madzialenka_live 29.04.10, 20:34 Jak myślicie na kogo w wyborach prezydenckich zagłosowaliby Borejkowie ? Ja mam wrażenie, że na Kaczyńskiego. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 20:45 Na pewno. Przeciez w ktoryms tomie mowi sie z pogarda o pani, ktora glosowanla na Kwasniewskiego, bo byl ladny. Zawsze mialam wrazenie, ze nie tylko za to gloswanie za urode pani zostala skrytykowana;) Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 20:47 Jasne. Bo na Kwaśniewskiego mogła głosować tylko osoba o wąziutkich horyzontach, która leci na urodę. Człowiek rozsądny i myślący tym by się nie shańbił. PS. Ciekawe, co by powiedziała MM na nasz piękny wątek o politycznej urodzie? Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 22:51 niekoniecznie. Ignac moglby tez zaglosowac na Komorowskiego, z ktorym poczulby wspolnote wielokrotnego ojcostwa :) z JarKaczem mu raczej nie po drodze, mimo wszystko. pamietajmy, ze rzucal pierogami :) Odpowiedz Link
jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 20:47 Ach, ciekawie byłoby usłyszeć prawdziwą dyskusję polityczną nad błękitnymi kubkami herbatki! Z tego, co pamiętam - Gabrysia czytywała "Rzepę" (ale to były czasy, zanim zawładnęli nią dziwni ludzie), a Ignacy - Wyborczą. Co by nie mówić, Ignacy wydaje mi się jednak bliższy Komorowskiemu. Za to Mila może mogłaby głosować na Kaczyńskiego, z tym swoim nieprzejednanie sztywnym charakterkiem ;). A młodzi? Jakoś nie mam pomysłu. Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 20:49 Mlodzi pewnie nie maja pogladow politycznych:) Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 20:55 Laurę, tę przed upupieniem, widziałabym gdzieś na lewicy. Nawet nie SLD, tylko jakaś Partia Zielonych czy coś. Pyzunia - no, to zależy, na kogo zagłosuje Frycek. Wolfi na Komorowskiego. I pewnie stałby w kolejce do ambasady, bo porządny facet jest. Odpowiedz Link
ding_yun Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 21:38 A ja powiem, że pewnie zmagaliby się z tym samym problemem co sporo ludzi obecnie, czyli nie zupełnie nie wiedzieliby na kogo zagłosować. Kaczyński nie, jakżeż to jego pieniactwo ma się do umiłowania stoików i Marka Aureliusza. Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 21:43 Ignacy tylko mowi o umilowaniu stoicyzmu, w nowej jezycjadzie zachowywal sie czesto malo stoicko. Mysle, ze Borejkowie seniorzy mogliby jednak glosowac na kaczynskiego, ze wzgledu na jego nieprzejednana postawe, zdecydowany konserwatyzm i solidarnosciowy rodowod. Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 10:48 > Mysle, ze Borejkowie seniorzy > mogliby jednak glosowac na kaczynskiego, ze wzgledu na jego > nieprzejednana postawe, zdecydowany konserwatyzm i solidarnosciowy > rodowod. Nie sądzę. Borejkom seniorom (jak i samej Musierowicz) zdecydowanie bliżej do środowiska spod znaku Unii Demokratycznej (czyli Komorowskiego), i Kaczyńskiemu na pewno jego jazd w latach 90-tych nie zapomnieli. To były naprawdę ostre podziały. Solidarnościowy rodowód ma także Komorowski, i kartę kombatancką (nb, z wyrokiem wydanym przez późniejszego sekretarza stanu w rządzie Kaczyńskiego) zdecydowanie bardziej imponującą niż Kaczyński (którego złośliwie nawet nie internowali). Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 10:59 No nie wiem, ja jakos poprzez opisy rzeczywistosci w nowej Jezycjadzie zaczelam kojarzyc poglady MM jako proPiSowskie. Dokonania kombatanckie Kaczynskiego byly wielkie zwykle w jego opinii:) Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 12:10 Zdecydowanie jestem zdania Paszczakówny. Trochę gębę propisowką dorabiacie MM. Chociażby ze względów rodzinnych zdecydowanie bliższe jest jej środowisko i poglądy KORu, KIKu, Tygodnika Powszechnego, a potem Unii Demokratycznej. A Kaczyńscy to tacy jedyni prawdziwi nosiciele tradycji solidarnościowej jak ja jestem księżniczka Disneya. Z całym szacunkiem. Zdecydowanie bliżej do tego nawet wyśmiewanemu tutaj Ignacemu Borejce. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 16:05 mamarcela napisała: > Zdecydowanie jestem zdania Paszczakówny. > Trochę gębę propisowką dorabiacie MM. Chociażby ze względów rodzinnych > zdecydowanie bliższe jest jej środowisko i poglądy KORu, KIKu, Tygodnika > Powszechnego, a potem Unii Demokratycznej. Tak, ale jak się wie, kim prywatnie była MM i co to za jeden Barańczak. Gębę sobie MM niestety dorabia własnoręcznie. Kuchnia, dzieci, kościół, rodzina, my kontra wy, ohyda feministek, puste ramiona, pełne ramiona i kariera między zupą i pierogami. Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 16:39 Ale to jest dokładnie model konserwatywnej części Unii Demokratycznej. To też była w dużej części partia konserwatywna, prawicowa i katolicka. Tak samo jak konserwatystą, prawicowcem i katolikiem jest Bronisław Komorowski. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 17:19 Była. Ale od kilku lat z modelem konserwatywno-katolickim kojarzy się co innego. Nie twierdzę bynajmniej, że nie masz racji, tylko rozumiem, skąd się wzięła gęba. Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie?<a href="http://forum." targe 30.04.10, 17:47 Ale ani MM, ani Borejkowie nie są idiotami. Prezentują pewien wzorzec, z którym mnie osobiście nie bardzo jest po drodze, albo i wcale nie, ale są to ludzie, z którymi mogłaby zawrzeć znajomość i ich poglądy nie byłyby w tym przeszkodą. Bo puste ramiona Pyzy drażnią jako model postępowania we współczesnych powieściach dla młodzieży, ale jako indywidualny pogląd na życie mnie osobiście mnie przeszkadza. Chociaż sama mam inaczej. Moja córka też ma inaczej, ale ma koleżanki, które tak mają i naprawdę czasami bywają całkiem poza tym normalne - luźne, młodzieżowe i myślące. Do czego zmierzam - zarówno MM jak Borejkowie - wyznają tradycyjny wzorzec rodziny katolickiej, a za przeproszeniem jak się ma do tego Jarosław Kaczyński? To, że on się mianował patriotą, obrońcą wartości etc. nie ma żadnego przełożenia na to, iż katolicy i wyznawcy tradycyjnego modelu rodziny będą w niego wierzyć jak w boga? On jest kawalerem z kotem, socjopatą, nie przejawiającym żadnych uczuć rodzinnych wobec córki i wnuczek swojego brata, jak to się ma do pustych ramion? Już nie mówiąc o tym, że jeśli Ignacy miał cokolwiek wspólnego z solidarnością to wie, że z jarkacza taki bohater opozycji, jak ze mnie Pocahontas. Odpowiedz Link
mamarcela nie mam pojęcia, co mi sie wkleiło 30.04.10, 17:48 w tytuł, ale na pewno nie ma to żadnego znaczenia :) Odpowiedz Link
ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie?<a href= 30.04.10, 18:07 > On jest kawalerem z kotem, socjopatą Nie ma własnego konta w banku i mieszka z mamusią! > nie przejawiającym żadnych uczuć > rodzinnych wobec córki i wnuczek swojego brata Tego nie wiem. Skąd te informacje? Ale rzeczywiście, kiedy oglądałam relacje w tv, a oglądałam dość uważnie, zaskoczył mnie brak kontaktu między Martą i Jarosławem. Żadnego poklepania po dłoni, wzięcia za rękę, objęcia, nawet nie rozmawiali. Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie?<a href= 30.04.10, 18:18 Nie chce mi się teraz szukać w necie nawet nie z lenistwa, ale tego nie będzie pewnie w żadnych oficjalnych miejscach, ale informacja jest o tyle pewna, że słyszałam ją z wielu ust kompletnie od siebie niezależnych i w większości dla mnie wiarygodnych. Słyszałam teraz w kontekście chłodnych stosunków podczas żałoby, ale podobno prezes PIS nie był nawet na ślubie bratanicy - drugim ślubie. Wyznawcy tłumaczą to tym, że drugi mąż pani Marty jest synem działacza SLD, ale moim zdaniem to jeszcze gorzej o nim świadczy, jako o człowieku rodzinnym i katoliku wspaniałym. Odpowiedz Link
mamarcela linki 30.04.10, 18:29 www.pardon.pl/artykul/1440/premier_nie_byl_na_slubie_marty_kaczynskiej/58 gregory33.bloog.pl/id,1745478,wyniki,1,index.html?ticaid=6a152 dość mało poważne te linki, ale jak takich jest mnóstwo to pewnie jest to prawda. Szczególnie, że wiadomość ta widnieje na stronach "obu stron" :) Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie?<a href= 01.05.10, 00:54 ananke666 napisała: > > nie przejawiającym żadnych uczuć > > rodzinnych wobec córki i wnuczek swojego brata > > Tego nie wiem. Skąd te informacje? > Ale rzeczywiście, kiedy oglądałam relacje w tv, a oglądałam dość uważnie, > zaskoczył mnie brak kontaktu między Martą i Jarosławem. Żadnego poklepania po > dłoni, wzięcia za rękę, objęcia, nawet nie rozmawiali. ze zacytuje Done z "Kilerow 2och", to juz dawno nieaktualne od wczoraj :) gdyz albowiem ogloszono, ze bratanica i stryj zblizyli sie do siebie, i bratanica stanie za stryjem (czy murem, tego nie powiedziano). zycie, zycie jest nowela... Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie?<a href= 30.04.10, 18:08 > To, że on się mianował patriotą, obrońcą wartości etc. nie ma żadnego > przełożenia na to, iż katolicy i wyznawcy tradycyjnego modelu rodziny będą w > niego wierzyć jak w boga? Zwłaszcza, jeśli owi katolicy i wyznawcy tradycyjnego modelu rodziny sięgają pamięcią naście lat wstecz, i zdają sobie sprawę, że owo szermowanie na prawo i lewo wartościami i patriotyzmem ma dość świeżą datę - PC nie w tym się specjalizowało (w skrócie: prywatyzacja be, Balcerowicz be, a Wałęsa to agent). Ta retoryka pojawiła się z chwilą przejęcia przez PIS elektoratu LPR. Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 18:23 ja uważam ponadto, nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, że zdecydowanie bardziej prawdopodobne (co nie znaczy, ze bardzo prawdopodobne) byłoby głosowanie przez Borejków na PIS jako partię w wyborach parlamentarnych niż na jarkacza w wyborach prezydenckich. Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 18:42 Tak, ale jak się wie, kim prywatnie była MM i co to za jeden Barańczak. Gębę sobie MM niestety dorabia własnoręcznie. Kuchnia, dzieci, kościół, rodzina, my kontra wy, ohyda feministek, puste ramiona, pełne ramiona i kariera między > zupą i pierogami. Ale dlaczego zakładasz, że konserwatyzm, klerykalizm i antyfeminizm jest przypisany tylko do jednej partii prawicowej, a do drugiej nie? Przecież szychami w PO są nie tylko byli działacze Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego (jak Komorowski), ale wręcz skrajnie prawicowego Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego (wicemarszałek sejmu Stefan Niesiołowski). I nie, żeby im się poglądy zmieniły od tego czasu. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 19:06 Niczego nie zakładam. Pragnę zauważyć, że w ogóle nie napisałam słowa, na kogo moim zdaniem głosowaliby Borejkowie. Napisałam tylko, że rozumiem, skąd gęba. Takie może być najprostsze źródło skojarzeń, to wszystko. Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 23:36 > Ale dlaczego zakładasz, że konserwatyzm, klerykalizm i antyfeminizm jest > przypisany tylko do jednej partii prawicowej, a do drugiej nie? Ale tylko jedna z tych partii ma tak silną narrację opartą na podziale my-oni. A oni to ZOMO, wykształciuchy, łże-elita i nieprawdziwi Polacy. Mam wrażenie, że moje intuicyjne przypisanie Borejków do PiSu wynika właśnie z tego, że u nich też jest bardzo silny podział na dobry, niewielki krąg rodzinny i zły, zdemoralizowany świat bez wartości. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 01:39 Poza tym nie chcę nikomu wrzucać od pierników, bom sama nieco pierniczejąca... ale dla dzisiejszych pi-razy-oko dwudziestolatków przełom ustrojowy to czysta historia, którą spędzili albo na kopaniu łożyska, albo na zanieczyszczaniu pieluch. Widzą przede wszystkim partie, które działają dziś i są najbardziej widoczne. Ultrakatolicki model skojarzą raczej z LPR czy PiSem w drugiej kolejności, a nie ze Zjednoczeniem Chrześcijańsko-Narodowym. Które najaktywniej działało zdaje się wtedy, kiedy bawili się w piasku i uczyli w podstawówce. Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 11:29 ananke666 napisała: > Poza tym nie chcę nikomu wrzucać od pierników, bom sama nieco pierniczejąca... > ale dla dzisiejszych pi-razy-oko dwudziestolatków przełom ustrojowy to czysta > historia, którą spędzili albo na kopaniu łożyska, albo na zanieczyszczaniu > pieluch. Widzą przede wszystkim partie, które działają dziś i są najbardziej > widoczne. Ultrakatolicki model skojarzą raczej z LPR czy PiSem w drugiej > kolejności, a nie ze Zjednoczeniem Chrześcijańsko-Narodowym. Które najaktywniej > działało zdaje się wtedy, kiedy bawili się w piasku i uczyli w podstawówce. Borejkowie nie są pi razy oko dwudziestolatkami, a o nich pyta wątek więc doskonale wiedzą skąd się wziął Komorowski, a skąd Kaczyński. To po pierwsze, a po drugie można uważać Borejków za idiotów, ale dlaczego uważać za idiotów tych pi razy oko dwudziestolatków? W końcu już glosują i powinni wiedzieć na kogo głosują, nieprawdaż? I jeśli są na tyle światli, że kojarzą PIS z tym wszystkim paskudnym rzeczami, o których wyżej to powinni też wiedzieć, że PO jest pod wieloma względami przede wszystkimi ekonomicznymi bardziej prawicowa niż PIS.To jest prymitywna propaganda PISu i Rydzyka - my staliśmy tu, gdzie Solidarność, a inni tam gdzie ZOMO. Z całym szacunkiem, ale jeśli dwudziestolatek w to uwierzy tego pójdzie głosować na Kaczyńskiego, natomiast jeśli wyda mu się to obce i paskudne to sprawdzi partię, na którą chce głosować. Z jeszcze większym szacunkiem, ale jeśli tak nie jest, jeśli naprawdę młodzi ludzie myślą, że prawica to ciemnogród, Rydzyk, PIS i LPR, a PO to lewica, towarzysze i ZOMO, , to z największym szacunkiem należy przyznać, że Rydzyk ogłupił nie tylko moherowe babcie. Z moich obserwacji i nadziei wynika, że tak nie jest i pi razy oko dwudziestolatki wiedzą na kogo chcą głosować. pozdrawiam zpierniczale Odpowiedz Link
mamarcela apropo pierników 01.05.10, 12:23 W ramach eksperymentu zapytałam moja 21 letnią córkę - w biegu, bez przygotowania: "Na kogo Twoim zdaniem głosować będą Borejkowie." Natychmiast odpowiedziała: "No, na pewno nie na Kaczora", a potem po chwili zastanowienia: "Pewnie na Komorowskiego" i uzasadniła to przez "tagi" - solidarność, rodzina, kościół, harcerstwo, WĄSY! Odpowiedz Link
anutek115 Re: apropo pierników 01.05.10, 12:35 mamarcela napisała: uzasadniła to przez "tagi" - > solidarność, rodzina, kościół, harcerstwo, WĄSY! Prześliczne i przemawiające do wyobraźni uzasadnienie :)))). I zgadzam się z w 100 procentach z jednym z twoich wcześniejszych wpisów - Na PiS - (raczej) tak. Na Kaczyńskiego - (raczej?) nie. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 12:45 Mamarcela... Z całym szacunkiem, ale ja nigdzie nie napisałam, że Boreje są dwudziestolatkami. Pokusiłam się o spojrzenie ze strony czytelnika - czy poglądy prezentowane w książkach mogą kojarzyć się proPiSowsko i skąd się może brać pierwsze skojarzenie. TO WSZYSTKO. Nie robiłam żadnej analizy i uprzejmie przypominam, nikogo nie typowałam. Gwarantuję, że jest całkiem spora grupa czytelników dwudziestoletnich i nieco młodszych, którzy mają mocno blade pojęcie o ZChN i KOR, a o ugrupowaniu, z którego pochodzi Niesiołowski pojęcia nie mają żadnego. Żadnych jazd z lat 90 nie pamiętają, bo kiedy pan Kaczyński wołał "Bolek, wynocha do Tworek" czy coś w tym guście, to stawiali babki z piasku albo zgoła próbowali łapać grzechotkę. Dla nich polityka zaczęła się dosłownie kilka lat temu, albo nawet rok temu. W pierwszej czy nawet drugiej chwili będą mogli kojarzyć sobie bohaterów z takimi politykami, jakich widzą dziś, bez zagłębiania się w ich historię. No ile razy muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem! Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 13:03 Ależ nie musisz niczego udowadniać. Ja tylko twierdzę, że postrzeganie dwudziestolatków jako ludzi nie mających mózgów jest dla nich krzywdzące. Czego dowodem była chociażby mini ankieta przeprowadzona na mojej córce - dwudziestolatce czytającej Musierowicz. Wierz mi, ze większość myślących dwudziestolatków ma o polityce znacznie większe pojęcie niż pamiętający ten okres z autopsji czterdziestolatkowie. Tak samo jak postrzeganie Borejków jako kogoś, kto może uwierzyć w populizm i hurrapatriotyzm Kaczorów. Wierzę, że mogli uwierzyć w program PIS podczas wyborów parlamentarnych w 2005 roku, ale od tej pory bracia Kaczyńscy nawyczyniali takich cudów, ze myślący ludzie ich nie poprą nawet jeśli są konserwatywnymi katolikami wierzącymi w rodzinę i puste ramiona. Czego dowodem są chociażby wybory w 2007 roku. Pokusiłabym się nawet o twierdzenie, że wybór Bronisława Komorowskiego na kandydata PO jest skierowany przede wszystkim do takich Borejków. To jest kandydat dla prawicowych katolickich konserwatystów. Reszta będzie na niego głosować jako na mniejsze zło i przeciwko jarkaczowi. To jest kandydat dla takich Borejków, bo np. Tusk ze swoimi loczkami, frrrrancuskim r, gandzią w życiorysie i ślubem kościelnym przed chwilą, czy Sikorski ze swoja żoną i niepokornością, mogliby być zbyt hardkorowi dla nich. Wąsaty historyk średnio wyglądający w garniturze, z pięciorgiem dzieci i żoną w rozmiarze XL to jest kandydat dla wszystkich borejków tego kraju. I dlatego wygra, czego i Wam i sobie życzę, mimo, że nie jest to mój wymarzony kandydat. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 14:21 mamarcela napisała: > Ależ nie musisz niczego udowadniać. Ja tylko twierdzę, że postrzeganie > dwudziestolatków jako ludzi nie mających mózgów jest dla nich krzywdzące. Czego > dowodem była chociażby mini ankieta przeprowadzona na mojej córce - > dwudziestolatce czytającej Musierowicz. Wierz mi, ze większość myślących > dwudziestolatków ma o polityce znacznie większe pojęcie niż pamiętający ten > okres z autopsji czterdziestolatkowie. nie chce sie spierac o dwudziestolatkow, ale nadal nie wiem, skad masz taka pewnosc - "ankieta" przeprowadzona na jednej osobie ma wartosc 0, slownie: zero. Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:01 Być może ankieta owa ma wartość zero, ale moje przekonanie jest oparte na obserwacji oraz "nasłuchu", czyli tym, co mówią o swoich znajomych dzieci me - jedno nastoletnie, a drugie studenckie. A posiadają one (dzieci) znajomych z różnych środowisk także np. mocno "dominikańskich". I naprawdę ogromna większość tych młodych ludzi jest nieźle zorientowana politycznie, wie, czego w życiu chce i nie da się ogłupić bandzie nienawistników. Większość z nich cechuje przy tym dość obojętny stosunek do historii i rozgrzebywania zaszłości. Mój syn ma lat 16 i jest harcerzem - przez osiem dni żałoby pracował ciężko pod pałacem prezydenckim, pod Belwederem, Torwarem i na placu Piłsudskiego. W ramach harcerskiego patriotycznego obowiązku, co nie zmieniło mu w żaden sposób stosunku do niczego, ani poglądów na nic. Nie tylko jemu nie zmieniło, ale także większości jego harcerskich znajomych wśród których są nieochrzczeni ateiści i członkowie organizacji oazowych. Chciałabym Ci jeszcze napisać, co robiła w dzień katastrofy moja córka, bo to bardzo ciekawe jest w kontekście tej dyskusji, ale mogłabym naruszyć tzw. dobra osób trzecich (nie mego dziecka) więc tego nie zrobię na forum publicznym. Wierzę szczerze, że młodzież nie da sobie narzucić żadnego dychotomicznego podziału świata na my i oni, nawet takiego - ja wyzwolona feministka singielka spod znaku sex in the city, a ona matka wielodzietna z moherowego ciemnogrodu. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 12:08 hmmm, z drugiej strony Komorowski tez ma solidarnosciowy rodowod, i jeszcze ponoc jakis szlachcic, cos jak Borejki (ale sie nie wypowiadam, bo sie nie znam - w kwestii jasniepanow podzielam poglad Stanislawa Grzesiuka, co go nazywali na Tatrzanskiej "Kozak", kto czytal ten wie ;) no i dzieci Komorowski ma duzo, jak Ignacy. z drugiej strony JarKacz to idealny kandydat dla kogos, kto zabil okno gwozdziami :D Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 12:33 > i jeszcze > ponoc jakis szlachcic, cos jak Borejki W Polsce akurat było tyle szlachty (na niektórych obszarach niemal 100%, minus Żydzi), że przy minimum wysiłku niemal każdy (Kaczyński na pewno) może się dokopać pochodzenia szlacheckiego - no chyba że ma udokumentowane pochodzenie z rodów chłopskich czy żydowskich (a wtedy i tak ma się czym chwalić). Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 00:57 paszczakowna1 napisała: > > i jeszcze > > ponoc jakis szlachcic, cos jak Borejki > > W Polsce akurat było tyle szlachty (na niektórych obszarach niemal 100%, minus > Żydzi), że przy minimum wysiłku niemal każdy (Kaczyński na pewno) może się > dokopać pochodzenia szlacheckiego - no chyba że ma udokumentowane pochodzenie z > rodów chłopskich czy żydowskich (a wtedy i tak ma się czym chwalić). historia nigdy nie byla moja mocna strona, wiec... w takim chlopskim kraju? gdzie jeden w drugiego dziad z dziada pradziada? hmmm... Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 07:26 Freddy, rzuć okiem na "Nad Niemnem" choćby - tam wszyscy szlachta, nie wiem jak Dowmuntowie, ale reszta owszem. Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 16:27 > Freddy, rzuć okiem na "Nad Niemnem" choćby - tam wszyscy szlachta, > nie wiem jak Dowmuntowie, ale reszta owszem. Dowmuntowie na pewno też. Tak było na Litwie (gdzie w latach międzywojennych odnotowano znamienny dialog między panią domu a pokojówką "- Proszę pani, przyszedł szlachcic jakiś. - To proś do kuchni."), a jeszcze bardziej na Podlasiu. I nawet w Polsce centralnej (vide Rzepeccy z "Chłopów"). Inaczej wyglądała chyba tylko Wielkopolska. Odpowiedz Link
kebbe Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:01 No, z Komorowskiego nawet nie taki marny jaśniepan :)Zdaje się, że to hrabiowska rodzina była ;) Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:09 kebbe napisała: > No, z Komorowskiego nawet nie taki marny jaśniepan :)Zdaje się, że to > hrabiowska rodzina była ;) takoz i mnie sie zdalo, ze jakis znaczniejszy w ichnim, jasniepanskim rankingu. no, ale jam w jasniepanach nie obeznany. nie zmuszajcie mnie, zebym tego Grzesiuka cytowal, tak publicznie nie uchodzi :PPP Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 14:49 Że niby Komorowski to postępowiec jest? Dla mnie tam Borejkowie to typowi wyborcy Mazowieckiego, Suchockiej... czyli konserwatywnego skrzydła dawnej UW. Komorowski pasuje im jak ulał. Odpowiedz Link
tygrys2112 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 23:19 Gdzie tam lewica. Laura miałaby poglądy raczej liberalne niż lewicowe. Na kogo mogłaby głosować? Hm... Nie wiem. Przedtem Tusk, teraz Olechowski może. Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 23:27 Tusk i PO to za mało buntownicze jak na Laurę. Zieloni byliby w sam raz ;) Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 14:27 liberalne ekonomicznie czy obyczajowo? bo jesli obyczajowo, to jak najbardziej lewica, a ekonomicznie.. czemu mialaby aurat liberalne? rozumiem: Wolfi, ale Laura? :) Odpowiedz Link
szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:47 No i ten liberalizm obyczajowy Laury to trochę nie teges. Parcie na chłopa i ołtarz: jest. Mięknięcie w obliczu niemowlęcia: jest. Konserwatywne to, a nie żadne liberalne... Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:10 hihi, moze Laura marzy skrycie, zeby ten chlop mial jednak wlasna firme, i to ja pociagalo w Wolfensteinie, ze taki biznesmen z niego (nie zeby zaraz diler, ale biznesmen :) Odpowiedz Link
szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:20 A to w sumie możliwe. Lelujczęta wszak też miały własny wózek i były zaradne, a Laurę wszak do nich ciągnęło. Pytanie, czy łapanie przedsiębiorczego chłopa to już liberalizm...? ;) Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:31 szprota napisała: > Pytanie, czy łapanie przedsiębiorczego chłopa to już >liberalizm...? ;) Jak lapanie przedsiebiorczego chlopa, to liberalizm. Jak lapanie chlopa na zasilku, to socjalizm i lewica ;PPPPP Odpowiedz Link
jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:35 airborell napisał: "Żenada." "Teoria, że jak z kimś się politycznie nie zgadzamy, to musi być seksualnym frustratem." ...to do mnie? Otóż nie, moja wypowiedź nie miała kształtu takiego porażająco logicznego wniosku ("jeżeli... to..."). To taki żart był, może nieco niesmaczny. Zwracam uwagę na obecność emotikonów. Żart ten świadczy o mojej ówczesnej bezradności. Człowiek bezradny może zamilknąć, uciec albo kpić sobie - i to właśnie czyniłam namiętnie. Kpiłam sobie. Odpowiedz Link
mmaupa Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 10:27 Pulpa z Florkiem na Pawlaka, hue hue. Odpowiedz Link
marslo55 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 16:24 mmaupa napisała: "Pulpa z Florkiem na Pawlaka, hue hue." Zwłaszcza, że to jurny chłop - pasowałby do tego ich ganiania się dookoła pieca;) Nie rozumiem, czemu tak wiele osób uważa, że Borejki głosowałyby na Kaczyńskiego. A zbulwersowany głosowaniem na Kwaśniewskiego ze względu na urodę jest nie żaden Borejko, tylko Robroj, co rozumiem w 100 %, bo on nie dość, że ultraprawicowy, to jeszcze szpetny. Z Kwachem mu ewidentnie nie po drodze. Odpowiedz Link
kkokos Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 19:12 > Robroj, co rozumiem w 100 %, bo on nie dość, że ultraprawicowy, to > jeszcze szpetny. Z Kwachem mu ewidentnie nie po drodze. kwach też szpetny, a obaj mali i przysadziści, więc coś jednak wspólnego mają :) Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 00:55 skad przekonanie, ze Robroj jest "ultraprawicowy", i co przez to rozumiesz (tzn. kwestie swiatopogladowe, czy ekonomiczne)? Odpowiedz Link
bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 11:53 prawicowość Robrojka jest typową prawicowośćią polską i typową prawicowością PiSu. Bóg-Honor-Ojczyzna przy pełnym socjalu i tzw wrażliwości społecznej, czyli "nie może być dwu służb zdrowia" etc. Prawicowość ta jest wiec konglomeratem konserwatyzmu obyczajowego i lewicowości ekonomicznej. Odpowiedz Link
ding_yun Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 12:00 bat_oczir napisał: > prawicowość Robrojka jest typową prawicowośćią polską i typową > prawicowością PiSu. > Bóg-Honor-Ojczyzna przy pełnym socjalu i tzw wrażliwości społecznej, > czyli "nie może być dwu służb zdrowia" etc. > > Prawicowość ta jest wiec konglomeratem konserwatyzmu obyczajowego i > lewicowości ekonomicznej. > Jakkolwiek mogę się zgodzić, że Robroj jest konserwatywny społecznie, to nie wiem jak jest z jego poglądem na gospodarkę. Ostatecznie miał własną firmę, kiedy splajtowała nie poddał się i pracował, nie wyrzekał na politykę i zmianę ustroju, a potem znów stanął na nogi zdaje się dzięki własnemu przedsiębiorstwu. Odpowiedz Link
mamarcela Robroj a PIS 01.05.10, 16:28 Otóż podejrzewam, że poważnym bardzo powodem, dla którego Robert Rojek mógłby faktycznie głosować na Jarosława Kaczyńskiego, jest wzrost nikczemny obu. Ja wiem, że nieładnie się naigrawając z cech fizycznych szczególnie jak się samej ma 163 cm, ale wszyscy wyznawcy rzeczpospolitej kaczyńskiej spośród moich znajomych są mężczyznami poniżej 170 cm. Przedziwne jest to, że niski wzrost jest najważniejszą wspólną cechą z jarkaczem, bo są to ateiści, rzutcy przedsiębiorcy, posiadający konta w banku, żony, samochody, psy i władający językami. Coś w tym musi być, bo oprócz głosowania na PIS uwielbiają również wszyscy jak jeden mąż Zbigniewa Zamachowskiego. Odpowiedz Link
bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 11:59 > dookoła pieca;) Nie rozumiem, czemu tak wiele osób uważa, że Borejki > głosowałyby na Kaczyńskiego. A zbulwersowany głosowaniem na > Kwaśniewskiego ze względu na urodę jest nie żaden Borejko, tylko > Robroj czyli MM. Bo to jeden z jej ulubionych bohaterów. Ja już tu kiedyś nawet pisałem, że to aż zabawne, że w Jeżycjadzie bohaterom dramatycznie się pogarsza poziom życia za rządów lewicy, a nagle poprawia po tych rządów upadku :):). tak że w ciemno obstawiam Kaczyńskiego. A w dodatku myslę, że co poniektórzy bohaterowie zaczną się mocno zastanawiać nad głębszymi uczuciami, jak swego czasu Aniela po pobycie w Gnieźnie.....tylko już bardziej otwartym tekstem..... Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 12:19 A PO i Komorowski to wg Ciebie lewica jest??? To gratuluję uwierzyłeś Kaczyńskim :) Z nieustającym szacunkiem, nie mam pojęcia, na kogo będzie głosować MM, ale niektóre pojazdy na tym forum po niej i Borejkach dokładnie wpisują się w propagandę PIS tylko a rebour. Jak ktoś ma inne poglądy niż ja znaczy jest moherowym debilem, głosuje na PIS, wierzy Rydzykowi, a jego największym hobby jest leżenie w kruchcie krzyżem. To komunizm, a potem PIS narzucili dychotomiczny podział poglądów i ludzi na my i oni, zarzucacie MM, że taki stosuje, ale ja czytam na tym forum dokładnie takie wzajemnie napędzające się "pojazdy" po świecie Borejków. Ja tez za nimi w neojezycjadowym kształcie nie przepadam, ale od Rydzyka i wiary w to, że Komorowski stał tam gdzie zomo, jeszcze im lata świetlne. Gdyby Borejkowie głosowali na Kaczyńskiego to oznaczałoby dla niego 80% zwycięstwo w pierwszej turze. A mam nadzieje, że tak nie będzie. Czego i Was wszystkim tu zebranym serdecznie życzę. Odpowiedz Link
slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 12:54 > A PO i Komorowski to wg Ciebie lewica jest??? > To gratuluję uwierzyłeś Kaczyńskim :) Prawde mowiac mnostwo osob w moim otoczeniu uwaza PO za co najmniej nieco lewicowa. Do szalu mnie to doprowadza. Z PO jest mi "technicznie" jeszcze bardziej nie po drodze niz z PiS, tyle, ze PiS za przeproszeniem robi wieksza siare ;) Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 15:30 moze po prostu wyjasnij, co dla ciebie oznacza "lewicowy", i wszystko stanie sie prostsze :) Odpowiedz Link
jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 15:56 Kiedy nie wiem naprawdę, czy jest sens wyjaśniać. W Polsce "lewica" i "prawica" znaczą zupełnie co innego, niż na Zachodzie. Rząd SLD realizował całkiem sprawnie twardą politykę finansową, za czasów "prawicowego" PIS-u gospodarka się rozłaziła, przedzierając się przez szybujące pod nieboskłon obietnice socjalne. Podział przebiega chyba głównie wedle mentalności i stosunku do kościoła, historii (zwłaszcza PRL), lustracji, religii w szkole, wychowania seksualnego tamże, prawa do aborcji, do antykoncepcji, do mniejszości seksualnych. Skądinąd wszystkie w/w kwestie są niezwykle nośne z medialnego punktu widzenia, a politykom chyba głównie o to chodzi. Ekonomią nie zabrylują... Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 16:08 Tak, ale nawet wg tych polskich kryteriów PO nie jest partią lewicową - zdecydowanie bliżej jest jej do chadecji niż do socjaldemokracji. A PIS w jej kaczyńskim wydaniu jest partią narodowo socjalistyczną z silnym charyzmatycznym przywódcą i bardzo populistyczna propagandą. Aż strach się bać. Odpowiedz Link
jottka Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 16:21 no ale przecież straszliwa ponoć różnica między pisem a po istnieje tylko dlatego, że nie mamy lewicy i centrum z prawdziwego zdarzenia:( rzecz jasna, że jeśli chodzi o "obyczajówkę" to i pis, i po są prawicowe, różnią się tylko wychyleniem wahadła, że tak powiem, w jeśli chodzi o ekonomię, to pis jest lewacki, a po, hm, centrowe? jakoś nie widzę tych szalenie liberalnych działań w praktyce. natomiast powód obaw przed rządami pisu jest taki, jaki podała mamarcela, tyle że narodowi socjaliści zyskują najwięcej w sytuacji kryzysowej, a na razie nie jest w kraju tak źle, żebyśmy zbawcy wypatrywali. ufam:) Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 16:30 Ja też ufam, żeby nie było :) Nawet w zdrowy rozsądek wszelakich borejków ufam, czemu wyraz dałam wyżej kilkakrotnie. Odpowiedz Link
slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 17:23 > no ale przecież straszliwa ponoć różnica między pisem a po istnieje tylko > dlatego, że nie mamy lewicy i centrum z prawdziwego zdarzenia:( Dokladnie tak samo uwazam. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 23:22 jottka napisała: > no ale przecież straszliwa ponoć różnica między pisem a po istnieje tylko > dlatego, że nie mamy lewicy i centrum z prawdziwego zdarzenia:( > > rzecz jasna, że jeśli chodzi o "obyczajówkę" to i pis, i po są prawicowe, różni > ą > się tylko wychyleniem wahadła, że tak powiem, w jeśli chodzi o ekonomię, to pis > jest lewacki, a po, hm, centrowe? jakoś nie widzę tych szalenie liberalnych > działań w praktyce. +5 "insightful" :) bys dostala w systemie karma-points. i cale szczescie :) znaczy, ze tych dzialan nie widac. zreszta nie spodziewalbym ich sie, bo kiedy slucham czasem ob. premiera mam graniczace z pewnoscia wrazenie, ze po prostu ktos mu naopowiadal o tym, jak to liberalny=cool, a on w to bez glebszego zastanowienia uwierzyl. z calym szacunkiem, ale w takie rzeczy latwiej uwierzylbym komus z doswiadczeniem, bo ja wiem, na szczeblu middle management, albo z wlasna firma (stworzona wlasnym nakladem pracy i pomyslunku, nie na zasadzie, ze akurat szwagier byl w tej komisji, co decydowala o przepisach, zeby kazdy musial miec w domu to, co ja produkuje, jak to w PL bywa). Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 23:10 jota-40 napisała: > Kiedy nie wiem naprawdę, czy jest sens wyjaśniać. W Polsce "lewica" i "prawica" > znaczą zupełnie co innego, niż na Zachodzie. Rząd SLD realizował całkiem spraw > nie twardą politykę finansową, za czasów "prawicowego" PIS-u gospodarka się roz > łaziła, przedzierając się przez szybujące pod nieboskłon obietnice socjalne. > Podział przebiega chyba głównie wedle mentalności i stosunku do kościoła, histo > rii (zwłaszcza PRL), lustracji, religii w szkole, wychowania seksualnego tamże, > prawa do aborcji, do antykoncepcji, do mniejszości seksualnych. > Skądinąd wszystkie w/w kwestie są niezwykle nośne z medialnego punktu widzenia, > a politykom chyba głównie o to chodzi. Ekonomią nie zabrylują... > nie wiem jak na Zachodzie, ale na Poludniu jest dosc podobnie, oczywiscie bez stosunku do PRL :) ale to chyba dlatego, ze wszedzie juz tak jest, z bardzo prostego powodu - aktualny system gospodarczy, ekonomiczny, zostal "powszechnie" przyjety jako jedynie sluszny, mimo ze sie omal nie wywalil na pysk calkiem niedawno, a i teraz ledwo dycha. tym niemniej zadna liczaca sie, czy chcaca sie liczyc partia nie zaryzykuje, ba, nie pomysli nawet o proponowaniu czegos innego, stad generalnie w sferze ekonomicznej wszyscy w mainstreamie kreca sie wokol centrum, pozostawiajac radykalne propozycje (typu calkowita nacjonalizacja) radykalom :) w druga strone na szczescie jest podobnie, chociaz akurat w Polsce prywatyzacja wszystkiego, bo "prywatne lepsze" tez jest dogmatem, skadinad bardzo kiedys popularyzowanym przez GW. jak ktos chcial sie upierac, ze sa rzeczy, ktore lepiej dzialaja, kiedy sa panstwowe (cala infrastruktura, generalnie rzecz biorac), od razu zarabial na etykietke oszoloma i roszczeniowego post-PGRowskiego Leppera :) generalnie wiec jak juz przyjdzie co do czego, to cala lewicowosc i prawicowosc musi sie sprowadzac do sfery obyczajowej, i tu rzeczywiscie PiS-bis, czyli PO, jest bardziej na lewo, chociaz gospodarczo z kolei bardziej na prawo (ale to nadal centrum). takoz i PiS trudno nazwac lewica (ekonomicznie rzecz biorac), jakby przyszlo co do czego, to pewnie by sie okazalo, ze wolny rynek jak najbardziej, niech Kowalski ma swoja prywatna firme - tylko zeby zaden Schmidt ani Kowaliow z nm nie konkurowal :) tutaj jest tak samo, niedawno widzialem w centrum budke jakiejs niszowej na szczescie organizacji, z "prawica" w nazwie, mieli cztery postulaty: pierwsze trzy dotyczyly Cyganow, nielegalnych imigrantow, bodaj zwiazkow partnerskich (zeby ich nie bylo), a czwarty to bylo "stanowcze nie prywatyzacji wodociagow" - no i taka to prawica byla :) swoja droga mozna bardzo sprawnie polaczyc medialne kwestie z ekonomia: przykrecenie kurka z dotacjami na rozne nacjonal-klerykalne historie jednoczesnie da sie podpiac pod walke o swieckosc panstwa, jak i ciecie drugorzednych wydatkow. Odpowiedz Link
slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 17:27 ready4freddy napisał: > moze po prostu wyjasnij, co dla ciebie oznacza "lewicowy", i wszystko stanie si > e > prostsze :) Yyyy... komunistyczny!!!!11 ;) PiS jest imo lewicowy ekonomicznie, spolecznie prawicowy - konserwatywnie bogoojczyzniany. PO jest prawicowa i tu, i tu, wiec paradoksalnie bardziej niz PiS - przynajmniej dla mnie. Odpowiedz Link
jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 19:44 W czasach późnych rządów PIS-u, kiedy to zaczynałam się czuć, jak za komuny i nie było mi dobrze ani też przyjemnie - zaczęłam rozpowszechniać brzydki, tudzież niepoprawny politycznie pogląd, że wszyscy faceci z okolic Jarkacza to seksualni frustraci. Wystarczy na nich popatrzeć - perorowałam ;)). Trochę mi się z tego wyłamywał Dorn, ale szybko się poprawił i umknął był na bezpartyjne rubieże ;)). Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:09 Teoria, że jak z kimś się politycznie nie zgadzamy, to musi być seksualnym frustratem. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 23:13 slotna napisała: > ready4freddy napisał: > > > moze po prostu wyjasnij, co dla ciebie oznacza "lewicowy", i wszystko sta > nie si > > e > > prostsze :) > > Yyyy... komunistyczny!!!!11 ;) yyyyyy... a cos konkretniej? czytalem kiedys bardzo fajny artykul prof. Walickiego w GW o tym, ze komunizmu to nawet w ZSRR nie bylo, a co dopiero w PRL, dlatego wielcem ciekaw, na czym mialoby to polegac? ze niby JarKacz swietnie by sie nadawal na tow. sekretarza, nawet pierwszego? a, to inna historia :) za pozno sie chlop urodzil. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 23:31 ready4freddy napisał: > > Yyyy... komunistyczny!!!!11 ;) > yyyyyy... a cos konkretniej? czytalem kiedys bardzo fajny artykul prof.> Walickiego w GW o tym, ze komunizmu to nawet w ZSRR nie bylo, a co dopiero w > PRL, Bo nie bylo.. o ile sie orientuje, to wszystkie dyktatury mieniace sie komunistycznymi byly po prostu/i sa/ dyktaturami nacjonalistycznymi i monopolami o przedziwnej ekonomii. To juz predzej jakies hippisowskie kolektywy bylyby tró komunistyczne, no i oczywiscie kibuce, gdzie ziemia i produkcja sa wspólne. Ogladalam tez kiedys wyrabiscie ciekawy program o pewnej spóldzielni gospodarczej kobiet w Indiach, zwanej Liljat Sisterhood. Zajmuja sie wyrabianiem papadumów i wydaja mi sie naprawde komunistycznym przedsiebiorstwem - kazda pracownica posiada czesc zysku oraz czesc firmy i co 2 lata wybieraja miedzy soba przechodni zarzad. Tak wiec nie ma tam szefów, co kosza wszystkie zyski i pracownice naprawde sa wlascicielkami swoich srodków produkcji :) Odpowiedz Link
bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 10:27 > Prawde mowiac mnostwo osob w moim otoczeniu uwaza PO za co najmniej nieco lewic > owa. Do szalu mnie to doprowadza. a to dlaczego? "Urodą" takich partii władzy jak PO jest to, że można w niej znaleźć "dla każdego coś miłego". Siedzą obok siebie Gowin i Palikot, Sikorski i Fedorowicz i żaden z nich nie ma zamiaru uciekać, bo za dużo profitów do utraty. Odpowiedz Link
slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 12:59 > a to dlaczego? Dlatego, ze w ten sposob pozbawiamy sie zupelnie lewicy. Przesuwaja sie standarty, ze tak sie pozluze ulubionym ostatnio forumowym zwrotem ;) A teraz wracam sie pakowac, bo lece na wakacje :) Odpowiedz Link
bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 10:18 > A PO i Komorowski to wg Ciebie lewica jest??? PO jest ugrupowaniem nieskażonym żadną ideą. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 11:14 bat_oczir napisał: > > A PO i Komorowski to wg Ciebie lewica jest??? > > PO jest ugrupowaniem nieskażonym żadną ideą. hyhy :) smieje sie, bo kiedys, kiedy powstawala PO, twierdzil tak sam Niesiolowski Stefan, co zreszta chetnie cytuja w sygnaturkach przeciwnicy PO na forach. a potem myk, i stal sie jednym z czolowych PO-wcow, nic dziwnego, ze malo kto pamieta mu ZChN (ja tam nawet pamietam, co Anastazja P. pisala, ROTFL :) Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 11:24 > (ja tam nawet pamietam, co Anastazja P. pisala, ROTFL :) Ja wtedy byłam jeszcze objęta nauczaniem początkowym, ale pamiętam, że w klasie bardzo to przeżywaliśmy ;) Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 14:23 ech, bo to byla sensacja nie z tej ziemi wtedy :) w ogole wtedy "Alfabety" rozne wychodzily, wspomnienia, wywiady-rzeki, a teraz tylko Zyzaki zostaly i inna literatura "historyczna" :) Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 21:25 Tusze, ze Borejkowie - jesli w ogóle pamietaliby sie oderwac od ksiazek i KinderKücheKirche - to jednakze glosowaliby na wszystko, tylko nie na JarKacza ani na Leppera. Borejkowie sa jak najbardziej chadeccy, prawicowi, ale sa tez minimalnie eleganccy i snobuja sie na inteligencje tudziez literature przez wysokie C (podobnie tez sama MM). Z pogladami bardzo konserwatywnej MM najzupelniej mi nie po drodze, ale nie odmawiam jej minimum dobrego gustu. JarKacz i Lepper sa absolutnie bezgustowni, sa towarzysko nieociosanymi kolkami, nie potrafia mówic poprawnie nawet we wlasnym jezyku, sa prostaccy i brutalni. Wstyd miec takich panów za reprezentantów. Co prawda sama MM bywa niezbyt elegancka i niezbyt logiczna ostatnimi czasy (wypowiedzi w jej wywiadach, na jej stronie, czy to i owo przeswitujace z ksiazek) ale zeby widziec w JK czy Lepperze swojego prezydenta? Nie sadze. MM nawet w swoich najgorszych momentach jednak zachowuje minimum formy, o której tym panom nawet sie nie snilo. Zreszta obaj panowie juz mieli swoje 5 minut fuszerki i kalumni politycznych, gdzie dali sie poznac od najgorszej strony, wiec nawet jesli zmamiona MM glosowala w '05 na PiS, to pewnikiem tego gorzko pozalowala ;) Co do Rydzyka - jest on tak ohydnie antysemicki i tak wulgarny i tak nieprzyjemny, ze nie sadze, ze MM kiedykolwiek chcialaby miec z nim cos wspólnego. Nawet mimo tego, ze jest bardzo prokoscielna i kocha JP2 oraz swoich dominikanów. Odpowiedz Link
bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 10:23 > JarKacz i Lepper sa absolutnie bezgustowni, sa towarzysko nieociosanymi kolkami > , > nie potrafia mówic poprawnie nawet we wlasnym jezyku, nie szkodzi. Wystarczy, że JK serce ma szlachetne i cele takoweż. Używając metafor jeżycjadowych, IMHO dla MM Kaczyński to taka pani Lelujkowa vel Jacek Lelujka, Komorowski/Tusk to taka Matylda Stągiewka, a Lepper to bracia Lisieccy :) :). Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 11:29 bat_oczir napisał: >nie szkodzi. Wystarczy, że JK serce ma szlachetne i cele takoweż. Ale nie sa dosc snobistyczni literacko - MM ceni przeciez doskonalosc formy, o tresc mniejsza (patrz neojezyckie popisy Ignaca albo konkursy poetyczne na jej wlasnej stronie itd). Nie wierze, ze moze lubic tych zaplutych, wulgarnych prostaków pochodzacych z Bolski, ledwo znajacych hymn i mówiacych o kobietach per malpy w czerwonym, albo he, he, kogo to sie nie da zgwalcic? I mam tez bardzo wielka nadzieje, ze pisowska symbioza z Rydzykiem tez nie moze byc chwalebna w jej oczach. > Używając metafor jeżycjadowych, IMHO dla MM Kaczyński to taka pani >Lelujkowa> vel Jacek Lelujka, Komorowski/Tusk to taka Matylda >Stągiewka, a Lepper to bracia> Lisieccy :) :). Hue hue hue - piekne! Tusk moze tez byc Krystianem, mezczyzna z bormaszyna - wysoki, postawny, gladki na pysku i dobrze wychowany, ale jak co do czego, to stada dzieci nie dosc chetnie zaadoptuje ;) MM jednakowoz bardzo cenila zawsze Rosjan, przyjaznila sie itd. wiec nie sadze, ze smakuje jej najnowsza pisowska nagonka antyrosyjska. Jesli nawet glosowala kiedys na pis, to mysle, ze po ich popisach u szczytów wladzy i publicznych zenadach mogla stracic do nich przekonanie. Bracia Kaczynscy mogliby w kategoriach ezycjadowych byc wtedy pyziackim nasieniem: najpierw poczciwi absztyfikanci, przychodzacy z packa, obiecujacy zamurowac dziury w scianie przeszlosci i karmiacymi kalafiorami wyborczymi. A potem samo ZUO, klamiacy jak ich ojciec pijacy, bo kazdy pijak to zlodziej i ona juz to od poczatku wyczuwala ;P Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 14:16 lezbobimbo napisała: > Nie wierze, ze moze lubic tych zaplutych, wulgarnych prostaków pochodzacych z > Bolski, ledwo znajacych hymn i mówiacych o kobietach per malpy w czerwonym, alb > o > he, he, kogo to sie nie da zgwalcic? jak bardzo nie lubie JarKacza, tak nie zgadzam sie na przypisywaniu mu tego, czego nie powiedzial :O o tym to mowil Lepper, tzn. o gwalceniu. natomiast "malpa w czerwonym" to faktycznie cytat z Kaczynskiego, Lech konkretnie. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:35 ready4freddy napisał >o tym to mowil Lepper, tzn. o gwalceniu. natomiast "malpa w czerwonym" to faktycznie cytat z Kaczynskiego, Lech konkretnie. Alez wiem, wiem - pisalam o JarKaczu i Lepperze jako terazniejszych kandydatach na prezydenta. Troche mi sie zlali w jedna, ciemna masse ;) Chodzilo mi o to, co reprezentowali soba Kaczynscy bracia i Lepper kiedy to szybowali hen, na szczytach - i ze trudno mi wyobrazic sobie nawet MM zadowolona z tego typu kwiatów polskich. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:12 lezbobimbo napisała: > Alez wiem, wiem - pisalam o JarKaczu i Lepperze jako terazniejszych kandydatach > na prezydenta. Troche mi sie zlali w jedna, ciemna masse ;) > Chodzilo mi o to, co reprezentowali soba Kaczynscy bracia i Lepper kiedy to > szybowali hen, na szczytach - i ze trudno mi wyobrazic sobie nawet MM zadowolon > a > z tego typu kwiatów polskich. jedno wielkie, ciemne imperium zla :) co do Leppera-Lisieckiego to sie zgodze, ale JarKacza MM moglaby polubic, mysle. vide ostatnie wynurzenia pani Staniszkis :) MM tez moglaby w nim dostrzec przyczajonego Lelujke, ukrytego Robroja :) Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:20 lezbobimbo napisała: > wlasnej stronie itd). > Nie wierze, ze moze lubic tych zaplutych, wulgarnych prostaków pochodzacych z > Bolski, ledwo znajacych hymn i mówiacych o kobietach per malpy w czerwonym, alb > o > he, he, kogo to sie nie da zgwalcic? > I mam tez bardzo wielka nadzieje, ze pisowska symbioza z Rydzykiem tez nie moze > byc chwalebna w jej oczach. I to jest ten europejski, liberalny język? - szczere gratulacje. Akurat dobrze wpisuje się w sformułowanie uzyte przez p. Niesiołowskiego który na pytanie dziennikarza co sądzi o liście intelektualistów wzywających Jarosława Kaczyńskiego do kandydowania - stwierdził - mniej więcej tak - a co to za intelektualiści, to tacy niby-intelektualiści. Tez jestem ciekawy dlaczego ta jego wypowiedź bodajże w Panoramie przeszła bez echa - a tak bardzo czujnych na wszelkie oznaki dzielenia społeczeństwa dziennikarzy przecież mamy. Swoją drogą ciągle nie mogę nadziwić się temu nagromadzeniu jakiejś złości ocierającej się wręcz o nienawiść u p. Niesiołowskiego. No ale sądząc z cytatu na górze , to co do nie dawna było wyjątkiem - czyli język podobny do cytowanego , stanie się teraz regułą > > Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:48 Andrzeju, czy Ty nigdy nie zrozumiesz, że ludzie chcący zaistnieć w życiu publicznym, czy są Dodą, czy Jarosławem Kaczyńskim muszą się liczyć z krytyką, czasem nawet brutalną i bezpardonową oraz kpinami i satyrą. Albowiem ludzie publiczni muszą mieć dystans do siebie i naprawdę twardą d.... To ma Doda, która ma w nosie, co o niej wypisują i radośnie robi swoje (nie zrozum tego jako pochwałę artyzmu Dody), ale tego absolutnie nie mają/mieli bracia Kaczyńscy. I tu jest pogrzebany pies ich wyszydzania, plucia itd. Bo brak dystansu eskaluje śmieszność, a śmieszność połączona z brakiem dystansu eskaluje szyderstwo. Nie widzisz różnicy pomiędzy nawet niewyszukanym i chamskim szyderstwem z osób publicznych, a grafomańskim paszkwilanctwem uzurpującym sobie prawo do używania narodowych symboli. "zapluty, wulgarny prostak" Bimbo jest pewnie średnio elegancki, ale zdecydowanie różni się od "zdrajców narodu", "łże elit", "cyngli", "siepaczy", "szmalcowników", "lewackich mord", "agentów UB" itd. itp. A jeśli chodzi o listę intelektualistów namawiających Kaczyńskiego do kandydowania wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7806946,Wybory_2010__Intelektualisci_apeluja__Jaroslawie_Kaczynski_.html to faktycznie nie powala ona na kolana intelektualizmem. Niesiołowski i Palikot są wredni, ale mówią w swoim imieniu, a nie w imieniu jakiegoś bliżej nieokreślonego skrzywdzonego narodu. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:15 mamarcela napisała: > "zapluty, wulgarny prostak" Bimbo jest pewnie średnio elegancki, Zaznaczam tutaj tez, ze Bimbo bynajmniej nie kandyduje na prezydentke, ani nie sprawialo urzedów publicznych w Polsce, ani nie prowadzi programów w telewizji publicznej z misja >:-] Nie mam tez ambicji bycia elegancka. Aczkolwiek gdybym zechciala byc publiczna istota, nie obrazalabym sie gdyby mówiono do mnie i o mnie w taki sam sposób jak mówie ja sama. Ale dla wybiórczo wydelikaconego Andrzeja slowa takie jak "haniebny" to tez okrutna nagonka na niewinnych Kaczynskich i kompanów. Natomiast jesli ze strony PiSu padaja bezustanne oszczerstwa, jezyk kompletnie rynsztokowy, klamstwa, nienawisc i maniery osób publicznych jak z chlewa, to jest to obiektywizm, danie racji, albo najwyzej lekkie potkniecie. Andrzeju, obluda Twoja swieci po prostu na kilometr. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 17:02 lezbobimbo napisała: > > Ale dla wybiórczo wydelikaconego Andrzeja slowa takie jak "haniebny" to tez > okrutna nagonka na niewinnych Kaczynskich i kompanów. Natomiast jesli ze strony > PiSu padaja bezustanne oszczerstwa, jezyk kompletnie rynsztokowy, klamstwa, > nienawisc i maniery osób publicznych jak z chlewa, to jest to obiektywizm, dani > e > racji, albo najwyzej lekkie potkniecie. Andrzeju, obluda Twoja swieci po prostu > na kilometr. Widocznie moje wydelikacone uszy razi co innego niż twoje wydelikacone uszy - tylko że mnie równomiernie z obu stron to razi a ciebie tylko z jednej - ale wtedy to nie jest to obłuda oczywiście. Podobnie jak ciągle jestem ciekawy kiedy w koncu odniesiesz się do gromkich okrzyków jak ja to kłamię - jeżeli chodzi o Katyń, podobnie jak elaboraty związane z nieznajomoscią konstytucji - do dzisiaj tez nie sprostowałaś. Oraz wiele, wiele innych podobnych kwestii - no ale tak jak w naszym swiecie poltycznym jednych się widzi a u drugich traktuje się pobłażliwie - to przecież tylko ot przypadkiem zdarzyło się. Jednym słowem wygodne rzucanie bardzo ostrych słów a później wyraźna niechęć aby odnieść się do pochopnie rzucanych oskarżeń - czasem rzeczywiście żałuje że nie potrafię takim samym jezykiem posługiwać się. > Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 17:07 mamarcela napisała: > > A jeśli chodzi o listę intelektualistów namawiających Kaczyńskiego do kandydowa > nia > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7806946,Wybory_2010__Intelektualisci_apeluja__Jaroslawie_Kaczynski_.html > to faktycznie nie powala ona na kolana intelektualizmem. Tylko czy to usprawiedliwia wykpiwanie? > > Niesiołowski i Palikot są wredni, ale mówią w swoim imieniu, a nie w imieniu > jakiegoś bliżej nieokreślonego skrzywdzonego narodu. Z tym ich występowaniem we własnym imieniu to trochę bym polemizował - oni nie są prywatnymi osobami. Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 17:25 Politycy oraz intelektualiści bawiący eis w politykę to nie są święte krowy. Mogą być wykpiwani.Nie chcę Ci przypominać listy wyzwisk, które spadły na głowę Andrzeja Wajdy i nie były to kpiny tylko pogróżki, przypominanie przeszłości, podważanie dorobku, sugerowanie kłamstwa itd. Różnica miedzy tzw."opluwaniem" prezydenta, a tym, co czyni PIS jest taka, że trudno mi sobie przypomnieć, aby w debacie publicznej politycy strony przeciwnej obrażali wyborców PIS, natomiast politycy PIS mnie osobiście obrazili, a przynajmniej starali się obrazić wiele razy. A Twoje argumenty, że Olbrychski użył słowa haniebny w stosunku do filmu Pospieszalskiego, są, pardonez le mot, idiotyczne. Pospieszalski zrobił coś, co Olbrychski ma prawo uważać za haniebne, nie ocenia osoby P., jego poglądów, tego na kogo głosował, ani tego, ile razy był w kościele, ocenia jego dzieło. Olbrychski nie krzyczał to Pospieszalski ma krew na rękach, to on zabił swoje dziecko, prawda? Odpowiedz Link
mamarcela z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 17:32 popatrz jak to wygląda - przeczytaj do końca www.allegro.pl/item1017403227_lech_kaczynski_i_maria_pamiatka_z_pogrzebu.html i nie mów, że to jest odpowiedź ludu prostego na straszliwe ataki GW Odpowiedz Link
jota-40 Re: z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 18:17 Ale teraz wiem przynajmniej, kim na starość zostałam - bolszewikiem!;)) Nu, wot, i smieszno, i straszno. Książeczka w doskonałym wręcz stanie... Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 19:20 mamarcela napisała: > popatrz jak to wygląda - przeczytaj do końca > www.allegro.pl/item1017403227_lech_kaczynski_i_maria_pamiatka_z_pogrzebu.html > i nie mów, że to jest odpowiedź ludu prostego na straszliwe ataki GW Tylko o czym to ma świadczyć? Tak samo nie podoba mi się taki języki użyte sformułowania jak i Tobie. Pomijam już fakt- dla mnie przynajmniej - skandalicznego faktu handlu tego typu pamiątkami. Użyłem słowa "skandalicznego" zeby znowu nie być wytykany za bardziej łagodne określenia. A tak przy okazji to kto wprowadził pogardliwe okreslenie "moherowe berety" na określenie zwolenników PIS-u? Czyli parafrazując to co Anutek napisała "co wolno wojewodzie"? Jeszcze raz podkreslam - absolutnie nie podobają mi sie tego typu określenia - tylko że ja je widzę z obu stron - no i to nas różni. Odpowiedz Link
mamarcela Re: z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 19:35 po pierwsze nie widzisz różnicy semantycznej pomiędzy określeniem "moherowe berety", a "bolszewicy"? po drugie, czy wyobrażasz sobie, że gdyby spełniły się marzenia księdza z Przemyśla i wielu zwolenników jego teorii, i to samolot z premierem spadłby, to ktoś napisałby "niech nie licytują moherowe berety, a prawdy szukają Rydzyka". Jakoś trudno mi sobie wyobrazić - nie ten typ retoryki jednak. Odpowiedz Link
ginny22 Re: z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 21:58 > Jeszcze raz podkreslam - absolutnie nie podobają mi sie tego typu określenia - tylko że ja je widzę z obu stron - no i to nas różni. Ależ oczywiście :P Odpowiedz Link
bat_oczir Re: z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 22:46 > A tak przy okazji to kto wprowadził pogardliwe okreslenie "moherowe berety" na > określenie zwolenników PIS-u? określenie to nie było określeniem dla zwolenników PiSu. Było przede wszystkim określeniem członków sekty ojca Rydzyka. Słowa "sekta" używam z pełną premedytacją. Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:48 > No ale sądząc z cytatu na górze , to co do nie dawna było wyjątkiem - czyli język podobny do cytowanego , stanie się teraz regułą Już się stał. Przypominj sobie z łaski swojej łże-elity (w czymś lepsze od niby-intelektualistów?), ZOMO, dziadka z Wermachtu, małpę w czerwonym, stokrotkę, którą chciał załatwić prezydent i wiele innych kwiatków. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:46 ginny22 napisała: > > Już się stał. Przypominj sobie z łaski swojej łże-elity (w czymś > lepsze od niby-intelektualistów?), ZOMO, dziadka z Wermachtu, małpę > w czerwonym, stokrotkę, którą chciał załatwić prezydent i wiele > innych kwiatków. Czy to że ktoś w mojej obecności używa języka rynsztokowego upoważnia mnie do posługiwania się takim samym? Własnie to staram się cały czas uświadomić - nierówność postrzegania tych samych lub tez bardzo podobnych zachowań. Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:51 Aha, to ja rozumiem - przeciwnicy PIS nie powinni, bo używanie języka rynsztoka nie upoważnia. A PIS może , bo był pierwszy. Przepiękne rozumowanie. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 17:04 mamarcela napisała: > Aha, to ja rozumiem - przeciwnicy PIS nie powinni, bo używanie języka rynsztoka > nie upoważnia. A PIS może , bo był pierwszy. Przepiękne rozumowanie. > Czy ja gdzieś napisałem że może? Chyba wyrażnie stwierdziłem że podobne sformułowania są z obu stron nie do zaakceptowania. Tylko że to co u jednych się widzi to u drugich jakoś staje się ledwo widoczne. > Odpowiedz Link
anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 18:59 mamarcela napisała: > Aha, to ja rozumiem - przeciwnicy PIS nie powinni, bo używanie języka rynsztoka > nie upoważnia. A PIS może , bo był pierwszy. Przepiękne rozumowanie. > Klasyczne "co wolno wojewodzie" to jest. Użycie przez pana Olbrychskiego słowa "haniebny" dla określenia filmu (filmu! nie osoby autora ani osób występujących w dziele!) jest niedopuszczalną retoryką, z którą się nie zgadzamy. Napisanie przez pana Króla artykułu zakończonego "nie polezie orzeł w GWna", a wczesniej rojącego się od podobnych kwiatków jest "pisany niezbyt ciekawym językiem". Jakieś pytania ma ktoś jeszcze? Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:14 anutek115 napisała: > > > Klasyczne "co wolno wojewodzie" to jest. Użycie przez pana Olbrychskiego słowa > "haniebny" dla określenia filmu (filmu! nie osoby autora ani osób występujących > w dziele!) jest niedopuszczalną retoryką, z którą się nie zgadzamy. Napisanie > przez pana Króla artykułu zakończonego "nie polezie orzeł w GWna", a wczesniej > rojącego się od podobnych kwiatków jest "pisany niezbyt ciekawym językiem". > > Jakieś pytania ma ktoś jeszcze? Owszem. Nie spodziewałem sie akurat po Tobie tego typu sformulowań. Chyba nie chcesz zauważyć że kilka razy podkreśliłem że nie podoba mi się podobny język zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Staram się nie użwyać podobnego stylu - stąd takie określenie. Zreszta poprawiłem się na - skandaliczny - ale widzę że tego nie chcesz zauważać. Nadal twierdzę, że nie skandaliczne zachowania z obu stron są nierównomiernie oceniane. > Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:26 Jakich sformułowań nie spodziewałeś się po Anutku? Bo jakoś nie widzę w jej poście ani haniebnych, ani szkalujących, ani skandalicznych? Problem Twój polega na tym, że Ty w amoku wyznawcy nie znasz proporcji - to chyba napisała Ci Anutek w innym wątku. Czy gdyby ktoś nazwał wyczyny duetu Wojewódzki Figurski "haniebnymi" to również byłoby to skandaliczne? Pytam i proszę o odpowiedź w krótkich żołnierskich słowach "tak" lub "nie" bez powoływania się na encykliki i cytatów z bulli. Odpowiedz Link
anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:26 andrzej585858 napisał: > Owszem. Nie spodziewałem sie akurat po Tobie tego typu sformulowań. Czyli jakich? Powiedzenia "co wolno wojewodzie" czy cytatów z pana Króla (bo jeśli o to chodzi, to on, nie ja)? Chyba nie > chcesz zauważyć że kilka razy podkreśliłem że nie podoba mi się podobny język > zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Zauważyłam. Zarówno użycie słowa "haniebny" jak i "orła w GWnach", bo to przecież to samo, ma tę samą siłę oddziaływania i jest identycznie wulgarne. > Nadal twierdzę, że nie skandaliczne zachowania z obu stron są nierównomiernie > oceniane. > > Gdyż, jak ci w tym wątku już wielokrotnie i, cóż, muszę to stwierdzić, całkowicie nadaremno tłumaczono, nie są one równie skandaliczne. No, chyba, że dla ciebie równie skandaliczny jest występ pary mało śmiesznych błazenków i, na przykład, teksty o "stojących tam, gdzie ZOMO" rzucane przez szefa partii będącej ówcześnie przy władzy. W takim razie muszę wyznać, ze bijesz subtelnością uczuć wszystkie znane mi osoby. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:52 Andrzeju, jestes po prostu hipokryta. Najlepiej byloby gdybys otworzyl sobie slownik jezyka polskiego i kontemplowal znaczenia podstawowych rzeczowników i przymiotników, bo jak zwykle albo udajesz, albo naprawde nie rozumiesz, co sam piszesz. Potem mozesz nabyc podrecznik do logiki, i cwiczyc duzo, moze kiedys nauczysz sie wyciagac wnioski z czegokolwiek. >andrzej: Nadal twierdzę, że nie skandaliczne zachowania z obu stron >są nierównomiernie oceniane. Jestes albo kompletnie niewidomy, albo w zaparte rzniesz obludnego glupa ze zla wola. PiS wyprodukowalo najokropniejsza, najglupsza i najpodlejsza kampanie wyborcza, na jaka bylo ich stac. Maja gleboko w dupie smierc ofiar ze Smolenska, posluguja sie ich zwlokami, klamia w zywe oczy, staraja sie upodlic przeciwników i wyborców, wrzeszcza, ze wypadek w Smolensku to bylo morderstwo i spisek. Nazwanie tego wiadra pomyj i oszczerstw "haniebnym" to po prostu nazwanie rzeczy po imieniu. W porównaniu z pisowskim wrzaskiem to wrecz komplement. Niesamowite jest, ze normalne slowo "haniebny "dla Ciebie jest oburzajace, a wrzaski, ze Tusk ma krew na rekach nie. Ty wierzysz tym Pisowcom? Nie wstydzisz sie? Naprawde jestes az tak naiwny jak pijane dziecko we mgle, ze Ciebie musi ten chory umyslowo PiS za reke prowadzic? Ile Ty masz lat? Gdzie to Twoje delikatusne poczucie urazonego smaku? Chyba dostales nagle amnezji kompletnej od 10-ego kwietnia, ze uwierzyles w morderstwa i spiski niesamowite. Z drugiej strony czyli z innych partii wystawiajacych swoich kandydatów na prezydenta nie bylo jeszcze takiej ohydnej kampanii (chociaz pewnie wszystko jeszcze przed nami, tfu tfu tfu). A potem takie Pisowskie glaby wrzeszczace z rynsztoka i kradnace cudza tragedie na swoja korzysc jak najpodlejsze i najwulgarniejsze hieny cmentarne maja jeszcze pilnowac "pamieci historycznej" i jedynej poprawnej wersji? Jaka oni maja pamiec, skoro tak niedawne wydarzenie juz zniszczyli, ukradli dla siebie, kompletnie zaklamali i zawrzeszczeli? Wstyd mi za Polske, ze taka "kampania" w ogóle moze miec miejsce. A jeszcze gorzej mi sie robi widzac, ze sa tego zwolennicy wsród wyborców i lykaja to jak swieze kluski. A zdawaloby sie w miare normalni ludzie z jako tako dzialajaca pamiecia. Przed chwila wyborcy byli swiadkami fatalnego lotu, widzieli nawet krótkotrwale pojednanie calego kraju. Ale wystarczy, ze Pis nawrzeszczy najglosniej i juz robi za jedyny drogowskaz. Uleje zaraz chyba. FFFFUUUUUUU! Odpowiedz Link
szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:00 Andrzeju, have mercy. Bimbo opisała najbardziej żenujących polityków na naszej scenie, a Ty się czepasz jej języka? Lepper hehe niegwałcący prostytutki hehe jest wulgarnym prostakiem. Co do braci Kaczyńskich, sam fakt, że było im po drodze z kryminalistą Lepperem i nacjonalistą Giertychem świadczy o braku smaku. Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:30 > Co do braci Kaczyńskich, sam fakt, że było im po drodze z kryminalistą Lepperem i nacjonalistą Giertychem świadczy o braku smaku. Już przestań, koalicje robi się nie z powodu smaku, tylko z konieczności zebrania 231 głosów w parlamencie. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 20:20 co nie zmienia faktu, ze jesli ktos, kto wczesniej mowil, jakoby SO byla kreacja SB i samym zlem (JarKacz o Samoobronie) wiaze sie potem z takim ugrupowaniem koalicja, to jest wyjatkowym hipokryta. Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:14 > co nie zmienia faktu, ze jesli ktos, kto wczesniej mowil, jakoby SO byla kreacja SB i samym zlem (JarKacz o Samoobronie) wiaze sie potem z takim ugrupowaniem koalicja, to jest wyjatkowym hipokryta. Ale przecież w żaden sposób nie zmienił o nich zdania. Tyle że żadnej innej koalicji w tamtym parlamencie się stworzyć nie dało. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:32 zaraz, czyli bedac premierem nadal uwazal wicepremiera za niegodziwego bandyte? nie moze to byc! jak to sie nie dalo, a PO-PiS? po wyborach zakrzyknalem "AWS zgarnal 80%", i byla to prawda, czemuz wiec nie dalo sie stworzyc innej koalicji? Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:09 > zaraz, czyli bedac premierem nadal uwazal wicepremiera za niegodziwego bandyte? Przecież próbował uwiknać tegoż wiecpremiera w łapówkarstwo, ale mu nie wyszło. I przyznam, że jak Leppera nie znoszę, to tę akcję PiSu uważam za jedną z najobrzydliwszych. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:04 jak to sie mowi, trafil swoj na swego? chociaz i "kruk krukowi..", tylko w tej bardziej hardkorowej wersji, co sie konczy na "lba nie urwie", tez pasuje. akcja faktycznie wyjatkowo paskudna. Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:17 > jak to sie nie dalo, a PO-PiS? po wyborach zakrzyknalem "AWS zgarnal 80%", i byla to prawda, czemuz wiec nie dalo sie stworzyc innej koalicji? No po podwójnej wygranej PiS się już nie dało, bo Platformie wejście do tej koalicji jako słabszemu partnerowi się nie opłacało. Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:07 A rząd mniejszościowy? Mamy chyba taką ewentualność? Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:19 Przypomnę, że rząd Marcinkiewicza BYŁ rządem mniejszościowym. I okazało się, że tak się nie da rządzić. Odpowiedz Link
bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:49 > Ale przecież w żaden sposób nie zmienił o nich zdania. Tyle że żadnej innej > koalicji w tamtym parlamencie się stworzyć nie dało. więc jak mawiał Franz Maurer - "w imię zasad, sk...ynu", można było rozwiązać parlament. Odpowiedz Link
szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:54 bat_oczir napisał: > > Ale przecież w żaden sposób nie zmienił o nich zdania. Tyle że żadnej innej > koalicji w tamtym parlamencie się stworzyć nie dało. > > więc jak mawiał Franz Maurer - "w imię zasad, sk...ynu", można było rozwiązać parlament. Ditto. Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:58 Ale nie można rozwiązać parlamentu ot tak sobie ;). Zapewne pamiętasz zresztą, że taki wariant był rozważany - przy okazji uchwalania budżetu zimą 2006. Dorn twierdzi, że rezygnacja z niego to był najpoważniejszy błąd polityczny Kaczyńskich. Ale kończę już ten subwątek, bo zaraz usłyszę, że nie jestem odpowiednio godzien, żeby się wypowiadać na ten temat. Odpowiedz Link
bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:04 > Ale nie można rozwiązać parlamentu ot tak sobie ;) bo? Jeśli nie można w nim stworzyć koalicji będącej czymś więcej niż koalicją dla koalicji - to po jakiego grzyba komu taki parlament poza parlamentarzystami? Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:12 bat_oczir napisał: > > Ale nie można rozwiązać parlamentu ot tak sobie ;) > > bo? > Jeśli nie można w nim stworzyć koalicji będącej czymś więcej niż koalicją dla > koalicji - to po jakiego grzyba komu taki parlament poza parlamentarzystami? niby mozna powiedziec, ze to z oszczednosci - no bo inaczej trzebaby nowe wybory rozpisac, i rzadzic by nie mial kto... prawde mowiac trudno sie z tym nie zgodzic. tyle tylko, ze jak ktos - jak JarKacz - najpierw "stanowczo" i "bezkompromisowo" zapowiada, ze "nigdy w zyciu", a potem jednak "jak najbardziej", no to obciach straszny, co by nie mowic. ale wielu to kupi, tak jak wielu kupilo historie pt. "mysmy nigdy nie rzadzili" - co tam kancelaria prezydenta, parlament, ministerstwo sprawiedliwosci, NIK.. nigdy i juz :) Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:43 > bo? Bo są trzy przypadki, kiedy można go rozwiązać: - samorozwiązanie (większość 2/3), - upadek rządu i niemożność powołania nowego, - nieuchwalenie budżetu. De facto więc, jak opozycja nie będzie chciała rozwiązania sejmu, to mniejszość wspierająca rząd za bardzo nie ma jak tego zrobić. Odpowiedz Link
bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 09:47 > Bo są trzy przypadki, kiedy można go rozwiązać:(...) > - upadek rządu i niemożność powołania nowego, > De facto więc, jak opozycja nie będzie chciała rozwiązania sejmu, to mniejszość > wspierająca rząd za bardzo nie ma jak tego zrobić. oj, ktoś tu nawyraźniej nie czytał konstytucji. Po dymisji rządu konstytucja daje trzy możliwości powołania nowej Rady Ministrów. Jeśli w żadnym z tych podejść nie uda się wyłonić gabinetu, który uzyskałby wotum zaufania od Sejmu, prezydent rozwiązuje parlament i zarządza przyspieszone wybory. Pierwszy krok konstytucyjny przewiduje, że po dymisji rządu prezydent powołuje nowego premiera, który formuje nową Radę Ministrów. Od dnia powołania rządu premier ma - zgodnie z konstytucją - 2 tygodnie na wystąpienie do Sejmu o wotum zaufania dla swojego gabinetu. Sejm udziela wotum zaufania dla rządu bezwzględną większością głosów (a więc musi być przynajmniej jeden głos więcej "za" niż suma głosów "przeciw" i "wstrzymujących się") w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów; na sali sejmowej w momencie głosowania musi być zatem co najmniej 230 posłów. Gdyby Sejm nie udzielił rządowi wotum zaufania, inicjatywę przejmuje Sejm, który również ma 2 tygodnie na stworzenie rządu i udzielenie mu wotum zaufania. Kandydata na premiera może zgłosić grupa 46 posłów. W tym podejściu, podobnie jak w pierwszym konstytucyjnym kroku, Sejm udziela wotum zaufania rządowi bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej 230 posłów. Jeśli Sejm udzieli wotum, prezydent powołuje wybraną w ten sposób Radę Ministrów. Gdyby Sejmowi nie udało się wyłonić rządu, konstytucja przewiduje trzecie podejście, w którym inicjatywa wraca do prezydenta. Również w tym przypadku konstytucja daje 2 tygodnie na wyznaczenie nowego premiera i powołanie sformowanego przez niego rządu. Następnie w ciągu kolejnych 2 tygodni premier ma czas na uzyskanie od Sejmu wotum zaufania. W trzecim podejściu jest to łatwiejsze, ponieważ tym razem konstytucja mówi, że Sejm uchwala wotum zwykłą (więcej głosów "za" niż "przeciw", liczba wstrzymujących nie ma znaczenia), a nie bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. W razie nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania w tym trybie, prezydent skraca kadencję i zarządza wybory. Czyli innymi słowy - gdyby żaden rząd nie uzyskał większości i akceptacji, parlament jest rozwiązywany już przez prezydenta i opozycja nie ma już nic do tego. A w tamtym parlamencie nie było możliwości stworzenia innego rządu większościowego jak PO-PiS, jeśli nie chciało się dopuszczać do władzy szumowin lepperowskich. Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 11:29 Oj, czytał, czytał. Opozycja może poprzeć rząd mniejszościowy i prezydent nie może wtedy zrobić nic. W 2006 roku Kaczyńscy zastanawiali się nad numerem jawnie niezgodnym z duchem konstytucji (chociaż zgodnym z jej literą): marszałek sejmu opóźnia przesłanie uchwalonego budżetu i prezydent rozwiązuje parlament, ale ostatecznie nie zdecydowali się na to. > A w tamtym parlamencie nie było możliwości stworzenia innego rządu > większościowego jak PO-PiS, jeśli nie chciało się dopuszczać do władzy szumowin lepperowskich. No to jest zupełna oczywistość, problem polega tylko na tym, że w sytuacji politycznej, jaka powstała jesienią 2005, taki rząd stał się niemożliwy (bo PO nie miała żadnego interesu, żeby wchodzić do niego jako słabszy koalicjant). Już pomijam taki drobny fakt, że ewentualne niepowodzenie takiego rządu oznaczało autostradę do władzy dla Leppera. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 12:04 irborell napisał: > > Już pomijam taki drobny fakt, że ewentualne niepowodzenie takiego rządu > oznaczało autostradę do władzy dla Leppera. > mozesz rozwinac ten watek, jak to Jaroslaw uratowal swiat przez Lepperem, bo chyba to chciales napisac? Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 13:47 Nie Jarosław, bo to nie PiS nie chciała tej koalicji, tylko PO. Z mojego punktu widzenia jako wyborcy PO zupełnie słusznie. Akurat lata 2005-2008 to był okres superkoniunktury w gospodarce, ale gdyby wtedy przyszedł kryzys, który załamałby popularność partii rządzących (hipotetycznie zakładamy, że rządziłby PO-PiS), to kto na tym zyskałby w pierwszej kolejności? Kto byłby wtedy największą siłą opozycji? Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 16:29 wszystko rozumiem, poza tzw. clou :) czyli kto nas uratowal przed Lepperem: Jaroslaw, ze sie z nim zwiazal, PO, ze sie nie zwiazala z Jaroslawem (i nie dala mu sie pociagnac na dno), czy kryzys, ze przyszedl dopiero za rzadow PO? Odpowiedz Link
jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 17:25 Wedle mojej teorii - przed Lepperem uratował nas Łyżwiński, który poszedł był po całości, eksponując swoją, nieprawda, jurność, dzięki czemu wybuchł skandal i Lepper - o ile nie zostanie prezydentem - pójdzie do pierdla (oby, bo tam jest jego miejsce) ;)). Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 19:46 airborell napisał: > Już pomijam taki drobny fakt, że ewentualne niepowodzenie takiego >rządu oznaczało autostradę do władzy dla Leppera. Dzieki, ze mnie rozsmieszyles :D A wiec to w obronie przed ewentualna autostrada do wladzy dla Leppera dzielny JarKacz dal Lepperowi koalicje, co wcale nie dalo Lepperowi zadnej wladzy :D To co napisales, to nie fakt, tylko gdybanie. Faktem jest tylko to, ze JarKacz byl obludny i dal Polsce Leppera u wladzy. Przy okazji to nie rozumiem w ogóle, dlaczego PiS tak fanatycznie nienawidzi PO. Tak bardzo nienawidzi, ze z tej nienawisci robi polityke (jedyna niezlomna jak dotad). Przeciez im po drodze w wielu kwestiach, prawicowi, konserwatywni.. Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 22:20 To PO najpierw znienawidziło PiS. Po podwójnej porażce w wyborach 2005. Naprawdę. Odpowiedz Link
bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 12:24 > Już pomijam taki drobny fakt, że ewentualne niepowodzenie takiego rządu > oznaczało autostradę do władzy dla Leppera. eee...khm....a na jakiejże to drodze? > Oj, czytał, czytał. Opozycja może poprzeć rząd mniejszościowy no, może. Jeszcze tylko ktoś musi go zgłosić. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:05 airborell napisał: >Ale kończę już ten subwątek, bo zaraz usłyszę, że nie jestem> >odpowiednio godzien, żeby się wypowiadać na ten temat. Zaraz tam godzien. Gdybys tu czesciej bywal, to zauwazylbys, ze normalnie na forumu nie wypisujemy sobie skrupulatnej historii parlamentów, apologetyki politycznej i w ogóle bardzo malo o polityce. Tylko ostatnio nastapily bardzo wyjatkowe watki-wyjatka i potworne offtopiki. Nie dosc, ze to wszystko konfliktogenne to jeszcze cudownie nudne i mialkie zajecie :) Odpowiedz Link
szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:06 airborell napisał: Ale kończę już ten subwątek, bo zaraz usłyszę, że nie jestem > odpowiednio godzien, żeby się wypowiadać na ten temat. > O, kolejny z fochem, który nie rozróżnia wypowiada się na temat od mówienia uczestnikom dyskusji, co mają robić. A subwątek kontynuuj, ciekawie poczytać, jak to biedny PiS po prostu musiał wejść w tę żenującą koalicję. Odpowiedz Link
szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:44 airborell napisał: > > Już przestań, koalicje robi się nie z powodu smaku, tylko z konieczności zebrania 231 głosów w parlamencie. > Przepraszam: kim jesteś, by mi mówić, czy mam przestać czy nie?! Ledwo przyszedł, do twórczości M.M. nie odniósł się ani razu, tylko od razu w wątek polityczny wszedł i jeszcze się tu rządzi. To forum "Polityka" czy forum fanów twórczości M.M., ja się pytam?! Koalicję robi się z tymi, z którymi jest po drodze. Jeśli jest się w stanie nagiąć poglądy tak, by bardziej po drodze było z LPRem i Samoobroną niż PO, to jest to niesmaczne. Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:25 Wypraszam sobie, jak poszukasz, to znajdziesz moje wypowiedzi na tym forum z roku 2008. Koalicję się robi z tymi, którzy chcą. PO nie chciała, bo nie miała w tym żadnego interesu. Odpowiedz Link
szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:41 airborell napisał: > Wypraszam sobie, jak poszukasz, to znajdziesz moje wypowiedzi na tym forum z roku 2008. Tak. Wyszukiwarka wyrzuca łącznie ok.17 wpisów z lat 2008-2010, z czego dwa nie dotyczą polityki. Przepraszam za uniesienie, ale nadal nie jesteś w moim odczuciu na tyle wgryzionym w forum uczestnikiem dyskusji, by pisać mi, żebym z czymś przestała. > Koalicję się robi z tymi, którzy chcą. PO nie chciała, bo nie miała w tym żadnego interesu. Co nie zmienia faktu, że w obliczu wcześniejszych zapewnień, że z Samoobroną to nigdy utworzenie tej koalicji zaleciało totalną obłudą. Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:20 > Tak. Wyszukiwarka wyrzuca łącznie ok.17 wpisów z lat 2008-2010, z czego dwa nie dotyczą polityki. Nie chce mi się kłócić, czy dyskusja o pesymistycznym nastroju "Brulionu" dotyczy polityki czy nie. Mniejsza z tym. Myślę, że niepotrzebnie się uniosłaś - "przestań" w języku polskim mówi się czasem, gdy się z kimś nie zgadzasz po prostu ;). Nie miałem zamiaru zamykać Ci ust. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:26 airborell napisał: >Myślę, że niepotrzebnie się uniosłaś-> "przestań" w języku polskim >mówi się czasem, gdy się z kimś nie zgadzasz po prostu ;). Chyba Ty! Naprawde nie musisz pouczac Szproty o jezyku polskim. Trza bylo lepiej samemu uwazac, kiedy sie pisalo :> Odpowiedz Link
mamarcela OT 02.05.10, 23:33 Sorry, dziewczyny,, ale w tym kawałku znowu dajecie taki popis swojej moderatorskiej władzy, ze aż się przykro robi. Liczenie wysługi lat. Jak Kaczor normalnie. A tak się naprawdę po polsku mówi w języku potocznym "weź przestań". Odpowiedz Link
szprota Re: OT 02.05.10, 23:39 mamarcela napisała: > Sorry, dziewczyny,, ale w tym kawałku znowu dajecie taki popis swojej moderatorskiej władzy, ze aż się przykro robi. > > Liczenie wysługi lat. Jak Kaczor normalnie. > > A tak się naprawdę po polsku mówi w języku potocznym "weź przestań". Dziękuję za szczerość. Odpowiedz Link
mamarcela Re: OT 02.05.10, 23:43 Na mnie zawsze możesz liczyć. Nie pierwszy raz wypowiadam się, że zaglądanie i liczenie ile kto postów napisał i co w związku z tym może jest na forum otwartym procederem paskudnym. Odpowiedz Link
mamarcela cd 02.05.10, 23:45 i ja za każdym razem, gdy przy tym przypadkiem będę będę go piętnować. Do krwi ostatniej :) Chyba, że mnie zabanujecie, co Wam wolno przecież. Odpowiedz Link
szprota Re: cd 02.05.10, 23:53 mamarcela napisała: > i ja za każdym razem, gdy przy tym przypadkiem będę będę go piętnować. > Do krwi ostatniej :) > > Chyba, że mnie zabanujecie, co Wam wolno przecież. Primo, aż takich uprawnień nie mamy, secundo, nie w ten sposób pozbywamy się oponentów w dyskusji. Odpowiedz Link
mamarcela Re: cd 02.05.10, 23:56 nie jestem Twoim oponentem w dyskusji, Szproto, nigdy z Tobą nie dyskutowałam. natomiast swoim stwierdzeniem poniżej już się mnie pozbyłaś. Szkoda czasu po prostu. Odpowiedz Link
szprota Re: cd 03.05.10, 00:08 mamarcela napisała: > nie jestem Twoim oponentem w dyskusji, Szproto, nigdy z Tobą nie dyskutowałam. Owszem, bo to, co zrobiłaś na tym wątku, faktycznie nie podchodzi pod dyskusję. > > natomiast swoim stwierdzeniem poniżej już się mnie pozbyłaś. Szkoda czasu po prostu. Następnym razem mam prośbę o prześledzenie całości wątku, zanim znów mi wytkniesz nadużycie uprawnień. Nie, no, to jest niebywałe. Najpierw nie zauważa, że przeprosiłam, do kwestii, czemu tak zareagowałam, w ogóle się nie odnosi, bo i po co, jeszcze by musiała przyznać, że jednak strzeliła boba, a ostatecznie kończy dyskusję, gdy ją przyłapuję na kłamstwie, jakobym nadużyła moderatorskiej władzy. Ręce i cycki opadają. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: cd 03.05.10, 00:15 Tak ogólnie, to wyrazam nadzieje, ze nie bedziemy miec coraz wiecej wpadajacych tutaj przygodnie spammerów politycznych, zneconych ostatnimi watkami pelnymi klótni i radosci. mamarcela napisała: > i ja za każdym razem, gdy przy tym przypadkiem będę będę go >piętnować. Naduzywalabym wladzi moderatorskiej jedynie gdybym zagrozila, ze powycinam tej nowej osobie posty, albo calkiem wykasowala te wszystkie polityczne watki po 200-400 postów kazdy. > Chyba, że mnie zabanujecie, co Wam wolno przecież. No co Ty? Jedyne co mogiemy, to powycinac, czego od dawna nie robie bez konsultacji z samym forum. Teraz wprzódy pytam i nastepuja glosowania, jesli cos ma zostac albo poleciec - na szczescie bardzo rzadko sie to zdarza. Odpowiedz Link
szprota Re: cd 03.05.10, 00:25 lezbobimbo napisała: > Tak ogólnie, to wyrazam nadzieje, ze nie bedziemy miec coraz wiecej wpadajacych tutaj przygodnie spammerów politycznych, zneconych ostatnimi watkami pelnymi klótni i radosci. Uhm, veto: po krótkiej pauzie skruchy i cierpienia muszę przyznać, że Airborell, acz intrygująco zaktywizowany przy wątkach politycznych, spamerem nie jest. Ja raczej wyrażam nadzieję, że zalęgnie się w również mniej politycznych tematach, ot co. Takoż Bat Oczir, któremu właściwie mogłybyśmy wytknąc to samo ;) Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: cd 03.05.10, 00:33 szprota napisała: > Uhm, veto: po krótkiej pauzie skruchy i cierpienia muszę przyznać, że Airborell,> acz intrygująco zaktywizowany przy wątkach politycznych, spamerem nie jest. Ja raczej wyrażam nadzieję, że zalęgnie się w również mniej politycznych > tematach, ot co. Takoż Bat Oczir, któremu właściwie mogłybyśmy wytknąc to samo > ;) Obludnie stwierdzam, ze wyrazalam ma nadzieje w przestrzen. Tak sobie wzdychalam - przede wszystkim na przyszlosc :P Odpowiedz Link
airborell Re: cd 03.05.10, 07:45 Tak się składa, że akurat społeczno-polityczne tło, zarówno to pokazywane świadomie, jak i nieświadomie, interesuje mnie najbardziej w Jeżycjadzie ;) Ale się postaram. Odpowiedz Link
bat_oczir Re: cd 03.05.10, 09:51 > tematach, ot co. Takoż Bat Oczir, któremu właściwie mogłybyśmy wytknąc to samo przecież zdarzało mi się nawet zakładać osobne wątki w temacie Jeżycjady :) :) w razie czego podejmuję się zdać egzamin ze znajomości treści książek :) :) Odpowiedz Link
ginny22 Re: cd 03.05.10, 00:50 > Tak ogólnie, to wyrazam nadzieje, ze nie bedziemy miec coraz wiecej wpadajacych > tutaj przygodnie spammerów politycznych, zneconych ostatnimi watkami pelnymi klótni i radosci. Pozwolę sobie pozbawić cię nadziei. Albowiem gdyż zauważyłam na forumach wszalakich wysyp nowych osobników, wypowiadających się li i jedynie w wątkach politycznych. Co ciekawe, wszyscy reprezentują jedną opcję. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: cd 03.05.10, 00:57 ginny22 napisała: > Pozwolę sobie pozbawić cię nadziei. Albowiem gdyż zauważyłam na > forumach wszalakich wysyp nowych osobników, wypowiadających się li >i> jedynie w wątkach politycznych. Co ciekawe, wszyscy reprezentują > jedną opcję. Super, jakis spontanicznie zdyscyplinowany elektorat :P No trudno.. to jak tu powpadaja, to znowu pomlócimy troche.. i prosze mej mlockarni nie mylic z moderacja okrutna! Odpowiedz Link
szprota Re: OT 02.05.10, 23:56 mamarcela napisała: > Na mnie zawsze możesz liczyć. Nie pierwszy raz wypowiadam się, że zaglądanie i liczenie ile kto postów napisał i co w związku z tym może jest na forum otwartym procederem paskudnym. Tak, zauważyłam. Dla mnie bardziej paskudnym jest wymachiwanie władzą moderatorską tam, gdzie nie stwierdzono jej nadużycia, bo to zwykłe kłamstwo. No ale tobie wolno, bo jesteś zwykła użytkowniczka, a ode mnie wymaga się przecież czegoś więcej. Odpowiedz Link
szprota Re: OT 02.05.10, 23:45 szprota napisała: > mamarcela napisała: > > > Sorry, dziewczyny,, ale w tym kawałku znowu dajecie taki popis swojej > moderatorskiej władzy, ze aż się przykro robi. > > > > Liczenie wysługi lat. Jak Kaczor normalnie. > > > > A tak się naprawdę po polsku mówi w języku potocznym "weź przestań". > > Dziękuję za szczerość. > Nie, jednak się odniosę, bo aż mną zatrzęsło. Airborell jest osobą, która tu bywa bardzo rzadko i przeważnie w tematach okołopolitycznych. Jego fraza "weź przestań" zirytowała mnie nie dlatego, że jestem jakąś moderatorką (pytanie na boku: czy teraz za każdym razem, jak się czymś nie popiszę, to będzie wywlekane jeszcze to, że jestem moderatorką mimo że wielokrotnie zostało powiedziane, na czym ta funkcja polega?!), lecz dlatego, że mało się znamy i sformułowanie wydało mi się zbyt rozkazujące. Jak widać po rozwoju wątku, wyjaśniliśmy to sobie i przeprosiłam za rzeczywiście zbędne uniesienie. I będę powtarzać do znudzenia: mnie nie obowiązują jakieś inne standardy dlatego, że mam nożyczki do cięcia Metwoha. Mogę się unieść, mogę kogoś przycisnąć w dyskusji, mogę popełnić błąd. Jeśli się komuś nie podoba, niech wnioskuje o odebranie mi uprawnień, proszę bardzo, chętnie się ich pozbędę, jeśli mają tylko służyć jako powód podnoszenia krzyku o nadużywaniu władzy moderatorskiej. A już się dawało Ciebie czytać... Odpowiedz Link
mamarcela Re: OT 02.05.10, 23:51 Szprota napisała: A juz się dawało Ciebie czytać. To jest właśnie to, o co mi chodzi. nie skomentuje tego dalej, bo i po co. Odpowiedz Link
szprota Re: OT 02.05.10, 23:59 mamarcela napisała: > Szprota napisała: > A juz się dawało Ciebie czytać. > > To jest właśnie to, o co mi chodzi. To znaczy o co? O to, że pojechałam ad personam, bo przecież chyba nie nadużyłam władzy moderatorskiej komentując jakość Twoich wpisów? > > nie skomentuje tego dalej, bo i po co. Szkoda, bo reszta postu była jakby bardziej merytoryczna. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: OT 03.05.10, 10:10 mamarcela napisała: > Szprota napisała: > A juz się dawało Ciebie czytać. > > To jest właśnie to, o co mi chodzi. > > nie skomentuje tego dalej, bo i po co. No i sama widzisz jak to jest nie zgadzać się z obowiązującymi tutaj trendami - "a juz się dawało Ciebie czytać" - a tak dalej niestety nie da się. > > > Odpowiedz Link
szprota Re: OT 03.05.10, 11:39 andrzej585858 napisał: > No i sama widzisz jak to jest nie zgadzać się z obowiązującymi tutaj trendami - "a juz się dawało Ciebie czytać" - a tak dalej niestety nie da się. Andrzeju, czy ja gdzieś Mamarceli wytknęłam, że nie da jej się czytać, bo nie zgadzam się z nią w meritum wątku? Nie daje się jej czytać, jeśli zarzuca mnie i Bimbo nadużycie uprawnień w sytuacji, gdy do tego nie doszło i tyle. To nie jest kwestia niezgody z jakąś opinią, tylko kłamstwo. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: OT 02.05.10, 23:44 Bez wladzi mej - wszak i tak uspionej i dawno przykucnietej - zawszec bym sie czepiala, jesli ktos by wparowal nie odzywajac sie od roku '08 i sie od razu czul w prawie pouczac. Don't mess with my harpy tonight :> Odpowiedz Link
szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:30 airborell napisał: > > Tak. Wyszukiwarka wyrzuca łącznie ok.17 wpisów z lat 2008-2010, z czego dwa nie dotyczą polityki. > > Nie chce mi się kłócić, czy dyskusja o pesymistycznym nastroju "Brulionu" dotyczy polityki czy nie. Mniejsza z tym. Myślę, że niepotrzebnie się uniosłaś - "przestań" w języku polskim mówi się czasem, gdy się z kimś nie zgadzasz po prostu ;). Nie miałem zamiaru zamykać Ci ust. > > OK, przepraszam w takim razie. Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:01 > Już przestań, koalicje robi się nie z powodu smaku, tylko z konieczności zebrania 231 głosów w parlamencie. To jak tak się robi koalicję, to potem trzeba ponosić tego konsekwencje... Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:28 >> Ale nie sa dosc snobistyczni literacko - MM ceni przeciez doskonalosc formy, o tresc mniejsza (patrz neojezyckie popisy Ignaca albo konkursy poetyczne na jej wlasnej stronie itd). Hmm, ilu znasz polskich polityków, którzy tak bez przygotowania użyją cytatu z Ujejskiego? (słynne "Inni szatani byli tam czynni"?). Za znajomość klasyki polskiej literatury Kaczyński na pewno miałby plus. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 20:05 airborell napisał: > Hmm, ilu znasz polskich polityków, którzy tak bez przygotowania >użyją cytatu z> Ujejskiego? (słynne "Inni szatani byli tam >czynni"?). Za znajomość klasyki polskiej literatury Kaczyński na >pewno miałby plus. A ilu znasz klasyków polskiej literatury i snobów na poprawna frazeologie, którzy publicznie uzywaja radosnych sformulowan jak "spieprzaj dziadu" "malpa w czerwonym", posylaja ludzi tam gdzie ZOMO, nie odrózniaja psa od komendy siad, przekrecaja hymn wlasnego panstwa, biale im sie myli z czarnym, a poza tym plota takie bzdury, ze logika opada jak spodnie w suflet? Jesli naprawde nie rozumiesz o co mi chodzilo, to wyjasniam jeszcze raz. MM snobuje sie na poprawna polszczyzne i minimalne zachowanie formy towarzyskiej, nie przeklina, stara sie nie przekrecac itd. Gdzie jej po drodze z takimi chamskimi istotami, jak ci specyficzni polscy politycy? Oczywiscie, ze glosowalaby ona (i jej hipotetyczni Borejkowie) na bardzo konserwatywna prawice, ale uwazam, ze na bardziej elegancka od PiSu i Samoobrony (co zreszta nie jest trudne). Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:10 > A ilu znasz klasyków polskiej literatury i snobów na poprawna frazeologie, którzy publicznie uzywaja radosnych sformulowan jak "spieprzaj dziadu" "malpa w czerwonym", posylaja ludzi tam gdzie ZOMO, nie odrózniaja psa od komendy siad, przekrecaja hymn wlasnego panstwa, biale im sie myli z czarnym Nie białe z czarnym, tylko Jarosław z Lechem - ZTCP prawie wszystkie z tych tekstów były autorstwa Lecha. Jarosław, zwłaszcza na tle swojego rywala w wyborach, naprawdę jest erudytą i doskonałym mówcą, a w jego wystąpieniach publicznych widać troskę o język (że go często ponosi i obraża swoich przeciwników, a przy okazji opinię publiczną, i że zdarzają mu się przejęzyczenia, to inna sprawa). Co do przeklinania, naprawdę wierzysz, że politycy innych partii nie przeklinają? Oczywiście Borejkowie i tak głosowaliby na Komorowskiego, bo IMO są wręcz emanacją sposobu myślenia w stylu dawnej Unii Wolności (czy ja dobrze pamiętam, że kupowało się u nich Wyborczą?), ale akurat nie dlatego, że JarKacz brzydko mówi po polsku. Raczej przeszkadzałoby im CO mówi. Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:18 O rany to Ty chyba innego Jarkacza słuchałeś - erudyta i doskonały mówca? Z całym szacunkiem może na wystąpieniach wewnątrz partyjnych, bo na zewnątrz jakoś tego nie pokazywał. Przepraszam za złośliwość, ale chyba na tle swoich kolegów partyjnych i koalicjantów on ten erudyta jest. Odpowiedz Link
slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:31 Tu ladnie mowi o marihuanie: www.youtube.com/watch?v=2OcXIhOOVTE ;) Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:14 U mnie się tez otwiera, ale na Poncyljusza dającego jabole Palikotowi, skądinąd ciekawy przykład jeżdżenia po sobie nawzajem. Tu jest u mnie konopny link www.youtube.com/watch?v=2OcXIhOOVTE&feature=related Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:19 u mnie teraz już też. Może to, że mi się wtedy ten Palikot otworzył to był jakiś ZNAK? Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:33 I ja tego nie pisze dlatego, że jestem osobistym, czy partyjnym wrogiem Kaczora. Może on i umiał pisać piękne przemówienia najeżone cytatami z Ujejskiego, Malczewskiego i Garczyńskiego, ale żeby być dobrym mówcą trzeba posiadać wdzięk,charyzmę, umieć nawiązywać kontakt ze słuchaczami i po prostu lubić i szanować ludzi. Moze Komorowski jest nudziarzem, ale z całym szacunkiem Kaczyński jest aspołecznym gburem, a przynajmniej takie sprawia wrażenie. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Zagadka Rozwiazana! 02.05.10, 21:45 >airborell napisał: >że go często ponosi i obraża swoich > przeciwników, a przy okazji opinię publiczną, i że zdarzają mu się > przejęzyczenia, to inna sprawa Och, on tylko tak niechcacy obraza, niechcacy sie przejezycza, nadal jest och-ach przeswietnym erudyta. Naprawde go przeceniasz i to nie jest inna sprawa - dlaczego braci mierzysz innymi miarkami? Tak samo nieokrzesani.. JarKacz pierniczy duby smalone i tak samo nielogiczne i przykre, co jego brat. Na razie powstrzymal sie tylko od czegos rangi spieprzaniadziadu i malpy, bzdurzyl tylko o zarysie konia. > Oczywiście Borejkowie i tak głosowaliby na Komorowskiego, bo IMO >są wręcz> emanacją sposobu myślenia w stylu dawnej Unii Wolności >(czy ja dobrze pamiętam,> że kupowało się u nich Wyborczą?), ale >akurat nie dlatego, że JarKacz brzydko> mówi po polsku. Raczej >przeszkadzałoby im CO mówi. MM malo zwraca uwage na tresc, bardziej na forme, moim zdaniem. Ale mniejsza o to. Najwazniejsze, ze przypomniales/as mi, ze przeciez Borejkowie kupuja Wyborcza!! Co prawda nie dla politykowania, ale dla jolek i krzyzówek, ale wiadomo, ze to tylko taka przykrywka dla agentów :) Borejkowie sa wiec bolszewikami. Wyksztalciuchy stoja tam gdzie ZOMO, niewlasciwie placza i odznaczaja sie wajdalizmem ;-DDDD No i wreszcie rozwiazana zagadka - jako bolszewicy beda glosowac na PO. Bo tylko te dwie partie sa w Polsce i tylko 2 skromne media. Zueeeee, antypolskie PO-stalinowsko-wehrmachcie z jucha na rekach oraz dobre, bohaterskie PiS z milym usmiechem na dzielnej grzywce z rodzimych konopii. A odróznia sie wyborców tylko po tych ulubionych mediach wlasnie - czyli albo ociekajaca krwia chrzescijanskich dzieci Gazeta Wyborcza dla UBeków - albo szlachetne jak cyrkonia radio M. dla prawdziwych szczeropolskich chrzescijan :-) Wszystko inne to fotomontaz. Wygrales zagadke, wypadaloby Cie nagrodzic jakos rzeczowo.. moze gustowny Koszyczek imienia Kotuli, wypleciony z jelitka i pociagniety pokostem z Castoramy? :) Odpowiedz Link
airborell Re: Zagadka Rozwiazana! 02.05.10, 22:38 Mierzę inną miarą, bo uważam, że jeden jest inteligentniejszy od drugiego ;). Co nie zmienia faktu, że bzdurzyć mu się zdarza. Co do Wyborczej - nabijasz się, ale to przecież JEST jakieś wskazanie orientacji politycznej, i to orientacji zupełnie przeciwnej do tej reprezentowanej przez JK. O ile sobie dobrze przypominam, przez 20 lat III RP Wyborcza była w nieustannej kontrze do projektów politycznych Kaczyńskiego, a Kaczyński do linii politycznej Wyborczej. Nie wyobrażam sobie, żeby w domu, w którym się czyta i w jakimś stopniu identyfikuje z Wyborczą, popierano Kaczyńskiego. (Z tym że fragmenty o czytaniu Wyborczej to były OIDP gdzieś w połowie lat 90. - od tego czasu Borejkowie mogli zmienić poglądy ;). Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Zagadka Rozwiazana! 02.05.10, 23:02 airborell napisał: > Co do Wyborczej - nabijasz się, ale to przecież JEST jakieś >wskazanie orientacji> politycznej, E, nie zawsze, nie calkiem - mozna spokojnie gazety kupowac, po polityce przebiegac nieuwaznym wzrokiem aby sobie cisnienia nie psuc, po czym zajmowac sie lokalnymi dodatkami, rozrywka, pudelkowaniem.. Borejkowie kupuja te Wyborcza przede wszystkim dla jolek - nie sadze, ze n.p. automatycznie cenia tez Wysokie Obciachy ;) A nabijam sie oczywiscie z prosciuchnej dychotomii obecnej na wszystkich forach o polityce w Polsce - czytajac te dzicze mozna odniesc wrazenie, ze istnieja tylko te 2 wrogie sobie partie oraz 2 wrogie sobie media. NIC poza tym. Nuda i zgroza zarazem. Odpowiedz Link
airborell Re: Zagadka Rozwiazana! 02.05.10, 23:33 > Borejkowie kupuja te Wyborcza przede wszystkim dla jolek - nie sadze, ze n.p. automatycznie cenia tez Wysokie Obciachy ;) Czyli już nie kupują ;). Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Zagadka Rozwiazana! 02.05.10, 23:45 airborell napisał: > Czyli już nie kupują ;). Kto ich tam wie.. ale wizja rozwiazanej zagadki nadal jest ponetna. Odpowiedz Link
anutek115 Re: Zagadka Rozwiazana! 03.05.10, 11:26 airborell napisał: > > Borejkowie kupuja te Wyborcza przede wszystkim dla jolek - nie sadze, ze > n.p. > automatycznie cenia tez Wysokie Obciachy ;) > > Czyli już nie kupują ;). A co, jolki już się nie ukazują? Serio pytam, bo też bardzo lubiłam, ale tylko te "świąteczne", na całą stronę, a drukowanej "Wyborczej" w rękach od jakichś dwóch lat (albo i więcej) nie miałam, to nie wiem. Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Zagadka Rozwiazana! 05.05.10, 09:46 Jolki umarły. Teraz mozna je sobie za ciężką kasę w necie zamawiać. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:34 airborell napisał: > >> Ale nie sa dosc snobistyczni literacko - MM ceni przeciez doskonalos > c formy, > o tresc mniejsza (patrz neojezyckie popisy Ignaca albo konkursy poetyczne na je > j > wlasnej stronie itd). > > Hmm, ilu znasz polskich polityków, którzy tak bez przygotowania użyją cytatu z > Ujejskiego? (słynne "Inni szatani byli tam czynni"?). Za znajomość klasyki > polskiej literatury Kaczyński na pewno miałby plus. > > e tam. ja moge bez przygotowania palnac, ze "Asyryjczyk tak runal, jak wilk spada na trzody", aczkolwiek nie mam pojecia, kto to napisal, i kimz u diabla mialby byc Asyryjczyk (byl kiedys minister Syryjczyk, zdarzylo mi sie tez poznac Syryjczykow z Syrii, nawet ostatnio jadlem syryjskie slodycze, ale to wszystko nie zmienia faktu, ze po prostu mi sie ten cytat tlucze po glowie jak ziarnko grochu po pustej kwarcie (to zreszta tez cytat), i niczego nie dowodzi :) Odpowiedz Link
anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:58 ready4freddy napisał: > e tam. ja moge bez przygotowania palnac, ze "Asyryjczyk tak runal, jak wilk > spada na trzody", aczkolwiek nie mam pojecia, kto to napisal Byron. Teraz będziesz mógł cytować i z mądrą miną od razu autora podawać ;DD. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:00 no wlasnie, Byron. skadinad widzialem jego grote rok temu tutaj nad morzem :) mozna rzec, iz w uwielbieniu dla Cinque Terre zgadzam sie z lordem jegomoscia w calej rozciaglosci. ale dla mnie Odgen Nash, sie kojarzy znaczy. tzn. Nash robil sobie smichy hihy z tego Asyryjczyka, stad tak dobrze pamietam cytat :) najsmieszniejsze jest to, ze obu znam w tlumaczeniu Baranczaka, "antologia poezji angielskiej i amerykanskiej", i "fioletowa krowa", to drugie o poezji niepowaznej :) Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:07 Ogden, oczywiscie, nie Odgen. Odpowiedz Link
mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:24 ready4freddy napisał: > no wlasnie, Byron. skadinad widzialem jego grote rok temu tutaj nad morzem :) > mozna rzec, iz w uwielbieniu dla Cinque Terre zgadzam sie z lordem jegomoscia w > calej rozciaglosci. > ale dla mnie Odgen Nash, sie kojarzy znaczy. tzn. Nash robil sobie smichy hihy > z > tego Asyryjczyka, stad tak dobrze pamietam cytat :) najsmieszniejsze jest to, z > e > obu znam w tlumaczeniu Baranczaka, "antologia poezji angielskiej i > amerykanskiej", i "fioletowa krowa", to drugie o poezji niepowaznej :) no to teraz pomyśl, jak rodzona (i bliska bardzo) siostra tłumacza Ogdena Nasha, autora Fioletowej krowy, twórcy Biografiołów, Geografiołów i mnóstwa innych absurdaliów - może uwierzyć, że Jarosław Kaczyński jest subtelnym erudytą, o znakomitych manierach i wyrafinowanym dowcipie oraz zbawcą narodu polskiego???? Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:33 mamarcela napisała: > no to teraz pomyśl, jak rodzona (i bliska bardzo) siostra tłumacza Ogdena Nasha,> autora Fioletowej krowy, twórcy Biografiołów, >Geografiołów i mnóstwa innych> absurdaliów - może uwierzyć, że >Jarosław Kaczyński jest subtelnym erudytą, o> znakomitych manierach >i wyrafinowanym dowcipie oraz zbawcą narodu polskiego???? Otóz to, otóz to - MM z aspiracjami ad astra i karmiona erudycja nie moglaby w te nieslychane peany ku czci niezbyt rozgarnietego lobuza uwierzyc, chyba ze zrobionoby jej lobotomie.. Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:53 No weźcie przestańcie ;). Nie porównujmy Kaczyńskiego do Barańczaka, tylko do innych kandydatów na prezydenta. Komorowskiego, Napieralskiego, Pawlaka... Będę się upierać, że na tym tle jest erudytą. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 00:04 airborell napisał: Nie porównujmy Kaczyńskiego do Barańczaka, tylko do > innych kandydatów na prezydenta. Komorowskiego, Napieralskiego, Pawlaka... Będę > się upierać, że na tym tle jest erudytą. Nie wierze, ze az tak zle z tamtymi panami. Widac dawno nie miales z erudyta do czynienia? Komorowski mówi calkiem skladnie i da sie go sluchac bez odrazy, co trudno powiedziec o JK. I oczywiscie, ze porównujemy JarKacza do poziomu Baranczaka, bo MM jest jego siostra - i o tym ten caly watek: MM ma wysokie aspiracje i przyklady prawdziwej edukacji w swoim otoczeniu i wyniesione z domu. W zyciu nie nabralaby sie wiec, ze dukanie, przekrecanie, obrazanie przeciwników i bzdury JarKacza to ma byc erudycja i dobre wychowanie. Z MM sie nie zgadzam w wielu rzeczach i czesto sie na jej nowa twórczosc wkurzam, ale nie wierze, ze upadlaby az tak nisko. Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 00:54 > Nie wierze, ze az tak zle z tamtymi panami. Bimbo, kiedy ostatnio słyszałaś Pawlaka albo Napieralskiego? ;) Komorowski to insza inszość, przemówienia żałobne miał naprawdę porządne. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 01:00 ginny22 napisała: > Bimbo, kiedy ostatnio słyszałaś Pawlaka albo Napieralskiego? ;) Z cala moja nadeta godnoscia i dziobem szejtanskim do góry twierdze, ze JarKacz na niczyim tle i tak nigdy nie wypadnie jako erudyta, miąższ stanu ani doskonaly mówca. Albo bedzie na tym samym poziomie klótliwosci i Furii-Gburii albo jeszcze nizej. Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 05.05.10, 09:48 Ja, ja śledzę, co Pawlak mówi! Np. o e-patentach, wolnosci oprogramowania, linuksie i innych ważnych sprawach. Jarkacz jest wyrzygiwaczem nienawiści, a nie mówcą. Nawet jak czochra kangury (widzieliście te zdjęcia?) Odpowiedz Link
kkokos Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 11:14 ginny22 napisała: > Komorowski to insza inszość, przemówienia żałobne miał naprawdę > porządne. nie znasz się :) fachowiec od marketingu politycznego smutno pokiwał głową w tv lub gazecie, już nie pomnę - że przemówienie było ok, ale "głos marszałka był niedostosowany" do sytuacji i do wypowiadanych słów. powinien był go obniżyć o oktawę, jak wszyscy, a zachował się frywolnie i tego nie zrobił! Odpowiedz Link
anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 11:19 kkokos napisała: > ginny22 napisała: > > > Komorowski to insza inszość, przemówienia żałobne miał naprawdę > > porządne. > > nie znasz się :) > > fachowiec od marketingu politycznego smutno pokiwał głową w tv lub gazecie, już > nie pomnę - że przemówienie było ok, ale "głos marszałka był niedostosowany" do > sytuacji i do wypowiadanych słów. powinien był go obniżyć o oktawę, jak wszyscy > , > a zachował się frywolnie i tego nie zrobił! O, to, to! W dodatku ma głos "na księżowską modłe" (na własne oczy to napisane w prasie widziałam, nie pomnę gdzie) i drętwy jest, jak czyta. Jakby nie czytał, a mówił, to by było źle, bo by się emocjom dał ponieść, jakby ślozy lał to by było źle, bo by kłamał, że mu przykro (każdy przecież wie, że jak ktoś nie był zwolennikiem Lecha Kaczyńskiego to się z jego smierci cieszył jakby milion w totka trafił), ale że nie lał łez to też źle, bo się pozbawionym uczuć jawił. Innymi słowy - czegokolwiek by nie zrobił, fatalnym kandydatem na prezydenta jest, znaleźć się nie umie i najlepiej byłoby, jakby się z polityki usunął. Natychmiast. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 11:41 anutek115 napisała: > > Innymi słowy - czegokolwiek by nie zrobił, fatalnym kandydatem na prezydenta > jest, znaleźć się nie umie i najlepiej byłoby, jakby się z polityki usunął. > Natychmiast. Złośliwa jesteś!! Co stwierdzam z przyjemnością - akurat powyższy opis bardzo mi się spodobał :-))) > Odpowiedz Link
anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:45 andrzej585858 napisał: > Złośliwa jesteś!! No, ba! Dopiero teraz zauważyłeś? Się maskuję dobrze, znaczy. Co stwierdzam z przyjemnością - akurat powyższy opis bardzo m > i > się spodobał :-))) > > Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 12:01 kkokos napisała: >"głos marszałka był niedostosowany" do > sytuacji i do wypowiadanych słów. powinien był go obniżyć o oktawę, jak wszyscy mial spiewac jak Kapitan Nemo? :O Odpowiedz Link
slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 00:40 Hm... Komorowskiego widzialam i slyszalam zaraz po katastrofie i prawde mowiac, zdawalo mi sie, ze pokazal klase. Totalnie nie jest moim politykiem, ale pokiwalam glowa z uznaniem. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 00:45 slotna napisała: > Hm... Komorowskiego widzialam i slyszalam zaraz po katastrofie i >prawde mowiac, zdawalo mi sie, ze pokazal klase. Totalnie nie jest >moim politykiem, ale pokiw > alam glowa z uznaniem. Bardzo podobne i pozytywne odczucia w tym momencie mialam. Tak ladnie powiedzial o tym braku podzialów i zjednoczeniu wobec katastrofy, ze mialam nadzieje, ze to naprawde w Polsce nastapi :) Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 00:52 Nie znasz się, Komorowski za mało płakał i szat nie rwał. Nie nadaje się na prezydenta w związku z tym ;) Odpowiedz Link
slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 06:47 ginny22 napisała: > Nie znasz się, Komorowski za mało płakał i szat nie rwał. Nie nadaje > się na prezydenta w związku z tym ;) A moja mama wlasnie w zwiazku z tym stwierdzila, ze sie nadaje. Bo woooow. I przez chwile nawet bylam gotowa przyznac jej racje ;) Dzizas, jest piata rano, a ja pisze z lotniska... Nalog! Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 10:39 > A moja mama wlasnie w zwiazku z tym stwierdzila, ze sie nadaje. Żeby było jasne: to o rwaniu szat to nie ja. To opinia publiczna na forach ;) Jak dla mnie p.o. prezydenta jest osobą, która w takim momencie powinna zachować się godnie i spokojnie, więc Bronek się wywiązał. > Dzizas, jest piata rano, a ja pisze z lotniska... Nalog! :) Odpowiedz Link
anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 11:23 ready4freddy napisał: > ale dla mnie Odgen Nash, sie kojarzy znaczy. tzn. Nash robil sobie smichy hihy > z > tego Asyryjczyka, stad tak dobrze pamietam cytat :) Mnie też Ogden się kojarzy, Ogden rządzi! Nie tylko w wypadku Asyryjczyków :))). Bardzo przepadam za "To musi mieć coś wspólnego z mlekiem" (taki tytuł chyba, mniej więcej ;)), porównanie starszego niemowlęcia z panem po spożyciu. Jako współwłaścicielka ;))) trochę podrosniętych dzieci wyraźnie widzę, jak porywająco prawdziwy jet to wiersz ;D. najsmieszniejsze jest to, z > e > obu znam w tlumaczeniu Baranczaka, "antologia poezji angielskiej i > amerykanskiej", i "fioletowa krowa", to drugie o poezji niepowaznej :) To masz też jak ja! Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:00 Uuu, racja. Punkt dla Kaczyńskiego (w oczach MM). Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 12:53 Juz nie wiem, w ktorym watku dyskutowalismy o zawetowanych przez prezydenta Kaczynskiego ustawach, wiec wrzuce linka tutaj. same konkrety:) wyborcza.biz/biznes/1,101716,7811240,Prezydent_Polski_solidarnej__Gospodarczy_bilans_Lecha.html Odpowiedz Link
jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 13:49 Skoro już tak politykujemy sobie tutaj bez umiaru i bez cienia wstydu, dodam, iż mam pewną teorię na temat rozpętanej po katastrofie nagonki: rząd i wszelkie władze, zajmujące się skutkami wypadku zachowały się (moim zdaniem) bez cienia zarzutu: spokój, porządek, mistrzostwo logistyki, wszystko naprawdę na medal - w ekstremalnie trudnych warunkach, przyznajmy! Musiało zatem towarzystwo wzajemnej adoracji z okolic Jarkacza uderzyć czymś mocnym... Tak czy inaczej, pocieszają mnie nieco wyniki pierwszego po Smoleńsku sondażu, które opublikowała bodajże czwartkowa Wyborcza. Chyba wcale tak źle nie jest z naszym społeczeństwem. A propos jolki - już jej nie ma, zaiste. Ja tam wciąż opłakuję nieodżałowany Magazyn GW - dzisiejszy Duży Format. Format teraz znowu jakby wygiął się w stronę Magazynu (felietony etc.). Ale jolki zniknęły. Odpowiedz Link
airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:16 Płacząc nad jolkami, należy wspomnieć jeszcze ich sąsiada z ostatniej strony, nieodżałowanego Probierczyka. Kompletnie nie rozumiem ich zniknięcia. Odpowiedz Link
jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:29 O, jak to miło, że ktoś jeszcze pamięta Probierczyka w dobie krótkiej, medialnej pamięci ;)). Fakt, po nim też łkam rzewnie. Dlaczego zniknął - może jemu się przejadło, a może redakcja uznała, że formuła się wyczerpała? Nie znam plotek środowiskowych. Odpowiedz Link
anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:54 jota-40 napisała: > O, jak to miło, że ktoś jeszcze pamięta Probierczyka w dobie krótkiej, medialne > j > pamięci ;)). Ja pamiętam! Co lepciejsze kawałki do dziś mam, pieczołowicie z gazety wycięte :))). I to też sądzę, że "Duży Format" ma się do "Magazynu" nijak... Odpowiedz Link
jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 15:49 Przybij piątkę, Anutku ;)). Dobrze, że ostał się Kalicki i Mann (nie pomnę jednak, czy Mann był już w Magazynie?). No i reportaże, last, but not least. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 15:54 no wlasnie, Magazyn byl bardzo fajny, a potem rozbili go na kawalki, i to juz nie to samo. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 13:58 dakota77 napisała: > Juz nie wiem, w ktorym watku dyskutowalismy o zawetowanych przez > prezydenta Kaczynskiego ustawach, wiec wrzuce linka tutaj. same > konkrety:) > wyborcza.biz/biznes/1,101716,7811240,Prezydent_Polski_solidarnej__Gospodarczy_bilans_Lecha.html jako komentarz pozwolę sobie na ponowne zacytowanie zdania wypowiedzianego przez Jerzego Szackiego , na pewno nie prawicowego historyka: "Proszę sobie choćby przypomnieć, jak pisano po lewej stronie o Lechu Kaczyńskim i jak pisze się teraz. Nie wiem, jak długo to potrwa, przecież sama jego prezydentura się nie zmieniła – będzie podlegała i musi podlegać ocenie. Byłoby absurdem, gdyby okoliczności śmierci i miejsce pochówku decydowały o tej ocenie i zamykały dyskusję. Musi to być jednak ocena rzeczowa, sprawiedliwa i wolna od małostkowości, która tak często cechowała krytykę zmarłego prezydenta, podobnie jak prawie cały nasz dyskurs polityczny." Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:05 Przedstawianie faktow ( taka i taka ustawa, w takim i takim czasie zawetowana)to chyba dosc rzeczowa ocena? Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:26 dakota77 napisała: > Przedstawianie faktow ( taka i taka ustawa, w takim i takim czasie > zawetowana)to chyba dosc rzeczowa ocena? Oczywiście że rzeczowa - istotny jest komentarz. Tylko że jak sama dobrze wiesz wizje ekonomiczne są tak bardzo od siebie się różniaće ze trudno powiedzieć tak naprawdę co jest psuciem gospodarki a co nie jest - podejrzewam że dla naszych liberalów gospodarczych model szwedzkiej gospodarki jest nie do przyjecia bo nadto opiekunczy. Ale w takich tematach to powinni wypowiadać się właśnie specjaliści. Tak jak właśnie pisze p. Szacki - bez małostkowości która cechowała zwłaszcza lewą stronę naszej sceny politycznej. Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:35 I w zalaczonym przeze mnie artykule wypowiadali sie ekonomisci. Rozumiem, ze to fakt pozbawiony znaczenia? Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:41 dakota77 napisała: > I w zalaczonym przeze mnie artykule wypowiadali sie ekonomisci. > Rozumiem, ze to fakt pozbawiony znaczenia? Czy ja coś takiego powiedziałem? Po prostu stwierdzam że opinie ekonomistów potrafia byc skrajnie różne - dlatego nie wypowiadam się bo sie na tym nie znam. Owszem mam obawy co do obiektywizmu GW akurat w kontekście tego co jest związane z oceną L. Kaczyńskiego - ale to już tylko moje przeczulenie. Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:52 Andrzeju, skoro sam piszesz, że opinie ekonomistów mogą być skrajnie rózne, to dlaczego z automatu zakładasz, że ci z GW są wredni i dlatego nieobiektywni? Może po prostu mają opinię inną niż środowiska zbliżone do prezydenta? Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 15:57 ginny22 napisała: > Andrzeju, skoro sam piszesz, że opinie ekonomistów mogą być skrajnie > rózne, to dlaczego z automatu zakładasz, że ci z GW są wredni i > dlatego nieobiektywni? Może po prostu mają opinię inną niż > środowiska zbliżone do prezydenta? Nie zakładam, ale pewnego rodzaju przeczulenie na opinie GW niestety występuje, chociaz mam nadzieję że są już one całkiem bezpodstawne. Odpowiedz Link
ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:09 Jerzy Szacki jest socjologiem (historykiem idei). To tak dla porządku. I ma prawo do własnej opinii. Trudno dyskutować z tym, że nasza scena polityczna często bywała poniżej krytyki - bo bywała. Od prawa do lewa. A że po śmierci prezydenta nawet jego przyciwnicy polityczni zaczęli pisać o nim dobrze (zresztą głównie o jego zaletach własnych, a nie zaletach jako prezydenta) - cóż, taki mamy miły zwyczaj, że o zmarłych mówimy dobrze. Odpowiedz Link
kindzie Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 04.05.10, 11:12 dakota77 napisała: > Juz nie wiem, w ktorym watku dyskutowalismy o zawetowanych przez > prezydenta Kaczynskiego ustawach, wiec wrzuce linka tutaj. same > konkrety:) Nie byłam fanką Kaczyńskiego (choć uważałam, że byłby całkiem niezłym prezydentem, gdyby bardziej ulegał wpływom żony, a mniej brata), ale czuję do niego szczerą wdzięczność za blokowanie niebezpiecznych pomysłów Platformy: czyli na przykład ustawy o reformie służby zdrowia, ustawy o rentach czy nowelizacji ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jako socjalistka byłam tutaj całym sercem za Kaczyńskim. W wątku "Nowe standardy poezji patriotycznej" ktoś pisał, ze nie wyobraża sobie, aby Kwaśniewski postąpił tak jak Kaczyński z reformami Buzka. No cóż, wszyscy chyba powinniśmy żałować, że Kwaśniewski nie zablokował reformy (a właściwie rozpirzenia) edukacji oraz reformy systemu emerytalnego (której z kolei jedynym beneficjentem są prywatne fundusze emerytalne). Odpowiedz Link
kindzie Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 04.05.10, 11:23 A swoją drogą, kiedy czytam zalinkowany przez dakotę artykuł i uświadamiam sobie, że teraz Platforma najpewniej nie będzie miała przeszkód, żeby przepchnąć te ustawy, to przechodzą mnie zimne dreszcze... Odpowiedz Link