Dodaj do ulubionych

oby nie doszło do tego...

16.10.08, 15:23
Szanuje Was, i To co tutaj piszecie, ale niektóre teorie sa
cokolwiek...wywrotowe.
I zobaczcie jak to sie moze skończyć:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=85938122&a=85938122
Obserwuj wątek
    • marian770 Re: oby nie doszło do tego... 16.10.08, 17:35
      > niektóre teorie sa cokolwiek...wywrotowe.

      czyli jakie ?

      wiara w UFO ?
      badania opini publicznej w USa wskazują że ok. 70 % amerykanów
      wierzy w UFO.


      dziewczyna pisze
      "Od roku nie uzywa komórki. Twierdzi, że naukowyc doskonale wiedza,
      że ona szkodzi, przegrzewa mózg, ale koncerny nie pozwalają
      upublicznić tej wiedzy. "

      ależ to prawda. przecież to jest naukowo udowodniono. czego jeszcze
      potrzeba aby w to uwierzyć ? a że nie używa komórki...kiedyś nie
      było wcale tel. kom., a teraz ten co jej nie posiada jest
      nienormalny.
      tak na margieniesie - sam używam słuchawek do tel. kom.

      "On nie używa pasty do
      zębów, w której jest fluor! mówi, że fluor ogłupia ludzi, niszczy
      kosci itd! A fluor jest w prawie kazdej pascie"
      tak jest rzeczywiście. był zresztą tu o tym wątek. to zresztą też
      jest udowodione naukowo.


      "Ma konto w banku, bo musi, ale tuz po wypłacie wybiera całą pensję
      i nigdy nie płaci kartą, chociaz taka ma! Mówi, że kazda operacja
      jest gdzieś monitorowana i w wielkim superkomputerze w Brukseli
      znaliby jego upodobania, choroby itd, bo jak kartą płaciłby na
      przykład w aptece, to informacja o tym poszłaby w jakieś tajne
      miejsce, gdzie gromadzi się całą wiedzę o kazdym człowieku!

      przesadza. być może tak jest, ale nie uważam żeby wywiady państw go
      sledziły, no chyba że się nie przyznaje że jest terrorystą wink
      a tak poważnie to takie myślenie faktycznie może przyczynić się do
      paranoji.

      Niektóre zarzuty są tak śmieszne, że wskazują na totalne wypranie
      mózgu dziewczyny
      • szizumami Re: oby nie doszło do tego... 16.10.08, 21:46
        ekscentryki jesteśmy...

        dobrze jest przecierać zęby cytryna,płukać ziołami-szałwia i korą
        debowa[a jakie białe sa!], dobre podobno na angine jest cmokanie
        gozdzików..

        tez kiedyś wierzyłam że wiekszość musi mieć racje...

        poczytajcie tez dokładnie o akcji "pij mleko"!

        ps.:pani w szkole powiedziała do dziecka-"mama twoja nie kupiła ci
        szczoteczki"-miałam ochote pójść i całej klasie kupić--i to pewnie
        byłaby przesadna manifestacja ale jej interpretacja "nie zezwalam"
        poszła jakos tez w skrajnym kierunku

    • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 16.10.08, 17:40
      Martola no troche mnie ubawiłaś smile

      "Ale to jeszcze nic ! On nie używa pasty do
      zębów, w której jest fluor! mówi, że fluor ogłupia ludzi, niszczy
      kosci itd! A fluor jest w prawie kazdej pascie!"

      Akurat to jest szczera prawda. Są na to poważne dowody naukowe, że fluor jest szkodliwy, prowadzi do niszczenia komórek nerwowych (również komórek mózgu) i poważnie uszkadza dna enzymów odpowiedzialnych za transporty komórkowe (tym samym enzymy ciągle "odradzają" się uszkodzone). Pierwiastkowy fluor jak i jony fluorkowe są silnie toksyczne. Zaburza procesy enzymatyczne w komórkach hamując oddychanie tkankowe, przemianę węglowodanów, lipidów oraz syntezę hormonów. Sam fluor i niektóre jego związki działają żrąco powodując głębokie martwice. Wolny fluor ma charakterystyczny drażniący zapach i jest wyczuwalny nawet w stężeniu 20 ppm.
      Po podaniu doustnym w dużych stężeniach związki fluoru powodują zatrucia ostre, na skutek żrącego działania wydzielającego się fluorowodoru. Dalsze objawy to płytki oddech, kurcz dłoni, drgawki, ślinotok i nudności. Bezpośrednią przyczyną zgonu w wyniku zatrucia fluorem jest porażenie ośrodka oddechowego.
      Zatrucia przewlekłe małymi dawkami fluoru (fluoroza) objawiają się zaburzeniami w uwapnieniu kości, brunatnym cętkowaniem zębów, zmniejszeniem ruchliwości.
      Dozwolone maksymalne stężenie przy założeniu 8-godzinnej ekspozycji na działanie fluoru to 0.05mg/m3 (czyli mniej, niż w przypadku cyjanowodoru).

      Aspartam to pewnie też wg. wielu spiskowa teoria... i na pewno wywrotowa! A co powiesz o GMO pchany przez naukowców na tapetę jako super zdrowy? smile
      Zapraszam Krakusów i ludzi z okolic na rynek smile
      gmo.icppc.pl/index.php?id=430

      Film o szkodliwości fluoru (jak to ładnie nazwano w filmie "potencjalnej") nadała BBC1 w UK oraz NBC w US. O Aspartamie też wiele filmów powstało - nadała jeden z nich polski oddział Planete.

      "Ma konto w banku, bo musi, ale tuz po wypłacie wybiera całą pensję i
      nigdy nie płaci kartą, chociaz taka ma! Mówi, że kazda operacja jest
      gdzieś monitorowana i w wielkim superkomputerze w Brukseli znaliby
      jego upodobania, choroby itd, bo jak kartą płaciłby na przykład w
      aptece, to informacja o tym poszłaby w jakieś tajne miejsce, gdzie
      gromadzi się całą wiedzę o kazdym człowieku!"

      Ech przecież to nie jest żadna teoria spiskowa.
      Podejrzewam że ta Pani tam prowokuje smile
      To jest naturalne że każda transakcja jest monitorowana (i na zawsze zapisana w "historii" karty a więc i jej właściciela) poprzez centrum VISY (London) czy mastercard. W Brukseli superkomputer BEAST już jest od dawna uruchomiony smile I o tym pisały media w GB czy we Francji.

      O praktykach satanistycznych polityków w USA no cóż
      Nakręciła film BBC i jest dostępny w sieci (film z przemyconej kamery do Bohemian Grove)

      W rzeczywistości dzisiejsze media nazywają każdego człowieka poszukującego prawdy - spiskowcem smile))


      Pozdrawiam smile
      Agnitum
        • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 16.10.08, 20:40
          Zmartfion co jest bzdurą? Czy nawet tak powszechnie poważane stacje jak NBC czy
          BBC pokazują bzdury? smile
          Nie powołuje się celowo w powyższym poście na "podziemne" media, tylko i
          wyłącznie na powszechnie doceniane (BBC np. co roku dostaje nagrody za
          najbardziej fachowe programy, filmy, reportaże i dokumenty)

          Pozdrawiam smile
          Agnitum
            • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 17.10.08, 21:46
              A np. to że Zamach 11.09.2001 to był inside job zorganizowany przez tajne służby
              w USA (NSA, CIA) aby usprawiedliwić atak i okupacje (późniejszą) Iraku,
              Afganistaniu a obecnie za chwilkę Iranu

              Zresztą dość lubiany i szanowany w Polsce historyk Bogusław Wołoszański w TVN
              powiedział...

              www.youtube.com/watch?v=4wkYrXqz-HA
              A na Wirtualnej Polsce puszczono filmik:
              www.youtube.com/watch?v=cZ0i0YTvkxc&feature=related
              A świetny dokument na BBC serial: Power of Nightmares świetnego Adama Curtisa
              (en.wikipedia.org/wiki/Adam_Curtis) ? O tym jak wygląda dziś "prawdziwa
              polityka" Jak Neokonserwatyści (faszyści) doszli do władzy we współczesnym
              świecie (tak tak, mówimy o współczesnym świecie)

              Odcinki genialne (są 3). Polecam!
              en.wikipedia.org/wiki/The_Power_of_Nightmares
              Ps.
              Ależ przypadek że znowu dziecko zmarło po szczepionce... ech
              www.tvn24.pl/-1,1569081,0,1,szczepionka-zabila-niemowle,wiadomosc.html
              Pozdrawiam
              Agnitum

              Agnitum
              • szizumami Re: oby nie doszło do tego... 17.10.08, 22:14
                czy nie powinniśm podrukowac i porozkładac gdzieniegdzie..nawet
                siedzacy w necie-nie wszyscy wogóle wchodza i czytaja.. nadal.wiele
                osób nie ma pojecia kompletnie nic o tych manipulacjach
                niestety i ja słyszałam o śmiertelnym przypadku dziecka które jako
                jedyne w rodzinie dziecko miało dodatkowa szczepionke...
        • aarvedui Re: oby nie doszło do tego... 20.10.08, 22:42
          zmartfiona napisała:

          > jak wam nie szkoda czasu na takie bzdury..

          ..jak ten wątek założony przez "zaniepokojoną" dziewczynę, która prawdopodobnie
          szuka sobie pretekstu żeby puścić chłopaka kantem?
          fakt. po co dyskutować o takich pierdołach jak szukanie sobie problemów na siłę.
          dziewczyna żyje złudzeniami, bo po prostu ma inny światopogląd.nie pasują do
          siebie,tyle,że dopiero teraz to zauważyła .
          czyli kolejny wątek typu "telenowela brazylijska". eot.
          • szizumami Re: oby nie doszło do tego... 21.10.08, 10:19
            ee tam od razu rozdzielać....
            przecież moga tylko uważać by szczoteczki im sie nie mieszały...
            konta oddzielne..
            na razie-
            a za jakiś czas koleżanka sie przekona że coś w tych "bzdurach"
            jednak jest

            uczciwemu człowiekowi trudno jest uwierzyć w manipulacje tak
            bezwzgledne i na wielka skale--bo mierzy własna miara innych-co żle
            nie świadczy o nim..
            w miare doświadczania niesprawiedliwości--pytajac czemu?-otwieraja
            sie oczy na to i owo...

            a poza tym zdaje sie Kopernik-tez był wywrotowcem..
            pzdr.
    • mskaiq Re: oby nie doszło do tego... 31.10.08, 06:51
      Tak bardzo czesto zaczyna sie schizofrenia Martolo80, ta niezwyklosc
      zachowan u tego czlowieka to poczatek urojen. Te urojenia staja sie
      z czasem o wiele silniejsze, tworza nierealne swiaty w ktorych mozna
      prowadzic rozmowy z innymi inteligencjami, widziec swiat spisku i
      podziemnych dzialan.
      W ktoryms momencie nie daje sie juz prowadzic podwojnego zycia,
      zaczyna sie juz tylko nierealne zycie i brutalne zderzenie z
      rzeczywistoscia ktory konczy sie dlugim pobytem w szpitalu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • marian770 Re: oby nie doszło do tego... 01.11.08, 13:05
        no cóz , dla Ciebie to nawet odkrycia naukowe są bzdurami
        wymyślonymi przez osoby cierpiące na schizofrenią.
        zastanów się, czy przecząc nauce i faktom sam nie stajesz się ofiarą
        paranoi zaprzeczeń.
        jutro od Ciebie pewnie usłyszymy że palenie papierosów nie szkodzi
        zdrowiu, a dowody naukowe na to są wymysłem naukowców

        ( oglądnij sobie film "Informator" o wojnie z przemysłem tytoniowym
        strającym się zakamuflować szkodliwy wpływ papierosów na zdrowie
        człowieks.)
        zanim zaczniesz oskarżać ludzi o schizorfrenie, zastanów się czy
        ludzie szukają prawdy a nie spisków.
        • mskaiq Re: oby nie doszło do tego... 04.11.08, 08:48
          marian770 napisał:

          >no cóz , dla Ciebie to nawet odkrycia naukowe są bzdurami
          >wymyślonymi przez osoby cierpiące na schizofrenią.

          Nie pisze o odkryciach naukowych. Pisze o urojeniach podanych w tym
          pscie:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=85938122&a=85938122

          >UFO!

          >Od roku nie uzywa komórki. Twierdzi, że naukowyc doskonale wiedza,
          >że ona szkodzi, przegrzewa mózg, ale koncerny nie pozwalają
          >upublicznić tej wiedzy. Ale to jeszcze nic !

          >On nie używa pasty do zębów, w której jest fluor! mówi, że fluor
          >ogłupia ludzi, niszczy kosci itd! A fluor jest w prawie kazdej
          >pascie!
          >Ma konto w banku, bo musi, ale tuz po wypłacie wybiera całą pensję
          >i nigdy nie płaci kartą, chociaz taka ma! Mówi, że kazda operacja
          >jest gdzieś monitorowana i w wielkim superkomputerze w Brukseli
          >znaliby jego upodobania, choroby itd, bo jak kartą płaciłby na
          >przykład w aptece, to informacja o tym poszłaby w jakieś tajne
          >miejsce, gdzie gromadzi się całą wiedzę o kazdym człowieku!

          >Oczywiście stale siedzi w necie i ogląda jakieś filmy, gdzie
          >wszystkich polityków swiata przedstawia się jako satanistów.
          >zamawia ze stanów jakieś biuletyny, w których dziwnie wyglądajacy
          >ludzie tłumaczą epidemię AIDS jako plan amerykańskicg finansistów,
          >którzy chcą Afrykę zamienić w cmentarz i wydobywac stamtąd
          >surowce...

          To nie sa odkrycia naukowe, to sa urojenia.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • aarvedui Re: oby nie doszło do tego... 04.11.08, 11:45
            kulista ziemia też kiedyś była urojeniem.
            podobnie jak bakterie, wirusy, witaminy,etc..
            UFO - istnienie potwierdzone oficjalnie np. ostatnio przez brytyjski rząd...
            szkodliwość fluoru - potwierdzona naukowo
            szkodliwość komórek - badania za i przeciw, coś jest na rzeczy,wiec każdy może
            sobie wybrać.
            operacje bankowe - naprawdę myślisz, że nie są rejestrowane?

            wolny wybór - możesz być bezmyślnym bydłem,które jakąkolwiek formę myślenia
            wykraczającą poza konsumpcję i prokreację uważa za urojenia.
            ważne,żeby było żarcie i rozrywka. myślenie jest dla idiotów.
            niech Ci pasza smaczną będzie,a byt lekki i nie wymagający wysiłku.
            • marian770 Re: oby nie doszło do tego... 04.11.08, 15:15
              dzieki aarveduismile
              lepiej bym tego nie ujał.

              chciałbym zwrócić też jeszcze uwagę że wg obecnych definicji urojeń,
              to każdy kto wierzy w Boga, na nie cierpi, przecież wg nauki Bóg nie
              istnieje, nie ma dowodów na jego istnienie. czyli więc co ? 90 %
              ludzi na ziemi cierpi na schizofrenie ?

              a może już nie nie jest urojeniem, bo jeśli większość przyjmuje coś
              jako normalne to już nie jest chore ?
              w takim razie urojeniem nie bedzie też wiara w UFU ( wierzy w nie
              np. 70 % amerykanów )
              czyli co, powszechność wiary w daną idee ( nie udowodnioną naukowo )
              decyduje o normalności ?
              czyli najpierw coś jest urojeniem, a jak większośc zacznie w to
              wierzyć to już nim nie jest.

              co o tym sądziecie ?
              • szizumami Re: oby nie doszło do tego... 04.11.08, 15:54
                słuchajcie to chyba nie ma sensu--już niejeden raz było przeciaganie
                racji..
                to tak jakby dwoje ludzi mówiło do siebie w róznych nieznanych
                współrozmówcy dialektach..
                postrzeganie świata--dwóch róznych gatunków-o róznej percepcji wzroku

                z całym szacunkiem również dla Mskaig-----JAK ON NIE CHCE BYĆ
                OCENIANY--słowamitypu-MANIAK--TAK I NIECH NIE RZUCA SIE I INNYM-
                • mskaiq Re: oby nie doszło do tego... 05.11.08, 10:16
                  Mysle ze mowimy o nauce. Nauka nie rozpoznaje ufo jako faktu
                  naukowego. Jesli chodzi o tych co twierdzili ze ziemia jest okragla
                  to mieli oni na to dowody, podobnie z bakteriami.
                  Tutaj opis ufo zrobiony przez schizofrenika.
                  >Pare dni temu widzialem 3 obiekty latajace przed moim
                  >domem tuz na lace z samego rana wstajac do pracy dwa z nich staly w
                  >miejscu moja zona spala a jeden zblizyl sie na odleglosc jakichs
                  >10metrow byl wielkosci mniej wiecej daje wam porownanie samochodu
                  >ciezarowego o istnieniu ufo wiem wiedzialem poniewaz mialej juz
                  >wczesniej do czynienia ale z ciekawosci otwozylem okno i patrzylem
                  >czy tego nikt nie widzi a obiekty byl doslownie przed moim oknem
                  >sasiad spacerowal z psem wiec kasnelem zeby luknol do gory luknol i
                  >nic nie widzial.Sobie p[omyslalem albo udaje albo faktycznie nic
                  >nie widzi ale zachowywal sie jak by nigdy nic czyli nie
                  >widzial,kiedy ten obiekt wisial caly czas przed moim oknem
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • szizumami Re: oby nie doszło do tego... 05.11.08, 12:09
                    ja myśle ty sie boisz przekroczyć te progi któr--
                    nakazano,ustalonio,namacano...-bo boisz sie nawrotu choroby
                    czy postradania zmysłów..a jednocześn----------
                    siedzisz na takim NA PRZYKŁAD FORUM--
                    to sie zdecyduj w końcu-chcesz szuka prawdy czy wolz to poczucie
                    bezpieczenstwa w neświadomości----twój wybOr!

                    i ak bez obrazy-ale to mi sie nasuneło--takiezdarzenie z chłopcem z
                    zespołem downa:
                    rzmawiamy i w pewnym momencie ktoś w towarzystwipowiedział że na
                    sośnie grusi rosna-to miał być żart!
                    a chłopiec powiedział-cyt"co ty down jesteś?"

                      • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 23.11.08, 18:47
                        ja osobiscie kupuje paste do zebow w sklepie ekologicznym bez
                        fluoru. Komorke posiadam ale zabieram ja tylko gdy jade gdzies
                        samochodem. Rzadko ja uzywam. W UFO nie wiem czy wierze...nie
                        widzialam. Co to spiskowej teorii dziejow to mam lekki dystans.
                        Raczej widze to tak, ze wiekszosc decyduje o tym kogo wybieramy na
                        reprezentantow wladzy. I teraz w zaleznosci jaka jest ta wiekszosc
                        taka jest wladza. Masy z reguly wierza w reklamy i nie zadaja pytan.
                        Lykaja tabletki przepisane przez doktorow i nie zastanawiaja sie nad
                        skutkami ubocznymi...Budzaca sie mniejszosc musi zyc w swiecie ,
                        ktory jest wypadkowa wszystkich ludzi.
                        • szizumami Re: oby nie doszło do tego... 23.11.08, 23:10
                          bardziej z lotu ptaka poprosze..
                          wypadkową decydentow i moznowładców...
                          --masa wybiera tego na którego została "nakierowana"
                          i najczesciej to tez pionek,który...kwacze i cietrzewi sie gdy sie
                          go pominie w przemówieniu i..lb zaproszeniu
                          a wiec czesc masy nie chce byc manipulowana ..ale brak jej
                          kandydata..a czesc strzela w ciemno..
                          .......
                          a czytaliście przepowiednie z tegoborza?
                          pozdrawiam
                          • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 24.11.08, 15:14
                            masa jako calosc a budzaca sie mniejszosc to czesc masy. Wszyscy
                            jestesmy manipulowani i sami manipulujemy. Myslisz, ze jestes kims
                            lepszym od innych? ja wierze w to, ze w katzdym z nas siedza
                            wszystkie mozliwosci i czesto mili ludzie zmieniaja sie w potwory
                            gdy dostana w lapy wladze i pieniadze...nikt nami nie steruje ale
                            mamy to na co sami zaslugujemy...prawo karmy i nic wiecej.
                              • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 27.11.08, 12:14
                                szizumami napisała:

                                > a to ciekawe!
                                > ja nie wim kiedy manipuluje..powiedz mi -podaj przykłady!



                                Nie wiem nie znam Cie...ja mowie ogolnie. O ludziach jako o
                                ludzkosci. Wierzac w reinkarnacje trzeba miec na uwadze, ze kazdy z
                                nas popelnia bledy i na nich sie uczy. Jestesmy na roznych etapach
                                rozwoju. Ci co dzis sa wyzej kiedys byli nizej. Dlatego nie nalezy
                                osadzac. Nie sadz a nie bedziesz sadzony. Co do manipulacji to
                                wiadomo, ze media manipuluja, politycy manipuluja, reklamy itd. Ale
                                w codziennym zyciu ludzie tez manipuluja chcac cos uzyskac. Zona
                                manipuluje mezem i maz zona i dzieci manipuluja rodzicami
                                itd....dzieje sie tak bo czlowiek posiada ego a ego to cos co jest
                                zaprzeczeniem naturalnosci...jest sztuczne i manipulatorskie.
                                  • szizumami Re: oby nie doszło do tego... 27.11.08, 17:33
                                    przepraszam ale skad wiesz że ego jest sztuczne--wszczepione jest
                                    czy jak..i gdzie napisane jest,było,że zniknie czy ma zniknać?!
                                    a może wystarczy je ujarzmić?!

                                    mówimy o manipulacjach na wielka skale i niesamowita
                                    bezwzglednościa..a nie o "podpuszczaniu" dla zdobycia dodatkowego
                                    kieszonkowego,czy kokietowaniu dla no...brylancika od
                                    meza,,,tudzież ..kochanka!

                                    a na karme nie ma co wszystkiego zwalać....

                                    na dzien dzisiejszy nie widze możliwości funkcjonowania bez ZDROWEGO
                                    EGO--bo zwyczajnie ci z wybujałym ego --zjedliby nas i zdeptali--
                                    a przecież nie o to chodzi-
                                    jeśli sie chce być użytecznym dla innych nie można zatracić siebie
                                    całkowicie---bo unicestwiony NIKTOŚ -nie ma fizycznej i psychicznej
                                    siły działania
                                    TO WSZYSTKO MUSI BYĆ PO PROSTU W SWOISTEJ RÓWNOWADZE-i niekoniecznie
                                    na pół!
                                    • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 27.11.08, 21:38
                                      kilka postow wstecz napisalam, ze w tym swiecie ego jest
                                      niezbedne....a oswieceni juz go nie posiadaja i nie musza zyc w tym
                                      swiecie, chyba, ze przychodza aby pomagac ludzkosci w rozwoju. Ten
                                      swiat to tylko poligon doswiadczalny, w ktorym zdobywamy
                                      doswiadczenia. Posiadamy ego bo bez ego nie przetrwalibysmy na tej
                                      planecie. Zdrowy egoizm jest jaknajbardziej wskazany,,,tylko, ze
                                      ego czasem bardzo rosnie...na przyklad gdybys nagle stal sie super
                                      bogaty...wiesz jakbys sie zachowal? albo jak zachowalbys sie w
                                      obozie koncentracyjnym? w sytuacjach skrajnych wychodza z czlowieka
                                      rozne rzeczy. Ja kiedys tez myslalam, ze jestem dobra ale niektore
                                      sytuacje pokazaly mi, ze jestem jeszcze dusza niemowleca...
                                      • motyvvacja Re: oby nie doszło do tego... 27.11.08, 22:42

                                        Energie na zbudowanie obrazu o mnie (ego) zaczerpnelam ze swojej
                                        duszy.Oddzielajac sie od niej---> w momencie identyfikacji z tym co stworzylam
                                        ,zapamietalam i utwardzalam sie w tym kim myslalam ze jestem powtarzajacymi sie
                                        reakcjami.
                                        Przyzwyczajenia,koncepcje,moje stare myslenie-tak bardzo juz
                                        zardzewiale-nielubiane i glupie.Ale jakze silnie sie zidentyfikowalam
                                        To wcale nie jest czyms zlym( identyfikacja) to proces wzrostu smile Inaczej nie
                                        mozna,i tu jest paradoks-dziecko juz wiedzac jak zyc uczy siesmile -i zeby dorosly
                                        wiedzial jak zyc musi stac sie dzieckiem raz jeszczesmile
                                        Teraz gdy juz wiemy korzystajmy z pamieci tak aby wyniesc lekcje z danych
                                        sytuacji-a nie pielegnowac zadry i stany emocjonalne.Jesli tak zrobimy,swiat
                                        bedzie zawsze swierzy i sytuacje wszystkie nowe,nawet jesli czasem wygladaja
                                        podobnie-to nie sa takie same,a my wyskakujac zawsze z ta sama ocena , nie
                                        widzimy swierzosci i nie pozwalamy sobie przezyc czegos nowego osadzajac
                                        wszystko co sie dzieje zawsze podobnie.
                                        Cholernie ciasno i nudno musi byc w takim swieciesmileStajemy sie zgorzkniali
                                        Trzeba sie otworzyc albo(zyc chwila) bedzie o wiele ciekawiej.
                                        Wtedy zycie dostarczy nam zawsze kolorowych wrazensmile,codziennie innych/
                                        Jak w bajcesmile
                                        Magia zycia
                                      • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 28.11.08, 09:09
                                        asaofetida przepraszam, że tak się wtrącam, ale zainteresował mnie jeden
                                        fragment Twojej wypowiedzi smile A Tych oświeconych to gdzie znajdę? smile
                                        Czy mogę Ich nazywać Illuminatami? (w końcu Illuminat to oznacza Oświecony)
                                        A może to jakiś inny typ Oświeconych?

                                        A może to są Ci co już ich tu nie ma? Albo może wielkie złudzenie, że takowi są?.

                                        Pozdrawiam smile
                                        Agnitum
                                        • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 28.11.08, 12:58
                                          Agnitum oswieconych obecnie jest duzo na naszej planecie poniewaz
                                          przyszli oni aby podniesc ludzkosc w rozwoju duchowym. Ja osobiscie
                                          spotkalam dwie osoby oswiecone...moze ich nazwe Awatarami bo juz
                                          jako oswieceni sie urodzili. Jeden z nich to Sri Sri Ravi Shankar a
                                          druga osoba to Matka Meera. Tych widzialam osobiscie kilka razy.
                                          Ale jest jeszcze Sai Baba i wielu innych.
                                          Illuminat...nie znam tego pojecia. Ale nazwy nie sa wazne. Chyba
                                          idziemy roznymi sciezkami duchowymi ...ale wszytskie one wioda do
                                          tego samego celu i to jest wazne.
                                          • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 28.11.08, 13:32
                                            Acha a jesteś pewna, że są Oni oświeceni? A może Im się wydaje, że są oświeceni?

                                            Nazwy są bardzo ważne wbrew pozorom. Bo największa (od wieków tajna) grupa na
                                            świecie nazywa się "Oświeceni" i to nie przypadek. Zresztą ciekawy jestem czy
                                            dla tych Oświeconych z Twojego postu smile światła tak przypadkiem nie przyniósł
                                            jakiś ferrus lucis suspicious może nawet ten sam co dla Illuminatów.

                                            To, stwierdzenie: "przyszli oświeceni na naszą planetę aby podnieść ludzkość w
                                            rozwoju duchowym" stanowi pewną iluzję, iluzję podsycaną przez odpowiednie
                                            Agendy Ezoteryczne, jest jednym z małych i dużych kroczków do NWO, do jednej
                                            Światowej Religii. Notabene niejeden Sri Sri w Indiach czy nawet Sai Baba
                                            uważają, że powinna zaistnieć jedna zbiorowa religia.

                                            Moim zdaniem oświeconych ludzi na Ziemi nie ma i raczej nie zanosi się na to
                                            aby byli. Reszta jest tylko iluzją, iluzją tych, co się uważają za oświeconych.
                                            Sai Babe poznałem osobiście smile i jedyne co się zgadza, to to, że uważa siebie za
                                            wysoko oświeconą istotę.

                                            Pozdrawiam smile
                                            Agnitum
                                                • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 28.11.08, 20:45
                                                  Ja mam swoje zdanie na ten temat. Nie jestem naiwna ...raczej bardzo
                                                  sprawdzam zanim w cos uwierze. W zasadzie nawet nie moge
                                                  powiedziec, ze jestem wierzaca ...raczej nazwe sie agnostykiem. Ale
                                                  jest cos co mnie ciagnie do pewnych osob a od innych odpycha. To sie
                                                  czuje i trudno to wyrazic slowami. I trudno jest komus udowodnic ,
                                                  ze sie cos wie. Ale ja nikogo nie zmuszam do tego aby mi wierzyc.
                                                  pozdrawima rowniez.
                                                  • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 28.11.08, 21:31
                                                    asaofetida ja się naprawdę bardzo poważnie pytam. Jak to robisz?
                                                    cytuje: "raczej bardzo sprawdzam zanim w cos uwierze"
                                                    Jak bardzo sprawdzasz (odczytuję to jako 100% pewność), że ktoś jest Oświecony?

                                                    Pozdrawiam smile
                                                    Agnitum
                                                  • szuwary4 Re: oby nie doszło do tego... 29.11.08, 09:18
                                                    To samo pytanie mozna Agnitum zadać również Tobie: "Jak sprawdzasz
                                                    (odczytuje to jako 100% pewność), że ktoś za takiego uchodzący, nie
                                                    jest oświecony"? Czy bycie oświeconym to spełnianie jakichś
                                                    okreslonych obiektywnie warunków? to intuicyjne, subiektywne
                                                    przeświadczenie wyznawcy? Może należałoby, jak zwykle w takich
                                                    dyskusjach ustalić znaczenie pojęć? Pozdrawiam
                                                  • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 29.11.08, 13:06
                                                    Szuwary okej ale jest pewna różnica,....
                                                    ja uważam że nie jestem oświecony a taki Sai Baba to i owszem tak uważa (na
                                                    temat siebie).

                                                    Widzisz dość istotna różnica.
                                                    Skupiłem się w swoim pytaniu: Jak ta osoba to wie.

                                                    Agnitum
                                                  • motyvvacja Re: oby nie doszło do tego... 29.11.08, 22:38
                                                    agnitum napisał:

                                                    > Szuwary okej ale jest pewna różnica,....
                                                    > ja uważam że nie jestem oświecony a taki Sai Baba to i owszem tak uważa (na
                                                    > temat siebie).
                                                    >
                                                    > Widzisz dość istotna różnica.
                                                    > Skupiłem się w swoim pytaniu: Jak ta osoba to wie.
                                                    >
                                                    > Agnitum

                                                    Agnitum nie wiem czy na dluzszy czas bycie oswieconym bylo by normalnesmile
                                                    Jesli ta osoba nie wie , za to inni wiedzasmile-ale jeszcze ci inni musza byc w
                                                    temaciesmile

                                                    www.youtube.com/watch?v=L4PZL7wg_g4
                                                  • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 30.11.08, 21:23
                                                    Agnitum znam dwie osoby oswiecone : Sri Sri Ravi Shankara, ktory
                                                    zalozyl organizacje Sztuka zycia...jestem w tej organizacji od 10
                                                    lat, widzialam Shankara kilka razy. Jak sprawdzam : otoz mowi sie ,
                                                    ze mozna poznac po owocach....znam zycie tej wysokiej duchowej osoby
                                                    z licznych relacji osob, ktore sa z Nim czesto a sa moimi
                                                    przyjaciolmi wiec moge im zaufac a takze wiem czym on sie zajmuje i
                                                    co mowi. Gdy sie jest blisko niego to odczuwam tak radosc w sercu i
                                                    spokoj ducha. Ale oczywiscie rozwoj duchowy nie zawsze jest uslany
                                                    rozami i nie oznacza wygodnego zycia dlatego bedac pod opieka Tej
                                                    odsoby dalej trzeba splacac karme i przepracowywyc rozne rzeczy.
                                                    Sztuka zycia naucza pewnej techniki oddechowej i medytacji, ktore
                                                    wspaniale dzialaja na czlowieka. W kazdym razie mi to pomaga...bo
                                                    pomaga pozbyc sie starych emocji z podswiadomosci. A Matka Meera to
                                                    wcielenie zenskiej boskosci w cialo ludzkie. Ona udziela darshanu
                                                    czyli pomaga rozwiazac suply na liniach wzdluz kregoslupa i posyla
                                                    swiatlo w dusze. Nie bierze za to zadnych pieniedzy a przyjezdzaja
                                                    do Niej ludzie tabunami z calego swiata. Czuc emanujaca od niej
                                                    wspaniala energie spokoju i ciszy. Podoba mi sie tez to co mowi o
                                                    karmie, o zyciu o religii, o jedzeniu miesa. To wszytko jest takie
                                                    rozsadne i zyciowe. Duchowoscia zajmuje sie od wielu lat i
                                                    trafialam do roznych grup i nigdy to nie bylo moje miejsce. A jesli
                                                    chodzi o Te Dwie Osoby od razu wiedzialam wewnetrznie, ze to jest
                                                    to. Moj wewnetrzny glos tak mi mowil. Oczywiscie tez patrzylam
                                                    krytycznie na wiele spraw ale po wielu latach nigdy nie zauwazylam
                                                    jakichs niegodziwosci i klamstaw. Czy to Cie satysfakcjonuje?
                                                  • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 30.11.08, 21:27
                                                    Osoba oswiecona to osoba, ktora sie nie przywiazuje...ktora uwolnila
                                                    sie od tych wszystkich powiazan i uwarunkowan...i te osoby wyzej
                                                    wymienione spelniaja te kryterium. A poza tym emanuje od nich
                                                    niesamowita energia spokoju i milosci. To sie czuje.
                                                  • ufzes Re: oby nie doszło do tego... 01.12.08, 09:23
                                                    Koleżanko wie Pani jaki spokój i miłość biła od Sai Rahsaniego? Zna Pani takiego człowieka? Tak samo ludzie o nim pisali
                                                    Góru w północnych Indiach! I co teraz???
                                                    Teraz wyznawcy już nie wiedzą co od niego się czuje, bo ostatnio ten facet siedzi w ciupie w stolicy suspicious (udowodniona pedofilia). I chyba tak szybko nie wyjdzie.

                                                    Ja ludzie Was naprawdę podziwiam!! CO Was ciągnie do takich gurów? Nie wystarczy już Chrystus? Nie potrzebujecie żadnych sekt i 'oświeconych'.

                                                    Ufżesz smile
                                                  • ufzes Re: oby nie doszło do tego... 01.12.08, 09:19
                                                    cytuje: jestem w tej organizacji od 10 lat
                                                    To wszystko tłumaczy smile))))). Nie oceniasz tej sprawy z dystansu, tylko z punktu widzenia "wyznawcy". Myślę że postawione tu pytania były retoryczne. Ja na przykład zdaję sobię sprawę,,, że tylko Bóg (nikt inny) wie kto jest oświecony (o ile takie osoby w ogóle są, w co ja osobiście wątpięsmile)
                                                    Byłem kilkanaście razy w Indiach przyznaje bez bicia!!! byłem Hinduistą przez bitych 10 lat smile
                                                    Podczas moich pobytów w Indiach poznałem przeróżne oświecone Osoby. Oczywiście, to one uważały się za oświecone. Ale wystarczy przyglądnąć się skąd pochodzi przykładowo Hinduizm, jakie grupy etniczne tą religie stworzyły (zdaje sie był wątek o tym: trop sumeryjski). Czczenie Bożków-zwierząt również dopełnia tego obrazu.
                                                    Sri Sri Ravi Shankar podkreśla zresztą sam, że jest oświecony a tym samym zszedł na Ziemie aby dopełnić przekazywanie miłości i dobra innym - już ten ton wypowiedzi, pokazuje, że Sri Sri Ravi Shankar uważa się conajmniej równego Boga. Ten sam człowiek jest sympatykiem Światowej Rady Kościołów a także popiera Spiritual Politics, termin Bailey'owski (tak tak, tej od Luci(fer)s Trust). Również wypowiada się bardzo ciepło o One World - One Religion.
                                                    Jeśli jest dobrym człowiekiem, to niech zajmie się tym co umie najlepiej, ale kiedy takie osoby wkraczają do polityki (notabene Sai Baba ma też pare ciekawych wypowiedzi? Agnitum?) to zaczynam szczerze wątpić w dobre zamiary, bo "duchowe oświecenie" takich osób uważam i tak za bzdury.
                                                    Sri Sri Ravi Shankar podróżuje po całym świecie (był też za czasów Kwaśniewskich suspicious w Belwederze), ale o ile kontakty z Kwaśniewskim (który zawsze był wykonawcą za określone korzyści pewnych założeń innych osób) o tyle kontakty z George Bush Jr uważam, za uwłaczające. Bush dla wielu osób jest Hitlerem naszych czasów.
                                                    Podaje się za Mistrza jogi. Może czas otworzyć wątek wątpliwości na temat jogi? Agnitum?

                                                    jak znajdę więcej informacji o tym Sri Sri to podam.

                                                    Ufżesz smile
                                                  • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 01.12.08, 10:29
                                                    znam te organizacje od 10 lat wiec znam ja dobrze...lepiej od osob,
                                                    ktore tylko poczytaly troche w necie...tak jak Ty. Ja znam te
                                                    organizacje od wewnatrz. Nigdy nie bylo przypadku pedofilii...a w
                                                    kosciele katolickim non stop sa sprawy o pedofilie, ktore zreszta
                                                    kosciol skrzetnie ukrywa. Kosciol dla mnie to martwa religia dlatego
                                                    odeszlam od niej. Poza tym mierzwi mnie ta cala instytucja pelna
                                                    obludy i wypaczen. To kosciol miesza sie non stop w polityke. Szuka
                                                    wladzy i pieniedzy. Calkowiite zaprzeczenie nauki Jezusa. Jezus jest
                                                    mi nadal bliski ale Jego juz nie ma fizycznie na tym swíecie. Czasy
                                                    sie zmieniaja i dla mnie wazne sa dzisiejsze problemy a nie problemy
                                                    Zydow w poczatkach naszej ery. Nie zapominaj tez, ze religia
                                                    chrzescijanska to tez religia ze wschodu. A w jaki sposob odbywala
                                                    sie chrystianizacja... inteligentniejsi ludzie dobrze o tym
                                                    wiedza. A poza tym kazdy czlowiek ma prawo wyboru wyznania...zapis
                                                    w konstytucji. Wiec nie wyskakuj tutaj z z haslem, czy mi Jezus nie
                                                    wystarcza. To jest absolutnie moja sprawa w co ja wierze. Tak samo
                                                    nie bede oceniac tego w co Ty wierzysz...ale uszanuj wybor drugiego
                                                    czlowieku...krok w strone tolerancji.
                                                  • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 01.12.08, 10:46
                                                    Asaofetida, bije od Ciebie nienawiść do KK. Ale tu nikt naprawdę nie chwali tego co robi KK. Również nie widzę w poście ufzesa takich aluzji
                                                    Ale czy to nie takie automatyczne, że jak ktoś neguje Twoje prawdy to zaraz piszemy o Kościele Katolickim? smile Jakbyś przestudiowała wypowiedzi na forum, to uznajemy KK również za sektę (znaczy się ja i ufzes na pewno suspicious)
                                                    Czy to ten Guru każe Wam nienawidzić KK? Oczywiście, że pedofilia istniała i istnieje w KK, nic dziwnego, jeśli się zaprzeczy podstawom Chrześcijaństwa, to wówczas przyciąga się wszelakiego rodzaju energie.
                                                    Przecież jeśli od 10 lat przebywasz w "towarzystwie promienii" pochodzących od tak Oświeconego Człowieka, to ostatnie co powinniście o tym myśleć to nienawiść do innych religii.
                                                    "Nie zapominaj tez, ze religia chrzescijanska to tez religia ze wschodu"
                                                    Nikt tego nie neguje smile
                                                    Rozmawiamy o prawdziwości nauk Twojego Guru, a nie o tym w co Ty wierzysz.
                                                    Ja szanuję Twoją wiarę, ale odkrywam jedynie to w co jesteś zapatrzona.
                                                    Moim zdaniem wyznawców tego Pana nie należy oceniać, albowiem są to ludzie naprawdę bardzo dobrzy i nie jest ich winą, że uwierzyli i wspierają w coś co jest iluzją.

                                                    Ps.
                                                    W czasach początku "kariery" Hitlera również tolerowano SA, NSDAP w Niemczech i do czego to doprowadziło to już wiemy. Może porównanie jest za mocne, ale pokazuje, że tolerancja nie oznacza brak krytycyzmu (możliwości jego wyrażania).

                                                    Pozdrawiam smile
                                                    Agnitum
                                                  • ufzes Re: oby nie doszło do tego... 01.12.08, 11:01
                                                    asaofetida przestajesz rozmawiać merytoryczniiie. Wyskoczyłaś jak Filip z
                                                    konopii [indyjskich] z tyk kościołem, tak jakbym napisał że kościół katolicki to
                                                    jedyne antidotum na sekty typu Art of Living,,,,,,,,Co do hinduizmu nie zgadzam
                                                    się, spędziłem wiele lat w Indiach i poznałem hinduizm od podszewki, ale nie
                                                    zatrzymałem się na wyznawaniu tylko czegoś, ale chciałem poznać źródła i te
                                                    źródła pokazały mi prawdziwość tego kierunku
                                                    Ten sam Jezus o którym mówisz przestrzega, że będzie wielu mówiło w "Jego"
                                                    imieniu i będzie wielu zwiedzionych. Wiara chrześcijańska (nie mówie o
                                                    katolicyźmie) odrzuca wiarę w takie chodzące świętości po ziemi jak rzeczony
                                                    Sri. to newageowskie zrównanie Jezusa z jakimś tam współczesnym Guru jest jednym
                                                    z oznak naszych czasów i nie jest i nie będzie prawdziwe.
                                                    Nie da się służyć więcej niż jednemu Bogu [skoro Jezus jest Ci bliski to niech
                                                    nie będzie Ci bliski tylko w tym w czym się akurat zgadzasz i co nie neguje
                                                    obecnej filozoffi jaką przyjęłaś]. Albo wóz albo przewóz.
                                                    Jak ja uwielbiam to wybieranie co najlepsze z każdej filozofii smile)))

                                                    Ufżesz smile
                                                  • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 01.12.08, 10:36
                                                    Ufzes to już po podróży? smile Zazdroszczę! Pisz wrażenia (mail)

                                                    Ze swojej strony powiem tak: Nie ufam niczemu co jest popierane przez oficjalne władze tak skorumpowanej i kryminogennej organizacji jak chociażby UN (ONZ). A w informacjach o AoL i Sri Sri ładnie czytam: Że Art of Living tego Sri Sri jest oficjalną komórką UN.

                                                    Ale trzeba przyznać, że mają wyczucie czasu i miejsca: news.bbc.co.uk/1/hi/world/south_asia/3393327.stm
                                                    Lider nawet się pojawił w CNN.
                                                    www.srisri.org/journey.html?linkID=initiativesMenuPeaceInitiative
                                                    Boże czemu takiego Davida Icke'a czy Alexa Jonesa, czy setek naukowców zaprzeczających winie człowieka w globalnym ociepleniu czy podważających 9/11 nie zaproszą do CNN. Są bardziej znani niż ten Sri Sri i mówią o sprawach istotnych dla naszej planety.
                                                    Chyba mało kto wątpi, kogo zaprasza się do powszechnych masmediów (podpowiem, tych, których linia pasuje do lini tychże właścicieli)

                                                    Cytat z innej strony:
                                                    "Art of living bierze udział w różnych akcjach rządowych i humanitarnych. jest zarejestrowane w WHO."
                                                    Czy to to samo WHO co wysyła humanitarnie szczepionki do Afryki? smile Albo może nadzorowało sterylizację kobiet indiańskich w rezerwatach pod kuratelą George Krzaka Seniora?

                                                    Ps.
                                                    Podejrzewam, że Guru Sri Sri nigdy się nie wypowiadał na temat tego, że cała wojna w Iraku to był barbarzyński atak na wolny kraj. Szkoda. Podejrzewam, że rodziny, które straciły swoich bliskich mają trochę inne zdanie na ten temat.

                                                    Pozdrawiam smile
                                                    Agnitum
                                                  • motyvvacja Re: oby nie doszło do tego... 02.12.08, 11:19
                                                    asaofetida napisała:

                                                    > agnitum napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    >
                                                    > > Skupiłem się w swoim pytaniu: Jak ta osoba to wie.
                                                    > >
                                                    > > Agnitum
                                                    >
                                                    > po oswieceniu ma sie wiedze...Budda tez wiedzial, ze sie oswiecil.
                                                    > To samo Osho. Jak sie oswiecisz to bedziesz to wiedziec.

                                                    Przepraszam ze sie wtracam ale jak mozna sie samemu oswiecic?
                                                    Bo jesli mozna -to ja tak chce?big_grin

                                                    wydaje mi sie ze, jak dlugo bedziesz sie identyfikowac ze skaczacym
                                                    umyslem-mysli nie sa w stanie cie oswiecic.A jesli nie masz mysli-to jak wiesz
                                                    ze jestes oswiecony?
                                                    Moim zdaniem oswiecenie to wybor trwania w Tu i teraz.Wybierasz -masz-.
                                                    Tak jak dlugo jestes w ''teraz'' taki dlugi masz stan oswiecenia,a przeciez
                                                    zycie jest ruchem,zyciem,rozmowia,czasem i emocja wyplywajaca z naszego
                                                    wnetrza.w ciele nie ma zastoju musisz odpowiadac,reagowac,zyc.Stan bez Ego nie
                                                    trwa wiecznie-bo nie moze,puki nosimy glowe na karku.
                                                  • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 02.12.08, 13:37

                                                    tak doskonala nie jestem i wiem, ze niestety ponosza mnie emocje gdy
                                                    pomysle o kosciele. Ale my niestety mijamy sie w rozumieniu pewnych
                                                    rzeczy...
                                                    Ja zostane przy swoim zdaniu a Wy przy swoim ... Na szczescie zyjemy
                                                    w czasach gdy nie pali sie stosie za odmmienne poglady...

                                                    Chociaz sa kraje gdzie niebezpiecznie jest mowic o tym co sie mysli.
                                                    Apropos Ameryki bo wspominano o niej to ja nie lubie administracji
                                                    Busha i nie popieram polityki USA wobec Indian. Wlasciwie kultura a
                                                    raczej szczatki kultury indianskiej sa mi bardzo bliskie.
                                                  • szizumami Re: oby nie doszło do tego... 02.12.08, 17:22
                                                    asaofetido-a skad takie mniemanie,że my uwielbiamy instytucje
                                                    kościołą i kłądziemy pokłon ksieżom?
                                                    mamy tu bardzo rózne zapatrywania na religie--to nie forum
                                                    katolickie!
                                                    raczej powiedziałabym że takich ortodoksów tu nie ma..

                                                    patrzac i tu i tam --panowie oświeceni czy to w czarnych czy
                                                    pomarańczowych sukienkach-łża niektórzy i robia co chca-bo im tłum
                                                    obyczaj kultura,tabu pozwala....czasem do czasu

                                                    dziwie sie twojemu tak bezgranicznemu oddaniu pewnym ideom ludziom
                                                    dizś ,nie wczoraj...
                                                    a tak poza tym wierze że pragniesz dobra--jak ja...,my-tu
                                                    pozdrawiam
                                                  • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 03.12.08, 08:19
                                                    Asaofetida to witaj w klubie smile Ale mi chodziło kogo Administracja Busha lubi smile
                                                    Oczywiście zdaje sobię sprawę, że wrogowie naszych wrogów niekoniecznie są naszymi przyjaciółmi a przyjaciele wrogów - niekoniecznie wrogami.
                                                    Ale mówimy tu o szczeblu baaaardzo oficjalnej współpracy - i jeśli weźmie się dziesiątki doradców white house'a, dziesiątki potężnych agencji odpowiedzialnych za kontakty - wówczas pozostaje bardzo problematyczne sądzić, że na tym szczeblu zaprasza się osoby "nie po linii" lub przez przypadek.

                                                    Pozdrawiam smile
                                                    Agnitum
                                                  • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 03.12.08, 10:43
                                                    Sri Sri Ravi Shankar spotyka sie z oficjalami na calym swiecie o
                                                    mowi o pokoju , o wartosciach ludzkich. Podobnie robi Dalaj Lama.
                                                    Czy to cos przyniesie? Byc moze bo ostatnio mimo wszytsko czasy sie
                                                    zmienily w porownaniu do wczesniej. Musisz zrozumiec podstawowa
                                                    roznice miedzy umyslem oswieconym a umyslem nieoswieconym. Umysl
                                                    oswiecony nie ocenia dobre- zle...bo wie, ze wszytsko co sie dzieje
                                                    na tym swiecie sluzy rozwojowi. Metody oswieconego tez sa pokojowe a
                                                    nie anarchistyczne. Myslisz, ze Bog dopuscil by do zla na sweicie
                                                    gdyby nie bylo ono potrzebne? Ten swiat jest dualny i musi byc
                                                    dobro i zlo. Czlowiek poznaje oba stany i ostatecznie wybiera dobro.
                                                    Ale musi przejsc gehenne...czemu tak jest tez nie wiem...moze sie
                                                    Bogu nudzilo i dlatego stworzyl taki dziwny poplatany swiat...
                                                  • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 03.12.08, 11:05
                                                    Odpowiem: "To nic nie przyniesie"
                                                    Bo te działania są bez wpływu na rządzących, oni realizują swoje plany.
                                                    Ale za to propagowanie takich "oświeconych" idealnie służy planom stworzenia
                                                    jednej światowej religii (tzw. uwielbienia boskości człowieka i budowania
                                                    właśnie własnego Ego w nieowybrażalną wielkość - to są właśnie założenia One
                                                    Religion. O tym na forum podając konkretne linki wielokrotnie pisałem).

                                                    "Umysl oswiecony nie ocenia dobre- zle...bo wie, ze wszytsko co sie dzieje
                                                    na tym swiecie sluzy rozwojowi"

                                                    jasne, że służy rozwojowi smile to tak jak te dyrdymały że Hitler poszedł do nieba
                                                    smile. Jak Ci (tego wcale nie życzę!) wybije ktoś całą rodzinę maczetami i każe Ci
                                                    na to patrzeć to szybko zmienisz zdanie.
                                                    Świetnie się takie frazesy powtarza o ile te "złe" rzeczy nas samych nie
                                                    dotykają. Uczy to wzrostu obojętności na zło i negatywne kierunki rozwoju
                                                    ludzkości. A nic nie jest gorszego niż bezczynność.

                                                    "Myslisz, ze Bog dopuscil by do zla na sweicie gdyby nie bylo ono potrzebne?"

                                                    Mówimy o Bogu New Age czy Bogu Chrześcijańskim? Bo "obydwaj" mają inny punkt
                                                    widzenia. Jeśli chodzi o tego Drugiego, to zło jest ostatnią rzeczą jaką by
                                                    sobie życzył. A pierwszy, no cóż, nie każdy chce służyć postsatanistycznym
                                                    bożkom. Tak jak piszesz - jest wolność - sprawa wyboru. Ale wolność nie
                                                    przekreśla możliwości dyskusji na ten temat.

                                                    Pozdrawiam smile
                                                    Agnitum
                                                  • asaofetida Re: oby nie doszło do tego... 03.12.08, 17:18
                                                    Bog chrzescijanski, Bog , bozkowie...o co Ci chodzi? to myslisz, ze
                                                    jest tylu bogow ile religii? A skad wiesz, ze Bog chrzescijanski to
                                                    ten jedyny? to sa wszystko wymysly ludzkie. Kazda religia wierzy ,
                                                    ze tylko jej bog jest prawdziwy. I dlatego sa wojny religijne i beda
                                                    dopoki takie myslenie bedzie przewazac. Ja mysle, ze Bog jest jeden.
                                                    Albo moze boskosc, zrodlo, poczatek i koniec. Shankar nie mowi o
                                                    jednej religii lecz zawsze podkresla aby zostac w swojej religii.
                                                    Mowi, zwe wszystkie religie i sciezki duchowe prowadza do jednego
                                                    celu. I aby nie skupiac sie na roznicach ale na sednie, ktore jest
                                                    wspolne dla wszystkich. Na calym swiecie we wszystzkich kulturach
                                                    powstawaly religie i wyznania. Swiadczy to o woielkiej potrzebie
                                                    duchowosci. Ale nie mozna mowic, ze moj BOg jest lepszy od Twojego i
                                                    nazywac go bozkiem. Bo to jest brak tolerancji. Absolutnie nie masz
                                                    racji myslac, ze tylko Twoj bog jest prawdziwy a reszta to brednie.
                                                    Ja wcale nie usprawiedliwiam zla bo sama tez wiele zlego zaznalam w
                                                    swoim zyciu. Ale jednak zlo istnieje czy tego chcemy czy nie. I
                                                    czesto sami zlo czynimy. Czesto sie zastanawialam dlaczego Bog
                                                    dopuszcza do teakiego zla. Bo przeciez nie robi nic aby powstrzymac
                                                    bandytow i oprawcow. Jedynym wytlumaczeniem jest dla mnie, ze Bog
                                                    stworzyl ten swiat jako dualny i abysmy sami doswiadczajac dobra i
                                                    zla nauczyli sie wybierac dobro.
                                                  • agnitum Re: oby nie doszło do tego... 03.12.08, 19:11
                                                    Oczywiście że Bóg jest jeden, ale są też bożki, które nie wykluczają istnienia
                                                    jednej jedynej Siły Sprawczej zwanej Bogiem.

                                                    Piszesz:
                                                    "Ale nie mozna mowic, ze moj BOg jest lepszy od Twojego i nazywac go bozkiem"
                                                    Można smile, skoro Twój bóg (cytuje ten od "Skankara" każe ubóstwiać siebie samego
                                                    jako boga... To to się zaczyna robić niebepieczne - Taki jest mój punkt widzenia.

                                                    <cytat>
                                                    Jedynym wytlumaczeniem jest dla mnie, ze Bog stworzyl ten swiat jako dualny i
                                                    abysmy sami doswiadczajac dobra i zla nauczyli sie wybierac dobro.
                                                    </cytat>

                                                    Ach tego jeszcze guru nie wytłumaczył? smile Zło istnieje, bo ludzie go tworzą. A
                                                    ludzi tworzą idee. Idee takie jak Twój Shankar pcha czy Sai Baba -
                                                    prawdopodobnie ostatecznie doprowadzą do zagłady fizycznej człowieka.
                                                    Prawdopodobnie - dlatego, bo gdyby wszystko tylko od człowieka zależało - już
                                                    dawno by puścił świat z dymem.

                                                    Przypisywanie sobie cech boskich jest efektem skrzywienia idei i ma swój szeroki
                                                    sens historyczny i nie jest objawienieniem naszych czasów a raczej przyzwoleniem
                                                    określonych Elit kontrolujących masy. Gdyby te idee nie były przydatne w
                                                    opanowaniu (przyszłym "zchipowaniu") naszej kultury i jestestwa, to nigdy nie
                                                    przedostałyby się do naszej cywilizacji zachodniej i tym samym nie miałabyś za
                                                    bardzo okazji ich poznać.

                                                    Ps.
                                                    Moim zdaniem za słabo wnikasz w szczegóły i nie studiujesz pobocznych wątków
                                                    takich filozofii. Jak to mawia Osho - pobocze ukazuje czasami prawdziwe
                                                    przyczyny i idee.

                                                    Pozdrawiam smile
                                                    Agnitum
                                                  • asaofetida agnitum 03.12.08, 21:33
                                                    sorry ale zupelnie sie nie rozumiemy...przeinaczasz moje slowa,
                                                    wymyslasz cos....wogole nie prubujesz zrozumiec...obrazasz nazywajac
                                                    mojego boga bozkiem....chcesz koniecznie aby Twoje bylo na
                                                    wierzchu...chcesz cos udowodnic...tym sposobem nigdy nie dojdzie
                                                    miedzy nami do porozumienia. Shankar nigdy nie przypisywal sobie
                                                    cech boskich...gdzie ja to napisalam? Napisalam, ze jest
                                                    oswiecony ...to wszystko. Ani nie tworzy nowej religii ani nikogo
                                                    do niczego nie namawia. Jest skromna osoba, ktora pracuje dla
                                                    podniesienia moralnosci i duchowosci w tym materialnym na skros
                                                    swiecie.
                                                    Ten swiat to padol lez i to ludzie i tylko ludzie sa za to
                                                    odpowiedzialni. I gdyby nie takie osoby jak Shankar to pewnie juz
                                                    dawno doszloby do wojny atomowej.
                                                    Mi nic nie musi guru tlumaczyc...mam swoj rozum o go uzywam. A ze
                                                    szukam odpowiedzi to chyba nie grzech? Twoim zdaniem pewnie powinnam
                                                    czytac Biblie i nie zadawac pytan. Oraz wierzyc w to co powie
                                                    papiez. Moze lepiej powiedz w co Ty wierzysz zamiast mnie tak
                                                    pezpardonowo krytykowac?
                                                  • agnitum Re: agnitum 04.12.08, 08:17
                                                    Nie obrażam Ciebie, co najwyżej Twój wybiórczy styl myślenia, Myślisz w sposób
                                                    typowo New Age'owski - głównym założeniem takiej filozofii jest uznawanie z
                                                    każdej religi/nurtu tego, co akurat pasuje i odrzucenie reszty.
                                                    Niczego nie chcę udowodnić smile Mam spore doświadczenie z hinduizmem, podobnie jak
                                                    ufzes (którego zresztą poznałem w Indiach smile) spędziłem mnóstwo czasu w krajach
                                                    Azji w tym w rzeczonych Indiach. Ale nie należe do kolejnych "klepaczy" nowych
                                                    nurtów, postrzegam siebie jako człowieka szerzej zainteresowanego widzeniem
                                                    głębszym i dociekaniem do źródeł. Autorytety w tym tacy guru jak ten Twój mnie
                                                    nie pociągają - bo uważam, że każdy człowiek jest na tyle mądry, aby odrzucać
                                                    przewodnictwo ludzkiej istoty - która również jak to człowiek - popełnia błędy.

                                                    "Napisałam, że jest oświecony ...to wszystko"

                                                    I właśnie o to chodzi, że jest to bzdura smile
                                                    I nie chodzi o to, co Ci się wydaje co ten gość tworzy lub do czego namawia,
                                                    liczy się to co jest pod płaszczykiem tej filozofii. Ale nie chcesz na ten temat
                                                    dyskutować, bo nawet nie chcesz się zapoznać z źródłami historycznymi tej
                                                    filozofii (podpowiadam: "Bloodlines na terenie Indii - wiek X"). Zresztą szerzej
                                                    o tym napiszę wkrótce (oczywiście odpowiednie źródła są w Internecie)

                                                    "I gdyby nie takie osoby jak Shankar to pewnie juz dawno doszloby do wojny atomowej"

                                                    Nieprawda smile Ludzie decydujący o naciskaniu guzików atomowych - podejrzewam, że
                                                    większość miałaby trudność z wymówieniem nazwiska tego Guru smile - pewno nigdy o
                                                    nim nie słyszeli. I równie nie słyszeli a już na pewno nie przejmują się innymi
                                                    Guru uważających się za oświeconych smile
                                                    Jest naiwne sądzić, że tacy ludzie mają jakikolwiek wpływ na pokój na świecie.
                                                    Jeśli poznasz mechanizmy rządzące polityką to również zmienisz w tej materii zdanie.

                                                    To, że szukasz odpowiedzi to jest bardzo dobre, ale tej odpowiedzi nie
                                                    znajdziesz w filozofii oświeconych. Raczej stracisz czas - i tak wiem, że moich
                                                    wypowiedzi nie odczytasz teraz prawidłowo. Może kiedyś.

                                                    Pozdrawiam smile
                                                    Agnitum
                                                  • ufzes Re: agnitum 05.12.08, 07:58
                                                    Agnitum a ja myśle że celowo nie dopowiadasz dużo rzeczy ;;; myle się? 8-)

                                                    No ale może się do tego przygotowujesz? W każdym razie podpisuje się ręcoma i nogami pod tym co piszesz może pora otworzyć nowe wątki?>?

                                                    Ufżesz smile
                                                  • asaofetida Re: agnitum 05.12.08, 20:17
                                                    Ale przeciez Ty nie znasz Shankara. Wiec dlaczego jestes taki pewny.
                                                    To co , ze byles w Indiach.
                                                    W Indiach dzieja sie rzeczy dobre i zle jak w kazdym kraju.
                                                    Ty poszukujesz i nie chcesz miec zadnego mistrza...O.K. Ja to
                                                    akceptuje...to jest Twoja droga. Ale dlaczego mam wierzyc Twoim
                                                    teoriom...przeciez ja Ciebie nie znam. Nie wiem kim jestes?
                                                    Ide moja sciezka. I to jest moja sprawa. Nie musisz isc za mna.
                                                  • szizumami Re: kochani! 05.12.08, 23:47

                                                    Niech głeboki spokój biegnacej fali bedzie z Wami,
                                                    Głeboki spokój płynacego powietrza niech bedzie z Wami,
                                                    Głebki spokój cichej ziemi niech bedzie z Wami,
                                                    Głeboki spokój świecących gwiazd.........,
                                                    Głeboki spokój Syna Pokoju---niech bedzie z WAMI!
                                                    [poch .-celtyckie]

                                                    mistrzowie i mistrzynie basta waszym ego-
                                                    bo nic budujacego nie bedzie z tego!
                                                    pozdro...
                                                  • ufzes Re: agnitum 06.12.08, 10:39
                                                    Hej asao
                                                    czy satysfakcjonuje Cie to, że ja poznałem owego Sri Sri kilka lat temu? Raczej "Sri".
                                                    Mimo że to nie mnie pytasz to odpowiedm, że poszukiwanie mistrzów wśród żyjących ludzi zawsze kończy się prędzej czy później niepowodzeniem. moim zdaniem nie ma znaczenia kim jest agnitum albo kim nie jest tylko co chce przekazać przez to co pisze, przecież dyskusja idzie w kierunku filozofii takiego a nie innego stylu myślenia.
                                                    Spędziłem bardzo wiele lat w Indiach, zresztą tam nauczyłem się hindu i sanskrypt, poznałem część dzieł, niepublikowanych w innych językach niż macierzysty, poznałem wiele rzeczy, które mogą się ludziom zapatrzonym w tamten kierunek w głowie nie mieścić 8-)
                                                    Mogę tylko potwierdzić to co pisze agnitum i tylko wyrazić ubolewanie smile))) że nie pisze wszystkiego!!!
                                                    Każdy idzie swoją ścieżką co nie oznacza że nie można z nią dyskutować suspicious
                                                    Zapraszam do wątku o wyprawie! Myślę, że warto poznać źródła tego w co wierzysz! Zresztą wszystkich zapraszam smile Będzie mi bardzo miło Was poznać.

                                                    Ufżesz smile)
                                                  • ufzes Re: agnitum 06.12.08, 16:32
                                                    Motyvvacja smile A skąd mam wiedzieć że miło? smile)
                                                    Btw. własciwie nie jest to oryginalny hindu a raczej kaszi (Khuashee Hindu), ale na pewno obecnie spotykany smile
                                                    Zresztą Hindu nie jest trudny. No co innego skrypt Urdu ech to jest tragedia

                                                    Ufżesz smile
                                                  • motyvvacja Re: agnitum 06.12.08, 19:12

                                                    ponoc skrypt urdu ma duzo wspolnego z arabskim,mozna sie dogadac
                                                    a skad masz wiedziec czy milo?
                                                    uwierz na slowo,a skoro nie lubisz wierzyc..jestes zmuszony wytezyc zmysl
                                                    wyczuciasmile
                                                  • asaofetida Re: agnitum 07.12.08, 19:47
                                                    ufsez ale wy nie umiecie dyskutowac bo wydaje sie Wam, ze Wy to
                                                    wiecie a ktos inny to nic nie wie. Ja tez poznalam Shankara i wiem
                                                    kim jest. Mam bardziej wierzyc Tobie niz sobie? smieszne.
                                                    Nie bylam w Indiach ale wiem, ze nie wszystko tam jest dobre ale i
                                                    nie wszytsko zle.
                                                  • agnitum Re: agnitum 08.12.08, 08:01
                                                    Asaofetida, sobie czy jemu? Bo piszesz że poznałaś Shankara i masz bardziej
                                                    wierzyć sobie czy ufzesowi? To już tak mocno z nim się utożsamiasz, ze Ty to
                                                    Shankar?

                                                    Pozdrawiamsmile
                                                    Agnitum
                                                  • asaofetida Re: agnitum 08.12.08, 17:30
                                                    czepiasz sie slowek....oczywiscie , ze sobie samej . Skoro ja jestem
                                                    osoba poznajaca to moge sobie ufac ...czy tez cos wymyslisz aby sie
                                                    przyczepic.
                                                  • agnitum Re: agnitum 08.12.08, 22:25
                                                    Asaofetida, nie czepiam się smile
                                                    Piszesz, "Skoro ja jestem osoba poznajaca to moge sobie ufac"
                                                    I właśnie tego nie rozumiem, poznawanie to bardzo długa droga pełna wybojów i powrotów, czasami trzeba powrócić jeszcze wcześniej niż się tą podróż zaczęło. Ale w tej materii ja np. nie pozwoliłbym sobie zaufać. Bo to nie ja jestem źródłem dla siebie tych informacji, jestem tylko ich intepretatorem.
                                                    Wiem jak łatwo potrafimy zawieść siebie samego.
                                                    Trzeba dać sobie luz i nie wierzyć ślepo w wiele rzeczy, aby iść dalej.
                                                    Etap wiary w Mistrzów Duchowych (nie piję teraz do tego Sri) mam już dawno za sobą bo do niczego dobrego to nie prowadzi - takie są moje wnioski.
                                                    Uważam, że możemy się tylko rozwijać dzięki nieustannemu pobudzaniu się do myślenia konstruktywnego, i dzięki braku autorytetów w postaci żyjących przeróżnych świętych potrafimy iść dalej. Każdy Guru prędzej czy później dla sprawnego umysłu się nudzi. Oczywiście, aby to zrozumieć to najlepiej paradoksalnie takiego Guru "wyznawać".

                                                    Pozdrawiam smile
                                                    Agnitum
                                                  • asaofetida Re: agnitum 09.12.08, 12:08
                                                    oprocz intelektu jest jeszcze intuicja. Kobiety maja te intuicje
                                                    jakby wrodzona. Ja poprostu pewne rzeczy wiem i nie musze uzywac
                                                    skomplikowanych procesow myslowych. Oczywiscie tez myle bo mam umysl
                                                    ale czesto posluguje w sie wgladem intuicyjnym. Aby sie rozwijac na
                                                    jakimkolwiek poziomie czy to intelektualnie, czy to fizycznie i
                                                    emocjonalnie nalezy chyba calossciowo badac dana nam rzeczywistosc.
                                                    Mezczyzni zawsze ironizuja kobieca intuicje i taki tez jest trend w
                                                    dzisiejszej nauce...rozum ponad wszytsko. Ale oprocz racjonalnego
                                                    umyslu jest jeszcze intuicja. Ja mam ja szczegolnie rozwinieta
                                                    bardziej niz rozum. Dlatego tez pracuje teraz nad intelektem aby go
                                                    rozwinac bo musi byc rownowaga. Pozdrawiam!
                  • aarvedui Re: oby nie doszło do tego... 26.11.08, 19:01
                    mskaiq napisał:

                    > Mysle ze mowimy o nauce. Nauka nie rozpoznaje ufo jako faktu
                    > naukowego. Jesli chodzi o tych co twierdzili ze ziemia jest okragla
                    > to mieli oni na to dowody, podobnie z bakteriami.

                    po pierwsze - co to jest "fakt naukowy"?
                    ufo - jest to nazwa, nomen-omen, naukowa, która opisuje NIEZNANY I NIEWYJAŚNIONY
                    obiekt lub zjawisko latające.
                    jako taki nie musi być faktem, ponieważ jest to tylko pojęcie teoretyczne,
                    klasyfikujące.
                    natomiast faktem jest i będzie obserwacja ufo, i to niezależnie od tego, czy
                    jest postrzegana przez schizofrenika, prezydenta, rolnika, kamery przemysłowe
                    czy urządzenia wojskowe.
                    sposobem dochodzenia naukowego można wyjaśnić, za pomocą formułowanych teorii i
                    gromadzenia dowodów - czym rzeczone ufo jest.
                    czy jest to np sputnik, balon, rojenia chorej osoby, czy inne wyjaśnienia.
                    oczywiście rzetelność naukowa wymaga, aby zdobyć dowody swojej teorii, na sposób
                    uczciwy, oraz, aby w ogóle je zdobyć i przeprowadzić badania, a nie snuć analizy
                    "z powietrza".

                    niestety wielu "naukowców" nie przeprowadza badań, tylko występuje z pozycji
                    autorytetu.
                    we wspomnianej przez Ciebie obserwacji schizofrenika,jak wg Ciebie postąpiłby
                    rzetelny naukowiec?
                    czy,słysząc,że obserwacja pochodzi od schizofrenika machnąłby ręką i ex caetedra
                    rzuciłby - "rojenia!",

                    czy też stwierdziłby, że po prostu jest to niewystarczająca ilość obserwacji aby
                    stwierdzić cokolwiek?

                    naukowiec - kretyn, uczony bufon-idiota, jakich wielu, z pewnością wybrałby
                    opcję głoszenia z dumą pawia teorii "rojeń".

                    naukowiec rzetelny stwierdziłby, że nie ma pełnych danych, więc na temat nie ma
                    oficjalnego zdania.

                    FAKTEM jest, że obserwacje UFO są przeprowadzane i rejestrowane przez siły
                    wojskowe wielu państw. i to przyznających sie do tego oficjalnie - szok,prawda?
                    Siły Wojskowe wielu krajów przyznają się do "rojeń schizofrenicznych"? Kanada,
                    Wlk Brytania, Meksyk...

                    cóż - stwierdzisz pewnie - metodą wyparcia dla Ciebie niewygodnych faktów - że
                    to schizofrenicy tam zarządzają, i dalej wygodnie będziesz sobie płynął przez
                    znana Ci i bezpieczną rzeczywistość..
                    • mskaiq Re: oby nie doszło do tego... 01.12.08, 12:08
                      aarvedui napisał:
                      > czy,słysząc,że obserwacja pochodzi od schizofrenika machnąłby ręką
                      >i ex caetedr a rzuciłby - "rojenia!",
                      > czy też stwierdziłby, że po prostu jest to niewystarczająca ilość
                      >obserwacji aby stwierdzić cokolwiek?
                      Mysle ze naukowiec prawdopodobnie zarzadalby dowodu od
                      schizofrenika. Jesli schizofrenik jest w stanie udowodnic w
                      jakikolwiek sposob ze to co widzial jest prawda to wtedy to co
                      widzial nie jest juz omamem a faktem.
                      Problem z UFO jest taki ze ci ktorzy widzieli UFO nie potrafia
                      przedstawic wiarygodnych dowodow aby UFO mozna bylo uznac za fakt
                      naukowy, dlatego nim nie jest.
                      Wiele fantastycznych teori zostalo stworzonych przez schizofrenikow,
                      bardzo wielu z nich pisze na necie, ich opowiesci sa niezwykle
                      barwne, czesto maja znamiona badan naukowych i moga byc niezwykle
                      przekonywujace bo schizofrenik bardzo gleboko w nie wierzy.
                      Serdeczne pozdrowienia.
                      • aarvedui Re: oby nie doszło do tego... 01.12.08, 23:03
                        Twoje twierdzenie burzy cały współczesny system sądownictwa - ponieważ
                        dyskredytujesz całkowicie obserwację "nieuzbrojonym okiem" i poświadczenie
                        osobiste tej obserwacji.

                        innymi słowy - Twój argument to kula w płot.
                        wśród świadków i obserwatorów osoby chore stanowią akurat mniejszość, poza tym,
                        pominąłeś całkowicie FAKTY poświadczenia obserwacji przez INSTYTUCJE takie jak
                        np WOJSKO.
                        unikasz też faktów rejestracji obiektów przez radary, i nieliczne urządzenia
                        rejestracji obrazu.
                        ponieważ jest stwierdzone, że w zasięgu występowania fenomenu urządzenia
                        elektryczne mają problemy z funkcjonowaniem, nie jest to dziwne.
                        nie przedstawiłeś właściwie żadnych innych sensownych argumentów.
                        tym samym uznaję że jak na tą chwilę całkowicie przegrałeś dyskusję.
                        eot
                        • mskaiq Re: oby nie doszło do tego... 02.12.08, 08:58
                          Mysle ze mylisz sadownictwo z nauka. Nauka wymaga scislych dowodow.
                          Jesli chodzi o sadownictwo to wielu swiadkow jest zdyskwalifikowana
                          z roznych powodow. Schizofrenik stwierdzajacy ze widzial morderstwo
                          moze byc zdyskwalifikowany, jesli obrona potrafi udowodnic ze to co
                          widzial moze byc spowodowane choroba.
                          Jesli chodzi o argumenty to nauka odrzuca UFO, nie musze niczego
                          argumentowac. Mysle ze Ty probujesz podwazac twierdzenie nauki bo
                          nie zgadza sie z Twoim punktem widzenia.
                          Jesli masz dowody na istnienie UFO to przedstaw je nauce. Jesli nie
                          masz takich dowodow to tylko spekulujesz, jestes gotowy wierzyc w
                          rzeczy ktore nie zostaly udowodnione.
                          Jesli chodzi to instytucje wojskowe to nigdy nie podwazaly podejscia
                          nauki do UFO. Owszem wielu ludzi ktorzy pracuja dla wojska potrafi
                          spekulowac i uwazac ze wie lepiej niz nauka.
                          Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka