Dodaj do ulubionych

jak wyleczyc sie z fobii spolecznej

12.06.09, 22:47
chodzi mi glownie o pozbycie sie trzesacych rak i nog w niektorych sytuacjach
spolecznych? czy afirmacje moga byc skuteczne? jesli tak to jakie? jak zmienic
wzorce myslenia i pewne schematy, reakcje w okreslonych sytuacjach?
Obserwuj wątek
      • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 13.06.09, 11:59
        tak, ale w moim przypadku wraz z doswiadczeniem lek nie mija a czasami nawet
        jest gorzej. takie nakrecanie sie. podejrzewam ze kiedys zatrzesly mi sie rece
        gdy jadlam w towarzystwie i potem juz na sama mysl o kolejnym wyjsciu np do
        restauracji dostawalam trzesawki i teraz tkwi to juz we mnie tak gleboko ze na
        samo haslo rstauracja albo podanie komus kawy w filizance dostaje trzesaawki.
        skoro cos takiego wdrukowalo sie w moj mozg to jak sie teraz tego pozbyc? i tu
        nie chodzi o zadna zla aure bo dzieje sie to naprawde w wielu neutralnych
        sytuacjach wsrod ludzi do ktorych nie czuje praktycznie niczego a czesto nawet
        ich nie znam
        • szizumami Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 13.06.09, 18:33
          cześć
          --a moze nie od "programu" zacznij a od budowania--bezpieczenstwa-i
          pewności siebie-w towarzystwie
          może naucz sie wogóle dystansować do takich problemów jak-"o jezu-
          tłum-spoce sie,czy jestem już mocno czerwona?...
          co ktoś pomyśli jak coś rozleje?itd-
          to jest wkurzajace--ale właściwie-powiedz sama nie jest to tragedia

          powiem szczerze że śmiała z natury nie byłam--i w miare jak rosło
          towarzystwo wokół mnie,szcz męskie-to wpadałam w panike-i działy sie
          różne rzeczy-i myśle że z czasem--gdy zobaczyłam, że nie tylko mi--i
          że byli tacy[nawet ci rozchwytywani,dusze towarzystwa,wspaniali i
          piekni]-też mieli wpadki--WOW-JAKIE TO BYŁO BUDUJACE!
          --no i wraz z poczuciem własnej wartości[i też atrakcyjności]-
          jakoś tak powoli problem sam znika...

          i pamietam jaki był ubaw jak mi mój facet w kawiarni rozlał piwo na
          spódnice--najpierw było "ja cie zabije" oczywiście
          a po latach wspomnienie-"jedno z najlepszych wypadów..."
          -życie byłoby nudne bez takich wpadek..
          pozdro
        • aarvedui Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 14.06.09, 01:19
          nowa76 napisała:

          > tak, ale w moim przypadku wraz z doswiadczeniem lek nie mija a czasami nawet
          > jest gorzej. takie nakrecanie sie. podejrzewam ze kiedys zatrzesly mi sie rece
          > gdy jadlam w towarzystwie i potem juz na sama mysl o kolejnym wyjsciu np do
          > restauracji dostawalam trzesawki i teraz tkwi to juz we mnie tak gleboko ze na
          > samo haslo rstauracja albo podanie komus kawy w filizance dostaje trzesaawki.

          autoanalizę masz za sobą - dokładnie jak piszesz - masz "wdrukowane" powiązanie
          sytuacji społecznej z uczuciem lęku.
          może było to pod wpływem szoku, traumy - nieważne.
          natomiast moim zdaniem - jako człowiek z fobią, masz w sobie ogromny potencjał -
          pomyśl tylko, jak dobrze działać musi Twój mózg, że z powodu myśli wywołuje
          mocne objawy fizyczne.
          to jest Twój narowisty rumak, który da Ci wiele dobrego, tylko najpierw musisz
          go okiełznać.
          polecam wizualizację.

          przedtem zadbaj o odpowiednie warunki - temperaturę, wygodne ułożenie, komfort
          ciała (żeby nagle nie musieć przerwać z powodów cielesnych wink, oraz aby nikt Ci
          nie przeszkadzał. (jeśli Twoja fobia daje niebezpieczne objawy, to niech ktoś
          czuwa,w komfortowej odległości).
          przyjmij wygodną pozycję i wejdź w stan relaksacji (rozluźnij ciało, zaczynając
          do szczegółu, do ogółu, pobaw się wrażeniem ciężkości i lekkości, oddychaj
          głęboko, ale naturalnie).
          potem zrób trening wizualizacji. wizualizuj różne przedmioty, sytuacje (np na
          łonie natury), i obserwuj jak oddziaływują na Ciebie (emocje,uczucia,odczucia) -
          teraz zacznij się bawić "parametrami" wizualizacji. jeśli to obraz, to jego
          odległość, kontrast, to czy jest czarno-bialy, czy kolorowy, nasycenie barw,
          światło (jasne-ciemne),
          ciepło-zimno, nacisk, zapach, smak, dźwięki, muzykę, głosy, nateżenie, barwę,
          szybkość odtwarzania, etc.
          jednym słowem - zmieniaj parametry swojej wizualizacji do woli, obserwujac, jak
          zmienia sie Twoja reakcja.
          np. piękny zachód słońca - wzruszajacy? a jesli bedzie kolorowy? a jesli dodasz
          wiatr? a ciepło słońca? a szum trawy?, a jesli bedzie czarno bialy?, a jesli
          bedzie zimno? ....
          baw sie, sproboj stosowac "filtry", niczym szkatułki albo matrioszki. widzisz
          zachod slonca, a potem okazuje sie ze to obraz kinowy, a potem, ze to kino jest
          narysowane w komiksie ktory czytasz. i droga w druga strone. dodawaj czasem
          siebie jako osobe, np stajesz obok przedmiotu, albo wchodzisz w scene zachodu
          slonca a potem wychodzisz i siedzisz w kinie i tylko ja ogladasz.
          jesli pocwiczysz solidnie, poznasz swoje mozliwosci i odczucia na rozne
          manipulacje ktore czynisz w swoich wizualizacjach.
          krok następny to wprowadzenie sytuacji z życia, np: nagle po drodze zmoczyl Cie
          deszcz, bylas bardzo zla... - wizualizujesz siebie w tym deszczu - i bawisz sie
          parametrami jak poprzednio. np dodajesz sobie rozowe wlosy, deszcz to sok
          truskawkowy, etc. czy nadal jestes zla na deszcz i sytuacje? a moze dodaj
          filtry? kino? wszystko dzieje sie na planie filmowym? etc...zmieniaj parametry,
          aż zauważysz, że zmienia się Twoje odczucie co do sytuacji - to już nie złość,
          tylko np rozbawienie.

          krok po kroczku, zyskasz umiejetnosc odbierania sytuacji tak, jak chcesz.
          np
          niemily sprzedawca? a co jesli dodac mu smieszny kapelusz, nos klauna, i wielkie
          buty z wystajaca słomą? hahahaha...niemiły? raczej smieszno-żalosny już.
          właściwie to Ci go zal =) etc..

          pamietaj duzo cwiczyc wizualizacje - mozna wlasciwie w kazdej chwili w jakiej
          umiesz sie wyciszyc i skupic. coz mozna zwizualizowac perfekcyjnie? wszystko co
          kiedys przezylismy(i nawet nie pamietamy)! np pyszne pachnące ciasto, albo wiatr
          morza i mewy, albo fiołkowe fiołki muskające skórę - mogą jeszcze pachnieć, ale
          to juz zalezy od Ciebie =)
          to Twój umysł,i możesz z nim robić co chcesz, i wizualizować przyjemne
          kolory,smaki dźwięki - które wpłyną pozytywnie na Twoje realne samopoczucie.
        • fueradesi Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 19.08.13, 23:49
          Nie jestem psychologiem... sad

          więc przedstawiam mój prosty- niefachowy- sposób myślenia:

          <początek nieprofesjonalnego bełkotu smile>
          1.Trzęsiesz się, bo się boisz.
          2.Boisz się, ale nie fizycznie (że Cię ktoś uderzy czy coś). Boisz się psychicznie: że Cię ktoś:
          ---obrazi, ---skrytykuje (nie daj boże słusznie!), ---podważy Twój autorytet etc.
          3.Krytykę przeżywasz mocno.
          4.Przejmujesz się drobnymi sytuacjami bo... być może wychowywałaś się w środowisku w którym małe przewinienia i niedoskonałości wyolbrzymiano i demonizowano (?)
          np. [jako mała dziewczynka zabrałaś się za jedzenie widelcem i nożem umieszczając je w rączkach odwrotnie niż należy] Mama na to:
          "Coś ty narobiła! Wstyd przynosisz! Patrz jak się ciocia na ciebie popatrzyła! Jak na kopciucha! I ty chcesz być damą?!" + przerażona, pełna grozy i dezaprobaty mina. Dziewczynka przyjmuje więc do wiadomości, że małe pomyłki są BEZWZGLĘDNIE GROMIONE przez społeczeństwo, że społeczeństwo nie jest wyrozumiałe i nawet małe faux-pas przekreśla Twój los.
          Do tego dochodzi doświadczenie, że przecież nietrudno o duże faux-pas, a co dopiero o małe. Stąd paniczny lęk przed nimi- jeśli źle posłużę się sztućcami nigdy nie będę prawdziwą damą!, jeśli nie zdam za pierwszym razem prawa jazdy, wyjdę na idiotkę!, jeśli dostanę 4, to znaczy że jestem kretynką, bo można było mieć piątkę!
          ---> jeden z moich rodziców miał taką manierę: demonizował drobne potknięcia. U mnie to zaskutkowało by podobnymi lękami, gdyby nie drugi rodzic, który wszystko co jeden napsuł ładniutko nadrabiał i naprawiał uspokajaniem, że przecież nic się nie dzieje, że mam prawo do błędu i moja niedoskonałość nie zwalnia innych z szacunku do mnie. smile

          </koniec nieprofesjonalnego bełkotu>

          Źródło: doświadczenia + przemyślenia.
      • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 14.06.09, 11:23
        tak tylko psychiatra zapisal leki , kore prowadza do nikad bo tylko lagodza
        objawy fobii a nie siegaja glebiej do zmainy myslenia. na terapie na razie nie
        moge sobie pozwolic ze wzgledu na dojazdy ok. 80 km w jedna strone. czas,
        finanse mi na to nie pozwalaja
        • marian770 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 14.06.09, 17:18
          a od kiedy masz tą fobie ? jeśli dłuższy czas ( np. od czasu
          dojrzewania ) to prawdopodobnie problem twi albo w dzieciństwie albo
          w poprzednich wcieleniach. w pierwszym potrzebna jest psychoterapia
          a w drugim terapia reinkarnacyjna. jesli jesteś zainteresowana to na
          maila mogę Ci wysłać namiar na osoby które prowadzą taką terapie.
            • marian770 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 15.06.09, 16:18
              możesz przypuszczać, ale aby być pewien najlepiej poddać się (
              oczywiście sprawdzonej osoby ) hipnozie aby przypomnieć sobie jakie
              negatywne wzorce i programy nas blokują, uniemożliwiają rozwój.
              gdy sobie przypomnisz musisz to świadomie przepracować. polega to na
              pełnym wybaczeniu osobom które Cię skrzywdziły a także na wybaczeniu
              sobie ( świadomość często kara siebie właśnie za takie sytuacje stąd
              później takie problemy jakie opisujesz ). te blokady trzeba
              rozpuścić, dobrze w takich sytuacjach się wypłakać.

              może to zabrzmi zabawnie, ale miałem taką sytacje. intensywnie
              pracuje z kamieniami, one na wierzch wyniosły mi z podświadmości
              ukryte żale do matki. czułem się coraz gorzej, aż pewnego razu bez
              powodu nagle zacząłem płakać przez 10 minut. po tym poczułem
              niesamowitą ulgę, jakby zdjęto ze mnie ciężar kamieni, stałem się
              lekki i radosny.
              zadzwoniłem później do matki, rozmawiałem z nią godzinę o tym co
              czuje. skonczyło się na wybaczeniu.

              jeśli jesteś gotowa na takie wypchnięcie na wierzch tego co tam
              siedzi głęboko w Tobie to pracuj intensywnie z czakramem serca np.
              nosząć wisiorek z kwarcu różowego na wysokości serca
              ( pełno ich na allegro, ale UWAGA: taki kamień trzeba koniecznie
              oczyścić zostawiając go na kilka godzin w osolonej wodzie, a
              następnie na głos kilkakrotnie wypowiedzieć z całą mocy wiary :
              Oczyszczam ten kamień z wszelkich negatywnych wibracji, energi,
              emocji, myśli które ma w sobie. niech się tak stanie).

              dobrze też byłoby abyś porozmawiała o tym z osobami ( jesli są z
              rodziny ) które przyczyniły się w jakiś sposób do obecnej sytacji (
              fobii ). koniecznie należy wybaczyc, gdyż tylko to gwarantuje Ci
              efekt na długi czas. w przeciwnym wypadku to i tak wróci wcześniej
              czy później. wiem że nie łatwo się wybacza , ale trzeba nad tym
              pracować, dla swojego dobra, a nie dla osoby wybaczanej.

              powodzenia!
    • followyourself Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 26.06.09, 13:23
      Wydaje mi się, że trudności jakie opisujesz mogą być częścią większej układanki.
      "Fobia społeczna" jak to opisujesz może być objawem czegoś głębszego. Rzadko coś
      takiego pojawia się jako wyizolowany problem. Polecam konsultację u jakiegoś
      psychoterapeuty (ewentualnie psychologa, ale nie każdy psycholog jest też
      psychoterapeutą). Psychoterapia pomaga odkryć i zrozumieć źródła takich
      problemów. Sama praca nad objawem może dać krótkotrwałe efekty.
    • mskaiq Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 28.06.09, 01:27
      Regularne cwiczenia fizyczne obnizaja emocjonalnosc, ktora czesto
      bywa silniejsza od woli czlowieka.
      Poza tym trzeba ignorowac trzesienie sie sie rak albo nog. Mozesz to
      zrobic tylko kiedy nie myslisz o rekach czy nogach. Afirmacja, czy
      powtarzanie czegokolwiek innego, myslenie o czyms innym powoduje ze
      niedopuszczasz do siebie mysli o trzesacych sie rekach/nogach.
      To mysli nakrecaja trzesienie sie rak/nog. Jesli zablokujesz
      myslenie to atak trwa znaqcznie krocej i z czasem zniknie
      calkowicie.
      Serdeczne pozdrowienia.

        • motyyvvacja Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 29.06.09, 08:06

          Nowa75 social anxety czyli fobia spoleczna,jest widniejaca forma pod ktorym tkwi
          cala masa roznych emocjonalnych problemow.
          Nie da sie tego wyleczyc jedna dobrze ulozona afirmacja.
          Musisz zajrzec do srodka,zrozumiec jak sie to uformowalo latami do
          tylu.Psychoterapia jest tu najbardziej wskazana

          Powodzenia
          --
          ☻/ Chudne !
          /▌
          / \
          • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 29.06.09, 16:02
            wiem ze jedna afirmacja mnie nie uleczy ale wierze ze moze pomoc. korzystalam
            kiedys z pomocy terapeuty ale niewiele mi to pomoglo. obecnie nie mam
            mozliwosci skorzystania z pomocy terapeuty. wiem co spowodowalo moja fobie,
            czesto analizuje swoje zycie, wiem duzo o sobie ale to mi w niczym nie pomaga
            • aarvedui Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 29.06.09, 19:55
              jeśli chcesz pomocy to napisz dokładnie co, JAK, przez jaki okres czasu i z
              jakim skutkiem robiłaś/robisz.
              skoro żadna dotychczasowa porada nie pomogła, to cały czas i zaangażowanie w
              wątek były zmarnowane - może gdyby opisać to, ktoś podałby rozwiązanie już dawno
              temu.
                  • prawdziwy_flawiusz Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 11.07.09, 01:30
                    Witam,
                    jestem psychologiem.
                    Na początek - odradzam metody typu NLP, kamienie itp. NLP jest nieskuteczne co zostało wielokrotnie potwierdzone w wielu badaniach naukowych (np. Christopher F. Sharpley, "Research Findings on Neurolinguistic Programming: Nonsupportive Data or an Untestable Theory?", 1987, Journal of Counseling Psychology, vol 34, ss. 103-107. ).
                    Przejrzalem Twoje odpowiedzi i piszesz, że nie masz możliwości uczestnictwa w terapii.
                    Pocieszę Cię, że Twoja przypadłość (przynajmniej na podstawie tego co napisałaś) to prosty przypadek fobii, ale bynajmniej nie społecznej. Większość fobii można wyleczyć w kilka tygodni prostymi ćwiczeniami.
                    Odradzam stosowanie jakichkolwiek tabletek - niestety psychiatrzy mają tendencję do nadużywania farmaceutyków w zupełnie nieadekwatnych sytuacjach. Gdybyś się jednak zdecydowała na terapię to unikaj psychoanalityków: wydasz dużo pieniędzy i nic Ci nie pomogą.
                    W przypadku fobii najskuteczniejsza jest terapia behawioralna, ew. poznawczo-behawioralna.
                    Jednak możesz również sama sobie pomóc: w tej chwili nie pamiętam żadnych przystępnych (dla nie-psychologów) książek, na podstawie których mogłabyś sobie pomóc.
                    Jeśli jednak będziesz potrzebowała pomocy to napisz - postaram się wyszukać kilka tytułów i poradzić Ci jak samemu sobie pomóc.
                    Na pierwszy rzut oka najskuteczniejszą techniką w Twoim przypadku byłaby systematyczna desentytyzacja.
                    W razie czego pisz na maila
                    • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 11.07.09, 11:34
                      dziekuje za obszrna odpowiedzsmile dlaczego sadzisz ze to nie jest fobia
                      spoleczna? dodam, ze mam wieksze lub mniejsze problemy w kontaktach
                      miedzyludzkich ale akurat te trzesace sie rece w sytuacjach spolecznych
                      najbardziej utrudniaja mi zycie. zawsze myslalam ze to jednak jest fobia
                      spoleczna albo nasilona niesmialosc. na czym polega ta technika desentytyzacji o
                      ktorej piszesz? wiem ze NLP moze nie pomoc ale czy zaszkodzi? na pewno jesli juz
                      to bede to robic we wlasnym zakresie nie zapisze sie na zaden kurs wiec
                      teoretycznie chyba nic nie strace w razie czego
                      • prawdziwy_flawiusz Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 11.07.09, 18:32
                        Etykietka którą sobie przyprawisz nie ma tu nic do rzeczy. Fobia społeczna jest typem fobii zgeneralizowanej na całość kontaktów z innymi ludźmi. "Mniejsze lub większe problemy" ma każdy z nas zazwyczaj. Ale tak jak piszę - etykietka nie ma tu najmniejszego znaczenia.
                        Jeśli chodzi o NLP to po pierwsze jeśli nie pomoże to tracisz czas i energię zupełnie bezpodstawnie, a po drugie objawy mogą się pogorszyć - ponieważ część technik NLP (które są tworzone bez fachowej wiedzy o funkcjonowaniu psychicznym człowieka) może wpłynąć negatywnie na Twój problem, po trzecie - pogorszenie sytuacji, lub w najlepszym przypadku: brak zmiany, może Cię zniechęcić do podejmowania dalszych wysiłków. Zdecydowanie odradzam zatem NLP - szkoda czasu, najprawdopodobniej pogorszysz tylko sytuację i się zniechęcisz.
                        Technika systematycznej desensytyzacji polega na zmianie warunkowania jakie wystąpiło w Twoim przypadku: na bodziec warunkowy w postaci obecności innych reagujesz drżeniem rąk. Technika syst. desensytyzacji pozwala Ci w kontrolowanych warunkach zastępować reakcję drżenia na (najczęściej) reakcję relaksu.
                        Polecam przystępną książke: Joseph Wolpe, David Wolpe "Wolni od lęku", Kraków 1999. W rozdziale IV opisana jest szczegółowo ta technika. Oczywiście najlepiej jeśli byłabyś prowadzona przez terapeutę behawioralnego, ale są szanse, że poradzisz sobie sama. Najtrudniejsze dla nie-fachowca jest właściwe przeprowadzenie analizy zachowania czyli trafne zidentyfikowanie bodźców powodujących Twój problem (drżenie rąk).

                        • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 12.07.09, 10:23
                          dzieki, sprobuje tej techniki(znalazlam opis w necie, ksiazki nie posiadam i
                          chyba bedzie ja trudno zodbyc bo w kilku ksiegarniach wysylkowych byla
                          niedostepna)choc jestem raczej malo podatna na takie metody tzn mam problemy ze
                          skupieniem sie z wyobrazeniem sobie pewnych rzeczy. w tym tygodniu znowu czeka
                          mnie parzenie kawy gosciom ktorzy przyjda do pracy. na sama mysli jest mi niedobrze
                          • motyyvvacja Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 12.07.09, 12:05


                            ''na sama mysli jest mi niedobrze ''
                            Nie zla nadalas moc tej mysli.
                            Swietnie sie sklada ze bedziesz parzyc kawe-masz zadanie bojowe-
                            obserwowac jakie to mysli.Proponuje ci je zapisac-zapisywanie mysli
                            ma wielka moc, przeczytasz i usmiejesz sie.
                            Zapisuj juz teraz-bo masz naplyw mysli ze zblizajaca sie sytuacja
                            --
                            ☻/ Chudne !
                            /▌
                            / \
                            • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 12.07.09, 12:10
                              teraz mysle tak: znowu bede musila parzyc te kawe i wszyscy beda widzieli jak
                              trzesa mi sie rece. co za wstyd co oni sobie pomysla.
                              w danej sytuacji: znowu mi sie trzesa te lapy cholera jasna dlaczego tak sie
                              dzieje, co ci ludzie sobie pomysla o mnie, dlaczego nie panuje nad swoim cialem
                              • motyyvvacja Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 13.07.09, 13:41
                                teraz mysle tak: znowu bede musila parzyc te kawe i wszyscy beda widzieli jak
                                > trzesa mi sie rece. co za wstyd co oni sobie pomysla.

                                A ) rece ci sie trzesa nie ze wzgledu na sytuacje parzenia kawy ale z powodow
                                przekonan jakie zywisz do owej sytuacji
                                1)wierzysz w to ze zostaniesz surowo oceniona przez ludzi ktorzy beda sie
                                przygladac twoim trzesacym sie talerzyka z kawasmile
                                2) moze nikt z tych ludzi nie bedzie cie szanowal?
                                3)zostaniesz sama?
                                4)wzgardzona
                                5)wysmiana

                                -a co ty bys pomyslala gdybys zobaczyla laske ktorej rece sie trzesa? wypisz
                                sobiesmile to twoje wlasne mysli cie meczasmile Pamietaj natomiast jedno-nie wszyscy
                                mysla tak jak ty-Wiec to co ty myslisz zregoly jest zwyklym wyobrazeniem.


                                > w danej sytuacji: znowu mi sie trzesa te lapy cholera jasna dlaczego tak sie
                                > dzieje, co ci ludzie sobie pomysla o mnie, dlaczego nie panuje nad swoim cialem

                                Nie musisz wcale wierzyc w to ze musisz panowac nad swoim cialem..lolll -nikt
                                nie panuje? Czy jestes w stanie regolowac bicie serca? pdnawianie sie
                                komurek?,system immune(obronny).chyba nie
                                Tutaj masz silnie zakorzeniona wiare w to ze musisz kontrolowac..kto? mama?
                                tata? ciocia,wujek?kto to zaszczepil?..

                                polecam ci ksiazke...ostatnio czytalam
                                'Jak pokonac wstyd ' Windy Dryden z seri: Psychologia i dusza
                                Tam masz kilka terapi behawioralnych REBT

                                pozdrowionka
                                --
                                ☻/ Chudne !
                                /▌
                                / \
                              • wladi3 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 13.07.09, 13:51
                                Ciało to narzędzie Duszy . Nie zawsze umiemy panować nad swoim
                                ciałem , lecz powinniśmy dążyć do tego . Przede wszystkim nie można
                                jednak Siebie osądzać i Kochać Siebie i swoje Ciało . Walcz o Swoje
                                Ciało . Polecam akupresurę , pomyśl o jakichś ziółkach . Może ktoś
                                zna dobrego zielarza ? Nie można też odrzucić medycyny
                                konwencjonalnej . Badałaś się ? Różne mogą być przyczyny . Wierzysz
                                w Moc Wiary ? Jeżeli Tak to Wspieram Cię przed Najlepszym Bogiem
                                Ojcem i Proszę za Tobą . Czy to znaczy , że Bóg Sam Ciebie nie
                                Wspiera i nie Pomaga ? Nie . To znaczy że nie zawsze umiemy się na
                                Niego Otworzyć i Uwierzyć , że zło , cierpienie , choroby i nawet
                                śmierć nie pochodzą od Boga - Miłości i Najlepszego z Ojców .Ja
                                Jestem Świadkiem Jego Nieskończonej i nieoceniającej Miłości .
                                Szatan zasiał w nas Kody oskarżenia i wmówił nam że Ojciec nas
                                wygnał z domu a to jest Nieprawda . Odeszliśmy sami za namową
                                Złego . Dopiero Jezus - Wcielony Bóg Objawił nam Swoją Nieskończoną
                                Miłość i od tamtej pory nie powinniśmy się oskarżać i pozwalać
                                oskarżać . Oto moje motto :

                                Chcę BYĆ ŚWIĘTY - Jestem Święty , a więc żadna moja myśl nie może
                                być nieczysta , niegodna , zła . Żadna moja myśl nie może oskarżać
                                ani mnie ani innych ludzi . Moje myśli muszą być zawsze Czyste i
                                pełne Miłości . O to walczę każdego dnia , każdej godziny i każdej
                                sekundy - Jezus pokazał nam Drogę ... . Miłość i Przebaczenie Sobie
                                i innym i Zaufanie do Boga najlepszego Ojca . Zaufanie i jeszcze raz
                                Zaufanie na przekór rozumowi - tylko Zaufanie .
                                Władek .

                                Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                                Jestem cząstką Boga !

                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                • motyyvvacja Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 13.07.09, 15:34
                                  Chcę BYĆ ŚWIĘTY - Jestem Święty , a więc żadna moja myśl nie może
                                  > być nieczysta , niegodna , zła . Żadna moja myśl nie może oskarżać
                                  > ani mnie ani innych ludzi . Moje myśli muszą być zawsze Czyste i
                                  > pełne Miłości . O to walczę każdego dnia , każdej godziny i każdej
                                  > sekund

                                  Waldziu?? Kochanie..a co bys powiedzial na pocalunek pelen namietnosci ze
                                  mna?..wiesz... taki jak lubisz..smile

                                  i co teraz ?kazda twoja mysl musi byc swieta-czysta-wspaniala?
                                  zaloze sie ze jeszcze pol godziny wyobraznia bedzie cie zabawiala obrazami o tym
                                  pocalunkusmile

                                  wiec naprawde nic nie musi byc swiete
                                  --
                                  ☻/ Chudne !
                                  /▌
                                  / \
                                  • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 13.07.09, 16:43
                                    l moze to nie jest mysl ze muze panowac nad swoim cialem tylko mysl dlaczego
                                    inni nie maja takich problemow, dlczego to wlasnie mi sie przytrafilo. dzis
                                    nawet za bardzo o tym nie myslalam a gdy nadarzyll sie taki moment ze jednak
                                    musialam podac te kawe bo przyszedl gosc to doslownie na haslo szefa niech pani
                                    zrobi jedna kawke... juz sie cala telepalam jak wariatka jakas. to nie bylo
                                    delikatne drzenie tylko dilerka...
                                  • marian770 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 13.07.09, 17:13
                                    faktycznie jest cienka granica w zdradzie swojego partnera,
                                    czy wyobrażanie sobie seksu z inną osobą to już zdrada czy może
                                    poprostu usprawiedliwić tym , że bierze góra nasza biologiczne
                                    obciążenie - mieć jak najwięcej partnerek aby spłodzić jak najwięcej
                                    potomków, kontynuatorów naszych genów i kopi nas samych..

                                    moim zdaniem wypieranie się naszych zmysłów to gwałt na naszej
                                    ludzkiej naturze
                                        • wladi3 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 14.07.09, 11:12
                                          Różne mogą być przyczyny , stresy i sprawy nerwowe masuje się na
                                          zewnętrznych brzegach pięt, należy umiejętnie masować wyczuwając
                                          poduszką kciuka takie jakby grudki- złogi pod skórą . Te grudki
                                          muszą zniknąć . W ogóle masuje się tam gdzie boli . Może to być
                                          mocny ból wręcz nie do wytrzymania , należy jednak wytrzymać a po
                                          jakimś czasie ból znika / w zaleznosci od przewlekłości
                                          choroby /.Masować po kilkanaście minut każdą stopę / miejsce
                                          chore/ . Najlepiej sam bym to zrobił . Zapraszam jak mieszkasz
                                          gdzieś blisko Poznania .Nie prowadzę zabiegów pomagam tylko
                                          najbliższym . Władek .
                                          --
                                          Jestem cząstką Boga !

                                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                          • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 14.07.09, 16:24
                                            dzieki smile tez gdzies czytalam ze na brzegach piet sa miejsca odpowiedzialne za
                                            uklad nerwowy ale nie w kazdej ksiazce dotyczacej akupresury to podaja. jesli
                                            chodzi o masaz to oczywiscie wolalabym zeby mi ktos go wykonal ale niestety
                                            mieszkam zbyt daleko od poznania ;-(
                                            • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 15.07.09, 16:23
                                              dzisiejszy dzien to normalnie porazka. miala podac gosciom kawe i tak mi rece
                                              lataly ze nie bylam w stanie tego zrobic sad ja juz dluzej tego nie wytrzymam z
                                              tym nie mozna normalnie zyc. jak pozbyc sie tej reakcji warunkowej????????? jak
                                              to mozliwe ze czlowiek w ciagu jednej sekundy zaczyna sie tak telepac i potem
                                              nagle po ustaniu bodzca wszystko wraca do normy????? jak sie tego pozbyc?????????
                                              • marian770 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 15.07.09, 16:57
                                                a nie możesz wziąść jakiegoś uspokajacza na ten czas ?

                                                jeśli chcesz mogę zrobić Ci zabieg reiki na odleglość który
                                                zablokuje Ci strach i tym samym drżenie rąk, ale to działa na około
                                                3 godziny i nie rozwiązuje problemu.
                                                te drżenie rąk wynikać może ze stanów depresyjnych, jako że wierze w
                                                ezoteryczne rozwiązania proponowałbym Ci bioenergoterapie oraz
                                                terpaię reinkarnacyjną ( być może ma to podłoże głębsze ). mogę Ci
                                                podać te kontakty, ale to kosztuje. decyzja nalezy do Ciebie
                                                  • prawdziwy_flawiusz Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 15.07.09, 23:09
                                                    tego typu bodziec warunkowy jest często wzmagany poprzez nadmierne skupienie się na sobie oraz obserwacji własnych reakcji i ciała.
                                                    Postaraj się nie skupiać na sobie w kluczowym momencie - nie fiksuj uwagi na własnych rękach i nie myśl sobie, że wszyscy na Ciebie patrzą, bo tak nie jest. Podając kawę skupiaj się np na gościach, albo ich miejscu przy stole, albo jeszcze czymś innym.
                                                    Spróbuj przećwiczyć to w domu. Być może zamiast reakcji relaksu w procedurze desensytyzacji powinnaś "podstawić" inną reakcję - np poczucie radości.
                                                    Spróbuj w domu przeskanować w głowie całą sytuację i postaraj się dokładnie określić kiedy pojawia się drżenie (po jakim bodźcu: po prośbie szefa?, podejściu do stolika?, wzięciu filiżanki?). Po zidentyfikowaniu bodźca przećwicz w domu sytuację w wyobraźni (ale też wykonuj ruchy jakby to się działo naprawdę) i tuż po bodźcu który wywołuje reakcję staraj się "podstawić" reakcję relaksu. W momencie w którym zauważysz, że stara reakcja zaczyna dominować (drżenie, zdenerwowanie) natychmiast przerwij wyobrażanie sytuacji i postaraj się odprężyć albo zająć czymś innym), potem ponów próbę i jw. Po kilkunastu, kilkudziesięciu razach reakcja powinna znacznie ustąpić pod warunkiem, że poprawnie zidentyfikowałaś bodziec wywołujący drżenie.
                                                    I podczas podawania kawy nie myśl o podawaniu kawy i swoich rękach, zawczasu przygotuj sobie coś zastępczego, żeby potem starając się nie mysleć o drżeniu będziesz myśleć tylko o drżeniu

                                                    Podłożenie depresyjne o którym pisał marian770 to jakaś kompletna bzdura o reinkarnacji nie wspominając nawet smile Na jakiej niby podstawie wysnuwasz takie idiotyczne wnioski marian?
                                                  • marian770 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 16.07.09, 00:27
                                                    > Podłożenie depresyjne o którym pisał marian770 to jakaś kompletna
                                                    >bzdura

                                                    flabiuszu, pisze to akurat na podstawie własnego doświadczenia,
                                                    miałem podobną sytuacje tyle że w przypadku kasowania biletów w
                                                    autobusach, a przyczną tego były właśnie stany depresyjne ( i
                                                    lękowe ). po wyleczeniu depresji drżenie rąk ustało. nie twierdze
                                                    kategorycznie że w tym przypadku jest podobnie, za mało wiem o tej
                                                    osobie.


                                                    >o reinkarnacji nie wspominając nawet smile Na jakiej niby podstawie
                                                    wysnuwasz takie idiotyczne wnioski marian?

                                                    na wiedzy ezoterycznej.
                                                    po swoich doświadczeniach ( i osób mi znajomych ) z psychologami
                                                    mogę stwierdzić ze psychologia dotyka niewielką cześć przyczyn
                                                    problemów, stąd wg mnie pieniądze wydane na wizyty u nich uważam za
                                                    stracone. to co dla ciebie jest idiotyzmem dla mnie jest
                                                    rzeczywistościa, gdyż na codzień widze skuteczność metod o których
                                                    pisze w przeciwieństwie to wizyt u psychologów które poza wygadaniem
                                                    się i wypłakaniem nic nie dają. tylko czy wtedy nie lepiej się
                                                    zwierzać osobom bliskim ?
                                                  • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 16.07.09, 16:01
                                                    drzenie pojawia sie juz w momencie gdy szef poprsi mnie o zrobienie kawy ale
                                                    jeszcze jakos udaje mi sie ja zrobic. potem w momencie podawania tak sie telepiw
                                                    ze normalnie szok. gdy robie samemu szefowi to tak sie nie trzese. dzieje sie
                                                    tak gdy przyjdzie do niego jakis gosc albo goscie. w domu cwicze te sytuacje z
                                                    prawdziwymi filizankami napelnionymi woda i wszystko jest w miare dobrze jednak
                                                    w prawdziwej sytuacji nie wychodzi mi to
                                                  • szizumami Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 16.07.09, 17:04
                                                    musze tu wesprzec troche Marianka-
                                                    sama słyszałam o dziwnych przypadłościach-wynikajacych z
                                                    zdiagnozowanej depresji i stanów lekowych
                                                    i az pchała sie myśl--że być może pewne uporczywe problemy biorą sie
                                                    z poprzedniego życia-tylko w to trzeba wierzyć

                                                    a z psychologami niestety różnie bywa
                                                    chwała tym co z serca chca pomóc--sama jednak doświadczyłam jak
                                                    powierzchona-dosłownie na 1 wizyte jest ta pomoc
                                                    i raczej w stylu--"przesadza pani"albo neguje sie coś o czym
                                                    człowiek wie że naprawde sie wydarzyło..z racji właśnie reinkarnacji
                                                  • marian770 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 16.07.09, 21:37
                                                    dziękismile ja z dużą ciekawością czytam o czym pisze flabiusz, ale
                                                    dyskusja psychologii akademickiej z ezoteryczną jest bezsensowna, to
                                                    bicie głową w mur, rozmowa z betonem.
                                                    mimo wszystko miło gościć na tym forum psychologa, pod warunkiem że
                                                    poglądów innych osób nie bedzie wskazywał jako "idiotycznych", bo
                                                    mimo wszystko wydaje mi się że od początku istnienia tego forum
                                                    przważają tu poglądy ezoteryczne.
                                                  • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 17.07.09, 16:15
                                                    moja fobia to jednak f spoleczna. mam juz powoli dosc sad dzis dzwonilam w
                                                    sprawie pracy i ni z tad ni z owad zaczelam sie calutka trzasc. po skonczonej
                                                    rozmowie w 3 minuty doszlam do siebie. to byl taki napad trzesawki sad to samo
                                                    mam przy podawaniu tej cholernej kawy i jeszcze w kilku innych sytuacjach
                                                    spolecznych. powoli trace nadzieje ze z tego mozna wyjsc. zycie jest takie
                                                    piekne ale dlaczego ja tak musze cierpiec??????
                                                  • szizumami Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 18.07.09, 08:11
                                                    -dlaczego jestes bez szans?!
                                                    mówiac to odbierasz ja sobie sama -
                                                    niejednokrotnie widziała.ś na pewno ludzi,którzy maja nie tylko
                                                    depresje,fobie ale i na wózku jeżdza i i inne deficyty-bez rak,nogi..
                                                    i maja rodziny.
                                                    nie odbieraj sobie tego szcześcia-które byc może dawno zaglada zza
                                                    framugi twoich drzwi i czeka na twoje TAK--ZASŁUGUJE!-pewnie
                                                    wyczytałaś z psychologii dośc sporo--wiec wiesz że napedzasz sama tą
                                                    swoja matryce-która czas zmienić-pożegnac bez żalu
                                                    -i stwirdzić to było moje wielkie doświadczenie-nauczyło mnie
                                                    zrozumieć w przyszłości czyjś ból...

                                                    Marian-pisze że i on miał podobny problem--oferuje rozmowe na priv.-
                                                    kontakty--pozwól sobie na to-może to nurt,który zzawiedzie cie do
                                                    celu
                                                    spróbuj tez [wiem,że kolejny raz]--autoterapii-wybierz pore i sposób
                                                    który ci njalepiej odpowiada-może i afirmacje-ale codzienne-
                                                    systematyczność ma tu ogeomne znaczenie-sama wiesz
                                                    BĄDZ JAK FENIKS--ale RADOSNY-szukajac rozwiaznia--nie rezygnuj z
                                                    kolejnych poszukiwan pracy i partnera--i BADZ TU TROCHE TEZ JAK
                                                    KACZKA-niepowodzenie spływa po mnie
                                                    nie chodzi o to by skupiac sie na leku-"i co bedzie,gdy
                                                    .."--nieważne co bedzie-nikt głowy nie urwie, na gilotyne nie
                                                    zaprowadzi
                                                    aarvedui-wspomina tez o wizualizacji--myśle że to dobry pomysł-do
                                                    skutku-bez zrażania sie..
                                                    i dodam byś sie nie wkurzała-że i ja ciagle poszukuje rozwiazania
                                                    swoich leków-i ich skutków
                                                    i uwielbiam to piekne mityczne słowo--FENIKS
                                                    pozdrowionka
                                                  • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 18.07.09, 09:55
                                                    ale jak znalesc tego partnera kiedy nie jestes w stanie udac sie na randke np do
                                                    kawiarni bo nie wypijesz tam kawy z powodu trzesacych sie rak?
                                                    Marian pisal cos o tym ze jedynym rozwiazaniem sa tabletki. wspomnial cos tez o
                                                    reiki na odleglosc (w to wogole nie wierze) i o bioeneroterapeucie(bylam u
                                                    takiego jednego bez efektu).czytam sporo o tym problemie i nie spotkalam sie z
                                                    osoba ktora by sie z tego wyleczyla sad
                                                  • motyyvvacja Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 18.07.09, 11:00

                                                    Sluchaj nowa76,ten flawiusz-prawdziwysmiledobrze Ci poradzil-odwrazliwianie czyli
                                                    desensybilitacja polegaja na coraz czestszym wystawianiu sie na kontakt z
                                                    przedmiotem obaw-przez co wywoluje on coraz mniejszy lek,az wkoncu zagraza on
                                                    tylko minimalnie-technika wizualizacji ktora ci polecil jest wpoko,ale tez
                                                    mozesz potrenowac to ze znajomymi lub z kims z rodziny-albo kto masz pewnosc
                                                    zyczy ci jak najlepiej.
                                                    --
                                                    ☻/ Chudne !
                                                    /▌
                                                    / \
                                                  • motyyvvacja Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 18.07.09, 12:43

                                                    > ale ja jestem wystawiona na te bodzce i zamiast byc lepiej to jest za kazdym
                                                    > razem gorzej

                                                    Czasami mi sie wydaje ze nie masz ochoty z tym nic zrobic(moze az takie wielkie
                                                    przekonanie w tobie ze sie nie da,nie wiem),ale....

                                                    Jestes wystawiona na bodzce i reakcje masz takie same-i zawsze bedziesz je takie
                                                    miec JEZELI: nie pocwiczysz w warunkach kompletnego rozluznienia-
                                                    relaksu(niemalze w domowej atmosferze).Wazne jest abys w takiej atmosferze
                                                    cwiczyla podajac kawe domownika,kolezanka,znjomym i sasiada(komu sie
                                                    da).Habits-die hard.Pozatym przyzwyczajenia staja sie nami po jakims
                                                    czasie-Dlatego masz cwiczyc .i te swiczenia sa b warzne w procesie
                                                    zdrowienia.Atmosfera reaksu bedzie wystepowala za kazdym razem jak podajesz
                                                    kawe-przyzwyczaisz sie do niej i bodzce po jakims czasie ustapia. Kumasz?Cwicz
                                                    --
                                                    ☻/ Chudne !
                                                    /▌
                                                    / \
                                                  • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 18.07.09, 15:05
                                                    kumam przeciez pisalam gdzies ze cwicze w warunkach domowych i wtedy jest ok ale
                                                    potem w konfrontacji z dana sytuacja jest porazka i tyle. w domu podaje kawe
                                                    domownikom, jem zupe przy stole, podaje szefowi kawe jak jest sam i jest ok ale
                                                    jak juz do niego ktos przyjdzie to masakra wtedy i na nic sie zda to ze godzine
                                                    wczesniej podawalam kawe szefowi w stanie totalnego rozluznienia.
                                                  • prawdziwy_flawiusz Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 19.07.09, 19:32
                                                    Kilka kwestii,
                                                    po pierwsze, podobnie jak istnieją różni stomatolodzy (dobrzy i źli - sam miałem
                                                    bardzo różne doświadczenia, jeden mi wyrwał ząb bez potrzeby wink) tak samo
                                                    istnieją dobrzy i źli psychologowie. Tyle, że nikomu nie przychodzi na myśl,
                                                    żeby leczyć dziury w zębie kamieniami albo innymi zabobonami, ponieważ źli
                                                    praktycy danej nauki nie przeświadczają o jej wartości. Nauka broni się sama.
                                                    Podobnie jak to, że samoloty czasem spadają a lekarze się czasem mylą nie jest
                                                    dowodem na to że samoloty czy budowa mostów to bzdura. Identycznie jest z
                                                    psychologią - to nauka jak każda inna, tyle tylko, że zajmuje się bardzo, z
                                                    pozoru, "nienaukowymi" sprawami. Piszę w cudzysłowiu ponieważ to tylko pozór,
                                                    podobnie jak płomień świecy można opisać fizycznie, tak lęk można opisać niemal
                                                    równie ściśle.
                                                    Różnica pomiędzy zabobonami a nauką (czyli np. psychologią a "uzdrawiającą"
                                                    mocą kamieni) polega na tym, że wykazano, że kamienie nie pomagają metodami,
                                                    które gwarantują że wykazanie efektu jest wynikiem właśnie takiej a nie innej
                                                    przyczyny. Innymi słowy nawet jeżeli nam lub innym wydaje się, że coś pomogło,
                                                    to świadomość "użytkowników" danej metody nie przesądza o jej wartości. Ludzie
                                                    wierzą, że pomagają im najróżniejsze rzeczy ale to nie oznacza, że mają rację.
                                                    To jest ta różnica. Przepaść pomiędzy psychologią opartą na wynikach milionów
                                                    badań i pracy tysięcy naukowców a przekonaniami laików, że właśnie to im pomaga.
                                                    O reinkarnacji nie wspomnę - jest to pogląd z metafizyczny a więc w ogóle nie
                                                    jest przedmiotem nauki.

                                                    Dopóki takie poglądy nie szkodzą to każdy może sobie wierzyć w co chce, gorzej
                                                    jeżeli ludzie podejmują się tych działań zamiast racjonalnych metod albo tracą
                                                    dużą pieniędzy lub czasu. Ręczę wam że jeśli tylko okazałoby się że astrologia
                                                    jest w stanie przewidzieć przyszłość to natychmiast powstałby wydziały
                                                    astrologii na uniwersytetach i badano by jej działanie. ale setki razy wykazano
                                                    już, że astrologia nie przewiduje przyszłości i dlatego nikt się tym nie
                                                    zajmuje. Podobnie jak mocą kamieni, bioenergo, itp. Dlaczego nazywam je
                                                    bzdurami? Nie dlatego, że chcę kogoś obrazić - możecie wierzyć w co chcecie,
                                                    tylko dlatego że są to przekonania, które są nieprawdziwe. Jeżeli ktoś wchodzi
                                                    na poziom religijny czy światopoglądu (np reikarnacja czy życie pozagrobowe) to
                                                    nie oceniam tego ponieważ nauka nie jest w stanie ocenić ich prawdziwości (nie
                                                    są jej przedmiotem: notabene sam jestem wierzący) natomiast jeżeli ktoś
                                                    twierdzi, ze coś działa to można wykazać że nie ma racji i przedstawić wyniki
                                                    badań, które pokazują, że NIE DZIAŁA. Ktoś kto wypowiada zdanie weryfikowalne
                                                    musi się liczyć z tym, że ktoś sprawdzi jego poprawność i wykaże że nie ma
                                                    racji. Nieprawda zwana jest potocznie bzdurami - pozostawiam więc sobie prawo do
                                                    nazywania rzeczy po imieniu smile

                                                    Po drugie, - Nova to, że nie znalazłaś żadnych opisów wyleczenia nie oznacza, że
                                                    nie można jej wyleczyć. Podane prze Ciebie nowe dane (drżenie przy rozmowie
                                                    telefonicznej itp.) wskazują, że rzeczywiście możesz mieć fobie społeczną. W
                                                    takim wypadku poza ćwiczeniami behawioralnymi konieczne będzie wsparcie się
                                                    metodami terapii poznawczej. Terapia poznawcza zakłada, że nasz sposób myślenia
                                                    o sobie i świecie (nasze schematy poznawcze) determinują nasze zachowania. W
                                                    przypadku niefunkcjonalnych nawyków - podtrzymują je i wzmacniają. Pocieszę Cię
                                                    że terapia poznawczo-behawioralna jest najbardziej skuteczną metoda
                                                    terapeutyczną w przypadku zaburzeń nie-klinicznych (czyli leczeniu zaburzeń
                                                    lękowych, dysfukcji społecznych itp.) Jej skuteczność jest słabsza w przypadku
                                                    zaburzeń klicznicznych (np schizofrenii).
                                                    Jeśli chodzi o fobię społeczną (załóżmy, że ją masz - mam zbyt mało informacji
                                                    żeby to kategorycznie stwierdzić) to skuteczność terapii poznawczo behawioralnej
                                                    jest dowiedziona. Opiszę Ci teraz jaki jest schemat poznawczy fobii społecznej
                                                    (za: Clark, Wells. 1995. "A cognitive model of social phobia", W: "Social
                                                    phobia: diagnosis, assessment and treatment.")
                                                    Osoby cierpiące na tę przypadłość na podstawie wczesniejszych doświadczeń
                                                    wytworzyły sobie "program lękowy" który uruchamia się w momencie sytuacji
                                                    społecznej. Osoba niezagrażającą sytuację społeczną postrzega jako zagrażającą i
                                                    włącza ów "program". Ten program aktywuje dwa rodzaje reakcji: somatyczne (takie
                                                    jak drżenie, bicie serca, rumienienie się itp.) oraz poznawcze: czyli
                                                    przekonania, że drżąca ręka oznacza, że jestem głupcem, że nie panuję nad sobą.
                                                    To z kolei powoduje jeszcze większy lęk i reakcja somatyczna zwiększa się
                                                    (większe drżenie) to zwiększa reakcję poznawczą ("jeszcze większy głupiec ze
                                                    mnie") i koło samo się nakręca.
                                                    Ponadto w trakcie sytuacji społecznej osoba aktywuje tzw. działania
                                                    zabezpieczające (np nalewanie kawy do połowy szklanki, ściskanie silnie
                                                    filiżanki żeby nie drgnęła). Te działania (na zasadzie warunkowania) dodatkowo
                                                    wzmacniają aktywację programu i jeszcze bardziej wzmagają lęk.
                                                    Najważniejszy jednak element reakcji lękowej to uwaga. Osoby z fobią w sytuacji
                                                    społecznej skupiają większość (lub całą) uwagi na sobie, swoim ciele i niejako
                                                    "monitorują" siebie żeby wiedzieć jak są postrzegani przez inne osoby. To
                                                    skupienie na sobie powoduje, że zwracają uwagę na objawy i wzmacniają swoje
                                                    przekonanie o tym, że wypadły fatalnie. Zawężenie uwagi powoduje, że
                                                    prawdopodobnie nie dotrą do nich pozytywne sygnały aprobaty społecznej.

                                                    Terapia zwykle przebiega tak:
                                                    Na początku analizuje się sytuację i bada model poznawczy (przekonania) danej
                                                    osoby oraz analizuje działania zabezpieczające. Potem ćwiczy się nie stosowanie
                                                    działań zabezpieczających oraz nie skupianie się na sobie (swoim ciele) ale na
                                                    partnerze interakcji społecznej. Następnie modyfikuje się założenia pacjenta
                                                    oraz uczy odbierania pozytywnych sygnałów od partnerów interacji.
                                                    Trudno coś takiego zrobić samemu - ale spróbuj następnym razem nie stosować
                                                    działań zabezpieczających (przeanalizuj jakie one są) oraz nie skupiaj się tak
                                                    na sobie w trakcie spotkania.
                                                    Głowa do góry - to jest wyleczalne.
                                                  • prawdziwy_flawiusz Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 19.07.09, 19:49
                                                    bardzo ważne - ćwicząc w stanie relaksu, musisz wyobrażać sobie jak najbardziej
                                                    realnie sytuację która wywołuje drżenie (nowi goście), gdy zauważysz objawy
                                                    (drżenie, lęk) natychmiast przerywasz wyobrażanie sytuacji i relaksujesz się. Po
                                                    osiągnięciu relaksu - ponawiasz próbę. Ćwiczenie bez tego wyobrażania
                                                    zagrażającej sytuacji nic nie daje ponieważ nie zmieniać reakcji właściwej a
                                                    jedynie umacniasz swój relaks w kontaktach z rodziną (co tez jest dobre ale nie
                                                    rozwiązuje Twojego prawdziwego problemu smile)
                                                  • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 19.07.09, 20:27
                                                    tylko co zrobic jak nie ma sie dostepu do tego typu terapii?? mieszkam w malym
                                                    miasteczku i na dzien dzisiejszy dojazd 80 km w jedna strone na terapie na
                                                    dodatek odplatna nie wchodzi w gre sad
                                                    jesli chodzi zas o sam moment w ktorym drza mi rece to reakcja po pojawieniu sie
                                                    bodzca czyli np prosbie szefa o podanie kawy jest blyskawiczna ze tak naprawde
                                                    to ja jeszcze nie zdaze pomyslec o czymklowiek
                                                  • prawdziwy_flawiusz Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 19.07.09, 23:58
                                                    ok - nie możesz teraz korzystać z psychoterapii - więc staramy się pomóc na forum.
                                                    Nova - wczytaj się uważnie w to co napisałem: masz sobie wyobrażać sytuację
                                                    która wywołuje reakcję drżenia w domu na spokojnie w sytuacji relaksu, to
                                                    wyobrażenie wywoła u Ciebie stres, drżenie, niepokój itp. Wtedy przestajesz
                                                    wspominać sytuację (np wejście gości) i ponownie się relaksujesz. Jak się
                                                    uspokoisz to znów wyobrażasz sobie że wchodzą goście, zaczynasz się denerwować i
                                                    znów przerywasz, relaksujesz się i ponownie. I tak dopóki masz chęć ćwiczyć -
                                                    ćwicz to często. Ćwiczysz to w domu.
                                                  • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 20.07.09, 16:32
                                                    chodzi o to ze ja wyobrazajac sobie te sytuacje w domu na spokojnie nie czuje
                                                    wielkiego stresu ani tym bardziej drzenia. to sie dzieje dopiero w prawdziej
                                                    sytuacji gdy juz jest ten bodziec ze wiadomo ze bede musiala podac te
                                                    kawe.oczywiscie wprowadzam sie w stan relaksu i wizualizuje sobie rozne
                                                    sytuacje. na razie bez efektow ale zobaczymy moze kiedys zadziala
                                                    mam jeszcze pytanie czy ktos slyszal o terapii Richardsa?
                                                  • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 20.07.09, 20:31
                                                    mowiac rozne mialam na mysli ze probowalam wizualizowac sytuacje podawania kawy,
                                                    jedzenia w towrzystwie czyli te sytuacje ktore powoduja drzenie rak. jednak gdy
                                                    wizualzuje je w domu to nie odczuwam wielkiego leku ani drzenia. jedynie jakis
                                                    minimalny lęk w myslach
                                                  • aarvedui Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 19.07.09, 20:53
                                                    motyyvvacja napisała:

                                                    >
                                                    > > ale ja jestem wystawiona na te bodzce i zamiast byc lepiej to jest za kaz
                                                    > dym
                                                    > > razem gorzej
                                                    >
                                                    > Czasami mi sie wydaje ze nie masz ochoty z tym nic zrobic(moze az takie wielkie
                                                    > przekonanie w tobie ze sie nie da,nie wiem),ale....

                                                    powiedziałbym nawet - z namiętnych opisów stanów, bez opisów czego, ile i jak
                                                    próbowała - że to lubi (pozycja ofiary) wink
                                                    cóż...jedni lubią wygrzewać się w słonku na łące, inni lubią chlastać się biczem.
                                                    widać taka karma. bez prawdziwej woli samopoznania i rozwiązania problemu
                                                    (której ewidentnie tu brak) - nic tu nie zrobimy.
                                                  • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 19.07.09, 21:05
                                                    pisalam przeciez ze bralam proplamolan bez efektow
                                                    stosuje relaksacje szultza
                                                    probowalam technik nlp- kotwica
                                                    kiedys nawet stosowalam bsm ale to ciezko stosowac bo trzeba sie wyrzec
                                                    wszelkich lekow a niestety od czasu do czsu trzeba zazyc jakis lek lub wypic ziolka.
                                                    a z psychoterapii nie moge na razie skorzystac.
                                                    jesli ktos uwaza ze dobrze sie z tym czuje to chyba jest nienormalny. mi czsami
                                                    sie zyc odechciewa , mysle o samobojstwie sad
                                                  • szizumami Re: aarvedui 20.07.09, 17:41
                                                    oj zawiodłam sie na tobie facecik!

                                                    gdyby rola ofiary byłaby tak prosta do odreagowania
                                                    po jednym razie skorzystania sie wyżycia na ofierze-dostałbyś szybko
                                                    paczke zwrotną!

                                                  • motyyvvacja Re: aarvedui 20.07.09, 19:30

                                                    Iczka moim zdaniem to aarvendui ma racje.Czy to rola ofiary czy kata-popatrz
                                                    wyzwalaja one obydwie podobne emocje adrenalinki-z tym ze jeden je tlumi a drugi
                                                    wyrzuca na zewnatrz-dlatego do siebie ciagna-karmic sie.Nie ma ofiary bez kata i
                                                    kata bez ofiary.

                                                    Inna ofiara ktora lituje sie nad soba-Tak zwana ofiara losusmile Dlaczego mi to sie
                                                    przydazylo?-zawsze to mnie dotykaja najgorsze zdarzenia?.Dlaczego Jaaaaaaaaa?

                                                    Emocje-nie dosc ze czlowiek sie do nich przyzwyczaja to jeszcze sie z nimi
                                                    identyfikuje.Nie wiem czy to zle byc ofiara czy dobrze-ale wierz mi dosc czesto
                                                    ofiara zamienia sie w kata-bo nie znajac nic innego odwraca dogory nogami
                                                    role.Mozna sie niezle przejechacsmilebedac u boku pocieszycielem ofiary.smile

                                                    aavendui pisal ze jedynie swiatomosc nas samych jest w stanie cos zmienic-ja
                                                    dopisze wynormowac-uposrodkowac.Poniewaz widzac to co robisz-kim myslisz ze
                                                    jestes-nic nie bedziesz juz na druga strone przewijac i zamieniac.Ta kwestia
                                                    odejdzie i w miejsce tego samoistnie wejdzie hmmmm twoje jestestwosmileTakie male
                                                    oswiecenie.
                                                    Mozna to nazwac praca nad soba-ilez tego w nas.
                                                    no coz I have fun smile

                                                    Zycze pogody duchasmile



                                                    --
                                                    ☻/ Chudne !
                                                    /▌
                                                    / \
                                                  • szizumami Re: aarvedui 20.07.09, 21:49
                                                    -rozumiem
                                                    tylko mnie sie wydaje że w tym wypadku to niedokładnie tak jest-

                                                    niektórym powiedzenie-"czy dalej chcesz być ofiarą? skoncz z
                                                    tym ..wiecej woli"-jak płachcta na byka działa
                                                    sa tacy co potrzebuja małego kopniaczka--
                                                    ale tu wydaje mi sie potrzebna jest osoba,która albo sama coś
                                                    takiego przeszła[podobnego]-albo ma dużo cierpliwości i ciepła-
                                                    a Marian-moimzd.robi to świetnie i nieważne-na ile jego reiki są
                                                    skuteczne w tym przypadku--ale to jak on głeboko rozumie-
                                                    bo daje wtedy "podkład" energii---komunikat-nie rezygnuj-ja nie chce-
                                                    jestem z tobą"
                                                    to impuls-ale może pchnąć na dobry tor----i i bedzie znowu pełna
                                                    nadziei by kontynuowac ćwiczenia o których pisze np Flawiusz..

                                                    tego typu powiedzenia to coś w rodzaju "weż sie w garść"
                                                    a budzi wrecz odwrót,złość--bo mnie nie rozumiesz-skoro tak mówisz
                                                    i Nowa to zakomunikowała w swym ostatnim zdaniu-odpowiedzi....

                                                    wiem że Aarvedui nie chciał żle-pewnie nie pisałby postów na prośby
                                                    pomocy
                                                    po prostu nie trafił
                                                    ja rozumiem reakcje Nowej
                                                    Lęki bywaja jak smoła...
                                                    pozdro..
                                                    buziaczki
                    • agnitunn Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 29.07.09, 19:09
                      Flawiusz witam na forum smile

                      Dobrze prawisz z tym NLP. Myślę, że z czasem popełnię jakiś początek dyskusji na
                      temat prawdziwych założeń twórców nlp. Rozważymy symbolikę, kotwice, gesty itp
                      pod kątem .... religii.

                      Cholera nad tyloma rzeczami ostatnio pracuję że nic nie umiem dokończyć smile
                      Też tak macie?

                      Agnitum
    • mskaiq Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 25.07.09, 04:41
      Mysle ze terapia Richardsa moze byc bardzo pomocna. Jest ona jedna z
      technik psychoterapii behawioralno-poznawczej.
      Jest to terapia zwiazana z najprostsza metoda medytacji czyli
      obserwacji wlasnych mysli. Wiele lat temu bylem zmuszony do tego aby
      zajac sie ta metoda medytacji.
      Najpierw powtarzalem nieustannie jedno slowo i staralem sie wiazac
      moja swiadomosc z tym slowem. Ku mojemu zaskoczeniu, moja swiadomosc
      nie zachowywala tego slowa dlugo, wystarczylo na chwile przestac
      powtarzac to slowa aby pojawialy sie inne mysli.
      Z latami cwiczen, wyrobilem w sobie swiadomosc kazdej mojej mysli a
      takze kazdego uczucia.
      Eliminacja wszystkich negatywnych mysli i odczuc prowadzi do pozbycia
      sie dysfunkcyjnych mysli, zachowan czy uczuc.

      Napisalas
      >moze to nie jest mysl ze muze panowac nad swoim cialem tylko mysl
      >dlaczego inni nie maja takich problemow, dlczego to wlasnie mi sie
      >przytrafilo.
      To jest przyklad negatywnej dysfunkcyjnej mysli. Opiera sie ona na
      zalu ze jedni nie maja takich problemow a inni maja. To nie jest
      prawdziwa mysl, kazdy czlowiek ma podobne problemy.
      Ci ktorzy radza sobie lepiej to dlatego ze zdaja sobie sprawe ze
      szkodliwosci tej mysli.
      Napisalas
      >nawet za bardzo o tym nie myslalam a gdy nadarzyll sie taki moment
      >ze jednak musialam podac te kawe bo przyszedl gosc to doslownie na
      >haslo szefa niech pani zrobi jedna kawke... juz sie cala telepalam
      >jak wariatka jakas. to nie bylo delikatne drzenie tylko dilerka...
      To znow przyklad dysfunkcyjnej mysli, poczulas sie pokrzywdzona
      prosba zebys zrobila kawe. Twoja reakcja oparta jest ona na poczuciu
      krzywdy. Poczucie krzywdy jest strachem moralnym, niezwykle silnym,
      potrafiacym wywolywac drezenie calego ciala.
      nauczylem sie nie wywolywac w sobie poczucia krzywdy kiedy ktos
      poleci mi wykonac najgorsza z mozliwych prac. U mnie strach zwiazany
      z poczuciem krzywdy przestal istniec. Musialem sie go pozbyc aby moc
      przezyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • motyyvvacja Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 25.07.09, 10:16

        Napisalas
        >nawet za bardzo o tym nie myslalam a gdy nadarzyll sie taki moment
        >ze jednak musialam podac te kawe bo przyszedl gosc to doslownie na
        >haslo szefa niech pani zrobi jedna kawke... juz sie cala telepalam
        >jak wariatka jakas. to nie bylo delikatne drzenie tylko dilerka...
        To znow przyklad dysfunkcyjnej mysli, poczulas sie pokrzywdzona
        prosba zebys zrobila kawe. Twoja reakcja oparta jest ona na poczuciu
        krzywdy. Poczucie krzywdy jest strachem moralnym, niezwykle silnym,
        potrafiacym wywolywac drezenie calego ciala.
        nauczylem sie nie wywolywac w sobie poczucia krzywdy kiedy ktos
        poleci mi wykonac najgorsza z mozliwych prac. U mnie strach zwiazany
        z poczuciem krzywdy przestal istniec. Musialem sie go pozbyc aby moc
        przezyc.
        Serdeczne pozdrowienia.

        mskaiq:
        Rozumie ze chcesz jej pomoc-zaprowadziles ja na piekny jasny trop
        introspekcji
        ALe nie Ty tu jestes od interpretowania jej uczuc.Ona musi to zrobic
        sama,moze u Ciebie wystapilo by poczucie krzywdy-lecz u niej zarowno
        dobrze moze to byc strach przed ocena innych-co jest najbardziej
        prawdopodobne skoro ten syndrom nosi nazwe fobia-spoleczna.

        Trop i przyklad dobry 5 + smile

        Pozdrowka


        --
        ☻/ Chudne !
        /▌
        / \
          • mskaiq Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 25.07.09, 12:49
            Bardzo czesto z poleceniem zrobienia kawy przez osobe ktorej pozycja
            jest znacznie wyzsza wiaze sie z poczuciem krzywdy. Dlatego
            napisalem o krzywdzie, jest to tylko przyklad jednego z wielu
            zachowan dezadaptacyjnych ktore pojawia sie u ludzi.

            W Twoim przypadku pojawilo sie inne zachowanie, strach przed ocena
            innych ze przygotowujesz kawe a obecnie strach ze ktos zobaczy Twoj
            strach, domyslam sie ze piszesz o drzeniu Twoich rak.
            Strach przed ocena innych to bardzo powszechny strach, wystepuje u
            wielu ludzi, jesli nie wszystkich. Niezwykle wazne jest zrozumienie
            ze ludzie sa zbyt zajeci swoimi problemami aby oceniac to co robisz
            a nawet jesli oceniaja to po paru dniach nikt o tym i tak nie
            pamieta poza Toba.
            Jesli chodzi o trzesienie sie rak to pracuje z osoba ktora ma takie
            problemy. Nigdy nie slyszalem zadnego komentarza na ten temat od
            nikogo.
            Mysle ze ta osoba podobnie jak Ty przezywa bardzo gleboko trzesienie
            sie rak i nakreca te objawy.
            Wedlug mnie pojawa sie błędne koło objawów nerwicowych ktore polega
            na dodatnim sprzężeniu zwrotnym pomiędzy objawami. Np. lęk wyzwala
            dodatkowe objawy wegetatywne, które z kolei nasilają lęk, który
            dodatkowo wzmaga objawy wegetatywne.
            Jedyny sposob przerwania tego blednego kola jest przestanie myslenia
            o trzesacych sie rekach. Mozesz probowac myslec o czyms innym,
            mozesz afirmowac, to pomaga ale trzeba cwiczyc fizycznie aby oslabic
            sile strachu.
            Jesli nie cwiczysz proba przerwania tego blednego kola moze sie nie
            udac, strach posiada bardzo wielka sile emocjonalna ktora jest
            silniejsza od wysilkow odwrocenia uwagi od niego.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 25.07.09, 16:13
              dzieki za wyczerpujaca odpowiedz. a jakie cwiczenia fizyczne bylyby odpowiednie?
              dodam ze w tych krytycznych sytuacjach trzesienie jest tak silne ze nie jestem w
              stanie doniesc tej kawy i polozyc na stoliku sad spotykam czsami osoby ktorym
              sie troche trzesa rece ale to pikus w porownaniu z tym co dzieje sie ze mna w
              niektorych sytuacjach
              • mskaiq Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 26.07.09, 07:13
                Moze byc bieganie, rower, plywanie, tyle ze trzeba to robic
                codziennie. Poza tym warto wprowadzic cwiczenia typu przysiady,
                pompki, itp ktore moglabys robic w domu i regularnie.
                Poza tym postaraj sie odstawic wszystko co zawiera kofeine tzn kawe,
                herbate, coca-cole.
                To pomoze Ci ograniczyc sile strachu, rece beda sie trzesly mniej
                ale przede wszystkim musisz odwracac Swoja uwage od rak. Kiedy
                robisz kawe, nie wolno myslec o tym ze rece sie trzesa, mysl o czyms
                innym, jesli nie potrafisz to afirmuj, najlepiej to co lubisz, co
                wywoluje u Ciebie radosc. Pod zadnym pozorem nie mozesz patrzec na
                rece, nie mozesz ich obserwowac.
                Z czasem nauczysz sie zapominac o rekach, wtedy trzesienie zacznie
                ustepowac.
                Moze sie zdarzyc ze w czasie Twoich wysilkow aby pozbyc sie
                trzesienia rak ktos powie Ci o tym. To moze wywolac ponownie strach
                i pogorszenie. Bardzo wazne jest nauczenie sie ignorowania takich
                komentarzy, to bardzo wazna umiejetnosc.
                Serdeczne pozdrowienia.
                • nowa76 Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 26.07.09, 09:15
                  dzieki za odp. od dzis zaczynam cwiczyc smile kiedys co prawda cwiczylam ale
                  niezbyt regularnie.zaczelam tez afirmacje i terapie richardsa choc mam problemy
                  z tym wolnym mowieniem
                  robiac ta kawe staram sie nie myslec o tych rekach ale problem tkwi w tym ze np.
                  siedze sobie spokojnie i na haslo "kawa" juz mam dilerke ktorej nie moge opanowac
                  • mskaiq Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 27.07.09, 12:03
                    Kiedy slyszysz slowo kawa to laczysz negatyne odczucia somatyczne
                    zwiazane ze strachem przed trzesieniem sie rak z kawa.
                    Tak dziala mechanizm odruchow warunkowych. Mozesz skojarzyc rowniez
                    trzesienie sie rak z praca i wtedy wyjscie do pracy moze wywolac
                    taka delirke jak kawa. U wielu ludzi sie tak dzieje i wtedy potrafia
                    zrezygnowac z pracy.
                    Cwiczenia fizyczne moga pomoc Ci pozbyc sie tych nawykow, ale tylko
                    pomoc, nie zlikwidowac. Zlikwidowac mozesz tylko wytrzymujac
                    nieprzyjemne odczucia somatyczne pojawiajace sie w zwiazku ze slowem
                    kawa. Pozwol tym odczuciom somatycznym przejsc przez Ciebie, nie
                    uciekaj, przeczekaj az znikna.
                    Warto rowniez od czasu do czasu powtarzac sobie slowo kawa i
                    przetrzymywac negatywne odczucia somatyczne kiedy sie pojawia. O
                    wiele latwiej jest to robic z druga osoba ale samemu tez osiagniesz
                    porzadany rezultat.
                    Po pewnym czasie zauwazysz ze coraz slabiej reagujesz na slowo kawa
                    i to slowo przestaje wywolywac delirke i w koncu przestaje wywolywac
                    jakiekolwiek reakcje.
                    Serdeczne pozdrowienia.
    • hrabia_kaczula Re: jak wyleczyc sie z fobii spolecznej 27.07.09, 12:27
      Moim zdaniem tu jest pies pogrzebany: "lęk przed lękiem".

      Moim zdaniem, w tej sytuacji im więcej będziesz szukać metod, robić ćwiczeń,
      pisać o tym, myśleć o tym - tym bardziej będziesz problem pogłębiać.

      Trudno, trzęsą mi się ręce. Trudno, nie dam rady podać, wezmą sobie sami.
      Trudno, będą się ze mnie śmiać, w nosie mam takich co nie rozumieją cudzych
      problemów.
      Wiem, to niby banał. I do tego cholernie trudny w realizacji.
      Ale wiem, że działa.
      Nie, ręce akurat mi się nie trzęsły.