ananke666
31.03.10, 02:31
Wiadomo, część postaci jest wypieszczona, kochana, cyzelowana, chuchana. W
pierwszym rzędzie wymieniłabym Świętą Gabriellę Poznańską, Babi, babcię J.,
Dmuchawca. To są postaci pomnikowe, z czego Gabriella najgorsza. W drugim
rzędzie Pyza, Robrojek, Ignac i parę innych.
Wiadomo, że część postaci jest lubiana, ale nie aż tak wypieszczona.
Część zdecydowanie nielubiana - Majchrzaki, Lisieccy, śmierdząca policjantka
(idiotyczna postać...), Monika z pazurami.
A co do niektórych mam wątpliwości. Czy MM lubi np. miągwę albo Tygrysa? Czy
lubiła Nerwusa, zanim go lubić przestała? Czy polubiła Eugeniusza? W OwR był
nie do polubienia dla czytelnika. W DP został nieco uczłowieczony, choć
gdzieniegdzie budził lekkie obrzydzenie, przynajmniej moje. Czy lubi jeszcze
Kłamczuchę, kiedyś na pewno lubianą, potem mniej? W którymś wywiadzie pada, że
Pyziak kiepsko się zapowiadał, dlatego tak a nie inaczej wyewoluował.
Tymczasem ja mam wrażenie zgoła odwrotne. Połowa KK i cała IS pokazuje
naprawdę fajną postać. A Frycek? A Wolfi, rozjechany walcem w CP? A Piotr i
Paweł?
Ciekawi mnie też, jak różni się odbiór różnych osób w zakresie sympatii autora
do postaci. Bo że takowej brak, że jest to bezstronna kreacja artystyczna,
sine ira et studio, blablabla, to przepraszam, ale nie wierzę.