Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę

01.04.06, 11:04
Czy zgadzacie się z tezą, że każdy nasz czyn jest jak kamień rzucony w wodę -
jego energia - zła lub dobra powraca do nas? Moim zdaniem można dostrzec taką
prawidłowość w otaczającym nas świecie.
    • obserwator55 Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 11:18
      to jest oczywiste , a im więcej w tym miłości tym piękniej dla Ciebie .
      a czyn zamierzony , ale nie wprawiony odbija się co nalmniej nieciekawie smile)
      mądrze ktoś powiedział , że lepiej zła decyzja niż żadna .
      o energiach dużo w książce " nowa świadomość duchowej mocy " S. R.
      • po.prostu.ona Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 12:43
        Ciekawe jest to, co piszesz, czy możesz trochę rozwinąć temat? Czy chodzi o to,
        że jeśli zamierzam zrobić coś dobrego, a później tego nie zrobię - to poniosę
        przykre konsekwencje braku tego działania?
        • eevvaa Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 12:55

          myślę, że nie...Nie było działania...a może jeszcze to zależy od Twojej motywacji?
          ewa
          Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
          • szuwary4 Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 13:25
            Czy na pewno Pani Ewo? Istnieje wszak coś takiego jak -że posłużę się
            koscielnym jezykiem- grzech zaniechania. Uwzględnia to nawet kodeks karny,
            który przewiduje karę dla kogoś kto np. mógł udzielić poszkodowanemu w wypadku
            pomocy a jej nie udzielił. Inna rzecz,że regulacje prawne nie są potrzebne
            ludziom wrazliwym, oni po prostu jak mogą pomóc to zazwyczaj pomagają, bo ich
            podstawową motywacją jest dobrostan innego cierpiącego czy zagrozonego.
            • eevvaa Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 13:42

              Dlatego zależy to od motywacji Pani.Jeżeli swoim postępowaniem ( brakiem
              postępowania ) nie krzywdzimy.
              ewa
              Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
              • szuwary4 Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 13:58
                Myślę, że program : "Nie krzywdzę", to trochę za mało dla kogoś, kto chce
                rozwijać się duchowo. Motywację towarzyszącą poniechaniu dobra, które m o ż n
                a było uczynić , nazywam małodusznością, od której broń mnie Panie Boże, no bo
                skoro chcę się rozwijać duchowo to chyba powinnam być raczej wielkoduszna niż
                małoduszna; tym bardziej, że spodziewam się tego i po innych kroczących scieżką
                rozwoju duchowego. Pozdrawiam
                • mrall Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 16:23
                  > Motywację towarzyszącą poniechaniu dobra, które m o ż n a było uczynić ,
                  > nazywam małodusznością, od której broń mnie Panie Boże, no bo skoro chcę się
                  > rozwijać duchowo to chyba powinnam być raczej wielkoduszna niż
                  > małoduszna;

                  Przypomina mi sie taka scenka z Indii.
                  Grupka dzieci krzyczy do przechodzacych turystow: gimme bakszysz. Turysta daje
                  pieniazek. Dziecko z krzykiem leci do pozostalych pokazujac pieniazek. Za
                  chwile cala grupa atakuje szczypiac, szturchajac turystow... Czy ucieczka
                  turystow przed nachalnoscia jest malodusznoscia, wplywa na rozwoj duchowy? A
                  moze zacheca do 'czynienia dobra'? Przeciez mozna bylo zostac i rozdawac
                  pieniazki... Dzieciaki i tak by nie zrozumialy, ze w ktoryms momencie monety
                  sie skonczyly.
                  • szuwary4 Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 18:59
                    Dając tym dzieciom pieniądze z pewnoscia dajesz świadectwo swej wrazliwości i
                    wielkoduszności. Jednak jest to ta sytuacja ktorej nie "załatwisz" swoją
                    wielkodusznością i nie ma w tym Twojej winy, i nikt od Ciebie nie oczekuje
                    przerastania siebie i rozdania wszystkich pieniędzy. Ty możesz wykonać tylko
                    symboliczny gest ludzkiej solidarności. Nie mowię,że zawsze ale czasem to
                    wystarczy by skłonić większe siły do skuteczniejszej ingerencji.
                    Pozdrawiam
                    • mrall Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 19:23
                      > Nie mowię,że zawsze ale czasem to wystarczy by skłonić większe siły do
                      > skuteczniejszej ingerencji.

                      To mnie zastanawialo, ze w Indiach tylu swietych, guru, oswieconych,
                      nawiedzonych itp a tyle biedy... Nie potrafia oni 'skłonić większe siły do
                      skuteczniejszej ingerencji.', czy jak?

                      (Black Ace - I Am The Black Ace)
                      • szuwary4 Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 19:39
                        Większe siły, to niekoniecznie siły niebieskie. A ludzie jacy są - nawet tacy
                        co aspirują do rozwoju duchowego - to wiemy... Pozdrawiam
                        • mrall Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 20:32
                          > Większe siły, to niekoniecznie siły niebieskie. A ludzie jacy są - nawet tacy
                          > co aspirują do rozwoju duchowego - to wiemy...

                          Czyli co? W Indiach same podroby swietych, guru, oswieconych?
                  • motyvvacja Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 03.04.06, 10:19
                    Przypomina mi sie taka scenka z Indii.
                    > Grupka dzieci krzyczy do przechodzacych turystow: gimme bakszysz.

                    Mala poprawka Mrallku-bakszysz to po arabsku-zaskurniaki-nie w hinduskimsmile
                    • motyvvacja Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 03.04.06, 10:23
                      fakt ze indyjsku ''kurdu'' jest podobny do arabskiego.
                      ALe nie urzywaja slowa bakszysz ..o
        • obserwator55 Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 14:14
          u mnie jest tak :
          jeżeli chcę coś zrobić , wykonać , wprowadzić coś w czyn , to właściwie ja już
          to zrobiłem . po to wysyłam w kosmos by się dopełniło , zaś sam czyn w postaci
          rzeczywistości jest tylko odpowiedzią na moją myśl , którą realizuję i mam z
          tego dokonania korzyści . czasami są to sekundy , a nagroda jest piękna .
          wystarczy umieć czytać znaki , słuchać intuicji , przecież mam potężnego opiekuna .
          natomiast jeśli mej myśli nie urzeczywistniłem jak miało być , to nagle wszystko
          dzieje się dokoła mnie źle . a gdy dojdą jeszcze emocje to katastrofa . dlatego
          przepraszam sam siebie , że moje myśli nie były czyste i staram zrozumieć się
          całą sytuację z jej ciężarem . zrozumienie i czyste intencje , miłość i bardzo
          mocna modlitwa aż łzy się leją strumieniem , potrafią zmienić me otoczenie i
          przepełnić ją miłością , której nic złego nie przebije .
          • motyvvacja Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 03.04.06, 10:28
            natomiast jeśli mej myśli nie urzeczywistniłem jak miało być , to nagle wszystk
            > o
            > dzieje się dokoła mnie źle


            nic by sie nie dzialo gdybys ty o tym zle nie myslal.
    • gaja113 Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 14:01
      ja sie zgadzam,predzej czy pozniej dobry lub zly uczynek do nas powroci!brawa
      dla tych ktorzy czynia dobrze dla innych!
      • eevvaa Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 14:15

        Nie nam oceniać smile)
        ewa
        Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
        • szuwary4 Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 14:26
          Ale nas ocenią...
          • eevvaa Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 14:32

            Sprecyzuję, ze nie nam oceniać innych. Nie znamy motywów czyjegoś postępowania,
            a oceniamy się sami podobno.
            ewa
            Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
            • szuwary4 Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 14:48
              Również wschodniej proweniencji nauki o karmie, mówią o mozliwości wpływania na
              skutki karmiczne z poprzednich zywotów między innymi przez medytację, modlitwę
              i własnie pomaganie innym. W książce jednego z buddyjskich nauczycili, jej
              autor ujął to w słowach moim zdaniem trafnie oddajacych istotę rzeczy: "Jeśli
              czyjąś karma jest cierpieć - to moją karmą jest mu pomóc". Pozdrawiam.
    • agnitum Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 01.04.06, 14:28
      Wszystko co robimy w życiu ma swoją przyczyne i skutek. Nasze działania
      jakiekolwiek by nie były zawsze mają skutek.
      Oczywiście można polemizować z opisami mówiącymi że dobra energia wraca
      100krotnie wzmocniona a zła nie czy też na odwrót.
      Stabilność świata energii musi być. Jaka Akcja taka reakcja.
      Czasami odbywa się to na "innym polu" działania, czasami w innej inkarnacji.
      Ale rzecz niepojęta jest taka, że i tu można tą energie "przerabiać".
      Tzn zły skutek na dobry.

      Nie jest to de facto to co uczy pojęcie karmy wg. Wschodu.

      Agnitum
      • po.prostu.ona Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 10:18
        Ale czy takie "przerabianie" - to nie jest domeną praktykujących hunę czy
        reiki? wink
        • agnitum Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 11:05
          Na pewno. Dodałbym tu uogólnienie: Jest domeną ludzi starających się żyć
          świadomie. Na jakimś etapie zaczyna się to jak mała nić, stająca się coraz
          grubsza, w końcu oplatająca sznurem powiązań i nawyków (sparafrazowałem
          powiedzenie z dzieł suspicious A.Robbinsa).

          Agnitum
          • po.prostu.ona Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 15:50
            Wydaje mi się, że to jest nieco bardziej złożone. No chyba, że założymy, iż w
            większości przypadków na staraniach się kończy smile
    • mrall Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 16:14
      > Czy zgadzacie się z tezą, że każdy nasz czyn jest jak kamień rzucony w wodę -
      > jego energia - zła lub dobra powraca do nas? Moim zdaniem można dostrzec taką
      > prawidłowość w otaczającym nas świecie.

      Kamien rzucony w wode tonie...

      Zycie czlowieka sklada sie z nieprzebranej ilosci czynow. Czlowiek takze
      podlega czynom innych ludzi, wiec latwo znalezc takie ciagi zdarzen, ktore te
      teze beda wspieraly, ale tez i na odwrot.
      Natomiast okreslanie czegos dobry/zly jest domena oceniajacego czlowieka, wiec
      i wplyw zdarzen moze byc dobry/zly.
      Czy kradziez narzedzi chirurgicznych w celu przeprowadzenia operacji ratujacej
      zycie jest dobre? Wielu ludzi powie: dobre, ale czlowieka do wiezienia
      posadzili - taki przyklad filmowywink. Wiecej: z jednego zdarzenia (kradziez)
      mamy rozne konsekwencje (uratowanie zycia, wiezienie). W ocenie: diametralnie
      rozne...
      • po.prostu.ona Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 18:45
        (...) Pastor pokiwał głową i wyciągnął rękę w kierunku sadzawki, na której
        każdy rzucony przedmiot wytwarzał coraz szersze koła.

        - Czy widzisz, Gotliebie, te fale?... - spytał fabrykanta. - Widzisz, jak one
        rosną i płyną coraz dalej?...

        - Tak się zawsze robi - odparł Adler. - Cóż w tym dziwnego?

        - Masz racją - rzekł pastor. - Tak się robi zawsze i wszędzie: na sadzawce i w
        naszym życiu. Kiedy złe czy dobre upadnie na świat, powstają około niego fale
        coraz większe i idą dalej a dalej...

        - Nic nie rozumiem! - przerwał Adler pijąc flegmatycznie wino z kielicha.

        - Zaraz ci wytłumaczę, tylko nie gniewaj się.

        - Ja się na ciebie nigdy przecie nie gniewam - odpowiedział fabrykant.

        - Otóż, widzisz, jest tak. Ty źle wychowałeś syna i rzuciłeś go w świat, jak
        ten patyk na wodę. On narobił długów, i to jest pierwsza fala. Ty zniżyłeś
        płace robotnikom i oddaliłeś lekarza, a to jest druga fala. Śmierć - to
        trzecia. Nieporządki w fabryce i opisy w gazetach - czwarta. Wypędzanie
        robotników, procesy - to piąta fala... A jaka będzie szósta i dziesiąta?...

        - Nic mnie to nie obchodzi! - rzekł Adler. - Niech sobie twoje fale idą w świat
        i trapią głupich, mnie nic do tego...

        Pastor rzucił korek przy brzegu sadzawki i znowu wskazał go tkaczowi. - Patrz,
        Gotliebie! Niekiedy dziesiąta fala odbija się od brzegu i wraca... tam, skąd
        wyszła. (...)
        Bolesław Prus "Powracająca fala"
      • szuwary4 Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 19:35
        O nie drogi Mrallu, nie zgadzam sie na tak skrajny relatywizm etyczny.
        Podejrzewam, ze niezły chaos by sie wkradł w nasze zycie, gdyby sobie tak każdy
        oceniał wszystko jak mu się podoba. Gdyby nie było jakiegoś społecznego
        konsensusu odnośnie tego co uważamy za dobre a co za złe to obawiam się, że nie
        byłoby mozliwe w ogóle społeczne funkcjonowanie. Sytacja filmowa, o ktorej
        mówisz, To sytuacja z filmu "Znachor" (i znanej powieści T. Dołęgi-Mostowicza).
        Zenon Kosiba (naprawdę pograżony w amnezji prof. Wilczur - znakomity chirurg)
        kradnie narzędzia chirurgiczne i wykonuje ratujacą życie operację swej rannej
        córce, po czym oskarżony o kradzież idzie do więzienia. Ale zauważ nikt,
        łacznie z samym obwinionym i skazanym nie ma wątpliwości,że kradzież jest zła i
        należy za nią ukarać. Tak jak nik - łącznie z sądem - nie ma watpliwości,że
        ratowanie zycia jest czymś ddobrym. Pozdrawiam
        • mrall Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 02.04.06, 20:30
          > O nie drogi Mrallu, nie zgadzam sie na tak skrajny relatywizm etyczny.

          Masz prawo.

          > Podejrzewam, ze niezły chaos by sie wkradł w nasze zycie, gdyby sobie tak
          > każdy oceniał wszystko jak mu się podoba.

          Nigdzie nie pisze, ze kazdy ma/moze/powinien/musi oceniac jak mu sie podoba.
          Pisze, ze poszczegolne zdarzenia moga i sa oceniane na rozne sposoby i jest to
          uwarunkowane w jakis sposob....

          > Gdyby nie było jakiegoś społecznego konsensusu odnośnie tego co uważamy za
          > dobre a co za złe to obawiam się, że nie byłoby mozliwe w ogóle społeczne
          > funkcjonowanie.

          ...Chocby spolecznym konsensusem, ale takze indywidualnymi przekonaniami.
          W sumie i ten konsensus rozroznia rozne czyny np. zabojstwa i nakazuje rozne
          kary.

          > Sytacja filmowa, o ktorej mówisz, To sytuacja z filmu "Znachor" (i znanej
          > powieści T. Dołęgi-Mostowicza).

          Akurat to mi przyszlo do lba i nie pytaj dlaczego a szlo mi o konsekwencje
          okreslonego czynu...
          Wiecej: z jednego zdarzenia (kradziez) mamy rozne konsekwencje (uratowanie
          zycia, wiezienie). W ocenie: diametralnie rozne...

          (Jack de Mello - Hawaiian War Chant)
          • szuwary4 Re: Uczynki - jak kamienie rzucone w wodę 03.04.06, 10:48
            Zatem ustaliliśmy zgodnie,że nasze uczynki są oceniane. Czy to wg. społecznie
            wypracowanego systemu wartości czy tez osobiście ustalonych kryteriów. Bywają
            wprawdzie sytuacje niejednoznaczne i trudno , i nie powinno się ich
            jednoznacznie cenzurować. Ale wierz mi są sytuacje, w których ktoś mógłby
            udzielić wielkiej pomocy kiwnąwszy zaledwie palcem w bucie... wystarczyłoby mu
            zaledwie kiwnąć palcem w bucie - a nie robi tego. Niech się zatem nie dziwi,że
            choćby poza tym prezentował rózne inne umysłowe sprawności - stawia swój poziom
            pod znakiem zapytania i budzi nieufność. To mogą być te powracajace fale
            zaniechanego dobra. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja