toja737
02.09.10, 10:55
Czy się mylę?
W starej, kochanej Jeżycjadzie nasze bohaterki miały mnóstwo fantazji i kolorowych pomysłów. Proszę bardzo:
- Danka, pisała wiersze, i co z tego, że słabe,
- Aniela, poza fascynacją teatrem, miała też zdolności plastyczne o czym świadczy choćby opis jej pokoiku w KK -
papierowe kwiatki i ptaszki oraz dużo fantazji w dobieraniu strojów, co jest fajnie opisane na początku BBB,
- Ida również miała zdolności manualne (że też ona chirurgiem nie została!), jej serduszka są tak opisane (IS -
oczywiście), że sama bym chętnie takie kupiła i dziś :) a i później w N bodajże jej różowo-fioletowy pokój w klimacie
secesji,
- Kreski swetry, farbowane ciuchy, torba z dywanika... i nawet czekoladowy uśmiech na szarlotce :)
W ogóle przewijało się tam sporo barwnych, artystycznych dusz. Choćby ciotka Lila, Dambo w koszulce z
Kermitem, koledzy Julii...
A teraz co? Jest tyle możliwości, tyle gotowych wzorów, farb, koralików, warsztatów, a nikt już w Jeżycjadzie nie
robi na przykład kolczyków, nie maluje na szkle, nie toczy kubków z gliny, nie lepi aniołków z masy solnej itp.
Czyżby jeżycjadowa fantazja odeszła wraz z PRL-em?