Dodaj do ulubionych

OT - Jedzenie jest ważne

02.10.11, 22:24
Dużo ostatnio piszę się tu o jedzeniu. Zainspirowana zakładam osobny wątek, poświęcony jedzeniu. Co lubicie jesc? Czy lubicie i umiecie gotowac? Jeśli tak, to jakie potrawy? A może jesteście na tyle kreatywni, że wymyślacie właśne dania? Podzielcie się :)
Obserwuj wątek
      • emae Re: OT - Jedzenie jest ważne 03.10.11, 15:33
        Oj tam, oj tam - było tu już mrowie a mrowie off-topowych wątków i nikomu się przez to krzywda nie stała :) Moim zdaniem temat jest jak najbardziej na miejscu, przecież w Jeżycjadzie oni wszyscy ciągle jedzą (bo tak już zostali ukształtowani) ;)))
      • paszczakowna1 Re: OT - Jedzenie jest ważne 03.10.11, 16:18
        a) Czy ja dobrze rozumiem? Narzekasz, że ktoś zakłada wątek mogący (w twoim przekonaniu) zainteresować większość uczestników forum? No faktycznie, jak śmią, bezczelne.

        b) Który to z kolei twój post zawierający wyłącznie pretensje o to, że ci to forum szkodliwie wpływa na twoją delikatną męską psyche? Może pora na dłuższą przerwę od tak niszczących wpływów?

        c) Uprzejmie wyjaśniam: OT znaczy "off topic", czyli nie na temat. Jeśli jest w tytule wątku, to nie na temat forum, nie wątku. (Wskazówka - na wielu formach są całe wydzielone podfora oznaczone "off topic", co mogło było cię naprowadzić na właściwy trop.)
    • emae Re: OT - Jedzenie jest ważne 03.10.11, 15:43
      Ja uwielbiam - jeść, gotować, piec. Nawiązując do wątku o gazpacho - jest ze mnie karmicielka jak się patrzy, uwielbiam gotować dla kogoś, z największą radością uwodzę ukochanego moją kuchnią. Gdy zapraszam gości, na stół wyjeżdża przynajmniej jednodaniowy obiad. Zazwyczaj wymyślam własne dania, a nawet gdy robię coś według przepisu, muszę w nim coś pozmieniać :) Jakie potrawy? Przede wszystkim wegetariańskie, często z dużą ilością warzyw i pikantnych przypraw. Różne wariacje na temat makaronu, ryżu, ziemniaków. Naleśniki słone i słodkie. Uwielbiam smak pomidorowy, pieczarki, ser, kukurydzę, najczęściej używam tych dodatków, gdy przyrządzam swoje ulubione potrawy.
      • ateh7 Re: OT - Jedzenie jest ważne 03.10.11, 21:34
        Ja ostatnio przechodzę okres fascynacji kuchnia włoską i próbuję sobie gotowac makarony na różne sposoby. Generalnie lubię jesc. Gotowac nie lubiłam do pewnego momentu - dpopóki kojarzyło mi się to z zewnętrznym nakazem, że kobieta musi gotowac i musi to lubic, bo tak. Ostatnio spędzam sporo czasu w kuchni i gotuję, polubiłam to, choc za cholerę nie kiwnę palcem, jeśli mi się nie chce. Aha, i ja też polubiłam, gotowanie dla kogoś i zapraszanie gości na obiad :)

        No i z radoscią czekam na Boże Narodzenie - strasznie lubię wigilijne potrawy, różne ryby, pierogi z makiem i jabłkami, kapustę z grzybami i grochem (w ogóle kocham grzyby).

        Za nic nie zjem wątróbki, flaków, kaszanki czy jakiejkolwiek sałatki, zawierającej buraki (choc barsz lubię).
    • croyance Re: OT - Jedzenie jest ważne 04.10.11, 00:26
      Umiem piec jedno ciasto, tzw. murzynka, poza tym nie umiem i nie lubie gotowac. Czasem goruje zupe - wrzucam wszystkie warzywa, jakie mam pod reka, do gara, i jest zupa. Sniadan nie jem, jemy proste potrawy: kupujemy kawalek ryby i wkladamy do piekarnika, albo warzywa do woka i mieszamy. Lubie makaron ryzowy, uzywamy czesto rice cooker i gotujemy rzeczy na parze. Moja mama nigdy nie gotowala i nigdy sie nie nauczylam, nie mam pojecia, jak robic wiekszosc potraw :-/

      A jesc nawet lubie, ale po wielu latach weganizmu i pozniejszych wielu latach lenistwa przyzwyczailam sie jesc rzeczy proste, czesto wszystkie skladniki osobno: kasza gryczana z oliwa z oliwek, do tego jakies warzywa luzem.

      --

      Sprawdz, co slychac w Narnii
      • rannie.kirsted Re: OT - Jedzenie jest ważne 04.10.11, 01:17
        mam trzy dychy na karku a jedyne co umiem zrobic to makaron z sosem pomiorowym(pomidory z puszki dlugo gotowane z przysmazonym czosnkiem i oregano), steki z wolowiny, nalesniki i jajecznice. rosol mi wybitnie nie wychodzi. jedyna prawdziwa zupa jaka w zyciu ugotowalam to byla kartoflanka ze skwarkami - tyle ze nawet skwarki schrzanilam, bo nie odcielam skory:) zup typu wsypanie mrozonki do garnka nawet nie nazyam zupami, bo nie zasluguja na to miano.
        jezeli chodzi o uzywanie piekarnika to wylacznie do zapiekanek (ale nie makaronowo/miesno ziemniaczanych, tylko bulki z czymstam:) i pieczarek z zoltym serem. takze ogolnie - kulinarna porazka. duza w tym zasluga mojej mamy ktora gotowala i gotuje swietnie i zawsze wyganiala mnie z kuchni jak cos gotowala:D na studiach czlowiek zywil sie roznymi dziwnymi rzeczami, a teraz obiady jem w pracy. nie wiem kiedy naucze sie gotowac.
        • emae Re: OT - Jedzenie jest ważne 04.10.11, 06:55
          Dobry makaron nie jest zły :) A ja nie umiem zrobić steków z wołowiny, w ogóle z racji swego wegetarianizmu mam bardzo niewielkie doświadczenie w potrawach mięsnych (choć tak zupełnie źle nie jest).

          Najłatwiej nauczyć się gotowania, po prostu próbując :) Choćby zapiekanka makaronowa, o której wspomniałaś, jest niewiele trudniejsza w przygotowaniu od makaronu z sosem, wystarczy dodać kilka składników i wsadzić do piekarnika. Proste, a efektowne :) Tak naprawdę potrawy, których pewnie chciałabyś się nauczyć, są w większości łatwiejsze niż się zdaje.
          • ding_yun Re: OT - Jedzenie jest ważne 04.10.11, 11:08
            W domu nie nauczyłam się gotować, choć moi rodzice oboje gotują bardzo dobrze i lubią to robić. Mamie nigdy nie starczało cierpliwości dla moich powolnych poczynań i dociekliwych pytań, ojcu lepiej w ogóle nie podchodzić pod rękę kiedy jest zajęty działalnością twórczą. Obiady jadałam w szkole lub przychodziłam do domu na gotowe. Z jakiś przyczyn panowało u mnie w domu przekonanie, że ja się nie nadaję do prac domowych, mam dwie lewe ręce i w ogóle lepiej żebym czas spedzała na nauce, to przynajmniej w przyszłości może zarobię na gosposię, inaczej umrę z głodu. Uwierzyłam w to.

            Dwa pierwsze lata studiów spędziłam w akademiku z wyżywieniem, okazjonalnie przyrządzając tak złożone potrawy jak makaron z pesto lub pierś z kurczaka obsypana obficie ziołami prowansalskimi i zesmażona na wiór na patelni nieznacznie maźniętej oliwą (pani "całe-życie-na-diecie").

            Potem zaczęliśmy wynajmować mieszkania i traf chciał, że w pierwszym była duża, świetnie wyposażona kuchnia.
            Gotować nauczyłam się wyłącznie dzięki blogom kulinarnym. Serio przypuszczam, że gdyby nie one prawdopodobnie nadal oscylowałabym gdzieś pomiędzy jajecznicą a zupką z proszku. Postanowiłam kiedyś usmażyć bliny. Szukajac przepisu znalazłam przypadkiem blog White Plate, który spodobał mi się głównie z literacko-fotograficznego punktu widzenia. Dopiero potem naszła mnie refleksja, że jak tak ładnie można o tym napisać i tak ładnie to sfotografować, to może gotowanie nie jest wyłącznie smutną czynnością zniewolonych kur domowych. Niedługo potem obejrzałam film Julie&Julia w którym wszyscy rozpływali się z zachwytu nad boeuf bourguignon. Sprawdziłam co to takiego, przenalizowałam przepis krok po kroku i doszłam do wniosku, że podsmażenie paru rzeczy a następnie długie ich duszenie w największym garnku nie jest czymś, co mnie przerośnie. Wyszło super, a ja stwierdziłam, ze skoro umiem od pierwszego podejścia ugotować sztandarową potrawę kuchni francuskiej, to dam radę ze wszystkim. I tak się zaczęło. Na co dzień jem szybkie potrawy, głównie rybę pieczoną/kawałek mięsa z sałatką albo jakąś kaszę z warzywami, ale jak się uprę, ugotuję wszystko. I lubię to robić.
            • emae Re: OT - Jedzenie jest ważne 04.10.11, 13:55
              ding_yun napisała:

              > Z jakiś przyczyn panowało u mnie w domu przekonanie, że ja się
              > nie nadaję do prac domowych, mam dwie lewe ręce i w ogóle lepiej żebym czas spe
              > dzała na nauce, to przynajmniej w przyszłości może zarobię na gosposię, inaczej
              > umrę z głodu. Uwierzyłam w to.
              >

              Podobnie, podobnie. Zazwyczaj na wyrazy tego przekonania reagowałam jak najbardziej słusznym gniewem (niby kiedy miałam sprawdzać, czy się nadaję?). Nie wytrzymałam, jak przy moim ówczesnym chłopaku, późniejszym narzeczonym mama wyznała z rozbrajającym uśmiechem, że "dziewczyny w Krakowie to tylko zupki chińskie jedzą"! Było to o tyle niepotrzebnym i niemiłym kłamstwem, że 1) mama nie miała najmniejszych podstaw, by tak twierdzić, nie miała pojęcia o tym, co i kiedy jemy w tym Krakowie, przynajmniej ja jej o tym nie informowałam; 2) smaku zupki chińskiej to ja wówczas wręcz nie pamiętałam, a 3) najwięcej zupek chińskich w swoim życiu zjadłam właśnie w maminej kuchni, były kupowane przez nią samą jako rarytas, gdy nie miała pomysłu na obiad! Nie wytrzymałam i dość stanowczo zaprotestowałam przy gościu. Zresztą, on już wtedy dobrze wiedział, że potrafię znacznie więcej niż tylko zalać makaron wrzątkiem :)
            • rannie.kirsted Re: OT - Jedzenie jest ważne 04.10.11, 18:41
              o tak, Julie& Julia to chyba dla wielu film inspirujacy:D ja wymiekam zawsze przy tej scenie jak bohaterka przygotowuje sos holenderski do karczochow i oboje doslownie rozplywaja sie, jedzac to...wolowine po burgundzku zrobilam raz i oczywiscie musialam kupic jakas stara chabete, ktora mimo 3 godzin duszenia nie zmiekla za grosz- nigdy wiecej:D
              z ksiazek kucharksich bardzo lubie (ale na razie bardziej jako lekture, do gotowania potraw sie dopiero przymierzam...)poczciwa kuchnie polska, bo naprawde dokladnie podaje proporcje skladnikow i DOKLADNE przepisy co jak robic po kolei, wjakiej temperaturze. znalazlam tez takie fajne ksiazki z PRLU - "Kuchnia ze wszystkich stron swiata" i "Kolacja u kowalskich", czasem cos sobie z nich propbuje robic, jak mnie zaciekawi. zawsze tez z ciekawoscia czytam rubryke Agnieszki Kreglickiej w Wysokich Obcasach, choc wkurza mnie ze czasem pisze dosyc pretensjonalnie i afektowanie, ale moze to tylko moj odbior. przepisy sa ciekawe choc czesto dosyc drogie, no i nie kazdy do cholery lubi jagniecine, a jak u niej jest jakis przepis z miesem to na bank jagniecina:/ przepisy i teksty marty gessler w tej samej gazecie omijam z daleka
          • rannie.kirsted Re: OT - Jedzenie jest ważne 04.10.11, 18:28
            no na pewno nikt z nas nie rodzi sie zumiejetnoscia gotowania, ale ja musze powiedziec ze robilam wiele podejsc do roznych potraw i slabo mi to wychodzilo. steki wolowe jakos wychodza o ile jest to mlodziutka dobra wolowina, poledwica albo rostbef swietnej jakosci - bo to trudno spartolic po prostu. ale jak juz cos trzeba zamarynowac np, to mi marynata nie wychodzi i w efekcie mieso, mimo parunastu godzin przygotowytwania, jest do dupy. to samo amm z zupami, probowalam gotowac wiele zup, SCISLE wg przepisu mojej mamy - i dupa. jej wychodza a mnie wychodza jakies przedziwne w smaku lury. to juz wole pojsc do jakiejs stolowki i zjesc niz paprac sie w kuchni z mizernym efektem. za ryby sie nie bralam nigdy, bo nie lubie, po prostu, wieprzowiny i drobiu nie potrafie przyrzadzac, zresta nie przepadam za wieprzowina bo ma ten swoj charakterystyczny posmaczek. zapiekanki warzywne typu cukinia i cos w srodku to dla mnie czarna magia
        • bene_gesserit Re: OT - Jedzenie jest ważne 04.10.11, 19:59
          rannie.kirsted napisała:
          > takze ogolnie - kulinarna porazka. duza w tym zasluga mojej mamy ktora gotowa
          > la i gotuje swietnie i zawsze wyganiala mnie z kuchni jak cos gotowala:D na stu
          > diach czlowiek zywil sie roznymi dziwnymi rzeczami, a teraz obiady jem w pracy.
          > nie wiem kiedy naucze sie gotowac.

          Skonczysz jak siostry Borejko. Jak to bylo z tym morszczukiem? 'Bo jak sie posypie mąka, to nie przywiera'.
          ;)

          (Zapraszam na forum kuchnia ;)
          --
          squirrel9 na forum savoir-vivre: "Obawiam się, że jestes głupsza niz przypuszczałam."
          • verdana Re: OT - Jedzenie jest ważne 05.10.11, 15:48
            A u nas to jakos drogą osmozy przechodzi. Nie uczyłam syna gotować, córki tez nie - a umieją. W domu rodzinnym nie gotowałam noc - i jedynym problemem, jaki miałam na poczatku, bylo rozróżnianie gatunków miesa. Ale okazało sie,z e gotować umiem - sama nie wiem skąd.
            Tylko nie umiem nic zrobić wg. przepisu, poza ciastem.
            --
            Mops i kot

            img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
            • marajka Re: OT - Jedzenie jest ważne 05.10.11, 23:48
              Ja też tak miałam. Po prostu jakoś, jak przyszło zrobić np. rybę po grecku czy sznycle to wiedziałam jak. W końcu cżłowiek widzi z czego to zrobione, widział jak robiła mama albo tata. Czasem czegoś nie wiem to zapytam, ale ogólnie przyszło samo.
              --
              Słowa palą, więc pali się słowa...
            • staua Re: OT - Jedzenie jest ważne 06.10.11, 01:16
              Wejdz na forum Galeria Potraw (mozna przez forum Kuchnia), tam sa same przepisy. Niektore rewelacyjne, z ktorych korzystalam wiele razy.
              --
              "A large population of people, often with well-developed literary and scholarly tastes, [...] have been educated far beyond their capacity to undertake analytical thought" - Richard Dawkins
        • rannie.kirsted Re: OT - Jedzenie jest ważne 06.10.11, 00:36
          boze! zapomnialam napisac o mojej popisowej i ukochanej potrawie czyli frytkach. co tam ze poinnam trzymac sie niskiego indeksu glikemicznego. frytki rzadza! dobra odmiana ziemniakow, dokladne osuszenie pokrojonych ziemniakow, wrzucenie na bardzo goracy olej i otrzymuje sie jak dla mnie potrawe idealna. frytki to dzielo szatana...
    • paszczakowna1 Re: OT - Jedzenie jest ważne 04.10.11, 12:09
      Za gotowaniem nie przepadam. Umiem nawet (o tyle, o ile), ale nie lubię (i ostatnio na szczęście nie muszę). Co natomiast naprawdę lubię (i umiem), to piec ciasta. Tyle, że a) nie mam czasu, b) nie powinnam tuczyć rodziny (ani siebie). Ale nawet przepisy lubię sobie poczytać (ostatnio 'chodzi po mnie' tort bezowo-kawowy).
      • rannie.kirsted Re: OT - Jedzenie jest ważne 04.10.11, 18:31
        nooo, w swietle tego jak nas (od niedawna stosunkowo) strasza widmem cukrzycy typu 2, czyli tej ktora bierze sie od zarcia cukru, biedne poczciwe ciasta odeszly w zapomnienie:( nawet na swieta ludziom sie nie chce piec tylko kupuja wstretne gotowce
    • kajaanna Re: OT - Jedzenie jest ważne 05.10.11, 20:21
      Kocham pichcenie. Chyba nawet bardziej, niż samo jedzenie. Jestem jedną z tych, dla których pojęcie "sztuka kulinarna" akcentowane jest na słowie "sztuka".

      Gotować nauczyłam się w czasie studiów (połowa lat '80), kiedy zrozumiałam, że za pomocą przypraw można stworzyć coś niebanalnego z najprostszych składników. I do dziś z zapałem eksperymentuję. Czasem wpadam w fazy na np. kuchnię marokańską albo dla odmiany wege, czytam zarówno książki, jak i blogi kulinarne, w których znajduję coś dla siebie. I choć najbardziej lubię gotować dla przyjaciół, to nawet dla siebie - samo układanie menu, dobieranie produktów, kombinowanie, czy dodać tych ziół, czy innych - jest dla mnie odpoczynkiem.
    • marajka Re: OT - Jedzenie jest ważne 05.10.11, 23:45
      Lubię makaron. I makaron. Czy mówiłam o makaronie? Lubię próbować na różne sposoby, z różnymi sosami. Ostatnio ogtuję z brokułami i sosem śmietanowym.
      Kasze. Zasmakowałam w Zakopanem gdzie jest fajna knajpka z kaszami, w Krakowie też znalazłam. W Z. moja ulubiona to jęczmienna z kurczakiem curry, cebulą, czarnymi oliwkami (to zapieczone) i sosem czosnkowym. I pyszna też z kiełbasą i suszonymi śliwkami.
      Ryby. Pod każdą postacią.
      Zupy-kremy: z groszku, brokułów, kalafiora.

      Uwielbiam też programy o gotowaniu, tylko nie moge oglądać głodna.
      --
      Słowa palą, więc pali się słowa...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka