NWO - Nowy Porządek Świata - zdrowie

    • zew-is o konwencjonalnych terapiach antyrakowych 30.04.10, 15:32
      być może już o tym było:

      Badania naukowe i bezstronne analizy statystyczne dowodzą, że w ortodoksyjnych metodach leczenia raka, takich jak radykalne interwencje chirurgiczne, chemioterapia i radioterapia, brak jest naukowych podstaw, i że te metody często czynią więcej złego niż dobrego.

      Medycyna jest bardzo dumna z rygorystycznych metod badawczych stanowiących podstawę leczenia nowotworu. Jeśli u kogoś zdiagnozowano raka, osoba ta z miejsca staje przed ogromnym naciskiem ze strony systemu ochrony zdrowia, który wymusza na niej natychmiastowe rozpoczęcie terapii, w której skład wchodzi interwencja chirurgiczna, chemioterapia i napromieniowywanie w różnych kombinacjach. Większość przestraszonych i zaszokowanych tą sytuacją ludzi, nie jest w stanie przeciwstawić się potędze medycznego autorytetu.

      Jak zareagowalibyśmy w takiej sytuacji?

      Być może niektórzy z nas w przypadku prostych problemów ze zdrowiem byliby skłonni do zaufania terapii naturalnej, ale w przypadku czegoś tak poważnego jak nowotwór, czulibyśmy się bezpieczniejsi ze sprawdzonymi metodami medycyny ortodoksyjnej. Jeśli ktoś natknie się na ten artykuł przed podjęciem ostatecznej decyzji, co do metody leczenia, niech go uważnie przeczyta. Być może pomoże mu lepiej zrozumieć naturalne metody leczenia raka.

      W artykule tym przedstawiam kilka mało znanych faktów dotyczących naukowych podstaw kryjących się za tradycyjnymi metodami leczenia raka.
      W badaniach nad rakiem sukces - za który uważa się 5 letni okres przeżycia - jest określany poprzez porównanie innych metod i form leczenia z interwencją chirurgiczną, natomiast przeżywalność będąca skutkiem interwencji chirurgicznej rzadko jest porównywana z przeżywalnością pacjentów nie poddawanych żadnej terapii, a już na pewno nie jest porównywana z przeżywalnością pacjentów leczonych metodami naturalnymi.

      Jak z tego wynika, ortodoksyjna metoda leczenia nowotworu jest z gruntu nienaukowa. Ogólna liczba przypadków udanej terapii nie jest większa od uzyskiwanej w wyniku wyleczenia spontanicznego lub efektu placebo. Jako potwierdzenie mojego stosunku do medycyny klasycznej przedstawiam następujące stwierdzenia i wnioski zaczerpnięte z medycznych i naukowych publikacji - badania zdają się dowodzić, że wczesna interwencja chirurgiczna jest pomocna, ponieważ przedrakowe zmiany są włączone do usuniętej części, takie, które nie stałyby się nowotworowymi, gdyby je zostawić nietknięte. Innymi słowy, wczesne interwencje chirurgiczne wydają się skuteczne, ponieważ zostają usunięte zmiany, które nie są zmianami rakowymi, i w ten sposób poprawia się statystykę przypadków wyleczonych. Nie ma również znaczenia, jak duża część piersi zostanie usunięta - wynik jest zawsze taki sam - to stwierdzenie dowodzi, że interwencja chirurgiczna nie wpływa na polepszenie szans wyzdrowienia, w przeciwnym wypadku byłaby różnica miedzy radykalną chirurgią a wycięciem tylko guzka. Badacze stwierdzają, że dalsze poddawanie około 70% kobiet daremnym w skutkach okaleczeniom jest arogancją. Co więcej, nie ma żadnych dowodów na to, że wczesna amputacja sutka (mastektomia) wpływa ma przeżywalność - gdyby pacjentki wiedziały o tym, najprawdopodobniej nie zgodziłyby się na zabieg chirurgiczny.

      W roku 1993 redaktor Lanceta podkreślał w artykule redakcyjnym, że mimo wielu modyfikacji i wariacji metod leczenia raka piersi metodami klasycznymi, śmiertelność spowodowana tą chorobą nie zmieniła się. Przyznaje, że mimo niemal cotygodniowych relacji mówiących o przełomowych odkryciach, medycyna przy swej nadzwyczajnej możliwości samooszukiwania się (słowa redaktora Lanceta) pogubiła się. Jednocześnie odrzuca poglądy tych, którzy uważają, że zbawienie nadejdzie ze strony intensyfikacji chemioterapii po zabiegu chirurgicznym do poziomu tuż poniżej zabójczego dla pacjentów.
      Czy nie byłoby bardziej naukowe zastanowienie się, dlaczego nasze podejście zawiodło?

      Powiedziałbym, że niezbyt szybko doszliśmy do takiego pytania, biorąc pod uwagę stuletni okres okaleczania kobiet. Tytuł tego artykułu wstępnego brzmi właściwie - Rak piersi, czy się zagubiliśmy?
      W zasadzie wszystkie rodzaje i kombinacje konwencjonalnych metod leczenia raka piersi dają w dłuższej perspektywie ten sam stosunek przeżywalności. Jedyny wniosek, jaki można wysnuć, mówi, że konwencjonalne metody leczenia nie dają żadnej poprawy przeżywalności w dłuższym okresie czasu. W rzeczywistości jest jeszcze gorzej.

      całość tutaj: www.faceci.com.pl/rak_metody_klasyczne.html
    • agnitunn 'Demokracja' firm i gremiów farmaceutycznych 25.05.10, 09:23
      Autor studium o szczepionce MMR - bez prawa wykonywania zawodu

      Lekarz, który twierdził, że istnieje związek między potrójną szczepionką MMR dla dzieci (świnka, odra, różyczka) a autyzmem, stracił w poniedziałek prawo wykonywania zawodu w Wielkiej Brytanii za złamanie zasad etyki zawodowej.

      Gremium dyscyplinarne General Medical Council (GMC) uznało, że dr Andrew Wakefield, który w 1988 roku opublikował studium, wiążące autyzm z chorobą jelit oraz ze szczepionką MMR, prowadził badania "nieuczciwie", "w sposób wprowadzający w błąd" i "nieodpowiedzialnie".

      Orzeczenie GMC oznacza, że Wakefield, który mieszka obecnie i pracuje w USA, nie może praktykować medycyny w Wielkiej Brytanii, natomiast wolno mu nadal wykonywać zawód lekarza w innych krajach.

      Agencja Reutera odnotowuje, że studium Wakefielda, opublikowane w czasopiśmie medycznym "Lancet", choć zostało potem zdyskredytowane, to jednak doprowadziło w USA, Wielkiej Brytanii i innych krajach do znacznego spadku liczby dzieci, szczepionych przeciw śwince, odrze i różyczce. "Lancet" formalnie wycofał artykuł Wakefielda w lutym 2010 roku.

      Obawy rodziców przed podawaniem dzieciom szczepionki MMR spowodowały w ostatnich latach wzrost liczby zachorowań na odrę w USA, a także w Wielkiej Brytanii i niektórych innych krajach europejskich. Dane za 2008 rok dla Anglii i Walii mówią o 70-procentowym wzroście zachorowalności w porównaniu z rokiem poprzednim.

      Wakefield nigdy nie przyznał się do błędu, twierdzi, że padł ofiarą "nieuzasadnionych i niesprawiedliwych zarzutów". Właśnie taka postawa skłoniła GMC do trwałego pozbawienia go prawa wykonywania zawodu lekarza; uznano, że tymczasowe zawieszenie byłoby niewystarczające.(PAP)

      Agnitum
      • liley11 Komentarz Prof Majewskiej do Oswiadczenia PZH - 22.06.10, 13:32
        szczepienia cd:

        www.autyzm-szczepienia.eu/uploads/Komentarz_szczepienia_fin_
        (DM).pdf
    • agnitunn Alex Jones - Szczepionki które uczynią Cię posłusz 18.08.10, 13:28
      Alex Jones - Szczepionki które uczynią Cię posłusznym

      www.youtube.com/watch?v=WA5Sg8zlWu8
    • agnitunn Re: NWO - Nowy Porządek Świata - zdrowie 29.09.11, 08:01
      Wątek o zdrowiu smile
      • liley11 Re: NWO - Nowy Porządek Świata - zdrowie 02.10.11, 22:09
        Zaraz,...byly dwa Twoje Agnitum, dlugie watki. Tego drugiego nie ma. Jeden mial dopisek zdrowie, a drugi byl dyskusja na temat tego, kto rzeczywiscie rzadzi naszym swiatem. Chyba ze nie dobrze pamietam?
        • liley11 mailing list prof Marii Majewskiej - szczepienia 06.10.11, 10:29
          kiedys napisalam do pani profesor emaila i chyba w ten sposob dostalam sie na jej liste mailingowa. Od okolo miesiaca dostaje maile na temat szczepien - i ich naduzyc.

          Podejrzewam, ze jakby ktos chcial tez dostawac te informacje, to wystarczy napisac maila z prosba o wlaczenie go do listy

          Jest tych maili calkiem sporo i nie wiem czy chcecie i czy moge je przekopiowac tutaj na forum?
          • szizumami Re: mailing list prof Marii Majewskiej - szczepie 10.10.11, 22:05
            pewnie że tak
            jak tylko macie coś o czym powinniśmy wiedzieć to dawajcie

            pozdrawiam wsiech
            • liley11 Najnowsze badania: szczepienia 12.10.11, 21:16
              Problem w tym, ze dostaje czasami po dwa maile dziennie i odczytuje np w drodze do sklepu. Takze zachecam zainteresowanych do zaprenumerowania (napisania do Pani profesor)
              dzis wkleje, bo naprawde ineteresujacy mail dostalam:

              journal.livingfood.us/2011/10/09/new-study-vaccinated-children-have-2-to-5-times-more-diseases-and-disorders-than-unvaccinated-children/
              Warto zajrzeć na załaczoną stronę, żeby zobaczyć wyniki pierwszego w świecie badania porównującego zdrowie dzieci szczepionych i nieszczepionych. Jest to badanie sondażowe, przeprowadzone przez niemieckich badaczy z funduszy społecznych. Wyniki są przerażające i pokazują, ze dzieci szczepione wielokrotnie częściej chorują na wszystkie chroniczne choroby niż te nieszczepione. Np. dzieci szczepione 64 razy częściej były zakażone wirusem herpesa niż nieszczepione. Dzieci szczepione prawie 8 razy częsciej chorowały na astmę, 7 razy częściej na epilepsje, 17 razy częściej cierpiały na choroby tarczycy, 4 razy częściej cierpiały na ADHD, 2 razy częsciej miały alergie, etc.
              • liley11 email pani profesor 12.10.11, 21:27
                nonnocere3@gmail.com
                • szizumami Re: email pani profesor 20.10.11, 09:26
                  ---własnie niedawno zostałam wykpiona przez młodego wykładowce z zagadnień klinicznych
                  w temacie astma akurat była-pani już jak twierdzi od tego głoszenia o rteci niedobrze sie robi
                  wg niej przez to nasze gadanie bzdur notuje sie coraz wiekszą zachorowalnośc na gruzlice np-
                  bo -powód --ludzie przestaja sie szczepić
                  notabene nikt z nich nie miał na tapecie wiazania objawów poważnych chorób odpasożytniczych,o czym jest coraz głosniej[parazytologia to wogóle zepchnieta na dno szuflad, na nasze nieszczescie, działka medycyny ]
                  jesli ktos zainteresowany polecam ten kierunek "przejżeć".powiazania astmy,alergii,cukrzycy,nowotworów,,a nawet chorób psychicznych sa powiedziałabym tak prawdopodobne,iż szokujące
                  uważam że powinniśmy na tym sie skupić--jak jeśc,jak sie oczyszczać i jak unikac[choć to ostatnie to najtrudniejsze]--a nie na wyszukiwaniu szczepionek..w przyrodzie mamy wszystko naturalne co nam potrzebne do zdrowia--i tego notabene przez modyfikacje,obostrzenia zwiazane z zielarstwem i pakowanie na maksa na rynek śmiecioniośnego pożywienia----od tego najb.optymalnego pożywienia-lekarstwa próbuje sie nas oddzielić
                  zwróccie tez przy tym na kwestie picia mleka
                  mało kto o tym czyta dogłebnie--jak o tym mówie--to patrzą na mnie jak na idiotke
                  a to wszystko układa sie w logiczną całośc
                  im bardziej bedziemy dalecy bedziemy od zdrowej całościowej nieprzetworzonej żywności, od ziół miodu i pochodnych--tym bardziej bedziemy "zjadani" przez małe istoty i pazerote wielkich
                  • szizumami Re: email pani profesor 20.10.11, 09:48
                    a jeszcze czy nie wydaje sie komuś dziwne,że znane są medycynie ogromne możliwości mutagenne komórek pasożytów--zmieniają one swoje komórki upodobniając do naszych-przez co nie sa niszczone,zmieniają nasze komórki w "obce" dla układu obronnego,maja tez zdolności "manipulacji"w obrebie układu nerwopwego--co za tym idzie wrecz i dosłownie DO STEROWANIA NAMI-NASZYMI ZACHOWANIAMI...sa na ten temat opracowane badania--ale oczywiście--ten zmanipulowany światek medyczny nie zamierza tego nagłasniać---czy tylko mnie wydaje sie to dziwne?!
                    czemu to takie łatwe--że nie chcemy o tym mówić i słuchac--ano dlatego że wiekszośc z nas--nie przyjmuje do wiadomości że KAŻDY potwarzam kazdy z nas jest nosicielem tegto paskudztwa--w jakiej ilości i formie--jest tro indywidualne-----ale nie ma wolnego człowieka od pasożytów!
                    kto chce o sobie tak myśleć i mówić o robalach--mało kto!---ci od wielkich manipulacji tę wiedzę o nas mają--wiec łatwo jest im zakamuflowac "niechciany" nieakceptowalny brudny i brzydki problem
                    a ten problem jest starszy może i nawet od istnienia nas ludzi na tej planecie--starszy i nie mniej inteligentny


    • erzulie28 Re: NWO - Nowy Porządek Świata - zdrowie 20.10.11, 09:47
      Dla znających j. niemiecki, film o szkodliwości środków ochrony roślin. Wywołują różne rodzaje raka, chorobę Parkinsona i inne.
      www.youtube.com/watch?v=L0GbfLLRnQY&feature=related
      Smacznej marchewki!
      • liley11 Epidemia odry a szczepienia 15.12.11, 22:15
        wklajam email od prof M Majewskiej:

        Witam Państwa,



        WHO oraz korporacyjne media ostatnio straszą „groźną” epidemią odry w Europie, obwiniając za to nieszczepiących rodziców. Poznajmy prawdziwe fakty na ten temat. Z danych zebranych w europejskiej agencji ECDC (dawniej Euvac) wynika, że liczba zgłoszonych przypadków odry w UE (+Chorwacja, Islandia, Norwegia, Szwajcaria i Turcja) w 2011 jest mniejsza niż w 2010. W 2010 r. od stycznia do września zgłoszono 27 576 przypadków odry, a w 2011 tym samym okresie było ich 27 081. ecdc.europa.eu/en/publications/Publications/1111_European_monthly_measles_monitoring_Oct_2011.pdf



        Jak pokazują dane WHO, w Europe epidemie odry powtarzają się co kilka lat. W 2010 zarejestrowano 30 625 przypadków, a w 2006 - 53 344 przypadki, natomiast w międzyczasie było ich poniżej 10 000 rocznie. apps.who.int/immunization_monitoring/en/globalsummary/GS_EURProfile.pdf?CFID=5579684&CFTOKEN=59063028

        Number of reported cases

        Rok: 2010 2009 2008 2007 2006

        Measles 30'625 7'499 8'879 6'936 53'344



        Wykres na str. 3 raportu ECDC (link powyżej) pokazuje, że w Europie najwiecej przypadków odry rejestruje sie w okresie marzec-maj. W 2011 r. najwięcej zachorowań było we Francji (14 424), Włoszech (4 549), Rumunii (2 572), Hiszpanii (1 789) i w Niemczech (1 480). Raport podaje 8 zgonów będacych rzekomo skutkiem odry: we Francji (6), w Niemczech (1), w Rumunii (1). Czy one wszystkie rzeczywiście były następstwem odry? – nie wiadomo, bo według raportu tylko 41% ze zgłoszonych przypadków odry było potwierdzonych. Reszta to były przypadki możliwe, prawdopodobne lub nieznane. W tej stuacji nie wiemy ile osób naprawdę zmarło z powodu odry, a ile zgonów z innych przyczyn zaliczono na to konto. Nic nie wiemy też nt. stanu zdrowia ofiar oraz dostępności dla nich opieki medycznej. Widać jednak, że w krajach o dobrze rozwiniętej i dostępnej opiece medycznej (Włochy, Hiszpania,), mimo wielu zachrowań, nikt nie umarł. W Polsce w 2011 zarejestrowano 33 przypadki odry i też nikt nie umarł. Raport podaje, że stan wyszczepienia był znany dla 75% przypadków zachorowań; spośród których 82% przypadków było wśród nieszczepionych. Równocześnie podaje, że ponieważ kraje stosują różne metody i definicje oceny wyszczepienia, niemożliwe jest bezpośrednie porównanie sytuacji między różnymi krajami.



        A teraz zestawmy te liczby z liczbami zgonów po szczepieniach MMR/MR/M zarejestrowanych w amerykańskiej rządowej bazie danych VAERS (w której rejestrowane są przypadki mieszkańców USA oraz te dotyczące Amerykanów żyjacych poza USA). FDA szacuje, że zgłaszanych jest jest tylko od 1 do 10% wszystkich przypadków powikłań po lekach i szczepieniach. W 2010 w tej bazie zarejestwowano 16 zgonów po szczepionkach MMR/MR/M, co znaczy, że mogło być ich w rzeczywistości od ponad 160 (wonder.cdc.gov/vaers.html).



        Ekstrapolacja amerykańskich danych na liczbę mieszkanców UE (USA liczą ok. 300 mln. mieszkanców, a UE ok. 500), daje nam liczbę ponad 266 prawdopodobnych zgonów po szczepionkach MMR/M (przy założeniu podobnego stopnia wyszczepienia). I w tym kontekście należy rozpatrywać dane ECDC i WHO dotyczące zgonów z powodu odry. Nawet jeśli liczba 8 zgonów wskutek odry jest prawdziwa, to widać, że liczby śmiertelnych ofiar masowych szczepień MMR/M są, lub prawdopodobnie byłyby wielokrotnie większe. To samo dotyczy powikłań odry i poszczepiennych. Tych ostatanich jest wielokrotnie wiecej niż powikłań chorobowych.



        Obecna histeria wokół „epidemii odry” w Europie przypomina histerię wokół „pandemii świńskiej grypy” z r. 2009, i wydaje się napędzana głównie interesami producentów szczepionek. Coraz więcej rodziców przekonuje się na podstawie własnych doświadczeń, że szczepienia nie są bezpieczne i rezygnuje z nich, lub je opóźnia. W Niemczech, Austrii, czy Szwajcarii mniejszość rodziców dziś szczepi dzieci zgodnie z kalendarzem, w USA najlepiej wykształceni rodzice też nie szczepią lub szczepią wybiórczo. Nie szczepi własnych dzieci znaczny odsetek lekarzy.



        Niewątpliwie lepiej byłoby gdyby nie było chorób zakaźnych, lecz świat jest jaki jest. Choroby zakaźne zawsze będą nam towarzyszyć, bo mikroby zawsze będą istnieć, ważne byśmy umieli je skutecznie leczyć. Z historii medycyny oraz statystyk demograficznych wiemy, że to nie szczepienia, ale poprawa higieny, kwarantanna, antybiotyki oraz poprawa warunków życia głównie przyczyniły się do zmniejszenia zachorowań i zgonów z powodu chorób zakaźnych. Gdyby szczepienia były bezpieczne na pewno nikt by ich nie unikał, ale nie są, nierzadko powodują ciężkie powikłania i zgony. Dane VAERS pokazują, że liczby powikłań i zgonów poszczepiennych stale rosną, co wynika zarówno ze wzrostu liczby szczepień jak i ich większej toksyczności.



        Dziś wiele szczepionek (jak i innych leków) firmowanych przez globalne firmy farmaceutyczne jest produkowanych w Chinach, Indiach, Korei, etc., a zachodnie agencje ochrony zdrowia mają nad tym procesem niewielką kontrolę. Wiele szczepionek jest zanieczyszczonych toksycznymi i chorobotwórczymi substancjami, nie ujawnianymi w ulotkach firmowych, i szczepiąc się nie mamy pojęcia co się w nich znajduje. Główny problem w tym, że rządy państw zachodnich zwolniły firmy farmaceutyczne od wszelkiej odpowiedzialności za okaleczenia i uśmiercenia ludzi szczepionkami, więc nie mają one żadnej motywacji, żeby produkować bezpieczne szczepionki i rzetelnie je testować. Ponieważ nikt nie ponosi odpowiedzialności za bezpieczeństwo szczepionek, rodzice muszą mieć pełne prawo decydowania o tym, czy chcą szczepić swe dzieci, czy wolą żyć z ryzykiem, że dziecko może zachorować i będą musieli je leczyć.



        W odniesieniu do odry, istotną sprawą jest też fakt, że szczepienia MMR dają odporność przeciw tej chorobie tylko na krótki okres czasu. Już po roku obserwuje się znaczny spadek ilości przeciwciał. To stanowi poważny problem, bo młode matki, które były w dzieciństwie szczepione, najczęściej nie mają już odporności przeciw odrze i nie przekazują przeciwciał swoim niemowlętom. Dlatego obecnie obserwuje się wiele przypadków odry u niemowląt, co wcześniej (gdy kobiety miały naturalną odporność po przebytej chorobie) zdarzało się rzadko. Należy oczekiwać, że WHO wkrótce zaleci szczepienia MMR (żywimi wirusami) już paromisięcznych niemowląt, co z pewnością dramatycznie zwiększy liczby zgonów i ciężkich powikłań poszczepiennych, takich jak encefalopatie i autyzm.



        Pozdrawiam serdecznie,

        DM



        • liley11 Tragiczny stan zdrwia wspolczenych dzieci‏ - 19.12.11, 13:13
          email prof Majewskiej:

          Witam Panstwa,


          Wcześniejsze badania wykazały, że ok. 64% dzisiejszych amerykańskich dzieci ma jakieś choroby chroniczne. Teraz ujawniono, że niemal 40% dzieci cierpi na chroniczne bóle. Najpowszechniejsze są bóle głowy, które wystepują u ok. 23% dzieci. Ponad 1% dzieci choruje na zespół chronicznego zmęczenia (eng. myalgic encephalomyelitis). Te choroby były niezwykle rzadkie wśród dzieci przeszłych pokoleń.


          U 67% osób, u których zdiagnozowano zespół chronicznego zmęczenia, znaleziono w płynie mózgowo-rdzeniowym retrowirusa XMRV (xenotropic murine leukemia virus-related virus; ksenotropowy wirus mysiej białaczki); natomiast wystepował on tylko u ok 3,7% osób zdrowych. Zakażenie tym wirusem wywołuje m.in chroniczne stany zapalne różnych tkanek, w tym mózgu (powodując bóle, stany nieustannego zmęczenia) jak i choroby nowotworowe. Wirusa XMRV znaleziono też u znacznego odsetka dzieci autystycznych (te badania są w toku).



          Zanieczyszczenie materiałem genetycznym wirusa XMRV zidentyfikowano w niektórych szczepionkach przeciw chorobom wirusowym, jest więc bardzo prawdopodobne, że masowe szczepienia są głównym źródłem infekcji tym wirusem (podobnie jak i innymi wirusami ksenotropowymi). Wiele wskazuje, że wiekszość chronicznych chorób u dzieci (bóle, zespoły chronicznego zmęczenia, cukrzyca I stopnia, autyzm, padaczki, nowotwory etc.) może być następstwem toksycznych szczepień. Poza ksenotropowymi wirusami, szkodliwe są rozmaite inne toksyczne dodatki, konserwanty i zanieczyszczenia szczepionek, o czym wcześniej pisałam.



          Niedawno przeprowadzone niemieckie badanie ujawniło, że dzieci nieszczepione są znacznie zdrowsze od szczepionych pod każdym względem. Ponieważ wiekszość dzieci na świecie jest dziś szczepionych, WHO (znając te dane) słusznie przewiduje, że bedą one żyć średnio znacznie krócej od ich rodziców. Współczesna korporacyjna medycyna wydaje sie być źródłem najbardziej masowych okaleczeń ludzkich populacji. Dalekosiężne konsekwencje tego dla całej ludzkości są nietrudne do przewidzenia.



          www.bbc.co.uk/news/health-16138148
          expathealth.org/healthcare-news/child-chronic-pain-statistics/
          www.sciencedaily.com/releases/2011/12/111209105129.htm
          www.nature.com/news/2009/091008/full/news.2009.983.html
          www.vaclib.org/basic/unvaxhealth.htm#news

          Pozdrawiam
          DM
          • liley11 Dane o szczepieniach (szokujace) 19.12.11, 13:14
            email prof Majewskiej:


            www.theoneclickgroup.co.uk/documents/vaccines/Immunization%20Graphs%20PPT%20-%20RO%202009.pdf
    • ja_tepe0 ponad 2 godziny warte obejrzenia 21.02.12, 11:15
      www.youtube.com/watch?v=943hw6wwR2U
      • liley11 Szczepienia - autyzm - nowe postanowienia - DM 25.03.12, 10:52
        Witam Państwa serdecznie,



        Ostatnie doniesienia z USA i UK pokazują, że obecnie już 1 dziecko na 80/100 cierpi na autyzm, a wśród chłopców 1 na 40. Nie ma dziś wątpliwości, że etiologia autyzmu oraz wielu innych chorób neurorozwojowych ma głównie podłoże środowiskowe i jatrogenne, choć naturalnie establiszment szczepionkowy i medyczny nadal temu zaprzecza, bo musiałby wziąć odpowiedzialność za okaleczenie i zabicie szczepionkami milionów dzieci. (Warto się zapoznać w tymi dokumentami: childhealthsafety.wordpress.com/;

        www.ecomed.org.uk/wp-content/uploads/2011/09/3-tomljenovic.pdf)



        Wywołuje to coraz większe wzburzenie wśród rodziców na całym świecie, którzy coraz częściej odmawiają szczepienia swych dzieci. Równocześnie amerykańska koteria psychiatrów (American Psychiatric Association) dostała rozkaz, żeby coś zrobić z epidemią autyzmu. Członkowie tej koterii postanowili więc radykalnie zmienić kryteria diagnostyczne autyzmu i usunąć z tej kategorii wszystkie lżejsze przypadki, zespół Aspergera, autyzm nietypowy etc. Dotychczasowe kryteria autyzmu obejmowały spektrum zaburzeń autystycznych. Te nowe kryteria mają być opublikowane w nowym manualu diagnostycznym, zwanym DSM-V i staną się biblią diagnostyczną.



        Spowoduje to, że wg. nowych kryteriów diagnostycznych liczba dzieci autystycznych spadnie co najmniej o połowę. Pozostałe dzieci nadal będą miały zaburzenia ze spektrum autyzmu, ale włoży się je do innej szufladki, więc nie będzie im przysługiwała specjalna terapia ani edukacja. I o to chodzi w tych manipulacjach, o radykalne zmniejszenie dostępu dzieci do terapii, refundowanej częściowo przez ubezpieczenia medyczne.



        Równocześnie UE wchodzi we współpracę z kartelami farmaceutycznymi, żeby za publiczne pieniądze wyprodukować „leki” rzekomo do leczenia autyzmu. Nie ma mowy o rzetelnym zbadaniu etiologii i biologii autyzmu, bez czego każde leczenie farmakologiczne będzie tylko groźnym eksperymentem medycznym na chorych dzieciach, który najprawdopodobniej zakończy się dla nich jeszcze bardziej tragicznie. Wśród firm farmaceutycznych, które mają produkować preparaty do leczenia autyzmu znajdują się główni producenci szczepionek oraz producent thimerosalu (związku rtęci dodawanego do szczepionek). A więc te same koncerny, których toksyczne szczepionki okaleczyły neurologicznie miliony dzieci będą teraz produkować chemikalia, żeby „leczyć” kalectwo wynikłe ze stosowani tych szczepionek. Ci sami ludzie agresywnie zaprzeczają, że ok. 20% przypadków autyzmu daje się naprawdę wyleczyć dietą odtruwającą, witaminami, chelatacją oraz terapiami behawioralnymi, co jest potwierdzone przez wielu lekarzy i rodziców. Wygląda więc, że mamy tu do czynienia z celowym okaleczaniem dzieci, żeby generować chronicznie chorych, którzy przez całe życie będą potem zmuszani do brania innych toksycznych medykamentów dla zysków karteli farmaceutycznych. Zabierze się chorym dzieciom dostęp do bezpiecznych terapii behawioralnych, lecz będzie przymuszać do brania niebezpiecznych psychotropów. Dotychczasowe doświadczenia z takimi lekami pokazują, że wywołują one u dzieci groźne reakcje (m.in. samobójstwa, ataki agresji) i jeszcze bardziej uszkadzają ich mózgi.



        (gaia-health.com/gaia-blog/2012-03-23/new-autism-research-program-big-pharma-profit-center-with-taxpayers-help/)



        Kilka dni temu w Rzeczpospolitej ukazał się artykuł, w którym podano, że MZ zdjęło z Sanepidu obowiązek monitorowania powikłań poszczepiennych, co znaczy, że w kwestii szczepień mamy już pełną wolną amerykankę (czyli wszystkie chwyty dozwolone).



        Pozdrawiam

        DM


        • liley11 Nowelizacja ustawy o szczepieniach- prof Majewska 21.06.12, 22:44
          Szanowni Państwo,
           
          Polecam   artykuł z Wolnych  Mediów napisany przez panią Justynę. (wolnemedia.net/prawo/utrzymanie-przymusu-szczepien/).  Warto też zapoznać się z załączonymi linkami.  Sprawa sprowadza się do tego, że mimo protestów rodziców przeciw przymusowym szczepieniom i  zabijaniu bądź okaleczaniu dzieci szczepionkami (www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=7000), Sejm (15 czerwca 2012 r.)  przyjął  projekt nowelizacji ustawy o szczepieniach i chorobach zakaźnych.  Znowelizowana ustawa podtrzymuje terminiologię „obowiązkowych szczepień” oraz zachowuje sprzeczne z Konstytucją  i prawami UE (a więc bezprawne) neostalinowskie praktyki zmuszające rodziców do szczepień dzieci i zezwalające urzędnikom Sanepidu na terroryzowanie rodziców chroniących swe dzieci przed poszczepiennym kalectwem lub śmiercią.   Takich totalitarnych ustaw nie ma w żadnym rozwiniętym kraju świata,  spotyka się je jedynie w krajach kolonianych, w których społeczeństwa są ubezwłasnowione i są na wielką skalę  wykorzystywane do ekperymentów medycznych.   Warto pamiętać, że Polska, będąc stosunkowo małym krajem, jest  największym poligonem eksperymentów farmaceutycznych na świecie.  Z całą pewnością  nie odbywa się to bez ofiar, także dzieci.   Nie bez kozery w Polsce dzieciom podaje się znacznie więcej wszelkich szczepinek i to gorszej jakości niż w krajach zachodnich, w których wszystkie szczepienia są dobrowolne. 
           
          Jak  zauważa p. Justyna, „znowelizowana ustawa zawiera kontrowersyjne zapisy m.in. zmianę definicji choroby zakaźnej, rozszerzenie uprawnień inspekcji sanitarnej oraz pozostałe opisane w naszym apelu do parlamentarzystów [8], które w praktyce mogą doprowadzić nawet do przymusowych szczepień całego społeczeństwa”.  Niepokojąca jest zmiana  definicji choroby zakaźnej z  „choroby, które zostały wywołane przez biologiczne czynniki chorobotwórcze, które ze względu na charakter i sposób szerzenia się stanowią zagrożenie dla zdrowia publicznego” na „choroba, która została wywołana przez biologiczny czynnik chorobotwórczy”, która jest  niezgodna z medyczną definicją choroby zakaźnej.  Z jednej strony może ona prowadzić do nadużyć w stosunku do dzieci i dorosłych, z drugiej strony pozwala na włączenie do chorób zakaźnych także powikłań i chorób wywołanych samymi szczepieniami, które są przecież „biologicznym czynnikiem chorobotwórczym”.   Można zatem uznać, że szczepienia służą wywoływaniu chorób zakaźnych.  Tak więc poszczepienny autyzm, padaczkę, ADHD, upośledzenie umysłowe, cukrzycę, astmę, alergie, i różne choroby autoimmunologiczne można będzie teraz uznać za „choroby zakaźne”,  upoważniające rząd do podejmowania przymusu farmakologicznego leczenia.  Nie należy też zapominać o prawdziwych chorobach zakaźnych indukowanych przez szczepienia, których w Polsce są tysiące przypadków rocznie.  Bez wątpienia producenci szczepionek wymyślą teraz nowe szczepionki do zwalczania tych chorób poszczepiennych.  
           
          Groźne jest też oddanie większości zadań Sanepidu w gestię  rejonowych oddziałów (powiatowych, wojewódzkich), które są w znaczym stopniu finansowane z lokalnych funduszy samorządowych.  Ponieważ fundusze te są  coraz bardziej ograniczone, należy oczekiwac, że rejonowe sanepidy będą sobie dorabiać agresywnie nękając rodziców grzywnami oraz łapówkami od producentów szczepionek.  Już dziś widać, że takie korupcyjne praktyki są na porządku dziennym w niektórych sanepidach (przoduje tu Wielkopolskie będące centrum badań szczepinkowych w Polsce), podczas gdy inne regionalne oddziały Sanepidu szanują  wybory rodziców.  Nie ulega wątpliwości, że lobbyści farmaceutyczni wywierają ogromny wpływ na funkcjonowanie polskiego systemu opieki medycznej,  który coraz coraz bardziej staje się systemem medycznej opresji.  Fakt, że w Sejmie nie podjęto żadnej dyskusji  na temat lobbingu medycznego mówi za siebie i sugeruje konflikt interesów.
           
          Rodzicom nie pozostaje zatem nic innego jak wspólna oraz indywidualna walka z systemem o ratowanie swych dzieci przed poszczepiennym kalectwem. Obawiam się, że ofiarami będą tu głównie dzieci biedniejszych, mniej zaradnych i mniej wykształconych rodziców, którzy nie potrafią się skutecznie bronić przed medycznym terrorem.  Koszty demograficzne, biologiczne i społeczne dla całego naszego społeczeństwa będą ogromne.  
           
          Pozdrawiam
          DM
           
Pełna wersja