Dodaj do ulubionych

Liczby mistrzowskie i nie tylko

23.10.06, 12:41
Witam i pozdrawiam. Chciałbym podyskutować z tymi, którzy również są liczbami
mistrzowskimi jak ja (33). Ciekawi mnie co czują, jak pracują, medytują,
pomagaja innym, co robią. Wpisy innych rozwijajacych się duchowo mile
widziane.
Obserwuj wątek
    • i33 Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 23.10.06, 14:05
      33--z tego co wiem może być 33---a to dla mnie--albo kochasz albo nie---więc
      albo osiągniesz mistrzostwo w tej dziedzinie albo jesteś tylko 6
      a tak poza tym to największymi mistrzami są dzieci--spod każdej liczby
      • wandal1 Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 29.10.06, 16:26
        apropos jeszcze Twoich spraw - a może własnie transformacja numerologiczna (
        zmiana nazwiska na panienskie, czy nazwisko dwuczłonowe ) by Tobie pomogła (
        może przyciągasz pewne sytuacje lub osoby ) - oczywiście z pomocą dobrego
        numerologa. fakt że wiążą się z tym pewne problemy ( np. zmiana dowodu
        osobistego, prawo jazdy , wizyty w banku, ale jesli miałoby to odmienić Twoje
        życie to może warto )
        • i33 Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 29.10.06, 17:08
          numerologią zainteresowałam się własnie wtedy kiedy zrozumiałam że nie chce
          dalej być otoczona manipulantami i być marionetką życia--najpierw musiałam
          jednak "poszukać" korzeni swojego położenia ...i m in. poobliczałam sobie co
          nieco, kazda zmiana nazwiska i miejsca zamieszkania niosła ze sobą inne
          sytuacje, a nawet zmiane charakteru czy nawet poglądów...,a że przyciągam
          niedowartościowanych drani---to wiem, z racji tego co było w domu, luż nie bede
          się rozpisywać ale i charakteru-mówią że jestem zbyt pobłażliwa,że zawsze
          wszystkich tłumcze no i niskie poczucie wartości....
          dzięki trzymam sie i działam, n razie próbuje fizycznie i jog i mudry może i
          pomyśle o doklejeniu fatlnego numerk do ktu urodzenia drania hi hi

              • wandal1 Re: co do liczby 11 02.11.06, 13:08
                fora gazeta.pl mają jedną dużą wadę. gdy robi się z wątku kilkadziesiąt postów
                trudno wyłuskać z nich tą najświerzszą, a dobrze by było gdyby wyrzucało tą
                najświerzszą, albo oznaczało ją jakimś kolorem. wybacz ze jej nie dostrzegłem.

                > to-
                • i33 Re: co do liczby 11 02.11.06, 14:42
                  eew--kochanie to odnosiło się do pana agnitum, że czasami bywa mało "delikatny"
                  wydaje mi się jak się kodoś usuwa to powinno mu się powiedzieć za co i
                  dlaczego, chyba że jego wystąpienie na forum było złośliwe i chamskie, a twoje
                  jak sadze nie było
                  dlatego pisałam tez o brzydkiej i bolesnej ignorancji, adwocem twego protestu i
                  stanąwszy murem za tobą...
                  co do straceńców----myśle że droga mistrza polega na trudnych wyborach a na
                  drodze czekają go egzaminy życiowe czasami tak trudne,że po prostu je oblewa...
                  jeśli jest świadomy wyborów może nawet zauważyć że "właśnie przechodzi
                  egzamin", a czasem moze i sam nie wie co się z nim dzieje...
                  na końcu drogi trzeba chyba oczyścić się z tego co te zyciowe lawiny zrobiły w
                  sercu umyśle--itd---pozostać ufnym wiernym w swe ideały bez żalu za straconym
                  ego poszarpaną godnością zabranym mieniem---pozostawić z tego tylko lekcje
                  doświadczenia i madrości---wtedy już nie dla siebie


                  ---nie złości i to jest oczyszczenie czakr
                  są tacy ludzie często o nich głośno nie mówi się i są kontrowersyjni...
                  i co ciekawe nie mówią o sobie ---mistrzowie
                  bo prawdziwy mistrz jest pełen pokory
                  moim zdaniem
                  pozdrawiam
                  co do straceńców
                  • i33 Re: co do liczby 11 02.11.06, 14:52
                    co do straceńców---nie jestem za tym by dać się podpalić dla protestu i za
                    wielką sprawe
                    ale czasem po czynie straceńca jest głośno---i ktoś w końcu zwraca baczniejszą
                    uwagę na SPRAWE- w koncu bo przedtem nikogo to nie wzrusza
                    a poza tym to pisaniem pomiędzy wierszami unikamy niezbyt uważnej uwadze cenzora
                  • wandal1 Re: co do liczby 11 05.11.06, 16:24
                    dzięki za wsparciesmile
                    ale ja też bywam mało delikatny ( czasami ostro reaguje, albo prowokuje - taką
                    juz mam naturę ) a i wcale się nie gniewam ani za usunięcie wątka, ani za
                    ewentualną ignorancje

                    a czy liczby mistrzowskie urodzenia mają wskazywać że ktoś jest mistrzem
                    duchowym ?
                    • ollaboga77 liczba 11 07.11.06, 13:27
                      W listopadowym numerze Czwarty wymiar jest o liczbie 11

                      11 to wibracja Mistrza Nauczyciela- Kapłana z Ludu

                      Pani M. Brzoza pisze, że osoby urodzone w listopadzie 11, 29 dnia miesiąca oraz
                      suma cyfr w dacie urodzenia jest jedenastką i tam gdzie suma dnia i miesiąca
                      urodzenia wynosi 11 (tak zwany pierwszy warunek wcielenie), posiadają na
                      początku swoich programów informacje o szczególnej wrażliwości i wyjątkowej
                      intuicji.

                      Mistrz Nauczyciel- Kapłan zLudu, ma za sobą takie inkarnacje, w których
                      pracował w świątyniach na ich zewnętzrnych dziedzińcach.

                      ps.
                      pierwszy warunek wcielenie - co to może znaczyć?


                    • amatemi Re: co do liczby 11 08.11.06, 17:37
                      liczby mistrzowskie jako droga zycia lub element daty mowia o tym, ze wybralo
                      sie poznawanie doswiadczen plynacych z tych wibracji. Czy je zrozumiemy, czy
                      nie, to juz inna kwestia. Ale na naszej drodze pojawiac sie beda. Kazde
                      przekraczanie granic sobie postawionych przybliza nas do mistrzostwa. Zatem
                      kazdy z nas, czy ma liczby mistrzowskie, czy nie, przekraczajac swoje
                      ograniczenia staje sie mistrzem w usuwaniu ograniczen. Duch jak wiemy, jest
                      nieograniczony. W takim razie stajemy sie mistrzami duchowymi, poniewaz wracamy
                      do siebie, do swej prawdziwej naturysmile))
                      I w ten sposob wymyslilam piekna historie, tylko czy prawdziwa?smile))

    • agnitum Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 23.10.06, 15:25
      33 rzadko kiedy przeistacza się w ...33 smile jak to napisała i33.
      Podobno były ku temu robione badania (badania na podstawie stopnia oczyszczenia
      czakr) i okazało się że wibracje nieredukowanle: 33, 22 czy 11 osiąga jakieś 5
      do 8 % "badanych"...

      Jest to bardzo długa droga i pełna różnych prób. Oczywiście można ją wydatnie
      skrócić, ale nie nazwałbym tych liczb mistrzowskimi.
      Tak je nazwała numerologia i to wszystko. Są to zwykłe liczby.

      Agnitum (dwójka choć 11-tka)
          • eevvaa Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 23.10.06, 16:40

            -Agnitum, nie zgodziłabym się z Tobą, że nie realizujesz 11, ale to Twoja
            wibracja i chyba wiesz lepiej. Mam w swoim otoczeniu trochę 11 i rzeczywiście
            nie realizują się jako 11, tylko jako 2.Co nie znaczy, że jest to gorszy
            wybór.Każda wibracja może sie rozwijać.Wibracje Mistrzowskie są o tyle chyba
            trudniejsze, że bardziej żyją dla innych niż dla swojego Ego .
            Na szczęście nie mam takich dylematów jako 9.

            < Uśmiech wędruje daleko...>

            ewa
            • ollaboga77 Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 23.10.06, 18:23
              Jesli ktoś żyje dla innych to w moim odczuciu nie jest to trudniejsza droga, a
              właśnie łatwiejsza.

              Żyłam dla innych ale do pewnego momentu. Odkąd nie żyje dla innych stałam się
              nieszczęśliwą osobą.

              Olla ( z dnia urodzenia 11, liczba z daty 1)
              • i33 Re: agnitum 24.10.06, 08:30
                myśle że jeśli realizuje się dla innych, może na forum publicznym, dużo dalej
                niz od własnej zagrody---to są to wielkie wyzwania i satysfakcja ale i
                odpowiedzialność większa...i czesto brak zrozumienia
                czytając zyciorysy tych którzy poświęcili swe życie innym , ideom walczą o
                sprawiedliwość czy nawet bioenergo terapeutów---nasówało mi się pytanie czy to
                są liczby mistrzowskie---oni często swoją charyzmę wypracowali nielekkim życiem
                nie usłanym różami i świadomie wyrzekli się prywatnego szczęścia...miłosci
                rodziny, innych pasji, weżmy np Chmielewskiego--porzucił wielką pasję -
                malowanie... czy to konieczne...? czy nie można i tego i tego realizować?
                oczywiście po przejściu jakichś tam prób, o których mówiłeś..
                pozdrawiam
              • eevvaa Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 24.10.06, 09:09
                33 napisała:

                > ewaa-jak oceniłabyś portret osoby która ma w nim ogromną przewagę 9-tek?
                I33smile)
                Trochę odeszłam od numerologii. nie jestem ekspertem w tej dziedzinie.Przewaga
                na pewno wskazuje że ta osoba przede wszystkim realizuje się jako
                dziewiątka.Dziewiątki potrzebują dużo przestrzeni, wolności.Nie wyklucza to
                jednak, że cenią rodzinę i miłość.Są jednak trudne do ujarzmienia.Jest to raczej
                niemożliwe.Dobra materialne cenią, tylko dlatego, że ułatwiają życie, że dzięki
                nim mogą pomóc innym. Nie zależy im na zbijaniu majątku. Interesuje ich wszystko
                co inne , tajemne...Podobno maja dużą intuicję..

                Pozdrawiam Ciebie serdecznie i bądź dobrej myśli.smile

                -
                < Uśmiech wędruje daleko...>

                ewa
      • wandal1 Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 30.10.06, 12:26
        a co ma oczyszczenie czakr do liczb mistrzowskich ? realizacja ich zależy od
        tego jak w życiu postępujesz , a nie czy masz otwarte czakry ( te bez problemu
        możesz sobie otworzyć różnymi metodami ). jedno z drugim ma niewiele wspólnego
    • lilith_6 Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 23.10.06, 22:55
      > Witam i pozdrawiam. Chciałbym podyskutować z tymi, którzy również są liczbami
      > mistrzowskimi jak ja (33). Ciekawi mnie co czują, jak pracują, medytują,
      > pomagaja innym, co robią. Wpisy innych rozwijajacych się duchowo mile
      > widziane.


      Kiedyś był taki wątek na "Numerologii", ale (o ile dobrze pamiętam) forumowicze
      nie dokonali jakichś poważniejszych odkryć...
      Mnie tam ze zwykłą szóstką nie do twarzy (zbyt rodzinna to ja nie jestem), a co
      dopiero z mistrzowskim 33 wink Ale mimo to pozdrawiam wszystkie 33 (6) i nie
      tylko smile
      LiLith
    • 1tysiak Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 29.10.06, 23:21
      Witam!
      A dla mnie liczbą mistrzowską jest trzynastka. Data moich urodzin i czas przyjścia na świat to trzynastki.
      Ważne etapy w życiu, chwile w których wydawało mi się, że nie dam rady kończyły się sukcesem. Wiedziałem, że sukces ten nie jest moją zasługą - czułem, że jakaś siła mi w tym pomoga. Siła, która kryje się pod postacią liczby 13 - jakże dla mnie szczęśliwej.
      A Wy jakie macie doświadczenia z tą niezwykłą liczbą?
      Pozdrawiam
      • amatemi Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 30.10.06, 10:45
        13 jest liczbą transformacji wewnetrznej. Pieknie opisales jej dzialanie.
        Doprowadza do tzw. kresu wytrzymalosci (do smierci czegos) aby przez niego
        przebrnac. Potem jest sielanka trwajaca do kolejnego kresusmile) Wybrales sobie 13
        na droge zycia. To znaczy, ze na drodze bedzie co jakis czas pojawiac sie
        wydarzenie, ktore pomoze Ci w zniszczeniu czegos co powinno juz odejscsmile))
        Moje doswiadczenia? Mieszkam pod numerem trzynastym (wybralam z
        premedytacjasmile ) i sie dzieje od czasu do czasusmile)) Aczkolwiek jest spokojniej
        niz pod osemkasmile)))

        Pozdrawiam serdeczniesmile)))

        amatemi
    • iinka Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 30.10.06, 18:42
      Jestem sobie ni to 2 ni to 11.
      Moja dwoistość czasem mnie męczy. Nie wiem czemu się poświęcić, bo zarabiać też
      trzeba na życie, ale z drugiej strony strasznie mnie ciągnie do pomagania
      ludziom, zwierzętom... zdarzyło mi się coś tam zrobić, ale nigdy dość.
      Fascynują mnie ludzie. Czasem kiedy dostaję od nich kopa, myślę, że mam ich
      dość, że są głupi i fałszywi... ale po chwili zbieram się i myślę, że trzeba
      być wyrozumiałym, a jeśli mnie ktoś oszuka, to już sprawa jego sumienia. Lubię
      swoj zawód, ale też chciałbym więcej robić dla innych. Chociaż ludzie, z
      którymi sie przyjaznie mowia, że to, że potrafię ich wysłuchać, pocieszać,
      podnosić na duchu, wg nich, już jest pomocą. Zastanawiałam się, czy nie zostać
      zakonnicą - w jakimś zakonie, gdzie pomaga się czynem, bo modlić też można, ale
      ja lubie działać. Tylko nie wytrzymałabym jako zakonnica, no i zbyt posłuszna
      to ja nie jestem, a uparta i łażąca pod prąd bywam zdecydowanie i chętnie - o
      ile jest w tym sens.
      Fascynuje mnie postać Gandhiego.
      Pomagać można na różne sposoby i ja obmyślam taki swój. Cieszy mnie, kiedy inni
      się cieszą - to chyba nienormalne?

      • brunello_e Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 02.11.06, 16:15
        Jestem jedenastką. Bywam despotką i cholerykiem, w nocy sni mi sie koniec
        swiata i zaglada cywilizacji, za dnia robię uniki, zeby nie usmazyć się w
        piekle. Mam cudowną moc wywolywania awantur, burd i bijatyk, doprowadzam firmy
        do bankructwa i upadlosci, doprowadzilbym samego Boga do szewskiej pasji i
        oskubała go do żywego, gdyby tylko stanał mi na drodze.

        Jestem jedenastką. Jestem miła, uległa i wciaż się zastanawiam, o co chodzi
        wszystkim tym ludziom, którzy tracą tyle energii na awantury, burdy i bijatyki.
        Sądzę, że będą się smazyć się w piekle. Mam w sobie mnóstwo współczucia, czasem
        w nocy sni mi się, że latam, ale nigdy zbyt wysoko. Pracuję, bo lubię, mam nos
        lepszy niż szczur okrętowy - zanim postawię nogę na pokładzie, od razu wiadomo,
        że pójdzie na dno. Pewnie sam Bóg maczał w tym palce.

        big_grin
      • ollaboga77 Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 03.11.06, 21:55
        NO inka.... opisałaś mnie w tym swoim poście. Ale ja nie czuje żadnej
        dwoisotści natury. Raczej łatwośc w przechodzeniu z bycia dla innych miła,
        pomocną itd. do bycia dbającą o swoje. Zreszta patrz w liczbie sa dwie 1 a 2
        jest jedna. Więc chyba przeważa to dbanie o swoje i tak rób. ZAWSZE. Ini jak
        najbardziej tak, ale wtedy, gdy Cie poproszą, gdy no wiesz sama ....


        Ja jestem z dnia ur. 11, a sumy 1.
        • ben_hur36 Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 07.11.06, 12:39
          Witam wszystkich ponownie. Cieszę się, że ciągniemy ten temat. Miło słyszeć, że
          wielu z was dzieli się swoimi spostrzeżeniami. Szkoda że w większości kobiety a
          tak mało mężczyzn.. Powiem wam że moje życie to głównie chwile w towarzystwie
          kobiet. Ucieszył mnie list iinki bo podobnie czuję aby pomagać innym. Jak może
          spostrzegacie nie trzeba ich szukać, sami cię zanajdą. Ale numerologia wg mnie
          to pewna wskazówka pomagająca osiągnąć cel. Wszystkie dziedziny jak
          astrologia , numerologia, rozwiajanie podświadomości a szczególnie zmiana
          siebie (praca wewnętrzna) sprawiaja że postrzegamy świat w inny sposób na
          ścieżce rozwoju duchowego. A wszystko zaczyna się od miłości do samego siebie,
          ludzi z najbliższego otoczenia, dalszego oraz świata. Co posiejesz zbierzesz (
          czyli nasza karma) może być przetransmutowana tylko MIŁOŚCIĄ. Co myślicie o tym
          kochani(kochane)?
    • czadfad Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 24.11.06, 01:48
      W sumie to nie ma znaczenia sam mam 33 imiona, nazwisko, rok uroczenia tez
      liczby mistrzowskie. Patrze na inne osoby i rozwijaja sie pomimo braku tych
      liczb szybciej. Po prostu wszystko zalezy czy chcesz sie rozwijac czy nie czyli
      od twoich intencji.
    • princesswhitewolf Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 24.11.06, 11:13
      ben_hur36 napisał:
      > Witam i pozdrawiam. Chciałbym podyskutować z tymi, którzy również są liczbami
      > mistrzowskimi jak ja (33).

      Czlowiek nie jest 1 cyfra. Masz tez liczbe podswiadomosci, duszy ( tu liczba 33
      jest b rzadko!), osobowosci itd itp...calkiem sporo ich. Tak samo jak nie jest
      sie tylko 1 znakiem np RAK. Bo to tylko okresla pozycje twojego slonca w znaku.:

      1. Liczba wychodzaca po dodaniu cyfr daty oznacza CEL ZYCIA. Tzn nie jestes nia,
      zmierzanie do niej jest twoim CELEM.

      2. Liczby mistrzowskie sa trudne bo ich realizacja oznacza SAMOPOSWIECENIE DLA
      INNYCH i rezygnacje z WSZELAKICH swoich korzysci.Liczby 11 22 33 44 jako cel
      zycia nie sa po to aby ktos sobie wlewal ze jest mistrzem ale to WIELKIE
      WYRZECZENIE i raczej trudne zycie.

      3.Na pocieszenie dodam ze pomimo iz malo kto osiaga 33 za zycia to cyfry
      mistrzowskie zawsze sie redukuja do nizszej 11=2, 33=6 itd. I ludzie realizuja
      tak siebie pozostajac 6tka, bo tak naprawde malo kogo stac na 33 w polowie
      chocby w wydaniu Jezusa. Kazdy cel zycia mozna realizowac pozytywnie i
      negatywnie idac na skroty i tak malo ktora dusza ktora sie tego podjela
      realizuje 33 i mistrzowskie w sposob wlasciwy, nie trudno o despotyczna kure
      domowa wsrod 33 jak obserwuje na licznych przykladach. Moze lepiej im zostac
      czasem 6.



      4.Unikalabym upraszczania numerologii i radze podliczyc wszystkie cyfry i nie
      skracac wbrew temu co podstawowe podreczniki radza i nie skracac i tak inna jest
      6 powstala z 51, inna z 42, inna z 24 inna z 33 i 42 etc Wariacji jest sporo.
      • princesswhitewolf Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 24.11.06, 19:23
        Dodam ze ciekawie jest obejrzec tez horoskop osoby z pod 33. Niektore trafiaja
        sie zaiste potwierdzalne i w horoskopie.... Ostatnio spotkalam jednen z opozycja
        wenus w 1 do stellum Saturn Pluton Neptun na Desc. DO tego kwadratura wenus i
        stellum do Ksiezyca w 4. No POLKRZYZ normalnie 33 na calego. Droga Krzyzowa w
        zwiazkach na cacy...
        • ben_hur36 Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 28.11.06, 22:01
          Dzięki serdeczne za wyczerpujące informacje. Widze,że dysponujesz również wiedzą
          astrologiczną. Prawdą jest, że nie każdy idzie drogą którą sobie obrał przed
          wcieleniem. Od nas tylko to zależy co zrobimy. Wg mnie mamy dużą pomoc tam u
          góry. Wg mnie trzeba o nia poprosić i nie musi byc to droga krzyżowa. A co bys
          powiedziała o mojej dacie urodzenia: 17.08. 1970. godz.2.00. Pozdrawiam
          serdecznie i czekam na wiecej.
        • ben_hur36 Re: Liczby mistrzowskie i nie tylko 23.01.07, 13:26
          Droga Amatemi
          Przepraszam Ciebie i wszystkich za błąd z mojej strony.Oczywiście nazwa
          ksiązki, której tytuł chciałem przytoczyć to:
          Hanna Kotwicka

          "Kalendarz Majów i numerologia
          Kto jest Kim"

          Nowy cykl: "MY A KALENDARZ MAJÓW", ISBN 978-83-89912-17-6, format A4, 240 str,
          oprawa bindowana.
          Pozdrawiam wszystkich.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka