Przeznaczenie

05.04.06, 17:23
Czytałam już kiedys wątki na temat przeznaczenia na tym forum.
Kupiłam sobie w poniedziałek niezwykłą książkę. Niestety jestem po lekturze
fragmentów i nie moge w chwili obecnej poswiecic czasu na lekture calosci.

Zacytuję fragment, ktory przepisalam a potem postawię swoje pytanie. Fragment
pochodzi z ksiazki:

'Coś więcej czyli w poszukiwaniu autentyczności', Sarah Ban Breathnach

"Co się stanie, gdy nie twoja dusza, a dusza twojego partnera wyrzeknie się
waszego przeznaczenia? Czy masz na zawsze zostać sama. Nigdy nie stworzyć
pary? Nie. Miłość nie jest aż tak okrutna. Życie nie jest aż tak skąpe. Może
dzisiaj tak to odbierasz, ale nie zawsze będziesz tak myślała.
Oto, co według mnie się dzieje, kiedy jedno z dwojga, którzy urodzili się po
to, by skrzyżowały się ich drogi, życia i serca, odchodzi. Jego karma
przebiega tak, jak postanowił. Ale obiecuję ci, że jego przyszłość będzie
zawierała bolesną i łamiącą serce chwilę, gdy uświadomi sobie, że ty byłaś
miłością jego życia, a on odrzucił swoją szansę na szczęście.
Oczywiście, twój los również się zmieni. Zostałaś porzucona, ale nie musisz
być sama, dlatego twoja dusza ciągle tęskni za Czymś Więcej. Masz teraz dwa
wyjścia. Uganiać się za tym Czymś Więcej w kolejnych nie spełnionych
relacjach ze złymi mężczyznami, aż do dnia swej śmierci. Albo przestać
biegać. Na chwilę się zatrzymać, na tyle długo, by przysiąc Bogu, że wolisz
być raczej sama przez resztę życia, niż znosić choćby jeszcze minutę
niszczący, niezdrowy związek z mężczyzną, który na ciebie nie zasługuje."


Odnoszę powyzsze slowa do swojego życia.
Parę miesięcy temu poznalam kogoś, kto zdawał mi sie byc moim przeznaczeniem.
Odszedl ode mnie. Szkoda, ze nie mozna sprawdzić czy dwie osoby są sobie
przeznaczone...
Wiem, ze dopiero przyszlosc da odpowiedz.
Napotykam sie na tego czlowieka co czas jakis. Moze to o czyms swiadczy, a
moze o niczym.
Po lekturze fragmentu, ktory cytuje zastawnoila mnie sprawa cierpienia.

Dlaczego on mialby cierpiec uswiadomiwszy sobie, ze dajmy na to ja bylam jego
przeznaczeniem??? Slowa : "Ale obiecuję ci, że jego przyszłość będzie
zawierała bolesną i łamiącą serce chwilę, gdy uświadomi sobie, że ty byłaś
miłością jego życia, a on odrzucił swoją szansę na szczęście." są
nieludzkie... Nie życzę mu źle, nie chce żeby cierpiał.

A przeznaczenie?
Ile można czekać???

Slyszalam ostatnio piekna historię o kobiecie, która 12 lat czekała na
milosc...
    • lilith_6 Re: Przeznaczenie 05.04.06, 18:00
      Zadziwiająca jest pewność, z jaką autorzy takich książek wyrażają swoje
      poglądy...
      • tom40gda Re: Przeznaczenie 06.04.06, 05:01
        Przepraszam bardzo, ale co to za bzdura?.....
        • i33 Re: Przeznaczenie 06.04.06, 07:22
          zaraz chwileczkę jakkolwiek by myśleć o treści fragmentu--czy już przesądzać o
          całej lekturze...
          poza tym kobita jest smutna- a wy tak -ostro,i to wy właśnie--których ja
          uważałam za łagodnych baranków, pocieszycieli...
          • i33 Re: Przeznaczenie 06.04.06, 08:17
            czekam już -18 lat od 18-nastki--, związki " nie to"-zwitek "też miłości",nauki
            i rozczarowania,..może jeszcze nie przerobione.....czekając też trzeba kochać
            bo inaczej można nie...doczekać a... uschnąć z pragnienia...... a czekać i
            spokojnie wierzyć
    • agnitum Re: Przeznaczenie 06.04.06, 08:40
      Dżisus Krajst suspicious To już naprawdę ludzie nie mają o czym pisać?
      Już kiedyś cytowałem (nie pamiętam cytatu dokładnie) że mniej więcej "To
      wspaniałe że ludzie wierzą w przeznaczenie, i że reszta bierze życie we własne ręce"
      smile

      Agnitum
      • i33 Re: Przeznaczenie 06.04.06, 12:43
        Muntu Bene i Mioł Deos -nie zaszkodzi Ci jak jeszcze raz napiszesz, wprawisz
        się i paluszki będą zgrabniejsze--aniele cierpliwości...
    • taszidelek Re: Przeznaczenie 06.04.06, 19:32
      A gdyby tak przyjąć że przeznaczenie w pewnej perspektywie istnieje?
      Mam na myśli: że dusza wybrła określony cel do osiągnięcia w tym życiu.Że cel
      ustaliła wcześniej,natomiast sposób osiągnięcia tego celu- nie ustaliła, i nie
      ma tu scenariusza, jest on tworzony w trakcie trwania przedstawienia ziemskiego
      teatru.
      Tak myślę:że cel(zamiar)ustalony, zaś ścieżka do tego prowadząca,już nie.

      Czy przypadkiem jest,że dana osoba urodziła się w określonym
      kraju,rodzinie,środowisku? W bardzo ogólnym zarysie,pewne ramy zaistniały, w
      których się poruszamy.
      Wydaje mi się,że ma miejsce "naprowadzanie" ku możliwości realizacji zamiaru
      duszy, tzn.dusza tworzy nam okazje w których możemy ów zamiar obrócić w
      doświadczenie.
      Z drugiej strony mamy swobodę postępowania.No i skoro coś zaistniało w naszym
      życiu,to znaczy że mieści się w planie tego życia smile
      A jeśli czegoś nie ma- no właśnie,dlaczego nie ma? Chyba nie z powodu przeznaczenia?
      Suwerenna świadomość ,wolna wola nie szuka wymówek, ani usprawiedliwień, tylko
      szuka narzędzi,sposobów do realizacji zamiarów, oraz szuka sposobności do ich
      realizacji.
      Gdzieś przeczytałem :obyśmy mieli wolę zmienić, to co możemy zmienić, obyśmy
      pogodzili się z tym, czego zmienić nie możemy, i obyśmy mieli mądrość odróżnić
      jedno od drugiego.

      Niektórzy Tybetańczycy mają ponoć powiedzenie: jeśli coś można zmienić, to nie
      ma się czym przejmować, a jeśli czegoś nie można zmienić, to też nie ma się czym
      przejmować.

      i33 kiedyś doszedłem do wniosku,że jest się gotowym na harmonijny zwiazek
      wówczas,gdy nie jest on nam bardzo potrzebny, gdy potrafi się spokojnie być
      samemu, bez pokrewnwej duszy. Gdy dotrze się do własnej wewnętrznej pełni,
      wówczas możemy stworzyć związek z inną osobą,która dotarła do świadomości
      własnej pełni- albo też nie tworzyć żadnego związku, i jakkolwiek by było, jest
      się szczęśliwym (z kimś,lub samemu).
      Tak mi się wydaje.
      Pozdrawiam.
      • i33 Re: Przeznaczenie 06.04.06, 22:19
        --coś tak jakbym o tym wiedziała--ale jeszcze się buntuję....
        zgadzam się z w.w. tekstem co do joty...
      • martola80 Re: Przeznaczenie 06.04.06, 22:49
        Piękne na afirmację, zamiast:"spotykam idealnego partnera" - " jestem w swojej
        wewnętrznej pełni"...
Pełna wersja