Dodaj do ulubionych

drogi sąsiedzie z I piętra

28.01.06, 08:51
Jestem ciekawa, co Pan wyczynia przez ostatnie tygodnie wiertarą... niedając
się wyspać pozostałym mieszkańcom, tudzież odpocząć po pracy... przeszkadza
mi to i owszem, ale jestem szalenie ciekawa co Pan wytwarza? Bo ja sobie nie
przypominam, zeby jakakolwiek praca remontowa wymagała takiego wiercenia...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wiola87 Re: drogi sąsiedzie z I piętra 28.01.06, 10:52
      Popieram!!!! Gostek zaczyna coraz wcześniej dziś pobił rekord 6.30. Prośby
      osobiste u niego nie skutkują bo uważa ze musimy go zrozumiec, chce sie jak
      najszybciej wprowadzić. A ja mam pytanie kto ma zrozumieć to, że my chcemy sie
      po ludzku coć do tej 8 wyspać??? Jakoś inni sąsiedzi wprowadzali sie i nie było
      problemu z ciszą nocna od 8 do 20. Daje mu jeszcze tydzień i następnym razem
      jak zacznie po 6 to zadzwonie po dzielnicowego.
    • exneron Re: drogi sąsiedzie z I piętra 28.01.06, 16:46
      W tej klatce (III) wiekszosc osob mieszka od wielu miesiecy, wiec bezwzglednie
      nalezy przestrzegac ciszy nocnej. Regulamin SM mowi ze wykonywanie halasliwych
      prac wykonczeniowych moze sie odbywac od 8 do 20. Prosze wiec wszystkich o
      zglasznie zaklucania ciszy nocnej do strazy miejskiej lub dzielnicowego.
      Proponuje, tez powiesic regulamin SM na drzwiach delikwenta i podkreslic
      wspomniane godziny.
      Pozdrawiam EX

      Straż Miejska tel. 986
      www.krakow.pl/samorzad/sm
      tel. 986 Oddział V Podgórze-Wola Duchacka
      ul. Cechowa 19; 30-614 Kraków
      telefon całodobowy: 650-42-80 fax: 655-44-77
      naczelnik: Grzegorz Gorczyca
    • ewa228 Re: drogi sąsiedzie z I piętra 01.02.06, 15:09
      Ciekawe ja długo potrwa jeszcze to stukanie i wiercenie. To chyba jest jego
      pasja. Może to jakiś bezrobotny prostak, którego bawi stukanie młotkiem i
      wiercenie. Trzeba zgłaszać na policje lub straż miejską, żeby się facet uspokoił.
      • precesja eee 01.02.06, 15:24
        eee, bezrobotnych prostaków nie stać na mieszkania w Krakowie, i wogóle nie
        dostali by kredytu, no bo z czego by oddali
        :-)
          • noemi27 Re: Chyba jednak prostak 01.02.06, 21:40
            Na pewno prostak, bo ja go słyszałam dzisiaj o 7:05. Porażka, człowiek pospać
            nie może do 7:30 ... Juz nie mówiąc, ze przestał borować o 8:00. Normalnie krew
            sie w zyłach burzy.
            Ale łączę się z Wami w bólu, bowiem w II klatce tez mamy takiego delikwenta,
            który "boruje" od 2-ch miesięcy, że az sciany pekają. Nie wiem.... chyba statek
            tam kurde buduje. Zaczyna z samego rana, nawet w sobotę, a kończy o 23:30. Choć
            od kilku dni jest spokój.... może mu wierteł zabrakło ...oby.
        • wiola87 Chyba jednak prostak 01.02.06, 17:39
          Wystarczy zobaczyć co dopisał pod regulaminem. Bo chyba on jest jedyną osobą w
          III klatce zainteresowaną tym. Nic tylko sobie sąsiada pogratulować, ale jak
          skoro ręce opadają,?
            • wiola87 Re: Chyba jednak prostak 02.02.06, 13:13
              Niestety Straż miejska a ni policja nam nie pomoze. Cisz od 8 do 20 pochodzi z
              regulaminu spółdzileni a ten nie ma mocy prawnej żeby SM albo polocja mogły go
              egzekwować. Zadzwoniłam dziś w tej sprawie do P. Łazarskiego. Obiecał wysłać to
              tegoż sąsiada pisemne upomnienie. Mam nadziej ze bedzie to skuteczne bo de
              facto gościu nie zaczął jeszcze mieszkać a juz go ludzie maja dość.
              P.S. To nie jest stary emeryt, jest w wieku około 33 lat.
              • alimari Re: Chyba jednak prostak 02.02.06, 14:29
                Takie zachowania trzeba dusić w zarodku. Mieliśmy takiego sąsiada w poprzednim
                miejscu zamieszkania - kilka pyskówek (niestety zmuszeni byliśmy znizyć się do
                jego poziomu) i sprawa załatwiona. Kilka przykładów - codzienne stukoty i
                wiercenia od 16 do bardzo późnego wieczora, mycie balkonu poprzez polewanie go
                wodą z wiadra (strumieniami lało się na nasz balkon nieczęsto brudząc naszą
                pościel czy schnące pranie), rzucanie po podłodze (a naszym suficie) drewnianą
                dużą kością dla psa itd, itd. Po kolejnej wielkiej awanturze sąsiad się
                uspokoił.
            • shaddock He he 02.02.06, 14:09
              exneron napisał:
              > A propos co on dopisal na klatce na regulaminie SM?

              Wczoraj specjalnie poszedłem to sprawdzić do III klatki:
              "Mam w dupie wasz regulamin"
              Niezły gość ;-)

              Oprócz policji na gościa możnaby zastosować nacisk finansowy - po wyrzuceniu go
              ze Spółdzielni dostałby dużą podwyżkę czynszu...
                • qqlio Re: He he 02.02.06, 15:07
                  Ale po 22 juz obowiazuje zwykle prawo, nie regulamin.

                  A tak swoja droga, to nie sadze, zeby ktos chcial sobie tak stosunki z
                  sasiadami podkopywac od poczatku. A to oznacza, ze to pewnie nie wlasciciel
                  tylko robotnik wykanczajacy mieszkanie. Mysle, ze tel do wlasciciela (skad go
                  wziac???) natychmiast by rozwiazal sprawe.
                  • precesja Re: He he 02.02.06, 15:14
                    Czy uważasz że pracownikowi najemnemu chciało by się czytać regulamin oraz
                    cokolwiek na nim pisać? Najczęściej pracownik robi co ma zrobić i nic go więcej
                    nie interesuje.
                    Ale mogę sie mylić bo ludzie są różni. To może go poprostu zaczepić na klatce i
                    poprosić o ciszę albo w kilka osób z sąsiadami zapikać do drzwi?
                    • wiola87 Niestety 02.02.06, 20:12
                      Tak jak juz pisałam Straz ani polocja nie pomogą, P. Łazarski obiecał wysłać do
                      niego pismo. Upominanie upierdliwego sąsiada nic nie daje bo albo nie otwiera
                      drzwi albo mówi ok i robi dalej swoje. A mieszkanie remontują faktycznie
                      robotnicy ale pod jego dyktando, że mogą się tłuc od 6 rano co robią.
                  • ewa228 Re: He he 03.02.06, 17:37
                    Ale chyba włściciel mieszkania ustala o której godzinie przychodzi robol i wali
                    młotem. Wszyscy potrafili się urządzić w tamtym roku, a ten (kilka przykrych
                    epitetów...) sąsiad będzie nam stukał i zakłócał spokój.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka