Wybory prezydenckie a Borejkowie?

29.04.10, 20:34
Jak myślicie na kogo w wyborach prezydenckich zagłosowaliby
Borejkowie ? Ja mam wrażenie, że na Kaczyńskiego.
    • dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 20:45
      Na pewno. Przeciez w ktoryms tomie mowi sie z pogarda o pani, ktora
      glosowanla na Kwasniewskiego, bo byl ladny. Zawsze mialam wrazenie,
      ze nie tylko za to gloswanie za urode pani zostala skrytykowana;)
      • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 20:47
        Jasne. Bo na Kwaśniewskiego mogła głosować tylko osoba o wąziutkich
        horyzontach, która leci na urodę. Człowiek rozsądny i myślący tym by
        się nie shańbił.
        PS. Ciekawe, co by powiedziała MM na nasz piękny wątek o politycznej
        urodzie?
      • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 22:51
        niekoniecznie. Ignac moglby tez zaglosowac na Komorowskiego, z ktorym poczulby
        wspolnote wielokrotnego ojcostwa :) z JarKaczem mu raczej nie po drodze, mimo
        wszystko. pamietajmy, ze rzucal pierogami :)
    • jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 20:47
      Ach, ciekawie byłoby usłyszeć prawdziwą dyskusję polityczną nad błękitnymi kubkami herbatki! Z tego, co pamiętam - Gabrysia czytywała "Rzepę" (ale to były czasy, zanim zawładnęli nią dziwni ludzie), a Ignacy - Wyborczą. Co by nie mówić, Ignacy wydaje mi się jednak bliższy Komorowskiemu. Za to Mila może mogłaby głosować na Kaczyńskiego, z tym swoim nieprzejednanie sztywnym charakterkiem ;).
      A młodzi? Jakoś nie mam pomysłu.
      • dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 20:49
        Mlodzi pewnie nie maja pogladow politycznych:)
        • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 20:55
          Laurę, tę przed upupieniem, widziałabym gdzieś na lewicy. Nawet nie
          SLD, tylko jakaś Partia Zielonych czy coś.
          Pyzunia - no, to zależy, na kogo zagłosuje Frycek.
          Wolfi na Komorowskiego. I pewnie stałby w kolejce do ambasady, bo
          porządny facet jest.
          • ding_yun Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 21:38
            A ja powiem, że pewnie zmagaliby się z tym samym problemem co sporo
            ludzi obecnie, czyli nie zupełnie nie wiedzieliby na kogo zagłosować.
            Kaczyński nie, jakżeż to jego pieniactwo ma się do umiłowania stoików i
            Marka Aureliusza.
            • dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 21:43
              Ignacy tylko mowi o umilowaniu stoicyzmu, w nowej jezycjadzie
              zachowywal sie czesto malo stoicko. Mysle, ze Borejkowie seniorzy
              mogliby jednak glosowac na kaczynskiego, ze wzgledu na jego
              nieprzejednana postawe, zdecydowany konserwatyzm i solidarnosciowy
              rodowod.
              • paszczakowna1 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 10:48
                > Mysle, ze Borejkowie seniorzy
                > mogliby jednak glosowac na kaczynskiego, ze wzgledu na jego
                > nieprzejednana postawe, zdecydowany konserwatyzm i solidarnosciowy
                > rodowod.

                Nie sądzę. Borejkom seniorom (jak i samej Musierowicz) zdecydowanie bliżej do
                środowiska spod znaku Unii Demokratycznej (czyli Komorowskiego), i Kaczyńskiemu
                na pewno jego jazd w latach 90-tych nie zapomnieli. To były naprawdę ostre
                podziały. Solidarnościowy rodowód ma także Komorowski, i kartę kombatancką (nb,
                z wyrokiem wydanym przez późniejszego sekretarza stanu w rządzie Kaczyńskiego)
                zdecydowanie bardziej imponującą niż Kaczyński (którego złośliwie nawet nie
                internowali).
                • dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 10:59
                  No nie wiem, ja jakos poprzez opisy rzeczywistosci w nowej
                  Jezycjadzie zaczelam kojarzyc poglady MM jako proPiSowskie.

                  Dokonania kombatanckie Kaczynskiego byly wielkie zwykle w jego
                  opinii:)
                • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 12:10
                  Zdecydowanie jestem zdania Paszczakówny.
                  Trochę gębę propisowką dorabiacie MM. Chociażby ze względów rodzinnych
                  zdecydowanie bliższe jest jej środowisko i poglądy KORu, KIKu, Tygodnika
                  Powszechnego, a potem Unii Demokratycznej. A Kaczyńscy to tacy jedyni prawdziwi
                  nosiciele tradycji solidarnościowej jak ja jestem księżniczka Disneya. Z całym
                  szacunkiem.
                  Zdecydowanie bliżej do tego nawet wyśmiewanemu tutaj Ignacemu Borejce.
                  • ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 16:05
                    mamarcela napisała:

                    > Zdecydowanie jestem zdania Paszczakówny.
                    > Trochę gębę propisowką dorabiacie MM. Chociażby ze względów rodzinnych
                    > zdecydowanie bliższe jest jej środowisko i poglądy KORu, KIKu, Tygodnika
                    > Powszechnego, a potem Unii Demokratycznej.

                    Tak, ale jak się wie, kim prywatnie była MM i co to za jeden Barańczak.
                    Gębę sobie MM niestety dorabia własnoręcznie. Kuchnia, dzieci, kościół, rodzina,
                    my kontra wy, ohyda feministek, puste ramiona, pełne ramiona i kariera między
                    zupą i pierogami.
                    • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 16:39
                      Ale to jest dokładnie model konserwatywnej części Unii Demokratycznej. To też
                      była w dużej części partia konserwatywna, prawicowa i katolicka. Tak samo jak
                      konserwatystą, prawicowcem i katolikiem jest Bronisław Komorowski.
                      • ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 17:19
                        Była. Ale od kilku lat z modelem konserwatywno-katolickim kojarzy się co innego.
                        Nie twierdzę bynajmniej, że nie masz racji, tylko rozumiem, skąd się wzięła gęba.
                        • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie?<a href="http://forum." targe 30.04.10, 17:47
                          Ale ani MM, ani Borejkowie nie są idiotami. Prezentują pewien wzorzec, z którym
                          mnie osobiście nie bardzo jest po drodze, albo i wcale nie, ale są to ludzie, z
                          którymi mogłaby zawrzeć znajomość i ich poglądy nie byłyby w tym przeszkodą. Bo
                          puste ramiona Pyzy drażnią jako model postępowania we współczesnych powieściach
                          dla młodzieży, ale jako indywidualny pogląd na życie mnie osobiście mnie
                          przeszkadza. Chociaż sama mam inaczej. Moja córka też ma inaczej, ale ma
                          koleżanki, które tak mają i naprawdę czasami bywają całkiem poza tym normalne -
                          luźne, młodzieżowe i myślące.
                          Do czego zmierzam - zarówno MM jak Borejkowie - wyznają tradycyjny wzorzec
                          rodziny katolickiej, a za przeproszeniem jak się ma do tego Jarosław Kaczyński?
                          To, że on się mianował patriotą, obrońcą wartości etc. nie ma żadnego
                          przełożenia na to, iż katolicy i wyznawcy tradycyjnego modelu rodziny będą w
                          niego wierzyć jak w boga?
                          On jest kawalerem z kotem, socjopatą, nie przejawiającym żadnych uczuć
                          rodzinnych wobec córki i wnuczek swojego brata, jak to się ma do pustych ramion?
                          Już nie mówiąc o tym, że jeśli Ignacy miał cokolwiek wspólnego z solidarnością
                          to wie, że z jarkacza taki bohater opozycji, jak ze mnie Pocahontas.
                          • mamarcela nie mam pojęcia, co mi sie wkleiło 30.04.10, 17:48
                            w tytuł, ale na pewno nie ma to żadnego znaczenia :)
                          • ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie?<a href= 30.04.10, 18:07
                            > On jest kawalerem z kotem, socjopatą

                            Nie ma własnego konta w banku i mieszka z mamusią!

                            > nie przejawiającym żadnych uczuć
                            > rodzinnych wobec córki i wnuczek swojego brata

                            Tego nie wiem. Skąd te informacje?
                            Ale rzeczywiście, kiedy oglądałam relacje w tv, a oglądałam dość uważnie,
                            zaskoczył mnie brak kontaktu między Martą i Jarosławem. Żadnego poklepania po
                            dłoni, wzięcia za rękę, objęcia, nawet nie rozmawiali.
                            • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie?<a href= 30.04.10, 18:18
                              Nie chce mi się teraz szukać w necie nawet nie z lenistwa, ale tego nie będzie
                              pewnie w żadnych oficjalnych miejscach, ale informacja jest o tyle pewna, że
                              słyszałam ją z wielu ust kompletnie od siebie niezależnych i w większości dla
                              mnie wiarygodnych.
                              Słyszałam teraz w kontekście chłodnych stosunków podczas żałoby, ale podobno
                              prezes PIS nie był nawet na ślubie bratanicy - drugim ślubie. Wyznawcy tłumaczą
                              to tym, że drugi mąż pani Marty jest synem działacza SLD, ale moim zdaniem to
                              jeszcze gorzej o nim świadczy, jako o człowieku rodzinnym i katoliku
                              wspaniałym.
                              • mamarcela linki 30.04.10, 18:29
                                www.pardon.pl/artykul/1440/premier_nie_byl_na_slubie_marty_kaczynskiej/58
                                gregory33.bloog.pl/id,1745478,wyniki,1,index.html?ticaid=6a152
                                dość mało poważne te linki, ale jak takich jest mnóstwo to pewnie jest to
                                prawda. Szczególnie, że wiadomość ta widnieje na stronach "obu stron" :)
                                • ananke666 Re: linki 30.04.10, 18:31
                                  E tam linki, wierzę Ci na słowo.
                            • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie?<a href= 01.05.10, 00:54
                              ananke666 napisała:

                              > > nie przejawiającym żadnych uczuć
                              > > rodzinnych wobec córki i wnuczek swojego brata
                              >
                              > Tego nie wiem. Skąd te informacje?
                              > Ale rzeczywiście, kiedy oglądałam relacje w tv, a oglądałam dość uważnie,
                              > zaskoczył mnie brak kontaktu między Martą i Jarosławem. Żadnego poklepania po
                              > dłoni, wzięcia za rękę, objęcia, nawet nie rozmawiali.

                              ze zacytuje Done z "Kilerow 2och", to juz dawno nieaktualne od wczoraj :) gdyz
                              albowiem ogloszono, ze bratanica i stryj zblizyli sie do siebie, i bratanica
                              stanie za stryjem (czy murem, tego nie powiedziano). zycie, zycie jest nowela...
                          • paszczakowna1 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie?<a href= 30.04.10, 18:08
                            > To, że on się mianował patriotą, obrońcą wartości etc. nie ma żadnego
                            > przełożenia na to, iż katolicy i wyznawcy tradycyjnego modelu rodziny będą w
                            > niego wierzyć jak w boga?

                            Zwłaszcza, jeśli owi katolicy i wyznawcy tradycyjnego modelu rodziny sięgają
                            pamięcią naście lat wstecz, i zdają sobie sprawę, że owo szermowanie na prawo i
                            lewo wartościami i patriotyzmem ma dość świeżą datę - PC nie w tym się
                            specjalizowało (w skrócie: prywatyzacja be, Balcerowicz be, a Wałęsa to agent).
                            Ta retoryka pojawiła się z chwilą przejęcia przez PIS elektoratu LPR.
                            • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 18:23
                              ja uważam ponadto, nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, że zdecydowanie bardziej
                              prawdopodobne (co nie znaczy, ze bardzo prawdopodobne) byłoby głosowanie przez
                              Borejków na PIS jako partię w wyborach parlamentarnych niż na jarkacza w
                              wyborach prezydenckich.
                    • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 18:42
                      Tak, ale jak się wie, kim prywatnie była MM i co to za jeden Barańczak. Gębę
                      sobie MM niestety dorabia własnoręcznie. Kuchnia, dzieci, kościół, rodzina, my
                      kontra wy, ohyda feministek, puste ramiona, pełne ramiona i kariera między
                      > zupą i pierogami.

                      Ale dlaczego zakładasz, że konserwatyzm, klerykalizm i antyfeminizm jest
                      przypisany tylko do jednej partii prawicowej, a do drugiej nie? Przecież
                      szychami w PO są nie tylko byli działacze Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego
                      (jak Komorowski), ale wręcz skrajnie prawicowego Zjednoczenia
                      Chrześcijańsko-Narodowego (wicemarszałek sejmu Stefan Niesiołowski). I nie, żeby
                      im się poglądy zmieniły od tego czasu.
                      • ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 19:06
                        Niczego nie zakładam. Pragnę zauważyć, że w ogóle nie napisałam słowa, na kogo
                        moim zdaniem głosowaliby Borejkowie. Napisałam tylko, że rozumiem, skąd gęba.
                        Takie może być najprostsze źródło skojarzeń, to wszystko.
                      • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 23:36
                        > Ale dlaczego zakładasz, że konserwatyzm, klerykalizm i
                        antyfeminizm jest
                        > przypisany tylko do jednej partii prawicowej, a do drugiej nie?

                        Ale tylko jedna z tych partii ma tak silną narrację opartą na
                        podziale my-oni. A oni to ZOMO, wykształciuchy, łże-elita i
                        nieprawdziwi Polacy. Mam wrażenie, że moje intuicyjne przypisanie
                        Borejków do PiSu wynika właśnie z tego, że u nich też jest bardzo
                        silny podział na dobry, niewielki krąg rodzinny i zły,
                        zdemoralizowany świat bez wartości.
                        • ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 01:39
                          Poza tym nie chcę nikomu wrzucać od pierników, bom sama nieco pierniczejąca...
                          ale dla dzisiejszych pi-razy-oko dwudziestolatków przełom ustrojowy to czysta
                          historia, którą spędzili albo na kopaniu łożyska, albo na zanieczyszczaniu
                          pieluch. Widzą przede wszystkim partie, które działają dziś i są najbardziej
                          widoczne. Ultrakatolicki model skojarzą raczej z LPR czy PiSem w drugiej
                          kolejności, a nie ze Zjednoczeniem Chrześcijańsko-Narodowym. Które najaktywniej
                          działało zdaje się wtedy, kiedy bawili się w piasku i uczyli w podstawówce.
                          • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 11:29
                            ananke666 napisała:

                            > Poza tym nie chcę nikomu wrzucać od pierników, bom sama nieco pierniczejąca...
                            > ale dla dzisiejszych pi-razy-oko dwudziestolatków przełom ustrojowy to czysta
                            > historia, którą spędzili albo na kopaniu łożyska, albo na zanieczyszczaniu
                            > pieluch. Widzą przede wszystkim partie, które działają dziś i są najbardziej
                            > widoczne. Ultrakatolicki model skojarzą raczej z LPR czy PiSem w drugiej
                            > kolejności, a nie ze Zjednoczeniem Chrześcijańsko-Narodowym. Które najaktywniej
                            > działało zdaje się wtedy, kiedy bawili się w piasku i uczyli w podstawówce.


                            Borejkowie nie są pi razy oko dwudziestolatkami, a o nich pyta wątek więc
                            doskonale wiedzą skąd się wziął Komorowski, a skąd Kaczyński.
                            To po pierwsze, a po drugie można uważać Borejków za idiotów, ale dlaczego
                            uważać za idiotów tych pi razy oko dwudziestolatków?
                            W końcu już glosują i powinni wiedzieć na kogo głosują, nieprawdaż?
                            I jeśli są na tyle światli, że kojarzą PIS z tym wszystkim paskudnym rzeczami, o
                            których wyżej to powinni też wiedzieć, że PO jest pod wieloma względami przede
                            wszystkimi ekonomicznymi bardziej prawicowa niż PIS.To jest prymitywna
                            propaganda PISu i Rydzyka - my staliśmy tu, gdzie Solidarność, a inni tam gdzie
                            ZOMO. Z całym szacunkiem, ale jeśli dwudziestolatek w to uwierzy tego pójdzie
                            głosować na Kaczyńskiego, natomiast jeśli wyda mu się to obce i paskudne to
                            sprawdzi partię, na którą chce głosować.
                            Z jeszcze większym szacunkiem, ale jeśli tak nie jest, jeśli naprawdę młodzi
                            ludzie myślą, że prawica to ciemnogród, Rydzyk, PIS i LPR, a PO to lewica,
                            towarzysze i ZOMO, , to z największym szacunkiem należy przyznać, że Rydzyk
                            ogłupił nie tylko moherowe babcie.

                            Z moich obserwacji i nadziei wynika, że tak nie jest i pi razy oko
                            dwudziestolatki wiedzą na kogo chcą głosować.
                            pozdrawiam zpierniczale
                            • mamarcela apropo pierników 01.05.10, 12:23
                              W ramach eksperymentu zapytałam moja 21 letnią córkę - w biegu, bez
                              przygotowania: "Na kogo Twoim zdaniem głosować będą Borejkowie."
                              Natychmiast odpowiedziała: "No, na pewno nie na Kaczora", a potem po chwili
                              zastanowienia: "Pewnie na Komorowskiego" i uzasadniła to przez "tagi" -
                              solidarność, rodzina, kościół, harcerstwo, WĄSY!
                              • anutek115 Re: apropo pierników 01.05.10, 12:35
                                mamarcela napisała:
                                uzasadniła to przez "tagi" -
                                > solidarność, rodzina, kościół, harcerstwo, WĄSY!

                                Prześliczne i przemawiające do wyobraźni uzasadnienie :)))).

                                I zgadzam się z w 100 procentach z jednym z twoich wcześniejszych wpisów - Na
                                PiS - (raczej) tak. Na Kaczyńskiego - (raczej?) nie.
                            • ananke666 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 12:45
                              Mamarcela... Z całym szacunkiem, ale ja nigdzie nie napisałam, że Boreje są
                              dwudziestolatkami. Pokusiłam się o spojrzenie ze strony czytelnika - czy poglądy
                              prezentowane w książkach mogą kojarzyć się proPiSowsko i skąd się może
                              brać pierwsze skojarzenie. TO WSZYSTKO. Nie robiłam żadnej analizy i
                              uprzejmie przypominam, nikogo nie typowałam.

                              Gwarantuję, że jest całkiem spora grupa czytelników dwudziestoletnich i nieco
                              młodszych, którzy mają mocno blade pojęcie o ZChN i KOR, a o ugrupowaniu, z
                              którego pochodzi Niesiołowski pojęcia nie mają żadnego. Żadnych jazd z lat 90
                              nie pamiętają, bo kiedy pan Kaczyński wołał "Bolek, wynocha do Tworek" czy coś w
                              tym guście, to stawiali babki z piasku albo zgoła próbowali łapać grzechotkę.
                              Dla nich polityka zaczęła się dosłownie kilka lat temu, albo nawet rok temu. W
                              pierwszej czy nawet drugiej chwili będą mogli kojarzyć sobie bohaterów z takimi
                              politykami, jakich widzą dziś, bez zagłębiania się w ich historię. No ile razy
                              muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem!
                              • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 13:03
                                Ależ nie musisz niczego udowadniać. Ja tylko twierdzę, że postrzeganie
                                dwudziestolatków jako ludzi nie mających mózgów jest dla nich krzywdzące. Czego
                                dowodem była chociażby mini ankieta przeprowadzona na mojej córce -
                                dwudziestolatce czytającej Musierowicz. Wierz mi, ze większość myślących
                                dwudziestolatków ma o polityce znacznie większe pojęcie niż pamiętający ten
                                okres z autopsji czterdziestolatkowie.
                                Tak samo jak postrzeganie Borejków jako kogoś, kto może uwierzyć w populizm i
                                hurrapatriotyzm Kaczorów. Wierzę, że mogli uwierzyć w program PIS podczas
                                wyborów parlamentarnych w 2005 roku, ale od tej pory bracia Kaczyńscy
                                nawyczyniali takich cudów, ze myślący ludzie ich nie poprą nawet jeśli są
                                konserwatywnymi katolikami wierzącymi w rodzinę i puste ramiona. Czego dowodem
                                są chociażby wybory w 2007 roku.
                                Pokusiłabym się nawet o twierdzenie, że wybór Bronisława Komorowskiego na
                                kandydata PO jest skierowany przede wszystkim do takich Borejków. To jest
                                kandydat dla prawicowych katolickich konserwatystów. Reszta będzie na niego
                                głosować jako na mniejsze zło i przeciwko jarkaczowi. To jest kandydat dla
                                takich Borejków, bo np. Tusk ze swoimi loczkami, frrrrancuskim r, gandzią w
                                życiorysie i ślubem kościelnym przed chwilą, czy Sikorski ze swoja żoną i
                                niepokornością, mogliby być zbyt hardkorowi dla nich.
                                Wąsaty historyk średnio wyglądający w garniturze, z pięciorgiem dzieci i żoną w
                                rozmiarze XL to jest kandydat dla wszystkich borejków tego kraju. I dlatego
                                wygra, czego i Wam i sobie życzę, mimo, że nie jest to mój wymarzony kandydat.
                                • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 14:21
                                  mamarcela napisała:

                                  > Ależ nie musisz niczego udowadniać. Ja tylko twierdzę, że postrzeganie
                                  > dwudziestolatków jako ludzi nie mających mózgów jest dla nich krzywdzące. Czego
                                  > dowodem była chociażby mini ankieta przeprowadzona na mojej córce -
                                  > dwudziestolatce czytającej Musierowicz. Wierz mi, ze większość myślących
                                  > dwudziestolatków ma o polityce znacznie większe pojęcie niż pamiętający ten
                                  > okres z autopsji czterdziestolatkowie.

                                  nie chce sie spierac o dwudziestolatkow, ale nadal nie wiem, skad masz taka
                                  pewnosc - "ankieta" przeprowadzona na jednej osobie ma wartosc 0, slownie: zero.
                                  • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:01
                                    Być może ankieta owa ma wartość zero, ale moje przekonanie jest oparte na
                                    obserwacji oraz "nasłuchu", czyli tym, co mówią o swoich znajomych dzieci me -
                                    jedno nastoletnie, a drugie studenckie. A posiadają one (dzieci) znajomych z
                                    różnych środowisk także np. mocno "dominikańskich". I naprawdę ogromna większość
                                    tych młodych ludzi jest nieźle zorientowana politycznie, wie, czego w życiu chce
                                    i nie da się ogłupić bandzie nienawistników. Większość z nich cechuje przy tym
                                    dość obojętny stosunek do historii i rozgrzebywania zaszłości. Mój syn ma lat 16
                                    i jest harcerzem - przez osiem dni żałoby pracował ciężko pod pałacem
                                    prezydenckim, pod Belwederem, Torwarem i na placu Piłsudskiego. W ramach
                                    harcerskiego patriotycznego obowiązku, co nie zmieniło mu w żaden sposób
                                    stosunku do niczego, ani poglądów na nic. Nie tylko jemu nie zmieniło, ale także
                                    większości jego harcerskich znajomych wśród których są nieochrzczeni ateiści i
                                    członkowie organizacji oazowych.
                                    Chciałabym Ci jeszcze napisać, co robiła w dzień katastrofy moja córka, bo to
                                    bardzo ciekawe jest w kontekście tej dyskusji, ale mogłabym naruszyć tzw. dobra
                                    osób trzecich (nie mego dziecka) więc tego nie zrobię na forum publicznym.

                                    Wierzę szczerze, że młodzież nie da sobie narzucić żadnego dychotomicznego
                                    podziału świata na my i oni, nawet takiego - ja wyzwolona feministka singielka
                                    spod znaku sex in the city, a ona matka wielodzietna z moherowego ciemnogrodu.
              • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 12:08
                hmmm, z drugiej strony Komorowski tez ma solidarnosciowy rodowod, i jeszcze
                ponoc jakis szlachcic, cos jak Borejki (ale sie nie wypowiadam, bo sie nie znam
                - w kwestii jasniepanow podzielam poglad Stanislawa Grzesiuka, co go nazywali na
                Tatrzanskiej "Kozak", kto czytal ten wie ;)
                no i dzieci Komorowski ma duzo, jak Ignacy. z drugiej strony JarKacz to idealny
                kandydat dla kogos, kto zabil okno gwozdziami :D
                • paszczakowna1 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 12:33
                  > i jeszcze
                  > ponoc jakis szlachcic, cos jak Borejki

                  W Polsce akurat było tyle szlachty (na niektórych obszarach niemal 100%, minus
                  Żydzi), że przy minimum wysiłku niemal każdy (Kaczyński na pewno) może się
                  dokopać pochodzenia szlacheckiego - no chyba że ma udokumentowane pochodzenie z
                  rodów chłopskich czy żydowskich (a wtedy i tak ma się czym chwalić).
                  • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 00:57
                    paszczakowna1 napisała:

                    > > i jeszcze
                    > > ponoc jakis szlachcic, cos jak Borejki
                    >
                    > W Polsce akurat było tyle szlachty (na niektórych obszarach niemal 100%, minus
                    > Żydzi), że przy minimum wysiłku niemal każdy (Kaczyński na pewno) może się
                    > dokopać pochodzenia szlacheckiego - no chyba że ma udokumentowane pochodzenie z
                    > rodów chłopskich czy żydowskich (a wtedy i tak ma się czym chwalić).

                    historia nigdy nie byla moja mocna strona, wiec...

                    w takim chlopskim kraju? gdzie jeden w drugiego dziad z dziada pradziada? hmmm...
                    • truscaveczka Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 07:26
                      Freddy, rzuć okiem na "Nad Niemnem" choćby - tam wszyscy szlachta,
                      nie wiem jak Dowmuntowie, ale reszta owszem.
                      • paszczakowna1 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 16:27
                        > Freddy, rzuć okiem na "Nad Niemnem" choćby - tam wszyscy szlachta,
                        > nie wiem jak Dowmuntowie, ale reszta owszem.

                        Dowmuntowie na pewno też. Tak było na Litwie (gdzie w latach międzywojennych
                        odnotowano znamienny dialog między panią domu a pokojówką
                        "- Proszę pani, przyszedł szlachcic jakiś.
                        - To proś do kuchni."),
                        a jeszcze bardziej na Podlasiu. I nawet w Polsce centralnej (vide Rzepeccy z
                        "Chłopów"). Inaczej wyglądała chyba tylko Wielkopolska.
                        • kebbe Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:01
                          No, z Komorowskiego nawet nie taki marny jaśniepan :)Zdaje się, że to
                          hrabiowska rodzina była ;)
                          • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:09
                            kebbe napisała:

                            > No, z Komorowskiego nawet nie taki marny jaśniepan :)Zdaje się, że to
                            > hrabiowska rodzina była ;)

                            takoz i mnie sie zdalo, ze jakis znaczniejszy w ichnim, jasniepanskim rankingu.
                            no, ale jam w jasniepanach nie obeznany. nie zmuszajcie mnie, zebym tego
                            Grzesiuka cytowal, tak publicznie nie uchodzi :PPP
              • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 14:49
                Że niby Komorowski to postępowiec jest?

                Dla mnie tam Borejkowie to typowi wyborcy Mazowieckiego, Suchockiej... czyli
                konserwatywnego skrzydła dawnej UW. Komorowski pasuje im jak ulał.
          • tygrys2112 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 23:19
            Gdzie tam lewica. Laura miałaby poglądy raczej liberalne niż
            lewicowe. Na kogo mogłaby głosować? Hm... Nie wiem. Przedtem Tusk,
            teraz Olechowski może.
            • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 29.04.10, 23:27
              Tusk i PO to za mało buntownicze jak na Laurę. Zieloni byliby w sam
              raz ;)
            • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 14:27
              liberalne ekonomicznie czy obyczajowo? bo jesli obyczajowo, to jak najbardziej
              lewica, a ekonomicznie.. czemu mialaby aurat liberalne? rozumiem: Wolfi, ale
              Laura? :)
              • szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:47
                No i ten liberalizm obyczajowy Laury to trochę nie teges. Parcie na chłopa i
                ołtarz: jest. Mięknięcie w obliczu niemowlęcia: jest. Konserwatywne to, a nie
                żadne liberalne...
                • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:10
                  hihi, moze Laura marzy skrycie, zeby ten chlop mial jednak wlasna firme, i to ja
                  pociagalo w Wolfensteinie, ze taki biznesmen z niego (nie zeby zaraz diler, ale
                  biznesmen :)
                  • szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:20
                    A to w sumie możliwe. Lelujczęta wszak też miały własny wózek i były zaradne, a
                    Laurę wszak do nich ciągnęło.
                    Pytanie, czy łapanie przedsiębiorczego chłopa to już liberalizm...? ;)
                    • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:31
                      szprota napisała:
                      > Pytanie, czy łapanie przedsiębiorczego chłopa to już >liberalizm...? ;)

                      Jak lapanie przedsiebiorczego chlopa, to liberalizm. Jak lapanie chlopa na
                      zasilku, to socjalizm i lewica ;PPPPP
                    • jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:35
                      airborell napisał:

                      "Żenada."

                      "Teoria, że jak z kimś się politycznie nie zgadzamy, to musi być seksualnym frustratem."

                      ...to do mnie? Otóż nie, moja wypowiedź nie miała kształtu takiego porażająco logicznego wniosku ("jeżeli... to..."). To taki żart był, może nieco niesmaczny. Zwracam uwagę na obecność emotikonów. Żart ten świadczy o mojej ówczesnej bezradności. Człowiek bezradny może zamilknąć, uciec albo kpić sobie - i to właśnie czyniłam namiętnie. Kpiłam sobie.
                      • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:24
                        Ok.
    • mmaupa Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 10:27
      Pulpa z Florkiem na Pawlaka, hue hue.
      • marslo55 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 16:24
        mmaupa napisała:
        "Pulpa z Florkiem na Pawlaka, hue hue."
        Zwłaszcza, że to jurny chłop - pasowałby do tego ich ganiania się
        dookoła pieca;) Nie rozumiem, czemu tak wiele osób uważa, że Borejki
        głosowałyby na Kaczyńskiego. A zbulwersowany głosowaniem na
        Kwaśniewskiego ze względu na urodę jest nie żaden Borejko, tylko
        Robroj, co rozumiem w 100 %, bo on nie dość, że ultraprawicowy, to
        jeszcze szpetny. Z Kwachem mu ewidentnie nie po drodze.

        • kkokos Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 30.04.10, 19:12
          > Robroj, co rozumiem w 100 %, bo on nie dość, że ultraprawicowy, to
          > jeszcze szpetny. Z Kwachem mu ewidentnie nie po drodze.


          kwach też szpetny, a obaj mali i przysadziści, więc coś jednak wspólnego mają :)
        • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 00:55
          skad przekonanie, ze Robroj jest "ultraprawicowy", i co przez to rozumiesz (tzn.
          kwestie swiatopogladowe, czy ekonomiczne)?
          • bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 11:53
            prawicowość Robrojka jest typową prawicowośćią polską i typową
            prawicowością PiSu.
            Bóg-Honor-Ojczyzna przy pełnym socjalu i tzw wrażliwości społecznej,
            czyli "nie może być dwu służb zdrowia" etc.

            Prawicowość ta jest wiec konglomeratem konserwatyzmu obyczajowego i
            lewicowości ekonomicznej.

            • ding_yun Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 12:00
              bat_oczir napisał:

              > prawicowość Robrojka jest typową prawicowośćią polską i typową
              > prawicowością PiSu.
              > Bóg-Honor-Ojczyzna przy pełnym socjalu i tzw wrażliwości społecznej,
              > czyli "nie może być dwu służb zdrowia" etc.
              >
              > Prawicowość ta jest wiec konglomeratem konserwatyzmu obyczajowego i
              > lewicowości ekonomicznej.
              >

              Jakkolwiek mogę się zgodzić, że Robroj jest konserwatywny społecznie, to nie
              wiem jak jest z jego poglądem na gospodarkę. Ostatecznie miał własną firmę,
              kiedy splajtowała nie poddał się i pracował, nie wyrzekał na politykę i zmianę
              ustroju, a potem znów stanął na nogi zdaje się dzięki własnemu przedsiębiorstwu.
              • mamarcela Robroj a PIS 01.05.10, 16:28
                Otóż podejrzewam, że poważnym bardzo powodem, dla którego Robert Rojek mógłby
                faktycznie głosować na Jarosława Kaczyńskiego, jest wzrost nikczemny obu. Ja
                wiem, że nieładnie się naigrawając z cech fizycznych szczególnie jak się samej
                ma 163 cm, ale wszyscy wyznawcy rzeczpospolitej kaczyńskiej spośród moich
                znajomych są mężczyznami poniżej 170 cm. Przedziwne jest to, że niski wzrost
                jest najważniejszą wspólną cechą z jarkaczem, bo są to ateiści, rzutcy
                przedsiębiorcy, posiadający konta w banku, żony, samochody, psy i władający
                językami. Coś w tym musi być, bo oprócz głosowania na PIS uwielbiają również
                wszyscy jak jeden mąż Zbigniewa Zamachowskiego.
        • bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 11:59
          > dookoła pieca;) Nie rozumiem, czemu tak wiele osób uważa, że
          Borejki
          > głosowałyby na Kaczyńskiego. A zbulwersowany głosowaniem na
          > Kwaśniewskiego ze względu na urodę jest nie żaden Borejko, tylko
          > Robroj

          czyli MM. Bo to jeden z jej ulubionych bohaterów.

          Ja już tu kiedyś nawet pisałem, że to aż zabawne, że w Jeżycjadzie
          bohaterom dramatycznie się pogarsza poziom życia za rządów lewicy, a
          nagle poprawia po tych rządów upadku :):).

          tak że w ciemno obstawiam Kaczyńskiego. A w dodatku myslę, że co
          poniektórzy bohaterowie zaczną się mocno zastanawiać nad głębszymi
          uczuciami, jak swego czasu Aniela po pobycie w Gnieźnie.....tylko
          już bardziej otwartym tekstem.....
          • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 12:19
            A PO i Komorowski to wg Ciebie lewica jest???
            To gratuluję uwierzyłeś Kaczyńskim :)

            Z nieustającym szacunkiem, nie mam pojęcia, na kogo będzie głosować MM, ale
            niektóre pojazdy na tym forum po niej i Borejkach dokładnie wpisują się w
            propagandę PIS tylko a rebour.
            Jak ktoś ma inne poglądy niż ja znaczy jest moherowym debilem, głosuje na PIS,
            wierzy Rydzykowi, a jego największym hobby jest leżenie w kruchcie krzyżem.
            To komunizm, a potem PIS narzucili dychotomiczny podział poglądów i ludzi na my
            i oni, zarzucacie MM, że taki stosuje, ale ja czytam na tym forum dokładnie
            takie wzajemnie napędzające się "pojazdy" po świecie Borejków. Ja tez za nimi w
            neojezycjadowym kształcie nie przepadam, ale od Rydzyka i wiary w to, że
            Komorowski stał tam gdzie zomo, jeszcze im lata świetlne.
            Gdyby Borejkowie głosowali na Kaczyńskiego to oznaczałoby dla niego 80%
            zwycięstwo w pierwszej turze. A mam nadzieje, że tak nie będzie.
            Czego i Was wszystkim tu zebranym serdecznie życzę.
            • slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 12:54
              > A PO i Komorowski to wg Ciebie lewica jest???
              > To gratuluję uwierzyłeś Kaczyńskim :)

              Prawde mowiac mnostwo osob w moim otoczeniu uwaza PO za co najmniej nieco lewicowa. Do szalu mnie to doprowadza. Z PO jest mi "technicznie" jeszcze bardziej nie po drodze niz z PiS, tyle, ze PiS za przeproszeniem robi wieksza siare ;)
              • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 15:30
                moze po prostu wyjasnij, co dla ciebie oznacza "lewicowy", i wszystko stanie sie
                prostsze :)
                • jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 15:56
                  Kiedy nie wiem naprawdę, czy jest sens wyjaśniać. W Polsce "lewica" i "prawica" znaczą zupełnie co innego, niż na Zachodzie. Rząd SLD realizował całkiem sprawnie twardą politykę finansową, za czasów "prawicowego" PIS-u gospodarka się rozłaziła, przedzierając się przez szybujące pod nieboskłon obietnice socjalne.
                  Podział przebiega chyba głównie wedle mentalności i stosunku do kościoła, historii (zwłaszcza PRL), lustracji, religii w szkole, wychowania seksualnego tamże, prawa do aborcji, do antykoncepcji, do mniejszości seksualnych.
                  Skądinąd wszystkie w/w kwestie są niezwykle nośne z medialnego punktu widzenia, a politykom chyba głównie o to chodzi. Ekonomią nie zabrylują...
                  • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 16:08
                    Tak, ale nawet wg tych polskich kryteriów PO nie jest partią lewicową -
                    zdecydowanie bliżej jest jej do chadecji niż do socjaldemokracji.
                    A PIS w jej kaczyńskim wydaniu jest partią narodowo socjalistyczną z silnym
                    charyzmatycznym przywódcą i bardzo populistyczna propagandą.
                    Aż strach się bać.
                    • jottka Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 16:21
                      no ale przecież straszliwa ponoć różnica między pisem a po istnieje tylko
                      dlatego, że nie mamy lewicy i centrum z prawdziwego zdarzenia:(

                      rzecz jasna, że jeśli chodzi o "obyczajówkę" to i pis, i po są prawicowe, różnią
                      się tylko wychyleniem wahadła, że tak powiem, w jeśli chodzi o ekonomię, to pis
                      jest lewacki, a po, hm, centrowe? jakoś nie widzę tych szalenie liberalnych
                      działań w praktyce. natomiast powód obaw przed rządami pisu jest taki, jaki
                      podała mamarcela, tyle że narodowi socjaliści zyskują najwięcej w sytuacji
                      kryzysowej, a na razie nie jest w kraju tak źle, żebyśmy zbawcy wypatrywali. ufam:)
                      • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 16:30
                        Ja też ufam, żeby nie było :) Nawet w zdrowy rozsądek wszelakich borejków ufam,
                        czemu wyraz dałam wyżej kilkakrotnie.
                      • slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 17:23
                        > no ale przecież straszliwa ponoć różnica między pisem a po istnieje tylko
                        > dlatego, że nie mamy lewicy i centrum z prawdziwego zdarzenia:(

                        Dokladnie tak samo uwazam.
                      • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 23:22
                        jottka napisała:

                        > no ale przecież straszliwa ponoć różnica między pisem a po istnieje tylko
                        > dlatego, że nie mamy lewicy i centrum z prawdziwego zdarzenia:(
                        >
                        > rzecz jasna, że jeśli chodzi o "obyczajówkę" to i pis, i po są prawicowe, różni
                        > ą
                        > się tylko wychyleniem wahadła, że tak powiem, w jeśli chodzi o ekonomię, to pis
                        > jest lewacki, a po, hm, centrowe? jakoś nie widzę tych szalenie liberalnych
                        > działań w praktyce.

                        +5 "insightful" :) bys dostala w systemie karma-points.

                        i cale szczescie :) znaczy, ze tych dzialan nie widac. zreszta nie spodziewalbym
                        ich sie, bo kiedy slucham czasem ob. premiera mam graniczace z pewnoscia
                        wrazenie, ze po prostu ktos mu naopowiadal o tym, jak to liberalny=cool, a on w
                        to bez glebszego zastanowienia uwierzyl. z calym szacunkiem, ale w takie rzeczy
                        latwiej uwierzylbym komus z doswiadczeniem, bo ja wiem, na szczeblu middle
                        management, albo z wlasna firma (stworzona wlasnym nakladem pracy i pomyslunku,
                        nie na zasadzie, ze akurat szwagier byl w tej komisji, co decydowala o
                        przepisach, zeby kazdy musial miec w domu to, co ja produkuje, jak to w PL bywa).
                  • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 23:10
                    jota-40 napisała:

                    > Kiedy nie wiem naprawdę, czy jest sens wyjaśniać. W Polsce "lewica" i "prawica"
                    > znaczą zupełnie co innego, niż na Zachodzie. Rząd SLD realizował całkiem spraw
                    > nie twardą politykę finansową, za czasów "prawicowego" PIS-u gospodarka się roz
                    > łaziła, przedzierając się przez szybujące pod nieboskłon obietnice socjalne.
                    > Podział przebiega chyba głównie wedle mentalności i stosunku do kościoła, histo
                    > rii (zwłaszcza PRL), lustracji, religii w szkole, wychowania seksualnego tamże,
                    > prawa do aborcji, do antykoncepcji, do mniejszości seksualnych.
                    > Skądinąd wszystkie w/w kwestie są niezwykle nośne z medialnego punktu widzenia,
                    > a politykom chyba głównie o to chodzi. Ekonomią nie zabrylują...
                    >

                    nie wiem jak na Zachodzie, ale na Poludniu jest dosc podobnie, oczywiscie bez
                    stosunku do PRL :) ale to chyba dlatego, ze wszedzie juz tak jest, z bardzo
                    prostego powodu - aktualny system gospodarczy, ekonomiczny, zostal "powszechnie"
                    przyjety jako jedynie sluszny, mimo ze sie omal nie wywalil na pysk calkiem
                    niedawno, a i teraz ledwo dycha. tym niemniej zadna liczaca sie, czy chcaca sie
                    liczyc partia nie zaryzykuje, ba, nie pomysli nawet o proponowaniu czegos
                    innego, stad generalnie w sferze ekonomicznej wszyscy w mainstreamie kreca sie
                    wokol centrum, pozostawiajac radykalne propozycje (typu calkowita
                    nacjonalizacja) radykalom :) w druga strone na szczescie jest podobnie, chociaz
                    akurat w Polsce prywatyzacja wszystkiego, bo "prywatne lepsze" tez jest
                    dogmatem, skadinad bardzo kiedys popularyzowanym przez GW. jak ktos chcial sie
                    upierac, ze sa rzeczy, ktore lepiej dzialaja, kiedy sa panstwowe (cala
                    infrastruktura, generalnie rzecz biorac), od razu zarabial na etykietke oszoloma
                    i roszczeniowego post-PGRowskiego Leppera :) generalnie wiec jak juz przyjdzie
                    co do czego, to cala lewicowosc i prawicowosc musi sie sprowadzac do sfery
                    obyczajowej, i tu rzeczywiscie PiS-bis, czyli PO, jest bardziej na lewo,
                    chociaz gospodarczo z kolei bardziej na prawo (ale to nadal centrum). takoz i
                    PiS trudno nazwac lewica (ekonomicznie rzecz biorac), jakby przyszlo co do
                    czego, to pewnie by sie okazalo, ze wolny rynek jak najbardziej, niech Kowalski
                    ma swoja prywatna firme - tylko zeby zaden Schmidt ani Kowaliow z nm nie
                    konkurowal :) tutaj jest tak samo, niedawno widzialem w centrum budke jakiejs
                    niszowej na szczescie organizacji, z "prawica" w nazwie, mieli cztery postulaty:
                    pierwsze trzy dotyczyly Cyganow, nielegalnych imigrantow, bodaj zwiazkow
                    partnerskich (zeby ich nie bylo), a czwarty to bylo "stanowcze nie prywatyzacji
                    wodociagow" - no i taka to prawica byla :)
                    swoja droga mozna bardzo sprawnie polaczyc medialne kwestie z ekonomia:
                    przykrecenie kurka z dotacjami na rozne nacjonal-klerykalne historie
                    jednoczesnie da sie podpiac pod walke o swieckosc panstwa, jak i ciecie
                    drugorzednych wydatkow.
                • slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 17:27
                  ready4freddy napisał:

                  > moze po prostu wyjasnij, co dla ciebie oznacza "lewicowy", i wszystko stanie si
                  > e
                  > prostsze :)

                  Yyyy... komunistyczny!!!!11 ;) PiS jest imo lewicowy ekonomicznie, spolecznie prawicowy - konserwatywnie bogoojczyzniany. PO jest prawicowa i tu, i tu, wiec paradoksalnie bardziej niz PiS - przynajmniej dla mnie.
                  • jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 19:44
                    W czasach późnych rządów PIS-u, kiedy to zaczynałam się czuć, jak za komuny i nie było mi dobrze ani też przyjemnie - zaczęłam rozpowszechniać brzydki, tudzież niepoprawny politycznie pogląd, że wszyscy faceci z okolic Jarkacza to seksualni frustraci. Wystarczy na nich popatrzeć - perorowałam ;)). Trochę mi się z tego wyłamywał Dorn, ale szybko się poprawił i umknął był na bezpartyjne rubieże ;)).
                    • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 21:46
                      Żenada.
                      • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 14:17
                        ale co kokretnie?
                        • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:09
                          Teoria, że jak z kimś się politycznie nie zgadzamy, to musi być seksualnym
                          frustratem.
                  • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 23:13
                    slotna napisała:

                    > ready4freddy napisał:
                    >
                    > > moze po prostu wyjasnij, co dla ciebie oznacza "lewicowy", i wszystko sta
                    > nie si
                    > > e
                    > > prostsze :)
                    >
                    > Yyyy... komunistyczny!!!!11 ;)


                    yyyyyy... a cos konkretniej? czytalem kiedys bardzo fajny artykul prof.
                    Walickiego w GW o tym, ze komunizmu to nawet w ZSRR nie bylo, a co dopiero w
                    PRL, dlatego wielcem ciekaw, na czym mialoby to polegac? ze niby JarKacz
                    swietnie by sie nadawal na tow. sekretarza, nawet pierwszego? a, to inna
                    historia :) za pozno sie chlop urodzil.
                    • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 23:31
                      ready4freddy napisał:
                      > > Yyyy... komunistyczny!!!!11 ;)
                      > yyyyyy... a cos konkretniej? czytalem kiedys bardzo fajny artykul prof.>
                      Walickiego w GW o tym, ze komunizmu to nawet w ZSRR nie bylo, a co dopiero w
                      > PRL,

                      Bo nie bylo.. o ile sie orientuje, to wszystkie dyktatury mieniace sie
                      komunistycznymi byly po prostu/i sa/ dyktaturami nacjonalistycznymi i monopolami
                      o przedziwnej ekonomii. To juz predzej jakies hippisowskie kolektywy bylyby tró
                      komunistyczne, no i oczywiscie kibuce, gdzie ziemia i produkcja sa wspólne.
                      Ogladalam tez kiedys wyrabiscie ciekawy program o pewnej spóldzielni
                      gospodarczej kobiet w Indiach, zwanej Liljat Sisterhood. Zajmuja sie wyrabianiem
                      papadumów i wydaja mi sie naprawde komunistycznym przedsiebiorstwem - kazda
                      pracownica posiada czesc zysku oraz czesc firmy i co 2 lata wybieraja miedzy
                      soba przechodni zarzad. Tak wiec nie ma tam szefów, co kosza wszystkie zyski i
                      pracownice naprawde sa wlascicielkami swoich srodków produkcji :)
              • bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 10:27
                > Prawde mowiac mnostwo osob w moim otoczeniu uwaza PO za co najmniej nieco lewic
                > owa. Do szalu mnie to doprowadza.

                a to dlaczego?

                "Urodą" takich partii władzy jak PO jest to, że można w niej znaleźć "dla
                każdego coś miłego". Siedzą obok siebie Gowin i Palikot, Sikorski i Fedorowicz i
                żaden z nich nie ma zamiaru uciekać, bo za dużo profitów do utraty.
                • slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 12:59
                  > a to dlaczego?

                  Dlatego, ze w ten sposob pozbawiamy sie zupelnie lewicy. Przesuwaja sie standarty, ze tak sie pozluze ulubionym ostatnio forumowym zwrotem ;) A teraz wracam sie pakowac, bo lece na wakacje :)
            • bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 10:18
              > A PO i Komorowski to wg Ciebie lewica jest???

              PO jest ugrupowaniem nieskażonym żadną ideą.
              • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 11:14
                bat_oczir napisał:

                > > A PO i Komorowski to wg Ciebie lewica jest???
                >
                > PO jest ugrupowaniem nieskażonym żadną ideą.

                hyhy :) smieje sie, bo kiedys, kiedy powstawala PO, twierdzil tak sam
                Niesiolowski Stefan, co zreszta chetnie cytuja w sygnaturkach przeciwnicy PO na
                forach. a potem myk, i stal sie jednym z czolowych PO-wcow, nic dziwnego, ze
                malo kto pamieta mu ZChN (ja tam nawet pamietam, co Anastazja P. pisala, ROTFL :)
                • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 11:24
                  > (ja tam nawet pamietam, co Anastazja P. pisala, ROTFL :)

                  Ja wtedy byłam jeszcze objęta nauczaniem początkowym, ale pamiętam,
                  że w klasie bardzo to przeżywaliśmy ;)
                  • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 14:23
                    ech, bo to byla sensacja nie z tej ziemi wtedy :) w ogole wtedy "Alfabety" rozne
                    wychodzily, wspomnienia, wywiady-rzeki, a teraz tylko Zyzaki zostaly i inna
                    literatura "historyczna" :)
    • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 01.05.10, 21:25
      Tusze, ze Borejkowie - jesli w ogóle pamietaliby sie oderwac od ksiazek i
      KinderKücheKirche - to jednakze glosowaliby na wszystko, tylko nie na JarKacza
      ani na Leppera.
      Borejkowie sa jak najbardziej chadeccy, prawicowi, ale sa tez minimalnie
      eleganccy i snobuja sie na inteligencje tudziez literature przez wysokie C
      (podobnie tez sama MM). Z pogladami bardzo konserwatywnej MM najzupelniej mi nie
      po drodze, ale nie odmawiam jej minimum dobrego gustu.
      JarKacz i Lepper sa absolutnie bezgustowni, sa towarzysko nieociosanymi kolkami,
      nie potrafia mówic poprawnie nawet we wlasnym jezyku, sa prostaccy i brutalni.
      Wstyd miec takich panów za reprezentantów. Co prawda sama MM bywa niezbyt
      elegancka i niezbyt logiczna ostatnimi czasy (wypowiedzi w jej wywiadach, na jej
      stronie, czy to i owo przeswitujace z ksiazek) ale zeby widziec w JK czy
      Lepperze swojego prezydenta? Nie sadze. MM nawet w swoich najgorszych momentach
      jednak zachowuje minimum formy, o której tym panom nawet sie nie snilo.
      Zreszta obaj panowie juz mieli swoje 5 minut fuszerki i kalumni politycznych,
      gdzie dali sie poznac od najgorszej strony, wiec nawet jesli zmamiona MM
      glosowala w '05 na PiS, to pewnikiem tego gorzko pozalowala ;)
      Co do Rydzyka - jest on tak ohydnie antysemicki i tak wulgarny i tak
      nieprzyjemny, ze nie sadze, ze MM kiedykolwiek chcialaby miec z nim cos
      wspólnego. Nawet mimo tego, ze jest bardzo prokoscielna i kocha JP2 oraz swoich
      dominikanów.
      • bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 10:23
        > JarKacz i Lepper sa absolutnie bezgustowni, sa towarzysko nieociosanymi kolkami
        > ,
        > nie potrafia mówic poprawnie nawet we wlasnym jezyku,

        nie szkodzi. Wystarczy, że JK serce ma szlachetne i cele takoweż.

        Używając metafor jeżycjadowych, IMHO dla MM Kaczyński to taka pani Lelujkowa
        vel Jacek Lelujka, Komorowski/Tusk to taka Matylda Stągiewka, a Lepper to bracia
        Lisieccy :) :).
        • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 11:29
          bat_oczir napisał:
          >nie szkodzi. Wystarczy, że JK serce ma szlachetne i cele takoweż.

          Ale nie sa dosc snobistyczni literacko - MM ceni przeciez doskonalosc formy, o
          tresc mniejsza (patrz neojezyckie popisy Ignaca albo konkursy poetyczne na jej
          wlasnej stronie itd).
          Nie wierze, ze moze lubic tych zaplutych, wulgarnych prostaków pochodzacych z
          Bolski, ledwo znajacych hymn i mówiacych o kobietach per malpy w czerwonym, albo
          he, he, kogo to sie nie da zgwalcic?
          I mam tez bardzo wielka nadzieje, ze pisowska symbioza z Rydzykiem tez nie moze
          byc chwalebna w jej oczach.

          > Używając metafor jeżycjadowych, IMHO dla MM Kaczyński to taka pani >Lelujkowa>
          vel Jacek Lelujka, Komorowski/Tusk to taka Matylda >Stągiewka, a Lepper to
          bracia> Lisieccy :) :).

          Hue hue hue - piekne!
          Tusk moze tez byc Krystianem, mezczyzna z bormaszyna - wysoki, postawny, gladki
          na pysku i dobrze wychowany, ale jak co do czego, to stada dzieci nie dosc
          chetnie zaadoptuje ;)
          MM jednakowoz bardzo cenila zawsze Rosjan, przyjaznila sie itd. wiec nie sadze,
          ze smakuje jej najnowsza pisowska nagonka antyrosyjska.
          Jesli nawet glosowala kiedys na pis, to mysle, ze po ich popisach u szczytów
          wladzy i publicznych zenadach mogla stracic do nich przekonanie. Bracia
          Kaczynscy mogliby w kategoriach ezycjadowych byc wtedy pyziackim nasieniem:
          najpierw poczciwi absztyfikanci, przychodzacy z packa, obiecujacy zamurowac
          dziury w scianie przeszlosci i karmiacymi kalafiorami wyborczymi. A potem samo
          ZUO, klamiacy jak ich ojciec pijacy, bo kazdy pijak to zlodziej i ona juz to od
          poczatku wyczuwala ;P
          • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 14:16
            lezbobimbo napisała:


            > Nie wierze, ze moze lubic tych zaplutych, wulgarnych prostaków pochodzacych z
            > Bolski, ledwo znajacych hymn i mówiacych o kobietach per malpy w czerwonym, alb
            > o
            > he, he, kogo to sie nie da zgwalcic?

            jak bardzo nie lubie JarKacza, tak nie zgadzam sie na przypisywaniu mu tego,
            czego nie powiedzial :O o tym to mowil Lepper, tzn. o gwalceniu. natomiast
            "malpa w czerwonym" to faktycznie cytat z Kaczynskiego, Lech konkretnie.
            • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:35
              ready4freddy napisał
              >o tym to mowil Lepper, tzn. o gwalceniu. natomiast "malpa w czerwonym" to
              faktycznie cytat z Kaczynskiego, Lech konkretnie.

              Alez wiem, wiem - pisalam o JarKaczu i Lepperze jako terazniejszych kandydatach
              na prezydenta. Troche mi sie zlali w jedna, ciemna masse ;)
              Chodzilo mi o to, co reprezentowali soba Kaczynscy bracia i Lepper kiedy to
              szybowali hen, na szczytach - i ze trudno mi wyobrazic sobie nawet MM zadowolona
              z tego typu kwiatów polskich.
              • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:12
                lezbobimbo napisała:


                > Alez wiem, wiem - pisalam o JarKaczu i Lepperze jako terazniejszych kandydatach
                > na prezydenta. Troche mi sie zlali w jedna, ciemna masse ;)
                > Chodzilo mi o to, co reprezentowali soba Kaczynscy bracia i Lepper kiedy to
                > szybowali hen, na szczytach - i ze trudno mi wyobrazic sobie nawet MM zadowolon
                > a
                > z tego typu kwiatów polskich.

                jedno wielkie, ciemne imperium zla :) co do Leppera-Lisieckiego to sie zgodze,
                ale JarKacza MM moglaby polubic, mysle. vide ostatnie wynurzenia pani Staniszkis
                :) MM tez moglaby w nim dostrzec przyczajonego Lelujke, ukrytego Robroja :)
          • andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:20
            lezbobimbo napisała:

            > wlasnej stronie itd).
            > Nie wierze, ze moze lubic tych zaplutych, wulgarnych prostaków pochodzacych z
            > Bolski, ledwo znajacych hymn i mówiacych o kobietach per malpy w czerwonym, alb
            > o
            > he, he, kogo to sie nie da zgwalcic?
            > I mam tez bardzo wielka nadzieje, ze pisowska symbioza z Rydzykiem tez nie moze
            > byc chwalebna w jej oczach.

            I to jest ten europejski, liberalny język? - szczere gratulacje. Akurat dobrze
            wpisuje się w sformułowanie uzyte przez p. Niesiołowskiego który na pytanie
            dziennikarza co sądzi o liście intelektualistów wzywających Jarosława
            Kaczyńskiego do kandydowania - stwierdził - mniej więcej tak - a co to za
            intelektualiści, to tacy niby-intelektualiści.
            Tez jestem ciekawy dlaczego ta jego wypowiedź bodajże w Panoramie przeszła bez
            echa - a tak bardzo czujnych na wszelkie oznaki dzielenia społeczeństwa
            dziennikarzy przecież mamy.

            Swoją drogą ciągle nie mogę nadziwić się temu nagromadzeniu jakiejś złości
            ocierającej się wręcz o nienawiść u p. Niesiołowskiego.
            No ale sądząc z cytatu na górze , to co do nie dawna było wyjątkiem - czyli
            język podobny do cytowanego , stanie się teraz regułą
            >

            >
            • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:48
              Andrzeju, czy Ty nigdy nie zrozumiesz, że ludzie chcący zaistnieć w życiu
              publicznym, czy są Dodą, czy Jarosławem Kaczyńskim muszą się liczyć z krytyką,
              czasem nawet brutalną i bezpardonową oraz kpinami i satyrą. Albowiem ludzie
              publiczni muszą mieć dystans do siebie i naprawdę twardą d.... To ma Doda, która
              ma w nosie, co o niej wypisują i radośnie robi swoje (nie zrozum tego jako
              pochwałę artyzmu Dody), ale tego absolutnie nie mają/mieli bracia Kaczyńscy. I
              tu jest pogrzebany pies ich wyszydzania, plucia itd. Bo brak dystansu eskaluje
              śmieszność, a śmieszność połączona z brakiem dystansu eskaluje szyderstwo.
              Nie widzisz różnicy pomiędzy nawet niewyszukanym i chamskim szyderstwem z osób
              publicznych, a grafomańskim paszkwilanctwem uzurpującym sobie prawo do używania
              narodowych symboli.
              "zapluty, wulgarny prostak" Bimbo jest pewnie średnio elegancki, ale
              zdecydowanie różni się od "zdrajców narodu", "łże elit", "cyngli", "siepaczy",
              "szmalcowników", "lewackich mord", "agentów UB" itd. itp.

              A jeśli chodzi o listę intelektualistów namawiających Kaczyńskiego do kandydowania
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7806946,Wybory_2010__Intelektualisci_apeluja__Jaroslawie_Kaczynski_.html
              to faktycznie nie powala ona na kolana intelektualizmem.

              Niesiołowski i Palikot są wredni, ale mówią w swoim imieniu, a nie w imieniu
              jakiegoś bliżej nieokreślonego skrzywdzonego narodu.
              • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:15
                mamarcela napisała:
                > "zapluty, wulgarny prostak" Bimbo jest pewnie średnio elegancki,

                Zaznaczam tutaj tez, ze Bimbo bynajmniej nie kandyduje na prezydentke, ani nie
                sprawialo urzedów publicznych w Polsce, ani nie prowadzi programów w telewizji
                publicznej z misja >:-] Nie mam tez ambicji bycia elegancka. Aczkolwiek gdybym
                zechciala byc publiczna istota, nie obrazalabym sie gdyby mówiono do mnie i o
                mnie w taki sam sposób jak mówie ja sama.

                Ale dla wybiórczo wydelikaconego Andrzeja slowa takie jak "haniebny" to tez
                okrutna nagonka na niewinnych Kaczynskich i kompanów. Natomiast jesli ze strony
                PiSu padaja bezustanne oszczerstwa, jezyk kompletnie rynsztokowy, klamstwa,
                nienawisc i maniery osób publicznych jak z chlewa, to jest to obiektywizm, danie
                racji, albo najwyzej lekkie potkniecie. Andrzeju, obluda Twoja swieci po prostu
                na kilometr.
                • andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 17:02
                  lezbobimbo napisała:

                  >
                  > Ale dla wybiórczo wydelikaconego Andrzeja slowa takie jak "haniebny" to tez
                  > okrutna nagonka na niewinnych Kaczynskich i kompanów. Natomiast jesli ze strony
                  > PiSu padaja bezustanne oszczerstwa, jezyk kompletnie rynsztokowy, klamstwa,
                  > nienawisc i maniery osób publicznych jak z chlewa, to jest to obiektywizm, dani
                  > e
                  > racji, albo najwyzej lekkie potkniecie. Andrzeju, obluda Twoja swieci po prostu
                  > na kilometr.

                  Widocznie moje wydelikacone uszy razi co innego niż twoje wydelikacone uszy -
                  tylko że mnie równomiernie z obu stron to razi a ciebie tylko z jednej - ale
                  wtedy to nie jest to obłuda oczywiście.
                  Podobnie jak ciągle jestem ciekawy kiedy w koncu odniesiesz się do gromkich
                  okrzyków jak ja to kłamię - jeżeli chodzi o Katyń, podobnie jak elaboraty
                  związane z nieznajomoscią konstytucji - do dzisiaj tez nie sprostowałaś. Oraz
                  wiele, wiele innych podobnych kwestii - no ale tak jak w naszym swiecie
                  poltycznym jednych się widzi a u drugich traktuje się pobłażliwie - to przecież
                  tylko ot przypadkiem zdarzyło się.
                  Jednym słowem wygodne rzucanie bardzo ostrych słów a później wyraźna niechęć aby
                  odnieść się do pochopnie rzucanych oskarżeń - czasem rzeczywiście żałuje że nie
                  potrafię takim samym jezykiem posługiwać się.
                  >
              • andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 17:07
                mamarcela napisała:


                >
                > A jeśli chodzi o listę intelektualistów namawiających Kaczyńskiego do kandydowa
                > nia
                > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7806946,Wybory_2010__Intelektualisci_apeluja__Jaroslawie_Kaczynski_.html
                > to faktycznie nie powala ona na kolana intelektualizmem.

                Tylko czy to usprawiedliwia wykpiwanie?
                >
                > Niesiołowski i Palikot są wredni, ale mówią w swoim imieniu, a nie w imieniu
                > jakiegoś bliżej nieokreślonego skrzywdzonego narodu.

                Z tym ich występowaniem we własnym imieniu to trochę bym polemizował - oni nie
                są prywatnymi osobami.
                • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 17:25
                  Politycy oraz intelektualiści bawiący eis w politykę to nie są święte krowy.
                  Mogą być wykpiwani.Nie chcę Ci przypominać listy wyzwisk, które spadły na głowę
                  Andrzeja Wajdy i nie były to kpiny tylko pogróżki, przypominanie przeszłości,
                  podważanie dorobku, sugerowanie kłamstwa itd.

                  Różnica miedzy tzw."opluwaniem" prezydenta, a tym, co czyni PIS jest taka, że
                  trudno mi sobie przypomnieć, aby w debacie publicznej politycy strony przeciwnej
                  obrażali wyborców PIS, natomiast politycy PIS mnie osobiście obrazili, a
                  przynajmniej starali się obrazić wiele razy.

                  A Twoje argumenty, że Olbrychski użył słowa haniebny w stosunku do filmu
                  Pospieszalskiego, są, pardonez le mot, idiotyczne. Pospieszalski zrobił coś, co
                  Olbrychski ma prawo uważać za haniebne, nie ocenia osoby P., jego poglądów, tego
                  na kogo głosował, ani tego, ile razy był w kościele, ocenia jego dzieło.
                  Olbrychski nie krzyczał to Pospieszalski ma krew na rękach, to on zabił swoje
                  dziecko, prawda?
                  • mamarcela z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 17:32
                    popatrz jak to wygląda - przeczytaj do końca
                    www.allegro.pl/item1017403227_lech_kaczynski_i_maria_pamiatka_z_pogrzebu.html
                    i nie mów, że to jest odpowiedź ludu prostego na straszliwe ataki GW
                    • jota-40 Re: z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 18:17
                      Ale teraz wiem przynajmniej, kim na starość zostałam - bolszewikiem!;)) Nu, wot,
                      i smieszno, i straszno. Książeczka w doskonałym wręcz stanie...
                    • andrzej585858 Re: z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 19:20
                      mamarcela napisała:

                      > popatrz jak to wygląda - przeczytaj do końca
                      > www.allegro.pl/item1017403227_lech_kaczynski_i_maria_pamiatka_z_pogrzebu.html
                      > i nie mów, że to jest odpowiedź ludu prostego na straszliwe ataki GW

                      Tylko o czym to ma świadczyć? Tak samo nie podoba mi się taki języki użyte
                      sformułowania jak i Tobie.
                      Pomijam już fakt- dla mnie przynajmniej - skandalicznego faktu handlu tego typu
                      pamiątkami. Użyłem słowa "skandalicznego" zeby znowu nie być wytykany za
                      bardziej łagodne określenia.
                      A tak przy okazji to kto wprowadził pogardliwe okreslenie "moherowe berety" na
                      określenie zwolenników PIS-u?
                      Czyli parafrazując to co Anutek napisała "co wolno wojewodzie"?

                      Jeszcze raz podkreslam - absolutnie nie podobają mi sie tego typu określenia -
                      tylko że ja je widzę z obu stron - no i to nas różni.
                      • mamarcela Re: z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 19:35
                        po pierwsze nie widzisz różnicy semantycznej pomiędzy określeniem "moherowe
                        berety", a "bolszewicy"?


                        po drugie, czy wyobrażasz sobie, że gdyby spełniły się marzenia księdza z
                        Przemyśla i wielu zwolenników jego teorii, i to samolot z premierem spadłby, to
                        ktoś napisałby "niech nie licytują moherowe berety, a prawdy szukają Rydzyka".
                        Jakoś trudno mi sobie wyobrazić - nie ten typ retoryki jednak.
                      • ginny22 Re: z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 21:58
                        > Jeszcze raz podkreslam - absolutnie nie podobają mi sie tego typu
                        określenia - tylko że ja je widzę z obu stron - no i to nas różni.

                        Ależ oczywiście :P
                      • bat_oczir Re: z dedykacją dla Andrzeja 02.05.10, 22:46
                        > A tak przy okazji to kto wprowadził pogardliwe okreslenie "moherowe berety" na
                        > określenie zwolenników PIS-u?

                        określenie to nie było określeniem dla zwolenników PiSu. Było przede wszystkim
                        określeniem członków sekty ojca Rydzyka. Słowa "sekta" używam z pełną premedytacją.
            • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 15:48
              > No ale sądząc z cytatu na górze , to co do nie dawna było
              wyjątkiem - czyli język podobny do cytowanego , stanie się teraz
              regułą

              Już się stał. Przypominj sobie z łaski swojej łże-elity (w czymś
              lepsze od niby-intelektualistów?), ZOMO, dziadka z Wermachtu, małpę
              w czerwonym, stokrotkę, którą chciał załatwić prezydent i wiele
              innych kwiatków.
              • andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:46
                ginny22 napisała:

                >
                > Już się stał. Przypominj sobie z łaski swojej łże-elity (w czymś
                > lepsze od niby-intelektualistów?), ZOMO, dziadka z Wermachtu, małpę
                > w czerwonym, stokrotkę, którą chciał załatwić prezydent i wiele
                > innych kwiatków.

                Czy to że ktoś w mojej obecności używa języka rynsztokowego upoważnia mnie do
                posługiwania się takim samym?
                Własnie to staram się cały czas uświadomić - nierówność postrzegania tych samych
                lub tez bardzo podobnych zachowań.
                • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:51
                  Aha, to ja rozumiem - przeciwnicy PIS nie powinni, bo używanie języka rynsztoka
                  nie upoważnia. A PIS może , bo był pierwszy. Przepiękne rozumowanie.
                  • andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 17:04


                    mamarcela napisała:

                    > Aha, to ja rozumiem - przeciwnicy PIS nie powinni, bo używanie języka rynsztoka
                    > nie upoważnia. A PIS może , bo był pierwszy. Przepiękne rozumowanie.
                    >
                    Czy ja gdzieś napisałem że może? Chyba wyrażnie stwierdziłem że podobne
                    sformułowania są z obu stron nie do zaakceptowania. Tylko że to co u jednych się
                    widzi to u drugich jakoś staje się ledwo widoczne.
                    >
                  • anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 18:59
                    mamarcela napisała:

                    > Aha, to ja rozumiem - przeciwnicy PIS nie powinni, bo używanie języka rynsztoka
                    > nie upoważnia. A PIS może , bo był pierwszy. Przepiękne rozumowanie.
                    >
                    Klasyczne "co wolno wojewodzie" to jest. Użycie przez pana Olbrychskiego słowa
                    "haniebny" dla określenia filmu (filmu! nie osoby autora ani osób występujących
                    w dziele!) jest niedopuszczalną retoryką, z którą się nie zgadzamy. Napisanie
                    przez pana Króla artykułu zakończonego "nie polezie orzeł w GWna", a wczesniej
                    rojącego się od podobnych kwiatków jest "pisany niezbyt ciekawym językiem".

                    Jakieś pytania ma ktoś jeszcze?
                    • andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:14
                      anutek115 napisała:

                      > >
                      > Klasyczne "co wolno wojewodzie" to jest. Użycie przez pana Olbrychskiego słowa
                      > "haniebny" dla określenia filmu (filmu! nie osoby autora ani osób występujących
                      > w dziele!) jest niedopuszczalną retoryką, z którą się nie zgadzamy. Napisanie
                      > przez pana Króla artykułu zakończonego "nie polezie orzeł w GWna", a wczesniej
                      > rojącego się od podobnych kwiatków jest "pisany niezbyt ciekawym językiem".
                      >
                      > Jakieś pytania ma ktoś jeszcze?

                      Owszem. Nie spodziewałem sie akurat po Tobie tego typu sformulowań. Chyba nie
                      chcesz zauważyć że kilka razy podkreśliłem że nie podoba mi się podobny język
                      zarówno z jednej jak i z drugiej strony.
                      Staram się nie użwyać podobnego stylu - stąd takie określenie. Zreszta
                      poprawiłem się na - skandaliczny - ale widzę że tego nie chcesz zauważać.
                      Nadal twierdzę, że nie skandaliczne zachowania z obu stron są nierównomiernie
                      oceniane.
                      >
                      • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:26
                        Jakich sformułowań nie spodziewałeś się po Anutku? Bo jakoś nie widzę w jej
                        poście ani haniebnych, ani szkalujących, ani skandalicznych?
                        Problem Twój polega na tym, że Ty w amoku wyznawcy nie znasz proporcji - to
                        chyba napisała Ci Anutek w innym wątku. Czy gdyby ktoś nazwał wyczyny duetu
                        Wojewódzki Figurski "haniebnymi" to również byłoby to skandaliczne? Pytam i
                        proszę o odpowiedź w krótkich żołnierskich słowach "tak" lub "nie" bez
                        powoływania się na encykliki i cytatów z bulli.
                      • anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:26
                        andrzej585858 napisał:

                        > Owszem. Nie spodziewałem sie akurat po Tobie tego typu sformulowań.

                        Czyli jakich? Powiedzenia "co wolno wojewodzie" czy cytatów z pana Króla (bo
                        jeśli o to chodzi, to on, nie ja)?

                        Chyba nie
                        > chcesz zauważyć że kilka razy podkreśliłem że nie podoba mi się podobny język
                        > zarówno z jednej jak i z drugiej strony.

                        Zauważyłam. Zarówno użycie słowa "haniebny" jak i "orła w GWnach", bo to
                        przecież to samo, ma tę samą siłę oddziaływania i jest identycznie wulgarne.

                        > Nadal twierdzę, że nie skandaliczne zachowania z obu stron są nierównomiernie
                        > oceniane.
                        > >
                        Gdyż, jak ci w tym wątku już wielokrotnie i, cóż, muszę to stwierdzić,
                        całkowicie nadaremno tłumaczono, nie są one równie skandaliczne. No, chyba, że
                        dla ciebie równie skandaliczny jest występ pary mało śmiesznych błazenków i, na
                        przykład, teksty o "stojących tam, gdzie ZOMO" rzucane przez szefa partii
                        będącej ówcześnie przy władzy.

                        W takim razie muszę wyznać, ze bijesz subtelnością uczuć wszystkie znane mi osoby.
                      • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:52
                        Andrzeju, jestes po prostu hipokryta.
                        Najlepiej byloby gdybys otworzyl sobie slownik jezyka polskiego i kontemplowal
                        znaczenia podstawowych rzeczowników i przymiotników, bo jak zwykle albo udajesz,
                        albo naprawde nie rozumiesz, co sam piszesz.
                        Potem mozesz nabyc podrecznik do logiki, i cwiczyc duzo, moze kiedys nauczysz
                        sie wyciagac wnioski z czegokolwiek.

                        >andrzej: Nadal twierdzę, że nie skandaliczne zachowania z obu stron >są
                        nierównomiernie oceniane.

                        Jestes albo kompletnie niewidomy, albo w zaparte rzniesz obludnego glupa ze zla
                        wola.
                        PiS wyprodukowalo najokropniejsza, najglupsza i najpodlejsza kampanie wyborcza,
                        na jaka bylo ich stac. Maja gleboko w dupie smierc ofiar ze Smolenska, posluguja
                        sie ich zwlokami, klamia w zywe oczy, staraja sie upodlic przeciwników i
                        wyborców, wrzeszcza, ze wypadek w Smolensku to bylo morderstwo i spisek.
                        Nazwanie tego wiadra pomyj i oszczerstw "haniebnym" to po prostu nazwanie rzeczy
                        po imieniu. W porównaniu z pisowskim wrzaskiem to wrecz komplement. Niesamowite
                        jest, ze normalne slowo "haniebny "dla Ciebie jest oburzajace, a wrzaski, ze
                        Tusk ma krew na rekach nie.
                        Ty wierzysz tym Pisowcom? Nie wstydzisz sie? Naprawde jestes az tak naiwny jak
                        pijane dziecko we mgle, ze Ciebie musi ten chory umyslowo PiS za reke prowadzic?
                        Ile Ty masz lat? Gdzie to Twoje delikatusne poczucie urazonego smaku? Chyba
                        dostales nagle amnezji kompletnej od 10-ego kwietnia, ze uwierzyles w morderstwa
                        i spiski niesamowite.

                        Z drugiej strony czyli z innych partii wystawiajacych swoich kandydatów na
                        prezydenta nie bylo jeszcze takiej ohydnej kampanii (chociaz pewnie wszystko
                        jeszcze przed nami, tfu tfu tfu).

                        A potem takie Pisowskie glaby wrzeszczace z rynsztoka i kradnace cudza tragedie
                        na swoja korzysc jak najpodlejsze i najwulgarniejsze hieny cmentarne maja
                        jeszcze pilnowac "pamieci historycznej" i jedynej poprawnej wersji? Jaka oni
                        maja pamiec, skoro tak niedawne wydarzenie juz zniszczyli, ukradli dla siebie,
                        kompletnie zaklamali i zawrzeszczeli?

                        Wstyd mi za Polske, ze taka "kampania" w ogóle moze miec miejsce. A jeszcze
                        gorzej mi sie robi widzac, ze sa tego zwolennicy wsród wyborców i lykaja to jak
                        swieze kluski. A zdawaloby sie w miare normalni ludzie z jako tako dzialajaca
                        pamiecia. Przed chwila wyborcy byli swiadkami fatalnego lotu, widzieli nawet
                        krótkotrwale pojednanie calego kraju. Ale wystarczy, ze Pis nawrzeszczy
                        najglosniej i juz robi za jedyny drogowskaz.
                        Uleje zaraz chyba. FFFFUUUUUUU!
            • szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 16:00
              Andrzeju, have mercy. Bimbo opisała najbardziej żenujących polityków na naszej
              scenie, a Ty się czepasz jej języka?
              Lepper hehe niegwałcący prostytutki hehe jest wulgarnym prostakiem.
              Co do braci Kaczyńskich, sam fakt, że było im po drodze z kryminalistą Lepperem
              i nacjonalistą Giertychem świadczy o braku smaku.
              • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:30
                > Co do braci Kaczyńskich, sam fakt, że było im po drodze z kryminalistą
                Lepperem i nacjonalistą Giertychem świadczy o braku smaku.

                Już przestań, koalicje robi się nie z powodu smaku, tylko z konieczności
                zebrania 231 głosów w parlamencie.
                • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 20:20
                  co nie zmienia faktu, ze jesli ktos, kto wczesniej mowil, jakoby SO byla kreacja
                  SB i samym zlem (JarKacz o Samoobronie) wiaze sie potem z takim ugrupowaniem
                  koalicja, to jest wyjatkowym hipokryta.
                  • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:14
                    > co nie zmienia faktu, ze jesli ktos, kto wczesniej mowil, jakoby SO byla
                    kreacja SB i samym zlem (JarKacz o Samoobronie) wiaze sie potem z takim
                    ugrupowaniem koalicja, to jest wyjatkowym hipokryta.

                    Ale przecież w żaden sposób nie zmienił o nich zdania. Tyle że żadnej innej
                    koalicji w tamtym parlamencie się stworzyć nie dało.
                    • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:32
                      zaraz, czyli bedac premierem nadal uwazal wicepremiera za niegodziwego bandyte?
                      nie moze to byc!

                      jak to sie nie dalo, a PO-PiS? po wyborach zakrzyknalem "AWS zgarnal 80%", i
                      byla to prawda, czemuz wiec nie dalo sie stworzyc innej koalicji?
                      • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:09
                        > zaraz, czyli bedac premierem nadal uwazal wicepremiera za
                        niegodziwego bandyte?

                        Przecież próbował uwiknać tegoż wiecpremiera w łapówkarstwo, ale mu
                        nie wyszło. I przyznam, że jak Leppera nie znoszę, to tę akcję PiSu
                        uważam za jedną z najobrzydliwszych.
                        • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:04
                          jak to sie mowi, trafil swoj na swego? chociaz i "kruk krukowi..", tylko w tej
                          bardziej hardkorowej wersji, co sie konczy na "lba nie urwie", tez pasuje. akcja
                          faktycznie wyjatkowo paskudna.
                      • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:17
                        > jak to sie nie dalo, a PO-PiS? po wyborach zakrzyknalem "AWS zgarnal 80%", i
                        byla to prawda, czemuz wiec nie dalo sie stworzyc innej koalicji?

                        No po podwójnej wygranej PiS się już nie dało, bo Platformie wejście do tej
                        koalicji jako słabszemu partnerowi się nie opłacało.
                    • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:07
                      A rząd mniejszościowy? Mamy chyba taką ewentualność?
                      • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:19
                        Przypomnę, że rząd Marcinkiewicza BYŁ rządem mniejszościowym. I okazało się, że
                        tak się nie da rządzić.
                    • bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:49
                      > Ale przecież w żaden sposób nie zmienił o nich zdania. Tyle że żadnej innej
                      > koalicji w tamtym parlamencie się stworzyć nie dało.

                      więc jak mawiał Franz Maurer - "w imię zasad, sk...ynu", można było rozwiązać
                      parlament.
                      • szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:54
                        bat_oczir napisał:

                        > > Ale przecież w żaden sposób nie zmienił o nich zdania. Tyle że żadnej innej
                        > koalicji w tamtym parlamencie się stworzyć nie dało.
                        >
                        > więc jak mawiał Franz Maurer - "w imię zasad, sk...ynu", można było rozwiązać
                        parlament.

                        Ditto.
                      • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:58
                        Ale nie można rozwiązać parlamentu ot tak sobie ;). Zapewne pamiętasz zresztą,
                        że taki wariant był rozważany - przy okazji uchwalania budżetu zimą 2006. Dorn
                        twierdzi, że rezygnacja z niego to był najpoważniejszy błąd polityczny
                        Kaczyńskich. Ale kończę już ten subwątek, bo zaraz usłyszę, że nie jestem
                        odpowiednio godzien, żeby się wypowiadać na ten temat.
                        • bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:04
                          > Ale nie można rozwiązać parlamentu ot tak sobie ;)

                          bo?
                          Jeśli nie można w nim stworzyć koalicji będącej czymś więcej niż koalicją dla
                          koalicji - to po jakiego grzyba komu taki parlament poza parlamentarzystami?
                          • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:12
                            bat_oczir napisał:

                            > > Ale nie można rozwiązać parlamentu ot tak sobie ;)
                            >
                            > bo?
                            > Jeśli nie można w nim stworzyć koalicji będącej czymś więcej niż koalicją dla
                            > koalicji - to po jakiego grzyba komu taki parlament poza parlamentarzystami?

                            niby mozna powiedziec, ze to z oszczednosci - no bo inaczej trzebaby nowe wybory
                            rozpisac, i rzadzic by nie mial kto... prawde mowiac trudno sie z tym nie
                            zgodzic. tyle tylko, ze jak ktos - jak JarKacz - najpierw "stanowczo" i
                            "bezkompromisowo" zapowiada, ze "nigdy w zyciu", a potem jednak "jak
                            najbardziej", no to obciach straszny, co by nie mowic. ale wielu to kupi, tak
                            jak wielu kupilo historie pt. "mysmy nigdy nie rzadzili" - co tam kancelaria
                            prezydenta, parlament, ministerstwo sprawiedliwosci, NIK.. nigdy i juz :)
                          • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:43
                            > bo?

                            Bo są trzy przypadki, kiedy można go rozwiązać:
                            - samorozwiązanie (większość 2/3),
                            - upadek rządu i niemożność powołania nowego,
                            - nieuchwalenie budżetu.

                            De facto więc, jak opozycja nie będzie chciała rozwiązania sejmu, to mniejszość
                            wspierająca rząd za bardzo nie ma jak tego zrobić.
                            • bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 09:47
                              > Bo są trzy przypadki, kiedy można go rozwiązać:(...)
                              > - upadek rządu i niemożność powołania nowego,

                              > De facto więc, jak opozycja nie będzie chciała rozwiązania sejmu, to mniejszość
                              > wspierająca rząd za bardzo nie ma jak tego zrobić.

                              oj, ktoś tu nawyraźniej nie czytał konstytucji.

                              Po dymisji rządu konstytucja daje trzy możliwości powołania nowej Rady
                              Ministrów. Jeśli w żadnym z tych podejść nie uda się wyłonić gabinetu, który
                              uzyskałby wotum zaufania od Sejmu, prezydent rozwiązuje parlament i zarządza
                              przyspieszone wybory.

                              Pierwszy krok konstytucyjny przewiduje, że po dymisji rządu prezydent powołuje
                              nowego premiera, który formuje nową Radę Ministrów. Od dnia powołania rządu
                              premier ma - zgodnie z konstytucją - 2 tygodnie na wystąpienie do Sejmu o wotum
                              zaufania dla swojego gabinetu.
                              Sejm udziela wotum zaufania dla rządu bezwzględną większością głosów (a więc
                              musi być przynajmniej jeden głos więcej "za" niż suma głosów "przeciw" i
                              "wstrzymujących się") w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów; na
                              sali sejmowej w momencie głosowania musi być zatem co najmniej 230 posłów.

                              Gdyby Sejm nie udzielił rządowi wotum zaufania, inicjatywę przejmuje Sejm, który
                              również ma 2 tygodnie na stworzenie rządu i udzielenie mu wotum zaufania.
                              Kandydata na premiera może zgłosić grupa 46 posłów.

                              W tym podejściu, podobnie jak w pierwszym konstytucyjnym kroku, Sejm udziela
                              wotum zaufania rządowi bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej
                              230 posłów. Jeśli Sejm udzieli wotum, prezydent powołuje wybraną w ten sposób
                              Radę Ministrów.

                              Gdyby Sejmowi nie udało się wyłonić rządu, konstytucja przewiduje trzecie
                              podejście, w którym inicjatywa wraca do prezydenta.

                              Również w tym przypadku konstytucja daje 2 tygodnie na wyznaczenie nowego
                              premiera i powołanie sformowanego przez niego rządu. Następnie w ciągu kolejnych
                              2 tygodni premier ma czas na uzyskanie od Sejmu wotum zaufania.

                              W trzecim podejściu jest to łatwiejsze, ponieważ tym razem konstytucja mówi, że
                              Sejm uchwala wotum zwykłą (więcej głosów "za" niż "przeciw", liczba
                              wstrzymujących nie ma znaczenia), a nie bezwzględną większością głosów, w
                              obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

                              W razie nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania w tym trybie, prezydent
                              skraca kadencję i zarządza wybory.


                              Czyli innymi słowy - gdyby żaden rząd nie uzyskał większości i akceptacji,
                              parlament jest rozwiązywany już przez prezydenta i opozycja nie ma już
                              nic do tego.
                              A w tamtym parlamencie nie było możliwości stworzenia innego rządu
                              większościowego jak PO-PiS, jeśli nie chciało się dopuszczać do władzy szumowin
                              lepperowskich.
                              • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 11:29
                                Oj, czytał, czytał. Opozycja może poprzeć rząd mniejszościowy i prezydent nie
                                może wtedy zrobić nic. W 2006 roku Kaczyńscy zastanawiali się nad numerem jawnie
                                niezgodnym z duchem konstytucji (chociaż zgodnym z jej literą): marszałek sejmu
                                opóźnia przesłanie uchwalonego budżetu i prezydent rozwiązuje parlament, ale
                                ostatecznie nie zdecydowali się na to.

                                > A w tamtym parlamencie nie było możliwości stworzenia innego rządu
                                > większościowego jak PO-PiS, jeśli nie chciało się dopuszczać do władzy
                                szumowin lepperowskich.

                                No to jest zupełna oczywistość, problem polega tylko na tym, że w sytuacji
                                politycznej, jaka powstała jesienią 2005, taki rząd stał się niemożliwy (bo PO
                                nie miała żadnego interesu, żeby wchodzić do niego jako słabszy koalicjant).

                                Już pomijam taki drobny fakt, że ewentualne niepowodzenie takiego rządu
                                oznaczało autostradę do władzy dla Leppera.
                                • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 12:04
                                  irborell napisał:


                                  >
                                  > Już pomijam taki drobny fakt, że ewentualne niepowodzenie takiego rządu
                                  > oznaczało autostradę do władzy dla Leppera.
                                  >

                                  mozesz rozwinac ten watek, jak to Jaroslaw uratowal swiat przez Lepperem, bo
                                  chyba to chciales napisac?
                                  • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 13:47
                                    Nie Jarosław, bo to nie PiS nie chciała tej koalicji, tylko PO. Z mojego punktu
                                    widzenia jako wyborcy PO zupełnie słusznie.

                                    Akurat lata 2005-2008 to był okres superkoniunktury w gospodarce, ale gdyby
                                    wtedy przyszedł kryzys, który załamałby popularność partii rządzących
                                    (hipotetycznie zakładamy, że rządziłby PO-PiS), to kto na tym zyskałby w
                                    pierwszej kolejności? Kto byłby wtedy największą siłą opozycji?
                                    • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 16:29
                                      wszystko rozumiem, poza tzw. clou :) czyli kto nas uratowal przed Lepperem:
                                      Jaroslaw, ze sie z nim zwiazal, PO, ze sie nie zwiazala z Jaroslawem (i nie dala
                                      mu sie pociagnac na dno), czy kryzys, ze przyszedl dopiero za rzadow PO?
                                      • jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 17:25
                                        Wedle mojej teorii - przed Lepperem uratował nas Łyżwiński, który poszedł był po
                                        całości, eksponując swoją, nieprawda, jurność, dzięki czemu wybuchł skandal i
                                        Lepper - o ile nie zostanie prezydentem - pójdzie do pierdla (oby, bo tam jest
                                        jego miejsce) ;)).
                                    • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 19:46
                                      airborell napisał:
                                      > Już pomijam taki drobny fakt, że ewentualne niepowodzenie takiego >rządu
                                      oznaczało autostradę do władzy dla Leppera.

                                      Dzieki, ze mnie rozsmieszyles :D
                                      A wiec to w obronie przed ewentualna autostrada do wladzy dla Leppera dzielny
                                      JarKacz dal Lepperowi koalicje, co wcale nie dalo Lepperowi zadnej wladzy :D
                                      To co napisales, to nie fakt, tylko gdybanie.
                                      Faktem jest tylko to, ze JarKacz byl obludny i dal Polsce Leppera u wladzy.

                                      Przy okazji to nie rozumiem w ogóle, dlaczego PiS tak fanatycznie nienawidzi PO.
                                      Tak bardzo nienawidzi, ze z tej nienawisci robi polityke (jedyna niezlomna jak
                                      dotad). Przeciez im po drodze w wielu kwestiach, prawicowi, konserwatywni..
                                      • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 22:20
                                        To PO najpierw znienawidziło PiS. Po podwójnej porażce w wyborach 2005. Naprawdę.
                                • bat_oczir Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 12:24
                                  > Już pomijam taki drobny fakt, że ewentualne niepowodzenie takiego
                                  rządu
                                  > oznaczało autostradę do władzy dla Leppera.

                                  eee...khm....a na jakiejże to drodze?

                                  > Oj, czytał, czytał. Opozycja może poprzeć rząd mniejszościowy

                                  no, może. Jeszcze tylko ktoś musi go zgłosić.
                        • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:05
                          airborell napisał:
                          >Ale kończę już ten subwątek, bo zaraz usłyszę, że nie jestem> >odpowiednio
                          godzien, żeby się wypowiadać na ten temat.

                          Zaraz tam godzien. Gdybys tu czesciej bywal, to zauwazylbys, ze normalnie na
                          forumu nie wypisujemy sobie skrupulatnej historii parlamentów, apologetyki
                          politycznej i w ogóle bardzo malo o polityce. Tylko ostatnio nastapily bardzo
                          wyjatkowe watki-wyjatka i potworne offtopiki.
                          Nie dosc, ze to wszystko konfliktogenne to jeszcze cudownie nudne i mialkie
                          zajecie :)
                        • szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:06
                          airborell napisał:

                          Ale kończę już ten subwątek, bo zaraz usłyszę, że nie jestem
                          > odpowiednio godzien, żeby się wypowiadać na ten temat.
                          >
                          O, kolejny z fochem, który nie rozróżnia wypowiada się na temat od mówienia
                          uczestnikom dyskusji, co mają robić.
                          A subwątek kontynuuj, ciekawie poczytać, jak to biedny PiS po prostu musiał
                          wejść w tę żenującą koalicję.
                • szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:44
                  airborell napisał:


                  >
                  > Już przestań, koalicje robi się nie z powodu smaku, tylko z konieczności
                  zebrania 231 głosów w parlamencie.
                  >
                  Przepraszam: kim jesteś, by mi mówić, czy mam przestać czy nie?! Ledwo
                  przyszedł, do twórczości M.M. nie odniósł się ani razu, tylko od razu w wątek
                  polityczny wszedł i jeszcze się tu rządzi. To forum "Polityka" czy forum fanów
                  twórczości M.M., ja się pytam?!

                  Koalicję robi się z tymi, z którymi jest po drodze. Jeśli jest się w stanie
                  nagiąć poglądy tak, by bardziej po drodze było z LPRem i Samoobroną niż PO, to
                  jest to niesmaczne.
                  • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:25
                    Wypraszam sobie, jak poszukasz, to znajdziesz moje wypowiedzi na tym forum z
                    roku 2008.
                    Koalicję się robi z tymi, którzy chcą. PO nie chciała, bo nie miała w tym
                    żadnego interesu.
                    • szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:41
                      airborell napisał:

                      > Wypraszam sobie, jak poszukasz, to znajdziesz moje wypowiedzi na tym forum z
                      roku 2008.
                      Tak. Wyszukiwarka wyrzuca łącznie ok.17 wpisów z lat 2008-2010, z czego dwa nie
                      dotyczą polityki. Przepraszam za uniesienie, ale nadal nie jesteś w moim
                      odczuciu na tyle wgryzionym w forum uczestnikiem dyskusji, by pisać mi, żebym z
                      czymś przestała.

                      > Koalicję się robi z tymi, którzy chcą. PO nie chciała, bo nie miała w tym
                      żadnego interesu.
                      Co nie zmienia faktu, że w obliczu wcześniejszych zapewnień, że z Samoobroną to
                      nigdy utworzenie tej koalicji zaleciało totalną obłudą.
                      • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:20
                        > Tak. Wyszukiwarka wyrzuca łącznie ok.17 wpisów z lat 2008-2010, z czego dwa
                        nie dotyczą polityki.

                        Nie chce mi się kłócić, czy dyskusja o pesymistycznym nastroju "Brulionu"
                        dotyczy polityki czy nie. Mniejsza z tym. Myślę, że niepotrzebnie się uniosłaś -
                        "przestań" w języku polskim mówi się czasem, gdy się z kimś nie zgadzasz po
                        prostu ;). Nie miałem zamiaru zamykać Ci ust.
                        • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:26
                          airborell napisał:
                          >Myślę, że niepotrzebnie się uniosłaś-> "przestań" w języku polskim >mówi się
                          czasem, gdy się z kimś nie zgadzasz po prostu ;).

                          Chyba Ty!
                          Naprawde nie musisz pouczac Szproty o jezyku polskim. Trza bylo lepiej samemu
                          uwazac, kiedy sie pisalo :>
                          • mamarcela OT 02.05.10, 23:33
                            Sorry, dziewczyny,, ale w tym kawałku znowu dajecie taki popis swojej
                            moderatorskiej władzy, ze aż się przykro robi.

                            Liczenie wysługi lat. Jak Kaczor normalnie.

                            A tak się naprawdę po polsku mówi w języku potocznym "weź przestań".
                            • szprota Re: OT 02.05.10, 23:39
                              mamarcela napisała:

                              > Sorry, dziewczyny,, ale w tym kawałku znowu dajecie taki popis swojej
                              moderatorskiej władzy, ze aż się przykro robi.
                              >
                              > Liczenie wysługi lat. Jak Kaczor normalnie.
                              >
                              > A tak się naprawdę po polsku mówi w języku potocznym "weź przestań".

                              Dziękuję za szczerość.
                              • mamarcela Re: OT 02.05.10, 23:43
                                Na mnie zawsze możesz liczyć. Nie pierwszy raz wypowiadam się, że zaglądanie i
                                liczenie ile kto postów napisał i co w związku z tym może jest na forum otwartym
                                procederem paskudnym.
                                • mamarcela cd 02.05.10, 23:45
                                  i ja za każdym razem, gdy przy tym przypadkiem będę będę go piętnować.
                                  Do krwi ostatniej :)

                                  Chyba, że mnie zabanujecie, co Wam wolno przecież.
                                  • szprota Re: cd 02.05.10, 23:53
                                    mamarcela napisała:

                                    > i ja za każdym razem, gdy przy tym przypadkiem będę będę go piętnować.
                                    > Do krwi ostatniej :)
                                    >
                                    > Chyba, że mnie zabanujecie, co Wam wolno przecież.

                                    Primo, aż takich uprawnień nie mamy, secundo, nie w ten sposób pozbywamy się
                                    oponentów w dyskusji.
                                    • mamarcela Re: cd 02.05.10, 23:56
                                      nie jestem Twoim oponentem w dyskusji, Szproto, nigdy z Tobą nie dyskutowałam.

                                      natomiast swoim stwierdzeniem poniżej już się mnie pozbyłaś. Szkoda czasu po
                                      prostu.
                                      • szprota Re: cd 03.05.10, 00:08
                                        mamarcela napisała:

                                        > nie jestem Twoim oponentem w dyskusji, Szproto, nigdy z Tobą nie dyskutowałam.

                                        Owszem, bo to, co zrobiłaś na tym wątku, faktycznie nie podchodzi pod dyskusję.
                                        >
                                        > natomiast swoim stwierdzeniem poniżej już się mnie pozbyłaś. Szkoda czasu po
                                        prostu.

                                        Następnym razem mam prośbę o prześledzenie całości wątku, zanim znów mi
                                        wytkniesz nadużycie uprawnień.

                                        Nie, no, to jest niebywałe. Najpierw nie zauważa, że przeprosiłam, do kwestii,
                                        czemu tak zareagowałam, w ogóle się nie odnosi, bo i po co, jeszcze by musiała
                                        przyznać, że jednak strzeliła boba, a ostatecznie kończy dyskusję, gdy ją
                                        przyłapuję na kłamstwie, jakobym nadużyła moderatorskiej władzy.
                                        Ręce i cycki opadają.
                                  • lezbobimbo Re: cd 03.05.10, 00:15
                                    Tak ogólnie, to wyrazam nadzieje, ze nie bedziemy miec coraz wiecej wpadajacych
                                    tutaj przygodnie spammerów politycznych, zneconych ostatnimi watkami pelnymi
                                    klótni i radosci.

                                    mamarcela napisała:
                                    > i ja za każdym razem, gdy przy tym przypadkiem będę będę go >piętnować.

                                    Naduzywalabym wladzi moderatorskiej jedynie gdybym zagrozila, ze powycinam tej
                                    nowej osobie posty, albo calkiem wykasowala te wszystkie polityczne watki po
                                    200-400 postów kazdy.

                                    > Chyba, że mnie zabanujecie, co Wam wolno przecież.

                                    No co Ty? Jedyne co mogiemy, to powycinac, czego od dawna nie robie bez
                                    konsultacji z samym forum. Teraz wprzódy pytam i nastepuja glosowania, jesli cos
                                    ma zostac albo poleciec - na szczescie bardzo rzadko sie to zdarza.
                                    • szprota Re: cd 03.05.10, 00:25
                                      lezbobimbo napisała:

                                      > Tak ogólnie, to wyrazam nadzieje, ze nie bedziemy miec coraz wiecej
                                      wpadajacych tutaj przygodnie spammerów politycznych, zneconych ostatnimi watkami
                                      pelnymi klótni i radosci.

                                      Uhm, veto: po krótkiej pauzie skruchy i cierpienia muszę przyznać, że Airborell,
                                      acz intrygująco zaktywizowany przy wątkach politycznych, spamerem nie jest.
                                      Ja raczej wyrażam nadzieję, że zalęgnie się w również mniej politycznych
                                      tematach, ot co. Takoż Bat Oczir, któremu właściwie mogłybyśmy wytknąc to samo ;)
                                      • lezbobimbo Re: cd 03.05.10, 00:33
                                        szprota napisała:
                                        > Uhm, veto: po krótkiej pauzie skruchy i cierpienia muszę przyznać, że
                                        Airborell,> acz intrygująco zaktywizowany przy wątkach politycznych, spamerem
                                        nie jest. Ja raczej wyrażam nadzieję, że zalęgnie się w również mniej politycznych
                                        > tematach, ot co. Takoż Bat Oczir, któremu właściwie mogłybyśmy wytknąc to samo
                                        > ;)

                                        Obludnie stwierdzam, ze wyrazalam ma nadzieje w przestrzen. Tak sobie wzdychalam
                                        - przede wszystkim na przyszlosc :P
                                      • airborell Re: cd 03.05.10, 07:45
                                        Tak się składa, że akurat społeczno-polityczne tło, zarówno to pokazywane
                                        świadomie, jak i nieświadomie, interesuje mnie najbardziej w Jeżycjadzie ;) Ale
                                        się postaram.
                                      • bat_oczir Re: cd 03.05.10, 09:51
                                        > tematach, ot co. Takoż Bat Oczir, któremu właściwie mogłybyśmy wytknąc to samo

                                        przecież zdarzało mi się nawet zakładać osobne wątki w temacie Jeżycjady :) :) w
                                        razie czego podejmuję się zdać egzamin ze znajomości treści książek :) :)
                                    • ginny22 Re: cd 03.05.10, 00:50
                                      > Tak ogólnie, to wyrazam nadzieje, ze nie bedziemy miec coraz
                                      wiecej wpadajacych
                                      > tutaj przygodnie spammerów politycznych, zneconych ostatnimi
                                      watkami pelnymi klótni i radosci.

                                      Pozwolę sobie pozbawić cię nadziei. Albowiem gdyż zauważyłam na
                                      forumach wszalakich wysyp nowych osobników, wypowiadających się li i
                                      jedynie w wątkach politycznych. Co ciekawe, wszyscy reprezentują
                                      jedną opcję.
                                      • lezbobimbo Re: cd 03.05.10, 00:57
                                        ginny22 napisała:
                                        > Pozwolę sobie pozbawić cię nadziei. Albowiem gdyż zauważyłam na
                                        > forumach wszalakich wysyp nowych osobników, wypowiadających się li >i> jedynie
                                        w wątkach politycznych. Co ciekawe, wszyscy reprezentują
                                        > jedną opcję.

                                        Super, jakis spontanicznie zdyscyplinowany elektorat :P No trudno.. to jak tu
                                        powpadaja, to znowu pomlócimy troche.. i prosze mej mlockarni nie mylic z
                                        moderacja okrutna!
                                • szprota Re: OT 02.05.10, 23:56
                                  mamarcela napisała:

                                  > Na mnie zawsze możesz liczyć. Nie pierwszy raz wypowiadam się, że zaglądanie i
                                  liczenie ile kto postów napisał i co w związku z tym może jest na forum otwartym
                                  procederem paskudnym.

                                  Tak, zauważyłam.
                                  Dla mnie bardziej paskudnym jest wymachiwanie władzą moderatorską tam, gdzie nie
                                  stwierdzono jej nadużycia, bo to zwykłe kłamstwo. No ale tobie wolno, bo jesteś
                                  zwykła użytkowniczka, a ode mnie wymaga się przecież czegoś więcej.
                              • szprota Re: OT 02.05.10, 23:45
                                szprota napisała:

                                > mamarcela napisała:
                                >
                                > > Sorry, dziewczyny,, ale w tym kawałku znowu dajecie taki popis swojej
                                > moderatorskiej władzy, ze aż się przykro robi.
                                > >
                                > > Liczenie wysługi lat. Jak Kaczor normalnie.
                                > >
                                > > A tak się naprawdę po polsku mówi w języku potocznym "weź przestań".
                                >
                                > Dziękuję za szczerość.
                                >

                                Nie, jednak się odniosę, bo aż mną zatrzęsło.
                                Airborell jest osobą, która tu bywa bardzo rzadko i przeważnie w tematach
                                okołopolitycznych. Jego fraza "weź przestań" zirytowała mnie nie dlatego, że
                                jestem jakąś moderatorką (pytanie na boku: czy teraz za każdym razem, jak się
                                czymś nie popiszę, to będzie wywlekane jeszcze to, że jestem moderatorką mimo że
                                wielokrotnie zostało powiedziane, na czym ta funkcja polega?!), lecz dlatego, że
                                mało się znamy i sformułowanie wydało mi się zbyt rozkazujące.
                                Jak widać po rozwoju wątku, wyjaśniliśmy to sobie i przeprosiłam za rzeczywiście
                                zbędne uniesienie.
                                I będę powtarzać do znudzenia: mnie nie obowiązują jakieś inne standardy
                                dlatego, że mam nożyczki do cięcia Metwoha. Mogę się unieść, mogę kogoś
                                przycisnąć w dyskusji, mogę popełnić błąd. Jeśli się komuś nie podoba, niech
                                wnioskuje o odebranie mi uprawnień, proszę bardzo, chętnie się ich pozbędę,
                                jeśli mają tylko służyć jako powód podnoszenia krzyku o nadużywaniu władzy
                                moderatorskiej.

                                A już się dawało Ciebie czytać...
                                • mamarcela Re: OT 02.05.10, 23:51
                                  Szprota napisała:
                                  A juz się dawało Ciebie czytać.

                                  To jest właśnie to, o co mi chodzi.

                                  nie skomentuje tego dalej, bo i po co.
                                  • szprota Re: OT 02.05.10, 23:59
                                    mamarcela napisała:

                                    > Szprota napisała:
                                    > A juz się dawało Ciebie czytać.
                                    >
                                    > To jest właśnie to, o co mi chodzi.

                                    To znaczy o co? O to, że pojechałam ad personam, bo przecież chyba nie nadużyłam
                                    władzy moderatorskiej komentując jakość Twoich wpisów?
                                    >
                                    > nie skomentuje tego dalej, bo i po co.

                                    Szkoda, bo reszta postu była jakby bardziej merytoryczna.
                                  • andrzej585858 Re: OT 03.05.10, 10:10
                                    mamarcela napisała:

                                    > Szprota napisała:
                                    > A juz się dawało Ciebie czytać.
                                    >
                                    > To jest właśnie to, o co mi chodzi.
                                    >
                                    > nie skomentuje tego dalej, bo i po co.

                                    No i sama widzisz jak to jest nie zgadzać się z obowiązującymi tutaj trendami -
                                    "a juz się dawało Ciebie czytać" - a tak dalej niestety nie da się.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    • szprota Re: OT 03.05.10, 11:39
                                      andrzej585858 napisał:


                                      > No i sama widzisz jak to jest nie zgadzać się z obowiązującymi tutaj trendami
                                      - "a juz się dawało Ciebie czytać" - a tak dalej niestety nie da się.

                                      Andrzeju, czy ja gdzieś Mamarceli wytknęłam, że nie da jej się czytać, bo nie
                                      zgadzam się z nią w meritum wątku? Nie daje się jej czytać, jeśli zarzuca mnie i
                                      Bimbo nadużycie uprawnień w sytuacji, gdy do tego nie doszło i tyle. To nie jest
                                      kwestia niezgody z jakąś opinią, tylko kłamstwo.
                            • lezbobimbo Re: OT 02.05.10, 23:44
                              Bez wladzi mej - wszak i tak uspionej i dawno przykucnietej - zawszec bym sie
                              czepiala, jesli ktos by wparowal nie odzywajac sie od roku '08 i sie od razu
                              czul w prawie pouczac.
                              Don't mess with my harpy tonight :>
                        • szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:30
                          airborell napisał:

                          > > Tak. Wyszukiwarka wyrzuca łącznie ok.17 wpisów z lat 2008-2010, z czego dwa
                          nie dotyczą polityki.
                          >
                          > Nie chce mi się kłócić, czy dyskusja o pesymistycznym nastroju "Brulionu"
                          dotyczy polityki czy nie. Mniejsza z tym. Myślę, że niepotrzebnie się uniosłaś
                          - "przestań" w języku polskim mówi się czasem, gdy się z kimś nie zgadzasz po
                          prostu ;). Nie miałem zamiaru zamykać Ci ust.
                          >
                          >
                          OK, przepraszam w takim razie.
                • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:01
                  > Już przestań, koalicje robi się nie z powodu smaku, tylko z
                  konieczności zebrania 231 głosów w parlamencie.

                  To jak tak się robi koalicję, to potem trzeba ponosić tego
                  konsekwencje...
          • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 19:28
            >> Ale nie sa dosc snobistyczni literacko - MM ceni przeciez doskonalosc formy,
            o tresc mniejsza (patrz neojezyckie popisy Ignaca albo konkursy poetyczne na jej
            wlasnej stronie itd).

            Hmm, ilu znasz polskich polityków, którzy tak bez przygotowania użyją cytatu z
            Ujejskiego? (słynne "Inni szatani byli tam czynni"?). Za znajomość klasyki
            polskiej literatury Kaczyński na pewno miałby plus.
            • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 20:05
              airborell napisał:
              > Hmm, ilu znasz polskich polityków, którzy tak bez przygotowania >użyją cytatu
              z> Ujejskiego? (słynne "Inni szatani byli tam >czynni"?). Za znajomość klasyki
              polskiej literatury Kaczyński na >pewno miałby plus.

              A ilu znasz klasyków polskiej literatury i snobów na poprawna frazeologie,
              którzy publicznie uzywaja radosnych sformulowan jak "spieprzaj dziadu" "malpa w
              czerwonym", posylaja ludzi tam gdzie ZOMO, nie odrózniaja psa od komendy siad,
              przekrecaja hymn wlasnego panstwa, biale im sie myli z czarnym, a poza tym plota
              takie bzdury, ze logika opada jak spodnie w suflet?

              Jesli naprawde nie rozumiesz o co mi chodzilo, to wyjasniam jeszcze raz. MM
              snobuje sie na poprawna polszczyzne i minimalne zachowanie formy towarzyskiej,
              nie przeklina, stara sie nie przekrecac itd. Gdzie jej po drodze z takimi
              chamskimi istotami, jak ci specyficzni polscy politycy?
              Oczywiscie, ze glosowalaby ona (i jej hipotetyczni Borejkowie) na bardzo
              konserwatywna prawice, ale uwazam, ze na bardziej elegancka od PiSu i Samoobrony
              (co zreszta nie jest trudne).
              • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:10
                > A ilu znasz klasyków polskiej literatury i snobów na poprawna frazeologie,
                którzy publicznie uzywaja radosnych sformulowan jak "spieprzaj dziadu" "malpa w
                czerwonym", posylaja ludzi tam gdzie ZOMO, nie odrózniaja psa od komendy siad,
                przekrecaja hymn wlasnego panstwa, biale im sie myli z czarnym

                Nie białe z czarnym, tylko Jarosław z Lechem - ZTCP prawie wszystkie z tych
                tekstów były autorstwa Lecha. Jarosław, zwłaszcza na tle swojego rywala w
                wyborach, naprawdę jest erudytą i doskonałym mówcą, a w jego wystąpieniach
                publicznych widać troskę o język (że go często ponosi i obraża swoich
                przeciwników, a przy okazji opinię publiczną, i że zdarzają mu się
                przejęzyczenia, to inna sprawa). Co do przeklinania, naprawdę wierzysz, że
                politycy innych partii nie przeklinają?

                Oczywiście Borejkowie i tak głosowaliby na Komorowskiego, bo IMO są wręcz
                emanacją sposobu myślenia w stylu dawnej Unii Wolności (czy ja dobrze pamiętam,
                że kupowało się u nich Wyborczą?), ale akurat nie dlatego, że JarKacz brzydko
                mówi po polsku. Raczej przeszkadzałoby im CO mówi.
                • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:18
                  O rany to Ty chyba innego Jarkacza słuchałeś - erudyta i doskonały mówca? Z
                  całym szacunkiem może na wystąpieniach wewnątrz partyjnych, bo na zewnątrz jakoś
                  tego nie pokazywał.
                  Przepraszam za złośliwość, ale chyba na tle swoich kolegów partyjnych i
                  koalicjantów on ten erudyta jest.
                  • slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:31
                    Tu ladnie mowi o marihuanie:
                    www.youtube.com/watch?v=2OcXIhOOVTE ;)
                    • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:36
                      zły link
                      • slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:03
                        Hm, u mnie dziala...
                        • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:14
                          U mnie się tez otwiera, ale na Poncyljusza dającego jabole Palikotowi, skądinąd
                          ciekawy przykład jeżdżenia po sobie nawzajem.
                          Tu jest u mnie konopny link
                          www.youtube.com/watch?v=2OcXIhOOVTE&feature=related
                        • szprota Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:14
                          U mnie też. FF 3.6.3.
                          • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:19
                            u mnie teraz już też. Może to, że mi się wtedy ten Palikot otworzył to był jakiś
                            ZNAK?
                  • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:33
                    I ja tego nie pisze dlatego, że jestem osobistym, czy partyjnym wrogiem Kaczora.
                    Może on i umiał pisać piękne przemówienia najeżone cytatami z Ujejskiego,
                    Malczewskiego i Garczyńskiego, ale żeby być dobrym mówcą trzeba posiadać
                    wdzięk,charyzmę, umieć nawiązywać kontakt ze słuchaczami i po prostu lubić i
                    szanować ludzi.
                    Moze Komorowski jest nudziarzem, ale z całym szacunkiem Kaczyński jest
                    aspołecznym gburem, a przynajmniej takie sprawia wrażenie.
                • lezbobimbo Re: Zagadka Rozwiazana! 02.05.10, 21:45
                  >airborell napisał: >że go często ponosi i obraża swoich
                  > przeciwników, a przy okazji opinię publiczną, i że zdarzają mu się
                  > przejęzyczenia, to inna sprawa

                  Och, on tylko tak niechcacy obraza, niechcacy sie przejezycza, nadal jest
                  och-ach przeswietnym erudyta. Naprawde go przeceniasz i to nie jest inna sprawa
                  - dlaczego braci mierzysz innymi miarkami? Tak samo nieokrzesani.. JarKacz
                  pierniczy duby smalone i tak samo nielogiczne i przykre, co jego brat. Na razie
                  powstrzymal sie tylko od czegos rangi spieprzaniadziadu i malpy, bzdurzyl tylko
                  o zarysie konia.

                  > Oczywiście Borejkowie i tak głosowaliby na Komorowskiego, bo IMO >są wręcz>
                  emanacją sposobu myślenia w stylu dawnej Unii Wolności >(czy ja dobrze
                  pamiętam,> że kupowało się u nich Wyborczą?), ale >akurat nie dlatego, że
                  JarKacz brzydko> mówi po polsku. Raczej >przeszkadzałoby im CO mówi.

                  MM malo zwraca uwage na tresc, bardziej na forme, moim zdaniem.
                  Ale mniejsza o to.
                  Najwazniejsze, ze przypomniales/as mi, ze przeciez Borejkowie kupuja Wyborcza!!
                  Co prawda nie dla politykowania, ale dla jolek i krzyzówek, ale wiadomo, ze to
                  tylko taka przykrywka dla agentów :)

                  Borejkowie sa wiec bolszewikami. Wyksztalciuchy stoja tam gdzie ZOMO,
                  niewlasciwie placza i odznaczaja sie wajdalizmem ;-DDDD
                  No i wreszcie rozwiazana zagadka - jako bolszewicy beda glosowac na PO. Bo tylko
                  te dwie partie sa w Polsce i tylko 2 skromne media.
                  Zueeeee, antypolskie PO-stalinowsko-wehrmachcie z jucha na rekach oraz dobre,
                  bohaterskie PiS z milym usmiechem na dzielnej grzywce z rodzimych konopii. A
                  odróznia sie wyborców tylko po tych ulubionych mediach wlasnie - czyli albo
                  ociekajaca krwia chrzescijanskich dzieci Gazeta Wyborcza dla UBeków - albo
                  szlachetne jak cyrkonia radio M. dla prawdziwych szczeropolskich chrzescijan :-)
                  Wszystko inne to fotomontaz.
                  Wygrales zagadke, wypadaloby Cie nagrodzic jakos rzeczowo.. moze gustowny
                  Koszyczek imienia Kotuli, wypleciony z jelitka i pociagniety pokostem z
                  Castoramy? :)
                  • airborell Re: Zagadka Rozwiazana! 02.05.10, 22:38
                    Mierzę inną miarą, bo uważam, że jeden jest inteligentniejszy od drugiego ;). Co
                    nie zmienia faktu, że bzdurzyć mu się zdarza.

                    Co do Wyborczej - nabijasz się, ale to przecież JEST jakieś wskazanie orientacji
                    politycznej, i to orientacji zupełnie przeciwnej do tej reprezentowanej przez
                    JK. O ile sobie dobrze przypominam, przez 20 lat III RP Wyborcza była w
                    nieustannej kontrze do projektów politycznych Kaczyńskiego, a Kaczyński do linii
                    politycznej Wyborczej. Nie wyobrażam sobie, żeby w domu, w którym się czyta i w
                    jakimś stopniu identyfikuje z Wyborczą, popierano Kaczyńskiego.

                    (Z tym że fragmenty o czytaniu Wyborczej to były OIDP gdzieś w połowie lat 90. -
                    od tego czasu Borejkowie mogli zmienić poglądy ;).
                    • lezbobimbo Re: Zagadka Rozwiazana! 02.05.10, 23:02
                      airborell napisał:
                      > Co do Wyborczej - nabijasz się, ale to przecież JEST jakieś >wskazanie
                      orientacji> politycznej,

                      E, nie zawsze, nie calkiem - mozna spokojnie gazety kupowac, po polityce
                      przebiegac nieuwaznym wzrokiem aby sobie cisnienia nie psuc, po czym zajmowac
                      sie lokalnymi dodatkami, rozrywka, pudelkowaniem..
                      Borejkowie kupuja te Wyborcza przede wszystkim dla jolek - nie sadze, ze n.p.
                      automatycznie cenia tez Wysokie Obciachy ;)

                      A nabijam sie oczywiscie z prosciuchnej dychotomii obecnej na wszystkich forach
                      o polityce w Polsce - czytajac te dzicze mozna odniesc wrazenie, ze istnieja
                      tylko te 2 wrogie sobie partie oraz 2 wrogie sobie media. NIC poza tym. Nuda i
                      zgroza zarazem.
                      • airborell Re: Zagadka Rozwiazana! 02.05.10, 23:33
                        > Borejkowie kupuja te Wyborcza przede wszystkim dla jolek - nie sadze, ze n.p.
                        automatycznie cenia tez Wysokie Obciachy ;)

                        Czyli już nie kupują ;).
                        • lezbobimbo Re: Zagadka Rozwiazana! 02.05.10, 23:45
                          airborell napisał:
                          > Czyli już nie kupują ;).

                          Kto ich tam wie.. ale wizja rozwiazanej zagadki nadal jest ponetna.

                        • anutek115 Re: Zagadka Rozwiazana! 03.05.10, 11:26
                          airborell napisał:

                          > > Borejkowie kupuja te Wyborcza przede wszystkim dla jolek - nie sadze, ze
                          > n.p.
                          > automatycznie cenia tez Wysokie Obciachy ;)
                          >
                          > Czyli już nie kupują ;).

                          A co, jolki już się nie ukazują? Serio pytam, bo też bardzo lubiłam, ale tylko
                          te "świąteczne", na całą stronę, a drukowanej "Wyborczej" w rękach od jakichś
                          dwóch lat (albo i więcej) nie miałam, to nie wiem.
                          • truscaveczka Re: Zagadka Rozwiazana! 05.05.10, 09:46
                            Jolki umarły. Teraz mozna je sobie za ciężką kasę w necie zamawiać.
            • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:34
              airborell napisał:

              > >> Ale nie sa dosc snobistyczni literacko - MM ceni przeciez doskonalos
              > c formy,
              > o tresc mniejsza (patrz neojezyckie popisy Ignaca albo konkursy poetyczne na je
              > j
              > wlasnej stronie itd).
              >
              > Hmm, ilu znasz polskich polityków, którzy tak bez przygotowania użyją cytatu z
              > Ujejskiego? (słynne "Inni szatani byli tam czynni"?). Za znajomość klasyki
              > polskiej literatury Kaczyński na pewno miałby plus.
              >
              >

              e tam. ja moge bez przygotowania palnac, ze "Asyryjczyk tak runal, jak wilk
              spada na trzody", aczkolwiek nie mam pojecia, kto to napisal, i kimz u diabla
              mialby byc Asyryjczyk (byl kiedys minister Syryjczyk, zdarzylo mi sie tez poznac
              Syryjczykow z Syrii, nawet ostatnio jadlem syryjskie slodycze, ale to wszystko
              nie zmienia faktu, ze po prostu mi sie ten cytat tlucze po glowie jak ziarnko
              grochu po pustej kwarcie (to zreszta tez cytat), i niczego nie dowodzi :)
              • anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 21:58
                ready4freddy napisał:

                > e tam. ja moge bez przygotowania palnac, ze "Asyryjczyk tak runal, jak wilk
                > spada na trzody", aczkolwiek nie mam pojecia, kto to napisal

                Byron. Teraz będziesz mógł cytować i z mądrą miną od razu autora podawać ;DD.
                • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:00
                  no wlasnie, Byron. skadinad widzialem jego grote rok temu tutaj nad morzem :)
                  mozna rzec, iz w uwielbieniu dla Cinque Terre zgadzam sie z lordem jegomoscia w
                  calej rozciaglosci.
                  ale dla mnie Odgen Nash, sie kojarzy znaczy. tzn. Nash robil sobie smichy hihy z
                  tego Asyryjczyka, stad tak dobrze pamietam cytat :) najsmieszniejsze jest to, ze
                  obu znam w tlumaczeniu Baranczaka, "antologia poezji angielskiej i
                  amerykanskiej", i "fioletowa krowa", to drugie o poezji niepowaznej :)
                  • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:07
                    Ogden, oczywiscie, nie Odgen.
                  • mamarcela Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:24
                    ready4freddy napisał:

                    > no wlasnie, Byron. skadinad widzialem jego grote rok temu tutaj nad morzem :)
                    > mozna rzec, iz w uwielbieniu dla Cinque Terre zgadzam sie z lordem jegomoscia w
                    > calej rozciaglosci.
                    > ale dla mnie Odgen Nash, sie kojarzy znaczy. tzn. Nash robil sobie smichy hihy
                    > z
                    > tego Asyryjczyka, stad tak dobrze pamietam cytat :) najsmieszniejsze jest to, z
                    > e
                    > obu znam w tlumaczeniu Baranczaka, "antologia poezji angielskiej i
                    > amerykanskiej", i "fioletowa krowa", to drugie o poezji niepowaznej :)

                    no to teraz pomyśl, jak rodzona (i bliska bardzo) siostra tłumacza Ogdena Nasha,
                    autora Fioletowej krowy, twórcy Biografiołów, Geografiołów i mnóstwa innych
                    absurdaliów - może uwierzyć, że Jarosław Kaczyński jest subtelnym erudytą, o
                    znakomitych manierach i wyrafinowanym dowcipie oraz zbawcą narodu polskiego????
                    • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:33
                      mamarcela napisała:
                      > no to teraz pomyśl, jak rodzona (i bliska bardzo) siostra tłumacza Ogdena
                      Nasha,> autora Fioletowej krowy, twórcy Biografiołów, >Geografiołów i mnóstwa
                      innych> absurdaliów - może uwierzyć, że >Jarosław Kaczyński jest subtelnym
                      erudytą, o> znakomitych manierach >i wyrafinowanym dowcipie oraz zbawcą narodu
                      polskiego????

                      Otóz to, otóz to - MM z aspiracjami ad astra i karmiona erudycja nie moglaby w
                      te nieslychane peany ku czci niezbyt rozgarnietego lobuza uwierzyc, chyba ze
                      zrobionoby jej lobotomie..
                      • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 23:53
                        No weźcie przestańcie ;). Nie porównujmy Kaczyńskiego do Barańczaka, tylko do
                        innych kandydatów na prezydenta. Komorowskiego, Napieralskiego, Pawlaka... Będę
                        się upierać, że na tym tle jest erudytą.
                        • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 00:04
                          airborell napisał:
                          Nie porównujmy Kaczyńskiego do Barańczaka, tylko do
                          > innych kandydatów na prezydenta. Komorowskiego, Napieralskiego, Pawlaka... Będę
                          > się upierać, że na tym tle jest erudytą.

                          Nie wierze, ze az tak zle z tamtymi panami. Widac dawno nie miales z erudyta do
                          czynienia? Komorowski mówi calkiem skladnie i da sie go sluchac bez odrazy, co
                          trudno powiedziec o JK.
                          I oczywiscie, ze porównujemy JarKacza do poziomu Baranczaka, bo MM jest jego
                          siostra - i o tym ten caly watek: MM ma wysokie aspiracje i przyklady prawdziwej
                          edukacji w swoim otoczeniu i wyniesione z domu. W zyciu nie nabralaby sie wiec,
                          ze dukanie, przekrecanie, obrazanie przeciwników i bzdury JarKacza to ma byc
                          erudycja i dobre wychowanie. Z MM sie nie zgadzam w wielu rzeczach i czesto sie
                          na jej nowa twórczosc wkurzam, ale nie wierze, ze upadlaby az tak nisko.
                          • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 00:54
                            > Nie wierze, ze az tak zle z tamtymi panami.

                            Bimbo, kiedy ostatnio słyszałaś Pawlaka albo Napieralskiego? ;)
                            Komorowski to insza inszość, przemówienia żałobne miał naprawdę
                            porządne.
                            • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 01:00
                              ginny22 napisała:
                              > Bimbo, kiedy ostatnio słyszałaś Pawlaka albo Napieralskiego? ;)

                              Z cala moja nadeta godnoscia i dziobem szejtanskim do góry twierdze, ze JarKacz
                              na niczyim tle i tak nigdy nie wypadnie jako erudyta, miąższ stanu ani doskonaly
                              mówca. Albo bedzie na tym samym poziomie klótliwosci i Furii-Gburii albo jeszcze
                              nizej.
                              • truscaveczka Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 05.05.10, 09:48
                                Ja, ja śledzę, co Pawlak mówi! Np. o e-patentach, wolnosci
                                oprogramowania, linuksie i innych ważnych sprawach.
                                Jarkacz jest wyrzygiwaczem nienawiści, a nie mówcą. Nawet jak
                                czochra kangury (widzieliście te zdjęcia?)
                            • kkokos Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 11:14
                              ginny22 napisała:

                              > Komorowski to insza inszość, przemówienia żałobne miał naprawdę
                              > porządne.

                              nie znasz się :)

                              fachowiec od marketingu politycznego smutno pokiwał głową w tv lub gazecie, już
                              nie pomnę - że przemówienie było ok, ale "głos marszałka był niedostosowany" do
                              sytuacji i do wypowiadanych słów. powinien był go obniżyć o oktawę, jak wszyscy,
                              a zachował się frywolnie i tego nie zrobił!
                              • anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 11:19
                                kkokos napisała:

                                > ginny22 napisała:
                                >
                                > > Komorowski to insza inszość, przemówienia żałobne miał naprawdę
                                > > porządne.
                                >
                                > nie znasz się :)
                                >
                                > fachowiec od marketingu politycznego smutno pokiwał głową w tv lub gazecie, już
                                > nie pomnę - że przemówienie było ok, ale "głos marszałka był niedostosowany" do
                                > sytuacji i do wypowiadanych słów. powinien był go obniżyć o oktawę, jak wszyscy
                                > ,
                                > a zachował się frywolnie i tego nie zrobił!

                                O, to, to!

                                W dodatku ma głos "na księżowską modłe" (na własne oczy to napisane w prasie
                                widziałam, nie pomnę gdzie) i drętwy jest, jak czyta.

                                Jakby nie czytał, a mówił, to by było źle, bo by się emocjom dał ponieść, jakby
                                ślozy lał to by było źle, bo by kłamał, że mu przykro (każdy przecież wie, że
                                jak ktoś nie był zwolennikiem Lecha Kaczyńskiego to się z jego smierci cieszył
                                jakby milion w totka trafił), ale że nie lał łez to też źle, bo się pozbawionym
                                uczuć jawił.

                                Innymi słowy - czegokolwiek by nie zrobił, fatalnym kandydatem na prezydenta
                                jest, znaleźć się nie umie i najlepiej byłoby, jakby się z polityki usunął.
                                Natychmiast.
                                • andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 11:41
                                  anutek115 napisała:

                                  >
                                  > Innymi słowy - czegokolwiek by nie zrobił, fatalnym kandydatem na prezydenta
                                  > jest, znaleźć się nie umie i najlepiej byłoby, jakby się z polityki usunął.
                                  > Natychmiast.

                                  Złośliwa jesteś!! Co stwierdzam z przyjemnością - akurat powyższy opis bardzo mi
                                  się spodobał :-)))
                                  >
                                  • anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:45
                                    andrzej585858 napisał:


                                    > Złośliwa jesteś!!

                                    No, ba! Dopiero teraz zauważyłeś? Się maskuję dobrze, znaczy.

                                    Co stwierdzam z przyjemnością - akurat powyższy opis bardzo m
                                    > i
                                    > się spodobał :-)))
                                    > >
                              • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 12:01
                                kkokos napisała:

                                >"głos marszałka był niedostosowany" do
                                > sytuacji i do wypowiadanych słów. powinien był go obniżyć o oktawę, jak wszyscy

                                mial spiewac jak Kapitan Nemo? :O
                        • slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 00:40
                          Hm... Komorowskiego widzialam i slyszalam zaraz po katastrofie i prawde mowiac, zdawalo mi sie, ze pokazal klase. Totalnie nie jest moim politykiem, ale pokiwalam glowa z uznaniem.
                          • lezbobimbo Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 00:45
                            slotna napisała:
                            > Hm... Komorowskiego widzialam i slyszalam zaraz po katastrofie i >prawde
                            mowiac, zdawalo mi sie, ze pokazal klase. Totalnie nie jest >moim politykiem,
                            ale pokiw
                            > alam glowa z uznaniem.

                            Bardzo podobne i pozytywne odczucia w tym momencie mialam. Tak ladnie powiedzial
                            o tym braku podzialów i zjednoczeniu wobec katastrofy, ze mialam nadzieje, ze to
                            naprawde w Polsce nastapi :)
                          • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 00:52
                            Nie znasz się, Komorowski za mało płakał i szat nie rwał. Nie nadaje
                            się na prezydenta w związku z tym ;)
                            • slotna Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 06:47
                              ginny22 napisała:

                              > Nie znasz się, Komorowski za mało płakał i szat nie rwał. Nie
                              nadaje
                              > się na prezydenta w związku z tym ;)

                              A moja mama wlasnie w zwiazku z tym stwierdzila, ze sie nadaje. Bo
                              woooow. I przez chwile nawet bylam gotowa przyznac jej racje ;)

                              Dzizas, jest piata rano, a ja pisze z lotniska... Nalog!
                              • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 10:39
                                > A moja mama wlasnie w zwiazku z tym stwierdzila, ze sie nadaje.

                                Żeby było jasne: to o rwaniu szat to nie ja. To opinia publiczna
                                na forach ;) Jak dla mnie p.o. prezydenta jest osobą, która w
                                takim momencie powinna zachować się godnie i spokojnie, więc Bronek
                                się wywiązał.

                                > Dzizas, jest piata rano, a ja pisze z lotniska... Nalog!

                                :)
                  • anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 11:23
                    ready4freddy napisał:

                    > ale dla mnie Odgen Nash, sie kojarzy znaczy. tzn. Nash robil sobie smichy hihy
                    > z
                    > tego Asyryjczyka, stad tak dobrze pamietam cytat :)

                    Mnie też Ogden się kojarzy, Ogden rządzi! Nie tylko w wypadku Asyryjczyków :))).
                    Bardzo przepadam za "To musi mieć coś wspólnego z mlekiem" (taki tytuł chyba,
                    mniej więcej ;)), porównanie starszego niemowlęcia z panem po spożyciu. Jako
                    współwłaścicielka ;))) trochę podrosniętych dzieci wyraźnie widzę, jak
                    porywająco prawdziwy jet to wiersz ;D.

                    najsmieszniejsze jest to, z
                    > e
                    > obu znam w tlumaczeniu Baranczaka, "antologia poezji angielskiej i
                    > amerykanskiej", i "fioletowa krowa", to drugie o poezji niepowaznej :)

                    To masz też jak ja!
            • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 02.05.10, 22:00
              Uuu, racja. Punkt dla Kaczyńskiego (w oczach MM).
    • dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 12:53
      Juz nie wiem, w ktorym watku dyskutowalismy o zawetowanych przez
      prezydenta Kaczynskiego ustawach, wiec wrzuce linka tutaj. same
      konkrety:)
      wyborcza.biz/biznes/1,101716,7811240,Prezydent_Polski_solidarnej__Gospodarczy_bilans_Lecha.html
      • jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 13:49
        Skoro już tak politykujemy sobie tutaj bez umiaru i bez cienia wstydu, dodam, iż mam pewną teorię na temat rozpętanej po katastrofie nagonki: rząd i wszelkie władze, zajmujące się skutkami wypadku zachowały się (moim zdaniem) bez cienia zarzutu: spokój, porządek, mistrzostwo logistyki, wszystko naprawdę na medal - w ekstremalnie trudnych warunkach, przyznajmy! Musiało zatem towarzystwo wzajemnej adoracji z okolic Jarkacza uderzyć czymś mocnym...
        Tak czy inaczej, pocieszają mnie nieco wyniki pierwszego po Smoleńsku sondażu, które opublikowała bodajże czwartkowa Wyborcza. Chyba wcale tak źle nie jest z naszym społeczeństwem.
        A propos jolki - już jej nie ma, zaiste. Ja tam wciąż opłakuję nieodżałowany Magazyn GW - dzisiejszy Duży Format. Format teraz znowu jakby wygiął się w stronę Magazynu (felietony etc.). Ale jolki zniknęły.
        • airborell Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:16
          Płacząc nad jolkami, należy wspomnieć jeszcze ich sąsiada z ostatniej strony,
          nieodżałowanego Probierczyka.

          Kompletnie nie rozumiem ich zniknięcia.
          • jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:29
            O, jak to miło, że ktoś jeszcze pamięta Probierczyka w dobie krótkiej, medialnej
            pamięci ;)). Fakt, po nim też łkam rzewnie. Dlaczego zniknął - może jemu się
            przejadło, a może redakcja uznała, że formuła się wyczerpała? Nie znam plotek
            środowiskowych.
            • anutek115 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:54
              jota-40 napisała:

              > O, jak to miło, że ktoś jeszcze pamięta Probierczyka w dobie krótkiej, medialne
              > j
              > pamięci ;)).

              Ja pamiętam! Co lepciejsze kawałki do dziś mam, pieczołowicie z gazety wycięte :))).

              I to też sądzę, że "Duży Format" ma się do "Magazynu" nijak...
              • jota-40 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 15:49
                Przybij piątkę, Anutku ;)).
                Dobrze, że ostał się Kalicki i Mann (nie pomnę jednak, czy Mann był już w Magazynie?). No i reportaże, last, but not least.
              • ready4freddy Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 15:54
                no wlasnie, Magazyn byl bardzo fajny, a potem rozbili go na kawalki, i to juz
                nie to samo.
      • andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 13:58
        dakota77 napisała:

        > Juz nie wiem, w ktorym watku dyskutowalismy o zawetowanych przez
        > prezydenta Kaczynskiego ustawach, wiec wrzuce linka tutaj. same
        > konkrety:)
        > wyborcza.biz/biznes/1,101716,7811240,Prezydent_Polski_solidarnej__Gospodarczy_bilans_Lecha.html

        jako komentarz pozwolę sobie na ponowne zacytowanie zdania wypowiedzianego przez
        Jerzego Szackiego , na pewno nie prawicowego historyka:

        "Proszę sobie choćby przypomnieć, jak pisano po lewej stronie o Lechu Kaczyńskim
        i jak pisze się teraz. Nie wiem, jak długo to potrwa, przecież sama jego
        prezydentura się nie zmieniła – będzie podlegała i musi podlegać ocenie. Byłoby
        absurdem, gdyby okoliczności śmierci i miejsce pochówku decydowały o tej ocenie
        i zamykały dyskusję. Musi to być jednak ocena rzeczowa, sprawiedliwa i wolna od
        małostkowości, która tak często cechowała krytykę zmarłego prezydenta, podobnie
        jak prawie cały nasz dyskurs polityczny."


        • dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:05
          Przedstawianie faktow ( taka i taka ustawa, w takim i takim czasie
          zawetowana)to chyba dosc rzeczowa ocena?
          • andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:26
            dakota77 napisała:

            > Przedstawianie faktow ( taka i taka ustawa, w takim i takim czasie
            > zawetowana)to chyba dosc rzeczowa ocena?

            Oczywiście że rzeczowa - istotny jest komentarz. Tylko że jak sama dobrze wiesz
            wizje ekonomiczne są tak bardzo od siebie się różniaće ze trudno powiedzieć tak
            naprawdę co jest psuciem gospodarki a co nie jest - podejrzewam że dla naszych
            liberalów gospodarczych model szwedzkiej gospodarki jest nie do przyjecia bo
            nadto opiekunczy.
            Ale w takich tematach to powinni wypowiadać się właśnie specjaliści.
            Tak jak właśnie pisze p. Szacki - bez małostkowości która cechowała zwłaszcza
            lewą stronę naszej sceny politycznej.


            • dakota77 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:35
              I w zalaczonym przeze mnie artykule wypowiadali sie ekonomisci.
              Rozumiem, ze to fakt pozbawiony znaczenia?
              • andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:41
                dakota77 napisała:

                > I w zalaczonym przeze mnie artykule wypowiadali sie ekonomisci.
                > Rozumiem, ze to fakt pozbawiony znaczenia?

                Czy ja coś takiego powiedziałem? Po prostu stwierdzam że opinie ekonomistów
                potrafia byc skrajnie różne - dlatego nie wypowiadam się bo sie na tym nie znam.
                Owszem mam obawy co do obiektywizmu GW akurat w kontekście tego co jest związane
                z oceną L. Kaczyńskiego - ale to już tylko moje przeczulenie.
                • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:52
                  Andrzeju, skoro sam piszesz, że opinie ekonomistów mogą być skrajnie
                  rózne, to dlaczego z automatu zakładasz, że ci z GW są wredni i
                  dlatego nieobiektywni? Może po prostu mają opinię inną niż
                  środowiska zbliżone do prezydenta?
                  • andrzej585858 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 15:57
                    ginny22 napisała:

                    > Andrzeju, skoro sam piszesz, że opinie ekonomistów mogą być skrajnie
                    > rózne, to dlaczego z automatu zakładasz, że ci z GW są wredni i
                    > dlatego nieobiektywni? Może po prostu mają opinię inną niż
                    > środowiska zbliżone do prezydenta?

                    Nie zakładam, ale pewnego rodzaju przeczulenie na opinie GW niestety występuje,
                    chociaz mam nadzieję że są już one całkiem bezpodstawne.
        • ginny22 Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 03.05.10, 14:09
          Jerzy Szacki jest socjologiem (historykiem idei). To tak dla
          porządku. I ma prawo do własnej opinii. Trudno dyskutować z tym, że
          nasza scena polityczna często bywała poniżej krytyki - bo bywała. Od
          prawa do lewa. A że po śmierci prezydenta nawet jego przyciwnicy
          polityczni zaczęli pisać o nim dobrze (zresztą głównie o jego
          zaletach własnych, a nie zaletach jako prezydenta) - cóż, taki mamy
          miły zwyczaj, że o zmarłych mówimy dobrze.
      • kindzie Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 04.05.10, 11:12
        dakota77 napisała:

        > Juz nie wiem, w ktorym watku dyskutowalismy o zawetowanych przez
        > prezydenta Kaczynskiego ustawach, wiec wrzuce linka tutaj. same
        > konkrety:)

        Nie byłam fanką Kaczyńskiego (choć uważałam, że byłby całkiem niezłym
        prezydentem, gdyby bardziej ulegał wpływom żony, a mniej brata), ale czuję do
        niego szczerą wdzięczność za blokowanie niebezpiecznych pomysłów Platformy:
        czyli na przykład ustawy o reformie służby zdrowia, ustawy o rentach czy
        nowelizacji ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jako socjalistka byłam
        tutaj całym sercem za Kaczyńskim.

        W wątku "Nowe standardy poezji patriotycznej" ktoś pisał, ze nie wyobraża sobie,
        aby Kwaśniewski postąpił tak jak Kaczyński z reformami Buzka. No cóż, wszyscy
        chyba powinniśmy żałować, że Kwaśniewski nie zablokował reformy (a właściwie
        rozpirzenia) edukacji oraz reformy systemu emerytalnego (której z kolei jedynym
        beneficjentem są prywatne fundusze emerytalne).
      • kindzie Re: Wybory prezydenckie a Borejkowie? 04.05.10, 11:23
        A swoją drogą, kiedy czytam zalinkowany przez dakotę artykuł i uświadamiam
        sobie, że teraz Platforma najpewniej nie będzie miała przeszkód, żeby przepchnąć
        te ustawy, to przechodzą mnie zimne dreszcze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja