Dodaj do ulubionych

jeffi strikes back:)

10.11.09, 12:20
tju:

forum.gazeta.pl/forum/w,151,102767067,102767067,Wynaturzone_forum_fani_Malgorzaty_Musierowicz_.html

bo ktoś tęsknił zdaje sie?:)
Obserwuj wątek
    • p.aulinka Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 13:38
      No bo obiecala biedula ze TU juz nie zajrzy a nie mozna dopuscic do tego by ktos
      myslal ze jest niesłowna , nieprawdaż?:)
      A tak to nasza spryciulka i pogardłuje sobie dalej a "obietnicy" nie złamie.
      Zuch dziewczynka!:)
      • mama_kotula Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 13:41
        Dziś w nocy wszak tu zajrzała. Jako pacynka Muram.
      • the_dzidka O rany borskie :D 10.11.09, 13:47
        Dziewczyna sobie misję wymyśliła :-P
        Zignorujmy, co?
    • ananke666 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 13:41
      A niech sobie pisze, może nowi przyjdą i atmosfera się ożywi. Robi za
      naganiaczkę, jak dla mnie.
      • ding_yun Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 14:06
        A ja nie zignoruję, Dzidka! Wreszcie mnie ktoś zacytował, wreszcie zauważył i
        docenił, Ty wiesz jaka to frajda? I ja mam zrezygnować? :P
        Btw, gdyby nieszczęsna jeffi czytała nasze forum dłużej, wiedziałaby, że ja
        zawsze należałam na forum raczej do SUKi (Stronnictwa Umiarkowanej Krytyki) i
        postulowałam złagodzenie obyczajów. Nie wiem, czy wciągnęłaby mnie tak chętnie
        na sztandar najgorszych.
        • limotini Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 14:12
          Ej, a znacie ten kawał?

          Panie władzo, panie władzo, ja już dłużej nie wytrzymam! - woła starsza pani.
          - Ten młody Kowalski jest strasznie niemoralny! Cały dzień chodzi całkiem nago
          po mieszkaniu. Zupełnie goły. A ode mnie to wszystko widać.
          - No niech pani pokaże. - policjant posłusznie wygląda przez wskazane okno - Nic
          nie widzę.
          - A niech pan wejdzie na taboret, przytrzyma się jedną ręką mocno parapetu a
          drugą firanki i mocno wychyli. Jeszcze trochę. Nadal nie widać?


          Tak mi się jakoś przypomniał...
          • jottka Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 14:15
            limotini, no co zabraniasz rozrywek starszej pani?:)
        • the_dzidka Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 14:30
          > A ja nie zignoruję, Dzidka! Wreszcie mnie ktoś zacytował, wreszcie
          zauważył i
          > docenił, Ty wiesz jaka to frajda? I ja mam zrezygnować? :P

          A w sumie, to masz rację. Niech ta sobie żyjątko żyje. Nic chrobokom
          nie bandzie.
        • aganoreg Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 14:39
          Tez zostalam zacytowana. I teraz siedze, dumna i blada i nie wiem,
          co z tym fantem zrobic. Bo tez mi sie wydawalo, ze raczej bluzgow
          nie rzucam, a tu masz. Co czlowiek, to opinia.
          • mama_kotula Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 14:44
            Ja też, ja też, razem z moim wymiotem! dwukrotnie w dodatku :P

            Swoją drogą tak z boku patrząc - no padło dużo krytycznych opinii, ale czy rzeczywiście to jest tak obiektywnie BARDZO obraźliwe? Czy pani Jeffi/Muram/Zuzia nie stosuje popularnej praktyki strzelania z armaty do wróbla?

            Rozumiem, że można by wnosić o obrazę majestatu, jakby ktoś tu napisał iż pani MM to stara k... i głupia ci... - niemniej najgorszym epitetem było "złośliwe babsko" czy też "wredne babsko". Jakby za "babsko" wnosić o zamknięcie forum, to przepraszam, co by było w przypadku rzucenia panią lekkich obyczajów w kierunku? Kara śmierci?
            • jottka Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 14:52
              za panią lekkich obyczajów można by zapewne się spodziewać zażądania od adminów
              gazety udostępnienia danych rzucającego/ rzucającej i pozwu do sądu, bo słowo
              podpada pod kategorię obraźliwych. a że przy okazji liczyć by można na uciszenie
              krytykanckiej zgrai to już taki przyjemny bonusik:)

              • the_dzidka Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 14:55
                Nie takie słowa na rozmaitych forach padają. Zawsze można wysłać -
                na publicznych - prośbę do admina o skasowanie posta.
                Na prywatnych to już funkcja krojczego, ale JA w tym wypadku nie
                widzę podstaw do kasacji. Jeśli takowe głosy będą, skasuję bez
                wahania. Ale ten kontekst nie jest obraźliwy. IMHO.
                • limotini Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 15:11
                  Swoją drogą, mnie się zawsze wydawało, że ratowanie osoby niesłusznie obrażanej
                  NIE polega na cytowaniu wypowiedzi, które uważa się za krzywdzące, we wszystkich
                  możliwych miejscach, żeby zwrócić na to uwagę.



              • ready4freddy Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 18:00
                jottka napisała:

                > a że przy okazji liczyć by można na uciszenie
                > krytykanckiej zgrai to już taki przyjemny bonusik:)
                >

                proponuje pozatykac geby. jajkami. na twardo.

                :)))
                • kkokos Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 20:40
                  ready4freddy napisał:

                  > proponuje pozatykac geby. jajkami. na twardo.
                  >
                  > :)))


                  chyba żartujesz.
                  żarówkami!
                  • ready4freddy Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 21:58
                    byle mi byly energooszczedne! jak ktos chce, mogiem pozyczyc bankie 25W, swieci
                    (i wyglada) jak 125 (to ja se pan wkrec, samo sie nasuwa...)
            • zuzzia1 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:24
              Swoją drogą tak z boku patrząc - no padło dużo krytycznych opinii, ale
              czy rzec
              > zywiście to jest tak obiektywnie BARDZO obraźliwe? Czy pani
              Jeffi/Muram/Zuzia n
              > ie stosuje popularnej praktyki strzelania z armaty do wróbla?
              Tak, czesc z nich, wedlug mnie, byla i co? Nie powinnam byla tego
              pisac? Nie wolno mi miec innego zdania? I czy mozesz mi wyjasnic
              dlaczego przylepiasz mnie do jakichs dwoch nieznanych mi osob?
              • ready4freddy Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:35
                wybacz, zuzziu1, ale we trzy macie razem wziete mniej wpisow na calym
                forum.gazeta.pl niz ktokolwiek z nas na forum MM, wiec koncepcja sztucznie
                stworzonej "web brigade" nasuwa sie sama :) w dodatku piszecie w bardzo podobny
                sposob, i tak znienacka wyskakujecie z tym atakiem, czy raczej obrona, obrona
                czci pani MM na roznych frontach :)
                • zuzzia1 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:39
                  Dlaczego w podobny sposob? Ja nie widze zadnego podobienstwa.
                  • ready4freddy Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:43
                    to mnie akurat nie dziwi. ja widze, ale tak naprawde nie ma to wiekszego
                    znaczenia. jedna, dwie, trzy... nadal nie rozumiem, w czym rzecz :)
                    • zuzzia1 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 18:21
                      to mnie akurat nie dziwi.
                      Trudno.
                      ja widze, ale tak naprawde nie ma to wiekszego
                      > znaczenia.
                      Dla mnie ma, bo, tak się sklada, ze nie zgadzam się z większoscia
                      argumentow jeffi i tej drugiej osoby na m.
                      jedna, dwie, trzy... nadal nie rozumiem, w czym rzecz :)
                      Moze w tym, ze nie wszyscy maja to samo zdanie.
            • anutek115 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:29
              mama_kotula napisała:
              Czy pani Jeffi/Muram/Zuzia n
              > ie stosuje popularnej praktyki strzelania z armaty do wróbla?

              Nie, nie, Zuzia nie. Kotulo, to zupełnie inna klasa jest. Normalnie dziewczyna
              dyskutuje, nie podoba jej się, to pisze, ma do tego święte prawo, ale ani się
              nie unosi, ani do bab z jajami (he, he) nie zagania, jak Jeffi Szprotę na ten
              przykład. Jak dla mnie jest odżywczą, nie zgadzającą się forumką, w żadnym razie
              pacynką.
              • zuzzia1 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:30
                dziękuję, Anutek.:)
                • anutek115 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:33
                  zuzzia1 napisała:

                  > dziękuję, Anutek.:)

                  E, nie ma za co. Ja po prostu naprawdę nie chciałabym, wbrew podejrzeniom
                  licznych (ostatnio ;-)) oburzonych, żeby tu był jednogłośny chór, a jak ktoś
                  potrafi się pieknie nie zgadzać, to w ogóle super jest.

                  Więc nie zgadzaj się dalej (i zgadzaj też, oczywiście) i Boże broń, nie znikaj w
                  sieciowych odmętach :-).
              • mama_kotula Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:31
                A faktycznie. Zwracam Zuziu honor i przepraszam, zupełnie szczerze.

                Moje podejrzenia były głównie przez to, że pod ciebie się wczoraj w nocy pacynka podpięła, i teorię spiskową uknułam, bo rzadko się zdarza aby dwie osoby "niezgodliwe" były jednocześnie w sieci na tym samym forum o wpół do drugiej w nocy :) - tylko to mam na usprawiedliwienie.
                • zuzzia1 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:41
                  Ok, przyjmuje przeprosiny. Przy okazji - mnie wcale nie bylo na forum
                  o wpol do drugiej, z kims Ci sie pomylilam.
                  • mama_kotula Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:52
                    zuzzia1 napisała:

                    > Ok, przyjmuje przeprosiny. Przy okazji - mnie wcale nie bylo na forum o wpol
                    do drugiej, z kims Ci sie pomylilam.

                    No to może wpół do pierwszej, tracę rachubę bo po nocach pracuję :)
                    W każdym razie była to pora "niezwyczajna", kiedy po forum pałętają się już
                    tylko "niedobitki" ;-)
          • ready4freddy Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:16
            powoli sie przyzwyczaisz do slawy, tez nie wiedzialem, co ze soba zrobic, jak z
            mojego wpisu o skakaniu przez rekina zrobili tytul "artykulu" o forum :) dasz
            pare tysiecy autografow i Ci przejdzie ;)
            • anutek115 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:21
              Mówisz? To lece trenować podpis, bo do tej pory mało szlachetny miałam ;-D...
              • ready4freddy Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:25
                podpis to dla fanek, dla fanow mozesz tez przygotowac fotki z odbiciem
                uszminkowanych ust na odwrocie, no i miejscem na podpis :))) wybaczcie, ze znow
                cytuje, ale to bylo w odcinku "Colonel Homer" :D
                • anutek115 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:30
                  ready4freddy napisał:

                  > podpis to dla fanek, dla fanow mozesz tez przygotowac fotki z odbiciem
                  > uszminkowanych ust na odwrocie, no i miejscem na podpis :)))

                  Przebóg, czyz sugerujesz, że mogę mieć i FANÓW????! Nie, to już mus sie
                  przygotować, lecę szminkować ust korale i odciskać!!!
                  • ready4freddy Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:46
                    jestem tego najzupelniej pewien! widze ich oczyma wyobrazni, jak sie tlocza do
                    stoliczka, przy ktorym podpisujesz, a potem drzacymi raczetami przypinaja na
                    scianie plakat z autografem ;)
                  • andrzej585858 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 20:05
                    anutek115 napisała:
                    )
                    >
                    > Przebóg, czyz sugerujesz, że mogę mieć i FANÓW????! Nie, to już mus sie
                    > przygotować, lecę szminkować ust korale i odciskać!!!

                    Jak najbardziej! Jezeli można to deklaruję się jako fan wytrwały i jednoczesnie
                    proszący o wybaczenie za podwyższanie ciśnienia swoimi wywodami.
                    Poprawy nie obiecuję ale fanem pelnym podziwu dla niezwykle logicznych wywodów
                    pozostanę.

                    Chciaż ja już nic nie wiem - moze ja fanka jestem jak ubrany zostalem w
                    podkolanówki?
                    Chociaż w latach dziecięcych w rajstopach chodziłem więc moze mogę być fanko-fan?
                    • anutek115 Re: jeffi strikes back:) 11.11.09, 12:28
                      andrzej585858 napisał:

                      > Jak najbardziej! Jezeli można to deklaruję się jako fan wytrwały i jednoczesnie
                      > proszący o wybaczenie za podwyższanie ciśnienia swoimi wywodami.

                      Andrzeju, dopiero zauważyłam deklarację. Płonąc, nieprawda, dziewczęcym
                      rumieńcem i kręcąc w zmieszniu brzeg faryszka (chciałam napisać "końce
                      warkoczy", ale nie posiadam takowych, podczas gdy fartuszek jakiś się znajdzie)
                      dziękuję pięknie i zapewniam, że drobne podnoszenie cinienia co czas jakiś służy
                      zdrowiu. Przynajmniej mojemu :).

                      > Chciaż ja już nic nie wiem - moze ja fanka jestem jak ubrany zostalem w
                      > podkolanówki?

                      E, skąd, fanem, fanem. Panom w załączonym przeze mnie linku nikt wszak nie
                      odmawia męskosci tylko dlatego, że maja podkolanówki i spódniczki na szeleczkach
                      :))))).
              • szprota Re: jeffi strikes back:) 11.11.09, 12:25
                anutek115 napisała:

                > Mówisz? To lece trenować podpis, bo do tej pory mało szlachetny miałam ;-D...
                >

                O, to mi przypomina, że tato Dzidki otrzymał kiedyś ode mnie pismo z moim
                autografem ;]
    • ready4freddy Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:01
      i mnie, i mnie! napisalem, ze pani MM powinna nie ilustrowac, tylko zostawic to
      innym, lepszym (moge to powtorzyc pod przysiega, uwazam, ze rysuje
      beznadziejnie) i to mnie kwalifikuje do wynaturzencow (wynaturszczykow?),
      yippee!!! kto pamieta te scene z Simpsonow, gdzie okazuje sie, ze dzokeje to tak
      naprawde rasa karzelkow mieszkajacych pod ziemia, i wolaja oni zgrzytliwymi,
      cienkimi glosikami do Homera "we're freaks! FRRREEEAKS!!! FRREEEEAKS!!!" :DDD

      swoja droga dobrze, ze jeszcze nie napisalem, co mysle o podejsciu pani MM do
      pracy, i przelozeniu tego na cene tych arcydziel ostatnich, bo cytowanie mialbym
      zdecydoawnie obszerniejsze ;)
    • anutek115 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:13
      Mnie też!!!! I jak obficie!!!! No czuję się WRESZCIE doceniona ;-D! Bo to w
      słynnym wysokoobcasowym artykule - nie, w Forumnej Księdze Cytatów - też nie
      (choć mi Filifionka powiedziała, że moje wypociny o Gabryjeli powiesi, a tu
      figa, że jej to teraz małostkowo wypomnę ;-)), a tutaj - proszę siadać!

      Tylko, żeby mnie teraz pani MM przed sąd nie zaciągła za to, żem ją o "żałosne
      klisze" w pisarstwie pomawiała...
      • ready4freddy Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:26
        nie martw sie, Anutku, nietrudno byloby udowodnic, ze te klisze sa faktycznie
        zalosne :)
      • ewaty Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:32
        A ja się spóźniłam na taką fajną awanturę, buu! I nikt mnie nie zacytuje, buu! I
        nawet prawa do kukardek nie mam, buu!!
        • anutek115 Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 17:36
          Prawo do kukardek ci męska częśc foruma honorowo może przyznać, wystąp tylko ze
          stosowną petycją, podanie w trzech egzemplarzach, zdjęcie legitymacyjne oraz
          całej postaci, te rzeczy, rozumiesz...
          • melmire Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 19:19
            Chcesz zdjecia "tych rzeczy"??
            Chociaz w sumie racja, do kokardek maja prawo "udokumentowani" mezczyzni, li i
            jedynie :)
      • filifionka-listopadowa Re: jeffi strikes back:) 10.11.09, 19:11
        forum.gazeta.pl/forum/w,25788,95202900,102796492,Gabriela_w_cycuszkach_tfu_cytatach.html
        • pola_lawendowe miski trolli :) 10.11.09, 20:33
          ( zagubiłam się w gąszczu ostatnich wątków i postów i zupełnie jak
          Pulpa z Nutrią w Idzie Sierpniowej, biegam od drzwi do drzwi i nie
          wiem już, gdzie mam podsłuchiwać ) :)

          Z refluksją zbroją w analogie przyszłam względem internetowych
          trolli. :)

          Praktycznie nie udzielam się na forach, rusza mnie tylko wąska
          specjalizacja, a i to rzadko i niechętnie :)

          Za to forusie różnego autoramentu czytam pasjami, mój organizm się
          domaga:)
          I na większości regułą jest to, że co jakiś czas pojawia się ktoś z
          miską i bijąc kagankiem doczepionym do miski próbuje nauczać,
          rozstawiać po katach, palcem wymachiwać, pohukiwać i w razie braku
          kontrargumentów - obrażać:)

          A na przypomnienie, że foruś taki jest jak każdy widzi i nikt nikogo
          tutaj pod pistoletem nie trzyma, reaguje jak Irena Ochódzka nr2 w
          Misiu: " chyba mam prawo?"

          Na to jego prawo mam ochotę odpowiedzieć krótko, słowem Wujka
          Staszka Mistrza Ciętej Riposty :)

          I co jeden troll wyjdzie ( zabierając swoje pacynusie) to wpełznie
          drugi i apiać, to samo :)

          Cholera, wytłumaczcie mi, głupiej, skąd to się do diaska bierze?:))
          Ta dziwna pewność, że już, teraz, zaraz, w tej chwiluni! mogę wejść,
          napluć na dywan, wyskoczyć z mordą argumentując od czapki,
          postraszyć, obrazić uczestników i z poczuciem dobrze spełnionego
          obowiązku, żeby ugruntować swoją pozycję, wypowiedzieć się jeszcze
          zza innego nicka?:)

          Na co im te miski ?:)

          I ta nudna powtarzalność zachowań, przewidywalna do, uczciwszy uszy,
          zerzygania? Coś jak w bajce Natalii (KK) pod tytułem 979 877 :

          " Na ulicy Roosevelta w Nowym Jorku mieszkała dziewczynka Natalia.
          Natalia sama gotowała obiady, co drugi dzień robiła gołompki (...)
          Miną lata i zimy, a na ulicy Roosevelta w Nowym Jorku znowu
          zamieszka inna dziewczynka (...) Minie lat 979877, a znowu ktoś
          ugotuje gołompki(...)"

          Ich, trollowy, mechanizm, niezależnie od stopnia wykształcenia,
          wieku i światopoglądu, działa dokładnie w ten sam sposób:)

          I w tej całej imprezie fascynuje mnie jedna, jedyna rzecz.

          Czy te trolliczne zachowania mają przełożenie w żywym ?:)

          Czy, taka, dajmy na to jeffie, nadal dajmy na to, nie lubiąc psów (
          och, niech nie lubi, nie zasługuje na to:P) idzie na wystawę
          kynologiczną, staje na środku i wydziera się : " jestem oburzona!!
          jak wy możecie mieć psy rasowe, skoro tyle kundelków, a wszyscy
          wiedzą, że kundelki są mądrzejsze!! powinni was zamknąć razem z
          wystawą!!! a w ogóle wszystkie wasze psy srają, gryzą, szczekają i
          żrą, a dzieci w Afryce głodują!!!"

          Czy wiecie może, czy są jakieś badania przekładalności trollicowych
          zachowań w sieci na podobne zachowania w żywym?:)

          nagle i szczerze zainteresowana - ja :)



          • kkokos Re: miski trolli :) 10.11.09, 21:05
            > Czy wiecie może, czy są jakieś badania przekładalności
            trollicowych
            > zachowań w sieci na podobne zachowania w żywym?:)


            to ja ci odpowiem, bom pieniaczka z natury:)

            tak, zdarza mi się opieprzyć kogoś w sklepie, jak moim zdaniem robi
            coś okropnego
            zdarzyło mi się na przykład włączyć do rozmowy na przystanku pół
            roku temu, gdy narzekano, jak to pięknie było za komuny - oczywiście
            zostałam zadeptana przez dochodzące na przystanek osoby jako
            zwyczajny troll, bo kto to widział wytykać tęskniącym, że kartki
            były. były, i co z tego, wczasy też były, szafki w pracy były, w
            ogóle fabryki były, a teraz nie ma.

            ale, rzecz jasna, jako kociara nie przepadająca za psami na pewno
            nie pójdę na wystawę psów pokrzyczeć na kynologów. ale kto wie, może
            tylko z lenistwa lub nawału zajęć i jak już będę stara, to będę
            chodzić i krzyczeć? :)

            zostałam też zadeptana jako troll na forum lat 90., gdzie ośmieliłam
            się napisać dobrze o czymś, co forum uznało za obciach (już nie
            pamiętam, co to było, coś z muzyki chyba) oraz, także pod prąd,
            skrytykowałam serial w labiryncie - bo przecież jest najlepszym
            serialem polskim w historii telewizji i krytykować go nie wolno.

            natomiast jako miłośniczka bernarda, którego większość tu nie lubi,
            jakoś nie czuję się zadeptywana :) choć niektóre wypowiedzi o nim są
            bardzo ostre

            ale tak już wracając do tonacji serio:

            jak tu trafiłam parę lat temu z takim wrażeniem, ze pani MM pisała
            ostatnie książki dla pieniędzy li i jedynie, to uderzyło mnie, że
            pośród wielu oskarżeń padajacych pod adresem autorki ten zarzut
            akurat nigdy nie padł. pomyślałam sobie wtedy, że panuje tu jakaś
            niepisana umowa, ze o pewnych rzeczach się nie mówi. a ostatnio
            jakby zaczęło się mówić. trochę pewnie prowokuje to sama pani MM
            tekstami na swojej stronie, ale odnoszę wrażenie, że rzeczywiście tu
            miałyśmy jakieś hamulce, które ostatnio puściły.

            oczywiście czytając to forum parę lat wiem, skąd się to bierze i
            wiem, z jak wysokiego konia sympatii czytelniczek i zachwytów nad
            jej dawną twórczością pani MM spada. pamiętam też wątki zduszane w
            zarodku tekstami; "eee, czepiasz się, to akurat nie wpadka" lub "to
            akurat zrozumiałe, jak się czepiać, to z sensem". no a jeffi
            zobaczyla tylko powierzchię...

          • ananke666 Re: miski trolli :) 10.11.09, 21:51
            > Z refluksją zbroją w analogie przyszłam...

            Z bardzo piękną przyszłaś :D
          • anutek115 Re: miski trolli :) 11.11.09, 12:47
            pola_lawendowe napisała:

            > Czy wiecie może, czy są jakieś badania przekładalności trollicowych
            > zachowań w sieci na podobne zachowania w żywym?:)
            >
            > nagle i szczerze zainteresowana - ja :)

            Badania pewnie są, bo teraz wszystko się bada ;), ale nie wierzę, że podobne
            zachowania troll prezentuje w życiu, głównie dlatego, że łacno mógłby zarobić w
            paszczę od kogoś mniej wyrobionego towarzysko ;). No i trzeba odwagi, by
            zaprezentować własne poglądy wbrew dużej grupie ludzi - tak jak to miało miejsce
            na naszym forum. Inna rzecz, że mnie trollizm tez interesuje jako coś obcego
            mojej naturze, nazbyt jak na dzisiejsze czasy prostolinijnej - nie rozumiem,
            jaką przyjemność można znaleźć we włażeniu, gdzie nas nie chcą i wywołaniu
            burdy, naobrażaniu wszystkich, co się pod rekę nawina i ulatnianiu się w
            poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. A juz takie cuda wianki jak tworzenie
            sobie alternatywnych życiorysów, pisanie o firmach i tytułach naukowych, które
            się sobie beztrosko dopisuje, pojawianie się na jednym forum pod wielkoma
            nickami i popieranie samego siebie.... to juz cos zupełnie nie dla mnie, jestem
            na to za leniwa i zdecydowanie za mało zwichrowana umysłowo.

            Ja chyba jestem po prostu staroświecka i internet traktuję tak jak outernet ;),
            nie piszę tego, czego nie myślę, albo czego nie przeżyłam... ale w outernecie
            też są pieniacze, więc może trolle to taka odmiana internetowa pieniaczy
            właśnie, ludzi, co musza sobie poużywać werbalnie, bo inaczej mają zmarnowany
            dzień albo i więcej dni ;)))).
        • anutek115 Re: jeffi strikes back:) 11.11.09, 09:01
          Dziekuje ci, kochana. Oto, jak sie opłaca bycie małostkowym i wypominanie ;-))))).
          • anutek115 Re: jeffi strikes back:) 11.11.09, 09:03
            To było do Filifionki, zauważyłam właśnie, że zaczyna sie już wklejać w różnych
            miejscach dziwacznych.
    • dakota77 Re: jeffi strikes back:) 11.11.09, 10:02
      Co za frustratka, zeby tak sie po innych forach zalic. Ludzie naprawde
      maja za duzo czasu. Zalosne, powiem wprost.
      • szprota Re: jeffi strikes back:) 11.11.09, 12:35
        A ja jestem zadowolona. Toż już drugi troll, jakiego dochowało się nasze forum.
        Troll to nobilitacja, na byle jakie fora trolle nie zaglądają.
        Pysznie.
        Co do wątku Jeffi, jestem przeciwna kasacji. Raz, że wyraźnie netykiety nie
        łamie, dwa, że rozwinął się absolutnie przepięknie.
        • sowca Re: jeffi strikes back:) 11.11.09, 22:27
          O ja, o nas piszą! :D
          Kurczę. Jaka kontrowersja. Dawnośmy tak nie mieli, ostatnio po tym,
          jak się pojawił artykuł w Wysokich Obcasach, ale to już było ze 2
          lata temu, nie? Tylko patrzeć, jak się tu zlecą hordy
          zainteresowanych i zrobią nam tu pogrom :D <zaciera skrzydła>
      • lutecja4 Re: jeffi strikes back:) 11.11.09, 13:06
        dakota77 napisała:

        > Co za frustratka, zeby tak sie po innych forach zalic. Ludzie naprawde
        > maja za duzo czasu. Zalosne, powiem wprost.
        też się zastanawiam zawsze, skąd tacy ludzie biorą na takie pisanie czas-jeśli
        mi się na jakimś forum nie podoba, po prostu na nie nie zaglądam, brakuje mi
        czasu nawet na przeczytanie długich wątków na tych forach, które lubię
    • emae Re: jeffi strikes back:) 13.11.09, 11:19
      A mnie znowu nikt nie zacytował, zaraz tupnę nóżką i sama zacznę się cytować na
      wszystkich powiązanych tematycznie forach! <foch>

      Mówiąc bardziej serio - po raz kolejny (po pamiętnym artykule w WO) cytowane są
      wycinki z naszego forum, i po raz kolejny są to wycinki możliwie najbardziej
      krytyczne, no i - wiecie o tym doskonale - wycinki złośliwe. Gdzie obiektywizm,
      gdzie zachowanie proporcji?

      Gdyby ktoś chciał na przykładzie naszego forum udowodnić tezę, że wszyscy
      uwielbiają książki Pani Musierowicz, że Jeżycjada to kultowy cykl czytany przez
      osoby w różnym wieku, różnej płci i różnego wyznania - także znajdzie cytaty
      na poparcie swojej tezy.
      Może na ten przykład wyciąć kilkanaście pozytywnych
      cytatów, całkowicie pominąć negatywne i już laurka dla autorki gotowa.

      Wam dziękuję za wypowiedzi w wątku Muram, jesteście boscy :)))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka