ina24 Re: Uwolnić się od dzieciństwa 25.03.06, 13:00
        "Jesteśmy ofiarami ofiar", chyba to jest sedno całej sprawy. Nie spotkałam
        takiego określenia. Dziękuję, że je przytoczyłeś(łaś),dotyczy tak wielu relacji
        i nie tylko na linii rodzice-dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja