Dodaj do ulubionych

Czy intencją panów prezesów było

01.09.05, 12:01
Czy intencją panów prezesów było służenie obecnym i przyszłym Członkom
Spółdzielni w momencie gdy podejmowali oni pracę w Spółdzielni ?
Obserwuj wątek
        • wiesiolek3 Re: Czy intencją panów prezesów było 01.09.05, 21:02
          Masz im cos do zarzucenia czy tylko jak zwykle mieszasz??
          Bo twoje posty wskazują że albo nie wiesz o co ci chodzi albo masz problemy z
          samym sobą. Uwierz mi , znam sie na tym zawodowo.
          Napisz moze wyraznie co jest grane a nie rzucaj bezsensownych słów bo jak
          powiedział mądry człowiek "milczenie jest złotem" więc albo zamilcz albo wal
          całą prawdę-ulży ci
      • shaddock Zaufanie 02.09.05, 18:52
        tomzik40 napisał:
        > Czytam tresci tego forum od dluzszego czasu i stwierdzam ze
        > pan ks222 ciagle jest niezadowolony i szuka dziury w calym.
        > Troche zaufania do ludzi, czlowieku!

        A ja uważam, że władzom Spółdzielni należy patrzeć na ręce bardzo uważnie.
        Myślę że jedynym sposobem na to, żeby ks222 przestał na Forum szukać dziury w
        całym, jest wybranie go do Rady Nadzorczej ;-)
        • tomzik40 Re: Zaufanie 02.09.05, 23:35
          Oj, nie widze ks222 w Radzie Nadzorczej. Za bardzo przypomina mi tropiacego
          Giertycha, czyli czlowieka ktory szuka szwindlu tam gdzie go nie ma.
          Ja prezesom spoldzieli na rece nie patrze, bo jak slusznie zauwazyles od tego
          jest Rada Nadzorcza, a skoro nie placa mi za to, to strata mojego czasu, prawda?
          Natomiast jak cos wyda mi sie podejrzane wtedy zawsze pytam.
          • arcus_caelestis Re: Zaufanie 04.09.05, 17:18
            "kontrola jest najwyższą formą zaufania" albo "zaufaj i sprawdź" - ktoś kto
            czepia sie wszystkiego może wkurzać ale bardzo się przydaje, bać sie powinni Ci
            co maja coś do ukrycia :)
          • ks222 Do Pana tomzik40 12.09.05, 12:42
            Żałuję, że przypominam Ci człowieka, który szuka szwindlu tam gdzie go nie ma.
            Ja go nie szukam.
            Na Zakrzówku Spółdzielnia sprzedała mieszkania i może nie wszystkie ale są one
            o odczuwalnej obniżonej izolacyjności akustycznej. Sytuacja taka powoduje
            obniżenia wartości rynkowej mieszkania, chyba, że poinformuje się o tym osobę,
            która nabywa mieszkanie i gdy ona wie za co płaci. Tak i nie było w przypadku
            Spółdzielni, która o obniżonej izolacyjności akustycznej nie uprzedziła. Można
            więc było przypuszczać, że płaci się za mieszkanie, w którym można wypocząć i
            spokojnie pracować. Jednak tak nie jest.
            Na drodze prawnej walka o swoje prawa jest uniwmożliwiona z jednej strony
            treścią umowy, którą Spółdzielnia przedstawiła do podpisania i którą podpisałem
            mając zaufanie, jak się okazało nieuzasadnione, z drugiej strony lukami w
            prawie. Faktycznie można byłoby spróbować na drodze prawnej, ale o ile w
            przypadku dewelopera istnieje nikła szansa sukcesu to w przypadku Spółdzielni
            sprowadza się ona prawie do zera.
            Ocena stopnia powodzenia potoczenia się sprawy w sądzie i fakt, że nie kto
            inny, tylko znów osoby inwestujące na Zakrzówku miałyby pokryć zaniedbania
            prezesów, (gdyż w zasadzie ze względu na treść umów nie odpowiadają oni
            materialnie za koszty związane z inwestycjami,) w tym względzie powoduje brak
            występowania z mojej strony na drogę prawną wobec Spółdzielni.
            Jeśli więc komuś jeszcze przypominam osobę szukającą szwindli wszędzie, no to
            już nic nie poradzę. W mojej ocenie Zachowanie Spółdzielni i prezesów było
            jeśli nie nieuczciwe to co najmniej nie zasługujace na to by pozostawić sprawę
            tak jakby się nic nie stało, bo faktycznie wyszła w przypadku inwestycji na
            Zakrzówku niekompentencja i to obu panów prezesów.
            • tomzik40 Re: Do Pana tomzik40 13.09.05, 01:40
              Witam,

              bardzo cieszy mnie fakt, iz stara sie Pan wnikliwie obserwowac poczynania
              Spoldzielni. Smuci mnie tylko to, ze ciagle ma Pan opinie zle na jej temat,
              nigdy choc jednej pozytywnej. Nie jestem fanem naszej Spoldzielni, wrecz
              niektore osoby dzialaja na moje zdrowie bynajmniej nie kojaco (patrz p. Mikka),
              ale staram sie podchodzic do tego z dystansem. Nie mowie, ze cos moze byc zle,
              tylko jak jest zle to o tym mowie. Np. pomysl z nieuchylnymi oknami to porazka
              stulecia dla mieszkancow (nie dla tych ktorzy na pewno wzieli za to kase, bo
              chyba nie ma kretyna czy kretynki ktora by tak okna zaprojektowala). Tu jest
              pole do popisu, mozna szukac szwindlu...ale w akustyce na Ceglarskiej?
              Mieskalem tam ponad rok i bylo ok. A gdybym mial tam mieszkanie...ceny poszly
              do gory nie na dol. I to znacznie. Pozdrawiam serdecznie.
            • ks222 Wyjaśnienie 24.09.05, 09:10
              Być może moja wypowiedź jest niejasna więc dla jasności nie twierdzę, że
              Spółdzielnia czy Panowie Prezesi w opisanej powyżej sytuacji nieuczciwe. Daleki
              jestem od posądzania o nieuczciwość.
          • sugob Re: Zaufanie 12.09.05, 21:56
            tomzik40 napisał:

            > Ja prezesom spoldzieli na rece nie patrze, bo jak slusznie zauwazyles od tego
            > jest Rada Nadzorcza, a skoro nie placa mi za to, to strata mojego czasu, prawda
            > ?
            oni wydają Twoje pieniądze, jeżeli pilnowanie na co te pieniądze są wydawane
            uważasz za stratę czasu to gratuluję dobrego samopoczucia
            jesteś pewien że priorytetem Rady Nadzorczej jest troska o Twoje interesy?
            • tomzik40 Re: Zaufanie 13.09.05, 01:29
              Witam,
              wydaja moje pieniadze bo za to miedzy innymi im place przeciez. Samopoczucie
              mam doskonale, to fakt. Rada Nadzorcza jako instytucja z gory powolana do
              kontroli pelni taka funcke. W praktyce tez tak jest bowiem znam jednego Pana z
              Rady Nadzorczej naszej spoldzielni ktory bacznie przyglada sie dzialaniom
              Spoldzielni. W razie jakichkolwiek zaniedban z ich strony zawsze poleca pisac
              pismo do Rady Nadzorczej i na dziennik podawczy spoldzielni. I tak sie zalatwia
              sprawy ktore nie zawsze spoldzielnia zalatwia jak nalzey. A niestety kazdemu
              sie to zdarza w naszym pieknym kraju i naszej spoldzielni takze.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka