Kogo lubi MM?

31.03.10, 02:31
Wiadomo, część postaci jest wypieszczona, kochana, cyzelowana, chuchana. W
pierwszym rzędzie wymieniłabym Świętą Gabriellę Poznańską, Babi, babcię J.,
Dmuchawca. To są postaci pomnikowe, z czego Gabriella najgorsza. W drugim
rzędzie Pyza, Robrojek, Ignac i parę innych.
Wiadomo, że część postaci jest lubiana, ale nie aż tak wypieszczona.
Część zdecydowanie nielubiana - Majchrzaki, Lisieccy, śmierdząca policjantka
(idiotyczna postać...), Monika z pazurami.
A co do niektórych mam wątpliwości. Czy MM lubi np. miągwę albo Tygrysa? Czy
lubiła Nerwusa, zanim go lubić przestała? Czy polubiła Eugeniusza? W OwR był
nie do polubienia dla czytelnika. W DP został nieco uczłowieczony, choć
gdzieniegdzie budził lekkie obrzydzenie, przynajmniej moje. Czy lubi jeszcze
Kłamczuchę, kiedyś na pewno lubianą, potem mniej? W którymś wywiadzie pada, że
Pyziak kiepsko się zapowiadał, dlatego tak a nie inaczej wyewoluował.
Tymczasem ja mam wrażenie zgoła odwrotne. Połowa KK i cała IS pokazuje
naprawdę fajną postać. A Frycek? A Wolfi, rozjechany walcem w CP? A Piotr i
Paweł?

Ciekawi mnie też, jak różni się odbiór różnych osób w zakresie sympatii autora
do postaci. Bo że takowej brak, że jest to bezstronna kreacja artystyczna,
sine ira et studio, blablabla, to przepraszam, ale nie wierzę.
    • kolczykizoldy Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 03:57
      Ja bym do ulubionych jeszcze dodala Aurelie, ktora w zamierzeniu autorki ma
      reprezentowac wcielenie delikatnej, wrazliwej i pelnej emaptii Kobiecosci, ale w
      rezultacie otrzymujemy smetna firane co to ledwo dycha... Zdaje sie, ze
      czesto-gesto im postac bardziej przez autorke lubiana, tym gorzej dla postaci.
      Jakis taki... budyn z soczkiem... wychodzi.

      Aniela i Ida nie sa ulubienicami, bo sie je czesto w komicznym swietle
      przedstawia (co czyni z nich jednakowoz bohaterki latwiej "strawne" dla
      czytelnika).

      Z ulubionych sie nie kpi.

      • marslo55 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 10:40
        kolczykizoldy napisała:
        "Aniela i Ida nie sa ulubienicami, bo sie je czesto w komicznym
        swietle przedstawia (co czyni z nich jednakowoz bohaterki
        latwiej "strawne" dla czytelnika)."
        To by moglo sugerowac, ze Miagwa nie jest ulubiony. Tygrys na pewno
        ulubiony nie jest. Nie wierze, by ktos w typie MM zmuszal ulubionego
        bohatera do bolesnych samobiczowan werbalnych.
        • kolczykizoldy Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 15:56
          marslo55 napisała:

          > kolczykizoldy napisała:
          > "Aniela i Ida nie sa ulubienicami, bo sie je czesto w komicznym
          > swietle przedstawia (co czyni z nich jednakowoz bohaterki
          > latwiej "strawne" dla czytelnika)."
          > To by moglo sugerowac, ze Miagwa nie jest ulubiony.

          Alez Miagwa, choc dosc lubiany, nie jest najbardziej ulubiony ;-) Jozinek, ten
          jest IMHO ulubiony.
    • kebbe Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 10:49
      Moim zdaniem absolutnym i bezkonkurencyjnym numerem jeden jest Babi.
      Mila to największa faworytka MM. W każdej książce jej postać jaśnieje
      niczym latarnia aleksandryjska. A już "Kalamburka" nie pozostawia
      żadnych złudzeń, że mamy do czynienia z istotą wyższą, niemal
      anielską, obdarzoną wyjątkowymi przymiotami ducha i ciała, i to już
      od wczesnego dzieciństwa. Ja apokryf nawet lubię, ale idealna ta
      postać o świetlistych oczach, każdorazowo staje mi gnatem w gardle.
      Pojawiały się na forum pytania, która z bohaterek ma cechy typowej
      Mary Sue...Kalamburkowa Mila ma wszystkie.
      Zastanawiałam się też (zapewne o tym też pisano na forum), na ile MM
      utożsamia się z Milą. Łączy je wiele: obie to matki czwórki dzieci
      (teraz również babcie), wychowane w powojennym Poznaniu w niepełnych
      rodzinach, obie pisarki...
      • ananke666 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 11:21
        Mnie dodatkowo śmieszy opisywanie włosów Mili, jak to ona zawsze miała chmurę
        wokół głowy. Haha, sama mam włosy dokładnie takie, tylko innego koloru i
        zapewniam, że jest to dopust Boży. Nie wygląda się przy tym jak Mila, tylko jak
        piorun w miotłę.
        • meduza7 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 15:16
          Odnoszę wrażenie, że kiedyś ten podział na postaci lubiane i nielubiane był
          mniej widoczny. Nie, może raczej mniej nachalny. Weźmy taką "Szóstą klepkę".
          Widać wyraźnie, że sympatia autorki jest po stronie pracowitej Cesi, ale leniwa
          artystka Julia też nie zostaje całkowicie jej pozbawiona, co można zobaczyć np.
          w sprawie Krystyny. A tymczasem Pyza i Tygrys zostają już bardzo mocno
          skontrastowane i przedstawione jako "ta dobra" i "ta zła". Niechęć autorki do
          Laury przebija w każdej książce i nawet późniejsze próby jej rehabilitacji
          sprowadzają się przede wszystkim do głośnego wyznania win (nie tylko w
          "Sprężynie", ale też wcześniej w "Tygrysie i Róży").
          • ateh7 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 18:05
            Ja myślę, że sympatie i antypatie MM są zróżnicowane w zależności od
            tego, czy występują w Starej Jeżycjadzie, czy w Neo. Wstarych
            książkach darzyła sympatią chyba wszystkich lub prawie wszystkich
            (nawet Lisieccy dostali szansę poprawy, nawet ciotka Teresa była w
            sumie zabawna). W Neo MM lubi, moim zdaniem: Babi, Gabi, Pyzę,
            Jaśnie Polonistę, Ignaca, Miągwę (bo lubi go, mimo wszystko, i stara
            się by czytelnicy go polubili), Trollę i jej rodzinę, Hildegardę,
            Piotra i Pawła, Bernarda, Łusię... pewnie jeszcze kilka osób
            znalazłoby się.
            Nie lubi wszystkich, którzy nie lubią czytać, mają tlenione włosy i
            są łysymi, przypakowanymi młodzieńcami. Kurczę, przykro mi się to
            czyta - wcale nie jest tak, że tlenione blond laski i łysi
            młodzieńcy są źli i do dupy. Prawdę mówiąc ostanie powieści MM są
            pod tym względem dość ciężkie dla mnie, gdyż taka niechęć do świata
            jest mocno męcząca.
            Sama mam znajomych, których MM pewnie nigdy by nie zaakceptowała, a
            wiem, że zawsze mogę na nich liczyć, choć nie czytają zbyt wiele i
            myślą, że Seneka to taka nazwa dopalaczy :)
            • verte34 Re: Kogo lubi MM? 03.04.10, 21:28
              > się by czytelnicy go polubili), Trollę i jej rodzinę,
              Hildegardę,
              Czy rzeczywiście MM lubi Trollę i egzotycznych? Wydaje mi się że na
              tym etapie Neo autorka jest już poza lubieniem/nielubieniem swoich
              postaci. To już nie są stworzeni z iskra bożą i lwim pazurem Cesia,
              młoda Gaba, Ida... tylko jakieś - czy ja wiem - postacie
              popkulturowe. W Trolli MM próbuje wkręcić się, że tak powiem,
              do grupy gimnazjalistom, i stąd te przeryswoane dziwne stworki.
              Jess tak sprawa, yeah
              . Co za żenada:(
          • rypcia666 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 21:55
            meduza7 napisała:

            > Odnoszę wrażenie, że kiedyś ten podział na postaci lubiane i nielubiane był
            > mniej widoczny. Nie, może raczej mniej nachalny. Weźmy taką "Szóstą klepkę".
            > Widać wyraźnie, że sympatia autorki jest po stronie pracowitej Cesi, ale leniwa
            > artystka Julia też nie zostaje całkowicie jej pozbawiona, co można zobaczyć np.
            > w sprawie Krystyny.

            Zgadzam się - ale jednak już Danusia jest wyraźnie personifikacją wszelkiego
            Musierowiczowskiego zła.
            Może tendencje MM do faworyzowania rozwijały się ewolucyjnie, a nie nagle się
            pojawiły
        • turzyca Re: Kogo lubi MM? 02.04.10, 13:57
          ananke666 napisała:

          > Mnie dodatkowo śmieszy opisywanie włosów Mili, jak to ona zawsze miała chmurę
          > wokół głowy. Haha, sama mam włosy dokładnie takie, tylko innego koloru i
          > zapewniam, że jest to dopust Boży. Nie wygląda się przy tym jak Mila, tylko jak
          > piorun w miotłę.

          A bo to jest wlasnie roznica postrzegania miedzy naszym wlasnym obrazem, a tym
          jak nas widza obcy. Jak juz przy wlosach jestesmy - nie zlicze, ile razy, ja
          prostowlosa, zachwycalam sie lokami przyjaciolek, ktore w chwile pozniej widzac
          sie w lustrze jeczaly "Boze, jaki ja mam bajzel na glowie, czemu mi nic nie
          powiedzialas?". A nie powiedzialam, bo ich fryzura wydawala mi sie cudna i do
          tej pory nie wiem, co im sie nie podobalo. W druga strone to tez dziala. :)
    • rozdzial43 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 19:29
      W sumie to nie wiem za bardzo - przyznam - w czym miałoby się wyrażać to, że MM
      jakąś postać lubi, albo nie lubi. Według mnie ona przede wszystkim je tworzy, te
      postaci, lepi z różnych cech i pobudek, aż jej wyjdzie jakaś pozytywna,
      negatywna, czy typ mieszany.

      A od lubienia albo nielubienia to już raczej są Kochane Czytelniczki i Drodzy
      Czytelnicy, czyli m.in. my, he, he, he.

      Zresztą czy ja wiem, czy ona tak lubi wymienione przez Ciebie czołowe pomniki?
      Jeśli tak, to zaiste lepiej nie być lubianym przez MM. Toć ona tym
      najulubieńszym takie kłody pod nogi rzuca i w takie sytuacje ich pcha, że chyba
      lepiej lubianym nie być.

      Oto Gaba: we wczesnej młodości z bagażem matki w szpitalu, trzech małych sióstr
      i niesprawnym ojcem, następnie porzucona przez męża lekkoducha, złodzieja i
      pijaka, samotna matka ze złamaną w wypadku szczęką, nogą na pastwie werbalnych
      słowotoków rodziny i przyjaciół.

      Mila - odumarta przez rodziców u zarania dzieciństwa, pokarana dziwacznym mężem,
      złym zięciem, zmuszona z jakichś powodów do tajnego uprawiania zawodu dla chleba.
      Babcia Jedwabińska, której młodość przypadła na czas wojny, owdowiała za
      wczesnego młodu, samotna niewydolna wychowawczo matka wiarołomnego Eugeniusza,
      bez kontaktu z jedyną wnuczką, samotna staruszka.
      Pyzunia - porzucona najsampierw przez rodzonego ojca, potem przez zbiegłego
      narzeczonego w stanie błogosławionym, Robrojek - wdowiec za wczesnego młodu,
      bezdomna ofiara zaufania do wspólnika, beznadziejnie zakochany w lekceważących
      go kobietach, smutas. I tak dalej.
      • andrzej585858 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 20:20
        Czy trochę nie jest tak, że my jako czytelnicy stwierdzamy iz MM lubi lub też
        nie lubi, postać przez siebie wymyśloną, przez pryzmat naszych własnych sympatii
        i antypatii?
        I tak naprawdę nie jesteśmy w stanie nic pewnego powiedzieć o tym jaki naprawdę
        ma stosunek do stworzonych przez siebie postaci autorka?
        Pomimo tego że są podstawy aby sądzić które z nich lubi bardziej lub mniej.
        • meduza7 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 21:24
          Wydaje mi się, ze nie do końca. Co jak co, ale niechęć autorki do Tygrysa da się
          wyczuć na kilometr, przynajmniej w niektórych książkach (Imieniny, Tygrys i
          Róża). Zauważ, o Tygrysie toczyły się tu długie dyskusje, w których wypowiadali
          się zarówno ci, co tę postać lubią, jak i ci, co nie - i wszyscy byli raczej
          zgodni, że Laury nie lubi sama MM.
          • andrzej585858 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 21:32
            Muszę przyznać że jest to dość frapująca hipoteza. Czy autor może stworzyć
            postać której serdecznie nie cierpi a jeszcze na dokładkę owa postać jest obecna
            praktycznie w większości części cyklu?
            Czy jest to realne chociazby od strony psychologicznej? Przyznam się ze mam
            wątpliwości, chociaż wszystko rzeczywiście wydaje się wskazywać na taką
            możliwość. Ale..
            • meduza7 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 22:23
              Cóż, taka nielubiana postać może służyć jako mroczne tło, od którego tym
              wyraźniej odbija blask postaci pozytywnych.
            • ktoszapanemstoi Re: Kogo lubi MM? 06.04.10, 20:11
              > Muszę przyznać że jest to dość frapująca hipoteza. Czy autor może stworzyć
              > postać której serdecznie nie cierpi a jeszcze na dokładkę owa postać jest obecn
              > a
              > praktycznie w większości części cyklu?
              > Czy jest to realne chociazby od strony psychologicznej? Przyznam się ze mam
              > wątpliwości, chociaż wszystko rzeczywiście wydaje się wskazywać na taką
              > możliwość. Ale..

              Ależ oczywiście, świetnym przykładem może być Agatha Christie, która swojego
              słynnego Herculesa Poirot wręcz nienawidziła ;)
            • dakota77 Re: Kogo lubi MM? 06.04.10, 20:51
              Jasne, ze moze.W ksiazkach przeciez mamy zwykle cala galerie
              postaci, takze tych niekoniecznie pozytywnych. Nie kazda postac musi
              wyrazac opinie autora.
            • ginny22 Re: Kogo lubi MM? 08.04.10, 00:42
              > Muszę przyznać że jest to dość frapująca hipoteza. Czy autor może
              stworzyć
              > postać której serdecznie nie cierpi a jeszcze na dokładkę owa
              postać jest obecna praktycznie w większości części cyklu?

              A w czym problem? Z pewnością może. Poza tym to, że autor/ka/ kogoś
              nie lubi, nie znaczy, że nie lubi o nim pisać.
    • tygrys2112 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 23:52
      Mila, Gabrysia, Pyza, Natalia, Robert,

      W pierwszych tomach trudno rozszyfrować kto jest lubiany, a kto nie.
      Wszystkie mają swoje wady i zalety - nikt nie jest krystaliczny.
      Cesia jest dobroduszna, ale zawistna. Julka leniwa, ale sympatyczna
      i pełna uroku. Mama Żakowa, roztrzepana, ale pełna pozytywnej
      energii, Żaczek marudny ale kochający, Wiesia, pełna oddania, ale
      beazradna, Bobek uroczy łobuz, Jurek skryty ale zaradny i uczciwy.
      Gorzej z postaciami drugoplanowymi - Danusią i Pawłem, Dmuchawcem,
      Panią Pościkową. Dmuchawiec miał przedstawiać wartości, ale nie
      wypada wiarygodie, raczej wścibsko.
      W Kłamczusze Aniela zwariowana kłamczucha i tupeciara, ale na końcu
      otwiera się na innych, zastrzega ich dostrzegać, Pawełek mało zalet,
      śmiać się z niego chce raczej, Robert, oddany choć naiwny, Tosia -
      niepoukładana, ale dobroduszna, Tomcio i Romcia - podobnie jak
      Bobcio - urocze psotniki. Postacie drugoplanowe - Ola robi miłe
      wrażenie, Truskawa - okropne itp. itd. Postaci jednoznacznych
      znacznie mniej.
      W następnych też nie jest źle, dopiero od - hm - Imienin? Poprawcie
      mnie, jeśli się gdzieś pomyliłam. Zaczyna się wszystko krystalizować
      na złe - dobre. Może problem polega na tym, że postacie
      pierwszoplanowe były autentyczne wtedy, gdy zdarzało im się
      zdenerwować, zazdrościć, smucić, a nie sypać jedynie wartościami i
      być wybaczającymi, serdecznymi, bez skazy. Każdy miewa negatywne
      emocje i dla mnie te wcześniejsze postacie były przez to bardziej
      wiarygodne. A z drugiej strony nie zdradzały tak wyraźni sympatii
      autorki. Miało się nawet wrażenie, że autorka lubi je wszystki, a
      kiedy z nich kpi, w gruncie rzeczy serdecznie.
      • tygrys2112 Re: Kogo lubi MM? 31.03.10, 23:54
        Postaci jednoznacznych znacznie mniej jest na pierwszym planie - nie
        dokończyłam jednego zdania
    • onion68 Re: Kogo lubi MM? 01.04.10, 19:20
      MM na pewno lubi ciężarne. Nie wiadomo, dlaczego (dla mnie nie wiadomo),
      obecność zygoty w organizmie nagle dodaje kobiecie powagi, mądrości, majestatu i
      zapewnia bycie autorytetem dla członków rodziny (Ida, Róża).
      Nie wiem, co począć z faktem, że "ta Monika" i Majchrzakowa też niegdyś musiały
      być w ciąży ;)
      • rypcia666 Re: Kogo lubi MM? 03.04.10, 09:32
        zapewne gdy były w ciąży - to były anielskie, a kiedy nie są - to już się
        zdezanieliły. Z tego płynie morał taki, że należy być w ciąży non stop, a
        charakter sam się naprawi
        • verte34 Re: Kogo lubi MM? 03.04.10, 21:34
          W takim razie ciekawe byłoby rozwinięcie postaci płodnej pani
          Kopiec. Z pewnością była godna, wysublimowana i przemawiała w
          pluralis maiestatis:))
          • marslo55 Re: Kogo lubi MM? 06.04.10, 10:46
            verte34 napisała:
            "W takim razie ciekawe byłoby rozwinięcie postaci płodnej pani
            Kopiec. Z pewnością była godna, wysublimowana i przemawiała w
            pluralis maiestatis:))"
            Mysle, ze to nie o sama ciaze chodzi, ale o "swiadomosc ciazowa".
            Takie Kopce, co to zachodza i rodza tasmowo i bezrefleksyjnie,
            pluralis maiestatis nie sa. Trzeba sie zadumac. (A jak tu sie
            zadumac przy 11 wrzeszczacych Kopciatkach, no jak?)
            • verte34 Re: Kogo lubi MM? 07.04.10, 15:57
              E, skąd wiesz czy pani Kopiec nie miała bardzo dużo pustego miejsca
              w ramionach i pełnej świadomości tego faktu?
              Może to taka szlachetna dzikuska, podobnie jak pani Lelujka?
              MM może przecież pochylić się z sympatią nawet nad nieznającymi
              łaciny, byleby to nie były (pardon le mot) feministki.
              • ginny22 Re: Kogo lubi MM? 08.04.10, 00:44
                > MM może przecież pochylić się z sympatią nawet nad nieznającymi
                > łaciny

                Ale jest to sympatia podobna tej, którą mogli odczuwać pierwsi
                antropologowie na widok pociesznego dzikusa.
        • truscaveczka Re: Kogo lubi MM? 08.04.10, 15:13
          rypcia666zdezanieliły
          O mamo.
          Już wiem, jak będę nazywała swoje chwile frustracji :D
    • paszczakowna1 Re: Kogo lubi MM? 08.04.10, 15:29
      Osobiście uważam, że MM Ignaca starszego organicznie nie cierpi, co wnioskuję z
      faktu, że wyraźnie lubi się nad nim znęcać. Z racji przyjętej koncepcji
      telenoweli nie może się go pozbyć, więc odreagowuje każąc mu gadać głupoty,
      zabijać balkon deskami i odnosić drobne (komiczne, w przeciwieństwie do św.
      Gabrieli) obrażenia.
      • marslo55 Re: Kogo lubi MM? 09.04.10, 15:30
        paszczakowna1 napisała:
        "Z racji przyjętej koncepcji telenoweli nie może się go pozbyć, więc
        odreagowuje każąc mu gadać głupoty, zabijać balkon deskami i odnosić
        drobne (komiczne, w przeciwieństwie do św. Gabrieli) obrażenia."
        Moze sie pozbyc. Marek ciagle spi, Ignac moglby w kolko czytac.
        Uwazam, ze Ignaca MM akurat lubi, inaczej nie obdarzylaby go
        przywilejami bycia mezem Mili, ojcem Gaby i dziadkiem Pyzy na tak
        dlugo. I kolejny raz zapewniam - uraz ojca B. z "Noelki" NIE
        jest "drobny"!

        • dakota77 Re: Kogo lubi MM? 09.04.10, 18:35
          Popieram, mialam peknieta kosc ogonowa. Bolesna rzecz, naprawde:)
    • black-apple Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 15:06
      Z NeoDzieciaków dorzuciłabym Józinka i Łusię. Co do Miągwy mam poważne
      wątpliwości. Józinek kreowany jest na idealnego męża, co w swej męskości nie
      puszy się swą mądrością, jest dojrzały ponad wiek i tłamsi niegodne mężczyzny
      emocje :P Do tego silny, opiekuńczy, troskliwy i tak dalej. Zaś Łusia dostała
      przywilej bycia spiritus movens i odbiorcą rozanielonego spojrzenia Ignacego gdy
      Józinek jest ulubionym wnuczkiem Babi. A Miągwa to geniusz. Reszta dzieciaków
      robi za nudne, nieciekawe i przeciętne tło dla nich. A szkoda, bo wolę taką
      "grubolicą" Anię niż Grammar Nazi Łusię!
      • maryboo Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 15:32
        black-apple napisała:
        A szkoda, bo wolę taką
        > "grubolicą" Anię niż Grammar Nazi Łusię!

        O, właśnie. Ja nie wiem, kogo lubi MM, ale wiem kogo NIE lubi - osób otyłych. W
        "szóstej klepce" mieliśmy piękną mamę Ż. o obfitych kształtach, a później?
        Upiorna Marzenka, co to nic, tylko brudzi, Izabella o IQ zdecydowanie ujemnym, w
        końcu ta nieszczęsna Ania, co do geniuszowi Łusi do pięt nie dorasta i tylko w
        sklep się bawić umie (może jestem dziwna, ale ja w tym wieku z wielką pasją
        odgrywałam sceny rodem z telenowel za pomocą lalek Barbie, a nie siedziałam po
        nocach, wkuwając gramatykę). Wyłamują się Bernard - który jednakże jest nie tyle
        gruby, co "misiowaty", Pulpa, której jednak z dodatkowymi kilogramami bardzo
        sexy i Bella - ale ona taka do końca pozytywna nie jest, bo sama szybę wymieni,
        położy faceta jednym palcem i w dodatku nie wzruszają jej rhomantyczne wyznania
        Bestii-Przeszczepa.
        No i jeszcze ta głupia uwaga Ignaca o otyłych panienkach...
        • szprota Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 17:41
          maryboo napisała:

          > O, właśnie. Ja nie wiem, kogo lubi MM, ale wiem kogo NIE lubi - osób otyłych.

          Było już na ten temat, ale chyba w jakimś długaśnym wątku. Tak, większość
          atrakcyjnych osób u M.M. jest smukła i wysoka. Sama M.M. należy do takich osób.
          • maryboo Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 18:51
            szprota napisała:
            Tak, większość
            > atrakcyjnych osób u M.M. jest smukła i wysoka. Sama M.M. należy do takich osób.

            Atrakcyjność atrakcyjnością, ale mnie najbardziej przeszkadza, że osoby przy
            kości są opisywane z jakimś takim....pobłażaniem? Zupełnie, jak ta pani
            Lelujkowa, co to wprawdzie kocha swoje dzieci, ale współczesnej psychologii ni w
            ząb nie rozumie. Dlaczego nie możemy mieć Irenki bis, bohaterki o wymiarach
            odstających od 90-60-90 ale wciąż uroczej, z poczuciem humoru i inteligentnej? W
            przypadku takiej Ani Górskiej, słowo "gruba" pojawia się niemal notorycznie, w
            każdym akapicie jej dotyczącym. Czy mam rozumieć, że gdyby schudła, to język by
            jej się nie przyssał do dna kieliszka, czy jak?
            • the_dzidka Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 18:57
              > Czy mam rozumieć, że gdyby schudła, to język by
              > jej się nie przyssał do dna kieliszka, czy jak?

              Tak, bo byłby szczuplejszy.
              • nessie-jp Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 19:03
                > Tak, bo byłby szczuplejszy.

                A w ogóle to nie siedziałaby przy stole, ssąc kieliszki (żarłoczna tłuściocha!)
                tylko zgłębiała podręcznik gramatyki, rzucając co jakiś czas głęboką uwagę do
                dziadziusia i chudnąc w oczach.
            • dakota77 Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 19:16
              Tez mnie to zadziwia. MM patrzy na te postac wyraznie z gory.
              Meczaca, upierdliwa Lusie lubi, a Anie- normalne dziecko w tym wieku-
              przedstawia jako jakies ociezale nie tylko fizycznie stworzenie.

              Ilez razy mozna przeczytac, ze Ania byla gruba? Czytelnik zrozumial
              za pierwszym razem.

              W ogole jakos te wnuki Borejkow poza Pyza, Lusia, Jozinkiem-
              ulubiencem babci sa przedstawione bez cienia sympatii ze strony
              autorki.
              • anutek115 Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 19:31
                dakota77 napisała:

                > W ogole jakos te wnuki Borejkow poza Pyza, Lusia, Jozinkiem-
                > ulubiencem babci sa przedstawione bez cienia sympatii ze strony
                > autorki.

                Nie, coś ty, jeszcze Jędruś w drugiej wiośnie życia sprzątający po sobie ze
                stołu i myjący naczyńka ;))). Jego na pewno MM też lubi. I Szymona, ale on
                starszy, więc sprząta naturalniej...
                • maryboo Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 19:43
                  anutek115 napisała:

                  > Nie, coś ty, jeszcze Jędruś w drugiej wiośnie życia sprzątający po sobie ze
                  > stołu i myjący naczyńka ;))). Jego na pewno MM też lubi. I Szymona, ale on
                  > starszy, więc sprząta naturalniej...


                  Jak ja czytałam JT to się zastanawiałam, czy to rodzina (z naciskiem na wnuki)
                  MM jest szczególnie rozwinięta, czy moja - cofnięta w rozwoju. No kurza stopa,
                  chciałabym widzieć dzieci w wieku Nory, Szymona czy Jędrka, które wznoszą toast
                  kieliszkami z domniemanym szampanem...Z moich obserwacji poczynionych na
                  młodszym kuzynostwie wynika, iż napój ten został by rozlany w chwilę po
                  zaserwowaniu. Nie mówiąc już o tym, że wszystkie bachorki siedzą grzecznie przy
                  stole (oprócz - a jakże! - pulchnej Nory, która jako jedyna zachowuje się po
                  dziecięcemu i włazi na ów stół). Żadnych krzyków, pisków, wołania "Babcia,
                  daj"...No idylla, panie tego.
                • black-apple Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 19:47
                  Ale czy Jędruś został już opisany jako dzielny mały mężczyzna czy tam geniusz,
                  co dzielnie uśmiecha się spod miłej grzywki? :P Jak dla mnie troszkę ci bracia
                  są zahukani i jacyś tacy nazbyt spokojni, chociaż bodajże w Sprężynie wpadli do
                  domu i wyjedli obiad.
              • black-apple Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 19:49
                Czytając Musierowicz nadal nie pozbyłam się paskudnego wrażenia, że MM nam
                sugeruje, że Ania jest ociężała umysłowo i jakby gorsza w porównaniu z Łusią.
                Jakby o wartości dziecka (nie mówiąc o człowieku) decydował tylko czy zna
                gramatykę i potrafi wkuć parę łacińskich sentencji.
          • black-apple Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 19:11
            Poważnie? Ja zawsze sobie ją wyobrażałam jako bardziej niską i pulchną, sama nie
            wiem czemu. Ale wysoka to wysoka czy "wysoka" na 170 cm.? :D
            • dakota77 Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 19:17
              Wiesz, ze ja tez?:0. Nie widzialam jej nigdy na zywo, ale na zdjeciach
              zawsze mi sie wydawala byc taka okraglejsza na twarzy. Myslalam, ze
              nalezy do lekko pulchnych i niewysokich osob.
              • ananke666 Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 19:33
                O rany. Ja dla odmiany myślałam, że do MM należy do krąglejszych i wysokich.
            • szprota Re: Kogo lubi MM? 29.08.10, 20:34
              Jest postury mojej mamy, czyli około 170 cm, bez większego brzuszka. Ma
              krągłości, bo to już pani po 60-tce, więc trudno oczekiwać płaskiego brzucha,
              ale za młodu na pewno należała do raczej chudych i - w jej pokoleniu - wysokich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja