Dodaj do ulubionych

"Bijacz" robi karierę...

07.10.11, 19:50
Widzieliście, że tak delikatnie spytam?

www.youtube.com/watch?v=t4auUyjRRAc
Ja tę książeczkę lubiłam. A jednak została niekrycie skrytykowana.

* A cała sprawa zainteresowała mnie, bo mój brat chodzi i śpiewa sobie "Bijacz" co jakiś czas. W końcu zapytałam go, czy na pewno jest przy zdrowych zmysłach, bo może ćwiczenia z anatomii go wpędziły w szaleństwo. No i "bijacz" to "bitch".
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: "Bijacz" robi karierę... 08.10.11, 00:43
      Uh, uh, co za okropny post-mtvowski sposob przedstawiania tresci. Dowcip żenujący, merytoryki - zadnej. Gdyby mi sie chcialo logowac, napisalabym cos o stracie paru minut na ogladanie polowy wystepu Śmiesznego Wyluzowanego Wykulowanego Prze-Gościa.
      • kkokos Re: "Bijacz" robi karierę... 08.10.11, 22:10
        > Jak to mówi młodzież, bo wszak młodzieżą jestem, nieprawdaż - żal pe el ;P

        najwyraźniej nie jesteśmy - już nie mówi :( :(

        ale to:

        sfgospel.typepad.com/.a/6a00d8341ce22f53ef011168c500d4970c-popup
        trzyma się mocno :)
        • verdana Re: "Bijacz" robi karierę... 09.10.11, 11:06
          Filmik idiotyczny. Ale gdy sobie posluchałam tresci książeczki, to aż mnie zatrzęsło. Książeczka dla szesciolatkow, gdzie dorośli są kompletnie obojetni, gdzie wręcz zniechęca się do szukania pomocy u nich, a zachęca do postawienia się silniejszemu agresorowi. Cóż, zazwyczaj takie zachowanie kończy sie masakrą, a nie nawroceniem.
          • hermilion Re: "Bijacz" robi karierę... 19.10.11, 11:16
            Zapomniał wół jak cielęciem był.

            Tak było - i zapewne dalej tak jest - nikt nie lubi 'donosicieli' .. a tak
            właśnie zostanie ocenione zachowanie dziecka, które będzie szukało
            pomocy u rodziców, nauczycieli etc.

            Nie abym to pochwalał - ale tak właśnie jest - musisz sobie poradzić
            sam inaczej nie będziesz poważany w szkole.

            • mama_kotula Re: "Bijacz" robi karierę... 19.10.11, 11:25
              hermilion napisał:
              > Tak było - i zapewne dalej tak jest - nikt nie lubi 'donosicieli' .. a tak
              > właśnie zostanie ocenione zachowanie dziecka, które będzie szukało
              > pomocy u rodziców, nauczycieli etc.

              Kogo masz na myśli, mówiąc "nikt"?
              I jeśli "nie pochwalasz, ale tak własnie jest" - to dlaczego nie promować postawy odwrotnej? Nie robić czegokolwiek w kierunku zmiany tego? Dlaczego nie uczyć dzieci, że zwrócenie się o pomoc nie jest "donosicielstwem"? Bo tak było zawsze? Pffft.


              > Nie abym to pochwalał - ale tak właśnie jest - musisz sobie poradzić
              > sam inaczej nie będziesz poważany w szkole.

              Gorzej, jak ktoś sobie nie będzie w stanie poradzić sam. I z całym swoim honorem i poważaniem wyląduje na OIOMie. Tak, wiem, nie pochwalasz, ale tak właśnie jest...
              • ding_yun Re: "Bijacz" robi karierę... 19.10.11, 12:06
                Stawianie znaku równości pomiędzy szukaniem pomocy w trudnej sytuacji u dorosłych, a podłym donosicielstwem nie mającym na celu niczego poza zaszkodzeniem komuś jest po prostu chore. Wmawianie dziecku, że musi sobie poradzić samo z przemocą, bo inaczej będzie gówno wartą skarżypytą i nikt nie będzie go lubił jest czymś, co doprowadza mnie do białej gorączki. A jest na to w polskich szkołach ciche przyzwolenie - wiesz czemu? Z lenistwa i niedouczenia wielu pedagogów, którzy kompletnie nie mają pomysłu jak sobie poradzić z przemocą fizyczną i psychiczną wśród swoich uczniów i wolą udawać, że nie wiedzą, co się dzieje. Zresztą podobnie w Polsce jest traktowane poinformowanie stosownych służb na temat tego, że ludzie pod blokiem uproczywie parkują tak, że nie da się przejść, że sąsiad bije żonę albo wsiada pijany na kierownicę. Wolimy udawać, ze nic nie widzimy, czekać, aż samo się załatwi i wygodnie ugłaskiwać sumienie przekonując się, że przecież nie będziemy donosić. A szkoła jest pierwszym polem, na którym się tego uczymy. Do tego jeszcze jest przyzwolenie na żerowanie na pracy bardziej pracowitych kolegów - bo przecież jak nie dasz odpisać, to jesteś niekoleżeński. I nauczyciele tego też nie widzą, więcej: jest im to czasem na rękę. U mnie w gimnazjum gdy któremuś nie chciało się męczyć z uczniem mającym same jedynki, to sadzał taką osobę koło prymusa na sprawdzianie, albo zlecał jej wykonanie z jakąś dobrą z danego przedmiotu osobą pracy na ocenę, oczywiście wspólną dla dwójki. I udawał że nie wie, kto jest autorem sukcesu.
                Ulało mi się, ale jak słyszę takie teksty o donosicielstwie, szacunku i skarżeniu, to mi się robi niedobrze.
                • verdana Re: "Bijacz" robi karierę... 19.10.11, 13:30
                  iekawe, a dorosłym nikt nie mowi, ze mają sami pobić bandytę i ze jak widzą złodzieja, to nieładnie jest donosić na policję...
                  A od dzieci nalezy tego wymagać? A szczególnie wymagać tego, aby nie informowac pani czy rodziców, ze ktoś inny jest krzywdzony. Co tam, dzieewczynka jest bita i przezywana, ale człopczyk szlachetny popatrzy i pójdzie, a donosicielem nie zostanie.
                • mama_kotula Re: "Bijacz" robi karierę... 19.10.11, 13:57
                  Cytat
                  A jest na to w polskich szkołach ciche przyzwolenie - wiesz czemu? Z lenistwa i niedouczenia wielu pedagogów, którzy kompletnie nie mają pomysłu jak sobie poradzić z przemocą fizyczną i psychiczną wśród swoich uczniów i wolą udawać, że nie wiedzą, co się dzieje.


                  Mi to mówisz? Moje dziecko na pytanie "dlaczego nie powiedziałeś pani, że XXX ci dokucza?" odpowiada "a co to da?".
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka