przyszłe wcielenia , podróże w czasie,

31.03.06, 23:10
Podróże do przyszłych wcieleń?- jak to postrzegacie?
W dziedzinie duchowego rozwoju wydaje się,że powszechnie znana jest metoda
regresji ,cofania się do wspomnień i przeżyć z poprzednich wcieleń. Jest wtedy
sposobność dotarcia do przyczyn określonych cech, sytuacji występujących w
aktualnym życiu.
A przenoszenie się do wariantów przyszłych wcieleń? Dopóki nie urzeczywistniła
się dana linia czasu, jej przyszłe punkty są liczne i w wielu wersjach.To tak jak
drzewo- pień(terazniejszość) jest jednorodny, dalej jednak są rozgałęzienia ,i
jest wiele ścieżek do czubka gałęzi (jednej z gałęzi).Jest "czas" gdy wyzwania
z jakimi się teraz mierzymy, są już za nami, a więc czy wiedza ta jest poza
zasięgiem? Kwestia wyboru i dostrojenia się, wytworzenie fali kwantowej- mocą
suwerennej decyzji.Rezultat dosięga jak kręgi na wodzie zarówno chwile minione
jak i te które "będą" dla nas- a na razie są wirtualnie.
Ciekawym aspektem podróży w czasie świadomością jest to,że gdy w dowolnym
momencie życia zwrócimy się z prośbą do przyszłego ja o pomoc, to pomoc ta -z
przyszłości- pojawić się może w dowolnym momencie życia,też zaistnieć w
"przeszłości",i linia czasu zatoczy koło, oraz "przeskoczymy" na inną
linię-wersję życiowej ścieżki.Dzięki pomocy jazni z przyszłości, dzięki
decyzji z terazniejszości.
Zmierzam do wskazania na ewentualność, iż można dotrzeć do informacji z
przyszłości ,"przenieść" te informacje w terazniejszość aby wykorzystać je w
swym życiu.Szczególnie przydatne -w przyspieszaniu swego rozwoju, w
samouzdrawianiu. Zamiast dociekać w przeszłości co do przyczyn określonych
sytuacj,stanów, można sięgnąć do wyższej wiedzy, większej mądrości- z własnej
przyszłości. Rozwój przebiega w jednym kierunku: wzwyż. Zatem kierowanie się
do siebie np.za kilka, kilkanaście lat lub za kilka wcieleń z intencją
uzyskania wiedzy ,mądrości by sprostać wyzwaniom w terazniejszości z
harmonijnym skutkiem jest chyba dobrym pomysłem. Kierowanie się ku dalekiej
przyszłości może okazać się kontaktowaniem się z Wyższą Jaznią, z Aniołem-
kiedyś osiągniemy ten etap. Przemierzając ocean czasu,nawiążemy w końcu
łączność ze Stwórczynią/Stwórcą- jest "czas", gdy doświadczamy świadomie
pełnej łączności z Bogiem.Okaże się,że nie trzeba nigdzie podróżować w czasie-
osiągając ,nawet na początku na krótkie chwile stany świadomości jedności z tą
Nieskończoną Inteligencją-jesteśmy w wieczności,tu i teraz.Jak kropla wody
spadając w wodę, wzbudza fale,które rozchodzą się "naprzód"i "wstecz", we
wszystkie kierunki, tak pojedyńcze chwile łączności z kochającym Oceanem, z tą
promienną Obecnością, niosą sposobność by światło i miłość płynęły w
przyszłość ,przeszłość.Fala kwantowa ,jak pojedyńcze uderzenie w bęben, jedno
brzmienie ,odmienia całą przestrzeń, życiową ścieżkę.
    • mrall Re: przyszłe wcielenia , podróże w czasie, 02.04.06, 16:50
      > Rozwój przebiega w jednym kierunku: wzwyż.

      A to bardzo ciekawe. Skad to wiadomo?
      Wedlug mnie zycie toczy sie po lini falistej, no, chyba, ze rozwoj to nie
      zycie..wink

      (Kongar-Ool Ondar - Dymzhuktaar.)
      • taszidelek Re: przyszłe wcielenia , podróże w czasie, 02.04.06, 19:12
        Rozwój przebiega w jednym kierunku- wzwyż, takie jest moje zdanie.
        Doszedłem do tego częściowo na drodze własnych odczuć,obserwacji i wniosków, a
        częściowo składając razem cząstki wiedzy ,która współcześnie jest ludziom dostępna.
        Zaznaczę,iż w krótkiej perspektywie (lata, jedna inkarnacja)niekoniecznie
        zauważalny będzie od razu ten postęp. Jednak po wielu inkarnacjach, w obrębie
        gry zapomnienia i przypomnienia "postęp" okazuje się wyrazniejszy.
        Okazuje się też ,że niekoniecznie jest to dokładnie postęp, a raczej usunięcie
        przesłon,przypomnienie/dostrzeżenie, coś w tym rodzaju.
        Proponuję,zamiast dociekać szczegółów, skąd pochodzi wiedza, posłuchać własnych
        odczuć, intuicji, posłużyć się wnikliwością- nie aby rozstrzygać czyjeś
        poglądy,lecz poczuć ,jaki samemu ma się stosunek do danej kwestii. Wtedy nie ma
        znaczenia prawdziwość
        wiedzy lub nie, jej zródło, bo po dotarciu do własnej mądrości, ona okazuje się
        dla nas adekwatna.
        Tak myślę.
        Pozdrawiam.
        • tom40gda Re: przyszłe wcielenia , podróże w czasie, 03.04.06, 00:54
          Hm.... Nie wydaje mi sie, zeby przyszłośc była na tyle okreslona, zebysmy mogli
          do niej siegac. Zwlaszcza NASZA przyszłośc. Co z wolna wola człowieka? Jest to
          nasz najwiekszy skarb ( i dla wielu przeklenstwo), dlatego nie wiadomo, co nas
          czeka. Jeśli przyszłośc zdeterminowana jest naszą teraźniejszościa, to mozemy
          planować ja w oparciu o doswiadczenia z przeszłości, ale nigdy nie bedziemy
          pewni, ze wszystko potoczy sie zgodnie z naszym planem. Siła Wyższa, pomaga nam
          w dojściu do celu, jesli go poznamy, okreslimy i poprosimy o pomoc. Poza tym,
          istnieje siec interakcji z innymi ludźmi, którzy równiez kształtuja swoja
          przyszłośc, wiec jest to równanie z bardzo wieloma niewiadomymi. Co do kwantów,
          to nie mamy nawet instrumentów, by opisac częśc zjawisk fizycznych, tak, jak nie
          potrafimy opisac chaosusmile)))
          Usunięcie przesłon, słuchanie intuicji itd, pozwala raczej dotrzec do ZADANIA,
          które mamy do wykonania w danym wcieleniu, a nie sieganie do przyszłości. To
          oczywiscie jest moje zdanie, i posługuje sie pojeciem czasu liniowego, co, jak
          wiadomo, jest tylko pojęciem umownymsmile
          Gdyby siegnąc do mitologii greckiej, gdzie czas jest "kołowy", to moze masz
          rację. Tylko tak, na "chłopski rozum"..... Jesli SAMI mamy starac sie wykonac
          zadanie, to czy wiedza, ze to zadanie zostało wykonane, nie osłabiła by naszej
          determinacji i woli działania?
          Pozdrawiamsmile
Pełna wersja